Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 11/21/2009 in all areas

  1. 42 points
    Od dłuższego czasu snułem plan wykonania własnych słuchawek planarnych zupełnie od zera. Choć nie mam jeszcze dobranego do nich pałąka, to mogę spokojnie uznać, że udało się i chyba warto podzielić się tym na forum Słowo wstępu: Założeniem projektu było wykonanie słuchawek planarnych zupełnie od zera na wzór znanych i sprawdzonych konstrukcji takich jak Audeze LCD czy HifiMan. Efektem miał być projekt Open Source, który pozwoliłby każdemu na wykonanie takich słuchawek samemu, dzięki czemu z pomocą doświadczonych modderów można by wycisnąć z nich ile się tylko da i zrobić powszechnie dostępny model DIY. Priorytetem było brzmienie. Wiadomo, że można na nie wpływać przez wygłuszenie, pady, itp, ale najważniejsze jest aby sam driver miał ogromny potencjał. Efekt końcowy miał brzmieć nie jak pierwszy lepszy projekt DIY, tylko jak poważny konkurent na scenie słuchawek ortodynamicznych. Spoiler Alert: udało się Rozmiar całych słuchawek był determinowany wielkością cewki, ale mniej więcej dobrany został tak, aby być kompatybilnym z padami od Audeze LCD. Projekt cewki: Tym co ostatecznie pchnęło mnie do tego projektu był pomysł na produkcję cewki wysokiej jakości. Po wykonaniu jej projektu udało mi się nawet znaleźć jakiegoś bloga gdzie użytkownik też wykonał podobnie taką cewkę. Narzekał on jednak na mocno ściętą górę, co pewnie było wynikiem zbyt grubego materiału samego tworzywa, więc wiedziałem, że muszę an to uważać. Projekt powstał w programie EAGLE i miał kilka iteracji, z czego pierwsza wyglądała tak: Stwierdziłem jednak, że potrzebne będzie znacznie większe zagęszczenie ścieżek, co pozwoli na wytworzenie silniejszego pola. Ostatecznie, przy uwzględnieniu otworów montażowych, cewka przerodziła się w coś takiego: Okupione wieloma godzinami mozolnego dopasowywania łuków, ale było warto. Wytworzenie cewki: Następnym krokiem było znalezienie podwykonawcy, który będzie w stanie wyprodukować niewielką liczbę takich cewek przy zachowaniu bardzo cienkiej warstwy membrany. Wiele firm zajmujących się produkcją płytek PCB posiada również w ofercie giętki laminat do FPC (Flexible Printed Circuit), ale niestety zazwyczaj jego grubość to około 0.4mm (400μm). Po kilku mailach do polskich firm zajmujących się takimi laminatami, okazało się, że albo nie produkują cieńszych, albo nie obsługują klientów prywatnych. Znalazłem więc firmę w Chinach, która specjalizuje się w produkcji giętkich laminatów na anteny mikropaskowe. Sugerowało to, że muszą posiadać bardzo dobra technologie pozwalającą na precyzyjną kontrole parametrów niezbędną w przemyśle antenowym. Ponadto byli w stanie wykonać mój projekt na laminacie o grubości 25μm, czyli 16 razy cieńszym niż standardowe FPC. Dodatkowo grubość warstwy miedzi wyniosła 12μm. Standardową procedura jest tez naniesienie warstwy ochronnej oraz soldermaski. Postanowiłem zamówić na próbę kilka cewek bez soldermaski a kilka z nią. Poniżej to co otrzymałem: Na moją prośbę dodane zostały zewnętrzne pola miedzi usztywniające laminat. Dzięki temu materiał jest mniej podatny na gięcie w transporcie. Pomiar impedancji takiej cewki wynosi 45Ω. Do działania samego drivera oprócz cewki potrzeba jeszcze: Warstwa magnesów: Zastosowałem powszechnie dostępne magnesy neodymowe N50 o rozmiarach 15x3x1.8 mm namagnesowane w osi wymiaru 1.8mm. Nie robiłem żadnych obliczeń dotyczących niezbędnego natężenia pola magnetycznego i po prostu testowo naładowałem tyle magnesów ile się dało, czyli ostatecznie 172. Brzmi sporo, ale ich całkowity koszt wynosi jakieś 55zł, więc tragedii nie ma. Projekt obudowy: Idąc cały czas myślą "planary dla każdego", obudowa powstała jako projekt do wydruku 3D. W skład obudowy wchodzą trzy typy części: pierścień, stator, obudowa (lewa i prawa): Pierścienie służą do przytrzymania i usztywnienia samej cewki z obu stron, czyli łącznie do projektu potrzeba ich 4 sztuki. Element stator pełni funkcję rusztowania dla warstwy magnesów, które to należy przykleić do "żaluzji" statora. Należy pamiętać, żeby magnesy ułożyć jednoimiennie w obrębie jednej "żaluzji", ale na przemian biegunami między poszczególnymi "żaluzjami". Czyli jeśli pokazany stator ma 9 "żaluzji", to przykładowe ułożenie polaryzacji magnesów będzie wyglądało: N-S-N-S-N-S-N-S-N. Łącznie do projektu potrzeba 4 sztuk statorów, po dwa na każdą stronę słuchawek. Elementy obudowy dopasowane są tak, aby powyższe części zmieściły się w nich z zapasowym luzem jak to w wydrukach 3D Muszle pozostawiłem całkowicie otwarte w celu umożliwienia testowania różnych dampingów, wygłuszeń, itp. Wszystkie potrzebne do obudowy pliki znajdują się w załączniku "boson_ph1.zip". Montaż: Cewki mają pola lutownicze do przylutowania kabelków. Pomimo tego, że są bardzo cienkie i sprawiają wrażenie podatnych na wysokie temperatury, spokojnie można je lutować. Polecana przeze mnie temperatura to 250-300°C - laminat sztuki testowej podtapiał się przy 350°C. Przyklejenie cewki do pierścieni jest dość proste, ale polecam wcześniej naciągnąć ją jakoś np przy użyciu taśmy klejącej. Zbyt duży luz może powodować uderzanie w warstwę magnesów. Najtrudniejszym etapem jest przyklejenie magnesów do statora. Są to bardzo mocne magnesy i utrzymanie ich w miejscu nie jest takie łatwe Na zdjęciach widać takie kłaczki wystające ze statora - to ślady po pierwszej próbie klejenia uniwersalnym klejem polimerowym. Niestety okazało się, że musiałem użyć mocniejszego kleju, w tym przypadku niejaki "Mamut" dał radę. Dodatkowo należy wywiercić małe dziurki w statorze do przewleczenia kabelków od cewki na druga stronę. Nie uwzględniałem tego w projekcie 3D, ponieważ stwierdziłem, że idealne ich położenie poznam dopiero po zamocowaniu całości. Obudowa posiada miejsce na gniazdo jack 3.5mm. Wymiary zostały dobrane tak, aby pasowało gniazdo, przeznaczone pierwotnie do założenia na kabel. Po wykręceniu metalowej tulejki zewnętrznej otrzymujemy dość wąskie gniazdo idealne do obudowy A tulejkę można z powodzeniem użyć jako splitter do kabla, co pokaże na zdjęciu niżej. Pałąk: Pałąk mam od pewnych słuchawek vintage, ale wymaga jeszcze pewnych modyfikacji, więc słuchawki są na razie luzem. Podobnie z padami, tymczasowo używam gąbkowych, ale planuję obszyć jakieś fajne wygodne Efekt końcowy: Sorry za jakość, ale musiałem skompresować, aby zmieściło się do posta Brzmienie: Przyznam, że aż do momentu przetestowania całości, dość sceptycznie podchodziłem do brzmienia. Liczyłem się z tym, że pewnie czegoś będzie brakowało, pasmo utnie się na 12k, wszystko rozleci się albo będzie brzmiało zamulaście. Na szczęście nie! Brzmienie jest na na prawdę wysokim poziomie i ciężko je dokładnie opisać ponieważ bardzo zależy od ułożenia względem ucha, zastosowanej gąbki na pady, czy wygłuszenia tyłu muszli. Mankamentem brzmienia (wg mnie) jest zbyt intensywny bas. Fajnie że potrafią wchodzić na bardzo niskie częstotliwości, ale jak dla mnie bez padów basu jest zdecydowanie za dużo (a obawiałem się, że nie będzie go wcale ), ale też należy brać pod uwagę, że jestem anty-bassheadem. Na szczęście brzmienie można szybko utemperować zakładając np pady z gąbki. Nie wiem jak sprawowały by się pady od Audeze, bo nie posiadam niestety Nie jest to dudniący czy zamulający bas, a po prostu subbas jest tak silny, że czasem trochę swędzi w uchu nawet pasmo poniżej faktycznie słyszalnego. Został osiągnięty cel przetwornika o bardzo dużym potencjale i podatności na mody Nie zauważyłem różnicy w brzmieniu między wersjami z i bez soldermaski. Plusem wersji z jest potencjalnie mniejsza masa i większa giętkość, ale też jest bardziej podatna na zgięcia i odradzono mi dotykanie jej gołymi rękami (pomimo posiadania warstwy ochronnej). Waga pojedynczej muszli to 150g, ale w obecnej formie słuchawki mają większą skuteczność niż Fostexy T50RP, więc można spokojnie zdjąć im część magnesów dla redukcji masy. Pewnie będę jeszcze pracował nad modelem statora, bo obecnie "żaluzje" nie są tak sztywne jak bym tego oczekiwał. Na zakończenie: I tak oto powstał model, który ochrzciłem Boson PH1. Bierzcie i jedzcie z niego wszyscy Ktoś chce zrobić sobie słuchawki? Proszę bardzo! Ktoś chce składać je hobbystycznie i sprzedawać na forum na niewielką skalę? Proszę bardzo! Dwie zasady: musisz nazwać słuchawki Boson PH1 oraz musisz pochwalić się nimi w tym wątku! Teraz już na prawdę na zakończenie: Czuję, że muszę to tu zamieścić, bo część osób nadal nie rozumie dlaczego nie chcę zrobić z tego biznesu Dlaczego otwieram projekt zamiast go spieniężyć? Owszem efekt już pierwszego prototypu jest bardzo zadowalający i obiecujący, ale nie zajmuję się tym na pełen etat i co za tym idzie, nigdy nie będę w stanie sam doprowadzić tego projektu do granic możliwości. Więc jeśli mam opcję zamknięcia tego co jest i sprzedawania tego, a z drugiej strony otwarcia na społeczność zapaleńców, z pomocą której można uzyskać coś lepszego, to ja wybieram tę drugą opcję Pliki do pobrania: Projekty 3D obj: boson_ph1.zip Projekty freecad: BosonPH1_freecad.zip Projekt cewki: bosonph1_coil.zip UPDATE 10.01.2019 Od zamieszczenia tego posta minął już prawie rok i choć moja aktywność w tym wątku spadła to zapewniam, że prace nad ulepszaniem projektu nadal trwają. A dokładnie: Powstają ulepszone projekty cewek. Zaopatrzyłem się w uszy pomiarowe MiniDSP E.A.R.S. Napisałem program do generowania wykrojników materiałowych na pady. Jestem w trakcie pisania oprogramowania pomiarowego, które pozwoli na uzyskanie maksimum informacji z pomiaru E.A.R.S.. Wykorzystane przeze mnie algorytmy w większym stopniu uwzględniają nieliniowe właściwości przetworników elektroakustycznych w oparciu o stosunkowo świeże prace naukowe. Dzięki temu można uzyskać dane o wiarygodności trochę bardziej zbliżonej do sprzętów pomiarowych za grube tysiące Zaczynam budowę urządzenia do pomiaru strumienia magnetycznego w płaszczyźnie 2D, co pozwoli na zbadanie faktycznego rozkładu pól wokół cewki, co przełoży się na lepsze dopasowanie cewki do statora. Niestety nie udało się wykonać zbyt wielu prototypów. Głównie przez to, że kilku podwykonawców próbowało wykonać dla mnie pierścienie z drewna i przez jakieś dziwne zrządzenia losu nikomu się do nie udało. Więc nadal czekam Pomimo powyższego dotychczasowe prototypy grają lepiej niż kiedykolwiek zakładałem. Ze względu na to postanowiłem, wbrew temu co napisałem w tym samym poście prawie rok temu, że: Projekt, a raczej jego kolejne iteracje, przejdą w fazę komercyjną. Nie chcę zdradzać szczegółów, ale przygotujcie się na nowego gracza na rynku słuchawkowym. Gracza, który bardzo naukowo i transparentnie podchodzić będzie do relacji producent-klient. Bez bullshitu. Beż żerowania na audiofilskiej naiwności. Uwzględniając personalne preferencje muzyczne. Kiedy to nastąpi? Raczej nie w tym roku, pewnie też nie w następnym, ale nastąpi Co to oznacza dla "opensourceowości" projektu? A oznacza tyle, że prawdopodobnie nie będę wstawiał tutaj nowych projektów. Pozostawię jednak dotychczasowe, bo "planary dla każdego" były i nadal są duchem i motorem napędowym tego projektu i pomimo obecnych ulepszeń pierwotne wersje to nadal są bardzo dobre słuchawki, które można zrobić samemu Zasady pozostają niezmienione: Jak tylko będę miał jakieś nowe prototypy i ich pomiary, na pewno się tutaj pochwalę
  2. 29 points
    Były szranki - Final Audio D8000, Meze Empyrean, Hifiman HE1000-SE, Ether 2 Flow. FINALista i zwycięzca mógł być tylko jeden... Pograły już trochę. Wrażenia są takie: przede wszystkim niespotykanie uwodzicielska muzykalność. Bajeczna średnica - obłędne wokale, bas - potęga pod pełną kontrolą. Wielkie instrumenty połączone z doskonałą rozdzielczością i super czystą górą. Mocno zaskoczyła mnie scena - bardzo duża rozmiarowo. Wyraźny pierwszy plan, mimo to głębia wręcz doskonała. Przy bardzo dobrych realizacjach IMAX 3D w wydaniu słuchawkowym😉. Np. Hifiman HE1000-SE rozległa scena ale instrumenty to punkciki przy bryłach D8000. Komfort - swoje ważą, ale wygoda bez zarzutu. Oprócz Ether 2, które niczym nie mogły przekonać, pozostałe słuchawki to wysokiej klasy granie, lecz nie miały dla mnie "tego czegoś" co by mnie urzekło. Ale wiadomo, każdy szuka "swego czegoś"🙂
  3. 28 points
  4. 28 points
    Jeśli to by było forum kompletnie niezwiązane z danym sklepem - mógłbym nawet płacić abonament. Ale z racji tego, że to forum przynosi konkretne korzyści, konkretnym osobom, nie zamierzam przelać złamanego grosza. Może jak forum padnie całkowicie to "władza" zrozumie jak dużo dla nich robi społeczność. Mają murzynów (bez obrazy) od wszystkiego - sam byłem modem i wiem jak to działa. Dziennie pół godziny, godzina, schodziły na czyszczeniu forum. Ale to, że użytkownicy wychodzą z inicjatywą zafundowania serwera, żeby forum chodziło jak powinno... Najdobitniej świadczy o tym, jak góra ma to forum w dupie i na co jest nastawiona. Wstyd.
  5. 27 points
    Na naszym forum możemy pokazać kolekcję słuchawek to czemu by nie pochwalić się swoim dorobkiem odtwarzaczy przenośnych. Zasada jest prosta, pstrykamy foty i wstawiamy tutaj No to ja zacznę
  6. 27 points
    Denon D7200 vs Oppo PM-3 vs Focal Listen vs B&O H6 2 gen. Informacyjnie: Testowane głównie na Mojo, uchem rzucone na Pionku i iFi iDSD LE. Wszystkie słuchawki najlepszą synergię mają z Mojo, poza Oppo, które wolę z Pionka lub iFi. W zależności od źródła czy materiału różnice między ilośćią basu, średnicą, ilością góry etc. potrafią być większe lub mniejsze, a nawet się zacierać więc na poniższe opisy należy brać poprawkę. Słuchane raczej na spokojnych klimatach, akustyce, jazzie, wokalizie. Będzie jak zawsze szybko i konkretnie ale też chaotycznie, bo dopisywane na bieżąco podczas żonglowania słuchawkami na łbie. Uwaga! Wrażenia w 100% subiektywne, oceny liczbowe umowne, znaki >< jeszcze bardziej. Focal Listen (F) - bardzo czytelne, na Pionku najjaśniejsze z całej stawki, na Mojo nie mam pewności czy B nie są jaśniejsze i lżejsze, w każdym razie F nigdy nie są na górze ostre czy sybilizujące, góra chyba najlepszej jakości, łatwo wszystkie cykajki wyłapać, zwarty bas, dobry subbas, bliska bezpośrednia średnica z masą szczegółów. Przekaz bliski i bezpośredni, chociaż w tle też dzieje się sporo. Przekaz F jest intymny, ale nie skondensowany i ściśnięty jak w większości słuchawek zamkniętych - w tym względzie dosyć podobne do O, choć nie są tak nasycone i zdecydowanie nie tak barwne. Bas również dużo lżejszy, czasem mógłby być mocniejszy, choć subbas jest w porządku. Świetna synergia z Mojo i tylko lub aż dobrze z Pionka, lubią dobre realizacje, wtedy pokazują swoją techniczną doskonałość, która nie pozbawiona jest przyjemności odsłuchu. 7/10 za górę, szczegółowość i jakość średnicy, przejrzystość, naturalny, monitorowy dźwięk bez ostrości i sybilantów (co nie jest łatwe). B&O H6 2 gen. (B) - neutralno-jasne słuchawki z bardzo fajnym basem, lekko podkreślonym, z dobrym punchem, ale bas ten nigdy nie wchodzi na średnicę i nie przysłania innych pasm, wszystkie są równie czytelne, choć średnica w F jest bardziej namacalna i szczegółowa, bo jest bliżej. Średnica w B dosłownie krok wstecz, ale nie jest wycofana, ciut lżejsza i minimalnie nosowa po przejściu z innych słuchawek. Taka średnica powoduje, że dźwięk zyskuje powietrza, jest lekko zdystansowany, poszczególne jego elementy są dobrze odseparowane, scena wychodzi trochę poza głowę - tutaj plus - w tym względzie lepsze niż F i O, słabsze od D. Góra nie jest tak naturalna jak w D, nie tak szczegółowa jak w F. Po prostu jest OK. Bardziej rozrywkowe i skoczne niż F, zdecydowanie lżejsze niż O i trochę bardziej niż D. Znowu świetna synergia z Mojo, zyskują na muzykalności, z Pionka jest dobrze, zyskują jeszcze więcej powietrza, z iFi mi się nie podobają, grają za jasno, za lekko, za szkieletowo. Bardzo dobre do muzyki rozrywkowej, elektroniki, choć generalnie są dosyć uniwersalne. 7/10 za fajny bas bez mulenia, dobre napowietrzenie, czytelność pasm i przyjemność z odsłuchów. Po prostu dobre słuchawki portable (i całkiem wygodne!). Denon D7200 (D) - dla mnie najlepsze SQ z całej czwórki - dobrze zbalansowany, duży i żywy dźwięk, od razu słychać większe muszle - jest przestrzeń, oddech (zwłaszcza po O) gra to szeroko, pojawiają się plany. Bas potrafi przywalić kiedy trzeba lub potrafi siedzieć cicho (ciężko określić jego ilość przez to, bo się zmienia), ma świetną fakturę, wielkość, której nie mają inne słuchawki, bębny brzmią jak trzeba. Mówiąć krótko - jest moc. Średnica dosyć blisko z dobrą barwą, angażująca, świetny damski wokal. Góry w sam raz, dosyć detaliczna, uważałbym na połączenie z jasnymi sprzętami lub takimi podbijającymi wyższą średnicę bo może być za "żywo". Poza tym czuć klasę i spokój w dźwięku, dźwięk nie jest wymuszony, wyżyłowany, płynie, ma świetną dynamikę - od cichych fragmentów do mocnych uderzeń. Sprzęt bez zauważalnych słabszych punktów jak w pozostałych słuchawkach, gdzie pewne cechy są osiągane kosztem innych. Najbardziej uniwersalne, zagrają dobrze i akustykę z wokalem i elektronikę czy pop. Najlepsza synergia z Mojo, chociaż grają fajnie i z Pionka i nawet z jaśniejszego iFi (choć jest już na granicy, zwłaszcza w górnej średnicy). 9/10 za dynamikę, scenę, uderzenie basu, połączenie muzykalności z dobrymi technikaliami. Świetne jako całość. Oppo PM-3 (O) - zupełnie inne od pozostałych, zdecydowanie nastawione na czarowanie barwą, bardziej pogrubiony dźwięk, świetna średnica, zwłaszcza niski zakres (męski wokal), trochę dopalona, bas zwarty i konturowy, lekko podbity, bez mulenia, choć jest lekko rozmyty, schodzi niżej niż w B czy F. Góra lekko przygaszona, przyjemna, przydymiona powiedziałbym - ale jak na lekką ciemność dosyć szczegółowa (klimaty AQNH) - specjalnych braków nie stwierdzono, choć trzeba się bardziej wsłuchać. Przekaz przez to intymny, dociążony, granie bliskie i kameralne, scena mała na szerokość, budowana głównie w głąb. Nie tak żwawe jak reszta, dynamika średnia, czasem mogą zadziałać usypiająco, najbardziej relaksujące z całej stawki. Fajnie dociążają utwory nagrane słabo, za jasno lub za lekko. Lubią trochę więcej prądu, można je głośno kręcić, trzeba ostrożnie dobierać źródło, bardziej niż z Mojo wolę je z Pionka lub z iFi - trochę się rozjaśniają i dostają życia, no i bas jest bardziej skupiony. Dla fanów Nighthawków, ale bez tak grubaśnego basu, z mniejszą sceną i pogłosowością. 7+/10 za świetną, czarującą średnicę, muzykalność, naturalny, realistyczny dźwięk i dobry bas. Dobry wybór na długie odsłuchy, mają w sobie to coś - lubię takie charakterne słuchawki. ---- TLDR: w pigułce: Od jasnych do ciemnych: F > B <> D > O (tu może być różnie, zależy z czego słuchamy, B z D ciężko stwierdzić, B więcej góry, D więcej wyższej średnicy, balansują) Jakość góry, rozdzielczość, detal: F > D > O = B (F nie mają konkurencji, chociaż reszta trzyma poziom, O trochę za ciemne ale naturalne) Ilość basu O > B => D > F (czasem D potrafią walnąć bardziej niż B i O więc mam problem z ich ulokowaniem, F trochę za mało) Jakość basu, faktury D = O > B = F (w F brakuje masy, O mógłby być bardziej skonturowany ale jest dobry, B zaskakująco dobry jakościowo, D najbardziej czytelny, największy slam) Bliskość średnicy, rozdzielczość O > D = F > B (O i F najbliższa średnica, D po środku, B krok wstecz ale bardzo czytelna) Muzykalność, barwa, czarowanie O > D > F = B (O to czar, F to prawda, B to prawda + rozrywka, D prawda + czar + rozrywka) Scena, powietrze D > B > F > O (D bez konkurencji, B zaskakująco spora jak na tak małe muszle, F w porządku jak na zamknięte, O można przemilczeć, choć dzięki temu grają tak jak grają zapewne) Łatwość napędzenia F > D > B > O (F zagrają z ziemniaka, D prawie też, O lubią prąd, B też trzeba mocniej odkręcić) Komfort, ergonomia D = O = B > F (wszędzie wchodzą całe uszy choć w Fi B na styk, F i D mają czułe punkty w środkowej części pałąka ale w F bardziej uciążliwe, B lekkie i przyjemne, O dają uczucie otulenia padami) Tłumienie F > O > D = B (B zadziwiająco słabo jak na ich docelowe zastosowanie choć dźwięk nie wycieka, D to w zasadzie półotwarte, O i F dają radę) Wykonanie, jakość materiałów D = O = B > F (F ze swoimi plastikami odbiegają od reszty) Update: Denon vs Fostex Dodaję porównanie Denon D7200 vs Fostex TH-610 (żeby nie zaginęło). Porównanie zostało przeprowadzone kilka miesięcy później, gdy nie miałem już Focali i B&O. Rzucam się na pożarcie. Słuchawki męczę od 4 dni na stockowych kablach z Questyle CMA600i oraz Mojo w przerwach walcząc z przeziębieniem i zatykającym się okazjonalnie uchem.Zanim jednak przejdę do dźwięku, trochę o ergonomii i wykonaniu. Konstrukcje są niemalże identyczne, wizualnie obie są świetne, wydaje mi się, że Denony są trochę lepiej wykonane i mają większą dbałość o szczegóły (np. nie ma widocznych śrub mocujących widełki do muszli, napis Denon na muszli jest wytłoczony, Fostexy mają napis z kalki, pałąk jest lepiej wypełniony w 7200, ma ciekawe przeszycia i lepsze materiały.). Fostexy za to wygrywają lepszą ergonomią, pałąk lepiej rozkłada masę słuchawek mimo mniejszego wypełnienia więc nie ma mowy o ciśnięciu w czubek głowy (w Denonach na pół roku użytkowania odczułem 3 razy). Poza tym Fostexy mają trochę bardziej wypukłe muszle, co pewnie ma wpływ na dźwięk, a zwłaszcza jeden, opisany na końcu jego aspekt. Jeśli ktoś myśli, że da się łatwo odpowiedzieć na pytanie, które lepsze - to niestety muszę go zawieść. Nie da się na nie odpowiedzieć, przynajmniej ja się próbuję dowiedzieć od kilku dni i nic. Obie pary to połączenie fajnej muzykalności bez gubienia detali i uczucia klaustrofobii. Angażują w muzykę i dają przyjemność z odsłuchu. Jak to często bywa, w obu konstrukcjach występują słabsze i mocniejsze strony, kwestia tego co dla kogo jest istotne (lub nie), a więc klasyczna trójca ma zastosowanie i tutaj tj. 1/ preferencja, 2/ synergia ze sprzętem 3/ odsłuchiwany materiał. To powiedziawszy ja ustawiam Denony i Fostexy na równym, wysokim poziomie, co tym samym, przy ich różnicy cenowej czyni Fostexy bardziej opłacalną opcją. Ale czy na pewno? Zacznę od basu, bo tutaj różnice są stosunkowo małe. Objętościowo zbliżony, bardzo dobrze wypełniony, żywy, mięsisty, nie nazwałbym ich mocno basowymi słuchawkami, daleko tutaj do Nighthawków, choć podstawa basowa jest solidna i raczej nie powinno jej komukolwiek brakować. Denony minimalnie bardziej akcentują niższe rejestry, bas jest bardziej mruczący, Fostexy znowu mają trochę więcej midbasu, który jest troszkę twardszy ale różnice są tutaj naprawdę minimalne i trzeba się wsłuchiwać. Różny akcent na basie sprawia, że w zależności od utworu - raz bardziej basowe wydają się Fostexy, innym razem Denony. I tak na zmianę. W obu przypadkach bas nie wlewa się na średnicę, nie ciągnie się i nie dudni, ma dobrze zaznaczoną fakturę. Podoba mi się jednakowo w obu przypadkach.W średnicy zaczynają się rysować wyraźniejsze różnice. Denony podkreślają wyższe pasma, okolice 4-5 kHz, a więc dają częściej poczucie bliższego i silniejszego wokalu damskiego. Średnica w nich jest minimalnie przybliżona, żywa, dobrze nasycona i muzykalna, ma świetną barwę. Ktoś określił ją jako złocistą i w sumie mi pasuje takie określenie, a skoro złocista w Denonach to o Fostexowej napisałbym - srebrzysta. Ta w Fostexach jest równiejsza, nadal pełna ale przy tym trochę bardziej syntetyczna, nie tak naturalna ale co ciekawe również potrafi być całkiem blisko (dosłownie pół kroku za tą z 7200, minimalna różnica). Unpluged Claptona bardziej mi się podoba na Denonach, gitary wychodzą do przodu, wokal ma siłę, wibrację i barwę. W Fostexach wokal jest blisko ale jak dla mnie nie oddaje już tak dobrze barwy. Przełom średnicy i góry jest już na granicy sybilizacji (dla mnie to nadal nie sybilizacja, chyba, że ktoś jest na to bardzo uczulony - po prostu słychać tendencję w tym kierunku a nie samą sybilizację). Generalnie w Denonach średnica podoba mi się bardziej i uważam, że to ich mocna strona.Góra w obu słuchawkach jest dobra, ale nie jakoś specjalnie wybitna. Nie ma tej płynności z Nighthawków ani rozdzielczości Staxów, potrafi być lekko kanciasta i toporna ale generalnie jest dobrze.W Denonach kontynuuje barwę średnicy, jest detaliczna ale detale te nie są rzucane w twarz, w Fostexach jest trochę inna. Góra w nich względem tej Denonowej jest lekko podbita (co minimalnie podkreśla wyżej wymienioną toporność). Może się to podobać, lub nie, bo jeśli utwór jest nagrany jasno to miałem mieszane uczucia - nie ma mowy o relaksie, aplikowane są detale w ilości mocno angażującej, niektórzy to lubią i tego szukają, mi już przeszło. Uważałbym na połączenia - Denony nie za bardzo lubią się z jasnymi, krzykliwymi źródłami, Fostexy nie polubią się jeszcze bardziej. Pytanie, czy z czasem taka góra w Fostexach nie zrobi się irytująca? Ja wolę jednak tę lekko przygaszoną z Denonów, jest w sam raz. Trzeba również pamiętać, że mamy różną tolerancję na górki w paśmie i jestem w stanie sobie wyobrazić, że dla niektórych od podbicia w Fostexowej górze bardziej irytujące będzie podbicie wysokiej średnicy w Denonach. Jak żyć?OK, ilość góry jestem jeszcze w stanie zaakceptować, mam sporą tolerancję, no chyba, że mam zły dzień, ale jedna rzecz mi się nie podoba w tej górze made in Fostex. Otóż, istnieją kawałki, w których potrafi ona przysłonić śednicę, najczęściej wokal lub gitara potrafią schować się za talerzami gdy nie zawsze bym tego chciał (wspomniany wyżej Clapton - zamiast mieć struny obok uszu jak w Denonach to Fostexy dla odmiany tłuką Cię po głowie talerzami). Przez taką prezentację góry w skrajnych przypadkach Fostexy zaczynają grać bardzo delikatną V, choć jak wyżej zaznaczyłem - średnica nadal jest blisko, taki ich paradoks. A skoro jest blisko to czy to nadal V? Nie wiem. Myślę, że podkreślenie wyższego pasma to celowy zabieg tak aby dać poczucie bardzo wysokiej detaliczności i rozciągnąć scenę i jak napiszę dalej - to działa i faktycznie robi to przy pierwszym kontakcie spore wrażenie. Różnica po przejściu z Denonów jest wyraźna, bo te momentalnie wydają się ciemniejsze i nie tak selektywne choć nie chcę też żeby to brzmiało, że Fostexy są za jasne i analityczne, bo do Teslowej góry to jeszcze jednak trochę brakuje. Istotna kwestia jest taka, że mają one też dobrze wypełniony bas, który to rekompensuje przez co słuchawki nie grają szkieletowo i chudo. Podkreślenie górnego pasma w 610 ma też oczywiśćie wpływ na scenę - tutaj odnajduję największe różnice dzielące te słuchawki. Fostexy zdecydowanie zostawiają Denony w tyle jeśli chodzi o poczucie przestrzeni, powietrze między instrumentami i selektywność, co wiąże się także z lekko odczuwalną pogłosowością. Wszystko jest w tym dźwięku 610-tek bardzo czytelne, wyraźne i to jest ich przewaga nad 7200. Scena jest szersza, choć moim zdaniem za bardzo postawiono na efekt stereofoniczny - mamy wyraźnie zaznaczone kanały lewy i prawy, w środku dzieje się trochę mniej. Denony dla mnie generują scenę dobrą jak na słuchawki zamknięte jednak grają bliżej, nie tak ekspanyswnie i szeroko, choć wydaje mi się, że lepiej rysują plany w głąb - instrumenty nie są tak odseparowane od siebie jak w Fostexach, są bardziej zbite ze sobą - lub jak powiedziałby ktoś inny - scena jest lepiej nimi wypełniona, nie ma "pustych" przestrzeni, bo i miejsca do zapełnienia jest mniej - w sumie logiczne. Przyznam się, że podoba mi się scena 610-tek, które grają prawie jak otwarte słuchawki (a nawet szerzej niż niektóre otwarte konstrukcje) i w elektronice, muzyce filmowej robi to wrażenie większe niż w Denonach. Te drugie z kolei lepiej wypadają dla mnie w wokalizie, akustyce, jazzie i małych składach, gdzie dla mnie od samej przestrzeni ważniejsze są: klimat, barwa i nasycenie a tutaj Denony są o cal lepsze. Nie ma jednak co ukrywać - w tym aspekcie Fostexy mają zdecydowaną przewagę i chciałbym przenieść tę ich cechę do Denonów.Polecam posłuchać obu par i wybierać pod siebie i sprzęt towarzyszący, obie stawiam zdecydowanie wyżej od Oppo PM-3 (które mam jeszcze pod ręką) pod względem ogólnego SQ - czuć wyraźny przeskok w scenie, dynamice, skali dźwięku. Obstawiam, że przy szybkim porównaniu, to 610 zrobią większe wrażenie niż 7200, sam tak miałem przez pierwsze parę godzin, później jednak sytuacja się nieco komplikuje, bo wychodzi, że Fostexy mają trochę mniej dźwięczną średnicę i lekko podkreśloną górę. Na pewno wybór nie będzie łatwy. Jak sobie przeczytałem kilka razy ten tekst, to wychodzi mi, że bardzo skupiłem się na słabych stronach a w gruncie rzeczy uważam obie pary za świetne słuchawki, ale trochę inne w przekazie.TLDR: Wspólne cechy - świetny, wypełniony bas, połączenie muzykalności z detalemTH610 - lepsza przestrzeń, selektywność i czytelność dźwięku, więcej powietrza, lekko podkreślona góraD7200 - barwniejsza i bliższa średnica, ciut więcej muzykalności, złocista barwa, lekko podkreślona wyższa średnica
  7. 26 points
    Zamysłem jest porównanie poprzednich produktów i odpowiedź na pytanie "czy warto?". Panowie w szeregu: Bez czapeczek (dzień dobry): Padnij: Męska wtyczka penetrująca żeńskie gniazdko: No dobra Zaczynamy. Dragonfly na dzień dzisiejszy w wersji Red kosztuje 499zł a w wersji Black 250zł. Dodatek w postaci jitterbuga to dodatkowy wydatek 149zł. Dragonfly Cobalt kosztuje łącznie tyle co: Dragonfly Red Dragonfly Black jitterbug 0,7 burbonu Bilety do kina dla dwóch osób + drogi popcorn i woda niegazowana nie z lodówki x2. 0,7 czarnego rumu Jamajskiego 2 nowe płyty CD 0,7 koniaku dobrego gatunku guma kulka --------------------------- 1333zł Co za to dostajemy? Pudełko Przetwornik kabel hosta USB C Urządzenie poprawnie pracuje na windowsie, androidzie i systemie playstation 4 - innych urządzeń niestety nie udało mi się zorganizować. Na windowsie klasyka - podłączamy i działa (jedyne zastrzeżenie to wymuszone 24bity - trochę nie audiofilsko) Na androidzie jeżeli skorzystamy na dokanałówkach domyślnego odtwarzacza to nam urwie uszy USB Player Pro przy ustawieniu "hardware volume" działa jak malina. PS4 - jak zwykle gra ale cicho. Potrzebujemy ciszy w domu aby grać. Przetwornik ma ważkę która świeci kolorami tęczy jak poprzednie dragonflaje. Przy używaniu na różnych systemach nie występują żadne kłopoty jak przerywania, trzaski, pierdy i piski. Platforma porównawcza: słuchawki: nauszniki niemodyfikowane: Hifiman Sundara Creative aurvana live! Kef Space One Wireless - po kablu Xiaomi mi comfort Logitech G433 Dokanałówki/douszne: Aune e1 Apple earpods Apple in-ear Sony mdr-nc750 Creative aurvana in-ear Sony mh1c Komputer: stacjonarny win10 tablet win10 (toshiba encore) na obu urządzeniach zainstalowany winyl player (wasapi) Konsola: ps4 slim telefon: Xiaomi mi 9T Utwory tidal/flac/mp3: Beats Antique - Roustabout The Seventh Sons - Secrets The Cadillac Three - Demolition Man Nicki Bluhm - To Rise You Gotta Fall Tami Neilson - Bananas Sugarland - On a Roll Montgomery Gentry - Shotgun Wedding Morgan Wallen - Little Rain The Dirty River Boys - Cheyenne Lumsk - Trolltind Rob Zombie - Teenage Nosferatu Pussy Rotting Christ - Cine Iubeste Si Lasa IXXI - Original Sin Marek Grechuta - W dzikie wino zaplątani Diablo Swing Orchestra - Climbing The Eyewall Rimski-Korsakov: Piano trio in C minor: Allegro Assai Bach: Violin Concerto No. 1 in A Minor, BWV 1041: II. Andante The Prodigy - Wall Of Death Yoshiko Kishino - Antonio's Song Pink - Hustle Po wygrzaniu (77h ciągłego grania na różnych słuchawkach) można zauważyć znaczące zmiany w przepoczwarzaniu charakteru tonalnego. Z nieco ostrego, siarczystego z cyfrowym polotem na przełomie średnicy i wysokich ...stał się ciemnym, ciepłym, spokojnym i nieangażującym. Kto zna brzmienie 9038 w wersji mobilnej, ten może odnaleźć w Cobalcie wzmożony spokój w porównaniu do innych aplikacji. Różnica jest znaczna w stosunku do urządzenia prosto z pudełka. Bas: Urządzenie ma wyraźną linię basową podbitą w subbasie i wyższych jego rejestrach. Na szczęście nie przechodzi to w niższą średnicę. Bas jest suchy i bez jakiegoś większego charakteru. Szybkość i atak stoją tu conajmniej na przeciętnym poziomie. Barwa zalatuje trochę pudełkowością przez co instrumenty brzmią trochę sztucznie. Kolanko nie podskakuje. Średnica: Tu w sumie dzieje się najwięcej, lub można by rzec że średnica to córusia tatusia tego testu. Cóż - córka o kontrowersyjnej urodzie. Głosy męskie i żeńskie poprzez taką niewymuszoną organiczność brzmią atrakcyjnie a przez delikatne przygaszenie są nieco oddalone. Dzieje się tu całkiem sporo i to właśnie średnicą czuć scenę - która jest dosyć szeroką elipsą (sabrowskie granie na boki). Nie jest to może granie równe bo mamy tu delikatne podbicie w średnich średnich. Wysokie: Jeżeli lubisz wsłuchiwać się w sola perkusyjne, dzwoneczki, przeszkadzajki i inne mikroplanktony - to Cobalt nie jest dla Ciebie Soprany grają bardziej niż typowo dla es9038 - grają mocno w tle, a linia perkusyjna odbywa się na przełomie średnich i wysokich. Nawet iskrzące radością KEFy Space One - były wykastrowane z góry. Wg wiarygodnych źródeł lekko od 7khz a ostro od 10khz !!!. Przesadnie jasne Mi Comfort grały po prostu matowo bez życia. Może ktoś tak lubi. Mimo wszystko kameralne małe aranżacje jazzowe brzmiały całkiem przyjemnie, choć brakowało pełnego rozciągnięcia na górze. Boli mnie serce i portfel jak mam porównywać do Reda i Blacka. Cieszyłem się na to porównanie jak dziecko aż ciasto ostygnie. Ostygło ale jest z bananami - a ja bananów nie lubię - nawet nie pomogło zastosowanie cukru w postaci jitterbuga. -------------- Red jest bardziej równy i z dużo ładniej rozciągniętą góra. Gra bardziej angażująco i szybciej a z jitterbugiem jeszcze lepiej. Black jest bezpieczniejszą wersją Reda bez fajerwerków i jeśli chodzi o granie liniowe to również jest bezpieczniejszy niż Cobalt, choć czuć że mimo takich zabiegów koloryzujących Cobalt jest bardziej wyrafinowanym w całokształcie niż czarny (ale czy bardziej niż Red?) Obiektywnie - Dragonfly Cobalt powinien kosztować tyle samo co Red i stanowić wybór w charakterze dźwięku. Mam nadzieję że tak jak ja liczyliście na coś innego...
  8. 26 points
    Ibasso po dwóch latach odsyła na emeryturę swój flagowy odtwarzacz i wprowadza nowość pod nazwą DX220.Technikalia robią wrażenie, bo na pokładzie mamy dwie kości ESS Sabre 9028pro z przeznaczeniem do sprzętu stacjonarnego, 5 calowy ekran dotykowy od Sharpa, 8 rdzeniowy procesor, 4gb ramu, nowoczesny Android 8.1 Oreo, dwukierunkowy Bluetooth 5.0 z LDAC i Aptx, obsługę MQA oraz DSD512. Pozostawiono też możliwość wymiany modułów wzmacniacza, a w zestawie znajduje się nowa konstrukcja AMP1mk2. Imponujące zważywszy że cena pozostała w zasadzie bez zmian w stosunku do poprzednika. No dobrze, ale czy rzeczywiście warto się nim zainteresować? Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2019/06/ibasso-dx220-recenzja-punkt-odniesienia.html Audionervosa.pl dostępna jest teraz również na facebooku. Polub i nie przegap żadnej recenzji https://www.facebook.com/AudioNervosapl-2236342306579559/
  9. 26 points
    Kiedy po raz pierwszy usłyszałem że brytyjski Chord, znany z mocno High-Endowego sprzętu stacjonarnego ma wypuścić małego i przenośnego dac/ampa nie posiadałem się z radości. Został on wyceniony na ledwie ponad 2 tysiące złotych co jak na standardy Chorda jest kwotą śmiesznie małą i tu przyznaję zlekceważyłem go sądząc, że to produkt zrobiony po macoszemu jadąc na marce. Po kilku latach od premiery i nie małym sukcesie bo trzeba przyznać że żadne inne urządzenie tego typu nie namieszało tak w rynku, w końcu trafił i na moje biurko. Czy miałem rację że go początkowo zlekceważyłem, a może srogo się pomyliłem? Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2019/02/chord-mojo-recenzja-kieszonkowa.html
  10. 26 points
    Całkiem wyjątkowe, dwutrybowe HD650. Obudowy wymienne z palisandru, obudowy stałe z mahoniu+ fornir bubinga. Mocowanie magnetyczne, możliwość zmiany on-the fly, + kabelek firmowy do tego Pałąk obity skórą płaszczki, podbicie pałąka gąbka pamięciowa w skórze cielęcej. Pałąk malowany na czarny mat.
  11. 25 points
    Taki duet na urodziny.
  12. 24 points
    No i wylądował ... Prosto z Olsztyna.
  13. 24 points
    Stara miłość nie rdzewieje, choć w sumie miałem chęć na iSine 20. A tak przynajmniej będzie do kolekcji od strony tych bardziej muzykalnych punktów odniesienia:
  14. 23 points
    Jako, że z meetami na Pomorzu cieniutko to musimy radzić sobie sami. Tym oto sposobem, w miarę regularnie odbyło się już kilka meetów, ale nie wiedziałem, że mamy dedykowany temu dział na forum, więc dopiero teraz zbieram je w jednym temacie. A więc... wczorajszy meet w składzie: @neonlight @Andrewek @Dzingi @Karmazynowy uważam za zakończony sukcesem. Oczywiście jak zawsze, sprzętu z 5x więcej niż odsłuc**jących i moje biurko na limicie już. Zapraszam do dzielenia się wrażeniami. ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Jeszcze dla potomności co by powspominać na starość - wklejam fotki z wcześniejszych trzech spotkań z @neonlight
  15. 23 points
    Chciałem zrobić dla siebie listę co słuchałem, a wyszedł mi ranking więc wrzucam na forum jeśli kogoś to interesuje Prawie wszystkie słuchawki były lub nadal są moją własnością lub miałem je na wypożyczeniu po minimum tydzień, pojedyncze sztuki były przeze mnie odsłuchiwane w salonach audio. Nie są to wszystkie słuchawki które słyszałem ale są to wszystkie które uważam że znam na tyle że mogę je ocenić. DEFINICJE POZIOMÓW End Game - słuchawki wyznaczające nowe granice tego co jest fizycznie możliwe Ultra High End - słuchawki ze swoim brzmieniowym charakterem jednak w zasadzie już bez wad - świetne pod każdym względem. High End - w pewnych aspektach brzmienie na poziomie Ultra jednak w innych do tego poziomu brakuje Mid End - po prostu bardzo dobre brzmienie Entry Level - poziom który pozwala już w pełni cieszyć się muzyką bez grymasu Low End - słuchawki posiadające ewidentne wady które jednak nie zabijają całkowicie przyjemności z odsłuchów Failures - słuchawki słuchalne wyłącznie po dużej equalizacji inaczej lepiej posłuchać ciszy. OGÓLNE WYTYCZNE Ocenie podlegał wyłącznie dźwięk. Konkretne numerowane pozycje na liście to moje subiektywne odczucia i kolejność w jakiej bym po nie sięgał. Sprzęt przypisany do danego działu obiektywnie jest na porównywalnym poziomie. Cena nie ma wpływu na ocenę, podana jest wyłącznie w celach informacyjnych. Lista ma charakter rozwojowy i kolejne pozycje będą dodawane w ramach możliwości. Jestem tylko człowiekiem i mogę się mylić! Pełna lista znajduje się na moim blogu: https://www.audionervosa.pl/2019/07/ranking-suchawek-dokanaowych-iem.html Ktoś prosił również o ranking DAPów to go przeklejam skoro już zrobiłem. 1. Sony WM1A 2. Shozy Alien+ 3. Astell and kern ak380 4. Ibasso DX120 5. Shanling M5s 6. Ibasso DX150 (amp6) 7. Cayin N5II 8. Shozy Alien Gold 9. Colorfly C10 10. Astell and Kern ak300 11. Pono Player 12. Questyle QP1R 13. Astell and Kern ak70 14. Pioneer xdp100r 15. Cowon Plenue P1 16. Astell and Kern ak Jr 17. Sony x1050 18. Apple Ipod Touch (1st gen) 19. Cowon S9 20. Shanling M0 21. Hiby R3 22. Samsung P2 23. Sandisk Sansa Clip+ 24. Samsung Z5 25. Sandisk m250
  16. 23 points
    Jeszcze tylko 2h i będę mógł posłuchać ^^
  17. 23 points
    Jeszcze się nie chwaliłem endgejmem no to teraz się pochwalę, a co:
  18. 23 points
    Udało się FiiO wprowadziło do sprzedaży czteroprzetwornikowe i trójdrożne hybrydy FH5. Trzy przetworniki armaturowe i jeden dynamiczny zamknięto w obudowie z dodatkowym kanałem basowym. Producent obiecuje znakomite brzmienie z pełnym basem, bliską średnicą i wyraźną, ale spokojną górą pasma. Dotychczas seria FH składała się tylko z jednego modelu FH1, czyli dwuprzetwornikowych hybryd w obudowach podobnych do serii F, ale ze zmienionym wzornictwem. Model FH5 wydaje się nie pasować do słuchawek FH1. Nowość nawiązuje wzornictwem raczej do F9 lub F9 PRO, ale FH5 to słuchawki większe i bardziej efektowne wizualnie. Zastanawiałem się czy FH5 kontynuują rozrywkowy charakter FH1, czy brzmią bardziej analitycznie, tak jak F9 PRO. A może to niejako fuzja obu linii słuchawek? Miałem też wątpliwości, czy FiiO jest w stanie podnieść jakość dźwięku tak, by usprawiedliwić wyższą cenę, wynoszącą standardowo 1199 zł. https://kropka.audio/test/sluchawki/fiio-fh5-recenzja/
  19. 22 points
    Nowe nabytki przybyły z potomstwm z UK (ceny można porównać do cen w bogatej Polsce)
  20. 22 points
    Nocny widok na Taterki. Zmarzłem konkretnie, bo odczuwalna w granicach -25 stopni, głównie przez porwisty wiatr. Mocne zamglenie niestety, ale i tak fajnie było popatrzeć ☺️
  21. 22 points
    Śmichy chichy ale wróćmy do tematu Sony Z1R
  22. 22 points
    Żadne zdjęcie nie odda jak on wygląda w zaciemnionym pomieszczeniu, a żaden opis jak gra. Po ponad dziesięciu latach tej wycieńczającej mózgownice i portfel choroby, wreszcie koniec. Czas przesłuchać raz jeszcze wszystkie albumy i skupić się na poszukiwaniu nowych
  23. 21 points
    DX150 w odniesieniu do DX200. DX150 to najnowszy odtwarzacz iBasso oparty na konstrukcji modelu DX200. Również posiada dotykowy ekran o przekątnej 4,2” i działa pod kontrolą Androida, ale zastosowano inny układ DAC, a także nowy moduł wzmacniacza. Doceniłem przestrzenne, dynamiczne, ale jednocześnie dociążone brzmienie DX200, czyli wydajnego odtwarzacza iBasso, zbudowanego w oparciu o podwójną kostkę ESS Sabre ESS9028PRO. Producent postanowił wprowadzić na rynek tańszy model bazujący na flagowcu z innym modułem wzmacniacza i podwójnym przetwornikiem AKM AK4490EQ. Rezultat jest wyjątkowo kuszący – DX150 ma podobne możliwości do flagowca, trochę mniej mocy, ale kosztuje aż 400 dolarów mniej. Co potrafi i jak faktycznie wypada w porównaniu z DX200? https://kropka.audio/test/odtwarzacze/ibasso-dx150-recenzja/
  24. 21 points
    Ibasso to jeden z czołowych producentów przenośnych odtwarzaczy muzycznych z Państwa Środka. Do niedawna super popularne odtwarzacze jak DX50 oraz DX90 pokazały że również mniej zamożne osoby może być stać na dźwięk naprawdę wysokiej klasy. Po paru cichszych latach Ibasso znowu bryluje na salonach. Nasz dzisiejszy bohater Ibasso DX150 został zaprezentowany kilka miesięcy temu wywołując nie małe zamieszenie tworząc nawet sporą konkurencję o wiele droższemu przecież, flagowemu DX200 ledwie w zeszłego roku. Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2018/09/ibasso-dx150-recenzja-zoty-srodek.html
  25. 21 points
    Ibasso kontynuuje odświeżanie portfolio również w niższych progach cenowych i tak po niemal roku od pierwszych zapowiedzi w końcu zmaterializował się DX120. Urządzenie tańsze, uboższe w funkcjonalność oraz wyraźnie mniejsze od krewniaków z wyższymi numerkami, a więc wydawało by się oferujące również niższą jakość dźwięku. Nic bardziej mylnego. Bohater recenzji jest idealnym przykładem że pieniądze nie grają. Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2018/09/ibasso-dx120-recenzja-mniej-znaczy.html
  26. 21 points
    Drogie mp3store, tudziez moderacjo / adminstracjo! Doprawdy, to nie jest cos (patrz zalacznik), co chcialbym ogladac po wejsciu na nasze forum... Najlepsze zyczenia ogarniecia i wzmocnienia zdrowego rozsadku! A.
  27. 21 points
    Zgadnijcie czyja recenzja trafiła na główną strone head-fi.org
  28. 21 points
    Elektrostaty! Shure KSE1200
  29. 21 points
    Większa część (ale nie wszystkie) moich chińczyków: Z opisem:
  30. 21 points
    Wprawdzie prezent urodzinowy, nie zakup, ale pochwalić się trzeba .
  31. 21 points
    Czołem. Kilka moich ostatnich lotniczych kadrów: 1. 2. 3. 4. 5. 6.
  32. 21 points
    prze te doki, te doki zielone oszalałem
  33. 20 points
    W sumie jeszcze nie kupiłem ale już prawie
  34. 20 points
  35. 20 points
    wywieszasz pranie, robisz herbatę, palisz. a 10 minut później już cię nie będzie. nie wołasz, nie prosisz o pomoc, bo zawsze miałeś godność, dumę. już nie masz siły. nie chcesz cierpieć. i nie masz już nadzieji, że będzie dobrze. wiesz, że nie będzie. jesteś sam ze swoimi myślami. jesteś sam. a życie nie ma już sensu. mijają kolejne lata, kolejne miesiące, kolejne dni, kolejne godziny. a wszystko to wciąż się powtarza. wszystko to wciąż się powtarza. masz dość. wreszcie mija ostatnie 10 minut. i zostawiasz na stole herbatę, której nigdy nie dopijesz. i niedopałek, który będzie tlił się dłużej niż twoje życie. i schnące na suszarce gacie. ludzie wspominają. czują. myślą. są ciekawi. są smutni. obojętni. są. ale ciebie już nie ma.
  36. 20 points
    Przenosimy forum, trwa kopiowanie co wiąże sie z kłopotami w działaniu. Mam nadzieje, że na innym serwerze nie będzie już znanych nam do tej pory kłopotów i że nie pojawią się nowe. Czekam jak wy na wreszcie dobre działanie forum. Pozdrawiam wszystkich!
  37. 20 points
    Krystalicznie czyste źródełko dla stada moich spragnionych nauszników. Niesamowite urządzenie. @audionanik dzięki.
  38. 20 points
    Tego sie nie spodziewalem, ale Staxy nie są już najstarszym sprzętem jaki miałem. ? Pionki CS-E700.
  39. 20 points
    No to i ja oficjalnie pochwalę się ostatnimi zakupami Stax SR-507 oraz Stax SRM-T1 - technicznie dźwięk nieosiągalny dla dynamików i orto, ale o tym było już wiele razy. Warto posłuchać i się nausznie o tym przekonać Oprócz tego Fostexy TH-610, jako sprzęt wyjazdowo-hotelowy. Bardzo przyjemne granie z analogową średnicą. Wygoda na najwyższym poziomie. Technicznie na pewno nieco gorsze od TH-900, ale strojenie zdecydowanie bardziej uniwersalne i rozsądne. Jeszcze tylko dac do Staxów i króliki na ten moment połapane
  40. 20 points
    Nareszcie... O nie, zostałem oszukany! i to przez kolegę z forum!
  41. 20 points
  42. 19 points
    U mnie opóźniony dzień dziecka - D7200 oraz Sundara w jeden dzień Większych wniosków jeszcze nie mam, ponieważ akurat wypadł mi nieplanowany wyjazd.
  43. 19 points
    Wrocławska MiTa czyli spotkanie miłośników muzyki i sprzętu z Forum MP3Store edycja czerwiec 2019 Po kilkuletniej przerwie nasz kolega z forum Piotrek (Corvin74) wskrzesił we Wrocławiu ideę wspólnych spotkań dla miłośników sprzętu audio i muzyki. Ponownie pojawiła się możliwość wspólnego przesłuchiwania sprzętu, analizowania brzmienia jak również integracji przy piwku i dobrej Pizzy . Nowa forma spotkania zakłada tworzenie zamkniętej grupy z której każdy przynosi ze sobą ciekawy sprzęt i umożliwia innym sprawdzenie go. Nowa Wrocławska MiTa odbywa się dzięki uprzejmości Piotrka oraz firmy Q4 Net Sp. z o.o. która zapewniają świetną salkę konferencyjną zdolną pomieścić dwadzieścia kila osób wraz z masą fajnego sprzętu. Każdy audio geek ma w sobie coś z dużego dziecka dlatego 1 czerwca to idealna data żeby się spotkać. Meet drugi już raz odbył się w siedzibie Q4 Net gdzie spędziliśmy w zasadzie cały dzień. Na stole tym razem leżało chyba najwięcej pieniędzy w sprzęcie w historii wrocławskich spotkań a ciepło z ilości i rozmiarów lampowych wzmacniaczy dawało nieźle popalić klimatyzacji która ledwo wyrabiała. Oprócz forumowiczów obecni byli również producenci Lucarto Audio i WBA oraz dystrybutorzy MP3Store oraz Audeos. W imieniu MP3Store pokazałem nowości z niedawnych targów Hi-End Munich w postaci nowych modeli Astell & Kern’a SP2000 oraz Kann Cube. Nie mniejszą nowością były też jeszcze gorące modele FiiO w tym świetne hybrydowe IEM’y FH7 oraz playery M5 oraz M11. Ciekawostką były również zaktualizowane modele słuchawek od Campfire Audio IO, Polaris 2 oraz Andromeda 2. Stacjonarną propozycją był zestaw Ifi ProIDSD, Ican Pro oraz Pro IESL spięty z Elektrostatami Mr Speakers Voce. Przyniosłem również Shure SRH1540 i SE846. Audeos przywiózł ze sobą cały pakiet słuchawek i kabli Oriveti, oraz sprzęt od Aune (głównie s6 i s7) oraz Burson’a w tym Conductor V2+. Ciekawostką były też unikatowe tipsy silikonowe Erpro z cząsteczkami grafenu oraz słuchawki Empire Ears. Swoje wzmacniacze zaprezentował również Łukasz z Lucarto. Są to nowocześnie wyglądające i niezwykle interesujące nowe produkty z zakresu sprzętu słuchawkowego oraz głośnikowego. Chłopaki z WBA nie zawiedli i ponownie przybyli z całą masą klocków w tym nowym modelem jeszcze przedpremierowym. Na stole można było znaleźć także inne klocki stacjonarne w tym np. Cambridge Audio AZUR 851N, Hegel HD30 czy Cayin HA-1A mk2 Forumowicze przynieśli między innymi takie słuchawkowe cuda jak AKG K812 z custom kablami, K712 z kablem ze skrętki które chyba okazały się hitem całego spotkania szczególnie w kategorii ceny do możliwości, Pioneer SE-Monitor5 , Audio Technica AD-2000, HiFiman He-1000 i HE-500, Fostex TH900, Audeze LCD2 Classic, oraz wynalazek od KEF w postaci modelu Space One Wireless Ze źródeł przenośnych moim numerem jeden był legendarny Colorfly C4 w stanie jak z pudełka, ale można było też spotkać bardziej popularne modele takie jak FiiO X7 II oraz Ibasso DX150. Ciekawostką był też lampowy przenośny Little Bear. Podsumowując wrocławskie spotkania forumowe wróciły do gry w nowej, lepszej formie. Świetnie jest spotkać się z wami na żywo, posłuchać wspólnie sprzętu, pooglądać, napić się piwa czy zjeść pizzę. Według romowy z Piotrkiem następna Wrocławska MiTa planowana jest na jesień 2019 po Audioshow. Mam nadzieję że wypali i znowu będziemy mogli się spotkać tak jak w sobotę. Specjalne podziękowania kierujemy w stronę inicjatora i gospodarza całego spotkania Corvina74 oraz firmy Q4 Net Sp. z o.o. Jeżeli chcecie to wasze wrażenia z meetu mogę przekleić z drugiego tutaj.
  44. 19 points
    Wszystko przez dział okazje
  45. 19 points
    Wszystko co dobre kiedyś się kończy i tak też jest w moim przypadku. Żegnam się z forum i ogólnie ze sceną audiofilską. Przy okazji chciałem podziękować wszystkim wspaniałym osobom które było mi dane poznać, które miały szczególny wpływ na moją osobę - nie będę wymieniał nicków aby nikogo nie pominąć. Niech transjenty będą z Wami! Uspokajam, to tylko żart na Prima Aprilis
  46. 19 points
    Troszkę się naczekałem, ale w końcu są: 
  47. 19 points
    Nooo, to oficjalnie już, po Staxach wracam do Japończyków. Słuchanie ich to był błąd...
  48. 19 points
    Do niedawna Shanling był mi kompletnie nie znaną firmą z dalekiego wschodu. Mój pierwszy kontakt z ich najmniejszym odtwarzaczem M0 zrobił na mnie jednak tak pozytywne wrażenie swoim wyrafinowanym brzmieniem iż od razu ustawiłem się w kolejce do testów ich najnowszego i najdroższego zarazem odtwarzacza. Jest to gorąca jeszcze nowość, która debiutuje na rynku dosłownie w tym momencie. Czy Shanling M5s podoła w zatłoczonym już mocno przedziale odtwarzaczy z okolic 2tys zł? Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2018/12/shanling-m5s-arbiter-elegancji.html
  49. 19 points
    "Do marki STAX i ich produktów wielokrotnie wyrażałem w przeszłości sentyment, kilkukrotnie będąc również zadowolonym ich posiadaczem. Do dziś zresztą jestem przekonany, że gdyby nie typowe dla tego hobby ciągoty do poszukiwań, ale też przede wszystkim prowadzenie bloga, prawdopodobnie temat słuchawek miałbym w tej chwili zamknięty jedną lub dwiema parami pochodzącymi właśnie od tego producenta. I choć miało to miejsce już sporo czasu temu, z nowymi produktami STAXa jakoś nie było mi dane się spotkać. Tym bardziej cieszę się, że na moją prywatną prośbę o wypożyczenie recenzowanego tu zestawu błyskawicznie odpowiedział sklep Audiomagic z Warszawy i jedyne, na co musiałem poczekać, to weekend, ponieważ akurat wtedy organizowane było comiesięczne spotkanie z miłośnikami sprzętu słuchawkowego. A ponieważ oznaczało to wypożyczenie na spokojnie i na dłuższy czas, jak rzadko kiedy nadarzyła się okazja, by wzdłuż i wszerz skonfrontować te słuchawki z posiadanym przeze mnie uposażeniem, a także wykonać solidne pomiary, których nie byłem w stanie w latach wcześniejszych przeprowadzić." Link do całości recenzji: http://www.audiofanatyk.pl/recenzja-zestawu-stax-srs-3100/ Podziękowania dla sklepu Audiomagic.pl, dzięki któremu recenzja ta mogła dojść do skutku.
  50. 19 points
    Moja aktualna kolekcja słuchawek nagłownych. Teraz już wiecie dlaczego zawsze jak sprzedaje słuchawki to piszę, że w stanie idealnym... ...bo głównie używam dokanałówek
This leaderboard is set to Warsaw/GMT+02:00
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy