Jump to content

majkel

Legendarny
  • Content Count

    8,599
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    10

majkel last won the day on April 7 2019

majkel had the most liked content!

Community Reputation

1,851 Excellent

4 Followers

About majkel

  • Rank
    mąderator
  • Birthday 07/06/1977

Dodatkowe

  • odtwarzacz
    h/k DVD25 mod
  • słuchawki
    DT880 600Ω mod

Contact Methods

  • Website URL
    http://earstream.eu

Ogólne

  • Gender
    Male
  • Location
    Kraków

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. majkel

    Muzyczne Zakupy

    Na moim DACu słyszę lekki szum przy odkręceniu głośności na maksa, który ustaje po kilku sekundach od zatrzymania muzyki z Foobara. W czasie grania muzyki go nie ma. Zakładam, że to specyfika działania XMOSa pod Windą i w Foobarze, bo przecież odtwarzanie dźwięków innego pochodzenia z PC działa cały czas. Natomiast wyraźną poprawę słyszę po odpięciu lapka od zasilacza. Jest to w sumie zrozumiałe, bo wtedy wewnętrzna przetwornica ładująca baterię nie pracuje, pomijając odcięcie od sieci i śmieci dostarczanych przez zasilacz. Zresztą eliminację zakłóceń przeróżnego pochodzenia ogarnąłem sobie na samej płytce konwertera USB/I2S i całkowity progres względem typowej aplikacji XMOSa jest duży. Kabel USB z odekranowaną linią danych od zasilania też mi dał wyraźny postęp w stosunku do Hama Platinum Reference 2.0 z Media Markt, który na co dzień służy drukarce. W sumie mam taki sam kabel USB jak @John Grado. Gadżetów od ifi, itp. nie planuję testować. Przypomniałem sobie tylko wczoraj wpływ założonego na kabel ferrytu, i tu jest ewidentna degradacja u mnie, czy na Hamie, czy na Ear Streamie. Dźwięk wyjałowiony i pozbawiony swobody. Holografię też diabli biorą. Nie wiem czy o tym mowa była chwilę wcześniej, ale przełączanie filtrów cyfrowych u mnie słychać. Najbardziej mi leży Apodizing, czyli domyślny dla Sabre ES9038. W sumie mam 7 dostępnych i każdy ma swoje cechy osobnicze. Więcej o tym napiszę gdzie indziej za niedługo.
  2. Nie ma złośliwości. Natomiast naturalnym wydaje się, że im bardziej bezwzględnie obchodzi się jakiś producent z portfelem klienta, tym bardziej bezwzględne opinie będzie czytał na swój temat. Przywilej łagodności i przymykania oka należy się tym, którzy są łagodni dla klienta, IMHO.
  3. Dla mnie D8k - wygoda OK, dźwiękowo - 2x zachwyt, potem rozczarowanie. Mam podejrzenia następujące: - problem z trzymaniem brzmienia przez przetwornik - problem z powtarzalnością brzmienia Ten ostatni problem to taki nawet dość powszechny w firmach amerykańskich. No ale tu Japonia. Majkel mógł lajkować po pierwsze pomysł sprzedaży, a po drugie możliwość kupienia u sprawdzonego kontrahenta. Ja bym się na pewno umawiał na możliwość zwrotu przy takiej kwocie. Jeśli te Twoje/vonBarona nadal grają jak kiedyś, co je słyszałem, to zakup wydaje się trafiony. Natomiast nie dziwią takie dyskusje jak ta dziś, kiedy mamy do czynienia z loterią, gdzie losy chodzą po przeszło 10kzł. Ja też, bo jak u nich kupisz słuchawki za 300zł, to masz wrażenie dobrze wydanych pieniędzy. Tylko tyle i aż tyle. Natomiast poziom kultury grania ostatnich D8k, jakie słuchałem, był taki, jakby ktoś 671-ki odpicował, ale to nadal były one.
  4. Powiem tak - one grają jak flagowy model Takstara, który jeszcze nie powstał, tylko cena jakieś pięć razy przesadzona.
  5. Podbijam stawkę - Grado GS1000. Albo, żeby się nie przeciągała licytacja - AKG K1000.
  6. Jeżeli to nie ma być do korzystania w ruchu, to oferta wzmacniaczy z baterią w środku i o pełnoprawnej mocy wyjściowej również istnieje. Oczywiście są to gabarytowo większe urządzenia, ale za to pozbawione kompromisów wynikających z niewielkiej obudowy. Jaki budżet przewidujesz?
  7. majkel

    Muzyczne Zakupy

    Ja wiem, że Ty wiesz. Chciałem tylko pociągnąć wątek, bo jest ogólnie ciekawy. Ja dzisiaj wciągałem Infected Mushroom "I'm the Supervisor" przez USB do DACa i cholera, słowo winyl co chwilę mi się pchało do głowy jako skojarzenie z tak konstruowanymi dźwiękami. Nie wiem na ile brzmienie samej płyty robi tu robotę, ale chodzi o konkluzję, że z cyfry tak można. No i jeszcze można napisać doktorat z filtrów cyfrowych w kontekście ram emocjonalnych prezentacji dźwięku przy okazji. Było nie montować tylu przełączników.
  8. majkel

    Muzyczne Zakupy

    Brzmienie Sabre, powiadasz... 1 2 itd. Dodam jeszcze, że firma Accuphase miała ogarnięty temat już kilka lat temu w DC-901. No ale - patrz pkt 1.
  9. T1 v1 modzone i na jakichś bardziej dociążających dźwięk padach. Jest tego zatrzęsienie u Alego od 14zł za parę.
  10. Nie pamiętam, czy to było na oryginalnym kablu - zapytaj przez PW @audionanika, ale po balansie zagrały te słuchawki najlepiej jak je słyszałem, i nie jest to chyba tylko moje zdanie, ale musiałbyś trochę przekopać ten wątek wstecz, żeby znaleźć wzmianki innych osób o tym.
  11. W częściach nie jest droga, w pomyślunku - być może, ale przecież jest trochę urządzeń, które ludzie mają i/lub chwalą tu na forum, z DACami ESS na pokładzie. Inna sprawa na ile te pochwały zasłużone, ale idąc w wybredność to można powiedzieć, że dobry dźwięk jest rzadki w ogólności, obojętne czy na Sabre, czy na czymś innym. Stąd jest brane cokolwiek i na tym się robi. Kryterium wyboru jest wówczas marketingowe - trzeba dać takie rzeczy do środka, które zwabią niedoświadczonego klienta samym faktem, że są na pokładzie.
  12. Problemem współczesnych przetworników D/A są niekompetentni inżynierowie. Po prostu przetworniki typu ES9038 marnują się w otoczeniu, które uznawano za wzorcowe jeszcze kilkanaście lat temu, a nawet nie da się skorzystać z ich zaawansowanych funkcji w takich konfiguracjach. Przykładowo - nawet mobilne Sabre mają opcję kalibracji wyjścia analogowego pod kątem kompensacji zniekształceń na II i III harmonicznej, i to niezależnie. Tylko że schemat musi przewidywać sprzężenie zwrotne do kości DAC, żeby ta mogła się skalibrować. Kolejna sprawa, bez stojącego obok procesora niewiele opcji da się w ogóle z Sabre wydusić. No więc ten procesor zazwyczaj stoi obok i... śmieci. Dobre ogarnięcie zagadnień EMC dla Sabre wymaga znacznie więcej dyscypliny niż popularne od około 20-tu lat 24-bitowce, a muzealne R-2R tu w ogóle niewiele wymagały. Wymagania na EMC wynikają właśnie z dużej ilości "cyfry" na płytce DACa oraz prędkości zegara, z jaką działa Sabre. To jest jakieś 3x szybciej, niż zegary spotykane np. w odtwarzaczach CD dekadę temu, gdzie podaję przypadek skrajny 33,8688MHz. Z reguły była to połowa lub 1/3 tego, a takie "szybkie" były tylko jednobitowce, bo do takiego sposobu przetwarzania musiały być. Co z powyższego wynika? Na przykład to, że stopień I/V powinien mieć zupełnie inne priorytety w kwestii parametrów dla przetworników ESS niż dla np. WM8740. Skoro THD można wykalibrować, to trzeba zmaksymalizować takie parametry układu, które ułatwią tą kalibrację w sensie jej precyzji. Skoro jest na płytce kilka asynchronicznych częstotliwości, to trzeba je odseparować, i to nie tylko elektrycznie, ale i "w powietrzu", bo im większa częstotliwość, tym krótsza ścieżka staje się anteną. Obecna sytuacja rynkowa, zapewne nie cała przekrojowo wygląda tak, że są dwie opcje ze współczesnymi przetwornikami. 1. śmieci zmiatamy pod dywan buforem lampowym nastrojonym na wysokie THD i kondensatorami sprzęgającymi rodem z odkurzacza. Rozdzielczości nie ma żadnej, a resztki pierwotnego dźwięku zalewa melasa. Uczta muzyczna na poziomie objadania się pączkami. 2. śmieci zostają na dywanie, producent głosami marketingowców edukuje klientów, że tak brzmi przeźroczysty DAC o niskich zniekształceniach, a wiercenie w uszach to wina inżynierów od nagrań. Tymczasem kłucie w uszy to najczęściej syf z zasilania albo produkty modulacji sygnału zakłóceniami bardzo wysokiej częstotliwości, które szybki DAC jest w stanie wyłapać z szeroko pojętego otoczenia. Dobrze ogarnięty ES9038 gra podobno jak gramofon i daje barwę, o jaką w pierwszym skojarzeniu podejrzewać można by tor z lampami. Taką opinię ostatnio przeczytałem. Nie widzę przeszkód, żeby tak było.
  13. X i XC mają ten sam przetwornik. Na moje ucho on się lepiej sprawdza w obudowie zamkniętej. Taki im wyszedł, a może nawet chcieli, żeby tak wyszło. Podczas premiery LCD-XC były już na rynku LCD-2 i LCD-3, a lud domagał się zamkniętych, więc je dostał. Następnie, z przyczyn uzasadnionych ekonomicznie, Audeze postanowiło upiec drugą pieczeń na tym samym ogniu i wypuściło model LCD-X. Co do basu z LCD-X - one mają 22 omy, czyli potrzebują dużo prądu, a do tego tworzą filtr górnoprzepustowy z wyjściami we wzmacniaczach lampowych dużo wyżej strojony niż np. słuchawki 300-omowe. Tak więc z OTLa lub lampiaka z niedużymi transformatorami wyjściowymi bas będzie cięty od dołu - a to przez za małą pojemność kondensatorów sprzęgających, a to z powodu transformatora nasycającego się od natężenia prądu obciążenia. W przypadku urządzeń półprzewodnikowych może być chudo na basie, jeśli przyoszczędzono pojemności w zasilaniu albo stopień wyjściowy ma małą wydajność prądową.
  14. Na siłę można szukać podobieństwa do DT880 32 omy. Granie jasne, szorstkie, lekkie choć barwne.
  15. Słuchał. Nie zachwycił się. SRH940 lepsze mimo, iż zamknięte.
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy