Jump to content

Undertaker

Bywalec
  • Posts

    2,900
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    22

Everything posted by Undertaker

  1. @manuelvetroja gram na Yulongu Aquila (podobnie nieco do Burka C3P aczkolwiek wiadomo że nieco inaczej :D), mocy ma tyle ile kiedyś solidne Klony Lehmanna i daje to radę. A z Cowonem Plenue L to jest spektakl barwy Aż trudno mi się było oderwać którejś nocki, do 3 słuchałem. Fajne słuchawki.
  2. @hammerh34di tylko dlatego że na obrazku widnieje m.in. "młoteczek"?
  3. No Ty to masz co porównywać z tego co widzę Ja mam obecnie jedną stacjonarkę (kombo Yulonga) i Cowona Plenue L oraz Astella AK70. W sumie pod względem barwy to najbardziej mi się podoba Cowon, nie wiem na ile to ile on kosztuje czy jak wygląda robi robotę, ale jednak. Mimo wszystko nie jest to takie zróżnicowanie jak miałem kiedyś dawno temu w lampucerce, choć technicznie pewnie Plenue L zmiótłby ją pod dywan Nasycenie, wypełnienie, wielkość i power -> to wszystko Cowon ma, zresztą Yulong podobnie choć nie gra tak czysto (może dlatego że nie na baterię?) Cowona przyrównałbym z moją dzieloną stacjonarką Ear Stream pod względem ogólnej jakości i wybicia się ponad przeciętność (wszystko inne co miałem w ostatnim czasie), niemniej jednak tamten dac cs4397 miał jeszcze "to coś" co też niełatwo mi zdefiniować, bo to właśnie takie abstrakcyjne gadanie. Pewien zestaw cech jak kremowość, ale nie do końca takie prostolinijne wygładzenie, na pewno nie wysuszenie czy wyostrzenie, maskowanie sybilantów (albo nie uwidacznianie ich), lekki efekt mono, wokal na środku ale lekko w głębi i nie wychodzący na pierwsze miejsce, fizycznie odczuwane instrumenty, super holografia przy scenie wcale nie za szerokiej (inne sprzęty miały szerszą). Pewną subtelność w przekazie (nie na zasadzie: wszystkiego dużo i swobodnie). @konrad_aPewnie to zauważyłeś, ale dla mnie barwa to też element który jest podatny na zmienność w czasie, to jest nie zawsze w danym sprzęcie odbieram ją tak samo, a czasem (rzadko bo rzadko) mam tzw. Dni Barwne gdzie jakoś lepiej to wszystko odbieram.
  4. Ja na przykład nie wiem za bardzo jak brzmią instrumenty na żywo, bo w filharmonii czy na koncercie ostatni raz byłem może jeszcze w którejś szkole Choć jeśli chodzi o słuchawki to jak się przytrafią takie z dużym realizmem to nawet takie nieprofesjonalnie nastawione ucho jak moje wychwyci ich jakość. Niemniej jednak w barwie to już one są dla mnie jako całość szaro-bure i ponure. Podobnie trochę jak Hawki. Nieco bardziej kolorowe i barwiące były dla mnie Aeony Closed z wkładkami czy Hifimany HE560v1. Jeżeli chodzi o sprzęt to kiedyś jakoś lepiej wychwytywałem te różnice, więc może być zwyczajnie tak że słuch już nie ten, albo jakby to @MrBrainwashnapisał właśnie w drugą stronę to działa - wyczulił się na "Matrixa". "Pamiętam" pierwsze odsłuchy Klona Lehmanna produkcji Mikołaja, choć akurat barwa nie była specjalnie mocną stroną tego urządzenia, za to Rapture to już barwnie grywał i to bardzo - choć czasem można było odnieść wrażenie że może nieco przesadza właśnie z wysyceniem barw. Poza tym te sprzęty które wyżej wymieniłem. A dzisiaj w co nie wepnę słuchawki to gra mi to jakoś tak generycznie pod względem barwy, np. Burson C3P czy Yulong DAART Aquila, choć reszta aspektów zdaje się być na wysokim poziomie. Gdzie kiedyś miałem wrażenie że jak słuchałem z seta cs4397 + FCL+ kabelki Johnysa to wiedziałem że taki zestaw ma "to coś" jakby to hobby nabierało sensu bo tak jak sobie myślę wyłączając z pamięci odsłuch sprzętów w/w to już z wieloma kwestiami poruszanymi przez @MrBrainwashbym się zgodził -> lepiej już przeznaczyć środki na słuchawki. Jeżeli chodzi zaś o barwy w TV czy monitorze to ja lubię raczej naturalne/ciepłe (na pewno nie chłodne) i takie nie świecące mocno. Jak ktoś korzysta z mojego PC to narzeka że nic nie widzi na monitorze Bardzo mi się podoba stara już plazma Samsunga i telewizory Sonego (jeszcze w ustawieniu pod gaming z PS4, gdzie tryb ten dawał takie lekkie zżółcenie obrazu). Natomiast LCD Samsunga już tak sobie, jakieś takie chłodne barwy mają i przypominają mi... Samsunga P3, bardzo swego czasu popularnego, a przedstawianego jako ciepłego
  5. Ja znowu nie wiem jak powinna brzmieć muzyka nagrana przez takiego czy innego artystę, a notorycznie widzę takie określenia w recenzjach. I to żeby było śmieszniej, nie w "audiofilskich bajaniach" tylko w tych bardziej obiektywistycznych, a przynajmniej tak się przedstawiających. Ja doskonale rozumiem że część hobbystów ma frajdę z mierzenia sprzętów i nagłaśniania teoretycznie skopanych konstrukcji - piszę teoretycznie, bo słynna sprawa z Abyssami na ASR pokazuje że takie amatorskie badania nie powodują od razu że ludziom (patrząc po naszym forum) nagle te słuchawki się przestaną podobać. Czyli teoria teorią, a praktyka - praktyką. Rozumiem też, że treści przedstawiane przez społeczności ukierunkowane na ten nazwijmy to "odłam" mogą być przydatne, zresztą sam niejednokrotnie sobie sprawdzam wykresy z różnych miejsc takich jak reference-audio analyzer czy diy-audioheaven. Za niezrozumiałe uważam natomiast uznawanie swojego zdania za wyjątkowe przy deprecjonowaniu podejścia innych (wyśmiewanie audiofili), uzurpowanie sobie dojść do wiedzy absolutnej i jedynie słusznej, nie przyjmowanie argumentów drugiej strony i brak chęci konsensusu. Nie znam się na polityce, ale wygląda to trochę podobnie i nie dziwię się zamykaniu kolejnych tematów z cyklu "o wszystkim i o niczym". Jeśli nauka służyć ma podbudowywaniu ego i wyparciom to nie wiem czy z niej taki dobry użytek.
  6. Dla mnie jedynym daczkiem który łączył kremowość, aksamit ze zróżnicowaną barwą była zmodyfikowana lampucera cs4397 na dyskretnym zasilaniu, już niestety chyba nigdzie nie do dostania. Zupełnie inne od lampowego granie. Do tego walnięcie na basie i dosłownie odczuwalny fizycznie niemalże dźwięk. Wzmacniacz to FCL na ne5532p, prototyp. Ta klątwa trwa u mnie od 2014 roku, tony sprzętu przewalonego i nic tak nie zagrało jak tamten set. Także nie łam się @CoagulaHavoc Dobry jeszcze był zestaw DAC 2xPCM61 + Q-Audio amp ze słuchawkami Mad Dog MrSpeakrs. Choć tu już było ciemno ale gęsto. Citrone Tube DAC + FCL II też miło wspominam, ale ze względu na analogowość a nie barwę. Dziś to już same cyferki i wykresy.
  7. Ja SR80i miło wspominam, kładły mi swego czasu Q701 niczym Manu boksera
  8. @gumiak9Doskonale pamiętam szał na Superluxy kiedy wchodziły na rynek i zbiorowe zamówienie HD330 - to były może 3 większe słuchawki w karierze. Furory nie zrobiły, ale sentyment jakiś tam pozostał Dużo bardziej podobały mi się HD668B po rekablingu i z padami welurowymi od AKG. TS-671 też miałem, sporych rozmiarów były, raczej dla mnie takie sobie. Wolałem Hi-2050 chociaż i one kompletnie dla mnie nie zagrały, niemniej jednak miały swój urok. Co do Wikiphonii, to faktycznie szkoda że strona przestała istnieć. Nie wszystkie podstrony się ładują. Pamiętam, że jak miałem zajawkę na słuchawki vintage takie jak AKG z serii K240 czy Sennheisery HD525-580 to wyszukiwałem sobie informacje właśnie tam. @MichalZZZKupna Sony MDR-R10 jakoś niedawno bliski był @Tytus1988ale ostatecznie nie udało się. Szkoda, byłby niezły rarytas na forum Tak w ogóle warte odnotowania jest powstanie MuzoStajni jakoś w 2014 roku chyba? Gdzie od razu zaczęły się pojawiać ciekawe teksty, w tym debiut Cytryniarza jako konstruktora Citrone Tube DAC'a. Bardziej sceptycznie swoje opinie wyrażał Rolandsinger aka szwarccharakter, czyli ten który dawno temu jako jeden z pierwszych (przynajmniej za moich czasów) kręcił hajpy na takie słuchawki jak CAL!, Shure SRH-840 czy AKG K540.
  9. @MichalZZZTak jest, ja pisałem w odniesieniu do postów @Bednaar Oczywiście zgadzam się z tym że każdy powinien sobie sam znaleźć swój złoty środek w równaniu słuchanie muzyki - testowanie sprzętów. Natomiast dla mnie to zawsze był taki mix, gdzie chęć kupienia sobie nowych zabawek popychała mnie ku rozwijaniu zainteresowań muzycznych i vice-versa
  10. Twój sAp-II to nie tak dawno temu był popularny na forum i nawet modowany A co do zasady "nie dodawania niczego od siebie" myślę że kontrowersje wzbudza ona dlatego że każdy producent, niezależnie od tego czy produkuje sprzęty drogie czy tanie - przypisuje sobie dźwięk "prawdziwy". Jak jest naprawdę? Oceniają uszy słuchających, a każdy ma inne Niemniej jednak ja podziwiam Twoją wytrwałość co do braku zmiany sprzętu i poświęceniu się hobby czyli muzyce. Z tym, że ja zgadzam się też z tym: a dla mnie zmiana sprzętu od czasu do czasu to właśnie dobra zabawa i zajawka, którą łączę ze słuchaniem muzyki -> uważam że da się to zrobić nie tracąc niczego z "substancji" A inna sprawa, że słuchanie w tle od czasu do czasu też nie uważam za nic złego.
  11. @The Grand WazooW sumie to autor tematu zrobił niedawno podobne wejście smoka patrząc na posiadaną kolekcję słuchawek A pamiętam zarzuty z tamtego słynnego wydarzenia sprzed lat. Było to coś w stylu: - po co ci to do jutuba, i tak nic nie usłyszysz - ale jak to tak bez odsłuchu? - bez sprawdzenia? - to droga na skróty, gdzie "levelowanie" jak w prawdziwych rpg, krok po kroku, nie docenisz sprzętu. To tak w skrócie
  12. Raczej nie Jasne, akurat Gradosy są w tej stronie z ciekawostkami którą podałem. Jeśli chodzi o Staxy to chyba Lambdy były bardzo popularne swego czasu u nas, choć niektórzy szarpali się na te topowe modele z np. wzmacniaczem Eurydyką. Co do tego które forum było pierwsze to nie wiem, ale to zdaje się nie nazywało się od początku mp3store tylko powiązane było z iRiverem (dzisiaj Astell&Kern). Niemniej jednak to czasy jeszcze przed moją rejestracją więc inni użytkownicy musieliby tu zdać relację. Jeśli chodzi o słuchawki to gdzieś tam w tle pojawiały się już chyba Audeze LCD-2, gdzie dzisiaj to model jeden z wielu. Jeśli chodzi o starsze ortodynamiki popularne były swego czasu Yamahy YH100, bo model wyższy czyli YH1000 mało kto posiadał. Ale tutaj więcej pewnie mógłby opowiedzieć @szwagiero Nie wiem czy ktoś u nas na forum posiada legendarne Sony MDR-R10. Przynajmniej ja nie widziałem żeby się ktoś chwalił. Wojny Klonów (nazwa własna), czyli mniej więcej lata 2011-2014 kiedy to sporo się działo jeśli chodzi o wzmacniacze słuchawkowe forumowiczów -> wyszły takie wzmacniacze jak Klony Mikołaja na zamówienie gdzie każdy grał inaczej, Fat Cube Linear, Headonic czy Rapture AMP; BamboszeK realizował ciekawe projekty twórców zza granicy jak Objective2 (o którym więcej za chwilę), The Wire, GlassWare Aikido Cathode Follower 2 (OTL lampowy, super sprzęt) czy Richard Marsh AMP (tego ostatniego nie miałem). Modyfikowane były także DACi oparte na Wolfsonach, Cirrusach i w końcu Sabre9018. Słowem -> działo się kreatywnie! Co do popularnego wzmaka O2 (Objective2) gdzieś w 2012 roku na head-fi pojawił się nwavguy ze swoim wzmacniaczem i dokonał zamachu stanu na dotychczasowe audio i zapoczątkował modę na obiektywistyczne audio. Postulaty: wzmacniacz ma jedynie wzmacniać sygnał i nie dodawać nic od siebie, nie musi przy tym sporo kosztować. Do kompletu był też DAC zasilany USB -> oDAC. Od razu na forum wytworzyły się swego rodzaju dwa obozy: wyznawców i przeciwników. Zaletami była cena i dobra jakość, jako część wad przedstawiano że to żadna rewolucja tak naprawdę i nie do końca obiektywny jakby chciał to przedstawiać twórca. Sam autor dość szybko zniknął z przestrzeni publicznej, więc może nie warto zadzierać z audiofilami? Odtwarzacze przenośne, "hi-end" to był: iPod Touch 1-4 generacja, Zune HD, Sony X1050/1060, Cowon J3 czy nationite s;flo 2. Astell&Kern miał dopiero zaszokować rynek
  13. Cześć, Kiedyś istniała taka strona jak Wikiphonia. Może znajdziesz tam coś dla siebie. Ja rejestrowałem się na forum 10 lat temu i z mojej perspektywy wyglądało to (w dużym uproszczeniu) tak, że pożądanymi słuchawkami były Sennheisery HD600, AKG K701 albo Beyerdynamic DT880/990 Premium, rynek nazwijmy to popularny podbijały CAL! (słynna akcja: co to ten cal?) czyli Creative Aurvana Live! Segment "tanie a dobre" miał dopiero podbić (na krótko jak się okazuje) Superlux z modelami HD330, HD668B czy HD681. Modne przez jakiś czas były Philips SHP5401 czy SBC HP1000, na audiohobby niektórzy za najlepsze słuchawki na świecie uważali Technics RP-F30. Raz nawet pojawił się jeden pozytywny wariat z chęcią kupna Orfeusza do słuchania z Youtube. Nikt mu nie wierzył. A on kupił. Ciekawostki ze świata słuchawek Najdroższe/Najlepsze słuchawki świata?
  14. Cześć, Na sprzedaż: Sivga P2 - popularne "Pigwy" w bdb stanie i oczywiście w pełni sprawne, komplet sklepowy, na gwarancji. Cena: 1234 zł Monoprice Monolith M1070 - słuchawki w bdb stanie, w pełni sprawne, sprzedaję same słuchawki wraz z welurowymi nausznikami (mega wygodne, poza tym Zeos poleca) oraz kablem 1,3 m Brainwavz. Cena: 1222 zł (opcjonalnie bez kabla: 1111 zł) Yulong DAART Aquila - fajne zbalansowane combo DAC/AMP, super wykonane (obudowa chyba ze 4 kilo), stan bdb. W zestawie kabel USB i zasilający, instrukcja, pudełko. Cena: 1987 zł Astell & Kern AK70 - wyjątkowo udana czarna limitowana wersja pierwszej wersji AK70, stan bdb, w zestawie pudełko, instrukcje, kabelek USB. Cena: 876 zł
  15. @Adam 76Z Compton to mi się zdawało że bardziej ten jegomość, ale pewności nie mam:
  16. Moja była A nie mówiłem że to świetny DAC? Kompleksowo zmodyfikowany przez @majkela, ja nic lepszego od tego daczka nie słyszałem wliczając w to Bursona C3P, Yulonga Aquilę czy Cowona Plenue L za grubą kasiorkę, choć oczywiście to urządzenia z innej kategorii użytkowej. Jeśli dostałeś w komplecie kabel zasilający ten gruby to nic tylko brać Drogi Panie nie pozostaje... W tej cenie z komisu to jest mega sprzęt! Sam się zastanawiałem czy jej nie odkupić
  17. Undertaker

    Muzyka z gier

    No niestety podzielić się nie mam już czym, bo cała "sterta" pism mi się nie ostała niestety A miałem pełno numerów CD-Action, drugie tyle płytek, które porozdawałem w większości rodzinie i znajomym, część pewnie sprzedałem za drobne. Sobie zostawiłem jedynie kilka płytek z którymi wiążę jakieś wartości sentymentalne jak właśnie pełniak Gothica 1 (dwójkę mam jedynie na steamie, podobnie jak 3) czy Postal 2 z bodajże grudniowego wydania Playa również z 2004 roku. Jak tak sobie teraz myślę, to był to zdecydowanie udany rok I tak jak dzisiaj Epic szaleje z darmówkami, a na Steamie też idzie coś wyrwać od czasu do czasu (jak chociażby Titan Questa całkiem niedawno), tak kiedyś pisma były źródłem wielu świetnych gierek a oprócz tego, a może jak chcieliby sobie życzyć redaktorzy -> ciekawej lektury. Swoją drogą nie wchodziłem przez pewien czas do tego tematu a widzę że wiele ciekawych kawałków się pojawiło, w tym także wzmianka o ciekawej polskiej serii gier (z czasów gdy Wiedźmin dopiero podbijał świat), Two Worlds. Pamiętam że też miałem z jakiegoś pisma i co prawda Gothica mi ta gra nie przebiła, ale trochę sobie pograłem. Jakiś czas temu dorwałem kluczyki steam do kilku gier TopWare i w tym właśnie obu części TW. Kto wie, może kiedyś zainstaluję? ================== A teraz chciałbym kontynuować wrzucanie wybranych kawałków które pojawiły się w serii Gran Turismo. Choć zdałem sobie sprawę że oprócz muzyki z gry i utworów z pierwszych dwóch części, to w większości mowa raczej nie tyle o specjalnie skomponowanych dla tej gry utworach (poza Moon Over The Castle), a bardziej o po prostu wyselekcjonowanym soundtracku (coś na zasadzie gier od EA). Mimo wszystko skoro już zacząłem, to myślę że warto kontynuować. Miłego odsłuchu
  18. Raczej to drugie. Samo GTA 3 miało już w miarę rozległą mapę, podobnie Vice City, a San Andreas to już w ogóle był królem contentu Zmiany mają być ponoć unowocześniające, czyli pewnie sterowanie i tak dalej.
  19. Monoprice Monolith M1570 - stan bardzo dobry, w pełni sprawne. W komplecie słuchawki, dwie pary padów (welury i skórzane), kabel z przelotką na małego jacka oraz pokrowiec na zamek. Mega wygodne planary o referencyjnym dźwięku. Cena: 1666 zł AudioQuest NightHawk Carbon - stan bdb, praktycznie idealny, komplet sklepowy włącznie z zapasowymi padami materiałowymi. Kupione w marcu 2021 w Niemczech więc jeszcze na gwarancji. Cena: 1234
  20. No to pogratulować odwagi wyrażenia opinii Chyba że zrobił to "dla zasięgów" to sobie jeszcze odbije z nawiązką u innych producentów No teraz to już zostaje jedynie recenzja z pomiarami od ASR. Oni tam lubią Chińszczyznę, więc przy okazji można będzie ubić dwie pieczenie na jednym ogniu: pogodzić świat audiofilski z obiektywistycznym
  21. I tak samo krytykuje się czyjeś subiektywne opinie bo ktoś sobie wymyślił że jemu na takiej podstawie dany sprzęt zagra tak samo jak opiniującemu. Tylko że to nic nowego a tym bardziej odkrywczego. Z wykresami jest podobnie - są bo są i świetnie. Jeśli Tobie się sprawdzają, to tylko pogratulować. Dla mnie zaś jest to element tego jak to wspomniałeś "entertainmentu" i niewiele więcej, choć nie ukrywam że wartość dodaną dla mnie takie wykresy też stanowią. Niemniej jednak jak swego czasu otrzymałem swoje Beyery t5p.2 to po sprawdzeniu ich i zdziwieniu się (czy aby nie są zepsute? To tak ma być?) nie wszedłem na forum Audiofanatyka z pretensjami że przecież na wykresie to wyglądało inaczej. Entertainment, owszem, ale dla mnie takie opinie z różnych blogów mają też wartość informacyjną i sporo przy tym przystępniejszą aniżeli wykresy z ASR i ichniejsze podejście do dźwięku, gdzie dla mnie jako umysłu bardziej humanistycznego idzie się mniej dowiedzieć niż z opisów na forum. Na końcu i tak najlepiej jest posłuchać samemu a reszta to entertainment. Jak bym chciał education to poszedłbym se do szkoły
  22. @konrad_aCiekawie piszesz o tej barwie. Przyznam, że to jest aspekt który także i mnie nieco zastanawia. Ja też większość sprzętów wrzuciłbym pod kategorię pt. "szaro-bure" i raczej oszczędne w barwie. Wliczyłbym tu większość sprzętów które miałem w ostatnich latach, to jest moją dzieloną stacjonarkę opartą o daca na CS4397 i ampa Sonic Pearl 2 HS+, Bursona C3 Performance czy teraz posiadanego Yulonga DAART Aquila, a ze sprzętów bardziej przenośnych Astella AK70 czy Cowona Plenue L. I tak jak każde z tych źródeł na swój sposób sobie cenię (ceniłem) bo mają swoje zalety, tak jeśli chodzi o barwę to lekkie wyróżnienie na zasadzie doprawiania smaku i naturalności przyznałbym sprzętom Ear Stream oraz Cowonowi Plenue L (inne aspekty do uzgodnienia). Natomiast raczej nie jest to coś oczywistego i różnica typu dzień i noc, ale w audio to chyba oczywistość. Z dawnych za barwiące sprzęty uważałem wzmacniacz Rapture oraz modowany DAC Behringer SRC2496 Ultramatch. One dawały taką pamiętam paletę kolorów. Natomiast złotym środkiem był dla mnie swego czasu podobny do wyżej wspomnianego DAC na CS4397+ prototypowy wzmacniacz FCL na ne5532p zdaje się. Jeżeli te Chordy grają barwnie to będę pewnie chciał ich kiedyś spróbować.
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy