Skocz do zawartości
Questyle preorder Czytaj więcej.. ×
Astell & Kern Diana by Jerry Harvey Audio - preorder Czytaj więcej.. ×

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'chord' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • MP3store
    • MP3Store | sklepy
    • Co kupić?
  • Ogólnie
    • Forum ogólne
    • HydePark
    • Muzyka
    • Gaming
    • Komercyjni
    • Konstruktorzy DIY
    • Wydarzenia i eventy AUDIO
  • Modyfikacje i naprawy sprzętu
    • DIY
    • Hardware
    • Naprawy
  • DAC / AMP
    • Wzmacniacze słuchawkowe
    • ADL by Furutech
    • FiiO
    • Chord Electronics
    • SMSL
    • Questyle
    • Woo Audio
  • Słuchawki
    • Słuchawki - co kupić?
    • Słuchawki ogólnie
    • Cresyn
    • Phiaton
    • SoundMAGIC
    • Takstar
    • ADL by Furutech
    • Fostex
    • VSONIC
    • MrSpeakers
    • Campfire Audio
  • Odtwarzacze przenośne audio-video
    • Odtwarzacze przenośne - co kupić?
    • iriver
    • Apple iPod
    • SanDisk
    • Cowon iAUDIO
    • iBasso
    • Fiio
    • Inne marki
  • Sprzęt stacjonarny
    • Sprzęt stacjonarny - co kupić?
    • Ogólne
    • Odtwarzacze stacjonarne (CD-Audio, CD-MP3 etc.)
    • Audio z komputera
    • Kable audio
    • Wzmacniacze
    • Głośniki
    • Wieże i "gotowe" systemy
    • Streamery
  • Głośniki bezprzewodowe (bluetooth)
    • Divoom
    • Denon
    • Edifier
    • Fresh N Rebel
    • Harman Kardon
    • JBL
    • Marshall
    • Monster
    • RIVA
    • iriver
  • Testy i recenzje
    • Testy Odtwarzaczy
    • Testy Słuchawek
    • Testy sprzętu stacjonarnego
    • Wylęgarnia testów
    • Sprzęt do testów
  • Czytniki e-booków
    • Czytniki ebooków | Ogólne
    • Czytniki ebooków | Produkty

Blogi

  • oKSYgen.pl/blog
  • mario's Blog
  • Szycha's Blog
  • Qoolqee X2's Blog
  • M@ro's Blog
  • raf_kichu's Blog
  • matej7's Blog
  • Rudy's Blog
  • Radzique's Blog
  • sjf's Blog
  • JackJacky's Blog
  • lip?@'s Blog
  • ostry1976's Blog
  • dawidek1025's Blog
  • sansa e260
  • Amcia's Blog
  • KlOcEk BlOg
  • Maniak666's Blog
  • arek01's Blog
  • barbolcia's Blog
  • Perypetie z samsungami
  • pytanko666's Blog
  • blogs_blog_24
  • Domin0's Blog
  • Kuba19's Blog
  • piotrekskc's Blog
  • herbee's Blog
  • Dziku87's Blog
  • -Thug Blog-
  • Seba_JKJ's Blog
  • gollombus' Blog
  • Hal Breg's Trivia
  • lordskoli's Blog
  • Dominik 007's Blog
  • wladca69's Blog
  • WooFer's Blog
  • siloe z życiem boje
  • selphy's Blog
  • ametyn life on real
  • VEDIA S.A.
  • CafeIT.pl
  • Zbiór radosnej twórczości.
  • Blog o początkach inwestowania
  • Daryush CD Players
  • fotomini Blog
  • Admin
  • the fuller Blog
  • the fullerBlog
  • the fullerBlog
  • D@rkSid3 Tech News
  • test
  • MUZYCZNE PRANIE
  • ble ble
  • dadi11Blog
  • Po prostu musiek
  • wielkadziuraBlog
  • Testy, teściki i ich wyniki
  • retter - liczy sie tylko muzyka
  • astellBlog
  • Blog Lorda Raydena
  • ArthassBlog
  • znienawidzonyBlog
  • znienawidzonyBlog
  • Podejrzana sprawa
  • Muzyczne sanktuarium
  • MuzoStajnia
  • Pomoc dla ofiary wypadku w Gdańsku
  • Martinez01Blog
  • Lucky1209Blog
  • Podróżowanie jest fajne
  • Ciekawostki ze świata
  • Arthass Music.log

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Lokalizacja


Zainteresowania


odtwarzacz


słuchawki


testuję


chcę

Znaleziono 12 wyników

  1. all999

    Chord Mojo

    Chord Electronics zapowiedział mały, przenośny dac/amp - Mojo (Mobile Joy). Jak to u Chorda, brzydki jest jak nie wiem co, ale za to tani - tylko 599$ Mam pewne podejrzenia co do osoby odpowiedzialnej za dizajn. http://www.hifiinsider.com/news/2015/10/13/chord-electronics-mojo-dacamp Technical Details: Output power @ 1KHz 600 Ohms 35mW 8 Ohms 720mW Output impedance 0,075 Ohms Dynamic range 125dB THD @3V 0.00017% Weight 0.4 lbs Dimensions 82L x 60W x 22H (mm) Specifications: Inputs 1 x Micro USB 768KHz/32-bit capable 1 x 3.5mm jack coaxial 768KHz/32-bit capable 1 X Optical Toslink 192KHz/24-bit capable 1 X Micro USB charging port Outputs 2. x 3.5mm headphone jacks
  2. Karmazynowy

    Fanklub Chord Electronics

    A co tam. Oficjalnie otwieram fanklub Chorda, mamy paru użytkowników Mojosów, ktoś ma chyba Hugo także zapraszam do klubu tych dziwnie wyglądających sprzętów!
  3. Superata

    POLY - Mojo Poly - 15%

    Wielu z was pewnie zapomniało, że mieliśmy to mieć - nagle boom i trafiły się nam. Aż 10 szt. Cena dla was z rabatem 15% Chord Mojo znany chyba jest już każdemu kto interesuje się sprzętem audio. Dla mnie prawie doskonały. Dociekliwi pewnie zauważyli, że w naszej ofercie Chorda pojawiło się coś o wdzięcznej nazwie Chord Poly. Co to jest POLY? Nowy moduł Poly od Chord Electronics przekształca wzmacniacz słuchawkowy/DAC Mojo w pełnowartościowy bezprzewodowy sieciowy odtwarzacz muzyczny wysokiej rozdzielczości, streamer oraz odtwarzacz kart SD, oferując bezprzewodowe odtwarzanie oraz sterowanie przy pomocy smartfona. Poly eliminuje potrzebę przewodowego połączenia między telefonem a Mojo, a także umożliwia dekodowanie zawartości, aby była odtwarzana przy użyciu zastrzeżonej technologii DAC Chorda. Poly bazuje na funkcjonalności komputera z serwerem danych, odbiorniku DLNA, hubie Wi-Fi, module Bluetooth oraz czytniku kart SD (MPD) z wykorzystaniem wysokiej klasy oprogramowania. Poly działa jako koncentrator Wi-Fi oraz Bluetooth, tak więc posiada dostęp do muzyki na wiele sposobów, w tym przesyłanie poprzez Wi-Fi, sieci urządzeń pamięci masowej (NAS) i zbiory przechowywane na kartach SD. Bluetooth oraz funkcja AirPlay zapewniają sprawne korzystanie przy pomocy smartfonów i umożliwiają różne kombinacje Mojo/Poly, które mogą być stosowane w całym domu, zapewniając wysokiej jakości streaming multi-room. Wysoce zaawansowany, zminiaturyzowany moduł Poly dla Mojo, został zaprojektowany dla pełnej kontroli przy użyciu najlepszych (i najbardziej znanych) interfejsów użytkownika na świecie - smartfonów. Po podłączeniu do Mojo, Poly może być wygodnie przenoszony w kieszeni, czy torbie. Mojo zawsze było urządzeniem przyjaznym smartfonom i tak samo jest w przypadku Poly. Poly jest kompatybilny z najnowszymi typami plików wysokiej rozdzielczości i obsługuje pliki PCM aż do rozdzielczości 768kHz i DSD64 do DSD512 (Octa-DSD). Wysokiej jakości czytnik kart SD w Poly zwalnia pamięć smartfona, tak więc nawet ogromne biblioteki nie muszą być przechowywane lokalnie na telefonach. Technologie zastosowane w Poly to ukłon w stronę mobilności: Poly zawiera akumulator Li-Po pozwalający na około dziewięć godzin odtwarzania przy czterogodzinnym ładowaniu. Zarówno Mojo jak i Poly można jednocześnie ładować za pomocą złącza USB Micro zainstalowanego w Poly. Urządzenie zostało precyzyjnie wykonane z aluminium lotniczego oraz jest ręcznie montowane w Wielkiej Brytanii. Specyfikacja techniczna: • Bateria: Akumulator litowo - polimerowy 2200mAh • Czas odtwarzania: 9 godzin + • Ładowanie: Poniżej 4 godzin. Mojo i Poly można jednocześnie ładować przez Poly Micro USB • Typy łączności: Bluetooth A2DP i WiFi 2,4 GHz • Pamięć: Micro SD - Nieograniczona pojemność maksymalna • Wsparcie dla odtwarzania: Roon, DLNA, Airplay i Bluetooth • Obsługiwane pliki: ACC, WAV, FLAC, AIFF, Ogg Vorbis, ALAC, WMA i MP3. • PCM próbkowania: 44,1 kHz, 48 kHz, 88,2 kHz, 96 kHz, 176.4kHz, 192kHz, 358.8kHz, 384 kHz, 717.6kHz i 768kHz • Częstotliwość próbkowania DSD via DOP: DSD64 - DSD512 (Octa-DSD) • Urządzenia obsługiwane: iPhone, iPad, smartfony i tablety z Androidem, smartfony i tablety, komputery z systemem Windows, komputery Mac OS X i DAPy (Astell & Kern, itp.) • Wymiary: 50 mm (L) x 62 mm (S) x 22 mm (H)
  4. Chord Hugo 2 - pierwsza sztuka w Mp3store Miło mi zakomunikować wszystkim fanom marki Chord, że mamy już w swoich łapkach Chord Hugo 2 - pierwsza sztuka w Mp3store! Osobiście jestem zakochany w pierwszej edycji Hugo więc edycje 2 witam jak dawno wyczekiwaną ukochaną. Na razie odsłuchy tylko w Warszawie, ale jest szansa na większy set, który być może ruszy po naszych sklepach! Czekajcie na kolejne informacje. UWAGA! DLA WSZYSTKICH KLIENTÓW DO KOŃCA CZERWCA 2017 RABAT 20% Cechy: • Zaawansowana cyfrowa kontrola głośności niepowodująca zniekształceń • Obsługa formatów audio PCM do 768kHz • 4 filtry odtwarzania • Aluminiowa obudowa • Obsługa formatów DSD do DSD512 • Niezbalansowane wyjścia RCA • Wzmacniacz klasy A • Pilot: TAK • Wysokość: 2.1cm • Szerokość: 10cm • Głębokość: 13cm • Waga: 450g • Gwarancja: 24 miesiące • Przenośny: tak, zasilanie z baterii • Czas ładowania baterii: - ok. 4 godziny (szybkie ładowanie) - 8 godzin (standardowe ładowanie) Specyfikacja techniczna: • Skuteczność: 120dB (dla słuchawek 300 Ohm) • Moc ciągła (RMS): 1.05W • Typ: Tranzystorowy • Kontrola tonów: NIE Sekcja audio: • Przetwornik DAC: Chord Custom FPGA • Stosunek sygnał/szum: 126dB • Zniekształcenia THD: 0.0001% • Pasmo przenoszenia: 20 - 20.000Hz • Separacja kanałów: 135dB • Impedancja wyjściowa: 0.025 Ohm Funkcjonalność multimedialna: • Wi-Fi: NIE • AirPlay: NIE • Bluetooth: TAK • Wejście USB DAC: TAK • Wejście USB Apple iPhone/iPod: NIE • Zgodność przez USB z: • Linux (niektóre dystrybucje) - Android - iOS - Windows - OSX Wyjścia/Wyjścia: • Wejście optyczne: 1 • Wejścia koaksjalne: 1 • Wyjścia 2xRCA liniowe: 1 • Wyjście słuchawkowe: - 3.5mm mini jack - 6.3mm duży jack • Trigger: NIE • Inne złącza: Micro USB • Zakres dynamiki: 120dB • Regulacja głośności: TAK • aptX: TAK • Czas pracy na baterii: do 7h • Obsługiwane słuchawki: do 800 Ohm Link do produktu: http://www.mp3store.pl/search/simple/chord hugo 2/0
  5. Nowość! Jedyna sztuka w Polsce! Chord Blu MK II! Mamy już w Warszawie chętnych zapraszamy na odsłuchy. Dla pierwszych klientów dobre ceny Link do produktu Technical specifications: Chipset: Chord Electronics custom coded Xilinx XC7A200T FPGA Tap-length: 1,015,808 (16FS filter) FPGA current draw: 10amps Frequency response: 0Hz (DC) – 20kHz +/- 0.0000001dB In-band ripple 0Hz-20kHz: +/- 0.0000002dB Stop band rejection: -135dB THD and noise (24bit input): -144dB Noise 2.6 uV ‘A’ weighted: No measurable noise floor modulation Signal to noise ratio: 126dB ‘A’ Weighted Power supply: 90v AC – 24v AC Auto-Switching Power consumption: 30w Weight: 7kg Dimensions: 333.5mm (W) x 98.5mm (H) x 142 (D)
  6. Chord Hugo 2 Druga wersja popularnego i docenionego przez wszystkich przetwornika cyfrowo-analogowego ze wzmacniaczem słuchawkowym Hugo firmy Chord Electronics. Oferuje studyjną jakość dźwięku zachowując muzykalność, oraz szerokie wsparcie dla plików, a to wszystko w urządzeniu trochę większym od dłoni. PGE Narodowy, strefa słuchawkowa
  7. Tutaj test najnowszego DACa od Chorda HUGO 2. Ciekawa lektura Tylko cena Chordowa, sorry horrendalna
  8. Mamy na forum temat o tym urządzeniu, ale muszę dodać go też i w tym miejscu. Już poznaliście Dave'a na tyle, że posypały się kolejne zamówienia i jest szansa na sztukę testową w naszej sieci. W oczekiwaniu zapraszam do lektury testu: http://voice.com.pl/_files/Chord_Electronics_DAVE.pdf
  9. Kolejny Chord nie zawodzi. Są już osoby na forum, które go posiadają. Ja niestety na swoją sztukę czekam. Choć już sprzedałem 2 szt to jeszcze nie słuchałem sam Tu link do testu: http://www.hifichoice.pl/chord-electronics-chordette-2qute-test,100,13 Mam nadzieje, że posiadacze podzielą się z nami opinią o nim.
  10. Bardzo fajnie zaprezentowany sprzęt (część) na obrotowych podstawach na których rozsypano drobiny szkła lub kryształu. Na żywo rewelacja. Kosmiczny wygląd urządzeń Chorda i troszkę techniczny wystrój tworzyły klimat trochę cyber punkowy. Na wielu stoiskach jako komponent pojawiał się Mojo co mnie cieszy bo bardzo lubię tego malucha. Kilka zdjęć:
  11. KaszaWspraju

    Chord Mojo.

    Witam. Zapraszam na recenzję "the ultimate DAC/Headphone Amplifier". Mojo Jojo No i mi przyszło posłuchać słynnego już malucha z świecącymi kulkami. Zdjęcia nie oddają ich uroku. Sam Chord Mojo to kawałeczek solidnego sprzętu. Swoją masę posiada i sprawia wrażenie solidnego. Czarny pół mat pięknie się prezentuje, ale łatwo rysuje. Piłeczki mienią się na różne kolory, trochę na początku to nieczytelne. Jednak z biegiem czasu nie wyobrażasz sobie innego równie prostego i skutecznego obrazowania np poziomu głośności czy częstotliwości próbkowania. Czy Mojo ma wady, pewnie ma. Ja je po prostu zignorowałem. Zignorowałem taki sobie wskaźnik baterii, ot mała diodka pod wyjściem usb charging. Zignorowałem ubogie wyposażenie, tylko jeden króciutki kabelek USB - micro usb. Zignorowałem również nie perfekcyjne spasowanie wszystkich elementów oraz tylko dziesięć godzina działania (ale “jakich” dziesięć godzin) i długi czas ładowania, 4 godziny. No porostu nikt nie będzie chciał tyle, aż znowu go usłyszy. Niebieski(w pełni naładowany)> zielony> żółty> czerwony> mrugający czerwony. Najdłuższy odstęp czasu jest między zielonym a żółtym. Biała dioda sygnalizuje ładowanie, po podłączeniu, gaśnie jak Mojo jest naładowany. Podłączyłem oryginalny kabel do usb charging, a kabel od ładowarki Nokia do usb input. Dla mnie przewody nie zagrały, znaczy różnicy nie usłyszałem. Jest to też sposób na nieprzerwaną pracę w warunkach domowych. Tylko pytanie jak to w dłuższej perspektywie czasu wpłynie na akumulator. Mojo Maker To trzeba przyznać, to jest jeden z “tych” sprzętów. Iskra boga, geniusz, opad szczęki i takie tam określenia padają przy pierwszym odsłuchu. Ze mną było identycznie. Nie jestem osłuchany sprzętowo więc Mojo maił ułatwione zadanie. To co zrobił z Grado SR-60, jak to mówią na dzieli: ryje beret. To nasycenie jest niesamowite. Wszystko pięknie wybrzmiewa z zrównoważoną energią, ale nic nie jest przesadzone. Wszystkie dźwięki brzmią tak jak byś się tego spodziewał. Nic nie gra za długo. Żaden zakres nie przysłania innych pasm. Nic z tych rzeczy. Pełna kontrola nad wszystkim. Bas jest leciutki, bogatszy o fakturę której wcześniej było mało. Największego ulepszenia dostał mid bas. Dołu troszkę mniej, ale jest on lepszej jakości. Jest bardzo muzykalnie. Nie jest to do końca moje brzmienie, ja wolę szybko nisko i punktowo, ale trzeba mu oddać, że robi tu fantastyczną robotę. Scena dużo się nie zmieniła. Troszkę straciła na swoje zwiewności, ale za to jest lepiej wypełniona. Grado nigdy nie grały dociążonym brzmieniem. Od zawsze uważam je za lekkie, przestrzenne, z zapatrzeniem na jasne granie i całe szczęście Mojo nic tu nie zepsuł. Jest żywiej, czasami agresywniej, a środek ociera się o perfekcje, bo chyba już lepiej słuchawki zagrać nie mogą. Tu już mało co się zlewa, zakrywa, czy gubi w szybkich partia. Nawet przy wyższych stopniach głośności SR-60 trzymają fason i prężą muskuły. Coś o wysokich hmm, czysto, jasno, z większa mocą, lekko podbite na samej górze. Więcej szczegółów. W parze Mojo można usłyszeć szkołę grania Grado. W porównaniu z dackiem, słuchawki z karta dźwiękową X-Fi Xtreme Music, były płaskie. Teraz żyją, muzyka daje więcej zabawy. Nawet w grach jest o wiele lepiej, pomaga nasycenia, lepsza barwa i lepsza rozdzielczość. Ciekawostka. Na youtubie zauważyłem, że np pan John Bain czy Jasse Cox, zaczęli mnie męczyć przy dłuższym oglądaniu. Ich głosy były agresywniejsze i właśnie podbite w najwyższych zakresach. To zjawisko w wokalach dotyczyło tylko yutuba. W muzyce gdy dochodzi cała reszta pasm jest dobrze. Etymotic HF5 Najpierw musiałem pobawić się minusem na Mojo, poziom głośności z Grado był za wysoki. Mocy jest aż nadto. W tym połączeniu słyszymy już wszystko, każdy szelest, odgłos w tle, klimatyzację w sali i.t.p. Wszystko gra sztywniej (pozytywnie znacząc), z większą kulturą i ogładą. Dac trochę maskuje, że słuchawki są na przetworniku armaturowy. Przejrzystość to słowo klucz.Bas już szybki i twardy. Najwięcej jest tego z dolny czeluści w pełnej równowadze z muzyką. Wybrzmiewa, jeśli jest tak nagrany, ale już nie mruczy. Wokale bliżej. Lepsze jakościowo, bez agresywności i podbicia. To już inna klasa w tym momencie. Scena jest jak by lepiej rozumiana. Od razu wiesz co gdzie i kiedy, ale kreowana pod linijkę na małej przestrzeni prawie bez głębi. Za to dużo się dziej na jej granicach. Środkowe pasmo to solidna podstawa, dla informacji z góry i sugestii z dołu. Kurde jak mi to para się podoba. Wybieram je do delektowania się muzyką, wszelkimi smaczkami w nagraniach. Wszelkie “yutuby i twiche” brzmią gorzej. Słuchać każde artefakty oraz kompresje. SR-60 jeszcze z Mojo to chowały. Mojo Chord Jest to sprzęt wybitny muzycznie. Tutaj nie ma żadnego “ale”. Dodatkowo jest dedykowany urządzeniom przenośnym, co budzi tylko większy podziw. Nic dziwnego, że opis wystawia laurkę dla “Mojo Majkera”. Na pewno kiedyś przygarnę tego malucha. Sprzętu do testu użyczył mp3store Łódź. PS. WERSJA ANIMOWANA KLIK
  12. CHORD Electronics HUGO DAC – recenzja. Chord Electronics to firma jedyna w swoim rodzaju. Przyznam szczerze, że po zakończeniu odsłuchów przetwornika będącego przedmiotem tej recenzji doszedłem do wniosku, że tylko taka firma jak Chord może sobie pozwolić na wypuszczenie takiego urządzenia, jak Hugo DAC. I nie ma w tym żadnego przekąsu, bo już powiem na wstępie – jest to przetwornik na tyle znakomity, co jednocześnie specyficzny. To nie jest nawet przetwornik niszowy, on barziej nawet generuje swoją własną niszę. Nie sposób też popełnić recenzji takiego urządzenia bez kilku słów zarówno o firmie, jak i także o technologii. Chord to jedna z bardziej wyrazistych brytyjskich marek. Założona 1989 roku, jest jedną z firm o bardzo wyrazistym image, jak i także mającą w swoim arsenale kilka dość unikalnych i czasami nawet kontrowersyjnych techologii czy też rozwiązań – i używa ich bez wahania. Starsi stażem audiofile zapewne pamiętają inną, kultową w bardziej radykalnych kręgach audiofilskich firmę dPA, która kilkanaście lat temu jako jedna z pierwszych w branży – o ile nie pierwsza – wprowadziła dwa unikatowe i można rzec przełomowe rozwiązania w świecie audio. Pierwsze to złącze Deltran dłużące do synchronizacji sygnału zegara (WCLK) pomiędzy transportem i przetwornikiem. Drugie, chyba nawet jeszcze bardziej unikalne – to zastosowanie układów FPGA (Field-Programmable Gate Array) zamiast ogólnie dostępnych kości przetworników analogowych, wraz z własnym oprogramowaniem. Wszystkie przetworniki Chorda, bez wyjątku, bazują właśnie na układach FPGA. Hugo DAC jest prawdopodobnie jedynym na śwecie urządzeniem przenośnym, które bazuje na właśnie takim rozwiązaniu. Nawet gdyby się okazało, że brzmienie tego przetwornika jest tylko przeciętne, to warto zaznaczyć ten fakt i właśnie dlatego uważam, że ten przetwornik stworzył w pewnym sense własną niszę. O tym, dlaczego – jeszcze wspomnę. BUDOWA Jest jedna rzecz, która może spowodować, że większość ludzi zlekceważy ten przetwornik, albo przejdzie koło niego uznając go za pewnego rodzaju wybryk. Otóż jest to urządzenie o bardzo specyficznej konstrukcji. Także jeżeli chodzi o obudowę oraz pewne rozwiązania funkcjonalne. Należy też jednocześnie zaznaczyć, że wielu potencjalnych nabywców może mieć problem z brakiem korelacji pomiędzy ceną a postrzeganą wartością materiałową w tym konkretnym przypadku. Ale po kolei. Hugo DAC nie ma żadnego wyświetlacza, ma natomiast znajdujące się w środku, za szklaną szybką, diody, które informują m.in. o częstotliwości próbkowania otrzymywanego sygnału, jego źródle, czy też o stanie baterii. Jest to chyba pierwszy sprzęt na przestrzenii ostatnich kilku lat, w przypadku którego naprawdę musiałem sięgnąć po „instrukcję obsługi”. Cudzysłów nie jest tutaj bynajmniej przypadkiem – bo instrukcja ma formę ulotki. Tłumaczy m.in. jaki kolor odpowiada za jaką częstotliwość próbkowania oraz kilka innych rzeczy. Ale to i tylko to. Można by tutaj stwiedzić, że instrukcja jest tutaj pewnego rodzaju formą wyrafinowanego żartu z klienta – ale jednak nie. Do dyspozycji mamy – oprócz klasycznych wejść cyfrowych S/PDIF COAX i Toslink - dwa porty USB, z których jeden obłsuguje transmisję formatów DSD/DXD, mamy też trzy gniazda słuchawkowe (dwa małe i jeden duży jack), przełącznik funkcji crosfeed, przełącznik źródeł oraz wyjście liniowe RCA. Tutaj ważna uwaga, gdyby ktoś wpadł na pomysł kupienia Hugo na rynku wtórnym – otóż są dwie wersje tego urządzenia. Pierwsza miała dość mały odstęp pomiędzy gniazdami RCA a obudową, co skutkowało dużymi problemami przy podłączaniu interkonektów wyposażonych w grubsze wtyczki – podejrzewam, że miałem pierwszą wersję obudowy (potem Chord to poprawił) i moje Albedo wchodziły tak na styk a przecież jest cała masa kabli z jeszcze grubszymi wtyczkami. Jest też – ponoć zaawansowana i bezstratna – cyfrowa regulacja głośności. Co ciekawe, podobnie jak w przypadku częstotliwości próbkowania tutaj też kolor podświetlenia pokrętła się zmienia od żółtego, przez pomarańczowy aż do białego, w zależności od ustawionej głośności. I jeszcze jedna, zupełnie subiektywna i można nawet żartobliwa wręcz uwaga, od której się – z czystej życzliwości do tego urządzenia nie mogę wręcz powstrzymać. Po pierwszym uruchomieniu tego przetwornika każdy zdroworzsądkowo myślący człowiek zacznie się drapać po głowie i zastanawiać, cóż artysta – a w tym przypadku konstruktor – miał na myśli. Chodzi oczywiście o te wszydkie kolorowe światełka, zarówno w środku urządzenia jak i podświetlenie pokretła głośności. Po pewnym czasie jednak pojawia się nieodprte wrażenie, że to ma sens. W sensie takim, że po jednym dniu już wiemy o co chodzi. I bardziej obiektywnie – w przypadku Chorda płacimy nie tylko za samo urządzenie ale także za myśl techniczną. Tutaj należy się wyjaśnienie: jak już wspominałem, sercem HUGO jest układ FPGA firmy Xylinx (Spartan-6), który realizuje zarówno samą funkcję konwersji cyfrowo-analogowej, jak i także filtrowania sygnału będącego jeszcze w formie cyfrowej (oraz także regulacji głośności itd.). A filtracja ta jest nie byle jaka, gdyż mamy tutaj do czynienia z autorską filtracją WTA, opracowaną przez założyciela wspomnianej na wstępie firmy dPA, Pana Roberta Wattsa. Jest on uznawany za guru w świecie audio i jest tak nie bez powodu. Jeżeli spojrzeć na wartość tego urządzenia nie tyle od strony materiałowej, co od tej strice inżynieryjnej – to mamy tutaj do czynienia z rozwiązaniem nietuzinkowym. Tak zwane tap-lenght o długości 26 tyś. to rozwiązanie, można by powiedzieć, wręcz spektakularne. Swego czasu pierwszy przetwornik Chorda, a mianowicie DAC64 wywołał niezłe zamieszanie na rynku za sprawą brzmienia. Bo to brzmienie różniło się zasadniczo od większości przetworników. Nie twierdzę przy tym, że inne urządzenia grają, czy też grały w tamtych czasach gorzej. Chord po prostu ma – zwłaszcza w przypadku przetworników – swoje firmowe brzmienie. Brzmienie to jest bezpośrednią pochodną zastosowanej technologii i nie sposób nie zwrócić na to uwagi. Jak zatem gra HUGO? Ten przetwornik gra znakomicie. To tak w jednym zdaniu. Jednocześnie jest to jeden z niewielu przetworników, które grają bardzo dobrze ze „zwykłym” formatem Red Book, czyli z sygnałem 16/44. Trudno oprzeć się wnioskowi, że jakakolwiek technologia nie została w tym małym pudełku zaaplikowana, to ona po prostu działa. Brzmienie Chorda ma jedną, przepraszam, wróć – dwie specyficzne cechy: barwę oraz timing, swoistą spójność. Jest to barwa znajkomicie nasycona, można się wręcz pokusić o stwierdzenie, że tutaj mamy do czynienia z odwrotnością urządzenia grającego na siłę gładko, starajacego się w jakiś sposób wpasować w utarte kanony. Otóż nie – Chord gra zdecydowanie. I jednocześnie jest to też brzmienie bardzo niewymuszone, własnie przez doskonałą organizację rytmiczną. Oddanie rytmu jest tutaj naprawdę pierwszorzędne, nasuwa się jednoznaczna analogia ze wzmacniaczami Naima, podejrzewam, że Hugo podpięty bezpośrednio w jedną z których końcówek serii NAP tego także brytyjskiego producenta może być dla ludzi szukajacych w dźwięku rytmu i oddania pulsu nagrania końcem poszukiwań w tym zakresie. Oczywiście można by się tutaj kłócić co z oddaniem stereofonii i innymi cechami ale ogólnie wiadomo przecież, że Naim to barwa, dynamika bas i rytm. Właśnie – stereofonia. Chord podpięty do toru głośnikowego pokazał prezentację lekko oddaloną, co jest dość zaskakujące. Powiedziałbym, że to bardziej drugi rząd przed orkiestrą, aniżeli ten pierwszy. Przy tym jednocześnie zaskakuje ilość detali wplecionych w nagranie. Podłączony do toru słuchakowego ze Staxami SR-507, które grają bardziej „do głowy” aniżeli „na boki” zgrał się chyba nawet lepiej, aniżeli z moim torem głośnikowym, który – za sprawą dość specyficznych kolumn – pokazał pewnego rodzaju lekkie przybrudzenie dźwięku. To chyba jedyna rzecz, do jakiej tutaj można się przyczepić. Bo o ile HUGO świetnie brzmi już ze zwykłymi FLACami, to jednak jest dość bezwzględny dla formatów stratnych, przy których prawdopodobnie nakładając się efekty kompresji na całościowyc charakter urządzenia. Bas pokazuje znakomitą prezentację rytmu, jednakże w skali absolutnej – fakt, brakuje mu pełnej wagi w najniższych rejestrach, tutaj słuchać, że można by zdziałać więcej. Jednocześnie jest to bas który skłania się bardziej w stronę konturowości, aniżeli w stronę przekazania najniższych rejestrów za wszelką cenę i tutaj należy o tym też pamiętać. Należy do tego dodać też, że wysokie tony to pół kroku w stronę iskrzących się wybrzmień, aniżeli wypolerowania czy zaokrąglenia. Jeżeli chodzi o synergię ze słuchawkami to myślę, że Hugo może współracować z szeroką gamą zarówno nauszników jak i dokanałówek, należy tylko unikać słuchawek brzmiących ostro albo też zbyt odlegle czy lekko. I odsłuch Audeze pokazał, że napędza je tak trochę na styk. Za to z HD-800 było znakomicie, zwłaszcza przy materiale w DSD. Co bardzo ważne i co chciałbym tutaj podkreślić, ocena brzmienia tego urządzenia jest łatwa i trudna zarazem. Dlaczego? Otóż nie oceniałbym go w kontekście tylko tego przetwornika ale bardziej w całościowym kontekście przetworników bazowanych na tej akurat technologii, czyli FPGA. Dla wielu ludzi odsłuch tej generacji przetworników może być bardzo pouczający. Nie twierdzę jednocześnie, że każdy się w takim sposobie prezentacji od razu zakocha. Ale jeżeli dla kogoś to będzie „jego” brzmienie, to decyzję podejmie dość łatwo. O ile – właśnie – kwestia ceny. Pora zatem na... ...Podsumowanie Hugo kosztuje ponad 8 tyś złotych. I jednocześnie wartość materiałowa tego urządzenia może być sporym problemem dla niektórych. Nasuwa się tutaj analogia do wzmacniaczy firmy Lavardin, które kosztują krocie a które jednocześnie też nie przedstawiają postrzeganą wartością materiałową tak naparawdę zbyt wiele. Dawno temu, jedno z zagranicznych czasopism, do którego aż zerknąłem przed chwilą napisało o modelu Lavardin’a IT coś takiego: „Minimalist hi-end at it’s very best. Good enough to worry the very best, irrespective of cost”. Przy całej masie sprzętu audiofilskiego, który tak naprawdę – powiedzmy to sobie szczerze – jest tylko odgrzewaniem starych schematów albo też oferuje co najwyżej “audiofilskie powietrze” w środku takie urządzenia, jak Chord Hugo, czy też wzmacniacze Lavardina są potrzebne. Bo bardzo wyraźnie pokazują, że – na szczęście – pozory mylą. Do tego dochodzi też kwestia przenośności przetwornika firmy Chord. Ta technologia zaoferowana w formie możliwej do transportu to tak naprawdę stworzenie nowej niszy w branży. Czy ta nisza się rozwinie? Trudno w tym momencie to wyrokować. Natomiast w żaden sposób nie dziwi mnie to, jak wielkie zamieszanie Hugo wywołał za granicą i na forach tematycznych. Nie będę tutaj odpowiadał na pytanie – czy ten akurat DAC jest wart swojej ceny? Bo na to pytanie każdy powinien sobie odpowiedzieć sam. Warto natomiast zaznaczyć, że z przyczyn, jakie wymieniłem powyżej, jest to urządzenie w pewnym sensie unikalne. Gdybym szukał źródła np. do bezkompromisowej instalacji – tak, tak – car-audio, to właśnie produkt brytyjskiej firmy byłby chyba na pierwszym miejscu listy. Dla niektórych ludzi dłużej, że tak powiem kolokwialnie, grających w tą grę p.t. audio niebagatelne znaczenie będzie mieć też sama świadomość posiadania urządzenia tej a nie innej firmy. Przy tym należy pamiętać, że Hugo wymaga od posiadacza serca, jego obsługa początkowo bywa problematyczna, do pewnych cech szczególnych trzeba się po prostu przyzwyczaić i je zaakceptować. To jest zdecydowanie urządzenie dla ludzi, którzy akurat takiego właśnie urządzenia chcą, także jeżeli chodzi o specyfikę brzmienia. Na koniec dodam tylko, że ciekaw jestem, jak się będzie mieć brzmienie nowego DAC’a Chorda, mowa oczywiście o Hugo TT do brzmienia recenzowanego tutaj przenośnego Hugo. Ciekawe mogłoby być zwłaszcza porównanie go z innymi przetwornikami bazującymi na autorskich rozwiązaniach, jak chociażby MSB Analog DAC. No ale to oczywiscie temat na inną historię.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności