Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 07/03/2020 in all areas

  1. 24 points
  2. 18 points
    Na górze róże, na dole bez Koss Porta pro/ksc75/AptX/TWS Wierzch obudowy to panel dotykowy.
  3. 17 points
    Dostawa trwała tak długo, że zdążyłem wymienić tor i kupić Abyssy...
  4. 14 points
  5. 14 points
    "Czarny" do "srebrnego/srebrnych". Pzdr
  6. 14 points
    Nie wszystko złoto co się świeci ?
  7. 12 points
  8. 11 points
    iSine 20 💥 Mam je już niespełna miesiąc, ale jakoś nie było czasu się pochwalić, a jest czym! To naprawdę fantastyczne dokanałówki ! Polecam
  9. 11 points
    Niby autorewers, ale za to z serii GX od czerwonych.
  10. 11 points
    Test ROON na nowej zabawce (Dell Xps 9250). Dac złapał synchronizację. Teraz tylko trzeba kupić kabel USB C <> USB B. Podstawkę pod tablet i dysk 1-2T jako magazyn.
  11. 11 points
    . pisane przez Tapatalk mobilnie, przepraszam za literówki itp.
  12. 10 points
  13. 10 points
  14. 9 points
    A u mnie skromnie... Ale taką penetrację to ja lubię :]
  15. 8 points
  16. 7 points
  17. 7 points
    RHA T20i @espe0 mmcx mod, Yinyoo 4 Core Single Copper Cable, tipsy KZ Starline, Xduoo X3 II Poezja!
  18. 7 points
    Recenzja to nie talerz zupy, więc zacznę od środka. Albo nawet od końca, bo to nie powieść ani zeznania przed sądem. Napiszę pointę, a potem będę dorabiał do tego historię, a brzmi ona tak: Jak to się nieraz trzeba nakombinować, żeby zrobić coś normalnego. Trzy przetworniki per ucho i cross-feed. Przetworniki wyglądają na normalne, z membraną z mylaru. Przynajmniej te, co je można jakoś zobaczyć. Nie powalają na kolana rozmiarem, materiałami, kształtem membrany. Przetwornik typu przetwornik. Do dźwięków typu dźwięk. Zresztą trzy w muszli to by się duże nie zmieściły. Niemniej producent miał swój cel - dać wrażenia słuchania dobrego systemu głośnikowego. W pierwszych sekundach, gdy mój fotel nie zadrżał od basu jak kanapa u kolegi, który ma fajne podłogówki, moja opinia została wstępnie spolaryzowana. Tyle, że to, co docierało do moich uszu, nie za bardzo się chciało pochwalić jakimiś szczególnymi cechami osobniczymi. Ogólnie równo, barwa naturalna, skraje pasma nie zachowujące się jak wąsy Salvadora Dali. Jeżeli przetworniki stroi się preparatami czy innymi maczankami, to zapomniano tutaj o nabłyszczaczu do sopranu jak i brokacie, ale też fosforyzujących, często w jednym kolorze, sprayach do średnicy. Bas natomiast, jako ten główny napęd muzyki, zamiast jak turbo przy trzech cylindrach, dostał tych ostatnich kilka więcej. Dzięki temu wchodzi szybko, ale nie ostro, pracuje kulturalnie, brzmi bogato, i nie popisuje się niczym, bo nie musi. Natomiast nie spóźnia się i nie wyje najgłośniej wtedy, kiedy pasowałoby już milknąć. Specjaliści od podziemnej muzyki elektronicznej nazwali by w ogóle granie tych słuchawek jako "phat beat". Tak, one grają tłusto w pozytywnym sensie, a nie, że "oleiście". Tak brzmią dobrze grające systemy głośnikowe, gdzie właściciel chciał słyszeć naturalność, a nie popis jakiegoś jednego aspektu kosztem paru innych. Kluczem do powyższego jest pewien typ holografii, który chyba pierwszy raz usłyszałem na słuchawkach dzięki Crosszone CZ-1, natomiast znam dobrze z na pewno jednego systemu głośnikowego, który u paru osób, jakie widziałem słuchających go, istotnie wpływał na mimikę twarzy. To jest taka pewna odczuwalna cielesność z jednoczesną wyczuwalną "strefą pośrednią"", otoczką dźwięku. To nie są hologramy, tylko cieliste dźwięki. Tak, wiem, dobre słuchawki w dobrym systemie dają wrażenie wypełnienia brył, kształtów, poczucie obecności, tylko że bez tego przesłuchu kanałowego, pod jaki powstała zdecydowana większość nagrań, przejścia przestrzenne z dźwięków w miejsce ich braku jest zbyt zero-jedynkowe. Z głośników tak nie ma. Chodzi o pewne poczucie, że w bezpośredniej bliskości instrumentów powietrze pracuje jak rój pszczół przy ulu. Na zwykłych słuchawkach nie ma tych pszczół, albo jest istotnie mniej. Kolejna sprawa - weźcie sobie jakieś nagranie koncertu, który się odbywał w jakiejś sali, i był tam nagłaśniany. Na CZ-1 dużo lepiej zostanie pokazany i rozmieszczony efekt podwójnego słyszenia przez setup koncertowy. To znaczy, jeśli na przykład artysta mówi coś do mikrofonu, to usłyszymy z zupełnie innej lokalizacji to, co złapały inne mikrofony niż ten przed. np. pianistą. W ogóle gradacja pewnych aspektów przestrzennych jest tu dość wyższym poziomie niż na słuchawkach klasycznych. Pierwsza rzecz to lokalizacja bliżej-dalej, a druga - indywidualnie pokazywana kierunkowość zbierania dźwięku przez poszczególne mikrofony. Na normalnych słuchawkach, żeby coś takiego zaistniało, nagranie musi być przynajmniej częściowo zrealizowane z użyciem techniki binauralnej. Od biedy X-Y. Czytam tu nie raz o głębi, że słuchawki mają, albo nie mają głębi, albo mają bardzo lub nie bardzo. Tutaj można mieć więcej niż jedną głębię, związaną z konkretnym mikrofonem, i jeszcze do tego niekoniecznie skierowaną wgłąb, a po skosie, do tego każda po swoim skosie. Nie ma sensu pisać tu o szerokości sceny czy jej głębokości, bo to by było jak próba podstawienia parametrów statycznych w miejsce dynamicznych, albo zastąpienie układu równań jednym. Z innych rzeczy - nie jestem jednoznacznym orędownikiem sytuacji, gdzie przetwornik nie gra bezpośrednio w kierunku mojego kanału usznego. Mam wrażenie lekkiego zamglenia takiego dźwięku, ale znowu - to nieodparte podobieństwo do dojrzale zestrojonego systemu głośnikowego. Tylko bas lepszy, bo bez wad wynikających z użycia np. bass-refleksu. Nie bardzo chce mi się powielać stwierdzenia, które tu padły głównie z palców @audionanika, czyli że to równe, dojrzałe, wyważone, ale i bogate granie, a fajerwerki też tu są, tylko że takie, które powodują szersze otwieranie oczu, a nie ich mimowolne mrużenie. No i ważna rzecz. Solidność wykonania. Zero kowalstwa, ale ogólnie obfite rozmiary. Nawet dla mnie regulacja pałąka z zapasem. Kabłąk to jest inżynierska konstrukcja, a nie płaskownik gięty na kolanie z ewentualnym finiszem za pomocą gumowego młotka i imadła. Dotykowe wrażenie z czymś autentycznie porządnym, co nie popęka po upadku na ziemię, ani nie odkształci się wskutek złapania ręką za jedną muszlę. Przecież w cenie ponad 10k można dostać szorstkie pady, imadło na głowę, za krótki pałąk, szczękającą regulację, tudzież taką nietrzymającą ciężaru muszel. O osobliwościach brzmieniowych nawet nie będę zaczynał, tych będących prostą konsekwencją radosnego wydziwiania w miejscach adekwatnych dla konsekwentnej inżynierii. Mam wrażenie, że konstruktorom Crosszone przyświecało motto "zachować równowagę", bo ona się ujawnia w różnych miejscach, nie tylko pasma przenoszenia. To jest produkt z klasą, nie silący się na spektakularność, a jego wartości dodane są wartościami dodanymi, a nie daniem głównym, bywa, że jedynym.
  19. 7 points
    Kabelek od @Jimmi Dragon do AQ NH plus adapter, a do tego taka lektura mi wczoraj przyszła 😁
  20. 7 points
    Kontynuując serię testów małych przetworników do telefonów, szczególnie tych pozbawionych wyjścia słuchawkowego, dziś na warsztat bierzemy bardzo mało znane urządzenie, a mianowicie pochodzącego z Hong Kongu Sybasonic Byta, wycenionego na około 30 dolarów amerykańskich. W przeciwieństwie do innych urządzeń tego typu, jakie możemy znaleźć w tym budżecie, nie mamy tu żadnych podzespołów firm uznanych w świecie audio. Kość DAC? Praktycznie nieznana BES Technic BES3100, obecna tylko w budżetowych małych przetwornikach. Wzmacniacz? MAX97220AA, którego starsza odmiana była często widywana w tanich chińskich odtwarzaczach. Nie nastraja to zbyt dobrze, ale, jak uczy doświadczenie, dobra aplikacja słabszych podzespołów potrafi zagrać lepiej niż źle rozwiązana na topowych komponentach. Mamy za to dostępny pod jednym przyciskiem wybór jednego z czterech ustawień korektora i niespotykane u konkurencji wyjście USB-C zaraz obok słuchawkowego. Jak takie urządzenie broni się pod kątem brzmienia i funkcjonalności? Sprawdźmy. Ano właśnie, co z tego wynikło? Zapraszam do lektury https://kropka.audio/test/wzmacniacze/sybasonic-byta-recenzja/
  21. 6 points
    Czasami warto spotkać się i podzielić się opiniami na temat słuchawek w miłym towarzystwie, jak z @januszmuzy. Mieliśmy przyjemność dokonać krótkich porównań i w niektórych przypadkach inaczej się dopatrywać :)) Jednak byliśmy zgodni, że świetnie wypadły Focale Utopia oraz K1000. Dziękuję za podzielenie się wrażeniami na gorąco, które są dla mnie zawsze wartościowe oraz możliwością odsłuchania bardzo muzykalnych iSine 20!
  22. 6 points
    Nie Chiny a Indonezja, ale moje parcie na Soniony rzuciło mnie w stronę Avara AV1Lite. Dziś dostałem fotki skończonych doków, czyli pewnie za jakiś tydzień będą u mnie (o ile nie zatrzymają się u celników).
  23. 6 points
  24. 6 points
    Po pierwsze CZ-1 trzeba tak założyć na łeb, żeby dokładnie i równomiernie przylegały padami do czachy. Najmniejsze szczeliny, a nawet zbyt lekki docisk powodują, że dźwięk robi się nie teges, średnica wyłazi na pierwszy plan i łapie przy tym dziwną barwę, a bas traci kopa; kiedy się dopilnuje odpowiedniego ułożenia cezetek, to nie ma mowy o jakiejś sztuczności, czy niespójności. Po drugie - wzmak, wzmak i jeszcze raz wzmak Crosszone z headonikiem v3, to zrównoważone, bardzo spójne brzmieniowo, holograficzne...nie no, przywróciły mi radość z audio i wiarę, że słuchawki mogą być nie tylko drogie, ale i naprawdę dobre; doskonale utrafione barwowo, co za bogata w informacje średnica, bez przekłamań, nalotu i utraty separacji...heh..góra ciągnie wysoko, nie kłuje, jest czysta, bez zapiaszczeń, bas zróżnicowany, z kopem, ale i odpowiednią objętością i zejściem...tiaaaa... Dzisiaj był u mnie @majkel ze swoim daczkiem i też mu się podobały, to się może odezwie. Ja się zanurzam na conajmniej tydzień w odsłuchy, ale nie sądzę żebym zmienił po nich zdanie.
  25. 6 points
  26. 6 points
  27. 6 points
    Nie wiem co to ma wspólnego z oceną/obserwacją różnic w dźwięku wynikających ze zmian dokonanych w torze audio. Reduktor szumu jest tu znany od dawna i z trafnych, i z głupich spostrzeżeń. Do tego filmiku celowo wżenił już totalne bzdury (powtarzane i skierowane chyba do gości, którzy do szkoły mieli pod górkę) z półprawdami i prawdą; po to, by łatwo ośmieszyć audiofili. Jednocześnie, jeśli chodzi o rozumienie zjawisk związanych z przepływem prądu elektrycznego, sam żyje w epoce kamienia łupanego, czyli w czasach kiedy podstawy elektrotechniki można było tłumaczyć niedorozwojom i nieelektrykom przy pomocy modelu sieci wodociągowej (przyznaję - do tłumaczenia niektórych bardzo podstawowych pojęć/zjawisk nadal całkiem przydatnego). To właśnie mniej więcej czasy, kiedy stosowano w instalacjach przewody aluminiowe, o których wspomina (czyli co najmniej 40/50 lat temu). Co do kabli zasilających, to niestety, ale potrafią wpływać na brzmienie (nie poprawiać, albo oczyszczać prąd, bez jaj) - każdy element toru, ośrodek przez który przepływa prąd zmienny powoduje jakąś modulację tych zmian, co słychać mniej lub bardziej, a czasem wcale.
  28. 6 points
    Spontaniczny wypad weekendowy nad morze. Zdjecie z Note 9. Ech... Jechać 500km, żeby się Bociana napić...
  29. 6 points
    Beyery DT150: wymiana padów, wygłuszenie wnętrza, rekabling wewnętrzny, kabel zewnętrzny zbalansowany i przejściówka na jack. Po przeróbkach graja zajedwabiście i do tego są jeszcze wygodniejsze .
  30. 6 points
    W ramach wymiany z @audionanik będą gościć u mnie przez pewien czas Denony D7000 Zgadzam się, że ich SQ jest lepsze od Nighthawków. Jeszcze raz dziękuję za możliwość ich przetestowania! Porównanie gabarytów: Audioquest Nighthawk, Denon D7000, Audio Technica ATH-W5000.
  31. 6 points
    Będzie się działo
  32. 5 points
    "Przychodzi facet do mędrca: - Dlaczego wszyscy mówią, że na żonę warto brać dziewicę? Mędrzec położył przed facetem dwa cukierki: jeden w pięknym opakowaniu, a drugi - rozpakowany. Pyta: - Którego wybierzesz? - Oczywiście tego rozpakowanego. - Dlaczego? - Bo widzę, że to cukierek, a tam może być ****o w papierku. - ...S*******aj, zepsułeś TAKĄ przypowieść!"
  33. 5 points
    Bardzo proszę, A&K Layla Aion, A&K SP1000SS black IMG_1067.HEIC
  34. 5 points
    Używana, Wyprodukowana i zakupiona w marcu 2019 . Obecnie stan przedmiotu dobry, choć silikon w wielu miejscach jest przetarty albo przebarwiony. https://allegrolokalnie.pl/oferta/seksowna-lalka?bi_m=mpage&
  35. 5 points
    Moondrop SSR dziś dojechały. Jutro w drodze do pracy dłużej sobie posłucham jak grają. Póki co, to podobają mi się, jest szczegółowo, detalicznie i szeroko. Podejrzewam że z Tool, Muse czy Nine Inch Nails dobrze się zgrają (tam gdzie jest na bogato z dźwiękami), z muzyką wybitnie rozrywkową może być tak se... Będę raportował na bierząco. Póki co kilka fotek:
  36. 5 points
    Odsłuch przed wypożyczeniem AP2000ti oraz W5000 🎧😉 edit: Pierwsze wrażenie po porównaniu z W5000 - AP2000ti są detaliczniejsze, bardziej rozdzielcze (szczególnie w przypadku dolnego pasma robi to wrażenie), posiadają precyzyjniejszą lateralizacje źródeł na wielowarstwowej scenie, które są mniejsze, bardziej w sobie skupione, lepiej separowane. Wokale są podane w manierze studyjnej z odrobinę chłodną barwą, lekkim oddaleniu przy porównaniu z W5k. Na pierwszy rzut ucha mógłbym powiedzieć, że AP2000ti są technicznie lepsze. Jednak większą przyjemność czerpałem z muzykalniejszych dawnych flagowców, których scena jest większa, źródła nie są cyzelowane, a posiadają naturalniejsze obłości, wykończenie dźwięków, a narastanie oraz atak przez dłuższe wybrzmiewanie, wypełnianiem tą falą dźwięku całej przestrzeni, m.in. w muzyce filmowej buduje niezwykły, podniosły klimat. Z dobrych nagrań potrafią kreować wspaniałe wydarzenie muzyczne, a AP2000ti poprawnie je odtwarzać, szybko wygaszając wszelkie pogłosy i sustain podobnie jak w L5k jest krótki. O ile W5000 od pierwszych chwil przypadły mi do gustu, nawet pomimo swoich braków, o tyle doskonalsze AP-2000ti jeszcze niczym mnie nie porwały. Byłem już bliski rezygnacji z ich wypożyczenia, ale stwierdziłem, że nie odpuszczę im, jak zrobiłem to z L5k. Do piątku będę głównie na nich słuchał muzyki, wygrzewał, a w torze stacjonarnym zastosuję najbardziej muzykalny komplet lamp sterujących. Jest to sztuka, która przegrała zaledwie kilkanaście godzin, więc są to w tej chwili wrażenie na gorąco i tylko z salonu. W tej chwili jestem delikatnie rozczarowany ich brzmieniem. Po odsłuchu w salonie wspomniałem znajomemu, że mając wybór między nimi, a W5000, na 80% wybrałbym starszy model. Teraz zabiorę się dość niechętnie za testy i może coś się zmieni.
  37. 5 points
    Tutaj sprawdza się w PUNKT określenie : Mała rzecz a cieszy... DC01 Ibasso. Dzięki @requal
  38. 5 points
  39. 5 points
  40. 5 points
  41. 5 points
    To akurat oczywiste, że wysłane przez @bigmaras Podobny kierunek do MK2, ale: - (nieco) bardziej klarowne brzmienie z lepszą separacją i oddaniem planów - (nieco) mocniej kontrolowany bas, który gdy trzeba odezwa się z autorytetem - (nieco) mocniej rozciągnięta góra oraz więcej powietrza i lepsza dynamika Bezpośrednie wokale i wyższa średnia, łagodna góra i zaakcentowany, ale nieprzesadzony bas. Świetnie oddają emocje wokalistów (chyba najlepiej ze wszystkich modeli Oriolusa), a do tego świetna separacja kanałów. O ile jednak MK2 (na stockowy kablu czy PW audio No5) nieco bardziej czarują ocieplonym brzmieniem, tak Crassirostris prezentują bardziej "rzeczywisty" obraz. To takie skojarzenia na szybko. Raczej mały skok w bok względem MK2 (przy podkręceniu ogólnej jakości), więc oba modele śmiało mogą sobie siedzieć w ich ofercie. Dam im pograć, by się wygrzały, a potem sprawdzę z innymi kablami (jak PW audio Monile, Ego Audio Gin czy Satin Audio Athen 8X). Nie ma etui, ale kabelek cholernie spodobał mi się wyglądem.
  42. 5 points
    Opis brzmienia zamykanych drzwi w Toyocie Camry, niedościgniony hajend😉 toyota-camry-2007r-t39_nZP4QH56_RGES.mp4
  43. 5 points
    Kolejny zakup muzyki z większą (normalną, jak na dawne standardy) dynamiką. Chris Rea - New Light Through Old Windows (The Best of Chris Rea) – DR Chris Rea - The Best of Chris Rea – DR
  44. 5 points
  45. 5 points
    Chciałbym pochwalić Blon BL-05. Nie wierzyłem do końca w zachwyty Rayan'a (stwierdziłem - najwyżej je opchnę), a wychodzi na to, że sam się zachwycam Co do dźwiękowych niuansów, to w porównaniu z BL-03 jest chudziej (nie jakoś kosmicznie), ale nie tak, żeby BL-05 wydawały się płaskie. Na początku chwilę szukałem tego basu, ale to uszy się przyzwyczaiły do poprzedniego modelu. O ile BL-03 w tercecie z kablem posrebrzanym i xduoo x3II jeszcze momentami były zbyt ciepłe/misiowate, o tyle przy BL-05 tego nie uświadczyłem. Wysokie też lepiej się prezentują. Dają świetne iskierki i wybrzmiewanie talerzy. Kolejna rzecz, to wygoda. O audio-bogowie! Od kilku lat kupowałem chińskie produkcje i żadna nie leżała tak dobrze. Pakują się głęboko w kanał (SpinFity sięgają do mózgu) i stockowe gumki dają poprawnego seala. Obudowy wspierają się na zagłębieniu ucha, co dodatkowo zapewnia im stabilność. Kabel z QDC, który wyciągał mi BL-03 leży idealnie. Nie ciągnie, a końcówki układają się prawidłowo na europejskim uchu. Osiągnąłem audio-nirvanę. Jeśli by była opcja testowania tego samego brzmienia, w takiej samej obudowie, za to z inną szczegółowością i z inną sceną, to wznowię poszukiwania. Od czasu SoundMagic E10 żadne słuchawki mi nie podeszły jak BL-05 (co oczywiście nie oznacza, że i Wam tak podejdą). Hough
  46. 5 points
  47. 4 points
    No i okazało się, że to rzeczywiście zaczep magnetyczny do mikrofonu Zdjąłem go, był przyklejony na jakąś gumę. Dzięki Panowie A teraz już NH grają sobie ze srebrnym kabelkiem Lavricables. Póki co kabelek jest na testach ale kto wie, może sobie taki sprawię, gra to bardzo fajnie, podoba mi się
  48. 4 points
  49. 4 points
    Harmonijka bluesowa C-Dur Harley Benton oraz para konektorów lemo, a także Roxtone
  50. 4 points
    A tak wygląda Questyle CMA 800R z op ampami bursona ;o
This leaderboard is set to Warsaw/GMT+02:00
  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?
    Sign Up
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy