Jump to content

Compton

Zasłużony
  • Posts

    5,325
  • Joined

  • Days Won

    61

Compton last won the day on September 24

Compton had the most liked content!

Reputation

4,568 Excellent

6 Followers

Dodatkowe

  • odtwarzacz
    iFi ZENstaw
  • słuchawki
    Fidelio X3

Recent Profile Visitors

18,940 profile views
  1. Subbas mistrzem basu. Mało już tych co grają subbasem, anie podbijaną midbasu.
  2. He he, mam go od kilku lat, ten sam. Podobnie jak pokrowiec od STAX CPC-1
  3. Aż tak głęboko to nie.. Pochodzą z wymiany Sundara na TH610
  4. Mam ZENstawa. Na ten czas mi styknie
  5. Niestety. Tu nie dostaniesz wszystkiego wyłożonego jak na tacy (przynajmniej ode mnie). Jest spro info na HeadFi na temat wariacji TH610, poszukaj? Nie chce mi się robić tego za Ciebie, bo jak ja chciałem to sobie znalazłem. Forum nie działa jak Facebook.
  6. Dla mnie naturalny progres po DT990 to DT1990. W żadne Sundary czy inne Hifimany bym się nie bawił, pod warunkiem, że brzmienie Beyera lubisz i poszukujesz. Sundara gra bardzo swobodnie, eterycznie, nawet DT1990 przy nich grają ciasno. Bas Beyery maja mocniejszy, bardziej zwarty, dynamiczny, przy czym ten z HFM jest bardziej zróżnicowany, rozdzielczy i większy, z większą swoboda wybrzmiewający. Scena na korzyść Sundara na szerokość i wysokość, na głębokość to chyba jednak DT1990. Więcej chyba już pisałem na temat różnic?
  7. Takie mam wrażenia. I to szczególnie czuć na X2 i HF-580. W przypadku Philipsa, ZEN CANa można spokojnie pominąć, bo to bardzo łatwe słuchawki do wysterowania ( @Suszec are you there? ), ale w przypadku Takstara TH-580 niestety to nie takie oczywiste. Na DACu mamy większą czystość, przejrzystość i mniejsze dociążenie. CAN dodaje masy,wypełnienia i plastyczności, co niestety ciemniej grającym słuchawkom nie służy. Podkreślam IMO
  8. Już chyba oficjalnie moje. Po raz drugi Fostex TH610. Lubię je, bo to dobre słuchawki.
  9. Nie odniosę się, bo to nie moje uszy. Ja w HD650 nie usiedziałbym 1 h, bo imo to BARDZO słabe słuchawki. Mnie taki styl zabija i odbiera przyjemność z odsłuchu muzyki.. Ale jak ktoś lubi, to czemu nie? Ale to raczej dla tych nie zadających pytań. A ci co zadają, to z góry zakładają , że takie HD650 są w pytę, bo wyczytali, że ktoś takie ma i chwali.
  10. W ciemno mogę postawić na Fostexy. Sam lubię styl grania Flidelio i z tego co wiem, to TR-0XX to mniej detaliczne a bardziej dociążone TH610, które to mam obecnie na stanie, więc do X2 jako progres, ze swoją wielką sceną wpisują się wyśmienicie.
  11. Fidelio nie grają jak zamknięte. Skąd takie info?? Tak jak pisałem, na Twoich wspominanych HD650, HD660s, Sundara, Amiron, nie poczujesz progresu. Skąd w ogóle pomysł na to, że lubiąc bas i ogólnie sygnaturę X2, wybrałeś wspomiane słuchawki? Tu powinieneś iść właśnie w ich kierunku, czyli stawiać na bas i przestrzeń. Z takimi argumentami brzmieniowymi na myśl przychodzą mi tylko te modele o których napisałem: TR-0XX, FAD IV, DT1990.
  12. Kilka zdań na temat HE-580. Dodam, że słuchawki posiadają 3 pary padów, dwa fabryczne: skórka i materiał oraz dodatkowe hybrydowe pady od Sandy Aiva. Niestety, ani na padach skórkowych ani na nawet na padach Sandy Takstary nie były dla mnie słuchalne. Nie mogłem się przemóc do akceptacji tej ściśniętej i zgaszonej góry oraz pogłosowej aury. Może Sundary i X3 przyzwyczaiły mnie do prezentacji przewiewnej i eterycznej, ale dopiero na padach materiałowych i to jeszcze po czasowej adopcji (o czym później), można było zestawić w szranki wymieniane słuchawki. Sundara gra klasę lepiej i na tym bym zakończył. Ciężko przechodzi się między jedną parą a drugą, bo czuć spory regres i zubożenie na tych tańszych, dlatego celowo porównanie pominę. Pomimo, że oba przetworniki są planarne, to skupię się jednak bardziej na porównaniu cenowym, czyli Tasktarów do Philipsów Fidelio X3. Fidelio X3 mają ten plus, bo mają dwa pary kabli, odpinanych oczywiście. Jak widać na zdjęciu, wykorzystuję maksymalnie to, co w danej cenie słuchawek dostajemy, a skoro FH-580 mają kabelek na stałe, to muszą dzielnie walczyć z wyższą mocą, lepsza separacją i dynamiką złącza zbalansowanego. ZEN DAC i ZEN CAN mają takie same wyjścia słuchawkowe, wiec zamiennie mogłem sobie w danej chwili ustawić obie pary na jednakowej głośności z danego źródła, a później przepiąć je odwrotnie. I od razu dodam, że Takstary (podobnie jak Flideli X2) lepiej grają z samego ZEN DACa niż z ZEN CANa. Dlaczego? Pomimo większej mocy, CAN jednak trochę ociepla brzmienie i z takimi już z marszu ciepło grającymi się nie zgrywa. To znaczy zgrywa się, jak ktoś lubi taka ocieploną prezentację, ale ja (już) nie za bardzo, dlatego zaznaczam. Tonalność HF-580 na ZEN DACu i Fidelio X3 na ZEN CANie się wyrównała (moc, przestrzeń i dynamikę na razie pomijam), więc pierwsza równica w słuchawkach - Takstary grają cieplej. Nie jest to też taka ciepłota wylewająca się i zamazująca większość przekazu. O, nie. Planary potrafiły zagrać nawet czysto i rozdzielczo, ale do tego trzeba czasu. Tak jak X3 z marszu potrafią na tacy wyłożyć wszystkie smaczki, detale i niuanse, tak w Takstarach trzeba się ich doszukiwać na początku lub z czasem ich oczekiwać aż się pojawią, podobnie jak na przykład w AudioQuestach. Wpływa na to znacznie wyższa jasność Philipsów, dzięki czemu już od początku utworu możemy się rozkoszować detalami nagrania i wczuć się w prezentowany klimat. Na HF-580 ma się wrażenie, że część pasma jest wycięta. Nic nie słychać.., to znaczy słychać, ale gdzieś tam daleko, cicho, niewyraźnie. Dopiero po czasie zaczynają do nas dochodzić dźwięki z górnych rejestrów. Jak już zaakceptujemy ogólna ciemność (jak oczy po zgaszonym świetle), zaczynamy dostrzegać szczegóły. A to tu coś cyknie, a to tam coś zadzwoni. Aaa, czyli jest ok. Nie ma wycinania, jest tylko kwestia wczucia się w klimat i refleks oraz dostosowanie słuchu do czułości na pewne dźwięki. Inaczej ma się rzecz z przestrzenią. Takstary mają znacznie ograniczona scenę po przez przybliżony i powiększony pierwszy plan oraz przyciemnienie górnych rejestrów. Jak wspomniałem, na X3 czuć swobodę, oddech, wybrzmienia, tak na na HF-580 to wszytko nadrabia pojawiającym się pogłosem. Jak wspominałem wcześniej, na padach materiałowych jest on najmniejszy, co nie znaczy że go nie słychać. Ja słyszę, dlatego piszę, że mi się nie podoba. Otwartość i swoboda, za czym idzie większa jasność są dla mnie bardziej naturalne, niż zduszenie, przyciemnienie i przez to pogłosowość niczym z klubu piwnicznego. Ja tego nie akceptuję ale toleruję. Takstary ogólnie grają bliżej, szczególnie pierwszym planem. Kreski są kreślone grubo przez co ma się wrażenie większych kształtów. Wypełnienie średnicy jest podobne, przy czym ta z X3 jest prezentowana z pewnego dystansu ale zachowująca cały czas większy szkic i obrys brył. Czuć tylko większy odstęp i swobodę miedzy źródłami. Jeżeli chodzi o dolne rejestry, to HF-580 podobnie jak X3 nie schodzą nisko. Takstary mają bardziej dociążony przełom nisko-śrenicowy, a Philipsy mocniej atakują samym basem, po czym uciekają ze średnicą w głąb. Bas w Takastarach potrafi być zróżnicowany, rozdzielczy, fakturowy. Ten w Philipsach, podobnie jak w X2 stawia na moc, zaokrąglenie, wypełnienie. Różnica w basie jest taka jak między Sundrara a DT1990, tak tutaj na HD-580 bas można rozpisywać na składowe, a w X3 po prostu go czuć. To wynika z samej technologi i który lepszy decyduje wyłącznie gust. X3 mają więcej energii i dynamiki. Czuć że bas czasami kopsnie. Takstary graja bardziej fakturami. Może i nawet zejdą niżej, ale ni dodadzą tyle rytmiki i energii co Philipsy. Ja lubię bas planary, bo potrafi czasami pokazać więcej z utworu niże ten z dynamika. Do dziś dzień ten wzorcem jest dla mnie z HE1000, bo nie dość, że mocny i głęboki a wielobarwność jesgo stawia nadal wysoki próg do przeskoczenia. Ogólnie jak i podobnie między Sundarami a DT1990, tak i tutaj nie potrafię wskazać lepszych słuchawek. Obie pary prezentują, jak na swój przedział cenowy do 1kzł, wysoki poziom i na ostateczną decyzję wpłynie sam gust i preferencje. Philips Fidelio X3 grają bardziej przestrzennie swobodnie, lżej i dalej na średnicy, tworząc styl nadal ciepły z mocno zaakcentowanym midbasem i jasną detaliczną górą. Takstar HF-580 grają bardziej średnicowo, bliżej, bryły są większe, bardziej namacalne wokale, jest tu i teraz. Góra jest stonowana ale rozdzielcza, bas jest pełny ale nie akceptujący, ot taki planarny, wielobarwny, a ten w Philipsach mocniejszy, gruszy, jale jednostajny.
  13. Ja właśnie te Twoje HDki miałem. Kupiłem chyba od REVa.
  14. @Tytus1988 , miałeś może okazję mieć jednocześnie K812 i HD800? Ciekawy jestem Twojego porównania. Wiem z grubsza jak grają, bo obie pary miałem na własność ale nigdy nie razem.
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy