Jump to content

All Activity

This stream auto-updates     

  1. Past hour
  2. Poleci ktoś jakieś sprawdzone gumki do blonów? Łapię seala z jedną z czterech par gumek jakie dostałem, ale wciąż bardzo łatwo go zgubić.
  3. ifi DC iPurifier Power Filter Review https://www.audiosciencereview.com/forum/index.php?threads/ifi-dc-ipurifier-power-filter-review.10786/
  4. Nowe lampy dokupione? Na oryginalnych jest trochę duszno.
  5. Oficjalnie jeśli chodzi o AK Audio Store i kod to ogólnie kod RYAN działa, ale na Blony dostałem jakiś czas temu informację, że producent im nakazał nie dawać już rabatów większych niż obecna cena jaka jest na aukcji na BL-03, ale wiem, że komuś mimo tego obniżyli więc można próbować i może (choć nie mogę tutaj zapewnić na 100%) przydzielą. Jeśli chodzi o inny sprzęt to w większości na hasło RYAN u nich jest zniżka. Co do ich Nowego Roku to będą działać cokolwiek (wysyłki, obniżenie ceny) dopiero po świętach, czyli od 2 lutego (Nowy Rok u nich trwa od 18.01 do 2.02). W okresie świąt nie robią zupełnie nic, czyli nie będą odpisywać na wiadomości, obniżać cen, ani wysyłać paczek. Zamawiać można, ale obsłużą zamówienie dopiero w lutym, dlatego też przy zamówieniach jest wydłużony czas na realizację zamówienia przez sprzedawcę do kilkudziesięciu dni z automatu (normalnie to zazwyczaj kilka dni).
  6. Dzięki Waszej pomocy postanowiłem kupić hybrydę xDuoo TA20 , odpuszczam wszelakie wzmaki lampowe OTL. Na dniach jak dojdzie podzielę się wrażeniami, z tym, że wzmak będzie jeszcze niewygrzany.
  7. Today
  8. Jakby ktoś był zainteresowany napisałem właśnie recenzję porównawczą Aeon 2 C -> Przewinąć lekko w dół, bo pierwsze jest o Sony Z1R.
  9. Dobra, jedziemy z opisami i porównaniami. Jutro odsyłam @Nicodem'owi Soniacze, więc należy się recenzja, a będzie dość sporo bo aż o kilku słuchafonach na raz. Sony Z1R Spora wygodna, lekkie, lepiej izolujące od moich drewnianych Kennerton Magister Pro. Wystrczająco miejsca na moje wielgachne ucho. 4 pinowa dziura XLR bardzo dobrze im robi. Słuchawy bardzo czułe na źródło. Tak czułych jeszcze nie słyszałem (dopóki nie dorwałem tych nieco niżej). Są utwory, w których wole je bezpośrednie z balansu Aune S6, a są też takie, które lepiej brzmią z połączonego dodatkowo Little Dot mk3 SE (lampowy wzmak ale nie w pełni) - dodaje im potęgi w dole. Instrumenty dęte oraz bębny mają wtedy obszerniejszą scenę i brzmią znacznie potężniej. W skrócie, z samego Aune S6 grają jaśniej i z punktowym basem, natomiast w połączeniu z Little Dotem ciemniej i bas traci swoją punktowość na rzecz pieszczenia nim głowy jednak w dość elegancki sposób. Rozdzielcze i sceniczne i dostarczające pełni przekazu nawet na dość niskich poziomach głośności (a ja nie słucham zbyt głośno). Obrazowo opisując grają takim dystyngowanym, kremowym dźwiękiem, idealnym do relaksowania się ze szklaneczką 'czego kto lubi'. Ma się wrażenie jakby każdy utwór, niezależnie czy to mu pasuje czy nie, ubierały w elegancki garnitur, kapelusz i róże w kieszeni. Dodając lampę do równo grającego toru (u mnie Aune S6 jest tym równym, a Little Dot mk3 SE lampowym) możemy na zmianę żonglować dwoma sygnaturami grania tych słuchawek. Zależnie od nastroju mieć cieplej, potężniej i u mnie jeszcze dodatkowo bardziej scenicznie (może to zasługa moich lamp, które słyną z przestrzenności) lub klarowniej, delikatniej bardziej rozdzielczo, generalnie grzeczniej Z lampą w torze, Z1R tworzą wrażenie rzeczywistego przebywania obok odsłuchiwanych instrumentów, tembr jest słyszalnie bardziej sprężysty. Powiedziałbym, że z samego Aune S6 Soniacze są dla grzecznych chlopców, a w połączeniu z wzmakiem z lampkami, dla łobuzów lubiących ostre szarpanie struny. Całkiem dobrze radzą sobie ze smartfona (Moto X play Droid 2), jeszcze lepiej gdy dodatkowo podepniemy np Dragonfly Red, który sprawia, że dźwięk jest pełniejszy (grubsze kontury instrumentów) i zwiększa holografie. Generalnie największy ich minus to CENA Nowe powinny być po 5k, nie 11. W każdym razie jest to wysokiej klasy produkt, ma się wrażenie obcowania z czymś luksusowym, nie tylko z wyglądu, ale i z przyjemności płynącej z odsłuchu. Produkt ten aby osiągnąć apogeum swoich możliwości potrzebuje jednak wtykać się w dziurkę zbalansowaną. Przynajmniej tak to wygląda z moimi klockami, na których go testowałem. Nie spodziewałem się takiego grania po słuchawkach dynamicznych. Drugi lekki minus, z samego Aune S6, w niektórych utworach scena rysowała się w dość dziwny sposób, szeroka, natomiast jakby zza głowy. Tak jakbym stał przed kolumnami, a nie one przede mną. Z1R zdeklasowały moje Kennertony w praktycznie każdej kategorii (co nie oznacza, że to złe słuchawki w swojej cenie). W szczególności wypełnieniem niskich rejestrów oraz niższej średnicy. Scenicznie również Nieźle się popisują się. Wyraźnie wierniej oddają każdy instrument, z większą masą i głębią. Kennertony i tak dostały fory bo Sony do porównań z nimi podłączyłem po SE, a moje drewniaki miały kabel i dziure XLR, (ten sam, na którym Soniacze osiągneły w moim torze swoje apogeum). Był jeden utwór (lista niżej w tekście), w którym jako tako Kennertony mogły z nimi konkurować, mianowicie nr 4. i może trochę w nr. 7, ale tylko od górnej połowy średnicy do wysokich :p Magister Pro generalnie są wyraźnie jaśniejsze od Z1R i to chyba tyle Należy jednak pamiętać, że są to słuchawki 4-5 krotnie tańsze, więc mają prawo przegrać Sony Z1R: uwagi i ciekawostki: Jeśli się w nich nie do końca zakręci pady (istnieje tutaj taki mechanizm 'wkręcania' - żeby to fajnie zadziałało, należy 'wkręcić' pady do tego pierwszego oporu i delikatnie za niego, tyle żeby załapały po prostu), pogłębia im się bas/subbas, jakby jeszcze zyskiwał sceniczności, był bardziej obszerniejszy - bardziej subwooferowy, sama scena więc rośnie i to nieźle. Mamy zatem łatwiutki mod, którym można zmienić charakter słuchawek po prostu niedokręcając padów aż do oporu, tylko na trochę przed Efekt na prawdę imponujący. Można to lubić lub nie, mnie akurat urzekło i najlepiej jest słyszalne z lampą w torze i po balansie. W połączeniu Aune S6 z Litlle Dotem była konkretna, bardzo znacząca różnica na 'ile' ustawiłem Line Out z Aune S6, dla Z1R w tym połączeniu najprzyjemniejszy efekt słyszałem gdy LineOut ustawiony był na 60/100. Tak ustawione pokrętła dają z Z1R magiczny wręcz efekt. Czysta przyjemność, potężny, holograficzny, sceniczny dźwięk z masywnym, sprężystym basem - po prostu prawdziwe HiFi - uczucie bliskie obcowania w towarzystwie grupy muzyków, których utwór akurat się odsłuc**je. Gdy ustawienie to szło kilkanaście 'stopni w górę (musiałem ściszyć Little Dota) wtedy bas stawał się rozlazły i zalewał średnice. Natomiast gdy mocno odstawało poniżej 55na100 wtedy przekaz stawał się dużo 'cieńszy' i bez życia. Nie wiem dokładnie o co w tym chodzi, ale trudno było nie zwrócić na to uwagi. Trochę dziwne jest to, że tyle trzeba się było natrudzić żeby one zagrały na takim poziomie (tj. kabel XLR, odpowiednie ustawienia pokręteł DAC i AMP, lampy), ale może taki jest zamysł twórców słuchawek dla audiofili, może po prostu mamy żonglować sprzętem, kręcić pokrętłami i się natrudzić Bo teraz przecież od razu zachodzi seria pytań: - a może z innym DACem będzie jeszcze lepiej? - a może z innymi lampami? - a może z w pełni lampowym wzmakiem, a nie w połowie? - a może to a może tamto, a może budyń? Bas oraz scena dźwiękowa wyraźnie się poprawiają gdy tylna krawędź małżowiny usznej nie stykają się z wewnętrzną częścią padów (co jest dość logiczne zważywszy na to, że fala dźwiękowa lepiej okala wtedy ucho oraz sama małżowina w zetknięciu z padem powoduje wytłumienie jej drgań). Gdy ucho styka się z padem w opisany powyżej sposób bas staje się lekko 'kartonowy' (lepiej wyczuwane z lampą w torze). Możecie się śmiać ale jak ktoś ma takie radary jak ja to ma jeszcze większe znaczenie : P Dodatkowy PLUS: bardzo doceniłem moje modowane Staxy L300, w odpowiednim ustawieniu z iFi iTube2, teraz stanowią z sygnaturą w stylu Sony Z1R świetnie dopełniający się zestaw. Otwartych, super holograficznych, mocno scenicznych słuchawek grających po dość jasnej stronie mocy + potężnie brzmiących, ciepłych, z tektoniczym subbasem, prawie, że wystarczająco dla mnie izolujących Soniaczach. L300 bardziej mi teraz pasuje do takiego zestawu otwarte+zamknięte niż RR1 - gdyż te stanowią trochę tego i trochę tego, i wychodzi, że wszystkiego jest ostatecznie w nich za mało (przynajmniej w zderzeniu z zamkniętymi flagowcami bo wcześniej było całkiem fajnie). Takie przynajmniej były moje pierwsze wrażenia, gdy Z1R miały moda z niedokrenceniem padów i grały z dziury zbalansowanej z LittleDota. Teraz tak, mój obecnie najlepszy zestaw czyli elektrostaty RR1 w zestawieniu Aune S6 -> iFi iTube2 -> Stax SRM-252s. Moje ciepłe i lekko ciemne jak na elektrostaty słuchawki okazały się przy Soniaczach ciąć dźwięk jak żyleta, tak, że teraz ciężko mi ich słuchać (efekt ten występuje jeśli ich odsłuch rozpoczę zaraz po ściągnięci Z1R z głowy)... Sony grają pełniejszym, realniejszym przekazem, z taką masą i scenicznością, której właśnie mi brakowało. Są być może lekko za ciemne, ale na tyle nadrabiają innymi cechami, że można z tym żyć. Najgorsze jest to, że sygnatura mojego obecnego toru przestała mi się podobać tak jak wcześniej Jedziemy dalej, czyli Dan Clark Audio: Aeon 2 C Dobra izolacja, wyraźnie lepsza niż w Sony Z1R. Natomiast Soniacze mają wyczuwalnie więcej 'powietrza' w komorze odsłuchowej, ucho czuje się swobodniej, komfort na plus dla Sony. W każdym razie pady mieszczą moje uszole. Mogłyby trochę mniej cisnąć ale do Kennertonów i tak im jeszcze daleko Zapewne da się ten pałąk trochę 'rozciągnąć' lecz nie będę tego robił gdyż mam model testowy i muszę go zwrócić. Jak mi podejdzie mam dostać nówki nieśmigane (i podeszło). Trudniejsze do napędzenia, wymagają znacznie więcej prądu od Sony. Ze smartfona mimo głośność na 100% dla wielu osób będzie po prostu za cicho. Nawet dla mnie jest, a ja i tak preferuje dość niegłośny (niekrzykliwy) odsłuch. Z czerwoną ważką oczywiście już wystarcza Tylko trzeba ściągnąć dodatkową apkę do zmiany głośności co 1% bo np. w moim fonie skok jest zbyt duży po kliknięciu UP/DOWN. To samo co Z1R, ustawienie małżowiny usznej wewnątrz pada robi różnice. Ale tę odczują głównie ludzie z dużymi uszami, gdyż znowu chodzi o to aby nie dotykać tylną krawędzią ucha do pada. Jak jest luz to scena większa i wszystko większe, dźwięk się nie dusi. Szerkość wnętrza pada to 4cm, w Sony Z1R jest to 4.5cm więc wygodniej. Czułe na źródło, bezdyskusyjnie odczuwalna różnica pomiędzy Samym Aune a Aune + LittleDot. Mam zatem nadzieję, że również po wyjściu zbalansowanym pokażą pazurki tak jak Soniacze to zrobiły. Tyle, że mój kabel nie pasuje bo nie mam przejściówek na wtyki Aeonowe (niedługo będą dorobione). Aeon 2 C po SE, bierze otwarte (podłączone dodatkowo po balansie) Hifimany HE-560 może nie bez mydła, ale jednak od tyłu, mimo, że bardzo lubie 560tki to jednak w porównaniu do A2C są po prostu za cienkie w uszach HE560 są tutaj za chude, brak tego impaktu, realizmu. Jest jedynie więcej powietrza, no ale to otwarte to tu się nie ma co dziwić. W każdym razie te Hifimany na rynku wtórnym można już wykosić za 1600zł, a w tej cenie to jest super partia! Wole je sobie zostawić choćby do testów sprzętu niż sprzedawać w tej cenie (sam zresztą kupiłem kiedyś w podobnej ;p). Ilość informacji, detali, smaczków wychwytywanych z każdego instrumentu występującego w nagraniu jest niesamowita. Dodatkowo mają one konkretną masę i impakt, coś czego brakuje HE560. Scenicznie jest to dość osobliwe uczucie, niby jest intymnie, ale nie klaustrofobicznie. Raz mam wrażenie, że scena jest mała, by po chwili usłyszeć jakiś dźwięk tak jakby 2 metry dalej odemnie, i jeszcze kolejny, towarzyszący mu w tle z jakiegoś małego talerza czy trójkąta. Separacja instrumentów jest więc bardzo wyraźna. Uwielbiam wielkie sceny dźwiękowe, ale ta mimo, że nie jakaś wielka, to i tak mi imponuje. Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się czegoś takiego. Jest to dla mnie nowe doświadczenie w audio W Sony Z1R scena jest w pewnym sensie, na pozór większa. Dlaczego na pozór? Z1R zdają się wszystkie dźwięki z wyższej średnicy umieszczać daleko po bokach, niezależnie czy dany instrument tam grał czy nie. Natomiast A2C robią to innaczej, ma się wrażenie jakby wierniej oddawały to jak to na prawdę było podczas nagrania. Przykład utworu, w którym dobrze to słychać: 'Middlemist Red - Blue Moon'. Wgląd w nagranie jest podobny jak w moich modowanych Stax L300 z ifi iTube2 w torze. Natomiast L300 czasem sybilują i trochę zbyt chirurgicznie tną przekaz, natomiast A2C robią to o wiele naturalniej. W L300 oglądając film gdy jest scena z szumiącymi na wietrze koronami drzew, możesz się w pewnym sensie wsłuchać w każdy pojedynczy liść, co jest trochę nienaturalne Przepraszam ale muszę zarzucić audiofilskim truizmem: W A2C słyszę rzeczy, któych w znanych mi utworach dotąd nie byłem świadom, że istnieją, a inne wcześniej ledwie słyszalne, ujrzały wreszcie 'światło dzienne'. Czasem zdają się mieć bardziej słyszalny subbas od Z1R, natomiast jest on jakby gładszy ponieważ ten z Soniaczy wyraźniej mruczy, mimo, że jest w tych niektórych przypadkach cichszy, jakby konstrukcja muszli Sony wymuszała na nim powstawanie harmonicznych. Subbas w soniaczach jest wyczuwalnie bardziej namacalny, zbliżony do subwooferowego, szczególnie jeśli zastosuje się mój pseudo-mod z niedokręcaniem do końca padów. Są nieco jaśniejsze (ale nie nazwałbym ich jasnymi słuchawkami) od Z1R oraz w pewnym wspomnianym już sensie, węższe w scenie, jednakże na wysokości kapke lepiej rozciągnięte. Zarówno w A2C jak i w Z1R, z nieukrywaną przyjemnością słuchało mi się ścieżek dźwiękowych z filmów Interstellar oraz Joker. Obie prezentacje były różne, natomiast obie bardzo mi się podobały i miały swoje zalety. Z1R zaprezentowały się z kinowym wygarem i potęgą, natomiast A2C w sposób bardziej analityczny, któremu masy jednak również nie brakowało. Do tych słuchawek dołączone są 3 rodzaje wkładek. Wszystkich powyższych opisów i porównań dokonywałem całkowicie bez wkładek ale tak na szybko mogę powiedzieć, że np. wkładki sztywne czarne: dźwięk bardziej masywny, grubsze kontury instrumentów, chyba lekko lepszy subbas. Scena zdaje szersza, tracąc lekko na wysokości. W każdym razie za badanie wkładek zajmę się dopiero jak dostanę swój nowiuśki model Aeonów i osłucham na wszelkie znane mi sposoby z miesiąc conajmniej, żeby mózg dobrze załapał ich sygnature. Aeon 2 C, moje ustawienia toru: Aune S6 (LineOut 55/100) -> Little Dot mk3 SE: przekaz bardziej koncertowy z odsuniętymi bardziej scenicznie instrumentami. Szczególnie przyjemne w utworach artystów Hugh Laurie, Betty LaVette, lub jeśli wokale grają mi w danym u tworzy z głowy zamiast poza nią. Aune S6 (LineOut 60/100) -> Little Dot mk3 SE: bardziej studyjnie i analitycznie, więcej szczegółów, wybrzmiewanie instrumentów jest bardziej detaliczne, wokale bliżej głowy. Ustawienie dobrze się sprawdza w takich utworach, które już są nagrywane z pewnej oddali i lekko rozmyte jak np ścieżki dźwiękowe z Interstellara. Na samym Aune S6 jest bardziej precyzyjnie i neutralnie, jaśniej. Można lubić taką prezentacją ale ja lubię jak dźwięk ma swoją masę Z Little Dotem dźwięk nabiera masy, jest bardziej konturowy, pełniejszy, niezwykle przestrzenny i sceniczny jak na zamknięte słuchawki. Ustawienie LieOUt Aune w połączeniu z LD, powyżej 60/100 zbija dźwięk, jednocześnie go odchudzając (więcej jest wtedy pewnie narzutu z Aune S6) natomiast poniżej 52/100 to już Little Dot ma powoli za mało mocy. Na prawdę wyraźnie słychać zmiany w prezentacji steruje się mocą sygnału wypływającego z Aune. Zapewne istnieje jakieś 'idealne' dla każdych słuchawek wzmocnienie lampowe. I dla A2C w moim zestawieniu prezentuje się ono właśnie tak. Natomiast jeśli chcę na tyle neutralnego przekazu na ile się da, pokazując te słuchawki takimi jakimi są, to włączam je po samym Aune S6 i cześć Mogę więc wyciągnąć z nich wedle upodobania przynajmniej 3 różne sposoby grania, oczywiście w ramach ich ogólnego charakteru, który mi osobiście bardzo się podoba. Lekko ocieplony, holograficzny, wyciągający sporo detali, niemały scenicznie, z odpowiednią ilością basu i subbasu, niesybilizującą górą. Dźwięk generalnie taki bardzo plastyczny. Trzeba bardzo uważać biorąc na recenzję te słuchafony, ponieważ możemy tak trafić z dac/ampem, że czegoś może być za dużo lub za mało, a one od razu to pokażą z całą mocą. Najlepiej podłączyć je do czegoś neutralnego żeby sprawdzić jakie 'rzeczywiście' są. I dopiero z takiego punktu wyjścia decydować, czego w nich chcielibyśmy więcej lub mniej, zależnie od osobistych upodobań jeśli ich ogólny charakter nam podpasuje. Zmiany można wprowadzić na prawdę spore, szczególnie dobrze zrobił im właśnie hybrydowy wzmak lampowy Jedno jest pewne Aeon 2 można mocno modelować dźwiękowo w kierunku, który nam bardziej pasuje. Więc jeśli komuś czegoś za mało czy za dużo to osobno DAC osobno amp dobra,ć i taki DAC, którym można sterować mocą wyjścia Line Out. To nie są jednak słuchawki dla tzw. przeciętnego Kowalskiego (ale takiego którego na nie stać, a tacy też przecież są), który chce je szybko zarzucić na głowę i posłuchać youtuba, radia, czy swoich ulubionych zespołów. To słuchawki dla audiofila lub wytrawnego melomana, który chce zanurzyć się w dźwięku, delektować nim, mając jednocześnie mocno analityczny wgląd w nagranie, a z drugiej strony poczuć się jak w pierwszym rzędzie średniej wielkości, dobrze wytłumionej sali. Dając się zaatakować falą dźwiękową, charakterystyczną dla danych instrumentów. Tak, jest tutaj wrażenie wrażenie realności przebywania w towarzystwie danych instrumentów - nie jest to prezentacja studyjna. Dlaczego nie są dla wspomnianego 'Kowalskiego' (Sorry jeśli ktoś z Was ma tak na nazwisko:D )? Po pierwsze, nie napędzi ich ani ze zwykłego komputera, ani ze smartfona. Czyli po drugie, jeśli chce skorzystać z ich niejakiej mobilności, trzeba wyposażyć się w dodatkowy podręczny wzmacniacz na micro usb. A to grubo przerasta pojęcie i motywacje osoby nieinteresującej się HiFi, a chcącej jednak mieć dźwięk z górnej półki. Generalnie super słuchawy, szkoda tylko, że trzeba do nich tyle prądu. No ale audiofil przecież nie może mieć wszystkiego bo producenci HiFi by sie zesr@#i. Po balansie to będzie petarda nie do zatrzymania, bo z mojego toru wszystko po balansie lepiej klepie. Nie mogę się doczekać aby to sprawdzić! Na ososbną uwagę, gdyż w kontekście powyższych porównań jednak daleko odstają, zasługują modowane przez @Perul T40Rp: Wygodne, nie męczą głowy ani uszu. Dość spora przestrzeń w padach Izolacja średnia, trochę słabsza niż w Sony Z1R W napędzeniu podobnie trudne jak Aeon 2 C Scena nawet konkretna, lekkie pogłosy niekiedy. Uczucie przebywania w małym klubie na kameralnym koncercie. Jednakże w miejscu, które charakteryzuje się betonowymi gładkimi ścianami Brakuje im subbasu, ale nie grają jasno. Są lekko ciemnawe, mimo dość rozdzielczej góry i wyższej średnicy mają lekki, słyszalny kocyk. Widocznie Perul stroił je pod swój tor i swoje upodobania sygnaturowe, co u mnie akurat tak się objawia. Jest to jednak granie dość przyjemne, wygładzone, nie narzucające się. Dobre do długich odsłuchów, natomiast niekoniecznie dla zatwardziałego audiofila, któremu wiecznie czegoś brakuje. Po balansie ładnie się otwierają, wyraźnie szersza scena, również wyższa i głębsza, większa separacja. One generalnie charakteryzują się pewną pogłosowością, która przy sygnale zbalansowanym również się potęguje. Za te cene (a jest to przedział 500-1000 zł) pewnie ciężko będzie znaleźć lepsze zamknięte - szczególnie jak się je dopuści do dziurki XLR to fajnie się wszystko skaluje, pewnie te przetworniki tak mają Z pamięci chyba wolałbym je bardziej od otwartych Beyerdynamic DT990 Pro (250Ohm), które biły je tylko w komforcie, ze względu na wygodne pady, ale one prawie wszystko w tym biją. Podsumowanie i wyniki testu na specjalnie przygotowanej liście odsłuchowej (tworzona była gdy miałem 'tylko' Soniacze, a o Aeonach dopiero myślałem). Przypominam, że celem tego wszystkiego było i jest, znalezienie dobrego zamkniętego kompana dla moich elektroastatycznych słuchawek otwartych. Sony Z1R vs DanClark Aeon 2 C w kontekście kompana dla RR1 Conquest: Z1R ucho nieco lepiej się czuje, ma więcej powietrza, zdają się być nieco wygodniejsze Z1R przyjemnie i wyraźnie gra nawet na niższych poziomach głośności, czyli lepsze do długich odsłuchów. Sama prezentacja dźwięku jest generalnie w obu tych słuchawkach nieco inna i obie mogą mieć swoich zwolenników. Aeony są bardziej nastawione na czarowanie mikrodynamiką, Soniacze na makro. Mój zmysł słuchu o wiele lepiej toleruje przesiadke RR1<->A2C niż RR1<->Z1R. W drugim przypadku występuje pewnego rodzaju szok związany z tym jak głęboko i mocno Z1R operują subbasem (co jest fajne jak się ma słuchawy otwarte, które zachowują się podobnie, ale ja na razie takich nie znam, ani nie mam). Więc pod tym względem Aeony na pewno są dla mnie lepszym uzupełnieniem mojego zestawu otwarte/zamknięte. Przy okazji dużo tańsze A2C vs RR1: - detale, holografia, napowietrzenie, na plus dla RR1 - dodatkowo te elektrostaty powodują wrażenie binauralności odsłuchiwanych utworów (które nie były w ten sposób nagrywane) - bas i subbas, konturowość, impakt, separacja i izolacja oczywiście na plus dla A2C - dodatkowo jest w nich pewnego rodzaju czystość przekazu, pomimo tego, że jest on fajnie umasywniony, ani nie chudy, ani nie przesadnie ocieplony Chyba rozumiem teraz czym jest różnica pomiędzy przekazem naturalnym a organicznym. - Scenicznie RR1 grają bardziej na wysokości, a A2C są o dziwo szersze, natomiast na wysokości mocno niżej od RR1. RR1 grają bardziej od frontu, a A2C po bokach i okalają nas aż za tył głowy. (Z1R za to wszędzie w około :D, szczególnie po balansie i z modem niedokręcenia padów, przekaz kinowy) Z1R są lekko jednak za ciemne jako kompan dla elektrostatów, przynajmniej na moje uszy i widzimisie Jeśli miałyby to być moje jedyne słuchawki to tak, wolałbym Z1R od RR1 i Aeonów 2 C. Teraz lista utworów testowych oraz wyniki testu i legenda do niej Legenda testu: Z1R - Sony Z1r A2C - Aeon 2 Closed RR1 - Kaldas Reaearch RR1 Conquest (Aune S6 + iFi iTube2 + Stax SRM252s) == - remis (nie oznacza, że słuchawki zagrały tak samo tylko, że obie prezentacje przypadły mi do gustu, jeśli dane słuchawy są po lewej stronie równości to zagrały kapke przyjemniej mimo, że oba przekazy były porównywalnie dla mnie przyjemne). + - oznacza, że dane słuchawki zagrały wyraźnie lepiej, zostawiając reszte mocno w tyle Specjalne dodatkowe oznaczenia dla Sony Z1R, L oraz T, oznaczające, czy dany utwór bardziej wolałem na samym Aune S6, czy z mojego wzmaka lampowego. L - lampa (Aune S6 + kable XLR + Little Dot mk3 SE balans) T - tranzystor (Aune S6 balans) L+T oznacza, że podobały mi się obie sygnatury. ! - wykrzyknik oznacza, że dany utwór z Sony Z1R brzmiał nieporównywalnie lepiej na L lub T, Wszystkie słuchawki były porównywane w podłączeniu niezbalansowanym, oznaczanie odsłuchu po balansie dotyczą tylko L i T (które dotyczą tylko Sony Z1R), taki po prostu dodatkowy smaczek dla chętnych na te Soniacze. Utwory do porównań: 1. L A2C==Z1R, RR1 Christian Scott aTunde Adjuah - Ruler Rebel 2. T A2C+, Z1R==RR1 Preservation Hall Jazz Band - Come with Me 3. L+T Z1R==RR1, A2C Ted Nugent - Strangehold 4. L A2C==Z1R, RR1 Amber Rubarth - Strive 5. L Z1R, RR1==A2C Foreigner - Urgent 2008 Remaster 6. L Z1R==A2C, RR1 Nekromongers, DJ SLON - Gazz 7. T A2C==Z1R, RR1 Hugh Laurie - Six Cold Feet 8. L Z1R, A2C==RR1 Too Many Zooz - To the Top 9. T RR1, A2C, Z1R Henri Herbert - Pocket Venus 10. L+T Z1R==A2C==RR1 Terje Isungset, Lena Nymark - Fading Sun 11. L! Z1R+, A2C, RR1 Moon Hooch - #9 - Live from High Sierra Music Festival 2014 12. L! Z1R, RR1==A2C Dead Combo - Cuba 1970 13. L Z1R, A2C, RR1 Immediate - Lacrimosa Dominae 14. L+T Z1R+, A2C, RR1 Batpiss - Weatherboard Man 15. L+T A2C==RR1, Z1R Esther Phillips - Ms. - Live 16. L+T A2C==Z1R, RR1 Snow Tha Product - Butter 17. L Z1R, A2C, RR! Johann Johannsson - Properties of Explosive Materials Powyższą playlistę utworów można znaleźć tutaj: Ufff no i się zmęczyłem Trochę żałuje, że nie udało się załatwić na odsłuch Fostexów TH900, może jeszcze się uda W każdym razie biorę Aeon 2 C. Urzekły mnie, a jeśli Fostexy bym dorwał i by mi podeszły to może też bym wziąl, a co tam 😜 Miałbym wtedy 2 słuchafony w cenie Sony Z1R (którym nic nie brakuje prócz niższej ceny )
  10. marec2

    Muzyczne Zakupy

    A ja podkładam pod to ustroistwo pilot do bramy i jest OK.
  11. W skrócie biedna rodzina zatrudnia się w bogatej rodzinie. Dobre kino koreańskie.
  12. DX50
    Poza absurdalnie paskudnym pasmem 800-2000hz. To nadal się broni. 
    Ale dzwoni jak głupi, Chrystusie z Nazaretu.... 
    Scena spoko. 
    BTR5 lepszy. 

  13. Inne z mglistego poranku 19.01 u mnie w mieście .
  14. To zmienia postać rzeczy. To kupujesz dobry gramofon wg. własnych upodobań (najlepiej z odsłuchem) + dobra wkładka + Pro-Ject Phono Box DS2 USB. I wszystko gra i zgrywa w super jakości. Co do gramofonu ja od siebie poleciłbym Rega P3 (ma już fajną wkładkę) - ale każdy poleci coś innego, tak więc polecam udać się do jakiegoś HiFi o odsłuchać sobie kilka gramofonów. Jakbyś chciał pobawić się bardziej PRO, to możesz kupić gramofon, podłączyć do swojego wzmacniacza, i na wyjściu RCA pre out podłączyć do jakiegoś interfejsu rejestrującego np. RME babyface lub Apogee Duet. Rozwiązań masa.
  15. Problem jest taki, że na upartego to iDSD przydałby się amp, a bursonowi dac
  16. Tomek1976

    Zegarki

    Diznajnowo - masz rację. Ale wielu innych producentów co najmniej mocno inspirowało się Rolexem. Cenowo jest za to bardzo uczciwie. Masakra. Na pierwszy rzut oka - nie do odróżnienia.
  17. Progres? Raczej jak napisał @Inszy, dwa przeciwstawne bieguny. Ja używałem AudioQuestów zwyczajnie za rzadko i dlatego posłałem je do ludzi, samemu kierując się w stronę upragnionych już od dawna TH610. Zamiany nie żałuję, ale trochę też preferencje mi się zmieniły. Niemniej TH610 to jest pierwszy element mojego długo wymarzonego planu, który mam nadzieję realizować w tym roku
  18. jd1210

    Seriale

    Umknął mi ten tytuł, trzeba nadrobić.
  19. Nicodem

    Zegarki

    . pisane przez Tapatalk mobilnie, przepraszam za literówki itp.
  20. murderotic

    Zegarki

    Może być biednie i fajnie byleby uczciwie. PG to jedna z tych firm za którymi nie przepadam bo w swojej wszystko co maja jest zerżniete od innych producentów Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk Pro
  21. Cain1916

    Seriale

    Oglądaj dalej Stranger Things. Też z początku mnie nie wciągnął, ale czym dalej w las tym bardziej mi się podobało. Kolejne sezony ogarniałem w trakcie jednego weekendu. WW. Kroniki Times Square od twórców legendarnego już The Wire też mogę polecić. Jednak jest tytuł, który ostatnio szczególnie mi się spodobał. Looking for Alaska. Zapada w pamięć na długo.
  22. Rozumiem, ale czy występują jakieś inne "udane" konstrukcje alternatywne do Sony. Mam na myśli gramofon do kilku tyś. który umożliwi zgranie płyt. Czy przy zgrywaniu płyt nie jest to aż tak istotne jak przy słuchaniu z fizycznego nośnika. Cze w świecie Audio są w ogóle takie konstrukcje ? Czy warto brać pod uwagę inne gramofony (droższe) które mają taką fizyczną możliwość. Chyba, że nie praktykuje się taki rozwiązań w droższej klasie sprzętu.
  1. Load more activity
  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?
    Sign Up
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy