Jump to content

Recommended Posts

 

Dziwne jednak troche ze z pliku 40,813 KB zrobil sie 43,814 KB, ale najwazniejsze ze dziala ;)

A no widzisz - czyli problemem była prawdopodobnie zwiększona kompresja, poza standardem przewidzianym w specyfikacji FLAC. Są takie enkodery, które mają swoje "ekstra" opcje, które nie zawsze działają, zwłaszcza na sprzęcie przenośnym, opartym o firmware trzymający się bardziej standardów, niż programy na komputer, które mogą sobie pozwolić na więcej dowolności, choćby przez stosowanie wtyczek lub zewnętrznych bibliotek programistycznych.

 

Tylko ze FLAC z zalozenia ma byc nieskompresowany i badz tu madry.....

Link to post
Share on other sites
  • Replies 3.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

no dobra przetłumaczyłem. Wybrałem najważniejsze chyba części. Z góry przepraszam za literówkę. Nie mam czasu na sprawdzanie.   W porównaniu do DX100, w DX50 jest lepszy jakościowo ekran, z większym

To jeszcze propozycja ode mnie:

Staram sie przez firmę o Dx na testy. Ciagle namawiamy producenta aby postarał sie o certyfikaty UE żebyśmy mogli to sprzedawać w mp3store.

Posted Images

A to bylem w bledzie. Znazwe skrotu znam i sadzilem ze chodzi tu wlasnie o inny sposob kodowania ale bez kompresji.

I masz rację, że bez kompresji, jeśli przez nią rozumieć zmniejszenie objętości przy stracie jakości.

FLAC to ( przez analogię ) taki plik rar, dlatego zajmuje mniej miejsca niż oryginał, a dekodowany jest w locie przez odtwarzacz ...

Link to post
Share on other sites

 

A to bylem w bledzie. Znazwe skrotu znam i sadzilem ze chodzi tu wlasnie o inny sposob kodowania ale bez kompresji.

I masz rację, że bez kompresji, jeśli przez nią rozumieć zmniejszenie objętości przy stracie jakości.

FLAC to ( przez analogię ) taki plik rar, dlatego zajmuje mniej miejsca niż oryginał, a dekodowany jest w locie przez odtwarzacz ...

 

Dobry bit.rar

 

Zawsze można do wav wszystko przekonwertować, mieć nieskompresowane bydlaki i odciążyć odtwarzacz ;)

Edited by Guest
Link to post
Share on other sites

Ale wave nie obsluguje tagow, no chyba, ze polegac wtedy tylko na plikach CUE.

 

Czy ktos spotkal sie z mozliwoscia dodania supportu dla plikow WAVPACK (wv) w ibasso? To sa kontenery ze zintegrowanym cue i okladka. Skoro w niektorych modach (glownie od Doca) sa podmieniane enkodery na inne wersje (ze starszych firmware) to moze jest jakis patent na zaimportowanie jakichs linuxowych kodekow?

Link to post
Share on other sites

Czyli wychodzi na to ze ten flak to po polsku flak, takie mieso spakowane z ziolami okladkami i tagami, takie prawdziwe polskie, bez utraty jakosci. Trzeba bylo tak od razu...

 

edit:

wczoraj jak powyzsze pisalem, bylem chyba juz powaznie zmeczony

Edited by androll
Link to post
Share on other sites

Siemka,

 

Ostatnio zauważyłem, że kiedy maksymalnie poddaję basy w moim DX50 (+12 na 33,63 i 100) to stają się one bardzo trzeszczące. Raczej tak nie powinny brzmieć. Czy ten odtwarzacz tak ma, czy jest coś z nim nie tak? Jak jest u Was? Czy powinienem oddać go na gwarancję?

Edited by Pivlo
Link to post
Share on other sites

Siemka,

 

Ostatnio zauważyłem, że kiedy maksymalnie poddaję basy w moim DX50 (+12 na 33,63 i 100) to stają się one bardzo trzeszczące. Raczej tak nie powinny brzmieć. Czy ten odtwarzacz tak ma, czy jest coś z nim nie tak? Jak jest u Was? Czy powinienem oddać go na gwarancję?

Zawsze przy dodawaniu na korektorze są duże szanse na przesterowanie, powinieneś obcinać średnie i wysokie, jeśli nie chcesz przesterowywać.

Link to post
Share on other sites

Normalna sprawa - przecież wyciągasz daną częstotliwość ponad poziom 0dB. Jeśli np ustawisz na korektorze +12dB a sygnał (na tej częstotliwości) osiągnie -4dB to masz w rezultacie +8dB, czyli o 8dB za głośno. O ile przesterowania o 1-2dB raczej nie usłyszysz, to o 8dB już na pewno (trzeszczenie, charczenie itp).

Link to post
Share on other sites

Zauważyłem też, że kiedy słucham muzyki bez EQ i z EQ wyzerowanym to słuchać różnicę w brzmieniu. Dźwięk jest bardziej wycofany przy włączonym EQ. Dlaczego tak jest?

Edited by Pivlo
Link to post
Share on other sites

Nawet wyzerowany EQ w jakiś sposób przetwarza sygnał (nie ma filtrów idealnych nawet cyfrowych) - stąd wycofanie.


Stąd praktycznie każdy (więcej udzielający się) na tym forum woli zmienić słuchawki niż włączyć EQ ;) .

Link to post
Share on other sites

Do tego trzeba zauważyć, że niektóre modowane firmware też mają kręcone EQ na poziomie softu co później może prowadzić do różnych problemów. Ja np miałem problemy SU 1.4.0 - coprawda fajnie ocieplał niektóre spokojniejsze słuchawki (np JVC FRD80 czy nawet Pistony v2), ale na niektórych agresywnych słuchawkach, jak np RHA MA-750 pojawiały się momentami na niektórych częstotliwościach dziwne przestery, które tak mnie wnerwiały, że wróciłem do stocka, a obecnie siedzę na najnowszym Lovely Noise, któremu oszczędzono szaleństw z EQ.

 

Tak przy okazji to EQ w DX50 jest jakieś marne. Już nawet na FiiO X1 słyszałem większe różnice przy kręceniu w EQ, a tu ledwo co drgnie.

Link to post
Share on other sites

Do tego trzeba zauważyć, że niektóre modowane firmware też mają kręcone EQ na poziomie softu co później może prowadzić do różnych problemów. Ja np miałem problemy SU 1.4.0 - coprawda fajnie ocieplał niektóre spokojniejsze słuchawki (np JVC FRD80 czy nawet Pistony v2), ale na niektórych agresywnych słuchawkach, jak np RHA MA-750 pojawiały się momentami na niektórych częstotliwościach dziwne przestery, które tak mnie wnerwiały, że wróciłem do stocka, a obecnie siedzę na najnowszym Lovely Noise, któremu oszczędzono szaleństw z EQ.

 

Tak przy okazji to EQ w DX50 jest jakieś marne. Już nawet na FiiO X1 słyszałem większe różnice przy kręceniu w EQ, a tu ledwo co drgnie.

Już sprawa została wyjaśniona. Żadne EQ nie były kręcone na FW. To jest kwestia ustawienia procesora, śmieci z androida itp. DOC przy FW grzebał przy CPU IRR. Podobną kwestię wyjaśnił Lurker z dx90 i dx80. Im mniej syfu wpływa na procesy to będzie to grać bliżej Hardware.

 

Akurat EQ w dx50 jest ok. Na bardzo wczesnych softach był do kitu, nie działa też na SU, z racji pominiętego mixera kodeków od ibasso. Na fiio x1 już EQ słabo reagował na zmiany, trzeba wziąć pod uwagę, że i zakres był między -/+6db.

Edited by fafanculen
Link to post
Share on other sites

SU ma możliwość pracy w różnych trybach (masz menu przy starcie jak przesuniesz hold) i tam jest domyślnie ustawione standardowe taktowanie procesora, ale masz też inne opcje do wyboru. Ja oceniam swoje odczucia na domyślnym taktowaniu procka bez włączonych udziwnień i to tutaj czułem jakby EQ było kręcone.

Sam też jestem ciekaw co konkretnie poprawiono w Lovely Noise oprócz optymalizacji wielkości. FW jest znacznie mniejszy między innymi ze względu na zmianę czcionek (te były gigantyczne, bo wspierały chyba też chińszczyznę) i pewne zmiany w grafikach itp. Niestety moja jedyna styczność z językiem rosyjskim to rok na studiach ponad 10 lat temu, więc nie potrafię płynnie znajdować informacji na stronach RUS, a translator nie zawsze jest rozwiązaniem.

Link to post
Share on other sites

SU ma możliwość pracy w różnych trybach (masz menu przy starcie jak przesuniesz hold) i tam jest domyślnie ustawione standardowe taktowanie procesora, ale masz też inne opcje do wyboru. Ja oceniam swoje odczucia na domyślnym taktowaniu procka bez włączonych udziwnień i to tutaj czułem jakby EQ było kręcone.

Sam też jestem ciekaw co konkretnie poprawiono w Lovely Noise oprócz optymalizacji wielkości. FW jest znacznie mniejszy między innymi ze względu na zmianę czcionek (te były gigantyczne, bo wspierały chyba też chińszczyznę) i pewne zmiany w grafikach itp. Niestety moja jedyna styczność z językiem rosyjskim to rok na studiach ponad 10 lat temu, więc nie potrafię płynnie znajdować informacji na stronach RUS, a translator nie zawsze jest rozwiązaniem.

Zauważ też, że nie wiemy co może wływać na taktowanie i ile obciąża CPU ram itp. Lovely Noise działa na innych parametrach niż pozostałe DOC-i itd. Na wielkość FW może wpłynąć wszystko nawet czcionka. Z tą cyrylicą to jest problem, czytać ją to męka pańska.

Link to post
Share on other sites

O ile equalizer w oryginalnym FW jest całkiem OK, to jednak polecam zdecydowanie do zabaw z korektorem używanie Rockboksa. Możliwości są nieporównywalnie większe; a i przesterów, przy ekstremalnych ustawieniach, można dzięki temu uniknąć.

Link to post
Share on other sites
  • 4 weeks later...

Cześć

Ponieważ od kilku dni jestem posiadaczem DX50 :) mam pytania. Dlaczego na RB nie odtwarzają się pliki WMA bezstratne (zgrane z płyt za pomocą Windows Media Player) ? Te same pliki na oryginalnym oprogramowaniu odtwarzają się. Czy to jest normalne, że nawet przy WMA bezstratnych player trochę szumi ?

 

Pozdrawiam

Link to post
Share on other sites
  • 1 month later...

Mam pytanie... Skoro jest tyle softow do dx50 moze warto zrobic liste tych wyrozniajacych sie wraz z linkami jak graja?

 

Mysle ze wiele osob bedzie szukalo tego grajka na rynku wtornym... jest calkiem spoko i mozliwosci manipulowania softem co do sposobu brzmienia to duza zaleta :)

Edited by pat_net
Link to post
Share on other sites

W przypadku oficjalnych generalna zasada jest taka, że im wcześniejszy soft, tym cieplejsze grania. Większość modów od DOC2008 też mniej lub bardziej "uśmiecha" wykres częstotliwości (bazują na softach bodajże od 1.2 do 1.6). Sound Unlocked też ocieplają dźwięk, dodają mu trochę "fun", ale zauważyłem, że nie wszystkim słuchawkom to służy i czasami zdarzają się dziwne dźwięki. Z kolei Lovely Noise bazuje na nowszych (chłodniejszych) FW, ale też dodaje coś fajnego od siebie. Ja miałem jakiś stary soft DOC, testowałem także SU i nowe oficjale, a ostatecznie został LN bazujący na najnowszym oficjalu.

 

Podsumowanie FW od DOC2008 to chyba kiedyś robił grubby. Od dawna nie wyszło nic nowego od DOC2008, ani od dm1try (ten od SU), jedyne bazujące na nowych FW to LN

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

Jest też dual boot do Rockboksa na bazie 1.9.5 - http://www.head-fi.org/t/709855/rockbox-for-ibasso-dx50-dual-boot-with-stock-firmware/1950#post_12690141

 

Bezpośrednie linki:

 

- dual boot FW 1.9.5 - http://www60.zippyshare.com/v/OUZFKBco/file.html

 

- Rockbox z łatkami (MUI, debounce, hold switch mode) - http://www39.zippyshare.com/v/UvIK4IHK/file.html (polecam, sam używam)

lub

- oficjalny build - http://build.rockbox.org/data/rockbox-ibassodx50.zip

Edited by Kerebron
Link to post
Share on other sites

Changelog:

1. Support for ISO files.
2. In Directory view, allows the pressing of the thumbnail of folders for additional features.
3. Updated FLAC decode engine.
4. Updated WAV decode engine.
5. Updated DSD decode engine.

 

Próbował ktoś może tego nowego FW? Ja chyba póki co poczekam czy HardcoreMeloman wypuści nowy Lovely Noise na bazie 1.9.5. Poprzedni LN na bazie 1.9.4 wyszedł bodajże po kilku dniach od premiery oficjala. Cieszyłbym się też gdyby w końcu pojawiło się wsparcie dla "wavpack" (.wv).

 

O jakie pliki ISO tu chodzi? DSD, ISO z AudioCD, czy autor miał jeszcze coś innego na myśli?

Link to post
Share on other sites
  • 4 weeks later...

Mimo tego że do tej pory jestem z moich "pchełek" bardzo zadowolony, to czas poszerzyć horyzonty. Proszę was więc o pomoc w dobraniu słuchawek do mojego Ibasso DX50 (z rockboxem).

Lubię wyeksponowany środek, dobrą górę, i szeroką scenę. Mocny bas to dla mnie sprawa drugorzędna. Słucham głownie Ambientu, Jazzu, Bluesa(lata 30),Industrialu (Manson,NIN,KMFDM) i szeroko pojętej klasyki, w szczególności uwielbiam skrzypce (czyt. E.Grieg, Camille S.S, Stravinsky etc), dobrą operą też nie pogardzę. Budżet oscyluje wokół 480 zł, mogę dołożyć, ale niechętnie ;D.

Głośno myślałem nad Philips SHP9500, KRK KNS8400, Beyerdynamic DT150, AKG K551 lub AKG M220 (które to mój znajomy zachwalał, - jednakże nie mając możliwości ich osobiście przetestować...). Na tym mógłbym skończyć, ale być może ktoś z was miał ciekawe doświadczenia z Ibasso DX50 i chciałby się nimi ze mnią podzielić. Za wszelkie sugestie z góry dziękuję.

 

Mam obawy, że przy DT150 i M220 góra będzie trochę nijaka, do tego DT150 zawężają scenę, która w IbassoDX50 i tak nie jest bardzo szeroka. KNS8400 mogą być z kolei zbyt jasne. SHP9500 bardzo mi pasują, ale wiadomo że w tym zestawie cen, mogą grać mniej dokładnie niż konkurencja. O K551 zbyt wiele nie słyszałem. Byłbym bardzo wdzięczny, gdyby ktoś mógłby mi powiedzieć jak to wszystko wygląda w praktyce.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Similar Content

    • By Inszy
      iBasso przewijało się na łamach naszego serwisu już wielokrotnie, z różnym sprzętem audio. Tym razem, dzięki firmie AudioHeaven, mamy okazję gościć ich podstawowy przenośny odtwarzacz muzyczny, czyli iBasso DX160 2020, wyceniony na 1599 złotych.
      Model z roku 2019 rozchodził się jak świeże bułeczki, ale czy odświeżona wersja ubiegłorocznego modelu niesie za sobą coś więcej prócz dłuższej nazwy? Zmiana ekranu LCD z tego produkcji Sharpa na JDI (Japan Display Inc.) oraz bufora na mocniejszy nie zwiastuje dużych zmian. Jak jest jednak w rzeczywistości?
       
      Zapraszam do lektury
      https://kropka.audio/test/odtwarzacze/ibasso-dx160-2020-recenzja/
       

    • By Damix
      Drugi model słuchawek nausznych od iBasso, co z tego wyszło?
       
      Zaczynając od tego co widać z zewnątrz: słuchawki przyjechały do mnie w standardowym kartonowym opakowaniu. W środku znajdziemy broszurę informacyjną, dodatkową parę padów, o nich nieco później i sztywne podróżne etui. Samo etui wygląda porządnie i niemiałbym obaw aby przewozić tak słuchawki w plecaku, w środku jest kieszonka na rzep, do której możemy schować przewód. Tutaj ode mnie minus, bo nie zamkniemy etui z podłączonym przewodem do słuchawek, trzeba go za każdym razem odpiąć, co nie sprawia jakiegoś dużego problemu…
      Przechodząc do wykonania, zaskakuje i to pozytywnie. Naprawę niewiele części jest plastikowych na  pierwszy rzut oka, dopiero po ściągnięciu padów widać plastikową osłonę przetwornika. Srebrne muszle, czarny grill, widełki łączące musze z pałąkiem, zawiasy, mocowania, pałąk – to wszystko jest metalowe i wydaję się naprawdę solidne. Z zewnątrz mamy tylko plastikowe mocowanie opaski podtrzymującej słuchawki na głowie, która od wewnątrz jest z alcantary, lub coś co ją imituje, od zewnątrz skóry. W obu muszlach mamy gniazda jack 3.5mm, dostarczony przewód to srebrna plecionka bez oplotu, giętki, zakończony wtykiem jakc 3.5mm z nakręcaną przejściówką na 6.3mm – miodzio, bardzo dobrze dobrany.
       

       
       
       
      Komfort:
      Ważą 395g, także utrzymują się w wadze średniej, nie są leciutkie jak np. ATH-r70x, ani słoniem jak spora część słuchawek Audeze. Opaska równomiernie rozkłada ciężar na głowie, mechanizm dopasowania wygląda na podobny do tego z AKG K6xx/K7xx, ale regulacja jest manualna, także zostały wyeliminowane gumki, które z czasem mogłyby się zużywać. Dla osób z nadzwyczaj dużymi głowami radze je najpierw przetestować, bo zakres regulacji nie jest duży. Ja zazwyczaj nie musze jakoś nadmiernie rozstawiać pałąka w słuchawkach, a dla mnie już niewiele zostaje zapasu.
      Muszle odchylają się w zarówno w pionie jak i poziomie, obie pary padów są okrągłe, asymetryczne, wypełnione tzw. memory foam, wykonane ze skóry (zapewne eko) i perforowane. Na ucho jest naprawdę dużo miejsca, są głębokie ( ok 3cm na płytszej, 3.5cm na grubszej stronie). W moim przypadku jeszcze sporo brakuje by ucho dotykało osłony przetwornika, a miałem z tym kłopot w sporej liczbie słuchawek. Sposób zmiany nie jest najwygodniejszy, należy je naciągnąć i wcisnąć w dość wąską szczelinę w obudowie, ale dzięki temu dość uniwersalne, pady naciągane od zewnętrznych firm nie powinny być ciężkie do znalezienia. Dłuższe sesje nie wywołują dyskomfortu, poza lekkim grzaniem ucha, z welurowymi padami może byłoby jeszcze lepiej, ale ode mnie 9/10, już dużo lepiej się nie da.
       

       
      Dźwięk:
      Słuchałem ich podłączonych do toru stacjonarnego z Scarlett 6i6 z customowym zasilaczem jako DAC + Rapture AMP- równo, lekko jasno i przestrzennie.  Mobilnie przez bluetooth LDAC  na Hiby W5. 
       
      Co tu pisać jak nie mogę się nad nimi pastwić… No niezłe są skubane.
      Z domyślnie założonymi padami, z perforacjami o mniejszej średnicy charakter jest liniowy z wyraźnym ociepleniem od średniego i wyższego basu. Trochę mi przypominają Fostexy TH500RP ale z wszystkimi różnicami jakie są pomiędzy przetwornikami planarnymi i dynamicznymi. Natomiast nie są aż  tak gęste w przekazie jak np. Audioquest Nighthawk.
      Bas nie ma ograniczeń jak to ma miejsce w tańszych słuchawkach dynamicznych o konstrukcji otwartej, schodzi do samego dołu 20-30hz, choć jak wspomniałem wcześniej, zaznaczony jest tutaj bardziej (lecz ze smakiem) średni i wyższy bas. Nie jest on nazbyt szybki, spokojnie wybrzmiewa dając się nacieszyć nim przy muzyce elektronicznej. Jednak tutaj wychodzi, że przy nawale bębnów, gitary basowej itp. separacja w tym paśmie nie jest idealna, ale nie ma co za dużo narzekać i tak jest to poziom dużo wyższy niż znane HD600. Obfity i pełny dźwięk z tak nisko schodzącym basem w tego typu słuchawkach i przy tej cenie zostaje w pamięci.
       
      Średnica jest na swoim miejscu, nie zostaje w tyle. Nie mogę im nic specjalnego zarzucić od strony technicznej. Separacja i szczegółowość trzymają wysoki poziom. Wokale są bardzo bliskie i intymne. Górna średnica jest złagodzona, muzyka nie męczy, sybilanty nie występują, czyli wszelkie ćśśś,sss itp. nie dają się we znaki. Jak już jestem przy tym, to wspomnę o scenie i przestrzeni. Jest ciekawie i niestandardowo, gdzie wychodzi prawdziwa konstrukcja opisywanych słuchawek, są po prostu półotwarte. Co za tym idzie dźwięk nie przechodzi aż tak swobodnie między prawym a lewym uchem i nie ma wrażenia aż tak otwartego grania. Wokale są bardzo blisko ucha i raczej atakują  od boków. Scena od razu rozchodzi się na boki i w tył. Na moich uszach nie za bardzo chciała się rozpościerać z przodu. Tutaj zaskakują przede wszystkim głębią i liczbą poziomów jakie są w stanie wykreować w tych sporych muszlach. Gdy przy bliskim wokalu pojawi się nagle dźwięk ze sceny, zdając się mocno odległy to można się zdziwić.
       
       
      Góra pasma zostaje łagodna, choć nie jest jakoś szczególnie przygaszona, jest dobrze zróżnicowana i nie chowa się za średnicą na szczęście. Dla fanów bardziej jasnego i otwartego przekazu przychodzi z pomocą druga para padów o większych perforacjach, co zdecydowanie zmienia charakter słuchawek. Nie są to subtelne zmiany, o nie. Zmieniają się w jasne, dużo bardziej swobodne w przekazie, z pewnym niedostatkiem basu, ale z dużo ciekawszą górą.
      Z racji półotwartej konstrukcji dźwięk nie wycieka aż tak na zewnątrz i nawet co nieco potrafią tłumić, lecz w żadnym wypadku nie mogą zastąpić w tych kwestiach zamkniętych słuchawek.
       
      Podsumowując tę krótką recenzję:
      Dostajemy słuchawki półotwarte o pełnym, ciepłym, obfitym brzmieniu i naprawdę ciekawie kreowaną sceną i duużą głębią (na dobrym torze), choć ma swoje wady… O dobrym spasowaniu, wysokiej jakości materiałach wykończeniowych, wykraczającym poza swój budżet w dobie wszechobecnego plastiku. Co jeszcze? Ładny i praktyczny przewód, który nadaje się również do użytku mobilnego, drugą parę padów, które całkowicie odmieniają brzmienie i praktyczne, sztywne podróżne etui. Nie wiem czy czegoś jeszcze można się domagać w tej cenie. Napędzić je można już z telefonu, choć skalują się z torem i pokazują możliwości na stacjonarnym torze, zwłaszcza w kwestii sceny i basu.



×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy