Skocz do zawartości
Astell&Kern Billie Jean - PREORDER Więcej informacji... ×
Ultrasone w super cenach Więcej informacji... ×

Ranking


Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 17.06.2018 uwzględniając wszystkie działy

  1. 13 punktów
    Mógłbym się nie przyznawać, bo słuchawki i tak pójdą do sprzedania, a praktycznie śladu nie widać jak się człowiek z lupą nie przysadzi, ale nie będę odstawiał "januszowania", a wątek idealny na to żeby pokazać co i jak. Więc tak.... zdjęcia starczą za 1000 słów.
  2. 11 punktów
    Nareszcie miałem okazję sprawdzić Aune E1 Aune E1 to pierwsze słuchawki w ofercie producenta, który specjalizuje się w różnego typu wzmacniaczach, a także stacjonarnych DAC/AMP-ach. Testowany model dokanałówek ce****e się klasyczną konstrukcją opartą na przetwornikach dynamicznych z membranami berylowymi. Sprzęt Aune testowałem już kilkukrotnie i zawsze było to przyjemne doświadczenie – właściwie każdy model zrobił na mnie duże wrażenie. Miło wspominam np. mobilny wzmacniacz B1, niedrogie kombo X1S oraz zaawansowaną integrę S16. Teraz chiński producent postanowił spróbować sił w kategorii słuchawek dokanałowych, a debiut w postaci E1 podobno rozstawia konkurencję po kątach. Sprawdźcie co potrafią dynamiczne słuchawki i jak wypadają na tle słuchawek z naszej platformy testowej, także tych hybrydowych i wieloprzetwornikowych. https://kropka.audio/test/sluchawki/aune-e1-recenzja/
  3. 7 punktów
    Zapowiada się całkiem ciekawy grajek. Na razie w dłoniach mam sampel ale jest nieźle
  4. 5 punktów
    Kilka szczegółów na początek: Kabel kupiłem na Aliexpress w cenie około 8 dolarów. Przyleciał do mnie w ciągu trzech tygodni. Zdjęcia w recenzji są mojego autorstwa. Zezwalam na ich wykorzystanie, pod warunkiem nadmienienia mojego nicku Bez zbędnego przedłużania zapraszam do zagłębienia się w tekst, bo jest o czym pisać... Wykonanie Producent w speyfikacji kabla podaje, że jest on wykonany z miedzi, a żyły są powleczone srebrem jedynie z zewnątrz. To tak dla ścisłości, gdyby ktoś się zastanawiał czy przewód jest cały ze srebra, czy domieszkowany. Z resztą nie oczekujmy w takim przedziale cenowym cudów - srebro w końcu jest szlachetnym i drogi materiałem. Ale nie do końca to jest przedmiotem niniejszego tekstu. Należałoby coś wspomnieć o wykonaniu, a te jest, moim skromnym zdaniem, świetne. Przewód jest pleciony, ma przezroczystą izolację, która nie mikrofonuje (!). Jak za te 8 dolarów, nie spodziewałem się tej cechy. Mogę szorować kablem po koszulce, przypadkiem ocierać o inne przedmioty, a ten nie wydaje żadnego szumu, który potem przechodziłby w stronę słuchawek. Brawo! Nieco brakuje pilota, który jest obecny w zwykłym miedziaku, ale nie można mieć wszystkiego. Pozostaje za to świetny, dość trwały wtyk zagięty pod kątem prostym. Sama izolacja jest dość miękka, bardzo giętka i przyjemna w dotyku. Przewód zakończono po obu stronach odcinkami z pamięcią kształtu (mają około 5-6cm długości, praktycznie tak samo jak standardowy "miedziak" dodawany przez KZ do ich produktów) i dwupinowymi złączami, do których możemy podłączyć kopułki słuchawek. Ja testowałem kabel wraz z moimi ZST, których recenzję możecie przeczytać na moim profilu. Brzmienie Jak więc brzmią KZ ZST podpięte tym przewodem? Jedno słowo - rewelacja Już tłumaczę, o co afera. Otóż porównując bezpośrednio ze standardowym miedzianym kablem, na pierwszy plan rzuca się scena. Jak na IEMy jest jakoś tak... szeroko. Nie zrozumcie mnie źle, trochę srebra nie powoduje, że z słuchawek dousznych robią nam się nauszniki typu open-back Tak to nie działa, ale wyraźnie usłyszałem różnicę w scenie i ogólnym obrazowaniu dźwięku. Gdybym miał to opisać bardziej konkretnie, to na standardowym przewodzie scena była ewidentnie w głowie, a teraz jest słyszalnie na zewnątrz. Słuchając Adele i nowego albumu J. Cole "KOD" byłem pod sporym wrażeniem. Skoro już wspomniałem o hip-hopie, to muszę też napisać, że bas zrobił się piękny, taki mój "dokanałowy ideał". Nie ma mowy o "walących" do nas drzwiami i oknami niskich częstotliwościach. Bas nadal jest, ale uspokojony do stopnia kiedy jego ilość jest wystarczająca. Jest bardziej punktowy, nie rozlewa się na resztę pasm, pozostała mu głębia. KZ zrobiło naprawdę dobry przewód, skoro potrafi on słyszalnie zmienić coś w słuchawkach, które już są postrzegane za dobre. Szacuneczek. Podsumowanie Co ja mogę powiedzieć... jeśli macie jakieś słuchawki od KZ - kupujcie Polecam go sto razy bardziej niż ten nieszczęsny moduł Bluetooth... Oczywiście każdy sam podejmie ostateczną decyzję, ale za około 8 dolarów nie zwlekałbym za długo. Dźwięk robi się jaśniejszy, bardziej szczegółowy, a w dodatku z tą szerszą sceną, która mnie ostro zszokowała (pozytywnie). W ogóle uważam, że zestaw jaki widzicie na powyższym zdjęciu jest naprawdę świetny, a kosztował mnie jakieś 23 dolary (słuchawki + przewód). Za tak małe pieniądze naprawdę warto, wasze Chi-Fi pokaże na tym kabelku prawdziwy pazur OGŁOSZENIA DUSZPASTERSKIE: Bardzo się cieszę, że bardziej doświadczeni ode mnie bywalcy forum czytają moje wypociny. Postaram się ulepszać, jeśli chodzi o pisanie tekstów, bo widzę, że ma to jakiś sens. Z Chin lecą do mnie VE Monk. Jak już sobie posłucham, to naskrobię kilka zdań, dajcie mi tylko nieco czasu. Nie chcę nic pisać w pośpiechu/pod wpływem emocji, tylko prosto z serducha i żeby było wiarogodnie. W sieci i tak jest za wiele materiałów sponsorowanych, pisanych po łebkach. Chcę zachować jakiś poziom kultury w internecie Jeszcze raz dziękuję innym użytkownikom za wsparcie. Kolejne recenzje wkrótce!
  5. 5 punktów
    Kilka osób prosiło o porównanie bezpośrednie KZ ZSR i KZ ZSA. A że posiadam i jedne, i drugie to pozwoliłem sobie popełnić takie porównanie. Proszę nie traktować tego jako recenzję, bo żaden ze mnie recenzent. Nie była też stosowana tu żadna metodyka. Jest to proste, dość spontaniczne porównanie, „ łeb w łeb” obu modeli. Nie łapcie mnie też za słowa określające brzmienie. Wielu bym nie użył, gdyby opis miał formę recenzji i porównań ze słuchawkami referencyjnymi. KZ ZSR vs KZ ZSA - Spiral doty, - Kabelek stokowy (obecnie dodawany do KZ-ów), - Pioneer xdp100r/Onkyo dp-s1 (odsłuch równoległy) KZ ZSR (22ohm, 107dB, 10-40000Hz, trzy przetworniki: armatura x2 plus dynamik 10mm) Góra: Nieostra, lekko zgaszona, przymglona (łagodna bym powiedział w porównaniu do innych KZ-ów) ale i nieocieplona, brak jej trochę blasku i szybkości, jest jednak przyjemna i wyraźna, kiedy trzeba. Średnica: wycofana, ale obecna, zauważalna. Wokale wyeksponowane, trochę z przodu, naturalne, ciepłe w odbiorze. Dół: Spory i głęboki, lekko podbity ale nienadmierny i kontrolowany. Bezpośredni i dynamiczny. Dobre zejście. Scena: Przyzwoita na szerokość i głębokość. Ergonomia: niezbyt wygodne, duże obudowy, szeroka, ale też dość długa tulejka, jej długość trochę ułatwia aplikację. Męczące jednak pod względem seala i wypełnienia kanałów, trzeba uważać na głębokość aplikacji. Wykonanie: plastik, wymienny kabelek średniej jakości Podsumowanie: muzykalne, ciepłe, niemęczące. Spokojna góra, słabsza średnica i dynamiczny, kontrolowany, nieprzykrywający reszty pasm, bas. Wszechstronne, dobre brzmienia w wielu rodzajach muzyki. KZ ZSA (18ohm, 108dB, 101dB różnie podają), 7-40000Hz, dwa przetworniki: armatura plus dynamik 8mm) konstrukcja metalowa, półotwarta. Góra: jasna, analityczna, bywa ostra ale nie do przesady, szczegółowa, równa, ale miewa tendencje do nagłego i niesygnalizowanego sybilizowania. Nie jest to jednak jakiś dramat. Średnica: jest delikatnie rozrzedzona i zaakcentowana raczej w górnych rejestrach, co daje wrażenia lekkiego ochłodzenia dźwięku. Bardzo szczegółowa i bogata w detale, wyrazista ale też trochę zapiaszczona. Dół: mocny, energetyczny, sprężysty, lekkie braki w subbasie Scena: przyzwoita, dobrze rozciągnięta. Ergonomia: jedne z najmniejszych KZ-ów, mała, metalowa obudowa oraz jej kształt, powoduje że są bardzo przyjazne w aplikacji i użytkowaniu Wykonanie: aluminiowe kopułki, wyglądają na wytrzymałe, wymienny kabelek średniej jakości Podsumowanie: są szczuplejsze i zimniejsze, bardziej analityczne, lepsza klarowność, jaśniejsze. ZSA ogólnie ma jasną, energetyczną sygnaturę z wyraźnymi średnimi tonami, obszernym basem i dużą sceną dźwiękową. UWAGA, ZSA mają najechane około 60-70h. (ZSR około 200-250h jedne z moich pierwszych KZ-ów) być może ich sygnatura dźwięku ulegnie poprawie. Grały jednak już funowo po wyjęciu z pudełka. Przez ten okres kilkudziesięciu godzin nie zauważyłem jakichś znaczących zmian (może minimalnie niższe zejście na basie i spokojniej na górze) Wnioski końcowe: Powiedziałbym, że to długo (ZSR) i krótkodystansowiec (ZSA). Ogólnie rzecz biorąc, gdybym musiał wybrać, wybrałbym ZSR, ponieważ pasują do wielu gatunków muzyki i są dobre na długi odsłuch. Ale czasami wolę ZSA, szczególnie do akustycznych lub klasycznych utworów. Przy pewnych gatunkach muzyki są po prostu lepsze. Jednak przy dłuższym odsłuchu potrafią zmęczyć szczegółowym i jasnym przekazem. Poza tym wygoda i ergonomia zdecydowanie po stronie ZSA. W każdym razie, w mojej kolekcji pozostaną, i jedne i drugie.
  6. 4 punkty
    Znalazł się wreszcie dobry i tani stojak na Staxy. Dzięki dla @Thar za podpowiedź.
  7. 4 punkty
    Do RAFKO - jak chcecie coś kupić to nie każcie tego robić pracownikom, nie bójcie się tylko zadzwońcie, zrobię wam rabat lol
  8. 4 punkty
    Ja też często się zastanawiam czemu dzieciaki z osiedla usiłują rozjuszyć dyżurną wariatkę z parteru, a jak im się to uda to uciekają z wrzaskiem.
  9. 3 punkty
    Dla odmiany coś bez kabla ATH-AR5BT to wokółuszne słuchawki bezprzewodowe marki Audio-Technica. Ce****ą się one zamkniętą konstrukcją, wbudowanym czujnikiem NFC, aż 30-godzinnym czasem pracy, a także wsparciem dla kodeków aptX i AAC. Wyjście słuchawkowe w smartfonach walczy o życie. Znika z flagowców, ale trzyma się dzielnie wśród urządzeń ze średniej półki, chociaż wszystko wskazuje na to, że niedługo i tak będziemy skazani na adaptery z portu USB typu C lub na słuchawki z wbudowanymi przetwornikami. Inną opcją jest porzucenie kabla na rzecz transmisji Bluetooth, w czym mogą pomóc tytułowe słuchawki ze stajni Audio-Technica. Japoński producent obiecuje wysokiej jakości brzmienie zamknięte w kompaktowej i stylowej konstrukcji. Czy producent sprostał zadaniu? https://kropka.audio/test/sluchawki/audio-technica-ath-ar5bt-recenzja/
  10. 3 punkty
    Wiem, że już trochę czasu minęło, ale może komuś się przyda kilka informacji. Nie do końca zgodzę się z tym, że Westone są zalewane. Nie dość, że nie są zalewane, to jeszcze są na zatrzaskach obudowy, więc przeszczep jest jak najbardziej możliwy. Trzeba tylko koniecznie pamiętać o filtrze akustycznym, który siedzi w tulejce właśnie, też trzeba go przełożyć. Tak wygląda w środku W60, nic tam nie jest zalewane. Sprawdzone osobiście. To po prawej to plastik robiący za dźwiękowód, taka tubka i też jest w pełni demontowalna. To na zdjęciu to przetworników 6 na kanał, W30 to tylko 3 przetworniki, więc będzie jeszcze łatwiej, bo mało miejsca zajmują. Dowolna OEMowa obudowa, przekładka armatur, gniazda, filtra akustycznego, dźwiękowodu, ewentualnie tego ostatniego można wymienić na rurkę, jak customach i po temacie. Słuchawek na pewno szkoda wyrzucać. Robić z nich customy z kolei to trochę jak z armatą na muchę. Przy ułamanej tulejce tak bym to robił, można jeszcze obudowę opracować specjalnymi tworzywami, chemo, albo UV utwardzanymi. Ale to już odrębny temat i wyższa szkoła jazdy. Co nie znaczy, że się nie dałoby zrobić.
  11. 3 punkty
    Te kosmiczne "wyprzedaże" na Ali to dość prymitywny marketing, dzień przez "wyprzedażą", ceną bazowa +49%, w dniu wyprzedaży od całości -50%. A i tak dobrze, jeśli tak, bo czasem jest drożej niż przed tzw. wyprzedażą. Tak samo mają z promocjami łączonym za punkty. Cena bazowa jest z kosmosu, żeby niby dać ogromny rabat. Trzeba dobrze patrzeć i analizować, żeby się nie dać zrobić w konia, bo czasem bez "wyprzedaży" gdzie indziej jest taniej.
  12. 3 punkty
    To kilka minut gdzie zapominamy kim jesteśmy, gdzie żyjemy, co mamy, innym wymiar...spojrzenie z kosmosu...niewiarygodny występ...
  13. 3 punkty
    A ja tak na dobry sen powiem jedno Owle w tej cenie to bomba Kto nie kupił ten trąba 3 dziurki w DAPie Posłuchało się, hej!
  14. 3 punkty
    Na średnim poziomie głośności siedzącej obok żony nie słychać, więc jak dla mnie izolacja idealna
  15. 3 punkty
    A ja dalej o Prymach. Tak je sobie macam, oglądam, podiwom i stwierdzam, że jak wygląd jest rzeczą gustu, to wysoka jakość ich wykonania nie podlega dyskusji - materiały, spasowanie elementów, dbałość o szczegóły, równiutkie przeszycia na skórze pałąka itp. czyli precyzja , pieczołowitość i finezja dają poczucie obcowania z produktem luksusowym. Jak sobie przypomnę niedorozwinięte wykony Audeze, to pieką mnie zajady ze śmiechu. Trochę poczytałem w sieci o ich dźwięku i jak zwykle się nie zawiodłem - ubaw po pachy (przeważnie); a jak wyczytałem na znanym portalu satyrycznym Head-Fi, że one są podobne do NH, albo na polskim, że ich ciężar prezentacji jest przesunięty w dół, to potem już przez cały dzień miałem nastrój na opowiadanie kawałów. Wczoraj miałem okazję porównać je na V30 i gejfonie SE do innych słuchawek portable czyli Westone W60 i ES5. Te pierwsze w zasadzie były tylko minimalnie lepsze (a dla niektórych pewno wcale niekoniecznie); zaś od tych drugich Prymy dostały już niezłego klapsa, ale powiedziały, że wcale nie bolało, bo kosztują cztery razy mniej; no i po tych ES5 w sumie jakiegoś zgrzytu nie było na zasadzie "uuuu słabiuuuuutkoooo". No i BTW, te ES5 to dla mnie poziom Staxów już. Mocowanie padów na magnesy miesie podoooba, sześć sekund i po ewentualnej wymianie:
  16. 3 punkty
    To chyba norma w Ibasso. Ta firma stosuje filozofię dopracowania produktu kosztem wczesnych użytkowników, zarówno gdy chodzi o software i hardware. Dopiero trzeci egzemplarz mojego DX200 zachowuje się stabilnie. Ilość wpadek softu była niebotyczna. Ibasso jest otwarte, prowadzi szeroki dialog z użytkownikami, chętnie nastawia ucha na zgłoszenia, daje porady, ewentualnie wymienia sprzęt. Niektórzy nawet odbierają to jako wyjątkową wartość dodaną, niespotykana w innych firmach. Moim zdaniem to zakamuflowana akcja testowa. Wolałbym zamiast tych wszystkich życzliwych porad Paula na Head-Fi - niezawodny produkt. Z jakością jest słabo. Jak już działa to cieszy niezmiernie dźwiękiem.
  17. 2 punkty
    Jeżeli ktoś szuka dobrych doków z BT to polecam te słuchawki: https://pl.aliexpress.com/item/Baseus-Magnetic-Wireless-Bluetooth-Earphone-For-iPhone7-Samsung-S8-Sport-Running-Stereo-In-Ear-Earphone-Earbuds/32813977154.html?spm=a2g17.search0104.3.1.24412ffb5HN8wP&ws_ab_test=searchweb0_0,searchweb201602_3_10320_10152_10321_10065_10151_10344_10068_5723115_5722815_10342_10547_10343_10340_5722915_10341_5722615_10696_10194_10084_10083_10618_10304_10307_10820_10301_10821_5722715_10843_10059_100031_10103_10624_10623_10622_5722515_10621_10620-5723115_10620,searchweb201603_50,ppcSwitch_3&algo_expid=a02c96fa-6ad5-4c94-905b-98de331c34a6-0&algo_pvid=a02c96fa-6ad5-4c94-905b-98de331c34a6&priceBeautifyAB=0 Doszły wczoraj, płaciłem ok. 12 USD i za tą cenę są OK - soczysty bas ale bez tendencji do rozlewania się, środek detaliczny, sprawdzają się w rocku. Czas grania to ok. 5-6 godzin na jednym ładowaniu.
  18. 2 punkty
    A to ciekawe, bo na ja MEE P1 słyszę, że Snaby własnie względem silikonów najmniej inwazyjne są i Comply przyciemniają. Te chińskie pianki podobnie wytrzymują co reszta? Jakby mi się udało znaleźć takie, co z 2-3 miesiące wytrzymają, to by bajka była.
  19. 2 punkty
    Gdyby poprawili oznaczenie kanałów to z chęcią kupiłbym drugą parę E1. Odpinany kabelek i jakiś splitterek na kablu oraz może kątowy jack to już byłaby pełnia szczęścia. Chociaż na sam kabel nie narzekam, ale wiadomo odpinany daje więcej możliwości. Na sama ergonomię E1 natomiast złego słowa nie mogę powiedzieć. Kopułki nie wychodzą z uszu, ale nie penetrują głęboko kanałów. Na zwykłych silikonach z zestawu siedzą pewnie. Najwygodniejsze doki jakie miałem chyba poza Audeo. Właściwie można je całkiem wygodnie nosić także OTE. Po dwóch tygodniach wygrzania jest jednak wrażenie, że grają lepiej i czyściej. Brzmieniowo na razie biją u mnie Triple Fi.10, Audeo, MK5, a nawet nie chce mi się sięgać po customy, chyba tylko iSine grały mi przyjemniej. Po ich posłuchaniu wszystkie inne dokanałówki brzmią mało naturalnie. Jest nasycenie, dociążenie, niczego nie brakuje. Jest gładka średnica, czysty wokal i góra nie kłuje, ale dobrze rozciągnięta. Kiedy trzeba grają łagodnie, lub z odpowiednim pazurem.No i jest to tąpnięcie basu, niskie zejścia, nie jakieś kartonowe puknięcia, ale też nie zlewające się w jedną plamę, bo z ładną fakturą. E1 też nie męczą, a bardzo angażują w nagrania. Dają dużą przyjemność słuchania i chce się na nowo przesłuchiwać albumy. Aż szkoda, że nie mam teraz tyle czasu na słuchanie.
  20. 2 punkty
    Tak tak, miałem na myśli jakościowo potężny bas. One grają tak... naturalnie, po prostu. Bas w elektronice potrafi mieć tąpnięcie jak po wybuchu metanu w kopalni, a kiedy trzeba, to tylko miękko mruczy. Super góra, fajna, dynamiczna, bez przesadnego chowania czy wypychania do przodu talerzy.
  21. 2 punkty
    Ja ich teraz używam. W porównaniu z Comply sztywniejsze, mniej się "ugniatają", więc aplikacja minimalnie bardziej złożona (ale minimalnie). Wydaje mi się, że trochę lepiej izolują. A różnica to przede wszystkim dźwięk. Zdecydowanie mniejszy impakt na soprany mają, nie gaszą ich tak jak Comply, więc trzeba to wziąć pod uwagę, że nie z każdymi słuchawkami się to zgra. Jak Pasuje Ci brzmienie na silikonowych tipsach, to i Snaby się sprawdzą. Co do trwałości - po ok. 3 tygodniach mi się jedna pianka zaczęła kruszyć, ale tylko jedna, więc przypuszczam, ze równie dobrze ja mogłem ją uszkodzić z własnej winy. Potrzeba sprawdzenia na drugiej parze.
  22. 2 punkty
    Deliberujecie od 20 postów jakby było o czym. Też widziałem tę aukcję, jak cena była w okolicach 2 stówek, przeczytałem opis, spojrzałem na komentarze i już wiedziałem, że to niepoważny klient, który ma w absolutnie głębokim poważaniu opinie o nim i to jak traktuje innych. W sumie to się zastanawiam, co kogoś pcha to zadawania się z kimś takim, skoro Was traktuje niepoważnie na dzień dobry, to dlaczego próbujecie na poważnie rozstrząsać tę kwestię i zawracacie sobie tym łeb. Takich "gości" należy omijać szerokim łukiem, a aukcje zgłaszać moderatorom serwisu, żeby w odpowiednim momencie zareagowali, bo z góry wiadomo jak się to skończy. Od takiego pseudo cwaniaka, to nie warto próbować kupić paczki chusteczek higienicznych. Przecież on sobie gra wszystkim na nosie i śmieje się w żywe oczy. A sądy? Weźcie przestańcie, szkoda czasu na takie farmazony, a w razie czego i tak by się wytłumaczył "zawarciem transakcji w sytuacji tzw. grubego błędu i pomyłki" grając ponownie innym na nosie. Wot czasy... Najlepszą metodą jest jednoznacznie piętnować takie pożałowania godne zachowania, a tego typu "oferty" spychać na margines zainteresowań. Niech sobie tam wegetują.... samotnie i bez praktycznego celu.
  23. 2 punkty
    Nowy budżetowy przenośny wzmak od xDuoo nadciąga - XQ-20
  24. 2 punkty
    Miałem okazję przetestować Aune E1 i zestawić je z innymi słuchawkami z mojej platformy testowej. Jeśli ktoś jest zainteresowany, to zapraszam do lektury: E1 zrobiły na mnie bardzo dobre wrażenie i to właściwie od pierwszych chwil. Kawał dobrego grania - jasno, ale bez ostrości, przestrzennie, ale nadal bezpośrednio, muzykalnie, ale ciągle wiernie. Jak na słuchawkowy debiut producenta, to czapki z głów. Ciekawe co będzie dalej
  25. 2 punkty
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
×

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności