Jump to content

EvilKillaruna

Weteran
  • Content Count

    3,738
  • Joined

  • Days Won

    88

Everything posted by EvilKillaruna

  1. Niczego nie musisz. To nie czytaj. Pisz własne recenzje tak jak lubisz i uważasz.
  2. Niestety nie pamiętam już. Zbyt dawno temu.
  3. Te usilne dzielenie ludzi na melomanów, niemelomanów, audiofili, prawieaudiofili itd. robi się już nudne. Jakby nie można było słuchać muzyki na sprzęcie w dowolnych proporcjach wedle własnego uznania...
  4. Nie sądzę abym posiadał hi-end, ale również dokonałem świadomego wyboru opartego o zdroworozsądkowe wyważenie jakości dźwięku z praktycznością i ergonomią . Właśnie po to, aby móc skupić się na muzyce, a może bardziej w oparciu o muzykę, bo jednak jest to nierozerwalne. Ostatnio takiego wyboru dokonałem właśnie w kolumnach, które planuję eksploatować mocniej w formie swoich Q80 + porządnego lampowca, na którym dostały niesamowitego kopa. A przypomnę, że jestem zatwardziałym, wieloletnim użytkownikiem słuchawek i te nitki toru mam znacznie bardziej rozwinięte. I to nie szkodzi, że to kolumny stare, bo po prostu przyjemnie się na nich słucha i nie mają wielu problemów droższych, bardziej wyrafinowanych konstrukcji, jak m.in. właśnie bardzo wąski sweet spot chociażby. Jeśli miałeś takie problemy z widocznymi w sygnaturce M1, to przyznam że jestem zdziwiony.
  5. @Bednaar Zależy jak się trafi. Możesz trafić w kolumnach na takie, które mają szeroki sweet spot i nie trzeba ich ustawiać suwmiarką. Można trafić takie, przy których trzeba siedzieć na taborecie w jednym miejscu i patrzeć na wprost, bo inaczej to przestaje działać. W słuchawkach możesz trafić na takie, że pady mogą być w dowolnym stanie, a słuchawki będą dawały radę. A można mieć i takie, że każdy milimetr odległości od przetwornika będzie kluczowy. Potem powstają legendy o rozrzutach jakościowych, rewizjach do którychś numerów które "grają" a reszta to nie gra i "kurła kiedyś to było" itd. O dokanałówkach też można opowiedzieć wiele w zakresie tipsów, wygody, dopasowania, wielkości otworu, seala itd. Każdy rodzaj sprzętu audio ma swoje demony, taka prawda. I w każdym można trafić na sprzęt dobry i wybaczający, przy którym się po prostu fajnie słucha (vide Twoje K530/KPP), ale i taki, którego patykiem szturchnąć nie idzie.
  6. Aurium lubi przejmować właściwości DACa na siebie. Dużo dają też lepsze lampy. Ponoć zasilanie także. Wyższe LCD natomiast potrzebują czegoś w stylu CV2+ bardziej niż Aurium. Rozrzut brzmieniowy wynika z innych rewizji i użytych materiałów, a nie różnic między egzemplarzami. Teraz stosują pady memory-foam, podczas gdy w starych LCD-2/3/4 były pady zwykłe z rantem, która grały jaśniej i z bliższym wokalem.
  7. Szkoda, myślałem że odpaliłeś wszystkie rakiety i poszedłeś w full-ES. Z drugiej strony jednak warto mieć marzenia, bo to one napędzają człowieka do działania. EDIT: A to w porządku. Ważne że jesteś zadowolony 👍, chociaż żadnego z tych urządzeń nie słuchałem.
  8. Pozostaje się cieszyć że człowiek skończył tylko z K1000 ... @Spawn Twój sprzęt?
  9. Może Final? D8000 są tak samo niewygodne jak stare Audeze z pałąkami obiciowymi. Nie tyle masa jest problemem, co jej rozkład. W 4z nie miałem takich przygód jak w D8k i FADy stały się tym samym kolejną parą po starych XC, które wymagały podkładania gąbek pod pałąk, aby przekroczyć próg kilku godzin użytkowania. Do tego sam projekt akustycznie nie jest poprawny, choć bardzo innowacyjny. Ale o tym to się rozpiszę w recenzji .
  10. Często problemem jest to, że ludzie na dobrą sprawę nie wiedzą co mają. Zbytnie przyzwyczajenie się do dobrego lub nieznajomość potencjału. Doświadczam tego od paru dni, gdy na innym, znacznie droższym wzmacniaczu i innych kablach moje stare śmieszne Q80 dostały takiej jakości, że zaczynam się ścigać z kolumnami za 12 500 zł. Człowiek siedział tyle lat i korzysta, a potencjału nie znał. Wstyd. No ale tak często właśnie jest. I powoli majaczyła na horyzoncie sprzedaż. A teraz? Heh...
  11. To i ja się pochwalę - pierwszy kabelek zbalansowany. Do tego stopnia, że natywnie (BAL, Super-BAL). Na razie tylko do Audeze, Kennertona, Meze (i chyba ZMF), ale w planach mam jackową wersję i do innych: Elearów, Elexów, Pioneerów, HiFiMANów...
  12. Mam u siebie Focal Elex, więc będę w stanie myślę spokojnie przygotować i przetestować swojego AC3B w takiej wersji. Bowiem tak jak Tobie, mi również się stockowe kable nie podobają. Słuchawki przysłano mi z jeszcze jakimś kablem konfekcjonowanym, ale strasznie sztywnym. Nie wiem co tam jest w środku i szczerze nie chcę wiedzieć. Wiem natomiast, że moja AC Trójka jest odpowiednio dwukrotnie i ponad dwukrotnie bardziej elastyczna. Nie wiem tylko jak wypadnie tonalnie na Clearach. Na Elearach/Elexach powinno być natomiast super.
  13. Właściwie to w komisie tutejszym miałem je za 349 zł . Ale jako że kupione zostały przez Allegro (dziękuję za wrzucenie do okazji, dobrze wiedzieć że faktycznie zrobiłem na nie dobrą cenę), to oczywiście już nieaktualne.
  14. Mi się nic nie dzieje, ale fakt faktem 6N1P nagrzewają się najmocniej. Niemniej dzięki za info 👍. https://www.audiofanatyk.pl/test-przykladowych-lamp-e88cc-6922-pathos-aurium/
  15. Nie masz wyjścia, teraz musisz chwalić już do końca, bo jak nie to pożałujesz . PS. Graty. To i ja się czymś pochwalę, choć zakupy nie są specjalnie spektakularne: 6N23P-EW (1973) + 6N1P-EW OC Silver Shield (1987)
  16. @MFRD Ładnie widzę całkiem fajnie się mój kabelek w wersji carbon prezentuje 👍
  17. Zakładając że ADI 2 PRO gra przynajmniej podobnie co ADI 2 DAC, to należałoby zdefiniować słowo realizm i czym różni się od liniowości (neutralności). W teorii żadna forma reprodukcji dźwięku nie będzie 100% realistyczna, ale jeśli założymy, że realizm to określone strojenie, konkretna krzywa tonalna, lekko ciepła i średnicowa, to RME bliżej do tytułu źródła bardzo liniowego i neutralnego niż realistycznego. Chyba że realizm ma oznaczać pokazanie tego jak słuchawki "realnie" grają, ale to wyczerpuje znamiona neutralności, czyli niekoloryzowania przekazu. RME nie jest układem perfekcyjnym i nie jest to też moim zdaniem endgame. W konkretnych zastosowaniach można lepiej i nawet jeśli zastosujemy korektor aby dociągnąć dźwięk do określonej sygnatury porównawczej, to może się okazać, że koloryzujący sprzęt zagra i tak w wyższej klasie (lepiej zdefiniowany sygnał, większa czystość). ADI 2 PRO brakowało trochę scenicznie i tutaj jeśli postawimy sobie 3 kryteria: szerokość, głębokość, holografię i precyzję (upraszczam łącząc to w jedno), to np. względem mojego Converto sprzęt zagrał lepiej (szerzej) tylko w pierwszej kategorii. Głębokość jest naturalnie zredukowana przez to, że RME mocniej skupia się na środku sceny, dodaje bliskości wokalom, ale nie masywności. Holografia jest mniejsza niż w Hugo2, Conductorze, Converto, natomiast zaskoczyła mnie gorsza precyzja lokalizacji. Converto ma bardzo fajną zdolność do dokładnego pokazania źródła dźwięku, ale nie zawsze daje się to wychwycić i odsłuchom trzeba dać czasu, dlatego na początku nie mogłem się tego w nim doszukać i dopiero po czasie na konkretnych utworach się to ukazało. RME radzi sobie na tym polu gorzej, trudniej jest zlokalizować małe dźwięki, sprzęt skupia się bardziej na całościowym obrazie. Poza tym układ bardzo neutralny, równy, rzetelny, przyzwoicie rozdzielczy. A że do tego konfigurowalny, to i nic dziwnego że się ludziom podoba. Oczywiście znów - zakładając, że to jest to samo tu i tu.
  18. Jednak bez kufra nie da się obejść. Dodatkowy kufer Royal Case Company Inc. do LCD-XC Creator Edition, awansujący je do pełnej wersji przy jednocześnie dużych oszczędnościach względem oryginalnie pełnego pakietu.
  19. Przygotowuję recenzję modelu PRO AE dzięki uprzejmości @radzik55. Nie wiem czy mogę wstępnie coś opisać, więc na razie powiem tylko, że jest bardzo dobrze. Będą co prawda uwagi do obsługi, temperatur i dźwięku, ale nie są to rzeczy stojące jakoś mocno w sprzeczności z charakterem tego urządzenia.
  20. Nie sądziłem że dla kogoś może to być problem, zwłaszcza dla osoby postronnej. Uczono mnie zawsze, że takie tytułowanie jest wyrazem szacunku dla swojego rozmówcy. Oczywiście z osobami które są mi znane i z którymi utrzymuję bliskie relacje, nie zwracam się w sposób formalny, ale to właśnie dlatego, że operuję z nimi na innej warstwie komunikacji. Być może to ja coś przeoczyłem? Jeśli tak, to przepraszam jeśli uraziłem lub wprawiłem w zakłopotanie.
  21. Tak Stefanie, każdy ma własne uszy i gust, słucha innej muzyki, ale ja poruszam się kompletnie po stronie akustycznej, nie muzycznych gustów, których absolutnie nikomu nikt nie odmawia. Oczywiście że Twoje uszy decydują na końcu o wszystkim (i powinny!), ale jednak słyszysz czystą fizykę, czyli falę akustyczną. Nie można wykresami zakrzyczeć empiryzmu, owszem, i nie jest to moją intencją, ale w drugą stronę to też nie działa. Chciałem tylko wyjaśnić pewne zjawisko, a raczej nakłonić do zabawy słuchawkami, które się posiada i których ma się pomiary z jednego źródła - obojętnie jakiego, np. DIYAudioHeaven. Musi to być po prostu z jednego setupu pomiarowego. Uważam, że to powinno zawsze iść ze sobą w pełnej korelacji - słyszę to co na wykresie, na wykresie mam to co słyszę. Przyznam że nie lubię stawiania empirycznego audio ponad przestrzenią wymierną, bo w wielu recenzjach widziałem to jako wytrych do nadużyć i pisania w zasadzie tego co się chce, bez względu na to, czy ma to pokrycie w rzeczywistości czy nie. Do tego stopnia, że działa to na mnie jak płachta na byka i mija trochę czasu aż ochłonę i sobie to wszystko rozpiszę na spokojnie na części pierwsze, bez negatywnych emocji. Kolidują tu bowiem dwie skrajne postawy, tj. "grające wykresy" i "a ja mam własne uszy i swoje wiem". Dam taki może przykład. Mam użytkownika, który posiada LCD-2 i mówi, że słuchawki po jakimś czasie go męczą. Pytanie teraz czemu. Okazuje się, że on ich słucha głośno i długo, a prawdopodobnie nabija się wtedy na ich podkreślony punkt 6 kHz. Tak, 2F mają go podkreślonego. On zwiększa sobie tak natężenie dźwięku, że jego organizm bardzo szybko się męczy i powoduje to ból migrenowy. Nie wiem czy głośnością manipuluje z preferencji, czy podkręca do słyszalności jakiegoś zakresu, ale może to być równie dobrze 1 kHz, jeśli tylko wchodzi w skład np. wyższej średnicy, którą lubi słyszeć. Więc równanie do 1 kHz w przypadku odsłuchów rzeczywistych także może mieć miejsce, ale to jest bardzo indywidualna sprawa i tu już bardziej wchodzimy właśnie w temat preferencji, może też własnej zdolności do słyszenia. Dokładnie to samo zauważyłem. Średnica XC jest wyraźnie bliżej niż reszta partii. Stąd opisuje się je jako "monitorowe". Niestety wykonuję jedynie pomiary akustyczne w zakresie odpowiedzi częstotliwościowej, więc odpada wiele rzeczy, które miał np. Tyll w swoich recenzjach. Przyznam że zawsze podziwiałem jego warsztat pod tym względem. Bliższą średnicę odnotowałem tylko w swoich starych Lambdach 202 i K1000. Gdzie tam już jest to zupełnie ponad stan.
  22. @vonBaron Rozumiem że nie pała Pan do mnie sympatią i podejrzewam o co może w tym momencie chodzić, ale nigdzie nie napisałem że ktokolwiek jest "debilem", nie oczekuję też "klepania po plecach" i nie chodzi w ogóle o uznanie. Przypomnę, że mam prawo nie zgodzić się z czyjąś opinią czy nawet całym światopoglądem tak samo, jak ta osoba ma prawo nie zgodzić się z moją. Bardzo często spieram się też z własnymi użytkownikami, którzy nie zgadzają się z moim zdaniem lub wprost wytykają błędy, a nawet niedobre zachowania, jednakże nawet jeśli dyskusje wyglądają czasem bardzo emocjonalnie i gwałtownie, nie musi to oznaczać, że są podszyte personalnie lub ktokolwiek z nas życzy drugiemu źle. Tylko że właśnie, robimy to we własnym gronie, nie publicznie i ad personam. Tak jak hejt nie jest krytyką, a krytyka nie jest hejtem, tak też skrytykowanie czyjejś postawy nie musi oznaczać, że uważa się tą osobę za "debila" lub ma się wobec tej osoby jakieś uprzedzenia. Właśnie dlatego, że to tylko audio i aby luźno podchodzić do tego tematu, a różnice czy to światopoglądowe, czy merytoryczne, obracać potem w coś pozytywnego, np. wnioski czy pomysły na artykuły, a często po prostu w żart i ironię, choć notorycznie mylone z szyderą i traktowane śmiertelnie poważnie. Dobrym przykładem jest osoba @audionanika, którego wypowiedzi z tego co widziałem dosyć często można zinterpretować właśnie w taki sposób, choć nie były to jego intencje, a co wynika z bardzo luźnego podejścia do tematu audio. I często sam tak interpretowałem, niepotrzebnie się oburzając, a nawet obrażając, bo w wielu miejscach nie zgadzam się z jego nadmierną krytyką instytucji recenzji audio z faktu, że sam się tym zajmuję i wiem co oraz w jakich okolicznościach piszę. Tymczasem i można spokojnie porozmawiać, i wymieniliśmy ciekawe spostrzeżenia między sobą nt. DFów, bardzo przyjemnie i kulturalnie. Ponieważ nie przepada Pan za mną, wszystko co powiem będzie w Pana oczach złe, nieprawdziwe i świadczące jak najgorzej. Ale też sam tego nie ułatwiam, bo formułuję swoje wypowiedzi tak, jakbym zionął nienawiścią niczym oddechem po chrzanie z ćwikłą. Wszystko więc zależy od interpretacji, a ta od intencji lub po prostu stosunku personalnego. Swoją drogą proszę zauważyć, że gdyby nie padły tutaj zarzuty o podwójne dno moich recenzji, również nie powiedziałbym ani jednego słowa w tym temacie. Mimo to staram się powstrzymywać emocje i nie pałam do Pana skrajną antypatią, po prostu przechodzę nad tym do porządku dziennego. Jeśli sprowadza Pan to do różnicy wieku, to może też i dlatego. PS. Nie ja wymyśliłem słowo jaglak. Choć faktycznie może być intepretowane pejoratywnie.
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy