Skocz do zawartości
Questyle preorder Czytaj więcej.. ×
Astell & Kern Diana by Jerry Harvey Audio - preorder Czytaj więcej.. ×

Rekomendowane odpowiedzi

ladne te nowe hihimany, martwi mnie ta niezbyt wysoka cena...Cos niedobrego dzieje sie u hihimana, cala nadzieja w krajowym dystrybutorze, ze cene jednak chociaz o te polowe podniesie bo inaczej kto to u nas kupi?

  • Like 1
  • Haha 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, saudio napisał:

Co tam Sundara, co tam X i to V2, teraz jest ANANDA, no i aby było łatwiej pokazać kim jest kilent dla hihimana, zmieniono wtyki z 2,5 na 3,5:)

https://hifiman.com/products/detail/290

Władowali ten tragiczny pałąk od Sundara do HE-X ? LOL

 

Chyba pójdę na skróty i oleję to całe "tanie high end".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rafko sobie doda 2 kafle do ceny wyjściowej bo kwiiiiii dystrybucja i inne opłaty go zjedzą 

A za co on będzie żył kwiiiiiii

 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zakupiłem HE-X V1.

Czym je najlepiej napędzić aby zyskały trochę agresywności ?

Burson Soloist SL będzie dla nich dobry?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, sFormatowany napisał:

Zakupiłem HE-X V1.

Czym je najlepiej napędzić aby zyskały trochę agresywności ?

Burson Soloist SL będzie dla nich dobry?

One takie są, relaksacyjne, jak żywiołowy Cayin ich nie rozrusza, to ciężko będzie w tym temacie ;).

Edytowane przez neonlight

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cayina mam w pracy razem z HD600, HEXy kupiłem do domu. Najwyżej będę musiał kupić drugiego Cayina :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

IHA - 6 to ostry zawodnik. Dość jasny, klarowny  i z dobrym wykopem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, sFormatowany napisał:

Cayina mam w pracy razem z HD600, HEXy kupiłem do domu. Najwyżej będę musiał kupić drugiego Cayina :)

Serio, HA3 to "wariat", każde słuchawki dostawały odpowiednią dawkę energii, więc i z HEX-ami powinien się dobrze zgrać. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 10.06.2018 o 13:13, saudio napisał:

Co tam Sundara, co tam X i to V2, teraz jest ANANDA, no i aby było łatwiej pokazać kim jest kilent dla hihimana, zmieniono wtyki z 2,5 na 3,5:)

https://hifiman.com/products/detail/290

 

@Superata będzie pre-order?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, sFormatowany napisał:

Cayina mam w pracy razem z HD600, HEXy kupiłem do domu. Najwyżej będę musiał kupić drugiego Cayina :)

Jeszcze możesz im srebrnym kablem dodać blasku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 19.06.2018 o 18:34, Karmazynowy napisał:

 

@Superata będzie pre-order?

Nie liczyłbym na to, Rafko ma je już oficjalnie w cenie 4 295 pln (bezpośrednio w HiFiMAN 999$ + 50$ wysyłka + cło + VAT) więc jest nieźle,  Hex V2 można wyrwać w promocji u producenta o 100$ taniej http://store.hifiman.com/index.php/edition-x-v2.html

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam, dołączam (chyba wcześniej tego nie zrobiłem, nie pamiętam ;)) do klubu! Pierwsze słuchawki, jakie miałem od hifiman, to he-300. Aktualnie mam he-400s, re-400, edition s i x v2 ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 10.06.2018 o 13:13, saudio napisał:

Co tam Sundara, co tam X i to V2, teraz jest ANANDA, no i aby było łatwiej pokazać kim jest kilent dla hihimana, zmieniono wtyki z 2,5 na 3,5:)

https://hifiman.com/products/detail/290

Trzeba pewnie poczekać na rev 2 bo jedynki za małe pewnie...he,he.

To takie słabsze HE Xv2 jak rozumiem?!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, Soundman1200 napisał:

Trzeba pewnie poczekać na rev 2 bo jedynki za małe pewnie...he,he.

To takie słabsze HE Xv2 jak rozumiem?!

Skąd taka konstatacja? Nie widziałem jeszcze żadnej oficjalnej recenzji, może warto poczekać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak cena 1000$ to chyba trudno by pokonały H X na chłopski rozum!

Chyba by sobie Hifiman w stopę nie strzelił?!

Zapełnią lukę miedzy He -X a Sundara...wszystko przemyślane.

A że pałąk za mały to strzelam w ciemno.

Pokrewieństwo z rodziną HE1000, wskazuje specyficzny wygląd muszli tak charakterystyczny dla niej...ten grill od razu nasuwa na myśl wyższe modele.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ananda to następca Xv2. Z wstępnych opinii na head-fi wynika, że są ciut lepsze, ale też jednak minimalnie inne, bliższe w brzmieniu do HEKów. Na stronie hifimana jest już wyprzedaż Xv2, można je kupić taniej niż Anandy, za $899. Szkoda, że nie u nas, bo to świetne słuchawki.

 

Ananda, Edition X and HE1000

 

image.png

 

Sundara versus Ananda.

 

Ananda vs Sundara

 

https://diyaudioheaven.wordpress.com/headphones/measurements/hifiman/ananda/

 

 

Edytowane przez Karmazynowy
  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 12.07.2018 o 15:25, Karmazynowy napisał:

można je kupić taniej niż Anandy, za $899.

 

No tak. Człowiek kupuje za 5,5 k a tu pół roku później taka niespodzianka. Nie to, że żałuję ;) x v2 są świetne pod mój gust. A

 

update: może macie jakieś doświadczenie w takim temacie: na co warto zmienić aune s16 przy x v2? 

Edytowane przez s1ayto
mam pytanie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

IMG_20180727_150347 (Duży).jpg

 

Dzięki @Firegon i @Compton

 

Cóż posłuchałem jednych i drugich z godzinkę i powiem że nie powaliły mnie :P

 

HE5LE grają trochę za jasno jak dla mnie, o ile góra mi nawet nie przeszkadza a nawet uważam ją za ciekawą to największe zarzuty mam do średnicy, brakuje mi dociążenia, wokale wydają mi się wypranie z emocji (szczególnie damskie), suche. Muszę pochwalić bas i ogólną szybkość, to chyba jedne z najszybszych planarów jakie słyszałem.

 

W LFF Code 6 nie podoba mi się głównie oddalona scena, HE5LE rzuca wszystko na twarz i nie przeszkadza mi to a tutaj scena jest dosyć daleko mimo że wokale są mocno z przodu w porównaniu do reszty i daje to nieprzyjemny efekt gdzie wokale mi syczą a reszta dźwięków jest zbyt cicho. Grają taką odwróconą "V". SQ wydaje się lepsze niż w HE5LE ale to właśnie ich słucha mi się przyjemniej.

 

HE5LE bardziej szeleszczą na górze a Code 6 na średnicy. Myślę że HE5LE fajnie zgrałyby się z HD20 ale nie mam go teraz pod ręką, choć z odpowiednią płytą grają naprawdę dobrze.

 

Ogólne mogę stwierdzić że HE-X są niezagrożone :D

Edytowane przez vonBaron
  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na tyle na ile słuchałem HE-5LE i HEX to w pełni się zgadzam, zwłaszcza z

12 godzin temu, vonBaron napisał:

... największe zarzuty mam do średnicy, brakuje mi dociążenia, wokale wydają mi się wypranie z emocji (szczególnie damskie), suche. Muszę pochwalić bas i ogólną szybkość, to chyba jedne z najszybszych planarów jakie słyszałem.

...

Ogólne mogę stwierdzić że HE-X są niezagrożone :D

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Troszkę za mocno pojechałem po nich, im dłużej słucham tym jest lepiej, szczególnie zmodowane HE-6 potrafią czarować. Bas w nich jest epicki.

Edytowane przez vonBaron

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak HE-6 są super choc he-500 i tak dla mnie lepsze :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hifiman jak zwykle...jak zarobić 3 raz na tych samych słuchawkach. Masakra. 

 

1.jpg

 

2zDkU6z.jpg

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Klasyka:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez ithilstone
      Dwa najnowsze modele IEMów Hifimana zawitały w moje skromne progi -  RE800 Silver i RE2000 Silver - już wkrótce pełna recenzja - a na razie mały przedsmak.
       
      Czym się różnią od swojego "złocistego" rodzeństwa?
      W skrócie:
      - Pozłacany mosiądz zastąpiono stopem aluminium 
      - Drewniana skrzyneczka zastąpiona została tekturowym opakowaniem
      - RE800 ponownie są wyposażone w niewymienny kabelek 
      - Ceną
       
      Czas rozpakować póki jeszcze ciepłe,
      na pierwszy rzut poszły RE800
       
       
      I od razu mały zawód - powrót to niewymiennego kabelka - oh Hifiman czemu ?!? 
      Złoty brat doczekał się wtyczki mmxc - Srebrny brat niestety raczej pozostanie w takie formie.
       
       
       
      Duży wybór nakładek, zwykłe etui bez loga Hifiman'a 
       

       
      Kolej na RE2000
       
        
      Jedyna różnica - kolor (i stop) oraz brak drewnianej skrzyneczki - za którą ja osobiście płakać nie będę
      Solidne Metalowe etui z nadrukowanym logo.
       
        
       
      Żadnych niespodzianek - zawartość pudełka identyczna ze złotą wersją 
       
      Wstępny odsłuch bardzo obiecujący ale na pełną recenzję trzeba będzie poczekać 
      Obie pary wygrzewają się obecnie - podpięte pod Grace m9XX ( dwa wyjścia ) poczekają sobie aż dobija do 100 godzin.
       
      Na koniec fotki w większym rozmiarze i pare dodatkowych:
       
       
       
       













    • Przez ithilstone
      Tekst powstał jakiś czas temu i wstępnie miał być tylko porównaniem słuchawek Hifiman HE6 oraz Susvara – ale z czasem i po paru poprawkach zmienił się w mini recenzje.
      Za wszystkie błędy z góry przepraszam - na usprawiedliwienie dodam tylko ze jest to moja pierwsza recenzja w języku Polskim od prawie dekady.
       
      Moja przygoda z planarami zaczęła się po sprzedażny zestawu STAXa – i poszukiwaniu zastępstwa, na celowniku wylądowały Hifiman’y HE560. A ze nie lubię kupować w ciemno wiec w celu porządnego odsłuchu na rożnych zestawach wybrałem do Cambridge na spotkanie zorganizowane przez Angielską gałąź portalu HeadFi.org. Co tam się działo to już historia. Wystarczy ze napiszę tak:  W poniedziałek, po spotkaniu, obdzwoniłem parę miejsc i pod koniec tygodnia byłem już szczęśliwym posiadaczem Hifiman’ów HE6.
      Wiele wody upłynęło od tamtych dni oraz wiele zostało zmodowane ale dalej mam i używam tych słuchawek.
       
      Dzięki uprzejmości firmy Hifiman od pewnego czasu używam również ich najnowszego TOTL czyli słuchawek Hifiman Susvara. 

      Jest wiele stron opisujących ze szczegółami oraz obrazujących pięknymi fotografiami same słuchawki oraz wszystko co znajduje się w pudelku wiec myślę ze nikt się zbytnio nie pogniewa jeśli pominę te cześć w mojej mini recenzji. (Pare zdjęć dodam na końcu)
       
      Susvar’y łącza w sobie dwie gałęzie z drzewa genealogicznego Hifiman’a. Według Dr. Fang’a maja być spadkobierca HE6 (pierwsze prototypy były nawet nazwane Edition 6) oraz HE1000. 
      Wyglądem I wygoda przypominają zdecydowanie bardziej te 2gie wydajnością, a raczej jej brakiem, już zdecydowanie bardziej swego prekursora HE6 – sama technologia przy produkcji driver’ow to już hybryda obu rodziców z jednej strony pozłacane diagramy i magnesy po obu stronach, choć w nowym zaokrąglonym kształcie, ale grubość samego materiału, mierzona w nanometrach, rodem z HE1000. 
       
        
      Porównanie membrany - zdjęcia wykonane pod światło - (od lewej: Susvara, HE1000V1, HE6)
       
      Susvary przyleciały do mnie z trasy recenzyjnej – wiec nie zupełnie nowe za to bez żadnego śladu używania a do tego to z benefitem pełnego wygrzania (burn in) - Moglem wiec bez chwili wahania podpiąć je pod mój główny wzmacniacz słuchawkowy -  czarną akrylową piękność NVA AP10H SA + DBBPSU  wiedząc ze to co słyszę już na pewno nie ulegnie zmianie – tak jak to czasem miewa miejsce w przypadku zupełnie nowych egzemplarzy.

      Wygoda
      Mimo ze moje HE6 są po transplantacji driverów do obudowy HE560 (po liftingu)
       
      Stara dusza w nowym ciele i to co zostało

      Dzięki temu komfortem przewyższają oryginalne – to Susvary są z całkiem innej połki, sprawiają wrażenie dużo lżejszych, choć w rzeczywistości nie są – siła ucisku jest tez znacznie lepiej wyregulowana – większe pady dają uszom oddychać, i rozkład masy na pałąku powoduje ze ucisk na na czubek głowy jest praktycznie niewyczuwalny – W rodzinie słuchawek Hifiman’a które mam „na stanie”, porównując wygodę, Susvary zajęły by pierwsze miejsce po nich usadowiły by się HE400i a dalej HE1000V1 i na szarym końcu HE6 i to pomimo faktu ze mój egzemplarz stanowi solidny krok na przód w kwestii ergonomii w porównaniu do oryginału.
      Dźwiękowo, dla zasady, nie porównuje słuchawek jeśli nie mam do nich bezpośredniego dostępu, zbyt wiele razy przekonałem się ze moja "audio" pamięć zwiodła mnie na manowce, ale w kwestii wygody i ergonomii użytkowania nie mam już takich oporów.

      Wiec Susvary, moim zdaniem, są odrobinkę wygodniejsze niż Focal Utopia (nie da się ukryć ze Utopia są trochę cięższe ), Focale siedzą na głownie inaczej dzięki dużo głębszym padom – choć ja nie mam problemu z tym ze uszy dotykają materiału wewnątrz padów. Dla kogoś kogo to irytuje Focale będą pewnie przyjemniejsze w użyciu. Za to MrSpeaker’s VOCE wydaje mi się wygodniejszy od Susvar. Final Audio D8000 – bardzo solidne i wygodne ale niestety ich ciężar daje się we znaki już po około 15 minutach. SR009 choć nie mam żadnych zastrzeżeń do Stax’ów to komfortem nie dorównują Susvarom – może to kwesta kabla a może masy – sam do końca nie wiem.
       
      Muzyczne:

      Od pierwszego przesłuchanego kawałka sprawa była oczywista – Susvary nie wyprą się dziedzictwa  HE6. Przez pierwsze parę minut nie zauważyłem niczego nowego w kwestii dźwięku głównie dzięki niesamowicie poprawionemu komfortowi. To jest bez dwóch zdań pierwsza rzecz na która zwróci uwagę każdy właściciel HE6.  Po pierwszym szoku związanym z komfortem bardzo szybko  uświadomiłem sobie ze różnice audio też są i to nie male – nie są to drastyczne skoki, ale tych ciężko się spodziewać względem bardzo dobrych choć leciwych już HE6.
       
      Scena – jest większa to po pierwsze, po drugie ma bardziej realistyczny kształt.  
      Ciągle jednak mniejsza niż HE1000v1 że o tej z HD800 nie wspomnę.
       
      Bas – wszystkie zalety tonów niskich z HE6, ta sama szybkości, ta sama ilość, ta sama czystość i to co najbardziej lubię w HE6 – przy utworach takich jak Infected Mushroom - The Messenger 2012 czy Hans Zimmer - Why So Serious – Bas i sub-bas zaczyna nabierać namacalnej fizycznej formy, nie tylko go słychać ale i czuć „w kościach” 
      HE1000V1 samego basu i przede wszystkim sub-basu ma odrobinę więcej ale brakuje mu tej klarowności i szybkości – sprawia tez wrażenie cieplejszego przy sporej ilości utworów.
      Tony średnie – Susvara w średnicy jest troszkę wycofana w stosunku to HE6 – jak dla mnie dokładnie tam gdzie powinna być czyli na tym samym poziomie co bas i wysokie rejestry- prawie idealnie liniowo – wokale szczególnie te żeńskie takie jak na płycie Ana Moura – Desfado ale i męskie (Charlie Cunningham – Lines) mają to wyjątkowa jakość – pełna detali ale bez nadmiernego wyostrzenia –  gdzie trzeba jest miękko i lekko – gdzie trzeba jest tez moc jeśli wokalista nią dysponuje - to reprodukcja wokali stawia Susvay ponad HE6 czy HE1000V1 – Dodać trzeba ze Susvara gra w średnicy liniowo. Gdzie HE1000 kładzie większy nacisk na dół a HE6 mają czasem problemy z górą
      - choć to głównie problem gry wzmacniacz nie został stworzony dla tak trudnych słuchawek.
      Tony wysokie – Tutaj sprawa ma się troszkę inaczej – tak jak w niskich i średnich rejestrach bez wahania wybrałbym Susvary ponad HE6 i HE1000V1 tak w górze bywa różnie – Do muzyki klasycznej sięgam raczej po HE1000. Ma to jednak więcej wspólnego z większą scena która jest istotniejszą częścią nagrań w wykonaniu orkiestry niż z jakością góry
      Każdy inny gatunek to już powrót do Susvary. Od Jethro Tull do Jana Garbarka, od Rocka i Metalu do Jezzu i Folku i wszystko pomiędzy, Susvara króluje.
      Wszystko po prostu jest – nic nie przysłania niczego – bas nie wchodzi w paradę średnicy ani górze, tony średnie i wysokie tez trzymają się swojego miejsca w szeregu. Wszystko jest wyraźnie na swoim miejscu ale i współgra z sąsiadami.  Pełna harmonia. Naprawdę ciężko tutaj znaleźć jakieś wady.
       
      Susvary tak jak i HE6, maja jeszcze jedną cechę która w zależności of nagrania jest zbawieniem lub zmorą – rozdzielczość – z jednej strony detale nie są w przesadny sposób uwypuklone – ale też nic, zupełnie nic, nie zostaje zamaskowane czy rozmyte – zdarza się na przykład usłyszeć jak ktoś sobie w studio potupuje w rytm muzyki czy wokalista sobie cichutko mlaśnie – co muzycznie niczego nie zmienia ale dodaje warstwę realizmu czy wręcz przenosi nas w świat artysty – I ja to lubię – choć wiem ze nie każdy jest zwolennikiem takich im perfekcji. Niestety słyszymy tez wszystkie niepożądane elementy nagrania. Czy to artefakty związane z kompresja pliku czy kiepskim masteringiem. 
       
      Posumowanie 
      Jak tu nie lubić słuchawek której tak graja? Po prostu się nie da.
      Czy są lepsze od HE1000V1? - TAK - Czy są dwa razy lepsze? To pytanie już trzeba zadać portfelowi - jak nie mdleje na widok ceny to można się poważnie przemyśleć. Jeśli jesteś jednym ze szczęśliwców których portfel nawet nie zauważa braku takiej kwoty - wtedy naprawdę nie ma się nad czym zastanawiać.
       
      Susvary wymagają uwagi - nie lubią być używane "w tle". Wciągają człowieka w muzykę i nie pozwalają się skupić się na niczym innym. Wadą bym tego nie nazwał choć przyznam ze jeśli robię cokolwiek innego podczas słuchania to sięgam po inne słuchawki - w Susvarach niczego nie potrafię skończyć!

      Jest jednak parę spraw na które trzeba zwrócić uwagę.
      Dobór wzmacniacza, Susvara nie zagra bez solidnego, naprawdę solidnego wzmacniacza – jest wielu producentów przekonywujących że ich wzmacniacz rozhuśta każde słuchawki na rynku, ale tak jak było w  przypadku AKG K1000 czy HE6 wzmacniaczy które pozwolą Susvarze zagrać pięknie jest naprawdę niewiele.
      Jakość wykonania i kabel – Słuchawki wyglądają pięknie i solidnie z daleka – z bliska sprawa nie jest taka oczywista – najsłabszym elementem jest kabel – funkcjonalnie nie mam żadnych zastrzeżeń – spełnia swoją role. Czy pozwala Susvarom zagrać lepiej niż kabel dodawany do HE1000 czy HE6 – ja drastycznych różnic nie słyszę – ale wykonanie samego kabla pozostawia sporo do życzenia. Wizualnie i w dotyku zresztą też – przypomina pewne produkty lateksowe.
        
      Porównanie wizualne kabli dodawanych w zestawie od lewej: Susvara, HE1000V1, HE6 

      Pseudo aksamitna torebka – nawet nie wiem jak to skomentować. 

       
       
      Sprzęt użyty przy odsłuchu:
      Źródło – PC> Foobar2000 albo TIDAL
      Pliki użyte: 
      od AAC320 (Radio Paradise) przez wszystko pośrodku aż do DSD256 i parę nagrań binauralnych. 

      Wzmacniacz:
      NVA AP10H  + wysokiej jakości drabinka rezystorowa + prototyp największego PSU produkowanego przez firmę NVA DBBPSU (4 x 1000VA)
      wiecej info o wersji podstawowej tutaj: AP10h
      DAC:
      1. Arcam Delta Black Box (jeden z pierwszych DACow na Philips TDA1541 podzespoły wymienione jak Pan Lamizator przykazał – ale bez lampy)
      2. Grace m9XX + LPSU
       
      Cały sprzęt audio podpięty pod BMU - symetryczną jednostkę zasilająca.
       
      Pare dodatkowych fotografii:
       






×

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności