Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'dac'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • MP3store
    • MP3Store | sklepy
    • Co kupić?
  • Ogólnie
    • Forum ogólne
    • HydePark
    • Muzyka
    • Gaming
    • Konstruktorzy DIY
    • Wydarzenia i eventy AUDIO
  • Modyfikacje i naprawy sprzętu
    • DIY
    • Hardware
    • Naprawy
  • DAC / AMP
  • Słuchawki
  • Odtwarzacze przenośne audio-video
  • Sprzęt stacjonarny
  • Głośniki bezprzewodowe (bluetooth)
  • Testy i recenzje
  • Czytniki e-booków

Calendars

There are no results to display.

Blogs

  • oKSYgen.pl/blog
  • mario's Blog
  • Szycha's Blog
  • Qoolqee X2's Blog
  • M@ro's Blog
  • raf_kichu's Blog
  • matej7's Blog
  • Rudy's Blog
  • Radzique's Blog
  • sjf's Blog
  • JackJacky's Blog
  • lip?@'s Blog
  • ostry1976's Blog
  • dawidek1025's Blog
  • sansa e260
  • Amcia's Blog
  • KlOcEk BlOg
  • Maniak666's Blog
  • arek01's Blog
  • barbolcia's Blog
  • Perypetie z samsungami
  • pytanko666's Blog
  • blogs_blog_24
  • Domin0's Blog
  • Kuba19's Blog
  • piotrekskc's Blog
  • herbee's Blog
  • Dziku87's Blog
  • -Thug Blog-
  • Seba_JKJ's Blog
  • gollombus' Blog
  • Hal Breg's Trivia
  • lordskoli's Blog
  • Dominik 007's Blog
  • wladca69's Blog
  • WooFer's Blog
  • siloe z życiem boje
  • selphy's Blog
  • ametyn life on real
  • VEDIA S.A.
  • CafeIT.pl
  • Zbiór radosnej twórczości.
  • Blog o początkach inwestowania
  • Daryush CD Players
  • fotomini Blog
  • Admin
  • the fuller Blog
  • the fullerBlog
  • the fullerBlog
  • D@rkSid3 Tech News
  • test
  • MUZYCZNE PRANIE
  • ble ble
  • dadi11Blog
  • Po prostu musiek
  • wielkadziuraBlog
  • Testy, teściki i ich wyniki
  • retter - liczy sie tylko muzyka
  • astellBlog
  • Blog Lorda Raydena
  • ArthassBlog
  • znienawidzonyBlog
  • znienawidzonyBlog
  • Podejrzana sprawa
  • Muzyczne sanktuarium
  • MuzoStajnia
  • Pomoc dla ofiary wypadku w Gdańsku
  • Martinez01Blog
  • Lucky1209Blog
  • Podróżowanie jest fajne
  • Ciekawostki ze świata
  • Arthass Music.log
  • Halls of Fame
  • Best budget TWS truly wireless earbuds under $50 in 2019

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Location


Interests


odtwarzacz


słuchawki


testuję


chcę

Found 206 results

  1. Do końca miesiąca w PL nowy produkt od iBasso DAC dedykowany do urządzeń z Type-C lub po adapterze do USB ze zbalansowanym złączem 2.5mm THD+N: < 0.001% (32 ohm load, 1.2Vrms) Output Voltage: 1.9V (32 ohm load) Output Power: 113mW @ 32 ohm Frequency Response: 20Hz – 40kHz +/-0.5dB PCM: Up to 32bit/384kHz DSD: Native DSD up to 256x Weight: 11g Length: 120mm Cena: ok 50 USD
  2. Witam. Na chwilę obecną jestem posiadaczem SMSL Idea. Ostatnio w moje ręce trafił iFI Audio iDSD LE, którego brzmienie bardzo mi się spodobało. Słuchawki które posiadam to KOSS porta pro, superlux hd669, Beyerdynamic byron, oraz głośniki Edifier R1600TIII. Moje pytanie brzmi czy znacie jakieś ciekawe DACi pokroju iDSD, natomiast którym rozmiarowo jest bliżej do Idea. W SMSl przeszkadza mi troszeczkę, za bardzo wyeksponowana góra. Serdecznie pozdrawiam.
  3. Witam, Korzystał już ktoś z was z tego wynalazku? http://www.daphile.com/ Jeżeli nie, to mocno polecam. Konfiguracja i instalacja banalna. Sterowanie przez www lub smartfona. Wymagania sprzętowe dla tego systemu są w zasadzie żadne. Jakikolwiek PC z procesorem przynajmniej 400 Mhz, pamięć to zakładam że 128 MB wystarczy z powodzeniem. Ja na potrzeby Dalphile kupiłem na allegro terminal Fujitsu S550-2 (koszt 200 pln + wysyłka) http://allegro.pl/thinclient-s550-2-amd-200u-2gb-4gb-j-hp-t5730-i4156581018.html Zainstalowałem na tym tytułowy system i mam teraz za trochę ponad 200 zeta transport/odtwarzacz - czytający każdy format plików, obsługujący serwisy streamingowe typy Spotify, współpracujący bez zająknięcia z większością konwerterów USB-SPDIF jak również combo USB-DAC Do konfiguracji konwertera USB-SPDIF (bądź USB-DAC) nie są wymagane żadne sterowniki, system rozpoznaje konwerter USB od razu i do obsługi korzysta z natywnych sterowników - więc mamy pewność mega stabilności. Całość jest sterowana przez przeglądarkę www lub dedykowaną aplikację, np: https://play.google.com/store/apps/details?id=com.logitech.squeezeboxremote Jak dla mnie rewelka Jeżeli chodzi o transport plików audio, obsługujący wszystko co jest w sieci, to taniej się chyba nie da. Podłączając terminal z Daphile do własnego USB-DAC, mamy b. wysokiej klasy odtwarzacz strumieniowy, o jakości dźwięku zdeterminowanej wyłącznie jakością przetwornika DAC, z jakiego korzystamy. Można oczywiście pójść w nieco bardziej zaawansowane rozwiązanie, czyli zainstalować Daphile na jakimkolwiek cichym laptopie, bądź komputerku opartym na APU najnowszej generacji. Możliwości jest mnóstwo, zysk w postaci funkcjonalności ogromny, a koszty systemu żadne.
  4. Majkel już dawno temu odgrażał się, że poskłada jedynie słusznego daka, dzięki któremu będzie mógł nas audiofili ogolić z pieniędzy, a następnie kupić sobie dom w Nowej Zelandii lub na południowym wybrzeżu Francji, gdzie do końca życia pławiłby się w słodkim nieróbstwie. Kiedy więc zarzucił przynętę w statusach i potwierdził, że pułapka na audiofilityków już jest zastawiona, postanowiłem ją przetestować. Nawet nie musiałem zabierać swojego sprzętu, gdyż majkelowe bajery (jedne i drugie) w duecie z balantine znam dosłownie na wylot, także ze swoim dakiem (najlepszym na świecie). No i co my tu mamy? Jak zwykle „solidną i estetyczną” obudowę hammonda, zasilanie wewnętrzne akumulatorowe, płytkę z saberkiem ess9038, świetny stopień wyjściowy, separację galwaniczną espedifa oraz liczne ulepszenia i czary voodoo - klocek jest audiofilsko namaszczony! Jest też gotów (po włożeniu do większej obudowy) na zastosowanie w nim odbiornika usb amanero. Powiem od razu, że mój dac już nie jest Najlepszy Na Świecie. Tak dobrej i zróżnicowanej góry, średnicy w tylu odcieniach i konturowego basu jeszcze nie słyszałem (a przecież kość ess9038 jest mi znana z matrixa w wersji pro - i nic). W daczku Majkela doszło do unikalnego połączenia chirurgicznej precyzji i muzykalności(!) - nie żartuję. Nie znam jego ostatecznej ceny, ale znam ten chytry błysk w oku Majkela - będzie kroił do żywego mięsa. Jeżeli ktoś chce tego uniknąć lepiej niech nie słucha tego daca. Wiem że jakieś muszki już wpadły w sieć (było nie słuchać) więc może opiszą tu swoje doświadczenia.
  5. Hejka. Proszę o pomoc co dobrać do Hifiman 400i + ifi audio. Dokładnie to: Ihttps://mp3store.pl/article/903-ifi-audio-idsd-nano-le.5081313081684.2017041175517232738.html Oczekuje soczystego dźwięku i większej mocy. Teraz ten duet gra fajnie ale takiej dopałki mi potrzeba. (brat ma aune x7S i nawet dawało to radę ale chciałbym zacząć przygodę z lampą) Wszystko podłączone do PC-ta. Mój budżet to 2K na lampowy. Da się coś fajnego kupić do tych słuchawek? Może coś z gamy Felix audio taki echo? https://kropka.audio/test/wzmacniacze/feliks-audio-echo-recenzja/
  6. Witajcie! Do tygodnia zamierzam zakupić Pocket DAC'a/AMP'a do 1800 złotych do słuchawek Fiio FH5, TFZ Galaxy T2 i ew. do DT1990 Pro. Bardzo zależy mi na rozdzielczości, detaliczności i holografii sprzętu. Może być używka jeśli warto. Zastanawiałem się nad: iFi Audio xDSD Fiio Q5 Chord Mojo (używka) W konieczności mogę siebie zmusić do zakupu DAP'a, lecz gdy będzie miał on możliwość używania usług streamingujących (słyszałem dużo dobrych słów o FiiO M11, choć do niego musiałbym dopłacić i to wyraźnie). Za każdy komentarz bardzo dziękuję!
  7. Chord Electronics zapowiedział mały, przenośny dac/amp - Mojo (Mobile Joy). Jak to u Chorda, brzydki jest jak nie wiem co, ale za to tani - tylko 599$ Mam pewne podejrzenia co do osoby odpowiedzialnej za dizajn. http://www.hifiinsider.com/news/2015/10/13/chord-electronics-mojo-dacamp Technical Details: Output power @ 1KHz 600 Ohms 35mW 8 Ohms 720mW Output impedance 0,075 Ohms Dynamic range 125dB THD @3V 0.00017% Weight 0.4 lbs Dimensions 82L x 60W x 22H (mm) Specifications: Inputs 1 x Micro USB 768KHz/32-bit capable 1 x 3.5mm jack coaxial 768KHz/32-bit capable 1 X Optical Toslink 192KHz/24-bit capable 1 X Micro USB charging port Outputs 2. x 3.5mm headphone jacks
  8. " Auralic Vega G1 to najnowsza propozycja firmy z Pekinu. Jest to firma dość specyficzna i ciekawa zarazem. Bo o ile jest producentem – patrząc poprzez pryzmat rynku audio – stosunkowo młodym, to zdążyła już na przestrzeni ostatnich kilku lat całkiem nieźle namieszać. Weźmy chociażby za przykład streamery z serii Aries. Są one oparte o autorską platformę Lightning DS. Jednocześnie urządzenia te – nie bez powodu – uważane są za jedne z najlepszych w swojej klasie. I to nie tylko ze względu na brzmienie, ale także dzięki znakomitej integracji oprogramowania ze sprzętem. W dodatku można śmiało postawić tezę, że najtańszy streamer tej firmy – Aries Mini – praktycznie nie ma konkurencji w swojej klasie cenowej. " https://hifizone.pl/recenzja-auralic-vega-g1/
  9. Witam, Szukam DAC+AMP do Nightowl za ok 1000zl Wzmak bedzie chodził tylko podlaczony do pc, wiec nie musi byc kieszonkowy. Zalezy mi aby słuchawki graly cieplo i aby dodac sporo wiecej basu bo średnie i wysokie są dla mnie 10/10. Obecnie sluchawki jeszcze są nie wygrzane, podlaczone do karty xonar dx i graja jakby im brakowalo mocy + bardzo malo niskich tonow. Oczywiscie wzmak za ta cene moze byc uzywany lub nowy, jednak napewno przed zakupem chcialbym go wypozyczyc ze sklepu zeby sprawdzic czy to napewo to Z góry dzieki za wszystkie podpowiedzi!
  10. Cześć, rozwiejcie proszę moje wątpliwości. Na rynku są dostępne "zintegrowane" urządzenia typu "DAC ze wzmacniaczem słuchawkowym", np. Dragonfly Red, Aune X1S czy IFI nano BL. Pytanie co sie dzieje gdy do tego typu sprzętu podłączymy wzmacniacz słuchawkowy? Przykładowy Dragonfly przyjmie wyłącznie funkcję przetwornika C/A? Na co należy zwrócić uwagę przy takich połączeniach?
  11. Cześć, Witam! Mógłby mi ktoś wyjaśnić co to jest DAC? Do czego służy? Jak działa? Tak, Tak - wiem. Jak w ogóle można nie wiedzieć co to DAC?! Jestem zielony w temacie i nie wiem. Przeczytałem na Wikipedii o DACu, ale szczerze mówiąc nie wielę zrozumiałem. Proszę o wytłumaczenie trgo jak dziecku Z tego co zrozumiałem jest to coś podobnego do zewnętrznej karty dźwiękowej... Można tego używać wymmiennie??
  12. Recenzja SoundStream Pro M30. Producent: iEAST Dysrybutor: Mp3Store Cena: 599 PLN brutto SoundStream Pro M30 to kolejny, po testowanym wcześniej Audiostream M5, streamer firmy iEAST. Przy swojej cenie, wynoszącej 599 PLN jest on jednocześnie ponad dwa razy droższy od recenzowanego wcześniej streamera tej samej firmy, co w zasadzie plasuje go już w zupełnie innym zakresie. Nie tylko cenowym. Można by tutaj zadać pytanie: jak wypada on w stosunku do mniejszego (i tańszego) brata? Z drugiej zaś strony – pomimo pozornie podobnej funkcjonalności, jest to jednak produkt zgoła inny od recenzowanego przeze mnie wcześniej Audiostream M5. Nie tylko ze względu na brzmienie. Chociaż nie ukrywam, że właśnie brzmienie powinno tutaj być głównym powodem do zakupu tego akurat urządzenia, bo wydając te kilkaset złotych powinno wymagać się nie tylko funkcjonalności, ale także pewnego rodzaju kompetencji, jeżeli chodzi o walory soniczne. Inną natomiast kwestią jest to, że nasuwa się tutaj też inne pytanie. Otóż - co zyskujemy wydając więcej, i jak się to będzie miało do urządzeń jeszcze droższych? Jak się okazuje, odpowiedź na to pytanie wcale nie jest aż tak oczywista, jakby się mogło wydawać. Co więcej, w przypadku tego typu urządzeń pozornie niewielkie zmiany w funkcjonalności mogą pociągać za sobą dość duże zmiany potencjalnych możliwości zastosowania. Przyjrzyjmy się tej akurat propozycji firmy iEAST bardziej wnikliwie. Opakowanie. W przypadku SoundStream Pro mamy do czynienia ze zdecydowanie większym pudełkiem, aniżeli to od M5. Znajduje się w nim też więcej akcesoriów. Oprócz instrukcji obsługi, która wyjaśnia najważniejsze kwestie, producent dołączył praktycznie wszystko, co może być nam potrzebne. W pudełku znajdziemy: · Streamer. · Kabel mini-jack – mini-jack. · Kabel mini-jack – 2xRCA. · Kabel USB-Micro USB. · Pilot na podczerwień. Tutaj pewna uwaga – instrukcja w zasadzie zawiera wszystkie niezbędne informacje, natomiast należy tutaj zaznaczyć, że przy tego typu urządzeniach pewne zastosowania, czy też detale będą wymagały zasięgnięcia dodatkowej wiedzy, czy też przetestowania samemu różnych wariantów konfiguracji. Ogólnie rzecz ujmując, jeżeli chodzi o kwestie tego, jak dostarczone jest urządzenie, to nie można mieć żadnych uwag. Budowa, złącza i kwestie techniczne. Już po zobaczeniu pudełka rzuca się oczy napis sugerujący wykorzystanie znanego układu, czyli ESS Sabre - tym razem w budżetowej, skromniejszej wersji ESS2032. Według specyfikacji, układ ten posiada możliwość dekodowania sygnału aż do gęstości 24 bitów i częstotliwości próbkowania 192 KHz. Co prawda jest to okrojona wersja znanych już dość dobrze i swoją drogą popularnych układów ESS9016/18, lecz wciąż posiada on dwa firmowe rozwiązania: technologię Time Domain Jitter Eliminator oraz Hyperstream, które – przynajmniej w teorii – powinny zapewnić „firmowe” brzmienie. Słowo „firmowe” napisałem w cudzysłowie specjalnie, z dwóch powodów. Po pierwsze – o ile można zauważyć pewne wspólne cechy brzmienia różnych przetworników bazujących na układzie firmy ESS, to jednak rozrzut brzmieniowych rezultatów w kontekście różnych implementacji jest, bądźmy szczerzy, ogromny. To raz. Dwa – mamy tutaj do czynienia z taką a nie inną, czyli dość skromną, implementacją zasilania. A właśnie zasilanie w mojej skromnej opinii jest jedną z najbardziej newralgicznych kwestii w przypadku projektowania przetworników, zarówno ADC, jak i DAC. Żeby to zobrazować, użyję pewnej analogii: rozmawiałem ostatnio ze znajomym konstruktorem, który ma na swoim koncie kilka „lepszych” przetworników i doszliśmy do wniosku, że gdyby matematycznie zobrazować, jaki ma tak naprawdę procentowo wpływ sam układ przetwornika, sam chip, to może by to było w porywach 30%. Dlatego też, o ile ucieszył mnie napis „ESS Sabre” na pudełku to przyznam, iż podszedłem do tematu nieco sceptycznie. Zwłaszcza, że nie raz było tak, że opisy marketingowe i deklaracje kompletnie nie pokrywały się z tym, co można było wywnioskować z rezultatów brzmieniowych. Jeżeli chodzi o funkcjonalność, to mamy tutaj pełen komplet złącz, czyli na tylnej ściance znajdziemy: · LAN, czyli złącze Ethernet (RJ45) · Stereo, czyli wyjście stereo, zrealizowane na gnieździe Mini-Jack · Wyjście optyczne S/PDIF · Wejście zasilające DC5V · Odkręcaną antenę Wi-Fi. Na przedniej natomiast znajdziemy: · Line in, czyli wejście stereo Mini-Jack · Wejście USB dla pamięci masowej · Przycisk WPS do konfiguracji sieci. · Przycisk Power, którego funkcja raczej nie wymaga dalszego komentarza. Z przodu znajduje się okienko czujnika podczerwieni oraz niebieska dioda informująca o pracy urządzenia. Plus za to, że dioda ta jest dyskretna i nie razi w nocy, co często się zdarza w przypadku wielu innych urządzeń (przypominają mi się tutaj chociażby wzmacniacze Krella z serii FPB, niektóre z nich mające więcej niż jedną niebieską diodę, które w nocy potrafią dać całkiem mocną poświatę). Jeżeli zaś chodzi o funkcjonalność samego urządzenia w zakresie wejść i wyjść, to wymaga ona szerszego komentarza. Po pierwsze, w urządzeniu kosztującym jednak te kilkaset złotych chętnie widziałbym normalne wyjścia stereo RCA, a nie Mini-Jack. Nawet nie z powodów stricte brzmieniowych. Bardziej chodzi tutaj o to, że po prostu dużo prościej jest, mówiąc kolokwialnie, dostać gdzieś tani i jednocześnie sensowny kabel stereo RCA-RCA. Oczywiście można się z tym nie zgodzić i zaryzykować taki stwierdzenie, że da się taki kabel RCA-MiniJack kupić, chociażby Audioquesta, czy innej podobnej marki, bądź też zrobić samemu, czy komuś zlecić, ale zawsze jest to jednak pewna komplikacja. Co prawda, tym razem kabel Mini-Jack – RCA mamy w zestawie, ale bardzo często jest tak, że ktoś jednak ma w domu jakiś „wolny” kabel RCA i zastosowanie takich wyjść mocno uprościłoby sprawę. Pozwolę sobie wrócić do tego jeszcze w podsumowaniu tej recenzji. Dwa – wyjście S/DIF jest zrealizowane na złączu Toslink, czyli optycznym. Należy tutaj jednak zaznaczyć, iż ma to pewien plus – uzyskujemy dzięki temu galwaniczną izolację pomiędzy streamerem a DACiem. Jeżeli zatem zdecydujemy się skorzystać z dodatkowego, domyślnie lepszego, przetwornika a sam M30 ma służyć tylko, jako streamer, to problem separacji galwanicznej mamy rozwiązany. Z drugiej strony wyjście to jest limitowane do rozdzielczości 16bit/44KHz, czyli możemy tutaj zapomnieć o przesyłaniu plików hi-res w ich natywnym formacie. Można by się spierać tutaj, czy taka decyzja producenta była zasadna, czy nie. Inną kwestią jest jednak to, że interfejsy typu Toslink działające w trybie S/PDIF zazwyczaj gorzej radzą sobie z formatami o większej częstotlowości próbkowania próbkowania, w szczególności 192 KHz – oczywiście to temat na zupełnie inną historię, już poza spektrum tematyki tej recenzji. Wracając jeszcze do samego urządzenia – niewątpliwie na plus zasługują z kolei dwie kwestie: zastosowanie standardowego złącza LAN oraz fakt, że tym razem antena zewnętrzna jest odkręcana. Daje to pewne możliwości manewru, jeżeli ktoś chce schować urządzenie i zamontować antenę wyżej, albo w innym miejscu, gdzie jest lepszy zasięg. No i oczywiście złącze LAN także należy zaliczyć na plus – poszerza to zdecydowanie możliwości podłączenia urządzenia pod sieć domową. Kolejną rzeczą, na jaką należy zwrócić uwagę, jest dołączenie pilota do zestawu. Możemy za jego pomocą sterować takimi funkcjami, jak głośność, play, pauza, następny/poprzedni utwór. Natomiast warto zaznaczyć, iż dysponuje on dodatkowo sześcioma przyciskami, pod które można asygnować poszczególne playlisty i w tym kontekście uważam, że akurat jest to bardzo dobry pomysł, bo nie trzeba sięgać po telefon, aby zmienić muzykę. Szczerze powiedziawszy, chętnie widziałbym takiego pilota dołączonego do wielu droższych streamerów. Podsumowując budowę tego streamera można powiedzieć, że pomimo braku standardowych gniazd RCA, konstrukcja urządzenia jest jak najbardziej przemyślana. Oczywiście, można by to wykonać lepiej, ale zwracam uwagę na pewne kwestie bardziej z rzetelności, niż dlatego, iż miałby one w jakikolwiek sposób dyskwalifikować to urządzenie. Uruchomienie. Tak, jak w przypadku (trudno tutaj się nie odnieść do wcześniejszej recenzji) recenzowanego wcześniej dużo tańszego streamera Audiostream M5, jest ono po prostu banalnie wręcz proste. W zestawie mamy kabel MiniJack – RCA oraz wszystkie potrzebne akcesoria, w tym pilota. Co więcej, chociaż to w sumie zrozumiałe przy tej cenie i fakcie, że to jednak dużo bardziej zaawansowane urządzenie od M5, otrzymujemy kompletny zasilacz sieciowy. Procedura uruchomienia SoundStreama Pro jest prosta: włączamy do sieci, naciskamy przycisk Power, czekamy chwilę i jest ono gotowe do pracy. Czyli w przypadku pierwszego urucomienia do parowania z aplikacją. Odbywa się ono analogicznie, jak mniejszym M5 poprzez uruchomienie aplikacji, wybranie w menu opcji parowania urządzenia oraz naciśnięcia przycisku WPS. Aplikacja. Jest ona bardzo podobna do tej z M5, różnice są marginalne i polegają m.in. na tym, że po pierwsze nie ma opcji wyboru, w jakiej jakości będzie się odbywał streaming, a po drugie funkcja „audio in” po prostu działa, bo samo urządzenie jest w takie wejście wyposażone. Analogicznie do M5 mamy obsługę streamingu z serwisów: DOUBAN FM, TTPOD, iHeartRadio, Pandora, vTuner, Spotify, QQ MUSIC, Tidal, XIMALAYA, TuneIn a także QUINGTING FM. Oczywiście, tak samo, jak wcześniej – skupiłem się na Tidalu oraz Spotify, vTuner także okazał się ciekawą propozycją. W zakresie samej funkcjonalności aplikacji, odsyłam do recenzji M5, która znajduje się tutaj. Jeżeli zaś chodzi o samo działanie aplikacji, jej stabilność – to jest ona tak samo dobra, jak w przypadku aplikacji dla M5, działa sterowanie głośnością z poziomu telefonu, czy tabletu oraz wszystkie inne funkcje. Jednocześnie wyeliminowane opcji wyboru jakości streamingu wydaje się być uzasadnione – ale o tym poniżej, bo jest to bezpośrednio związane z jakością dźwięku, jakie oferuje SoundStream Pro na wyjściu stereo. Brzmienie. Przyznam szczerze, że nie miałem zbyt wielkich oczekiwań względem tego streamera. Nie zakładałem ani, że zagra „dobrze”, ani też, że zagra „źle”. I powyższe przymiotniki specjalnie ująłem w cudzysłów, ponieważ ocenianie tego urządzenia w takim kontekście jest jednak moim zdaniem zbyt polaryzujące. Dlaczego? Bo zestawiając je w porównaniu chociażby z takim Audiostream M5 tego samego producenta zabrzmi ono właśnie „dobrze”, natomiast zestawiając je z jakimś bardziej pełnokrwistym DACiem, czy droższym streamerem – będziemy mieć poczucie niedosytu. Do czego zmierzam? Otóż do tego, że – zanim przystąpię do opisu brzmienia per se – chciałbym zaznaczyć, iż w przypadku każdego urządzenia audio należy jednak znaleźć odpowiedni kontekst. Tym kontekstem tutaj będzie na pewno cena i też w jakimś stopniu funkcjonalność. Urządzenie to kosztuje tyle, ile kosztuje i trudno, aby nie brać tego pod uwagę (w obie strony). Chciałbym jednocześnie nawiązać do mojej poprzedniej uwagi, odnośnie zastosowania układu ESS Sabre. Pierwsze wrażenie po podpięciu M30 pod mój system stacjonarny, i pierwsza myśl była dokładnie taka: „O, jest Sabre, brzmienie się rozkleiło”. Nie chcę jednocześnie wrzucać AudioStreama Pro pod wspólny mianownik wszystkich streamerów, czy też nawet DACów mających akurat chip tego producenta na pokładzie, bo implementacje bywają faktycznie różne. Natomiast trudno nie oprzeć się wrażeniu, że coś jest na rzeczy. Co więcej, pokuszę się o dość niebezpieczne stwierdzenie - otóż mam wrażenie, że w tym segmencie cenowym okrojona wersja układu ESS brzmi lepiej w kontekście ceny, aniżeli nierzadko „pełne” układy tej samej firmy w dużo droższych przetwornikach. Pierwszą kwestią, jaka wymaga omówienia jest to, że w przypadku M30 możemy mówić o budowaniu sceny. Oczywiście nie ma tutaj pełnej holografii, znanej z droższych urządzeń, natomiast nie ma też „ściany dźwięku”, na bardziej przejrzystym torze można z powodzeniem wyróżnić poszczególne plany i rozlokować poszczególnych wykonawców. Przy tym brzmienie jest właśnie dość liniowe, w sensie takim, że – biorąc oczywiście pod uwagę cenę – nie ma tutaj mowy o jakichś oczywistych odstępstwach od neutralności. Jednak w tym miejscu trzeba zaznaczyć jedno: równowaga brzmienia jest przesunięta minimalnie ku wyższym rejestrom, i na to brałbym poprawkę. Jeżeli już mówimy o tym, na co należy zwrócić uwagę przy dobieraniu innych elementów toru, w jakim będzie grać M30, to osobny komentarz należy się niskim tonom. Tutaj plus za to, że nie ma żadnych kombinacji na basie, jest on – podobnie jak reszta pasma – dość czytelny i zrównoważony. Natomiast w notatkach z odsłuchów bardzo wyraźnie zaznaczyłem, że w porównaniu chociażby do (ależ oczywiście) dużo droższego Myteka – brakowało mi energii i nasycenia barwy na basie. Inną kwestia jest to, że właśnie na ten brak energii cierpi bardzo wiele urządzeń z ogólnie pojętego pułapu budżetowego. Piszę o tym, żeby ktoś, kto zdecyduje się na M30 wiedział, czego się może w tym zakresie spodziewać. Z drugiej zaś strony ten bas jest o całą klasę lepszy, niż w M5, jest przede wszystkim bardziej czytelny, nie jest to na pewno brzmienie na jedną nutę, ilość informacji jest całkiem duża. Jednocześnie nie mam większych uwag do oddania dynamiki, brzmienie jest ogólnie dość szybkie i też dość zwiewne. Ergo: zdecydowanie nie idzie ono w stronę substancji, gęstości, lecz właśnie bardziej w przeciwnym kierunku. W kierunku zwiewności i separacji. I w ten obraz wpisują się dobrze wysokie tony. Przede wszystkim – są rozciągnięte do końca pasma i gdybym miał gdzieś wskazać, gdzie najbardziej słyszę akurat sygnaturę układu ESS Sabre, to byłyby to właśnie ten zakres pasma. Z tym, że piszę to akurat w jak najbardziej pozytywnym znaczeniu tego słowa. Kilka słów na koniec. Podsumowując, nie napiszę tutaj, że brzmieniowo M30 mnie zaskoczył w skali absolutnej. Co to, to nie. Inaczej: streamer ten potwierdził, że urządzenie znajdujące się pomiędzy pułapem całkowicie budżetowym (Audiostream M5) oraz urządzeniami droższymi (Auralic Aries Mini) ma jak najbardziej rację bytu. Bardzo nie lubię odnosić całokształtu brzmienia do regułek matematycznych, natomiast mam nieodparte wrażenie, że tutaj ten stosunek jakości do ceny wypada nawet lepiej, niż w przypadku urządzeń, dajmy na to, o połowę tańszych. Bo przykładowo, biorąc pod uwagę cenę chociażby M5 i M30, to jednak M30 oferuje dużo, dużo więcej, aniżeli przeszło dwukrotna rónica w cenie mogłaby sugerować. Przy czym - i myslę, że własnie to powinno być tutaj brane pod uwagę - największa różnica jest właśnie na płaszczyźnie brzmieniowej. W tej cenie urządzenie gra dobrze, natomiast trzeba wziąć pod uwage, że za 599 PLN dostajemy nie sam DAC, a streamer posiadający z definicji szerszą funkcjonalność. Ale, bo zawsze jest jakieś „ale”, należy tutaj wziąć poprawkę na to, ile M30 kosztuje i że nie jest żadnym asem, jeżeli chodzi o barwę, nasycenie dźwięku, czy też generowanie holografii (chociaż scena wcale nie jest zła). To oferują urządzenia mimo wszystko droższe, i akurat nie ma to nic wspólnego z takim a nie innym charakterem brzmienia tego produktu firmy iEAST. Trzeba też brać pod uwagę, iż wyjście cyfrowe w M30 jest po pierwsze optyczne, po drugie jest ono ograniczone do rozdzielczości 16/44. Niemniej jednak mamy tu szeroką funkcjonalność, możliwość integracji w systemie złożonym z większej ilości urządzeń oraz szerszą paletę złącz. Nie zaobserwowałem żadnych problemów, jeżeli chodzi o obsługę UPnP/DLNA. Co też brałbym pod uwagę. Bo patrząc na brzmienie w kontekście ceny, to broni się ono bez problemu. Jest jeszcze kwesta pytania, jakie zadałem na początku, we wstępie do tej recenzji: czy warto dopłacić do urządzenia droższego? I tutaj tak naprawdę zaczynają się schody, bo odpowiedź na to pytanie jest następująca: to zależy. Zależy przede wszystkim od tego, czego oczekujemy i czy mamy plany odnośnie rozbudowy systemu. W przypadku audio jest coś takiego, co zagraniczni recenzenci bardzo ładnie określają, jako „diminishing returns”. Chodzi o to, że im droższy sprzęt, tym oczywiście i lepsze brzmienie, jednakże polepszanie się jakości brzmienia wcale niekoniecznie odzwierciedla kwoty, jakie trzeba za te urządzenia zapłacić. Sytuacja się komplikuje o tyle, że także w przypadku urządzeń droższych, mamy do czynienia z produktami, które są wybitne i niejako przeczą tej zasadzie. Co więcej, gdyby ktoś chciał wydać więcej – to tutaj pojawiają się jeszcze inne dylematy, dużo bardziej złożone. Chociażby to, czy decydujemy się na streamer, a jeżeli tak, to, jaki? Możemy też zdecydować się na dedykowany komputer do audio, działający, dajmy na to, na bazie zarówno specjalizowanego sprzętu, jak i też specjalizowanego oprogramowania (Jak chociażby SignalystHQ, PureMusic, Amarra czy Audirvana). I rzekłbym też, że to jest dylemat jeszcze nie tak złożony, jak to, czy decydujemy się na przesyłanie sygnału w jego natywnej postaci (mam tutaj na myśli pliki PCM 16/44), czy też będziemy korzystać nie tylko z upsamlingu do DSD, ale też np. z filtracji cyfrowej po stronie oprogramowania. Ogólnie temat rzeka i to, czy ktoś chce się z tym zmierzyć pozostawiłbym już indywidualnej ocenie. Piszę o tym nie dlatego, że takie dylematy pojawiają się przy zakupie urządzeń klasy Soundstream Pro, lecz dlatego, że mogą pojawić się przy zakupie urządzeń droższych. I to miałbym na uwadze. Dlatego też, w tej cenie i biorąc pod uwagę powyższe, mogę z czystym sumieniem polecić M30.
  13. Witam, Zakładam nowy temat ponieważ nie znalazłem na tym forum żadnej wzmianki o tym urządzeniu. W teorii prezentuje się dobrze. DAC 2xAK4375A 24bit, wsparcie dla Aptx HD, a ostatnio także dla LDAC, który podobno jest lepszy. 14 godzin odtwarzania na baterii. Na TEJ STRONIE jest więcej informacji. Czy warto to kupować? Może jakieś alternatywy w zbliżonej cenie? Z góry dzięki za pomoc.
  14. Witam wszystkich, Poszukuję DAC/AMPa do moich beyerdynamicow 770pro 80ohm. Budżet to 200-400zł. Do tej pory podpinałem je do starego Technicsa SU-V560. Na płycie głównej mam realtek ALC-887 dlatego wydaje mi się, że najlepiej będzie podpiąć się przez USB. Urządzenie będzie używane wyłącznie w domu, więc nie zależy mi w ogóle na mobilności. Przeglądając i czytając o wielu DACach uwagę moją przykuły takie modele: Fiio E10k FX-AUDIO DAC-X6 Audiotrak Prodigy Cube Black Edition SMSL M3 NuForce Icon μDAC-3 (jeżeli warto dopłacać) Niestety nie mam możliwości sprawdzenia ich na żywo i będę musiał brać w ciemno. Jeżeli chodzi o brzmienie to lubię troszkę bardziej wyrazisty i słyszalny bas. Umiłowania raczej kieruję delikatnie w stronę ciepło-ciemną lecz lubię również przejrzystość instrumentów, nie cierpię zlewania. podobają mi się moje 770-ki i nie chce ich zamieniać, chciałbym po prostu wycisnąć z nich więcej Byłbym bardzo wdzięczny za pomoc i od razu zaznaczam, że nie chcę "poczekać i odłożyć więcej pieniędzy".
  15. "Rynek przenośnego sprzętu audio rozwija się na przestrzeni ostatnich kilku lat niezwykle dynamicznie. Doskonałym tego przykładem są najnowsze modele słuchawek bezprzewodowych, które cieszą się coraz większym zainteresowaniem. W recenzji tej proponuję przyjrzeć się czterem parom słuchawek, dzięki którym możemy uwolnić się od kabla. Przy czym trzej producenci (Sennheiser, Beyerdynamic i Sony) będą prawdopodobnie doskonale znani entuzjastom urządzeń przenośnych i studyjnych. Czwarty natomiast, to firma znana bardziej z produkcji kolumn głośnikowych, czyli brytyjski Bowers&Wilkins." http://hifizone.pl/recenzja-beyerdynamic-aventho-wireless-i-bowerswilkins-px/
  16. Witam. Zakupiłem do moich słuchawek Audiotrak Maya U5, ale nie jestem zadowolony(wokale były bardzo wygłuszone). Mam zamiar dołożyć więcej pieniędzy i zastanawiam się nad Audiotrak Prodigy Cube Black Edition, S.M.S.L M3 lub jeżeli nie ma ogromnej różnicy FIIO E10K OLYMPUS 2 . Nie jestem jakimś audiofilem. Będę słuchał na komputerze głownie. Gatunki muzyczne przeróżne - mocny metal,muzyka elektroniczna, czasem nawet lubię muzykę klasyczną sobie puścić, muzyka folkowa i Britney Spears :). Słuchawki jak napisałem w tytule. Cena maks 400 zł, lecz wolałbym mniej. Pozdrawiam.
  17. Witam mam dylemat co do kupna słuchawek i DAC'a, obecnie mam Encore Rockmaster O E podłączane do Fiio E10K, jednak po zakupie słuchawek dokanałowych Tin audio T2 pokochałem ich brzmienie które jest zbliżone do neutralności i gdzieś w lutym będę dysponował trochę większym budżetem i tu nasuwa się problem, na oku mam Somic V2 które raczej przypadną do brzmienia które mi się podoba (nie mam możliwości iść na odsłuch), a w razie jakby brakowało mi basu móc dokupić pady od HM5 i nie byłoby już takiego problemu, jednak kwestia źródła, taktyki są takie, zamówić Somic v2 i jeśli usłyszę i przypadnie mi bardziej do gustu brzmienie wtem sprzedać zestaw i zainwestować w sprzęt z wyższej półki bądź kupić Somic v2 i do tego źródło np Encore mDSD czy Aune T1 i przy tym pozostać aczkolwiek w przyszłości zainwestować w lepsze słuchawki. W słuchawkach interesuje mnie scena, wokal jak i wyraziste brzmienie, przy rockmaster o e całość jest dla mnie zbyt przytłumiona i nie dość "czysta" o ile mogę to tak określić, pomijam kwestie duszności w tych słuchawkach dlatego patrzyłbym przychylnym okiem na konstrukcje otwarte.
  18. Witam poszukuję zestawu słuchawki+DAC głównie do grania w grę cs 1.6. Zależy mi w głównej mierze na pozycjonowaniu. Słuchawki mają również służyć do słuchania muzyki ze Spotify. Nie mam jakiegoś konkretnego gatunku, ale raczej preferuję spokojnie utwory. Chciałbym, aby słuchawki grały w miarę naturalnie, żeby góra nie kaleczyła, oraz aby bas się nie wylewał. Cenę jaką jestem w stanie wydać to maksymalnie 1500zł. Zależy mi na jak najlepszym stosunku cena/jakość. W tej cenie biorę również pod uwagę zakup odpowiedniego DACa do tychże słuchawek. Słuchawki nie muszą mieć mikrofonu, za to mogę mieć odpinany kabel. Preferuję otwarte lub półotwarte. Może by się coś tutaj znalazło, bo całkiem fajne promocje: https://promo.mp3store.pl/
  19. Cześć, od jakiegoś czasu posiadam słuchawki Meze 99 Classics i obecnie szukam do nich DACa. Sygnał miałby iść przez usb z laptopa. Chciałbym wydać maksymalnie 1500 zł. Słuchałem ich z moim aune x1s, lecz niestety sprzęty się nie dogadały. Meze same z siebie mają sporo basu, a po wpięciu w 10-ohmowe gniazdo miały go więcej niż za dużo. Póki co grają więc z telefonu co z resztą i tak robią świetnie. Planuję wybrać się do sklepu, dlatego czy moglibyście podać propozycje z czym mógłbym je przesłuchać? Jeśli chodzi o brzmienie, to fajnie by było gdyby sprzęt dodał im góry i wzmocnił wokale, ale jeśli znacie sprzęt z którym się fajnie zgrywają, to również bym go rozważył.
  20. Cześć, Szukam zestawu dla brata, a trochę wyszedłem z obiegu. Ma być uniwersalnie, elektronika i lepszy dźwięk do filmów. Pomieszczenie aktualne i tak będzie zmieniane, więc nie bierzemy pod uwagę. Stawiam na monitory aktywne 8 cali, np. Presonus E8 i do tego potrzeba będzie przyzwoitego DACa: - najlepiej wyjścia XLR - preamp - na doczepkę jakaś dziurka na słuchawki Aktualnie ma mojego DACa - QNKTC (ma jedno wyjście RCA). Może da się to jakoś wpiąć do toru i dokupić coś do sterowania sygnałem z monitorów i jeszcze mieć możliwość podłączenia słuchawek (dodatkowy tani wzmak)?! Druga opcja Matrix Mini-i - jest teraz za 1000 zł na allegro, ale będzie ciężko ze spięciem budżetu. Maks to 2500 zł, a jeszcze w to trzeba wliczyć standy i kable. Trzecia opcja - import z Chin (jest coś sensownego w tym momencie?) 1. QNKTC + Eris E8 + jakiś regulator + wzmak słuchawkowy - minus, to potrzeba przepinania kabli 2. Combo Matrix Mini-i + Eris E8 3. Chińczyk + Eris E8 Sprzęt raczej małych gabarytów, ale to nie konieczność. Używki wchodzą w grę. Dzięki
  21. Na początek mała uwaga: Sprzęt zakupiłem na własny użytek ze sklepu TOP-HiFi, ponieważ nie mam sponsora, a nawet gdybym go kiedyś miał, to bardzo chciałbym, żeby nie miało to wpływu na to co tutaj piszę. W końcu recenzja to subiektywizm, czyż nie? Zabierałem się do pisania niniejszego tekstu jak do głaskania jeża… Ciężko było, choć Audioquest reprezentuje wysoki poziom w segmencie tzw. mikroDAC-ów. Chcę jak najdokładniej opisać wrażenia jakie miałem przez ostatnie dwa tygodnie obcowania z Czarną Ważką (ta nazwa będzie się przewijała przez resztę tekstu). A są one bardziej niż pozytywne. Muszę powiedzieć, że jest to mój pierwszy DAC, więc proszę byście do wszystkich opisanych tutaj wrażeń i spostrzeżeń podchodzili z lekkim dystansem. Bez dalszych zbędnych słów zapraszam do recenzji! WYKONANIE/DESIGN/CO W PUDEŁKU Sprzęt przychodzi do nas w bardzo ładnym pudełku, które zdradza, że mamy do czynienia ze sprzętem naprawdę dobrej jakości. Samo opakowanie jest wykończone na matową czerń, podobnie jak samo urządzenie. W zestawie otrzymujemy oczywiście naszego DACa, zgrabne i dobrze wykonane etui ze skóry (zapewne tej eko, a nie pochodzenia zwierzęcego) oraz instrukcję obsługi. Ważka ma wymiary standardowego pendrive’a i jest wykonana wzorowo. Biorąc urządzenie do ręki zdecydowanie czuć, że kupiliśmy produkt premium. Nic nie trzeszczy, całość wykonano z metalu poza zatyczką portu USB, która jest plastikowa, ale jej wykonaniu też nie można nic zarzucić. Na plus również to, że po wsunięciu do końca ciasno trzyma się portu. Podobnie ma się rzecz z gniazdem jack 3.5mm – jest wpasowane absolutnie perfekcyjnie w urządzenie i przy podłączaniu/odłączaniu słuchawek nie mamy wrażenia tandety. Stawia przyjemny opór, taki w sam żeby nic się samo nie odłączyło przez przypadek. Podsumowując wykonanie – czarny Dragonfly jest zbudowany tak, jakby miał przeżyć zderzenie z czołgiem i w dodatku pięknie świeci jego logo. Niepalcująca się obudowa na ogromny plus. POŁĄCZENIE Z URZĄDZENIAMI Myślę, że warto poświęcić temu aspektowi oddzielny akapit. Dragonfly Black według zapewnien producenta powinien bez problemu działać na komputerach z systemami Windows, macOS oraz Linux, a także z urządzeniami mobilnymi działającymi na iOSie oraz Androidzie (od 4.0 w górę). Wszystko ładnie pięknie, ale mam parę zastrzeżeń. Z komputerem na Windowsie 10 Pro przetwornik działa bez problemu, bez instalacji niczego – podłączamy i działa. W moim przypadku gorzej było z Androidem. Posiadam Samsunga Galaxy S4 jako telefon na co dzień. Po zakupieniu stosownej przejściówki i podłączeniu Ważki dźwięk był nienaturalnie głośny i pełen takiego ‘cyfrowego pierdzenia’ (nie wiem jak to końca określić, w każdym razie trzeszczało). Poczytałem porady mądrych ludzi na Reddicie i okazało się, że Android jest kiepski jeśli chodzi o natywną obsługę dźwięku po USB. Problem rozwiązał się sam po zainstalowaniu aplikacji USB Audio Player (37zł). BRZMIENIE Zanim przejdę do opisu brzmienia warto nadmienić, że Dragonfly był przeze mnie testowany naprzemiennie wraz z laptopem Toshiba C660D i Samsungiem Galaxy S4. A więc tor w przypadku odsłuchów był następujący Toshiba C660D -> Dragonfly Black -> Sony MDR-7506 lub Galaxy S4 -> przejściówka USB OTG -> Dragonfly Black -> Sony MDR-7506 Kilku moich czytelników, którzy się orientują jakiego sprzętu używam pewnie zapytają: „Eeee… panie, a gdzie douszne słuchawki są?” Aktualizacja w sprawie świata dokanałowego jest taka, że swoje KZ ZST zgubiłem na mieście wraz z modułem Bluetooth, z kolei w VE Monk+ padł mi jeden kanał, bo byłem ciekaw co jest w środku. Tym sposobem zostały mi jedynie JBL’e T290, ale szkoda strzępić klawiatury na to… Podsumowując – sprzęt niestety testowałem z jedną parą słuchawek. A jak brzmi Ważka? Ło panie… dużo tu pisać. Na początek trzeba nadmienić, że charakter Black’a jest lekko ciepły, na pewno basowy, ale w granicach zdrowej ilości niskich tonów. DAC jest zupełnie cichy gdy nic przez niego nie przepływa, to na duży plusik Tak powinno być. Względem komputera jak i telefonu różnica w jakości to niebo a ziemia. Podstawą czarnej ważki jest dobra rozdzielczość i całkiem przyzwoita scena. Dźwięk nabiera przy nim soczystości jakiej wcześniej nie było, gdy puścimy sobie coś szybszego, albo gdzie separacja instrumentów dodaje dynamiki, to aż chce się tańczyć (ja testowałem na przykład płytkę „Jazz Samba” duetu Getz/Gilberto i rytmicznie sobie podskakiwałem przy niektórych utworach). Co brzmi wybitnie dobrze (według mnie) gdy przepuścimy muzykę przez Dragonfly’a? Na pewno ambient, ze względu na naprawdę świetną rozdzielczość. W dźwięku kiedy trzeba jest delikatność. Do czegoś bardziej basowego również będzie super (The xx brzmi rewelacyjnie). Najwięcej słucham elektroniki, jazzu i ambientu więc na tym polu mogę się najbardziej wypowiedzieć. Zrobiłem teraz trochę wyjątku i podczas testów było więcej starej muzyki rockowej. W bardziej akustycznych płytach gitara nabiera zupełnie nowego oblicza, a słuchałem „Joanne” Lady Gagi, który ma kilka utworów o akustycznym brzmieniu. Prezentacja gitar jest jasna i wyostrzona w zdrowym stopniu, przez co wszystko jest bardziej szczegółowe. Rozpłynąłem się dopiero przy dwóch innych albumach – „Dark Side of the Moon” Floydów oraz „Substrata” stworzony przez Biosphere. Ważka po prostu tam błyszczy i pokazuje 100 procent możliwości. Jak usiadłem do albumów, to już nie chciało mi się wstawać. To chyba najlepsza rekomendacja. Czy da się słuchać MP3 przez taki sprzęt? Owszem, za wyjątkiem próbkowania 128kb/s, o ile ktoś w ogóle słucha takiej kaszany Zakładam, że artykuł czytają osoby na nieco wyższym poziomie rozwinięcia audiowizualnego. Spotify przy ustawionej najwyższej jakości brzmi już naprawdę w porządku, soczyście i bardzo przyjemnie się słucha. Odpowiednie pliki stratne to nie grzech Podsumowując brzmienie: - bas jest podbity, ale w rozsądnych granicach i nie jest to takie podbicie, jakbyśmy sobie coś tam przestawili w korektorze dźwięku - piękna średnica, wokale to poezja (Ella Fitzgerald brzmi bardzo realistycznie i w ogóle wszystko co ma dużo wokali po prostu płynie) - czyściutko w górze, nie dosłuchałem się sybilantów, jest rozdzielczość i trochę powietrza - poszerzona scena i polepszona separacja instrumentów względem każdego urządzenia, z którego do tej pory słuchałem muzyki PODSUMOWANIE: Dragonfly Black jest z całą pewnością urządzeniem popularnym i wyjątkowym. Wielu osobom zainteresowanym branżą audiofilską nie trzeba dwa razy przedstawiać tego maleństwa. Kto raz posłuchał, to wie, że gra pięć razy lepiej niż wygląda i niż wskazywałaby na to wielkość. Dla kogo się nadaje? Z całą pewnością dla tych, którzy wchodzą w świat lepszego dźwięku. Raczej nie polecałbym go komuś mocno doświadczonemu, bo jak masz McIntosha w domu i DACa za kilka/kilkanaście tysięcy, Ważka nie zrobi na tobie wrażenia (raczej). Jest to taki produkt wejściowy, na solidny początek poznawania lepszego audio. W regularnej cenie rynkowej wynoszącej 400zł mogę z całą pewnością polecić produkt Audioquesta. Ja kupiłem go dużo taniej od sklepu Top-HiFi, więc tym bardziej gorąco rekomenduję P.S. aktualnie Top-HiFi ma jeszcze na zbyciu to cudo w cenie 220zł (Allegro) To nie reklama, nikt mi za to nie zapłacił, ale jakby ktoś chciał kupić i sporo przyoszczędzić, teraz jest dobry moment
  22. Witam serdecznie Zwykle to ja pomagam innym użytkownikom forum, po to głównie założyłem tutaj konto, ale dziś to ja potrzebuję porady. Mam zamiar kupić swojego pierwszego DACa. Zasadnicze pytanie: czy Audioquest Dragonfly Black będzie dobry na pierwsze urządzenie tego typu? Posiadam wokółuszne Sony MDR-7506 i douszne KZ ZST, więc z tym sprzętem bym używał wspomnianego DACa. Jeśli ktoś z użytkowników ma to ustrojstwo dłuższy czas, chciałbym wiedzieć jak to się zgrywa z różnymi słuchawkami i czy nie ma słyszalnych szumów, bo gdzieś się już napotkałem z opinią, że Dragonfly jest bardzo cichy jeśli chodzi o zniekształcenia Gdyby ktoś mógł potwierdzić/rozwiać moje wątpliwości - będę ogromnie wdzięczny!
  23. " Kalifornijska firma BURL AUDIO jest firmą znaną na rynku pro-audio i jednocześnie niemalże zupełną terra incognita dla audiofili. Jest to o tyle ciekawe, że jej produkty cieszą się raczej opinią takich, które niekoniecznie grają studyjnie w stereotypowym tego słowa znaczeniu. Pierwszą opinią, na jaką można by się natknąć w kontekście recenzowanego tutaj przetwornika cyfrowo-analogowego B2 Bomber DAC będzie najczęściej to, że – uwaga – „gra, jak taśma”. Patrząc poprzez taki pryzmat tym bardziej warto przyjrzeć się mu bliżej, i sprawdzić, jak to jest w rzeczywistości. Bo jeżeli to prawda – to może być ciekawie. " http://hifizone.pl/burl-audio-b2-bomber-dac-recenzja/
  24. "Już na wstępie tej recenzji Antelope Audio Pure2 zaznaczę, że wprowadzenie będzie dla większości przydługie. Jest ku temu jednak bardzo dobry powód – Antelope Audio Pure2 to urządzenie bardzo specyficzne i unikalne zarazem. Nawet na takim rynku, gdzie producenci często integrują funkcjonalność dwóch, czy nawet trzech urządzeń w jednym. Bo nie dość, że Pure2 zostało wyprodukowane przez firmę, która może wydać się u nas (na rynku chociażby audiofilskim) stosunkowo mało znana, to na dodatek łączy w sobie funkcjonalność trzech, a w zasadzie – jakby się uprzeć – to nawet nie czterech, a pięciu urządzeń. W jednej obudowie znajdziemy: przetwornik analogowo-cyfrowy (ADC), przetwornik cyfrowo-analogowy (DAC), wzmacniacz słuchawkowy, interfejs USB -> SPDIF/TosLink no i oczywiście generator zegara referencyjnego. I to właśnie pierwsza oraz ostatnia funkcjonalność mocno wyróżnia to urządzenie ponad inne, podobne na pierwszy rzut oka, przetworniki." http://hifizone.pl/antelope-audio-pure2-recenzja/
  25. Cześć wszystkim! Co prawda temat nie dotyczy tylko słuchawek, ale gdzieś to trzeba było założyć Jak wiele osób, chcę poprawić dźwięk przy komputerze, którego słucham kilka godzin dziennie (pracuję w domu). Jeśli jestem sam, słucham z głośników, jeśli jest reszta domowników - słuchawki. Źródłem muzyki jest Deezer i tylko on - żadnych płyt, żadnych MP3, tylko online. Głównie muzyka instrumentalna, dużo ścieżek filmowych. Nie słucham muzyki na ulicy z telefonu, nie biegam ze słuchawkami. Wiem, że dobrym początkiem byłby zakup FiiO E10k Olympus2, ale rozważam takie schematy: 1) Rozwiązanie najdroższe Zakup DAC'a USB + wzmacniacza słuchawkowego + słuchawki (na ten moment przyjmijmy Beyerdynamic DT880 w wersji 250/600). Tutaj zakładam zakup takich słuchawek, które będą potrzebowały konkretnego sprzętu do napędzenia i czegoś na poprawę dźwięku wychodzącego z komputera. Wady - najdroższe rozwiązanie z największą ilością sprzętu na biurko, dwa urządzenia ze sterowaniem głośnością, dodatkowe kable do kupienia. 2) Rozwiązanie najdroższe #2 Tutaj rozważam zakup zewnętrznej karty dźwiękowej USB + wzmacniacz + słuchawki jak wyżej. Pytanie - czy w takim zestawie lepiej dobrać DAC i wzmacniacz czy jednak kartę dźwiękową i wzmacniacz? Źródłem jest laptop, więc karta zewnętrzna. 3) Rozwiązanie kompromisowe Zakup DACa lub karty (no właśnie?) i słuchawek, Beyerdynamic DT880 32Ohm Zaleta - tańsze rozwiązanie, możliwość przesunięcia finansów w stronę lepszego DACa lub lepszych słuchawek Jednakże najważniejsza kwestia to sam wybór słuchawek, ponieważ od długiego czasu czaję się na wokółuszne, jednak zastanawiam się nad dokanałowymi. Chodzi o kwestie wygody - w słuchawkach będę spędzał przynajmniej 3-4h godziny dziennie, może koło 5-6h. Teraz słucham muzyki na niedrogich Cresynach dokanałowych lub Superluxach 668. Po obydwu staram się robić przerwy, ale po Superluxach jednak zostaje większy dyskomfort. I tu przychodzi rozwiązanie nr 4 - DAC + porządne słuchawki dokanałowe np. Aune E1 czy FiiO FH1 (dla przykładu). Budżet: załóżmy 1000-1200 zł, ale jak będzie miało sens wydanie 2000 zł - też mogę. O ile nie lubię kupować dwa razy, o tyle nie chcę kupować czegoś na siłę i nie wykorzystać tego później. Mogę też to poskładać etapami, ale pytanie - którą drogą pójść...
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy