Skocz do zawartości
Questyle preorder Czytaj więcej.. ×
Astell & Kern Diana by Jerry Harvey Audio - preorder Czytaj więcej.. ×
FiiO Quad Driver Balanced Armature In-Ear Monitors FA7 - PREORDER Czytaj więcej.. ×

Rekomendowane odpowiedzi

Są tu na forum fankluby popularnych producentów słuchawek dynamicznych, ale zdaje się że HiFiMAN też się u nas nieźle sprzedaje. Ja od kilku dni cieszę się jak dziecko z zakupu HE-400 i na nowo odkrywam swoją muzykę odtwarzaną przez AK120. Piszcie co macie ze stajni HiFiMANa i jakie macie wrażenia i spostrzeżenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Świetna inicjatywa. Popieramy.

 

Jako news z wielkiego świata... Część produktów HiFiMANa będziemy mieli do odsłuchów na tegorocznym AudioShow. Pokój numer 322. Serdecznie zapraszamy wszystkich zainteresowanych. Konkretne informacje już niebawem.

Edytowane przez RMS pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałem HE-300 całkiem fajne, gdyby nie kiepska góra, jako zamiennik HD650 jak znalazł.

 

Za to nie lubię HE-500 strasznie słabe jak za taką kasę, totalnie przereklamowane, dlatego ja tej marce już podziękowałem za współpracę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Większość produktów HiFiMANa będziemy mieli do odsłuchów na tegorocznym AudioShow. Pokój numer 322. Serdecznie zapraszamy wszystkich zainteresowanych.

 

Będzie HM-901?

 

Miałem HE-300 całkiem fajne, gdyby nie kiepska góra, jako zamiennik HD650 jak znalazł.

 

Za to nie lubię HE-500 strasznie słabe jak za taką kasę, totalnie przereklamowane, dlatego ja tej marce już podziękowałem za współpracę.

 

Zgadzam się co do góry w 500. Ta w 400 to jej przeciwieństwo.

Kiedy jest Audioshow w tym roku?

 

9,10.11

Edytowane przez all999

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki uprzejmości Blueme miałem w zeszłym tygodniu możliwość posłuchania i opisania RE-400. Naprawdę dobre dokanałówki, sporo muzykalności, bezpieczeństwa, bardzo przemyślane i uniwersalne brzmienie. Gdyby nie typowa dla doków scena, byłoby naprawdę dobrze.

 

Może trafi się jeszcze okazja co do starszych modeli 0/ZERO.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałem okazję słuchać:

He-300, HE-400, HE-500, HE-5, HE-6

Posiadam HE-5LE, które są dla mnie nieodłącznym towarzyszem. Mam do nich nawet kabelek portable, tylko w celu przemieszczania się po świecie z kałachem w ręku :)

 

Z grajów słyszałem HM-601 i HM-801. Czekam na RMS i możliwość napisania recenzji HM-901 :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słyszałem HE300 i HM-601... Ale nie mam nic na własność. Niemniej wzdychałem kiedyś do 601... ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mam HM-601...ha nadal do niego wzdycham (jak do każdej nowej zabawki) :D ....dzwiękowo jak najbardziej mi odpowiada a z minusów to napewno obsługa plików CUE, chyba raz udału trafić mu się dobrze w utwory, kilka razy soft miała potęrznego zawiasa na plikach CUE, to kwesti przyzwyczajenia należy też soft i jego funkcjonalnośc szczególnie podczas odtwarzania muzyki czy korzystania z biblioteki, raz że katalogi na karcie czyta wg daty dodania a nie alfabetycznie, oraz po wyborze kryteri odtwarzania wg.artysty dostajemy od razu wszystkie utwory na tacy czyli brak podziału artysta/płyta/plik muzyczny, jednak pomimo tych wad napewno zostane z nim na dłużej ze wzgledu na sygnaturę dzwięku :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czekam na RMS i możliwość napisania recenzji HM-901 :)

 

No to czekam, bo wizualnie bardzo mi się podoba.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wbijam do klubu z HE-500 to najlepsze słuchawki jakie słyszałem.

 

 

Miałem HE-300 całkiem fajne, gdyby nie kiepska góra, jako zamiennik HD650 jak znalazł.

 

Za to nie lubię HE-500 strasznie słabe jak za taką kasę, totalnie przereklamowane, dlatego ja tej marce już podziękowałem za współpracę.

Zależy pod co się HE-500 podepnie. Potrzebują dobrego źródła. Świetnie jak dla mnie gra z sonic pearl. Słuchałem ich też z schiit lyr. Wczoraj doszedł mi przewód od @tditsr zobaczymy jaki będzie on miał wpływ.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dostaliście razem z HE-400 przejściówkę na jacka 6,3 mm? U mnie nie było...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też niestety nie miałem, wtyczek do zrobienia nowego kabla również :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja mam do sprzedania kabel portable do HiFimanów. Konfekcjonowany, na Sonolene i Amphenolu. Cena 200 z KP.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja mam do sprzedania kabel portable do HiFimanów. Konfekcjonowany, na Sonolene i Amphenolu. Cena 200 z KP.

Potwierdzam że kabelek super i wart swojej ceny. Bardzo fajnie rozwiązany jest w Hifimanach system montowania padów. Ich wymiana zajmuje mniej niż minutę, w Beyerach jest duuużo gorzej i można je łatwo uszkodzić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie system wymiany padów w HiFiMAN to porażka, sam z siebie nie jest zły, tylko ten plastikowy spornik to jest tragiczny pomysł, powinien być zintegrowany z padem (vide Ultrasone czy AKG) a nie jako osobna część.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawie ten mod wygląda. Dzięki za wrzucenie, może kiedyś poeksperymentuję ;)

I też się przyłączę do pytania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawie ten mod wygląda. Dzięki za wrzucenie, może kiedyś poeksperymentuję ;)

I też się przyłączę do pytania.

To mod z head-fi, facet co jakiś czas zbiera zamówienia i robi pady hurtowo. Niestety tydzień temu zakończyło się ostatnie zamówienie, a ja nie mam takich zdolności manualnych

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A to moje mody i kabelkologia :)

 

2013-10-15 11.26.39.jpg

2013-10-15 11.26.57.jpg

2013-10-15 11.27.09.jpg

2013-10-15 11.27.26.jpg

2013-10-15 11.27.35.jpg

 

 

 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy to może są pady od lcd-2 lub 3? Nie miałem ich nigdy w ręku, ale ze zdjęć mi się kojarzą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie, chociaż podobnie wyglądają. Te od LCD są jednak sporo większe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozumiem. Czy można takie pady kupić, czy jest to własna produkcja?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Można, bo są w Stanach, ale czy się da, to się okaże, jak zamówię i dojdą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez ithilstone
      Dwa najnowsze modele IEMów Hifimana zawitały w moje skromne progi -  RE800 Silver i RE2000 Silver - już wkrótce pełna recenzja - a na razie mały przedsmak.
       
      Czym się różnią od swojego "złocistego" rodzeństwa?
      W skrócie:
      - Pozłacany mosiądz zastąpiono stopem aluminium 
      - Drewniana skrzyneczka zastąpiona została tekturowym opakowaniem
      - RE800 ponownie są wyposażone w niewymienny kabelek 
      - Ceną
       
      Czas rozpakować póki jeszcze ciepłe,
      na pierwszy rzut poszły RE800
       
       
      I od razu mały zawód - powrót to niewymiennego kabelka - oh Hifiman czemu ?!? 
      Złoty brat doczekał się wtyczki mmxc - Srebrny brat niestety raczej pozostanie w takie formie.
       
       
       
      Duży wybór nakładek, zwykłe etui bez loga Hifiman'a 
       

       
      Kolej na RE2000
       
        
      Jedyna różnica - kolor (i stop) oraz brak drewnianej skrzyneczki - za którą ja osobiście płakać nie będę
      Solidne Metalowe etui z nadrukowanym logo.
       
        
       
      Żadnych niespodzianek - zawartość pudełka identyczna ze złotą wersją 
       
      Wstępny odsłuch bardzo obiecujący ale na pełną recenzję trzeba będzie poczekać 
      Obie pary wygrzewają się obecnie - podpięte pod Grace m9XX ( dwa wyjścia ) poczekają sobie aż dobija do 100 godzin.
       
      Na koniec fotki w większym rozmiarze i pare dodatkowych:
       
       
       
       













    • Przez ithilstone
      Tekst powstał jakiś czas temu i wstępnie miał być tylko porównaniem słuchawek Hifiman HE6 oraz Susvara – ale z czasem i po paru poprawkach zmienił się w mini recenzje.
      Za wszystkie błędy z góry przepraszam - na usprawiedliwienie dodam tylko ze jest to moja pierwsza recenzja w języku Polskim od prawie dekady.
       
      Moja przygoda z planarami zaczęła się po sprzedażny zestawu STAXa – i poszukiwaniu zastępstwa, na celowniku wylądowały Hifiman’y HE560. A ze nie lubię kupować w ciemno wiec w celu porządnego odsłuchu na rożnych zestawach wybrałem do Cambridge na spotkanie zorganizowane przez Angielską gałąź portalu HeadFi.org. Co tam się działo to już historia. Wystarczy ze napiszę tak:  W poniedziałek, po spotkaniu, obdzwoniłem parę miejsc i pod koniec tygodnia byłem już szczęśliwym posiadaczem Hifiman’ów HE6.
      Wiele wody upłynęło od tamtych dni oraz wiele zostało zmodowane ale dalej mam i używam tych słuchawek.
       
      Dzięki uprzejmości firmy Hifiman od pewnego czasu używam również ich najnowszego TOTL czyli słuchawek Hifiman Susvara. 

      Jest wiele stron opisujących ze szczegółami oraz obrazujących pięknymi fotografiami same słuchawki oraz wszystko co znajduje się w pudelku wiec myślę ze nikt się zbytnio nie pogniewa jeśli pominę te cześć w mojej mini recenzji. (Pare zdjęć dodam na końcu)
       
      Susvar’y łącza w sobie dwie gałęzie z drzewa genealogicznego Hifiman’a. Według Dr. Fang’a maja być spadkobierca HE6 (pierwsze prototypy były nawet nazwane Edition 6) oraz HE1000. 
      Wyglądem I wygoda przypominają zdecydowanie bardziej te 2gie wydajnością, a raczej jej brakiem, już zdecydowanie bardziej swego prekursora HE6 – sama technologia przy produkcji driver’ow to już hybryda obu rodziców z jednej strony pozłacane diagramy i magnesy po obu stronach, choć w nowym zaokrąglonym kształcie, ale grubość samego materiału, mierzona w nanometrach, rodem z HE1000. 
       
        
      Porównanie membrany - zdjęcia wykonane pod światło - (od lewej: Susvara, HE1000V1, HE6)
       
      Susvary przyleciały do mnie z trasy recenzyjnej – wiec nie zupełnie nowe za to bez żadnego śladu używania a do tego to z benefitem pełnego wygrzania (burn in) - Moglem wiec bez chwili wahania podpiąć je pod mój główny wzmacniacz słuchawkowy -  czarną akrylową piękność NVA AP10H SA + DBBPSU  wiedząc ze to co słyszę już na pewno nie ulegnie zmianie – tak jak to czasem miewa miejsce w przypadku zupełnie nowych egzemplarzy.

      Wygoda
      Mimo ze moje HE6 są po transplantacji driverów do obudowy HE560 (po liftingu)
       
      Stara dusza w nowym ciele i to co zostało

      Dzięki temu komfortem przewyższają oryginalne – to Susvary są z całkiem innej połki, sprawiają wrażenie dużo lżejszych, choć w rzeczywistości nie są – siła ucisku jest tez znacznie lepiej wyregulowana – większe pady dają uszom oddychać, i rozkład masy na pałąku powoduje ze ucisk na na czubek głowy jest praktycznie niewyczuwalny – W rodzinie słuchawek Hifiman’a które mam „na stanie”, porównując wygodę, Susvary zajęły by pierwsze miejsce po nich usadowiły by się HE400i a dalej HE1000V1 i na szarym końcu HE6 i to pomimo faktu ze mój egzemplarz stanowi solidny krok na przód w kwestii ergonomii w porównaniu do oryginału.
      Dźwiękowo, dla zasady, nie porównuje słuchawek jeśli nie mam do nich bezpośredniego dostępu, zbyt wiele razy przekonałem się ze moja "audio" pamięć zwiodła mnie na manowce, ale w kwestii wygody i ergonomii użytkowania nie mam już takich oporów.

      Wiec Susvary, moim zdaniem, są odrobinkę wygodniejsze niż Focal Utopia (nie da się ukryć ze Utopia są trochę cięższe ), Focale siedzą na głownie inaczej dzięki dużo głębszym padom – choć ja nie mam problemu z tym ze uszy dotykają materiału wewnątrz padów. Dla kogoś kogo to irytuje Focale będą pewnie przyjemniejsze w użyciu. Za to MrSpeaker’s VOCE wydaje mi się wygodniejszy od Susvar. Final Audio D8000 – bardzo solidne i wygodne ale niestety ich ciężar daje się we znaki już po około 15 minutach. SR009 choć nie mam żadnych zastrzeżeń do Stax’ów to komfortem nie dorównują Susvarom – może to kwesta kabla a może masy – sam do końca nie wiem.
       
      Muzyczne:

      Od pierwszego przesłuchanego kawałka sprawa była oczywista – Susvary nie wyprą się dziedzictwa  HE6. Przez pierwsze parę minut nie zauważyłem niczego nowego w kwestii dźwięku głównie dzięki niesamowicie poprawionemu komfortowi. To jest bez dwóch zdań pierwsza rzecz na która zwróci uwagę każdy właściciel HE6.  Po pierwszym szoku związanym z komfortem bardzo szybko  uświadomiłem sobie ze różnice audio też są i to nie male – nie są to drastyczne skoki, ale tych ciężko się spodziewać względem bardzo dobrych choć leciwych już HE6.
       
      Scena – jest większa to po pierwsze, po drugie ma bardziej realistyczny kształt.  
      Ciągle jednak mniejsza niż HE1000v1 że o tej z HD800 nie wspomnę.
       
      Bas – wszystkie zalety tonów niskich z HE6, ta sama szybkości, ta sama ilość, ta sama czystość i to co najbardziej lubię w HE6 – przy utworach takich jak Infected Mushroom - The Messenger 2012 czy Hans Zimmer - Why So Serious – Bas i sub-bas zaczyna nabierać namacalnej fizycznej formy, nie tylko go słychać ale i czuć „w kościach” 
      HE1000V1 samego basu i przede wszystkim sub-basu ma odrobinę więcej ale brakuje mu tej klarowności i szybkości – sprawia tez wrażenie cieplejszego przy sporej ilości utworów.
      Tony średnie – Susvara w średnicy jest troszkę wycofana w stosunku to HE6 – jak dla mnie dokładnie tam gdzie powinna być czyli na tym samym poziomie co bas i wysokie rejestry- prawie idealnie liniowo – wokale szczególnie te żeńskie takie jak na płycie Ana Moura – Desfado ale i męskie (Charlie Cunningham – Lines) mają to wyjątkowa jakość – pełna detali ale bez nadmiernego wyostrzenia –  gdzie trzeba jest miękko i lekko – gdzie trzeba jest tez moc jeśli wokalista nią dysponuje - to reprodukcja wokali stawia Susvay ponad HE6 czy HE1000V1 – Dodać trzeba ze Susvara gra w średnicy liniowo. Gdzie HE1000 kładzie większy nacisk na dół a HE6 mają czasem problemy z górą
      - choć to głównie problem gry wzmacniacz nie został stworzony dla tak trudnych słuchawek.
      Tony wysokie – Tutaj sprawa ma się troszkę inaczej – tak jak w niskich i średnich rejestrach bez wahania wybrałbym Susvary ponad HE6 i HE1000V1 tak w górze bywa różnie – Do muzyki klasycznej sięgam raczej po HE1000. Ma to jednak więcej wspólnego z większą scena która jest istotniejszą częścią nagrań w wykonaniu orkiestry niż z jakością góry
      Każdy inny gatunek to już powrót do Susvary. Od Jethro Tull do Jana Garbarka, od Rocka i Metalu do Jezzu i Folku i wszystko pomiędzy, Susvara króluje.
      Wszystko po prostu jest – nic nie przysłania niczego – bas nie wchodzi w paradę średnicy ani górze, tony średnie i wysokie tez trzymają się swojego miejsca w szeregu. Wszystko jest wyraźnie na swoim miejscu ale i współgra z sąsiadami.  Pełna harmonia. Naprawdę ciężko tutaj znaleźć jakieś wady.
       
      Susvary tak jak i HE6, maja jeszcze jedną cechę która w zależności of nagrania jest zbawieniem lub zmorą – rozdzielczość – z jednej strony detale nie są w przesadny sposób uwypuklone – ale też nic, zupełnie nic, nie zostaje zamaskowane czy rozmyte – zdarza się na przykład usłyszeć jak ktoś sobie w studio potupuje w rytm muzyki czy wokalista sobie cichutko mlaśnie – co muzycznie niczego nie zmienia ale dodaje warstwę realizmu czy wręcz przenosi nas w świat artysty – I ja to lubię – choć wiem ze nie każdy jest zwolennikiem takich im perfekcji. Niestety słyszymy tez wszystkie niepożądane elementy nagrania. Czy to artefakty związane z kompresja pliku czy kiepskim masteringiem. 
       
      Posumowanie 
      Jak tu nie lubić słuchawek której tak graja? Po prostu się nie da.
      Czy są lepsze od HE1000V1? - TAK - Czy są dwa razy lepsze? To pytanie już trzeba zadać portfelowi - jak nie mdleje na widok ceny to można się poważnie przemyśleć. Jeśli jesteś jednym ze szczęśliwców których portfel nawet nie zauważa braku takiej kwoty - wtedy naprawdę nie ma się nad czym zastanawiać.
       
      Susvary wymagają uwagi - nie lubią być używane "w tle". Wciągają człowieka w muzykę i nie pozwalają się skupić się na niczym innym. Wadą bym tego nie nazwał choć przyznam ze jeśli robię cokolwiek innego podczas słuchania to sięgam po inne słuchawki - w Susvarach niczego nie potrafię skończyć!

      Jest jednak parę spraw na które trzeba zwrócić uwagę.
      Dobór wzmacniacza, Susvara nie zagra bez solidnego, naprawdę solidnego wzmacniacza – jest wielu producentów przekonywujących że ich wzmacniacz rozhuśta każde słuchawki na rynku, ale tak jak było w  przypadku AKG K1000 czy HE6 wzmacniaczy które pozwolą Susvarze zagrać pięknie jest naprawdę niewiele.
      Jakość wykonania i kabel – Słuchawki wyglądają pięknie i solidnie z daleka – z bliska sprawa nie jest taka oczywista – najsłabszym elementem jest kabel – funkcjonalnie nie mam żadnych zastrzeżeń – spełnia swoją role. Czy pozwala Susvarom zagrać lepiej niż kabel dodawany do HE1000 czy HE6 – ja drastycznych różnic nie słyszę – ale wykonanie samego kabla pozostawia sporo do życzenia. Wizualnie i w dotyku zresztą też – przypomina pewne produkty lateksowe.
        
      Porównanie wizualne kabli dodawanych w zestawie od lewej: Susvara, HE1000V1, HE6 

      Pseudo aksamitna torebka – nawet nie wiem jak to skomentować. 

       
       
      Sprzęt użyty przy odsłuchu:
      Źródło – PC> Foobar2000 albo TIDAL
      Pliki użyte: 
      od AAC320 (Radio Paradise) przez wszystko pośrodku aż do DSD256 i parę nagrań binauralnych. 

      Wzmacniacz:
      NVA AP10H  + wysokiej jakości drabinka rezystorowa + prototyp największego PSU produkowanego przez firmę NVA DBBPSU (4 x 1000VA)
      wiecej info o wersji podstawowej tutaj: AP10h
      DAC:
      1. Arcam Delta Black Box (jeden z pierwszych DACow na Philips TDA1541 podzespoły wymienione jak Pan Lamizator przykazał – ale bez lampy)
      2. Grace m9XX + LPSU
       
      Cały sprzęt audio podpięty pod BMU - symetryczną jednostkę zasilająca.
       
      Pare dodatkowych fotografii:
       






×

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności