-
Posts
8,122 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
83
Inszy last won the day on February 4 2023
Inszy had the most liked content!
Reputation
7,501 ExcellentDodatkowe
-
odtwarzacz
Mam
-
słuchawki
Też mam
-
testuję
cierpliwość
-
chcę
mieć święty spokój
Ogólne
-
Location
Kraina Oz
-
Nie używam już praktycznie 3.5, więc nie wiem jak na zwykłym jacku. Słuchawki 13ohm. Czy regulacja głośności jest irytująca? Może jakbym ciągle ją zmieniał, to tak, bo lag jest, choć skandalicznym bym go nie nazwał, ale w normalnym użytkowaniu? W ogóle się tego nie zauważa. I ostatecznie na żadnego się nie zdecydowałem. Jednak muszę mieć coś bez jakichkolwiek słyszalnych szumów, więc trójka odpadła, a Max nie jest zauważalnie lepszy od tego co już mam, więc mimo że jest zacny w tej cenie, to nie widziałem sensu wydawania gotówki na coś bardziej w bok niż do przodu.
-
@Karmazynowy poszukałem na dwóch mieszkaniach i nie mam tego 05. Został u mnie pierwszy Plus i Pro.
-
Mnie Ultras rozczarował - 15 lat temu byłbym zachwycony, ale teraz już nie moje brzmienie.
-
Czy mocno, to bym nie powiedział, ale faktycznie jak reszta sklepów zejdzie z ceną za Shanlinga, to ten będzie super opcją. Akurat Link3 wnosi nowe rzeczy 🙂
-
@Karmazynowy jutro postaram się znaleźć tego 05, ale na ile go pamiętam, to Link3 powinien mieć wyższą dynamikę i bardziej rozbudowaną scenę.
-
Rozmiar jednak ma znaczenie? Właśnie leżą przede mną dwa dongle od xDuoo: Link2 Max oraz Link3 i jak widać po zdjęciu, trójeczka jest jakby trochę większa. Zacząłem oczywiście od trójki i tak sobie na początku pomyślałem, czy te wymiary, już zdecydowanie bliżej mniejszych odtwarzaczy, a nie dongli, mają jakiś sens? Drugie spojrzenie i niespodzianka, bo ten sprzęt ma dwa (dwa!) gniazda USB-C i slot na karty pamięci! Już miałem nadzieję, że to coś w stylu starego Shozy Golda, czyli DAPa bez ekranu, ale jednak nie. Po pierwsze, slot na karty jedynie pełni funkcję czytnika kart dla telefonu czy laptopa. Po drugie Link3 nie ma wewnętrznej baterii. Tu do gry wchodzi dedykowane USB-C do samego zasilania. Nie trzeba z niego korzystać, ale jeśli nie chce się szybko drenować baterii telefonu, to lepiej mieć obok siebie powerbanka. I taka myśl mnie naszła: po co to komu coś takiego? Mniej poręczne niż leżący obok Link2 Max, szybciej opróżnia baterię w telefonie niż Link2 Max i mocniej się grzeje niż Link2 Max. Ale spojrzałem na laptopa pod biurkiem, na Linka3 i już wiem po co. Wrzucamy na kartę swoją bibliotekę z muzyką, kartę do Linka i już na wyjazdach czy w pracy mamy ze sobą swoją płytotekę niezależnie od tego, gdzie się wpinamy. A że całość mieści się w dłoni, nie ma problemów z przenoszeniem. Ok, ale po co wtedy ten drugi port USB? Cóż, mniej wyciągamy z laptopa, to raz, a dwa, że wtedy Link3 dostaje dodatkowego kopa. Zmiana nie jest jakaś wybitna, ale moc skacze z 700mW na 1000mW, dzięki czemu mimo braku zmiany poziomu głośności, lekko rośnie dynamika i bardziej otwiera się góra. To już dla mnie poziom, który spokojnie może zastąpić budżetowe stacjonarki, a że ten model xDuoo kosztuje 799 złotych, to i nie będzie drożej. Jak jednak brzmi xDuoo Link3? Jako że w środku siedzi ES9039Q2M, to można mówić o klasycznym brzmieniu Sabre. A dokładnie, można mówić, że tu go nie ma. Jeśli ktoś oczekuje jasnego i dość sterylnego grania, to nie tu. Link3 jest chyba najlepiej zestrojonym donglem (pod moje gusta), jakiego miałem okazję odsłuchać. Jest wysoka dynamika, bogata, ale nienatarczywa góra, skupiony bas o ładnym wybrzmiewaniu oraz pełna, delikatnie ocieplona średnica. Do tego ładnie poukładana scena, wyraźnie odsuwająca dalsze plany od słuchacza i dobra holografia. Takie Dream Theater, to masa przyjemności, szczególnie jeśli podepnie się większe słuchawki. Nic wybitnie ciężkiego do napędzenia nie rozbuja, ale moje Fostexy TH610 świetnie się dogadują z Link3. Z wad, poza drenowaniem baterii, to przy nocnym słuchaniu na wysokoskutecznych dokanałowych słuchawkach pojawia się drobny szum. Raczej między utworami, ale przy cichym słuchaniu również można go dostrzec w tle. Taka cena wysokiej mocy w małym opakowaniu. Dla mnie, hit, ale też rozwiązanie bardziej dla ludzi, którzy docenią nie tylko jego brzmienie, ale też dodatkowe możliwości (wzrost mocy i czytnik kart). Ok, a jak jego mniejszy brat, czyli Link2 Max? To najnowszy model w tej serii po zwykłym Linku2, Linku2 Bal i Linku2 Bal Max. Można się pogubić… Tu już mamy klasyczną „donglową” konstrukcję. Mała podłużna kostka z niewielkim ekranikiem, jedno gniazdo USB-C do komunikacji i zasilania oraz brak slotu na karty. Niczym się nie wyróżnia wizualnie prócz ładnego zielonego koloru (jest też ciemnoszary jeśli ktoś woli bardziej stonowane barwy). W środku siedzą dwa układy CS43198 i brzmi to tak, jak należy tego po nich oczekiwać. Mamy więc dobrą dynamikę, główny akcent na średnicy, ze sprężystym, ale nie tak bardzo skupionym basem jak w Link3 oraz łagodniejszą, choć nie stłumioną górą. W porównaniu do większego brata, największa różnica jest jednak w scenie. Gdzie Link3 dawał już ładną separację planów, tak w Link2 Maxie już czuć, że nie są one od siebie tak dobrze odseparowane, nie sięgają również tak daleko na boki, przez co holografia robi się słabsza, a scena bardziej rozmyta. Brzmi to po prostu jak dobry dongiel. Bo żeby nie było niedomówień: to jest dobry dongiel. W cenie 649 zł nawet bardzo dobry, bo dla mnie dopiero Shanling UA6 może go przebić, ale robi to też ceną. Reszta lepszych konkurentów, to już często ceny 2-3 razy wyższe. I taka ciekawostka: na Windowsie 11 sterowanie głośnością odbywa się na donglu, bo ten zupełnie ignoruje systemową kontrolę. Dla fanów jak najmniejszej ingerencji softu, na pewno dobra informacja. Mi pozostaje już tylko wybór: czy przytulić Link2 Max, czy jednak zaszaleć i będzie to Link3. Bo celowałem w dwa inne dongle, ale one przegrały z xDuoo…
-
Podejrzewam, że nie. Przynajmniej nie przypominam sobie opcji sortowania. Wtedy zostaje zgranie wszystkiego na raz na kartę.
-
Więc jak ktoś szuka taniego V, to wbijać do docenta 👍
-
NF Acous to z jednej strony dość świeża chińska marka audio, z drugiej natomiast to przebrandowane NF Audio, robiące słuchawki dokanałowe już od 11 lat, więc zdecydowanie doświadczenia im nie brakuje. Zmiana nazwy na szczęście nie przyniosła zmiany w nazewnictwie samych słuchawek, zatem dalej seria NM służy do bardziej krytycznego odsłuchu, natomiast rodziny RA, NE oraz NA są skierowane do bardziej rozrywkowego słuchania muzyki. I właśnie do tej ostatniej należy bohater poniższej recenzji – NF Acous NA20, wyceniony na 118,99 dolarów amerykańskich. Zostały one wyposażone w nowy przetwornik dynamiczny z membraną pokrytą berylem oraz zastosowano w nich opatentowane technologie redukujące pogłosy i wyrównujące ciśnienie. Ale czy to się przekłada na coś więcej oprócz ładnie wyglądającej reklamy i będzie wystarczająco dobre, by dać możliwość NA20 na wybicie się pośród konkurencji? Z przyjemnością to sprawdziłem. Na pełny tekst, zapraszam pod poniższym linkiem https://kropka.audio/test/sluchawki/nf-acous-na20-recenzja/
-
Jakby ktoś chciał kompletną edycję Civ4 na GoGu, to wklejam kod: XBM501B279A7B1AF66 Kto pierwszy, ten lepszy.
-
wokółuszne Duże, wygodne, otwarte/półotwarte. Następca HD330 do 500zł.
Inszy replied to RafBar's question in Co kupić | słuchawki
ATH raczej pod mniejsze uszy. Dorzucę jeszcze OneOdio Monitor 80. Plastikowe wykonanie, ale lekkie, wygodne i dobrze grają.- 3 replies
-
- otwarte
- półotwarte
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Japońska marka Final jest w świecie audio rozpoznawalna już od kilkunastu lat, tworząc coraz lepsze słuchawki dokanałowe oraz nauszne. Jednak poza pogonią za jakością, chcą też tworzyć rzeczy nie tylko topowe, ale też przystępne cenowo, stąd powstała submarka ag (od japońskiego słowa “arigatakimono”). Ma ona dostarczać produkty tańsze, łatwiej dostępne dla konsumenta, ale oparte na technologii Finala i utrzymujące wysoką jakość. W moje ręce trafił jeden z ostatnich modeli ag, a mianowicie bezprzewodowe słuchawki dokanałowe AG Cotsubu ASMR 3D, wycenione na 369 złotych. Już sama nazwa wskazuje, że ich przeznaczenie, to niekoniecznie tylko słuchanie muzyki czy. To model stworzony do odsłuchów nagrań binauralnych, a więc takich, które zostały nagrane przez mikrofon imitujący człowieka, co pozwala dokładniej przenieść na słuchawki efekt przestrzenny. Najczęściej jest to spotykane przy nagraniach ASMR, głównie relaksacyjnych, ale można spotkać również takie, które celują w inne stany i emocje. Bo dokładnie do tego sprowadza się ASMR – dźwięk ma wywoływać u nas określone reakcje, przez wrażenie realności docierających do nas dźwięków. Jednak czy to działa? Czy same słuchawki nie są zbyt jednowymiarowe? A może właśnie wnoszą coś nowego świeżego? Postanowiłem się o tym przekonać. Jeśli są tu fani ASMR (choć w sumie nie tylko), to polecam lekturę https://kropka.audio/test/sluchawki/ag-cotsubu-asmr-3d-recenzja/
-
Toś się panie narobił - szacun😮 Choć mi do metalu ROHM zupełnie nie siadł. Czułem się może i jak na koncercie, ale siedząc za filarem.
-
Pady wymienne czy na stałe? A jak wymienne, to jak są montowane - naciągane na ring wokół przetwornika, czy jest on klejone do padów i wymienia się całość jak np.w Edifierach?
- 8 replies
-
- mp3store bydgsozcz
- moondrop
-
(and 2 more)
Tagged with:
