Skocz do zawartości
Questyle preorder Czytaj więcej.. ×
Astell & Kern Diana by Jerry Harvey Audio - preorder Czytaj więcej.. ×
Witax

Fanklub Beyerdynamic

Rekomendowane odpowiedzi

Hmm ... nie doczytałem że słuchawki są, niedawno 04.05, w sklepie kupione

i masz na nie gwarancję.

Rada jest jedna - idź do sklepu i zareklamuj.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Na filmie widać jak babka z ekipy sprzętowej robi efekty...a na głowie ma DT100...prekursor DT150...zawodowcy wiedzą co najlepsze....

I walić opinie pseudo audionanika....chłop ma czasem dobre wpisy, ale te o DT150 wybitnie nie trafione....

Musi udać się na lekcję słuchu do Depeche Mode....a to kosztuje....he,he.

No chyba że ma lepszy słuch od gości z Deoche Mode...to słuchamy jego przebojów.....ha,ha.

 

Edytowane przez Soundman1200

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Ciekawa konstrukcja - pseudo audionanik :woot:.

Dla osoby (mam wątpliwości czy to babka) w białej koszulce ważniejsze było raczej jaką piankę lub żel do włosów położyć na głowę niż słuchawki... he he... z resztą w tamtych czasach nie było dużego wyboru. 

 

Oczywiście dt150 miażdżą wszystko poza k701 i słuchawkami bhp.

Edytowane przez audionanik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na koncercie Biohazard też miał gość za konsolą DT150, a w hali Wisły była jedna wielka kakofonia, po której 3 dni piszczało mi w uszach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tutaj depeche maja grado:

 

 

Ale to takie szpece od sluchawek ze Gore nosi prawa na lewa :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Spawn napisał:

Tutaj depeche maja grado:

 

Ale to takie szpece od sluchawek ze Gore nosi prawa na lewa :D

No bo to Anglia, a tam ruch lewostronny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moVktkpTURBXy8yYWY2OWVjMDkyOTFlNGZmOTM5Y

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byrony na kablu od niedawna u mnie. Szukałem od jakiegoś czasu jak najlepszych budżetowych (<200) doków, no i trafiłem w 10 (właściwie dzięki rekomendacji na Audiofanatyku na nie zwróciłem uwagę). Bardzo solidne i chyba niedoceniane słuchawki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pewnie za tanie.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy ktoś wie jak zapobiec ścieraniu się białych napisów z modelu DT990? Wiem że to powszechny problem, ale może ma ktoś jakąś radę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie mijają dwa tygodnie mojej przygody z czterema modelami Beyerów : od czystej klasyki (DT770/80) poprzez hit nad hity (DT990/PRO) i niby model streetowy (COP) a kończąc na T70. Każdy z nich ma inne pady, więc "padswaping" - oczywisty :)

 

Tak naprawdę z każdym dniem utwierdzałem się w przekonaniu, że zwycięzca może byc i jest tylko jeden : T70. W każdym aspekcie jest najlepszy. Ale tylko pod jednym warunkiem : z padami od COP. Właśnie takowe kupiłem na stałe i ... jakoś na razie nie widzę potrzeby zmiany słuchawek na jakiekolwiek inne. Na oryginalnych padach T70 są .. hm... trudnosłuchalne (to eufemizm).

 

COP - dla mnie pomyłka do sprzętu stacjonarnego. Obnaża je w sposób okrutny. Nie do końca chwytam powodu dla którego są wmontowane 4 poziomy "ubasowniena" - jeśli dwa skrajne są bez sensu... Gdyby wybrano cos pośredniego pomiędzy poziomem 2 i 3 to ... byśmy doszli prawie do poziomu DT770/80. No właśnie - prawie.  Natomiast do telefonu COP - całkiem OK. Ale nie za pieniądze za które można mieć DT770/80, które są dla mnie do bólu poprawne. No i DT990/PRO. ...największe rozczarowanie. Szukałem słowa aby jednym je nazwać : i jest to słowo EFEKCIARSTWO. Niby solidny bas, niby super góra ale... coś jakby "za bardzo". Po założeniu na głowę T70/COPpad nagle wszystko się stało jasne, przejrzyste, przestrzenne, otwarte, precyzyjne. O super podstawie basowej.  Idealne rozróżnienie brzmienia basu, stopy perkusji, uderzeń konga. Po prostu super. Nie bardzo wiem co może być lepiej. Najlepiej to porównać do obrazu TV : plazma a OLED. Plazma to taki 990/PRO - efektowny obraz ale za bardzo efekciarski. A T70 to czysta precyzja, czystość OLED'u. I mam gdzieś  sztuczny nastrój, zamglony obraz. Liczy się realny obraz nagrania a nie dodatkowe odczucia kreowane przez słuchawki a nie artystę. I co ciekawe takie same odczucia miałem słuchając Sade, Klausa Schulze, Nilsa Frahma czy Supertramp albo Deep Purple. Każdy grał inaczej ze swoim charakterem, smaczkami. T70 nie dodawało niczego od siebie. 

 

Nie potrafię nazwać słowami audiofilskimi (headfilskimi) swoich odczuć ale po prostu T70/COPpad to jest dla mnie, przynajmniej na razie, end of the game.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, slavo1 napisał:

Najlepiej to porównać do obrazu TV : plazma a OLED. Plazma to taki 990/PRO - efektowny obraz ale za bardzo efekciarski. A T70 to czysta precyzja, czystość OLED'u. I mam gdzieś  sztuczny nastrój, zamglony obraz.

Eee... sorry, ale nie zgodzę się z tym, co napisałeś i chyba nikt znający się w temacie video również. Po pierwsze, to ekran plazmowy zawsze był niedościgniony pod względem naturalności i wierności obrazu, dlatego w reżyserkach zastąpił wysłużony kineskop, który notabene też był przez wiele lat wzorcem, nawet LCD nie miały startu do staruszka. Po drugie, jeszcze się nie spotkałem ze stwierdzeniem, że plazma jest "efekciarska", bo niby w czym?! W tym, że wyświetla naturalny, miękki i nie przerysowany/cyfrowy obraz, że czarny jest czarny i ma bardzo dobrą gradację, kolory soczyste i wierne, bez przekłamań?! Jedynie biel nie jest idealnie biała w plazmie, ale w OLED-zie też nie jest i gradacja czerni również. Postaw obok siebie dobrą plazmę i OLED-a (FH nie 4k), a się przekonasz, że ani jeden, ani drugi nie jest "efekciarski" w normalnych ustawieniach i tak na prawdę, nie odbiegają od siebie jakością obrazu. :)

 

Przepraszam za offtop ;)

Edytowane przez neonlight
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie slavo1 trochę pojechał z tymi porównaniami słuchawek do TV...plazma była the best i basta...he,he.

Przekładając to na świat słuchawek , plazma = bardzo muzykalne, barwne w odbiorze, naturalnie grające słuchawki....coś jak Audeze dla mnie.

T70 za to, jak dobry LCD w 4K, super rozdzielczość, ale za grosz nasycenia, barwy i ciepłoty przekazu plazmy = Audeze.

Widać takie ma preferencje, bo co by nie mówić DT990pro są świetne, łączą muzykalność z dobrą rozdzielczością .

T70 to brzytewki Tesli, imponują rozdzielczością i przejrzystością odbioru ale do prawdziwej muzykalności im daleka droga.

 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, slavo1 napisał:

Liczy się realny obraz nagrania a nie dodatkowe odczucia kreowane przez słuchawki a nie artystę.

Przecież t70 mają adhd na górze, a na dole są po operacji liposukcji.

Nie chodzi tylko o ilość ciśnienia akustycznego jaki wytwarzają w poszczególnych zakresach, ale też o "dodatkowe odczucia kreowane przez słuchawki" - t70 są podbarwione na górze - nadaktywne. To nie są naturalnie grające słuchawki, choć przyznam, sroce spod ogona nie wypadły.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@neonlight, @Soundman1200 , @audionanik święte słowa,

a już się chciałem rozpisać i błysnąć wiedzą ...:P

Kolegę trochę poniosło, może ze względu na zbytnie

skumulowanie doznań muzycznych.;)

Co do 990 zgodzić się nie mogę, mam i ten model doceniam.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeden offtop - Kiedy w siedzibie Sharpa z kolegami z forum hdtvpolska oglądaliśmy nowe modele z Łysomic Sharpa mieliśmy do porównania kilka nowych modeli, to oczywiście wywiązała się dyskusja nt Plazma vs LCD. Każdy został przy swoim zdaniu. Amatorsko mocno interesowałem się kilka lat tym zagadnieniem - ale nie jestem juz freakiem TV :)Dla mnie zawsze, ZAWSZE, plazma była zamglona, za woalką, z rozmytymi krawędziami, podbarwiona, przekolorowana, sztuczna, mdła (słodyczą),właśnie efekciarska. Czy to był słynny Pioneer 42, czy późniejsze Samsungi. Z tego co wiem - to właśnie w studiach  TVN24 jako monitory zostały wymienione wtedy pioneery na Sharpy z Łysomic. Jeden z nich u mnie grał przez kilkanaście lat, profesjonalnie ustawiony i porównywałem go z tak samo ustawionymi plazmami moich braci. Cóż - jeden woli żonę inny teściową. Ja zostałem przy LCD.

 

A wracając do naszych baranów (jak mawiają francuzy) T70 - na stockowych padach trudne do słuchania. Ale na prawdę dajcie im szanse i posłuchajcie na padach od COP. Nagle pojawiły się dolne rejestry, które można swobodnie śledzić, góra się stonowała ale to nie znaczy, że przestała być (znowu) precyzyjna.  Na padach COP to całkiem inna bajka. Wolę wierność przekazu rozumianą nie jako "barwne" "naturalne", "ciepłe" ale jako precyzyjnie oddające myśl/zamysł twórcy. I to niezależnie od tego czy smęci Sade czy łoją Purple, dozuje smaczki Bryan Ferry , Yello czy Nils Frahm. Nie słucham zasadniczo klasyki - może stąd moje preferencje. Na pewno konsekwencją mojej oceny jest skutek chwili przejścia z Sennheiser 265 Linear na DT770/80. A T70 grają "jeszcze bardziej". Chirurgiczna, realistyczna, studyjna, analiza przekazu jest dla mnie atutem. Lubię wiedzieć  "co poeta miał na myśli" niż szukając ujednolicenia, dopasowania do moich preferencji.

 

A DT990/Pro tak mnie rozczarowały... ale dam im jeszcze dzisiaj szansę. Ostatnią.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nic nie napisałeś o źródle, torze, który, jak zawsze, jest bardzo istotny

dla brzmienia nauszników.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, slavo1 napisał:

Jeden offtop - Kiedy w siedzibie Sharpa z kolegami z forum hdtvpolska oglądaliśmy nowe modele z Łysomic Sharpa mieliśmy do porównania kilka nowych modeli, to oczywiście wywiązała się dyskusja nt Plazma vs LCD. Każdy został przy swoim zdaniu. Amatorsko mocno interesowałem się kilka lat tym zagadnieniem - ale nie jestem juz freakiem TV :)Dla mnie zawsze, ZAWSZE, plazma była zamglona, za woalką, z rozmytymi krawędziami, podbarwiona, przekolorowana, sztuczna, mdła (słodyczą),właśnie efekciarska. Czy to był słynny Pioneer 42, czy późniejsze Samsungi. Z tego co wiem - to właśnie w studiach  TVN24 jako monitory zostały wymienione wtedy pioneery na Sharpy z Łysomic. Jeden z nich u mnie grał przez kilkanaście lat, profesjonalnie ustawiony i porównywałem go z tak samo ustawionymi plazmami moich braci. Cóż - jeden woli żonę inny teściową. Ja zostałem przy LCD.

 

A wracając do naszych baranów (jak mawiają francuzy) T70 - na stockowych padach trudne do słuchania. Ale na prawdę dajcie im szanse i posłuchajcie na padach od COP. Nagle pojawiły się dolne rejestry, które można swobodnie śledzić, góra się stonowała ale to nie znaczy, że przestała być (znowu) precyzyjna.  Na padach COP to całkiem inna bajka. Wolę wierność przekazu rozumianą nie jako "barwne" "naturalne", "ciepłe" ale jako precyzyjnie oddające myśl/zamysł twórcy. I to niezależnie od tego czy smęci Sade czy łoją Purple, dozuje smaczki Bryan Ferry , Yello czy Nils Frahm. Nie słucham zasadniczo klasyki - może stąd moje preferencje. Na pewno konsekwencją mojej oceny jest skutek chwili przejścia z Sennheiser 265 Linear na DT770/80. A T70 grają "jeszcze bardziej". Chirurgiczna, realistyczna, studyjna, analiza przekazu jest dla mnie atutem. Lubię wiedzieć  "co poeta miał na myśli" niż szukając ujednolicenia, dopasowania do moich preferencji.

 

A DT990/Pro tak mnie rozczarowały... ale dam im jeszcze dzisiaj szansę. Ostatnią.

To jak się tak T70 podobają to warto posłuchać T90 lub DT1990,  jeszcze więcej podobnego dobra w przekazie co T70.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

T70 miałem krótko, na stockowych padach i rekablowane. Nie cięły górą, ba - dźwięk wydał mi się gładki z tego co pamiętam (może rekabling?) :D ale że grały neutralnie, no nie powiedziałbym, po nich HM5 (choć one też chyba trochę ewoluowały w miarę upływu lat, nieco je chyba dźwiękowo zmieniali i te najnowsze sztuki są jaśniejsze ale głównie przez pik na wyższej średnicy w okolicach 5-6 kHz) były wyraźnie ciemniejsze, grały trochę jak ze studni (choć to faktycznie pewna przypadłośc Brainwavzów) i mocno skomasowanym dźwiękiem. Właśnie T70 mnie bardzo urzekły lekkością grania, ale wszystko ma swoją cenę - tu odchudzenie brzmienia. Wydały mi się chyba nieco podkolorowane też. 

 

Dziś przesłuchałem o wiele więcej nauszników (choć do niektórych forumowiczów mi wciąż daleko) i takie T1 rev1 (bo 2 gen nie znam) to jak dla mnie referencja jeśli chodzi o neutralność. Czemu? Bo własnie dźwięk jest nasycony na średnicy i ta średnica jest, hmm, jakby tu opisać, jeden napisze że nudna, drugi że profesjonalna (patrz: recka Audiofanatyka) i ja mam podobne odczucia właśnie. T1 właśnie, mam wrażenie, bardzo mało od siebie dodają, ze wszystkich słuchawek co miałem - najmniej. Na pierwszy rzut ucha mogą się wydać nieciekawe, bez bajeru żadnego, ochów i achów. Idealne? A które słuchawki takie są? Według mnie góra miejscami bywa nadpobudliwa (jak to w Teslach), bo już bas jest świetny - ile trzeba i gdzie trzeba + nisko schodzi. Ogólne wrażenia to zanurzenie się w dźwięku jak w mało których innych słuchawkach, tylko trzeba oczywiście taki przekaz lubić i docenić. 

 

Teraz mam na głowie Kennertony Magister, które grają bardzo barwnie, tak trochę specyficznie-płasko (pierwsze wrażenie jest neutralnie, ale właśnie nie do końca, trochę jednak efekciarsko, wokale i gitary potrafią się wybić, raczej nie bas czy góra), dźwięk budują zupełnie inaczej niż Beyery T1. Inna konstrukcja, inne pady, ale welury w przypadku Kennertonów masakrują dźwięk, myślę, że to samo zrobiłaby skóra z T1-kami. Dlatego w sumie nie dziwię się, że dobieranie padów może sporo wnieść. W każdym razie, podobnie T70 były chyba trochę efekciarskie właśnie, choć na pewno czyste i kto wie, potencjał na mody pewnie spory. 

 

Kennertony to świetne słuchawki btw :) Tylko czy do końca neutralne? Właśnie. 

Edytowane przez Undertaker
  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@soundman1200 - no takie (prawie) były plany.... kupiłem nawet  DT1770, ale okazało się,  że sklep był fejkowy. Na szczęście z karty mi nie pobrali i ... trafiło na T70.  Po doświadczeniach z DT990/Pro troche się boje otwartych, ale w Tesli.. hmm..

 

@undertaker - Być może po upływie gwarancji zacznę się bawić w modowanie (jak zdobędę gdzieś np. walnięte DT880 - to budy mają prawie identyczne do DT1990) a i rekablowanie jest w planie. Mam od dwóch ponad lat kilkadziesiąt metrów  OHNO OFC 6N solidcore wyszarpane z Belkina i grzecznie czekają :)  za kilka złotych za metr :)

 

@chicco99 - gram z dziurki wzmacniacza 30 letniego. Doszedł właśnie kolejny tym razem..... 40 letni z preampem (do ew.podłączenia wzmacnicza dedykowanego, jeśli dziurka mnie nie zadowoli)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, slavo1 napisał:

gram z dziurki wzmacniacza 30 letniego. Doszedł właśnie kolejny tym razem..... 40 letni z preampem (do ew.podłączenia wzmacnicza dedykowanego, jeśli dziurka mnie nie zadowoli)

 

Też mam trochę staroci i z tym bywa różnie ... w moich piecach dziurki są słabe.;)

Moje 990-ki grają przeciętnie, będąc w nich.

Rozkręcają mi się dopiero z X1s i dobrym transportem CD.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, chico99 napisał:

 

Też mam trochę staroci i z tym bywa różnie ... w moich piecach dziurki są słabe.;)

Moje 990-ki grają przeciętnie, będąc w nich.

Rozkręcają mi się dopiero z X1s i dobrym transportem CD.

 

Dlatego obawiając się, że wyjście słuchawkowe będzie so-so, to kupiłem 40 letni wzmacniacz z wyjściem pre-amp, co by w razie potrzeby dokupić rHeada :) . Wczoraj w przerwie meczu posłuchałem kilkanaście minut DT990/Pro - i potwierdzam, gdybym nie miał T70 to na nich by się skończyło. Są baaaardzo efektowne. Choć w dole się trochę gubią i bumią. Nie to co T70 :)  No tych to się nie da wyprowadzić z nerwów. (ale cały czas : na padach COP -żeby było jasne). Jako transport czeka Pioneer DVD535.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

BD wypuszcza kablową wersję Aventho . Również z personalizacją dźwięku.
Poza tym pojawiła się bezkablowa wersja Amiron Home - Amiron Wireless.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez Sagaris
      Witam wszystkich po kolejnej długiej przerwie
       
      Poszukuję obecnie słuchawek nausznych przenośnych w kwocie 100-250 zł. Poprzednie AKG K403, które niestety zgubiłem, uwielbiałem za małą wagę i malutkie wymiary po złożeniu. Słuchawki będą użytkowane na co dzień w komunikacji miejskiej, stąd zależy mi na izolacji od otoczenia (nie musi być całkowita, ale tak z 50-70%) i podczas dłuższych podróży, więc bardzo przyda się możliwość składania, do której się już przyzwyczaiłem. Kabel w okolicach 1,5 m jak w poprzedniku będzie w sam raz.
       
      Muzyka jakiej słucham to głównie elektroniczne i lekkie gitarowe brzmienia - indie pop, indietronica, indie rock, synthpop, new wave, deep house, trip-hop, ambient.
      Dźwięk lubię raczej ciepły, bas jest fajny, ale nie potrzebuję go tyle co w Koss Porta Pro, które kiedyś miałem. Przyda się szeroka scena i dobra separacja instrumentów. 
      Zasilanie: głównie telefon - Samsung A3 2016, ale również odtwarzacze - Iriver T60 i Laberg Bigboy. Komputer sporadycznie.  
       
      Przejrzałem trochę forum, ofertę mp3store, ceneo i póki co wpadły mi w oko:
       
      1. SoundMagic P21/P21S (119zł).
      Niedrogie, a sprawiają dobre wrażenie, wydają się mieć wszystko jak trzeba, wersja S ma dodatkowo sterowanie smartfonem co się na pewno przyda.
       
      2. SoundMagic P30S (199zł).
      Jak powyżej, tylko trochę lepiej i nieco drożej. Odpinany kabel i dwa różne w zestawie to ciekawy dodatek.
       
      3. Beyerdynamic DTX 501p (139 zł białe, 199 czarne).
      Popularne, ogólnie chwalone za dźwięk. Nieduże wymiary, składane w elegancki futerał - to duże plusy. Na forum pojawiało się sporo wpisów o awariach i wadach fabrycznych, co mnie trochę martwi.
       
      4. Marshall Major II (250 zł).
      Bardzo popularne na ulicach, na forum niekonieczne. Mnóstwo pochlebnych opinii w internecie- czy faktycznie są aż tak dobre, czy tylko modne?
       
      5. Audio-Technica ATH T300 (150 zł).
      Znalazłem jeden wpis na forum, w którym bardzo je chwalono, pytanie tylko czy nie są zbyt duże (pałąk) jak na przenośne?
       
      Wiem że podobnych tematów na forum było wiele, ale topic z 2013 roku na niewiele się przyda, jeśli żadnych słuchawek z tamtego okresu nie da się już kupić w sklepach
      Rozpiętość budżetu jest spora, bo jeśli wydawać +200 zł, to zależałoby mi również by słuchawki nadawały się do słuchania powyżej 2h ciągiem, np podczas długiej podróży i by uszy możliwie nie bolały od nacisku. Czytałem że to cecha częściowo sprzeczna z wymogami cenowymi, względną izolacją i zachowaniem przenośności - zdaję sobie z tego sprawę. Mam u siebie w mieście MP3store i chętnie skorzystam z możliwości odsłuchu, jak również wolę kupić coś z polskiej dystrybucji niż Aliexpress.
       
      Pozdrawiam, będę wdzięczny za wszelkie podpowiedzi   
×

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności