Skocz do zawartości
Astell&Kern Billie Jean - PREORDER Więcej informacji... ×
Ultrasone w super cenach Więcej informacji... ×
Witax

Fanklub Beyerdynamic

Rekomendowane odpowiedzi

Kilka słów o DT 1990 Pro:

Są zaskakująco niewygodne jak na Beyery, mocny ścisk, twarde pady. Wokal trochę za daleko jak dla mnie, lubią też zasssssssssyczeć sssssssskubane. No i czemu one mają taki konektor jaki mają, kiedy w Amironach zrobili wszystko tak jak powinni ... :blink: Pewnie do studia jeden konektor lepszy niż dwa, ale mini XLR i tak jest do D#$% bo jak ktoś za kabel pociągnie to prędzej gniazdo puści niż kabel wyjdzie. No nie rozumiem tego, po prostu nie wiem, pewnie to jest oczywiste. Poza tym drogi Beyerdynamicu, bardzo mi miło że na rancie muszli zrobiliście specjalne wcięcie, które ułatwia zakładanie padów. Fantastyczny pomysł, ale jednak mam lepszy. Czemu nie wziąć przykładu z innych i tworzyć pady, które montuje się w sekundę? Specjalne wciski, czy inne bajery ... Pady od HM5 zakłada się na DT1990 PRO 4 razy szybciej niż pady Beyerdynamica, bo chociaż wcięcie pomaga, to wcięciu też trzeba pomóc, obwód pada potrafi sam wyskoczyć jak się nie przytrzyma. 

 

Ponarzekałem, to teraz plusy. DT1990 PRO to są bardzo dobre słuchawki. Wręcz zaskakująco dobre. Wystarczyłoby je zrekablować, dorzucić dobry miedziany kabelek i bam, hi endowy sprzęcior. Albo pady od HM5, aż chyba spróbuję, to powinno zagrać jak marzenie.  EDIT Płaskie pady od HM5 są zbyt płaskie, za blisko drivera jest ucho, ale jeszcze kątowe bym chętnie sprawdził. Drugie pady od BD są lepsze od poprzednich, ale to dalej za mało.

Ale raczej polecam zmienić kabel, to powinno zachować styl grania jednocześnie neutralizując tą beyerową jaskrawość.

Naprawdę sporo detalu, momentami mam wrażenie, że aż za dużo. Lindsey Stirling jak dorzuca do utworów takie cykające wybuchy w tle, to normalnie aż człowiek nie wie co się stało. 

Bas jest bardzo dobry jak na otwarte słuchawki, góra z lekka beyerowa, ale dla mnie to tylko 5% za dużo, więc nie jest spisana na straty. Drewienka może i nie są zagrożone, ale się 1990 naprawdę pozytywnie zaprezentowały. Potrafią zagrać lekko, potrafią też oddać moc fortepianu, nie straszny im rock i metal, nie straszna też klasyka, muzyka filmowa

Edytowane przez Firegon
  • Like 5
  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Firegon napisał:

Kilka słów o DT 1990 Pro:

Są zaskakująco niewygodne jak na Beyery, mocny ścisk, twarde pady. Wokal trochę za daleko jak dla mnie, lubią też zasssssssssyczeć sssssssskubane. No i czemu one mają taki konektor jaki mają, kiedy w Amironach zrobili wszystko tak jak powinni ... :blink: Pewnie do studia jeden konektor lepszy niż dwa, ale mini XLR i tak jest do D#$% bo jak ktoś za kabel pociągnie to prędzej gniazdo puści niż kabel wyjdzie. No nie rozumiem tego, po prostu nie wiem, pewnie to jest oczywiste. Poza tym drogi Beyerdynamicu, bardzo mi miło że na rancie muszli zrobiliście specjalne wcięcie, które ułatwia zakładanie padów. Fantastyczny pomysł, ale jednak mam lepszy. Czemu nie wziąć przykładu z innych i tworzyć pady, które montuje się w sekundę? Specjalne wciski, czy inne bajery ... Pady od HM5 zakłada się na DT1990 PRO 4 razy szybciej niż pady Beyerdynamica. 

 

Ponarzekałem, to teraz plusy. DT1990 PRO to są bardzo dobre słuchawki. Wręcz zaskakująco dobre. Wystarczyłoby je zrekablować, dorzucić dobry miedziany kabelek i bam, hi endowy sprzęcior. Albo pady od HM5, aż chyba spróbuję, to powinno zagrać jak marzenie.  EDIT Płaskie pady od HM5 są zbyt płaskie, za blisko drivera jest ucho, ale jeszcze kątowe bym chętnie sprawdził. Ale raczej polecam zmienić kabel, to powinno zachować styl grania jednocześnie neutralizując tą beyerową jaskrawość.

Naprawdę sporo detalu, momentami mam wrażenie, że aż za dużo. Lindsey Stirling jak dorzuca do utworów takie cykające wybuchy w tle, to normalnie aż człowiek nie wie co się stało. 

Bas jest bardzo dobry jak na otwarte słuchawki, góra z lekka beyerowa, ale dla mnie to tylko 5% za dużo, więc nie jest spisana na straty. Drewienka może i nie są zagrożone, ale się 1990 naprawdę pozytywnie zaprezentowały.

graja znosnie z DAPa ? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ze smutkiem przyznam, że DAPa żadnego już u mnie nie ma, a z telefonu jest źle. Bardzo źle, no ale niczego więcej się po HTC m8 nie spodziewałem. @Noah

Edytowane przez Firegon

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Również potwierdzę, że z telefonu to jest tragedia, ale taki "goły" dx90 radzi sobie nieźle. Pady rzeczywiście są trochę za twarde, ale spokojnie mogę słuchać w nich muzykę przez dłuższy czas. Kwestię zakładania padów również uważam za mało wygodną. @Firegon koniecznie daj znać jak się sprawują kątowe pady.

W każdym razie ja ze swoich 1990 jestem baaaaardzo zadowolony i czerpię bardzo dużą przyjemność ze słuchania muzyki. Świetnie się odnajdują  w różnych gatunkach muzycznych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest bardzo dobra okazja na Beyerdynamic MMX 300, które można kupić za 99 funtów. Niestety sprzedawca nie wysyła poza teren UK. Mam jednak znajomego, który mógłby je z UK przesłać do PL, lecz wysyłka z UK kosztuje. Czy byłby ktoś chętny się dołączyć do zamówienia? Wiadomo, wtedy ten koszt owej wysyłki się rozbija.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Firegon napisał:

Kilka słów o DT 1990 Pro:

Są zaskakująco niewygodne jak na Beyery, mocny ścisk, twarde pady. Wokal trochę za daleko jak dla mnie, lubią też zasssssssssyczeć sssssssskubane. No i czemu one mają taki konektor jaki mają, kiedy w Amironach zrobili wszystko tak jak powinni ... :blink: Pewnie do studia jeden konektor lepszy niż dwa, ale mini XLR i tak jest do D#$% bo jak ktoś za kabel pociągnie to prędzej gniazdo puści niż kabel wyjdzie. No nie rozumiem tego, po prostu nie wiem, pewnie to jest oczywiste. Poza tym drogi Beyerdynamicu, bardzo mi miło że na rancie muszli zrobiliście specjalne wcięcie, które ułatwia zakładanie padów. Fantastyczny pomysł, ale jednak mam lepszy. Czemu nie wziąć przykładu z innych i tworzyć pady, które montuje się w sekundę? Specjalne wciski, czy inne bajery ... Pady od HM5 zakłada się na DT1990 PRO 4 razy szybciej niż pady Beyerdynamica, bo chociaż wcięcie pomaga, to wcięciu też trzeba pomóc, obwód pada potrafi sam wyskoczyć jak się nie przytrzyma. 

 

Ponarzekałem, to teraz plusy. DT1990 PRO to są bardzo dobre słuchawki. Wręcz zaskakująco dobre. Wystarczyłoby je zrekablować, dorzucić dobry miedziany kabelek i bam, hi endowy sprzęcior. Albo pady od HM5, aż chyba spróbuję, to powinno zagrać jak marzenie.  EDIT Płaskie pady od HM5 są zbyt płaskie, za blisko drivera jest ucho, ale jeszcze kątowe bym chętnie sprawdził. Drugie pady od BD są lepsze od poprzednich, ale to dalej za mało.

Ale raczej polecam zmienić kabel, to powinno zachować styl grania jednocześnie neutralizując tą beyerową jaskrawość.

Naprawdę sporo detalu, momentami mam wrażenie, że aż za dużo. Lindsey Stirling jak dorzuca do utworów takie cykające wybuchy w tle, to normalnie aż człowiek nie wie co się stało. 

Bas jest bardzo dobry jak na otwarte słuchawki, góra z lekka beyerowa, ale dla mnie to tylko 5% za dużo, więc nie jest spisana na straty. Drewienka może i nie są zagrożone, ale się 1990 naprawdę pozytywnie zaprezentowały. Potrafią zagrać lekko, potrafią też oddać moc fortepianu, nie straszny im rock i metal, nie straszna też klasyka, muzyka filmowa

Ciekaw będę twojego porównania 1990 do T1.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, audionanik napisał:

@Firegon, a jak z Elise?

 

Większość z tego co napiszę to jest tylko moja subiektywna ocena, ale będzie też trochę faktów. Słuchałem ich właściwie tylko z Zodiac+Elise i tyle mniej więcej mogę powiedzieć:

 

Z padami od HM5 bas tłukł tak że szyby się trzęsły, niestety oczywiście z utratą jakości dźwięku, ale ten na zwykłych padach jest naprawdę solidny, dosyć szybki, z odpowiednim zejściem i uderzeniem . Mam wrażenie, że to jest dokładna odwrotność tego co robi np. Fostex. Fostex otwiera swoje zamknięte słuchawki, a DT1990 chyba zyskują ten wykop na basie przez to, że jak na otwarte słuchawki są całkiem zamknięte.No ale to już tylko moje domysły. 

Problem w tych słuchawkach występuje przy średnicy, wyższej średnicy i górze. DT1990 po prostu katują słabe nagrania. Absolutnie nie mogę powiedzieć, że jest to wada, w końcu to mają być referencyjne słuchawki do studia, ale ja lubię jak mi słuchawki przyjemnie kłamią do ucha. Tu się zaokrągli górę, tam się podkreśli bas, tu się przybliży wokal ... czysta audiofilska orgia. Nawet z lampą DT1990 po prostu tak nie robią. A ja chciałbym je grzecznie przekonać żeby zaczęły.

 

Po pierwszych odsłuchach napisałem, że w nich wokal jest lekko oddalony - g%$# prawda. Wokal był oddalony w utworze, którego słuchałem.  Nie jest tak blisko jak lubię, to fakt, ale w większości utworów słychać, że nie jest ani wypchnięty ani schowany. Słuchałem FLACów troszkę cięższej muzyki, dużo perkusji i katowanie gitary. No i brzmiało to bardzo dobrze, radziły sobie z przekazywaniem tych mas dźwięku bez zamieniania ich w jedną ścianę. Włączyłem utwór na youtubie, starszy i nieco gorzej nagrany i tam perkusista grał na pile dwa milimetry od mojego ucha. Okropieństwo.

Dla kogoś kto nie miał doczynienia z analizą na tym poziomie: Perkusja w takich słuchawkach to nie jest jedno TSSSS albo CYK. To jest bardzo złożony dźwięk, on ma warstwy, a jego warstwy mają własne warstwy. I właśnie takie złożone dźwięki, które zwykle kryją się gdzieś z tyłu, potrafią DeTeki nieco jakby przed szereg wystawić. W połączeniu z beyerową górą niestety może to nieco słuchacza zmęczyć.

 

Jeśli chodzi o holografię, to im dłużej słucham, tym lepsze mam o niej zdanie. Dalej szukam tego co miałem we Flowach i dalej to nie jest ta liga, ale kiedy zamknę oczy to jednak widzę wyraźnie, że instrumenty są odpowiednio rozmieszczone w tym wyimaginowanym świecie. Niestety uzyskanie przestrzeni między instrumentami może być czasami problematyczne.

 

Słychać tam beyerowe wady, szczególnie ta góra jest dla mnie po prostu nieco za ostra. Poza tym chciałbym żeby dźwięk był nieco cięższy i ciemniejszy. W połączeniu z tymi diabelnymi padami i niezbyt wygodnym obiciem pałąka, nie potrafię ich słuchać ani zbyt długo ani zbyt głośno. Nie zmienia to jednak faktu, że albo Beyerdynamic pobił sam siebie jeśli chodzi o dopasowanie drivera do muszli/obudowy albo w środku siedzi naprawdę hi-endowy driver. Pytanie na ile można to wykorzystać.

 

Są blisko tego czego szukam, gdyby miały wtyki 2,5mm wiedziałbym już teraz dużo więcej. Gdyby miały 3,5 mm to zamówiłbym odpowiedni kabel do nich i do T1. A tak to wymagają rekablingu wewnętrznego i szczerze nie wiem absolutnie nic. Aż szkoda mi nawiercać otworu w tej muszli, te słuchawki są prześliczne. Razem z Amironami i Elearami/Utopiami są dla mnie zarówno sprzętem audio jak i wystrojem wnętrza.

 

 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wlasnie przyszly sluchawki, podlaczylem T5p II i slucham, matko jakie basisko... nie sadzilem, ze napisze to o Beyerach, ale srodek to najlepszy zakres tych sluchawek tak na pierwszy rzut ucha, basisko wali, gora troche zgaszona. Srodek przypomina mi ten z Shure se535, czyli jest bardzo dobrze jak dla mnie. Na razie pedzone z buraka (iPhone 6), podejrzewam, ze sluchawki dobrze skaluja sie ze zrodlem? (docelowo ma byc questyle szescsetka).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z iphone'a to tylko namiastka tego co one potrafią, jak Ci podejdą z CMA600i to kabelek zbalansowany do kompletu koniecznie i masz mega zestaw.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szybkie pytanie panowie, czy pady hybrydowe od HM5 będą pasowały do DT 770? Wcisnę je jakoś? Ewentualnie czy wiecie gdzie w UE dostanę te pady od Dekoni -->  https://dekoniaudio.com/product/dekoni-audio-elite-ear-pads-beyerdynamic/

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, rudnis86 napisał:

Szybkie pytanie panowie, czy pady hybrydowe od HM5 będą pasowały do DT 770? Wcisnę je jakoś? Ewentualnie czy wiecie gdzie w UE dostanę te pady od Dekoni -->  https://dekoniaudio.com/product/dekoni-audio-elite-ear-pads-beyerdynamic/

 

 

Dźwiękowo tego nie testowałem, ale bezpieczniejszą opcją wydają mi się welury HM5. Względem welurów hybrydy wyostrzają dźwięk (więcej wyższej średnicy)  i dodają niskiego basu.

Co do rozmiaru, to ja na T70 miałem skórki HM5 i pasowało to całkiem nieźle, tylko trochę kołnierz mocujący się zwijał, bo głębiej sięgał niż oryginalny. Obecnie jest wersja okrągła padów od Brainwavz http://audiomagic.pl/nausznice-i-pianki/brainwavz-nausznice-pady-okragle-super-soft?from=listing

Edytowane przez Perul

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widziałem te super softy, wyglądają nieźle i chyba skuszę się na nie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj wieczorem będzie u mnie beyerowo i dynamicznie! Szkoda tylko, że nie mam na tyle dużego stojaka/dużo stojaków i musi mi karton wystarczyć 

IMAG0111.thumb.jpg.b2bf75b6ae02da81accd413aef23b67f.jpg

  • Like 7
  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Posłuchałem sobie z ciekawości Amironów na mojej karcie Essence ST i miłe zaskoczenie.

Potwierdziło się że z Beyerami a zwłaszcza z tak muzycznymi jak Amirony, całkiem dobrze sobie ta karta radzi.

O ile z T1 rev2 od razu czuło się brak pełnego wysterowania to z Amironami jest ok.;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dnia 7.12.2017 o 10:57, Firegon napisał:

Dzisiaj wieczorem będzie u mnie beyerowo i dynamicznie! Szkoda tylko, że nie mam na tyle dużego stojaka/dużo stojaków i musi mi karton wystarczyć 

IMAG0111.thumb.jpg.b2bf75b6ae02da81accd413aef23b67f.jpg

Jakieś refleksje, opisy, recenzje, wnikliwe porównania, analizy itd???....bo to że t1v2 z lampą Ci siadły już wiem.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak dosyć skąpo, bo jestem teraz u rodzinki i wujkuję:

 

Nie lubię tego mówić, ale Hedfaj jednak miał rację. Elise gra z T1. I to gra wyjątkowo przyjemnie.

 

T1v2: Genialna scena, genialna holografia, RCA dodają im troszkę barwy, ale jeszcze ciut więcej i by było idealne. Poza tym góra gładziutka, nic nie kłuje, syczenie jeśli jest to ograniczone do minimum. Bas jest precyzyjny, dosyć szybki i na pewno nie można mu niczego konkretnego zarzucić, ale bassheadom bym nie polecał.

Jedynym faktycznym "ale" jest ten efekt pogłosu. Tego nawet Elise nie jest w stanie wyeliminować. W utworach, w których pogłosu nie ma, da się to znieść, nawet nie przeszkadza, ale tam gdzie pogłos nawet w zwykłych słuchawkach występuje, T1 po prostu przesadzają. To nie jest efekt studni, część dźwięków brzmi normalnie, a część ma pogłos, więc brzmi to jakby nagranie było zepsute. Da się przyzwyczaić, nie jest to dominujące, ale w słuchawkach tak szczegółowych, gdzie skupiamy się na każdej nucie potrafi takie cuś drażnić.


Dla mnie nie ma problemu, T1 to jest dokładnie ten poziom dźwięku, do którego dążyłem od niemal roku. Ja z nimi zostaję, polecam każdemu sprawdzenie ich z lampą, a jeśli z Waszą nie gra, to polecam też Feliksa Elise nawet z dość przeciętnymi Psvane UK 6sn7 oraz całkiem dobrymi wg. Audionanika  Svetlana 6N13S.

 

Co ciekawe powiedziałbym, że DT1990 są od T1v2 jeszcze  bardziej szczegółowe, na pewno mają U MNIE ostrzejszą górę, ale też o wiele mocniejszy, bardziej zaakcentowany i zamknięty bas. A wokal jest ciut dalej niż w T1v2, wystarczyłoby dosłownie tylko ubić lekko Beyerowe pady. Potencjał jest, ale wymaga to zabawy z lampami i kablami, a ja mam dźwięk, którego szukałem i szczerze nie chcę mi się nawet polować na lepszy kabel albo lepsze lampy do T1, tym bardziej do DT1990. A jak potrzebuję więcej basu to zakładam drewna. DT 1990 raczej u mnie nie zostaną, bardzo dobre są ale DT-R10 nie sprzedam z powodów pozadźwiękowych, a z T1 po prostu nie wygrywają.

 

Przed wyjazdem nie mogłem spać, musiałem wstać o pierwszej i jeszcze sobie posłuchać, takie to było przyjemne. Może i Bryston z Flowami albo Odin z Headonicą grają lepiej, ale szczerze to już nie jest różnica kilku klas, a pogoń za dźwiękiem idealnym trzeba od czasu do czasu zastopować i nacieszyć się tym co się ma. No i przede wszystkim posłuchać muzyki, w końcu tu nie o sprzęt tylko o brzmienie chodzi.

 

 

 

 

  • Like 5
  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Firegon napisał:

oraz całkiem dobrymi wg. Audionanika  Svetlana 6N13S.

 

Eeee tam, sprawdziły się w wielu oteelach i raczej nie ma co kombinować z innymi i tyle.

 

13 minut temu, Firegon napisał:

Jedynym faktycznym "ale" jest ten efekt pogłosu. Tego nawet Elise nie jest w stanie wyeliminować. W utworach, w których pogłosu nie ma, da się to znieść, nawet nie przeszkadza, ale tam gdzie pogłos nawet w zwykłych słuchawkach występuje, T1 po prostu przesadzają. To nie jest efekt studni, część dźwięków brzmi normalnie, a część ma pogłos, więc brzmi to jakby nagranie było zepsute. Da się przyzwyczaić, nie jest to dominujące, ale w słuchawkach tak szczegółowych, gdzie skupiamy się na każdej nucie potrafi takie cuś drażnić.

Ja z tym nie dawałem rady.

Z ich basem mógłbym jeszcze żyć.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Firegon napisał:

Nie lubię tego mówić, ale Hedfaj jednak miał rację. Elise gra z T1. I to gra wyjątkowo przyjemnie.

Może i Bryston z Flowami albo Odin z Headonicą grają lepiej...

Ja już nieraz mówiłem o tym, że synergia jest najważniejsza. Można poczytać opisy słuchawek (wręcz czasami śmieszne!)o tym jak gra lub nie.

Sam się dałem nabrać w tę pułapkę, mocno krytykując np. wspomiane t1V2 czy HD800s.

Nie słyszałem w nich nic, co spowodowałoby, abym wydał na nie parę groszy.

Czy to znaczy, że grają źle?

Może nie do końca, bo u mnie słuchawki, które innym nie grały, zrwyają mi kapcie z nóg!

Synergia, uważam jest bardzo ważna! Na ten moment nie słyszałem lepszej jak Bryston+ Flow + DAC na PCM1704K. :)

 

 

Jeszcze tylko dodam, że 6N(h)13S(c), to nie jest najszczęśliwszy wybór do wzmaka na tych lampach. Polecam zainteresować się amerykańskimi wersjami, czyli 6AS7 lub europejskimi 6080. Gra to nie gorzej ale czasami nawet znacznie lepiej.

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, Compton napisał:

 

Jeszcze tylko dodam, że 6N(h)13S(c), to nie jest najszczęśliwszy wybór do wzmaka na tych lampach. Polecam zainteresować się amerykańskimi wersjami, czyli 6AS7 lub europejskimi 6080. Gra to nie gorzej ale czasami nawet znacznie lepiej.

Da się wybrać dobre egzemplarze 6n13s i wtedy jest cacy.

Jak wszystko dobrze pójdzie, to @Firegon, niedługo będzie miał otla na 6as7 od GE, że tak uchylę rąbka...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi się akurat ruskie lampy 6H13C brzmieniowo się podobają, ale w kontekscie T1v2, mógłbym z racji swojego skromnego doświadczenia polecić inne, bardziej nasycone na średnicy lampy.

Edytowane przez Compton

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Compton napisał:

Mocy nie tylko wzmacniają,

Nie no wiem, przecież ja stary onanista jestem; tylko większą skalę zmian uzyskamy przez żonglerkę lampami w sterowaniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności