Jump to content

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation since 12/01/2021 in all areas

  1. Drobny mikołajkowy zakup w postaci Hifimanów Sundara Dziękuję @bendezar!🙂👍
    33 points
  2. Nie, żebym się chwalił poprzednimi zakupami widocznymi na zdjęciu, bo ja ogólnie mało piszę na forum, ale może czas to wreszcie zmienić Przepiękny stojak od Woo Audio, chciałem od dawna, ale cena trochę bolała. Trafiła się okazja na OLX, to skorzystałem. Może wystawiał ktoś z was? Chwilowo miejsce na drugie słuchawki zajmują Bose, których używam do audiobooków i rozmów w pracy. Ale portfel już powoli się regeneruje po zakupie Abyssów, więc ten stan może się w końcu zmienić
    29 points
  3. Tego się nie da opowiedzieć, to trzeba zobaczyć ... Dodatkowo Fedex nie naliczył opłat celnych za te płyty (pierwsze 3 zdjęcia). Wszystko japońskie wydania.
    23 points
  4. Mikołaj odpowiedział na list Juniora [emoji846]
    19 points
  5. Po tygodniu testów nie było innego wyjścia.. to moja pierwsza styczność z firmą Lotoo i od razu muszę przyznać się do dwóch rzeczy: - jestem pod ogromnym wrażeniem, nie tylko świetnego dźwięku jaki z tego odtwarzacza płynie ale również wysokiej jakości wykonania samego dapa oraz softu - do tej pory żyłem w błędnym przekonaniu, że król przenośnych odtwarzaczy jest tylko jeden.. No pierwszy raz słyszę taki rezonans strun z przenośnego źródła. Ba! Czasem mam wrażenie, iż czuję go po palcami jak trzymam odtwarzacz w ręku to drugie to oczywiście efekt wyobraźni, ale spowodowany tak realnym odwzorowaniem dźwięku fortepianu - coś pięknego!
    18 points
  6. @euterMoże po prostu @Tytus1988owi nie chce się sięgać do górnej półki
    17 points
  7. Stara miłość nie rdzewieje #1 Gniazdo w słuchawkach przerobione na TRRS, jutro będę lepił kabel symetryczny. --- Stara miłość nie rdzewieje #2 Zestarzały się całkiem dobrze. Dalej lubię. --- Młoda miłość niedługo zardzewieje od ślinienia się nad nią. Genialne doki.
    17 points
  8. By @chico99 się o mnie nie martwił
    15 points
  9. Przyszedł mały czerwony diabełek Wysłane z mojego KB2003 przy użyciu Tapatalka
    14 points
  10. Rodzinka w komplecie bo doszły zamknięte Ether C Flow 1.1 z kabelkiem VIVO :
    13 points
  11. Poszedłem do empiku po książki na Mikołaja ale oczywiście zachaczylem o półkę z płytami. Na szczęście rabaty 50-60% Wysłane z mojego SM-G991B przy użyciu Tapatalka
    11 points
  12. Biżuteria dla audiofila. Kto wiedział, że Gustard sprzedaje audiofilski bezpieczniki...Bardzo dobre wykonanie. Jest teraz pretekst aby rozruszać trochę placebo😉
    11 points
  13. Nieco inny typ zakupu, będący początkiem kilkuletniej przeprowadzki ze słuchawek na kolumny. EDIT: dopisałem nieco historyjki na końcu posta. Trochę trawnika: Porada akustyczna: Projekt indywidualny z napisem "pokój audio": Początkowo celowałem w złote proporcje audio, ale życie szybko ten plan zweryfikowało. Wymagania co do stropów, okien i użyteczności domu pokazały, że bez osobnego domku do audio się to nie uda. Nie wyobrażam sobie dymania do niego zimą i osobnego ogrzewania, a wszelkie dobudówki niekorzystnie wpływają na parametry cieplne budynku. Postanowiłem zatem pozostawić go w bryle budynku. Przez chwilę rozważałem też połączenie go z sypialnią, ale wyszło w kształcie litery L, więc klops. Ostatecznie zdecydowałem się na osobną sypialnię, która jako jedyna będzie połączona z pokojem audio (żeby inni domownicy nie mogli się dostać z korytarza do mojego królestwa ), a ten znalazł się nad garażem. Przy okazji będzie odizolowany od reszty domu moją sypialnią, łazienką i holem. Ściany z silki i strop gęstożebrowy powinny dość mocno tłumić muzykę. Niestety garaże z natury są dość kwadratowe i akustyk z miejsca zapytał "możemy ruszyć tę ścianę?". "Ta jest nośna" - odparłem. Symulacja komputerowa pokazała jednak, że wydłużenie pokoju o 60cm sporo pomoże, więc postanowiłem też o tyle samo wydłużyć garaż. Akurat wejdzie tam szafa na graty, kartony, itp. Przez ten zabieg całość jednak nieco spuchła. Ściany kolankowe w pokoju audio zostały podniesione do 160cm, a strop musiał powędrować na 3.10m. Okna dachowe też trafiły w inne miejsca, tak aby nie zakłócały odbić na linii kolumny - słuchacz. Kompromis, jaki pozostał w symulacji, to dziura w basie (30-40Hz) i ta docelowo będzie rozwiązana albo poprzez ścianki działowe, albo stereo w systemie 2.2.
    10 points
  14. Ciekawość, pierwszy stopień do… TWS-owego nieba. Znów @Jaro54kłaniam się w pas. Jak stodoła jest bas.
    10 points
  15. Sony TWS + Aune E1 = Aunony TWS Muszę przyznać że to chyba najlepsze Frankensteiny spod mojego skalpela
    9 points
  16. Jak dla mnie, to jest to przede wszystkim kwestia ustalenia budżetu. Inaczej na tego typu gadżety spojrzy ktoś, kto ma do wydania na tor słuchawkowy 5 tys. zł, a inaczej 50 tys. zł. O ile w większym budżecie można sobie pozwolić na szukanie audiofilskiego spokoju ducha (subtelnych różnic i niuansów), o tyle w niższym należy podejść do tematu „ortodoksyjnie pragmatycznie” i alokować środki przede wszystkim tam, gdzie ich użyteczność jest najwyższa i maksymalizować efekt z każdej wydanej złotówki.
    9 points
  17. Kurcze, wstyd mi trochę pchać się na "audiofilskie" forum z tak amatorsko brzmiącym materiałem, ale raz się żyje Po latach grania w różnych muzycznych składach wydałem solową płytę, poza "outsourcowanymi" wokalami to całe nagrania, miks i mastering ogarniałem sam w domowych warunkach, tak więc nie ma co się spodziewać superprodukcji, szczególnie że nie miałem nigdy wcześniej żadnego doświadczenia z miksem/masteringiem Jak ktoś lubi takie melodyjne pseudoprogresywne granie to niech sobie przesłucha, a nuż wpadnie w ucho Cała płyta dostępna na wszelkich możliwych streamingach.
    9 points
  18. A jak Gustard U12 wypada w porównaniu do innych? Ja kiedyś stwierdziłem większy wpływ konwertera niż DACów na końcowy efekt. Dzisiaj wpadłem do Biedry wiadomo... po bułki [emoji6] 50% ceny przy kupnie 2 sztuk to... dobra cena.
    9 points
  19. Dotarły Mele i pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne.
    9 points
  20. FH5 vs Kato vs DT600 - Pierwsze wrażenia: (Disclaimer - to nie recenzja tylko moje odczucia, nie mam na tyle doświadczenia żeby recenzować słuchawki) Moondrop Kato: Bez zbędnego owijania w bawełne, na dzień dzisiejszy iBasso DC05 + Moondrop Kato to moje ulubione połączenie do słuchania muzyki. Jeżeli ktoś szuka zestawu do 1000zł, to pierwsze co bym polecił. Kato gra niezwykle równo, neturalnie, po prostu jest to prawdziwie zbalansowany i uniwersalny dzwięk. W moim przypadku sprawdził się w kazdym gatunku i ogarnia całą moją bibliotekę z lekkością. Stockowy kabel i tipsy są jak najbardziej w porządku, nie trzeba nic grzebać w EQ ani dobierać odpowiedniego źródła, te słuchawki się po prostu zakłada i grają świetnie. Określiłbym je jako słuchawki odrobinę jasne i bardzo przejrzyste. Kato vs FH5: Jeżeli chodzi o tonalność, moim zdaniem Kato to upgrade FH5 pod każdym względem oprócz sub-bassu. Mam wręcz wrażenie, że Kato idealnie wypunktowuje pofalowane pasmo FH5 i słychać to wręcz od razu. FH5 wygładza niektóre pasma, a niektóre znacznie podkreśla - koniec końców dzwięk FH5 jest na wyjątkowy i niektórym może się to podobać, ale Kato o wiele bardziej naturalnie prezentuje każdy utwór. Słychać to szczególnie w średnicy i wysokich pasmach (które FH5 znacznie ucina). Jedyne gdzie FH5 broni się lub dorównuje Kato to wcześniej wspomniany sub-bass który w FH5 jest po prostu lepszy, o wiele bardziej dynamiczny i odczuwalny. Jeżeli chodzi o technikalia moim zdaniem tutaj remis, może z lekką przewagą dla Kato, gdyż więcej wysokich frekwencji powoduje, że dzwięk jest bardziej detaliczny. Audiosense DT600: Pierwsze słowo jakie przychodzi mi na myśl to: wyjątkowe. Moim zdaniem bezpośrednie porównianie ich do FH5 czy Kato nie ma sensu, bo odczucia jakie mam słuchając tych iemów całkiem odbiegają od tego jak gra wszystko co słyszałem do tej pory. Określiłbym te doki jako sprzęt dla tych co lubią bawić się i eksperymentować dzwiękiem. To nie są łatwe słuchawki, na pewno nie tak łatwe jak Kato gdzie zakładamy je i po prostu cieszymy się muzyką - te słuchawki trzeba dostroić do swoich potrzeb. DT600 są bardzo wrażliwe na źródło, EQ, tipsy i tutaj uwaga: adapter impedancyjny. Jest to na tyle ciekawe, że używając DT600 w trzech konfiguracjach: stock, 30ohm (DUNU) i 80ohm (w zestawie Hifigo), otrzymujemy trzy zupełnie różne prezentacje dzwięku. Pomijając inne zmienne i skupiając się tylko na adapterze, postaram się w skrócie opisać każdą z trzech: Stock DT600 - ciepłe, basowe doki, z niesamowitym armaturowym basem schodzącym nisko i oddającym wrażenie dynamika (na prawdę, mam wrażenie że grają lepiej niż subbas z FH5). Bas jest szybki, każde uderzenie jest wyraźne i mocne. Cierpią tutaj wysokie frekwencje, które schodzą na dalszy plan. DT600 + 80ohm - wyraźnie jasne, przejrzyste doki, całkowicie pozbawione niskich frekwencji, z kolei idealnie prezentujące wokale. Dużo powietrza i o wiele więcej detali niż w poprzednio. Potrafią trochę zakrzyczeć w okolicach 4kHz, ale ściągnięcie tego pasma poprzez EQ uspokaja to i zostajemy ze słuchawkami idealnymi do żeńskich wokali, muzyki spokojnej, akustycznej - określiłbym ten dzwięk jako lekki, mało dociążony. DT600 + 30ohm - najbardziej zbalansowany dzwięk, w tej konfiguracji doki nie popisują się aż tak bardzo swoim basem (a szkoda), natomiast wszystko staje się bardziej dociążone i pełne. Nadal określiłbym je jako jasne, ale już na pewno nie lekkie. W tej konfiguracji brzmią jak ciut inaczej zestrojone Kato. Akcesoria i wyposażenie: Kato - świetny kabel, fajne tipsy, wymienne filtry, wszystko czego potrzeba FH5 - duży wybór tipsów, ciężki ale za to solidny kabel DT600 - leciutki aczkolwiek troche słaby kabel, duża ilosć tipsów, ale żadne jakoś specjalnie się nie wyróżniają, w zestawie brakuje adaptera impendacji 30ohm, który oferuje najlepszy dzwięk Fit: DT600 - idealnie leżą w uchu, lekkie, wygodne, wchodzą do kanału głębiej niż Kato i FH5, ale nie na tyle żeby było to niekomfortowe, najlepsza izolacja. Jedyny minus to że są wentylowane i dłuższe słuchanie możę być troche niewygodne. Kato/FH5 - Mam wrażenie, że wygoda tych słuchawek jest na podobnym poziomie. Subbass: stock DT600/FH5 - robi wrażenie, schodzi nisko i nie zalewa pozostałych pasm. Kato/DT600 30ohm - jak na moje ucho trochę go brakuje, ale wciąż jest słyszalny. DT600 80ohm - nie ma go praktycznie wcale Bas: stock DT600 - Wyraźny i szybki, daje o sobie znać Kato / FH5 / DT600 30ohm - W porządku, ale nie są to słuchawki podkreślające bas DT600 80ohm - ilościowo jest mało basu, słuchawki są bardzo jasne Średnica: Kato - niezwykle naturalna i przejrzysta, brak konkurencji DT600 80ohm/DT600 30ohm - znacznie lepsza niż w FH5, nieco inna niż w Kato (ani gorsza, ani lepsza, preferuje średnicę Kato) DT600 stock - zbyt ciepłe jak dla mnie, średnica nie jest zalewana przez bas, ale zdecydowanie schodzi na drugi plan FH5 - tutaj słabo, słychać to dopiero w bezpośrednim porównaniu Wysokie: Kato - słychać tu frekwencje których wcześniej nigdy nie słyszałem w utworach, a mimo to są przyjemne dla ucha. DT600 80ohm/DT600 30ohm - góra jest ostrzejrza i bardziej wyraźna niż w Kato, czasami potrafi to zmęczyć ucho, niektórym może spodobać się taka prezentacja. FH5/stock DT600 - nie prezentują ładnie góry, słychać braki w paśmie. Podsumowanie: iBasso DC05 gra o wiele lepiej niż zwykłe wyjście z telefonu, różnice słychać od razu. W porównaniu do Sony NW-A55 dzwięk bardziej cyfrowy i jasny/ostry. Kato polecam każdemu kto szuka zbalansowanego, dobrze zestrojonego dzwięku FH5 nadal gra dobrze, tylko dzwięk jest nieco pokoloryzowany w porówniu do Kato, moim zdaniem technikaliami nie odstaje od reszty, ewentualnie ma delikatnie mniej detali niż Kato (mocno ucina wysokie frekwencje) DT600 wymaga dokupienia adaptera impedancyjnego 30ohm i lepszego kabla, wtedy moim zdaniem grają bardzo dobrze, z zaskakującym jak na armatury pięknie prezentującym się basem. Stockowy DT600 to prawdziwie ciepły i basowy dzwięk, wyższe frekwencje odchodzą na dalszy plan DT600 z adapterem 80 ohm to pozbawione basu lekkie i jasne brzmienie Decydując sie na DT600 otrzymuje tak na prawdę kilka różnych strojeń w jednych dokach, testując je w różnych konfiguracjach brzmią zadziwiająco inaczej.
    9 points
  21. Jest i on, Niimbus US5 Pro Miałem poczekać aż dojadą Abyssy, ale nie mogłem się doczekać Tym samym zdaje się koniec gry jeżeli chodzi o wzmacniacz w moim systemie. Choć może jeszcze nie ostateczny koniec, bo będę miał dzięki uprzejmości sklepu Mp3 Store (Marcin jeszcze raz Ci dziękuję!) możliwość wymiany na Woo Audio WA33 albo Formula S + Powerman, w razie gdyby mi Niimbus nie podszedł. Jestem jednak dobrej myśli co do flagowego produktu Lake People i mam nieodparte przeczucie, że zostanie. Będę miał dwa tygodnie na podjęcie decyzji. Wspomniany Woo Audio też mi bardzo chodził/chodzi po głowie, ale jest parę czynników, które mi w nim przeszkadzają. Przede wszystkim gabaryty i cena. Do jego ceny należy doliczyć wymianę lamp, co też do tanich operacji nie należy, a co by już mniej więcej dawało równowartość ceny Niimbusa + np. Susvary. Ja wolę zdaje się tą drugą opcję. Formula S nieco mniej mi chodził po głowie, ale też jestem wciąż w razie czego zainteresowany, ze względu na świetne efekty brzmieniowe z planarnymi słuchawkami, a przede wszystkim z Abyssami. Do tego dedykowany zasilacz w postaci Powermena, który też podobno robi robotę, w co jak najbardziej wierzę, bo wiem jakie efekty daje mój Keces P8 + Pathos Aurium. Minusem Formuly jest loteria jeżeli chodzi o parowanie ze słuchawkami z przetwornikami dynamicznymi i tutaj bym się bał o moje ulubione ZMF Verite. O dziwo ktoś też wspomniał, że nie jest to dobre połączenie z Empyreanami, a ja z tych słuchawek nie mam zamiaru rezygnować, bo za bardzo je lubię. Poniżej parę słów jakie jeszcze wzmacniacze brałem pod uwagę i w dużym skrócie co się przyczyniło do tego, że wybrałem taki, a nie inny. Przede wszystkim wzmacniacz musiał mieć wyjście słuchawkowe XLR 4 pin, bo m.in. mam takie kable. 1. Burson Grand Tourer - zdecydowanie jeden z dwóch najbardziej wizualnie podobających mi się wzmacniaczy, do tego niewygórowana cena i na papierze wyglądający bardzo obiecująco, ale Bursona już miałem, więc teraz chciałbym spróbować czegoś innego. Do wad niestety należy doliczyć głośny wiatraczek pracujący w środku urządzenia, o czym piszą pierwsi właściciele tego pięknego wzmacniacza. 2. Violectric HPA V550 Pro - czysto teoretycznie najbardziej pasująca mi sygnatura dzwiekowa, ale dochodzące do mnie informacje o trzeszczącym potencjometrze w tym modelu ostudziły mój zapał. Do tego jeden z kolegów z tego forum, który również niedawno kupował nowy wzmacniacz, porównując łeb w łeb stwierdził, że Niimbus jest nie ciut, a wyraźnie lepszy. Ja mu wierzę. Zreszta porównujemy tutaj klocki tego samego producenta, więc jak już brać, to flagowca. 3. Benchmark HPA4. - za jasna sygnatura. Z moich informacji wynika, że jest jaśniejszy od Niimbusa, choć oba te klocki są uznawane za bardzo neutralnie grające. Inna rzecz, to ktoś pisał, że brakuje mu pary aby odpowiednio napędzić Susvary i nie był z tego powodu za szczęśliwy. 4. Cayin HA-300. - z ogromnym żalem musiałem zrezygnować z tego wzmacniacza, a to ze względu na to, że ludzie posiadający Cayina odradzali mi ten wzmacniacz z słuchawkami, które kładą nacisk na średnice, czyli Verite i Empyrean. Cayin sam w sobie ma trochę podkoloryzowaną, bujnie brzmiącą średnice i mógłbym przedobrzyć (chciałbym się mylić, niestety pare osób to potwierdza). Mówiąc krótko za ciepła sygnatura i bas nie taki jakiego szukam, ale wygląd tego sprzętu śni mi się do tej pory po nocach. Absolutnie przepiękny kloc. Obok Bursona podobał mi się wizualnie najbardziej. 5. Headamp GS X Mini - niedrogi, za co plus, a do tego świetny i często polecany wzmacniacz zza wielka wodą, ale za jasny, za ostry i sprowadzanie z USA nie jest mi na rękę. 6. Pathos Inpol Ear - wizualnie mi się najmniej podobał, a poza tym mam już Pathosa Aurium, który na pewno zostanie i powinien się super uzupełniać z Niimbusem. 7. IFI Pro ICan Signature - krótko mówiąc koniec końców zostałem zniechęcony do niego. No i hybrydę już mam. 8. Flux VOLOT - za duży na głębokość i nie zmieści mi się na szafkę. Szkoda, bo naczytałem się trochę o nim i jeżeli chodzi o dźwięk, a zwłaszcza o bas, to by mi pasował. Pozycja 9 i 10 to Formula S + Powerman i Woo Wa33 o których już wspominalem, czyli największa, wciąż aktualna konkurencja Niimbusa. Osobiście chciałem najbardziej wszechstronnego i uniwersalnego wzmaka do moich słuchawek i wydaje mi się, że Niimbus taki właśnie jest. Dużo osób chwali synergię z Verite, Empyrean i przede wszystkim z Abyss 1266 Phi TC, a do tego świetnie się podobno zgrywa z flagowymi modelami Audeze, do których też się przymierzam. Osobnym tematem pozostają Susvary, które będą konkurować z LCD5, kiedy będę dokonywał zakupu słuchawek. Niemniej z moich zebranych informacji wynika, że Niimbus bez problemu powinien sobie z nimi poradzić. W każdym razie ostatecznie po wielu rozmowach z wieloma przesympatycznymi ludźmi i dziesiątkami godzin spędzonymi na poszukiwaniu różnych opinii, testów, recenzji, informacji, zdecydowałem się na wspomnianego Niimbusa US5 Pro. Teoretycznie wiem czego się spodziewać, jego główne atuty, to : - duża moc - każde słuchawki grają z nim dobrze albo bardzo dobrze, a więc uniwersalność (dla mnie miało to duże znaczenie posiadając jakąś tam kolekcję słuchawek planarnych i dynamicznych) - neutralność - bliższa, muzykalna średnica - przejrzystość - holografia - dynamika - bardzo dobre jakościowo basy - czarne tło Poza tym made in Germany, świetne wsparcie klienta i 5 letnia gwarancja. Fajnie też, że jest regulacja balansu, bo jak wiemy Tidal lubi często gubić balans i wzmakiem mogę sobie to regulować. Ostatnia rzecz, która mnie definitywnie przekonała, to niewielka wręcz absolutnie znikoma ilość egzemplarzy na rynku wtórnym, co się przekłada na to, że wzmacniacz ten będzie trzymał mocno cenę, gdybym go zechciał w przyszłości sprzedać i kupić coś innego. Zresztą ta zerowa wręcz aktywność na rynku wtórnym też o czymś musi świadczyć - jak dobry jest to sprzęt. A sprzedaż tych klocków wcale mała nie jest. Na koniec dodam jeszcze słów kilka na temat wyglądu, który cenie sobie równie bardzo jak dźwięk. Jestem wzrokowcem i sprzęt, czy wszystko inne co sobie kupuje, musi mi się przede wszystkim najpierw spodobać. Tak już mam i tego nie zmienię. Niimbus nie robił na mnie dużego wrażenia oglądając go na zdjęciach, choć nie zmienia to faktu, że jego taki trochę surowy design mi się podobał, ale to jak prezentuje się na żywo przerosło moje oczekiwania. Wygląda duuużo lepiej niż na zdjęciach! Przede wszystkim na zdjęciach wydaje się mniejszy, a jest to kawał ciężkiego kloca. Wszystko idealnie dopasowane, fajnie szczotkowany materiał, z którego jest wykonany przedni panel, idealnie dobrane masywne gałki i pasujące do tego przyciski, a do tego genialne nóżki na których opiera się wzmacniacz. Cała obudowa bardzo solidnie wyglądająca no i "smaczek" w postaci srebrnej ramki na przednim panelu, która nie rzuca się w oczy na zdjęciach, a na żywo robi kapitalną robotę. Wygląda to wszystko mega dobrze jak się przygladam pod każdym kątem tej obudowie. Jakość wykonania jest na najwyższym poziomie, jak to u Niemca Jedyny mankament, to szkoda, że włodarze z Lake People nie pokusili się o zastosowanie przełączników regulacji wzmocnienia na przednim panelu, tylko jest on z tyłu. To chyba tyle, zapraszam do oglądania zdjęć. Niedługo napisze jak to gra, a jak gra tak jak mi ludzie mówią, to będę w niebo wzięty Dziękuję wszystkim tym, którzy mi pomagali w podjęciu decyzji! Idę po herbatke i zasiadam do odsłuchów.
    9 points
  22. Białystok by night , robione dziś 5 grudnia po godz 20 .
    8 points
  23. No skoro już są to już są
    8 points
  24. Wg mnie grają trochę jaśniej niż live!y. Za to mają +20pkt do przestrzeni. Niby głupi napisz że "SxFi", ale przy graniu w gre jest ten efekt głosów zza pleców, już nawet przy DTS headphones. Recablingu nie będzie. ... będą gniazda I generalnie są bardzo ładne. Uroku dodaje złoty pyłek na kopułkach: Ogólnie stara szkoła grania live!ów + więcej blasku i sceny.
    8 points
  25. Miało nie być nowych tańszych IEM-ów, ale jednak postanowiłem sprawdzić Falcon Pro. Pozytywne zaskoczenie. Bardzo przyjemne ocieplone i gładkie granie, które charakteryzuje się także niezłą separacją, szczegółowością i rozdzielczością (w swojej półce cenowej). Nie mają za wiele wspólnego z Falcon-C pod kątem dźwiękowym, a jedynie ogólnego kształtu kopułki. Wrażenia po kilku dniach odsłuchów (wygrzewana przez jakieś 60 godz.): - dobrej jakości dół, który jest zaakcentowany głównie w środkowej części; dobre rozciągnięcie, faktura i szczegółowość; subbas obecny, ale jest dopełnieniem dla midbasu, który ma naturalny atak i wygasanie; dół prezentowany jest w zróżnicowany sposób i całkiem dynamicznie, ale czasami chciałbym nieco mocniejszego uderzenia; - bardzo gładka i płynna średnica, ale jednocześnie klarowna i czysta; nieco pełniejsze instrumenty operujące niżej i wysunięte przed nie wokale (szczególnie żeńskie), chociaż nie tak jak w ZEN-ach; urzekają szczególnie kobiece głosy, ale nie można przyczepić się do męskich; - góra ok rozciągnięta, chociaż ostatnia oktawa na stocku nie jest najmocniej zaakcentowana; niższy sopran gładki, ale bez mocnego przyciemnienia, więc talerze nie są zduszone; przyzwoity poziom szczegółów, ale bez wciskania góry w twarz; - scena nie powala, gdy idzie o szerokość, ale o dobrej wysokości i wyraźnej głębi; dobra separacja i niezłe oddanie planów w głąb, ale te nie są ostro kreślone; świetna separacja kanałów; - ogólnie to przyjemne, gładkie granie na planie lekkiego V na referencyjnych filtrach przechodzące w U-shaped z mniej podbitym dołem i mocniej zaakcentowaną górą na filtrach transparentnych (mocniej basowe i bliższą średnicą na ostatnich); to dość uniwersalne granie, ale z małym naciskiem na relaks, a nie dynamikę, więc są świetne przy dłuższych odsłuchach (w ogóle nie męczą); - dobre w jazzie, rockowych kawałkach, muzyce akustycznej, EDM czy country, ale radzą sobie z metalem i elektroniką, chociaż nie będą moim pierwszym wyborem w tych gatunkach; - wrażliwe na zmianę tipsów i źródła, co odbija się szczególnie na prezentacji sceny (przy źle dobranych, może wydawać się dość zamknięta, duszna). Więcej później, gdy już się dobrze wygrzeją, sprawdzę kable itd. Stockowy kabelek jest niezły z przyzwoicie rozwiązanymi modułami. Wymienne tulejki siedzą pewnie i raczej same się nie odkręcą Zaskakująco fajna para z DX240. Porównanie Falcon-C z Falcon Pro. A tu jak wypadają na tle innych single DD w podobnej cenie z metalowymi obudowami.
    8 points
  26. Lotoo PAW 6000 + Effect Audio Janus Basso + 64 Audio DUO (i adapterek DD HiFi).
    7 points
  27. Dzięki transakcji z @MrSheep oraz spotkaniu i pomocy @Najner, jestem posiadaczem Sony a45. Brzmi dla mnie bardzo dobrze, jest lekki, steruję nim bez problemów z kieszeni, ma gniazdo pamięci, funkcję shuffle, timer wyłączenia, super bateria. No, naprawdę, git majonez. Nie wiem, czy drugiego nie kupić na zapas 🙂
    7 points
  28. Matrix Audio spdif 2 Zamieniłem Singxer su-1 na Matrix spdif2. Singxer był jaśniejszy, a Matrix jest na pewno cieplejszy, naturajnieszy na swój własny sposób. Ostatnio z komputerem używałem głównie karty matrixa x-fi i gustarda u12, z su-1 było za jasno i cyfrowo. Su-1 używałem np z laptopem i do porównań. Potrzebuję czasu na poznanie go i więcej porównań, to co na pewno mogę powiedzieć to to że jest to ciepły, przestrzenny,szczegółowy, nie męczący konwerter. Te konwertery i porównania pokazały mi też jak istotnym elementem mojego toru jest też matrix X-fi. Tutaj jest parę porównań do singxer su-6: https://idealitysound.com/matrix-audio-x-spdif-2 https://idealitysound.com/singxer-su-6
    7 points
  29. CAL! SE espe0 supreme edition: Z OCC 7n balans grają bajecznie! Jednak oryginalny kabel od razu powinien na śmietnik powędrować.
    7 points
  30. Od kilku dni mam wzmacniacz od @majkela, Headonic w wersji GT, czas podzielić się wrażeniami. Zacznę może od tego, że mam szczególny sentyment do sprzętów robionych na zamówienie, nad którymi biedził się konkretny człowiek. Mają duszę. Nawet jeśli coś tam wyszło nie do końca perfekcyjnie – mogę wybaczyć więcej niż w przypadku seryjnego audio. Ale tu nie ma nic do wybaczania, jest pierwszorzędnie! 🎖️🏆🏅 Począwszy od obudowy i obsługi – wszystko równo, schludnie i wygodnie, nie ma się do czego przyczepić. Po włączeniu (w duecie z chordem qutestem) pierwsze co mnie uderzyło to robiąca wrażenie głębia oraz trójwymiarowość dźwięku. Wszystko pięknie rozmieszczone w przestrzeni, nic się nie zlewa, nie maże. Rozdzielczość pierwsza klasa. Można sobie dzielić włos na czworo i analizować niuanse, ale jednocześnie całość pozostaje bardzo muzykalna. Beyerdynamic A20, z którym go bezpośrednio porównuję, zrobił się przy nim trochę mdły, bez emocji i bez wyrazu. I głos, i instrumenty brzmią bardzo prawdziwie, naturalnie. Nie ma śladu cyfrowego nalotu. Jest blisko neutralności, ale raczej po cieplejszej stronie. Dźwięk przyjemnie dociążony, bez wyostrzeń, ale z czystą i przejrzystą górą. Jak ma się do mojego OTL-a? Mam parę ulubionych konfiguracji k812 i t1v2 z określonymi lampami i one są dla mnie trudne do pobicia, ale to kapryśny sprzęt i nie ze wszystkim chce się układać. Wzmacniacz Majkela jest bardzo uniwersalny i w jakiś tajemniczy sposób podkreśla zalety i tuszuje wady słuchawek, które z nim sprawdzałam. Złagodził t70p, poprawił rozdzielczość ath-ad900x, dodał życia oppo pm3, yh-100 przysłużył się po całości i wszystkim dał nowe życie. W przypadku t1v2 i k812 to raczej krok w bok, jest bardzo dobrze, ale inaczej. @manuelvetro , chwilowo jestem bez lampy w domu, jak wróci to w bezpośrednim porównaniu spróbuję jakoś zdefiniować różnice. Bo teraz tak siedzę i myślę skąd ta lampowa magia, i nie potrafię wymyślić. W każdym razie Headonic – ostatni raz używam tej nazwy, dla mnie to już nieodwołalnie i na zawsze Zimny Drań, choć poza obudową nie taki znów zimny – będzie u mnie współistniał z Virtusem od WBA, wymieniając się zadaniami. Pozostaje mi teraz jakoś ochrzcić lampę. Ciepła Klucha zdecydowanie odpada. Gorąca…🔥 No właśnie… Są jakieś pomysły?
    7 points
  31. Kolejne trzy słowa po nieco ponad 20 godz. użytkowania Niimbusa US5 Pro. Nie mogę się oderwać od jego sluchania, jakość muzyki jest nieprawdopodobna. Zauważyłem, że scena zaczyna się otwierać jeszcze bardziej. Holografia jest wspaniała. Pierwszy raz słyszę tak wyraźną różnice, jeżeli chodzi o dzwięki z każdej strony. Dochodzą wyraźnie z góry, z dołu, z boku i głębi. Największy slyszalny progres, to scena na szerokość. Instrumenty na scenie myzycznej są jeszcze bardziej odseparowane i tworzy to niesamowity efekt. Wszystko pięknie i wyraźnie słychać, jest bardzo czysto i czuć dużo powietrza. Jest przestrzeń, jest przejrzystość, jest detal. Najbardziej jednak mnie zaskakuje jak wyraznie słychać niektóre elementy utworu, które dochodzą jakby z góry. Coś niesamowitego. Mój Pathos Aurium gra wspaniale jeżeli chodzi o szerokość i głębie, zwłaszcza na nowych lampach, ale takich dźwięków dochodzących z góry i z dołu jeszcze nie słyszałem. Zauważyłem też jeszcze jedną bardzo istotną rzecz. Mianowicie Niimbus jest bardzo liniowy i rzeczywiście neutralny. Choć uważam, że ta strona neutralności przechyla się odrobinę bardziej w stronę ciepła, aniżeli w stronę jasności, to na pewno. Niemniej jednak pozostanę tutaj przy określeniu neutralny. Znakomicie sobie radzi z każdym rodzajem muzyki. Nie ma znaczenia, czy są to utwory dynamiczne, czy powolne, każdy rodzaj myzyki gra fenomenalnie. Żadne jego pasmo nie wybija się przed szereg, bas jest bardzo mocny i bardzo zwarty, ale absolutnie w żadnym wypadku nie nachodzi na średnice, która z kolei jest bardzo myzykalna i nieco bliżej grająca. Dźwięk jest odpowiednio dociążony, ale zarazem gładki. Wszystko zależy od granego utworu. Wokale genialne, bardzo naturalne, żywe i prawdziwe. No i ta góra! Tak wyraźnie grające pasmo, przy czym w żadnym wypadku nie natarczywe, czy ostre, to miód na me uszy. Teraz mam wrażenie, że mój Pathos Aurium obcina tą część pasma i myślałem, że to mi się podoba - myliłem się. Górna część pasma, kiedy jest tak świetna jakościowo, potrafi dać wiele przyjemności. Muszę przyznać, że Niimbus mnie oczarował. Spodziewałem się, że będzie dobry, ale nie spodziewałem się, że aż tak. Zwłaszcza teraz, kiedy zaczyna się powoli otwierać. Dziś w pełni świadomie mogę powiedzieć, że Niimbus jest lepszy od Pathosa pod każdym względem, ale umówmy się, Aurium to inna szkoła grania, zwłaszcza na lampach Mullard E88CC. Jeżeli mam ochotę się relaksować przy myzyce i wzmacniaczu, który nieco koloryzuje przekaz, dodaje ciepełka i lampowego sznitu, oraz ma potężny, choć nieco gorszy technicznie, w sensie bardziej poluzowany bas, to wybiorę Aurium. Natomiast nie ukrywam i jeszcze raz to napisze - Niimbus jest wyraźnie lepszym wzmacniaczem. Pomimo, że Pathosa mam na sterydach w postaci wymienionych lamp i wymienionego zasilania. Uważam, że Pathos w takiej konfiguracji gra dużo lepiej, niż na stockowych lampach i stockowym zasilaniu. Czy zatem myślę o sprzedaży Aurium? Absolutnie nie, bo jak już wspomniałem gra inaczej i czasami fajnie będzie się przesiąść na kilka dni na nieco inne, bardziej bajkowe, średnicowe granie. Na koniec dodam jeszcze, a w zasadzie potwierdzę, że Niimbus się świetnie dogaduje z ZMF Verite. Takie głosy do mnie dochodziły wcześniej, ale teraz przekonałem się o tym na własne uszy. Synergia jest bardzo dobra z moimi ZMFami jak i również z Meze Empyrean. Ciekawe jak będzie jak dojadą Abyssy i jak Niimbus sobie radzi z takimi wymagającymi słuchawkami jak Susvara, bo o LCD5 myślę, że jestem spokojny. Któreś z powyższych słuchawek (Hifiman bądź Audeze) chciałbym sobie jeszcze sprawić, ale to już po nowym roku. Konfiguracja. Niimbus gra razem z DACiem Matrix X Sabre Pro Mqa + konwerter USB Matrix X Spdif 2, oraz dostał kabel zasilający Wireworld Silver Electra. Wzmacniacz z DACiem jest spięty interkonektami Tellurium Q Black Diamond XLR. Wszystko to tworzy genialnie grający system sluchawkowy i znakomitą synergię.
    7 points
  32. A wczoraj wieczorem kolejne Takstary HF580 dostały gniazdka i ringi dystansujące Jeszcze mi kabelek został do zrobienia i zestroić.
    6 points
  33. Ptaszki z YT, straszne zainteresowanie było
    6 points
  34. Przynajmniej coś się dzieje, ale bynajmniej wątek nie umiera... Robiny graja wszystko, ze wszystkiego i za każdym razem. Takie to słuchawki...
    6 points
  35. Ja mam na odwrót. Jakby się cały czas wsłuchiwać i porównywać bezpośrednio, to mózg wyolbrzymi, albo w ogóle wykreuje znaczną różnice z czegoś czego może nawet tam nie być. Natomiast jak słucham po prostu muzyki i nie myślę o tych różnicach to nawet jeśli jakieś są to przestają mieć jakiekolwiek znaczenie - słuch, tak czy siak się adaptuje i z tej chmury informacji wybiera selektywnie to na co ma widzimisie. Jak mamy dobry nastrój, jest odpowiednia pora, włączymy odpowiednią muzykę to dzieje się magia. A jeśli jesteśmy w słabej kondycji i włączymy muzykę, która nas męczy to konwerter za 10k nie uratuje sytuacji.
    5 points
  36. Fiio KA3+FD5 Wysłane z mojego SM-G996B przy użyciu Tapatalka
    5 points
  37. Kolejne DT990 ze wstawionym gniazdkiem i rekablingiem wewnętrznym. Przy okazji też rozebrane do podstawowych elementów i wyczyszczone/odświeżone, nowa opaska gąbeczki i pady. Dorobiony jack w kablu spiralnym.
    5 points
  38. ...przeciez bylem na spacerze...usprawiedliwiasz się...🙂
    5 points
  39. karta SanDisk Ultra 200GB za 84,90 zł w Morele.net z kodem HOHOHO SanDisk Ultra MicroSDXC 200 GB Class 10 UHS-I/U1 A1 (SDSQUA4-200G-GN6MA) - Karta - Morele.net
    5 points
  40. Donglomani ciąg dalszy...
    5 points
  41. Nie zdążyłem schować przed śniegiem
    5 points
  42. Zimny Drań made by @majkel . Co do oficjalnej nazwy to nie wiem, niech się wypowie Twórca
    5 points
This leaderboard is set to Warsaw/GMT+01:00
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy