Jump to content

Recommended Posts

  • Replies 227
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Empire Ears to marka, na której pojawienie się w Polsce czekałem od jakiegoś czasu i - o dziwo - tak się stało. Miałem już okazję posłuchać czterech modeli i to naprawdę ciekawe opcje, o których sporo

Niezła bombonierka.

Były Vantage, są Bravado. Zdecydowanie bardziej "dla ludu"

Posted Images

Nie ma jeszcze recenzji żadnych w sieci. Jeśli ma mieć bas w kierunku legend x , raczej będzie miał mocniejsza podstawę niż solaris

Wysłane z mojego VOG-L29 przy użyciu Tapatalka

Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, chico99 napisał:

Każde EE z wooferem mają większą podstawę basową niż solaris.

W internetach nie raz widziałem opinię że Polarisy są lepsze od Bravado z wooferem.

Link to post
Share on other sites
20 minut temu, Beh0lder napisał:

W internetach nie raz widziałem opinię że Polarisy są lepsze od Bravado z wooferem.

A ja widziałem opinie, że CA IO to jedne z najlepszych słuchawek do 1k pln ;) 

 

I nie twierdzę, że Bravado to jakiś steal w swoim budżecie, bo słyszałem lepsze, słuchawki pod tym, czy tamtym kątem. Kwestia jest taka, że Bravado mają pewne cechy, jak chociażby pozycjonowanie źródeł, którymi się wybijają ponad przeciętną. Problemem może być to, że wbrew pozorom potrzebują naprawdę dużo mocy i różnica po balansie między niskim a średnim gainem na DX220 jest ewidentna. Brak mocy = muł, melasa, problemy z dynamiką, zagęszczenie i zduszenie niższej średnicy... takie tam.

Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Vaiet napisał:

A ja widziałem opinie, że CA IO to jedne z najlepszych słuchawek do 1k pln ;) .

To kwestia preferencji, ja bardzo lubię IO. 

I bravado są dla mnie nie słuchalne, chyba kann cube nie jest dla nich za słabym mocowo źródłem ;) 

Dla mnie po prostu dźwięk był zalany basem. 

Link to post
Share on other sites
To kwestia preferencji, ja bardzo lubię IO. 
I bravado są dla mnie nie słuchalne, chyba kann cube nie jest dla nich za słabym mocowo źródłem  
Dla mnie po prostu dźwięk był zalany basem. 
Ja słuchając phantomow z sr25 po 5 minutach odłączyłem je od dapa i schowałem go w szafce. Są pary ,które za specjalnie się nie lubią ,a są ,które wyciągają że sprzętu więcej. Jak wyżej, można dostać lepsze technicznie doki w cenie bravado ,ale cirzko o drugie takie

Wysłane z mojego VOG-L29 przy użyciu Tapatalka

Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Beh0lder napisał:

W internetach nie raz widziałem opinię że Polarisy są lepsze od Bravado z wooferem.

No to szacun. Miałem bravado. Mam polarisy. Nie są.

 

7 godzin temu, chico99 napisał:

Każde EE z wooferem mają większą podstawę basową niż solaris.

Mała korekta. Każde EE z wooferem mają większą podstawę basową, ever.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, chico99 napisał:

No to szacun. Miałem bravado. Mam polarisy. Nie są.

 

Mała korekta. Każde EE z wooferem mają większą podstawę basową, ever.

Polaris Mk1 czy Mk2?

 

I fakt, bas (przynajmniej z serii X) ma ewidentnie podbity bas. kwestia jest tylko taka, że sam Ares II dość mocno wpływa na jakość tego basu. Na nim np bas w Vantage jest luźny, miękki i gargantuiczny z naciskiem na sub-bas. Inny kabel? bas twardy, tektoniczny, z potężnym wręcz atakiem. Po raz pierwszy miałem okazję poczuć co to znaczy, kiedy jest aż ZA GRUBO w sub-basie :D

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
W dniu 4.08.2020 o 08:02, Beh0lder napisał:

Brzmi jak konkurent Solaris

Cytując Jack Vanga z Headfi "Less overall impact than Legend X and Nemesis but more slam, depth and extension than Bravado and Valkyrie. Definitely a different signature as it's more mid-forward than any of the 4 mentioned models. Really pays homage to Zeus and the original EarWerkz Legend with some X-series bass love :)". Brzmi rzeczywiście jak Solaris na sterydach? Jestem bardzo ciekaw.

Link to post
Share on other sites
W dniu 4.08.2020 o 01:37, Mayster napisał:

Krótki preorder na Empire Ears Hero i Odin Founder's Edition. Rabat -15% z kodem EE:

 

https://audeos.pl/pl/p/Empire-Ears-Hero-Founders-Edition/1182

https://audeos.pl/pl/p/Empire-Ears-Odin-Founders-Edition/1181

 

Została 1 szt. Odinów i 2 szt. Hero. W przyszłym tygodniu powinny wylecieć do mnie.

Edited by Mayster
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
  • 5 weeks later...

Chciałbym gorąco polecić EE Odiny. Jestem zachwycony. Długo czekałem i myślałem, że nie doczekam się po EE Zeus XRA na kolejnego godnego następcę tronu. Odiny są lepsze technicznie od Zeusów i to powinno wystarczyć jako rekomendacja. Ale mają też lepszą, bardziej prawidłowo wystrojoną średnicę. I cudowny bas z czystym, szczupłym podbiciem na subbassie - nic się nie rozlewa na niską średnicę, ani nie ma buły, jest moc i miód. Góra technicznie powala. Mam jeszcze 2 inne słuchawki z 4 EST na górze i Odiny mają najlepszą implementację. Koherentnie, płasko wyciągnięta, umieszczona w przestrzeni, pozwala odkrywać talerze perkusyjne i cykacze w ulubionych utworach zupełnie na nowo. Można Odinom zarzucić szczupłą średnicę, jeśli ktoś lubuje się właśnie w docieplonym brzmieniu ala Phantomy albo z wycofaną górną średnicą ala Andromedy, ale dla mnie to jest granie neutralne i bliskie perfekcji. EE w końcu zrobiło klasyka i godnego następcę tronu. Nie wspomniałem o rozdzielczości i przestrzenności, która przypomina słuchanie flagowych słuchawek... nausznych. Nie ma za bardzo różnicy między nausznymi i dousznymi w przypadku Odinów, a to nie lada osiągnięcie. Osobiście w swojej kolekcji kilkudziesięciu słuchawek uważam teraz Odiny za jedną z absolutnie najlepszych słuchawek, dałbym ją do rankingu łączonego z nausznikami i... zamierzam zamówić CIEMy jak tylko będą (sprzedam nerkę!). 

 

Moje top na Q3 2020:

1. Sony R10 (na odpowiednich padach; mistrz rozdzielczości i średnicy, orają SR-009)

2. EE Odin (średnica ala Sony R10, ale z równiejszą górą i z BASEM, szok)

3. ATH L5000 (z minusem którym jest agresywnie strojona i postrzępiona wysoka średnica)

4. Stax SR-009 (na padach podniesionych w środku np. dodatkową gąbką lub od SR-Omega)

5. Final Lab II (mistrz średnicy nr 2, powietrze, przestrzenność, mistrz akustyki)

6. Wavaya Octa (mało znane, bliskie perfekcji, gorsze technicznie od Odinów)

7. VE8 (znane i doceniane, bliskie perfekcji, ale grają już jak zwyczajne IEMy)

Także jest jak widać dosyć grubo... Odiny orają konkurencję. 

 

Tak się mierzy moja jednostka:

EE Odin.jpg

 

Porównanie z bułowatymi 64audio A18s, które zostały totalnie rozjechane przez Odiny walcem:

Odin vs A18s.jpg

  • Like 9
Link to post
Share on other sites
  • 2 months later...

Przepraszam że użyje niecenzuralnych słów ale to co słyszę mając zaaplikowane EE Nemesis to jest WP****L, ostateczny.Dostałem solidne lanie, moje uszy eksplodowały, mój rozum próbuje coś tam wydukać ''to jest koniec stary, kupuj i kończ tą przygode'' :D

No i tak chyba będzie, dzięki uprzejmości tomka mam okazje od 1.5h słuchać tych pięknych czarnych diabelskich kopułek.Pierwszy raz zostałem dokami zmiażdżony, idealnie wpasowują się w mój gust.Idealnie parują sie z metalem, z hc, starym brudnym rapem a punk o kartonowym płaskim brzmieniu dostał takiej petardy że poprostu nie mam pytań.

Doskonały bas który siedzi na swoim miejscu i nie wychodzi z szeregu, nie wcina sie nie pytany.Daje masy, dociążenia jakiego jeszcze nie słyszałem w żadnych dokach.Pierwszy raz nie słyszę też żadej sybilizacji, absolutnie żadnej.Średnica zaś jest również niesamowita, z naciskiem na wyższy jej zakres.Scena ogromna ale to nie jest jeszcze top.Mi w zupełności wystarczy.Te słuchawki parują sie doskonale z metalem, rockiem, popem, hip hopem a fani elektroniki powinni być zachwyceni.Może mnie ktoś wyśmiać ale ja mówie stop i zatrzymuje sie na Nemesis, nic wiecej nie chce i nie interesuje mnie obecność lepszych, amen. :D

 

  • Like 3
  • Haha 3
Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Loke13 napisał:

Nie grają zbyt "małym" dźwiękiem ,w porównaniu do nausznych?😋

 

Staram sie nie porównywać nauszynch tych lepszych do doków, to jednak dwa inne bieguny :D

 

Apropo jeszcze Nemesis, słuchałem też nobelki Khan i tutaj to już w ogółe dwa odrębne światy żyjące swoim życiem.

Nobelki - najlepszą góra, najlepsza średnica jakie w życiu słyszałem.Mnóstwo mikroszczegółów, krystaliczna czystość.Odddanie barwy instrumentów totalny kosmos.Słuchanie na nich koncertów akustycznych to jest poprostu magia, pierwszy raz słyszałem tak naturalnie brzmiące gitary.Zupełnie inne granie od EE.One poprostu grają muzyke w 100% naturalnie, bez żadnych upiększaczy.Napisałem o średnich i wysokich to pora na bas.... no właśnie gdzie jest bas? ano jest ale to jest iście referencyjny bas który jak dla mnie sprawił że po założeniu ich myślałem że są popsute.Nobelki nadają sie do akustycznych koncertów, być może też do czego innego.W porównaniu do Nemesis brakuje tam kompletnie jakiegokolwiek dociążenia które tak ważne jest w gatunkach wyżej wymienionych.Tak więc nemesis u mnie wygrał ale jak zapuściłem sobie alice in chains unplugged to zatęskniłem za noblami.W nemesis dał o sobie znać bas który sprawił, że gitara basowa zbyt mocno sie narzucała.I tak to brzmi świetnie ale noble tutaj wypadły lepiej.Za to noble nie nadają sie do metalu, kompletnie sie nie nadają.Słuchanie metalu na nich to ryzyko uszkodzenia słuchu, góra nas atakuje syblilantami niemiłosiernie.Posłuchałem zaledwie czterech kawałków i pass, ostro, płasko, bez jaja.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, deftones9 napisał:

to jest koniec stary, kupuj i kończ tą przygode'' :D

Przeczytałem Twoje wrażenia i tak mi się spodobały, że myślę sobie - tak, to są słuchawki, które teraz nabędę do mojego SR25. Potem szybkie wbicie nazwy i modelu w necie i... kilka razy przetarłem oczy i... już mi przeszło. Kurde, je w laboratorium NASA robili, że mają taką kosmiczną cenę? 

Edited by Adam 76
Link to post
Share on other sites

Coś dla oka 😉 ….. Empire Ears Phantom, pięknie grają i pięknie wyglądają ….

Chciałbym podziękować Mateuszowi „Spawn „ za pomoc i ukierunkowanie w wyborze tych słuchawek 🍻

 

 

DSCF3027-ppr.thumb.jpg.0b2a8b53c21129e56e2aea36147123e6.jpgDSCF3017-ppr.thumb.jpg.ef1dbaa5ab0f62c54995ba334ec9823e.jpgDSCF3004-ppr.thumb.jpg.3a73fab78d0309567caac00322f2ec43.jpgDSCF3001-ppr.thumb.jpg.ea75ff3b876b5be21f8ecce795d2a787.jpgDSCF2994-ppr.thumb.jpg.19b97642cc0479899eb1290b82c4de9e.jpgDSCF2982-ppr.thumb.jpg.76bc1593e1e15fbb2bee8b5343ccb40d.jpg

  • Like 7
Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Similar Content

    • By Inszy
      Empire Ears to amerykańska firma z tradycjami sięgającymi ponad 30 lat wstecz, trudniąca się produkcją słuchawek dokanałowych, zarówno uniwersalnych, jak i spersonalizowanych. Marka ta jest coraz lepiej rozpoznawalna w Polsce, a w nasze ręce, dzięki firmie Audeos, trafił ich budżetowy model Bravado. To konstrukcja hybrydowa, należąca do linii X, wyposażona w jeden autorski przetwornik dynamiczny W9 oraz jeden armaturowy na każdą stronę.
      Pojęcie „budżetowości” jest w tym przypadku jednak mocno wywindowane, gdyż Bravado to wydatek 2699 złotych. Czy to cena adekwatna do prezentowanego poziomu? Postanowiliśmy to sprawdzić, szczególnie że słuchawki dotarły do nas wraz z 8-żyłowym kablem z posrebrzanej miedzi: Ego Audio Sake, który sam kosztuje 999 złotych. Razem to zatem już dość drogi zestaw.
       
      Zapraszam do lektury
      https://kropka.audio/test/sluchawki/empire-ears-bravado-recenzja/
       


×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy