Jump to content

Methuselah

Moderator
  • Posts

    1,141
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    28

Everything posted by Methuselah

  1. Tu temat dla RS2, nie ma co spamować o nim w wątku z niepowiązanymi urządzeniami.
  2. Firma HiBy wreszcie wprowadza oficjalnie tańszy model na architekturze Darwin (R2R), czyli RS2 wyceniony na 479 dol. -> https://store.hiby.com/products/hiby-rs2 Całość oparta na systemie HiBy OS na bazie Linuksa, przedstawianym jako PureAudio. Kluczowe cechy Darwina z droższego RS6, ale w mniejszej obudowie z mniejszym ekranem. Zapowiada się interesująco. Ciekawe tylko jak z ceną w Polsce.
  3. To raczej bardziej desktopowy sprzęt w stylu EM5 i EM7 Shanlinga (tyle, że bez streamingu), a nie coś jak Astell & Kern ACRO CA1000.
  4. Ogólnie, to wyższy poziom techniczny. Wyższa rozdzielczość, lepsza separacja, mocniej rozciągnięta i bardziej szczegółowa góra, niżej schodzący dół, większa scena (szczególnie szerokość).
  5. Jest sens dopłacać do SR25 MK2, chociaż wtedy można także dopłacić do Shanlinga M6 (21), ale jest już nieco większym urządzeniem. W podobnej cenie jest HiBy R5 (Gen 2), który w trybie klasy A powinien fajnie pasować do HD660, a do tego jest całkiem kompaktowy i działa sprawniej niż SR25. Jak nie potrzebujesz Androida, to ciekawą opcją może być HiBy RS2 z układem R2R (ich architektura Darwin), który nie ma Androida, a autorski system na jądrze Linuksa. Ma kosztować między 400-600 USD według HiBy. Jeżeli będzie miał wiele wspólnego z RS6, to będzie fajna opcja pod wymienione słuchawki.
  6. Zobaczymy, jak pograją nieco dłużej. Tak szybkie, jak DUNU LUNA nie są, ale spokojnie poziom DITA The Twins: Fidelity, Final A8000 czy DUNU ZEN. IE600 nie słuchałem, ale od IE300 są sporo ciekawszą opcją. Ogólnie to świetnie kontrolowane lekkie U-shaped z delikatnie zaznaczonym dołem i niższym sopranem, który jest dobrze rozciągnięty, ale bez agresji. Czystka i klarowna średnica. Duża scena, może nie jak w Fidelity, ale większa niż w LUNA czy ZEN.
  7. I dojechały Softears Twilight. Rewelacyjny model z pojedynczym dynamikiem.
  8. Nie, szczególnie, gdy słuchasz z IEM-ami. Mojo 2 ma jednak wyraźnie większa scenę, więc jeżeli zależy na niej to Go Bar nie będzie tu rywalem.
  9. Bardzo dobry jest Link2 Bal. Dość neutralny z podbitym subbasem, a naturalnie, dynamicznie i gładko gra. Poniżej 1000 zł, jest zdecydowanie w moim TOP5 opłacalności z Colorfly CDA-M1, Shanling UA3, Questyle M12 i iBasso DC06. IMHO tak, to już wyższy poziom, a co najmniej porównywalny poziom (bo część odtwarzaczy broni się jeszcze wyższą mocą) ze starszymi DAP-ami w okolicach 500 USD. Od takiego HiBy R5 (pierwsza generacja) topowe DAC/AMP-y są wyraźnie lepsze.
  10. Yup, standardowo masz sprzętową. Po wciśnięciu przycisku funkcyjnego przez 8s możesz przejść na kontrolę systemową.
  11. Szczególnie mocno bym im nie ufał odnośnie przewodników, ale za 200 zł może być ok opcją. Jeżeli stockowy jest słaby, to pewnie usłyszysz różnicę.
  12. Heh, ciężki wybór. Wrażenia odnośnie S12: - z M15 granie jest "najbardziej neutralne/płaskie", najmniej dołu (uderzenie jest mocne i wyraźne), ale najwięcej powietrza i bardzo czyste tło; - z iFi Audio Go Bar lubię z opcją bit perfect lub GTO. Wypada tu najbardziej naturalnie, najbardziej ocieplone granie ze spokojną górą; - Colibri coś jak iFi Go Bar, ale ma ciemniejsze tło (jak M15) i więcej blasku (wciąż jest gładko), to nieco większy dźwięk niż dwa poprzednie. Najlepiej byłoby samemu posłuchać
  13. Instrumenty (m.in. kontrabas, wiolonczela, saksofon, gitara basowa) brzmią mało naturalnie, przyduszone. Wokale nie są idealne. Tryb SXFI powiększa fajnie scenę, ale odsuwa dodatkowo średnicę. Słuchałem go jakieś 2 miesiące. IMHO fatalny z lepszymi dokami lub mocno przeciętny z wieloma tańszymi. Mocy akurat ma naprawdę dużo i nawet radzi sobie bez problemu z nausznymi. Nie pisałem, że ma mało. Phillips to także mainstream z marketów. Traktuję je dokładnie tak samo.
  14. Nie no, z PAW S1 to bym go nawet nie zastawiał. Nie ta liga. SXFi Amp to ogólnie słaba czystość dźwięku, mało klarowne granie, mało naturalna średnica, raczej słaby poziom detalu. Plus mały za nieco góry i całkiem dużą scenę. Taki PAW S1 nie jest idealną parą dla wszystkich IEM-ów, ale jest rewelacyjny tonalnie. Między nim a produktem Creative'a jest przepaść. To nie ma nic wspólnego z droższymi DAC/AMP-ami, bo IMHO SXFI nie gra nawet na poziomie sprzętów, które można teraz kupić za 300 zł. Sęk właśnie w tym, że on zabijał u mnie frajdę ze słuchania muzyki... Parę zalet ma to 4,4 mm (niezła głębia, klarowne wokale), ale gdyby zrezygnowali z podkręcania mocy na wyjściu, to pewnie udałoby się osiągnąć czystszy sygnał i ciemniejsze tło, co zaowocowałoby lepszym oddaniem detali. Mogliby jeszcze na dołem popracować, aby poprawić kontrolę. Plus taki, że było kilka słuchawek, z którymi N3Pro po 4,4 mm grał naprawdę fajnie (nie zmienia to faktu, że spodziewałem się lepszej jakości). Creative to ogólnie jest teraz mainstreamem z marketów, więc specjalnie bym się nad ich produktami nie rozwodził.
  15. Ale co z tej mocy w SXFI, jak on gra fatalnie i średnio nadaje się do słuchania muzyki? To tak jak z N3Pro Cayina, gdzie masz bardzo mocne wyjście 4,4 mm, ale jakość dźwięku z niego jest słaba. Zerda i DC05 napędzają bez problemu większość IEM-ów, a jakość dźwięku jest dużo lepsza niż ze starego Creative'a. Firma czyści teraz magazyny ze sprzętu, który był słaby i średnio się sprzedawał, więc to żaden super interes. Oczywiście, jeżeli spodobał ci się, to spoko, ale to naprawdę nic specjalnego.
  16. Zestawienie się pojawi, z wyróżnieniem najlepszych modeli. Ranking mógłbym podać, ale tylko i wyłącznie pod kątem własnych preferencji (mocno subiektywny).
  17. Stosunkowo podobne są EarMen Colibri i iFi Go Bar. Oba to wyważone, naturalne, ale dość neutralne granie. To jedne z najbardziej szczegółowych przenośnych DAC/AMP-ów, ale są jednocześnie muzykalne. Pod kątem detaliczności odrobinę lepiej wypada Go Bar (na odpowiednim filtrze), ale Colibri gra nieco czyściej i ma ciemniejsze tło. EarMen gra nieco większym dźwiękiem. Go bar nieco twardszy dół. Oba mają dobrą scenę, ale pod kątem szerokości mam wrażenie, że M15 wypada nieco lepiej z większością moich słuchawek. Do najlepszych przenośnych DAC/AMP-ów zaliczyłbym: EarMen Colibri, iFi Audio Go Bar, Questyle M15, Lotoo PAW S2, Cayin RU6, Shanling UA5 i Luxury & Precision W2 (W2-131?). Kolejność przypadkowa, bo wiele zależy od słuchawek z którymi mają być parowane oraz preferencji użytkownika. Naturalne, ale świetne wyważone granie z dużą mocą na wyjściu: Colibri, Go Bar; Bardziej techniczne, stosunkowo neutralne granie: M15, UA5, W2 Transparentne oraz świetne tonalnie granie: PAW S2, M15 Bardziej organiczne, analogowe brzmienie: RU6, PAW S2, Go bar (z odpowiednim filtrem) Niebawem będą publikował większe porównanie przenośnych DAC/AMP-ów z różnych półek cenowych. Kwestia jakichś 2 tyg. Czekam jeszcze na Astell & Kern HC2. Creative SXFi Amp to także staroć. Są sporo lepiej grające DAC/AMP-y do 300-350 zł, jak ikko Zerda ITM01 czy iBasso DC05. I z telefonu, i z kompa. Mocniejsze i bardziej stabilne zasilanie robi robotę w większości małych DAC/AMP-ów. iBasso DC06 w porównaniu do iFi Audio Go Bar gra nieco bardziej cyfrowo. Ma wolniejszy dół i mocniej wysuniętą wyższą średnicą. Go Bar ma lepszą separację i holografię, a do tego prezentuje więcej detali i jeszcze lepszą dynamikę. iFi Audio to bardziej naturalne i muzykalne granie. DC06 jest bardzo dobrą opcją do 1000 zł o świetnej mocy na wyjściu (ba, stosunek jakości do ceny jest świetny), ale nie nawiąże walki z 2- lub3-krotnie droższymi DAC/AMP-ami.
  18. Anew U1 mogą być tu idealne. Poza tym dobre będą Tin HiFi T3 Plus czy ikko OH2 (ale te ostatnie nie zagwarantują powalającej izolacji).
  19. iFi Audio jest najbardziej szczegółowy i dynamiczny (ma najwyższą moc, ale pojawia się szum z bardziej czułymi IEM-ami; można korzystać z wbudowanego IEMatch, ale kosztem lekkiego spadku dynamiki). Dźwięk do tego możesz modyfikować za pomocą funkcji XBass+ (dodanie dołu) i XSpace (powiększenie sceny) oraz 4 cyfrowych filtrów (wpływają głównie na wyższą średnicę i wysokie tony - od twardszych krawędzi po wyraźne wygładzenie). Standardowo to naturalne, dobrze wyważone brzmienie z odrobinę podbitym dołem i wysuniętymi wokalami, ale może być bardziej neutralne i równiejsze lub pełniejsze, cieplejsze i bardziej organiczne. Lotoo PAW S2 jest bardziej transparentny, a przy tym to bardziej organiczne i gładsze brzmienie z bardzo ciemnym tłem. Cayin RU-6 gra najbardziej analogowo i organicznie, ale nie jest ultra ciepły, a ocieplony (jest możliwość wyboru funkcji NOS i oversampling, które delikatnie zmieniają brzmienie).
  20. Shanling M3X powinien się sprawdzić, ale pod HD6xx będzie potrzebny do niego wzmacniacz. Może uda się gdzieś wyrwać DX160 (ma słabszy moduł Wi-Fi). Najlepszy pewnie byłby HiBy R5 (Gen 2), ale jest stosunkowo nowy, więc może być problem ze znalezieniem używki.
  21. @szwagiero @jouhou mam już iFi Go Bar. Co potrzeba?
  22. Możesz rzucić okiem na: - ikko OH1s (tylko tipsy trzeba zmienić) - Tin HiFi P1 Max/Letshuoer S12 - Moondrop KATO/KXXS - DUNU Titan S (budżetowo) KATO/KXXS jakoś specjalnie nie odstają od planarów pod kątem, ale prawdą jest, że są nudniejsze i wolniejsze. Ponad budżet (może gdzieś używki znajdziesz): - Lotoo LE-M1 (nie są jasne) - Moondrop Blessing2 - Drop+JVC FDx1
  23. Dyskusja o kablach przeniesiona do:
  24. UM tym razem atakuje nowym modelem Maven Pro. Wzorem poprzednika ma obudowę wykonaną ze stopu tytanu w procesie druku 3D (jej grubość to tylko 0,25 mm), a wykończenie pojedynczej kopułki ma zajmować 12 godz. (12 różnych procesów). Firma zmieniła konfigurację przetworników - zamiast 10 armatur (+ 1 BA "w przeciwfazie"), jest 10 nowych przetworników armaturowych i podwójny przetwornik elektrostatyczny na ultra wysokie tony. Nowe strojenie ma gwarantować więcej dołu oraz nieco gładsze wysokie tony. Całość wyceniona jest na 1800 USD za wersję uniwersalną i 3000 USD za CIEM. Więcej na Head-Fi.
  25. M15 to wyższy poziom techniczny (to konkurent PAW S2), a przy tym inna sygnatura. Lotoo to ocieplony, miększy i bardziej analogowy dźwięk. Questyle gra bardziej neutralnie, ale naturalnie pod kątem tonalności, ma szybszy, bardziej liniowy i twardszy dół, ale o lepszej dynamice, bardziej klarowną średnicę i bardziej szczegółową górę, które jest także mocniej rozciągnięta oraz większą scenę. Oba mogą być spokojnie obok siebie w kolekcji, bo to wyraźnie inne podejścia do dźwięku. Na Windowsie z aplikacji Tidal w trybie direct słuchałem skutecznych modeli, jak Softears RS10, Campfire Audio Andromeda z głośnością w aplikacji TIDAL-a ustawioną praktycznie na minimum i głośnością systemową na 2%, gdy korzystałem z wyjścia 4,4 mm (low gain) W przypadku bardziej wymagających IEM-ów głośność systemowa zazwyczaj nie przekraczała 30-50%. W innych aplikacjach także mogłem wygodnie regulować poziom głośności.
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy