Jump to content

Methuselah

Bywalec
  • Content Count

    657
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    20

Methuselah last won the day on September 18 2019

Methuselah had the most liked content!

Community Reputation

1,349 Excellent

6 Followers

About Methuselah

  • Rank
    bardzo zaawansowany

Ogólne

  • Gender
    Male

Recent Profile Visitors

2,579 profile views
  1. @Jaro54 @paratykus SP1000/SP2000 są rewelacyjne, ale ze względu na cenę nie myślę póki co o ich dłuższym testowaniu. Słuchałem z DX220, który IMHO jest bardziej transparentny niż M6 czy nawet AK (mniej efektowny i może być odebrany jako nudny), ale Ruby Sunrise to nie są doki, które wymagają odtwarzacza za 10-15k zł. W ich wypadku liczy się przede wszystkim świetna tonalność (słucha się ich z ogromną przyjemnością), a nie aspekty techniczne. Te drugie wciąż są naprawdę dobre (odrobinę lepsze niż w Andromedach z Labkable Arae czy Aether R, chociaż CA i LE też mają kilka przewag). Ogólnie, Ruby Sunrise trochę przypominają EE Wraith. Przyjdą jeszcze Saphire, to okaże się czy różnice między nimi jakieś są, ale to już w innym wątku. Ogólnie to jest tylko kilka par doków, w przypadku których przejście z takiego DX220 na SP1000 byłoby usprawiedliwione w moim odczuciu. W odtwarzaczach dopłacasz przede wszystkim za smaczki, jak kapitalna scena w AK czy genialny bas w Sony. Przeważnie więcej dają dobre słuchawki z takim M6/DX160 niż wyraźnie słabsze słuchawki z SP1000/SP2000. Połączenia słuchawek za 10k i DAP-a za 2k nie traktowałbym więc w kategorii mezaliansu. To, co ważne w przypadku Ruby Sunrise, to to, że lubią mocne źródła.
  2. Zachwycam się od kilku dni Ultrasone Ruby Sunrise i Shanling M6
  3. @Jimmi Dragon kable do słuchawek dokanałowych w moim odczuciu muszą być wygodne. Nie każdy musi być jak modele Plussounda czy Cross Lambda Audio, ale kabel musi się dobrze układać, by komfort nie cierpiał. Teflon jaki stosujesz czy stosuje Lavricables ma swoje zalety, ale sztywność przeważa IMHO nad zaletami i tego typu kable z góry odradzam. Cieszy mnie, że jest na forum osoba zajmująca się kablami, ale nie jest to powód do zmiany własnych odczuć. Mogę swobodnie wyrażać taką a nie inną opinię na temat powłok teflonowych i w zasadzie nikomu nic do tego. Nie mam tu żadnego obowiązku być milczeć na temat sztywności kabli, bo mają inne zalety. Nie było nic o nazywaniu kogoś głupcem, a jedynie własna ocena opłacalności. Czy grubsze druty są lepsze? Być może w przypadku kabli głośnikowych. W modelach dla IEM-ów ważny jest wspomniany komfort i nie od parady firmy wybierają wiązki złożone z cieńszych żyłek. Czy to Effect Audio i PW audio czy mniejsze marki, jak CM Cable. Rozwiązania Lavricables dla IEM-ów nie cieszą się powalającą popularnością (miałem okazję z nimi porozmawiać na ten temat). Powodem jest właśnie sztywność izolacji. W efekcie firma wprowadziła zupełnie nową linię opartą o multistrand litz: https://www.lavricables.com/new-awg25-multistrand-silver-cables-available-now/ Lavricables nie należy to do firm, które mocno zdzierają z klientów, więc - na tle wielu innych marek - nie są to straszne pieniądze. Aftermarket to rynek wtórny w odniesieniu do segmentu motoryzacyjnego, co jest wykorzystywane w języku polskim potocznie. Nie jest to jednak jedyne znaczenie tego terminu w ekonomii. Tu w odniesieniu do własnego wpisu: https://en.wikipedia.org/wiki/Aftermarket_(merchandise) Przed wymądrzaniem się sprawdzaj dane (nawet w Google). Z reszty ciężko wiele wywnioskować, a do tego jest niezwiązana z tematem, ale spróbuję przebrnąć: Nie mam bladego pojęcia do czego się to odnosi. Nikt nie pisze, że DIY jest złe, a jedynie że teflonowe izolacje są przeważnie sztywne (PW audio dla przykładu stosuje dość miękki teflon). Nie ma też informacji, że coś polecam i nic innego nie warto brać. Zwyczajne odradzenie pewnego typu kabli ze względu na konkrety argument. Nie dopowiadaj czegoś, co nie zostało napisane i nie wpychaj bzdurnych tez do moich ust Nawet osoby, które zaczynają zabawę, a szukają kabli do droższych słuchawek ze względu na nieco niższą cenę mogą zwrócić uwagę na rozwiązania DIY. Nie ma reguł. Temat DIY nie ma jednak wiele wspólnego z moimi wypowiedziami. Ani go nie potępiam, ani nie chwalę. Poruszam kwestię konkretnych izolacji, więc przypadłoby się czytanie ze zrozumieniem, co pomoże uniknąć nadinterpretacji. Nope, nie pracuję w sklepie audio, ale na pytanie pomogę odpowiedzieć Wierząc w info szefa firmy w przypadku mp3store na kilka sprzedanych kabli alo audio przypada 10-20 modeli FiiO (LC-C). W jakimś wątku pisałem o rzeczach, które wpływają na brzmienie na bazie danych dostarczonych przez ich wytwórców. To, co jednak napisałeś, jest ważne, bo do tego właśnie uderzam. Nie interesuje mnie kto robi kable w sztywnym teflonie, wszystkie je ciężko nazwać komfortowymi i optymalnymi pod kątem słuchawek dokanałowych. Nie mam pojęcia skąd się to wzięło i w jakim kontekście piszesz. Powtarzając krótko: jedna osoba ma prawo chwalić kable w teflonowym oplocie, a ja mogę je ganić, bo nie są wygodne. Nie ma gadania, że stricte ta jedna marka jest zła. Posłużyła za przykład, jak Lavricables czy nieprodukowany już PW audio Legend II. Nie zauważyłeś, że próbujesz mnie oskarżać, bo coś ci się wydaje, a niekoniecznie ja o tym piszę?
  4. @chico99 nie mam problemu stricte z kablami JD (to nic osobistego), a wszystkimi w takiej izolacji teflonowej (także Lavri czy stare/tanie PW audio). Są niewygodne, więc odradzam ich kupowanie do IEM-ów, bo to IMHO strata pieniędzy, gdy wydaje się na nie kilkaset złotych. Tylko tyle. Ty możesz je z kolei chwalić i nie ma tu żadnego problemu. Do wcześniejszych uwag nie będę się odnosił, bo post był jasno napisany, a nie ma co robić dalszego offtopu.
  5. To tak krótko, bo już kilka stron wcześniej małe porównanie robiłem: - DK-3001 Pro są bardziej precyzyjne i neutralne, akcent głównie w subbasie, nieco ciepła ze środkowego basu, średnica dość neutralna z wysuniętymi wokalami i akcentami w wyższej części, góra spokojna, nieagresywna, przyzwoicie rozciągnięta (potrzebują innego kabla by dodać im więcej powietrza). Dobrze oddana barwa, bardzo dobra separacja, dobre szczegółowość i oddanie poszczególnych planów. - DK-2001 są bardziej rozrywkowe, granie idzie w kierunku naturalności, mocniej zaznaczony środkowy bas, nieco wolniejszy i mocniej wypełnia przestrzeń, środek bardziej ocieplony i podkolorowany, wokale również są wysunięte, góra bardziej obecna w niższej części. Grają bardziej muzykalnie i ekscytująco, scena jest szersza, ale nieco płytsza. Szczegółowość, separacja i oddanie planów także są nieco gorsze. Tak, jak DK-3001 Pro wyróżniają się obecnie w półce do 500 USD, tak DK-2001 wyróżniają się w przedziale do 300 USD. Droższy model jest lepszy technicznie, ale przepaści między nimi nie ma. Wiele zależy od preferencji. Ale przecież nie musisz wydawać, nikt do niczego nikogo nie zmusza. Tym bardziej, że nie każdy drogi kabel za kilkaset dolarów prezentuje się rewelacyjnie pod kątem ergonomii i komfortu. Przeważnie płacą dostaje jednak nie tylko jeszcze lepsze brzmienie (przy odpowiednio dobranym kablu), ale i wysoki komfort. Dobrze grający kabel, z którego nie da się korzystać, nie ma wiele sensu. Nie masz co się obruszać. Wskazuję tu jedynie, że kable JD to bardzo sztywne rozwiązania. Zapakowanym w teflon i termokurczkę modelom bliżej do miana stojaków na słuchawki dokanałowe niż przewodów, których można używać "na mieście". Nowa osoba, która myśli o kablu aftermarketowym do nowych słuchawek, musi mieć tego świadomość. Podobnie, jak z ciężarem DUNU Hulk, który może być problemem przy dłuższych odsłuchach. Tobie to nie przeszkada, ale gdyby moim pierwszym kablem aftermarketowym był jakiś model JD i pomyślał, że inne też tak wyglądają, to pewnie już dawno temu dałbym sobie z nimi spokój. Sympatie sympatiami, ale doradzając warto zachowywać odrobinę dystansu, a nie kierować się myślą: "mi się podoba, to innym też musi".
  6. DK-3001 Pro z DX220 to fajne połączenie. Grają bardzo czysto, z lekko pokreślonym dołem, naturalna tonalność idąca w stronę neutralności. Całość jest dobrze kontrolowana, precyzyjna. Jeżeli nie szukasz masy energii i wykopu na dole, to będzie to świetna para. Wszystko zależy od tego, czego szukasz. Kwestie synergii słuchawek i DAP-ów to w dużej mierze indywidualne preferencje. Tak, jak @tommir i @Loke13 napisali. Najpierw słuchawki, a jak wiesz już co chciałbyś zmienić, to wtedy myśl o kablu premium. Wybierając z oferty DUNU pewnie wziąłbym Chorda przed Hulkiem. Lyre to czysto grająca i dość neutralna miedź. On się zgrywa łatwo ze wszystkim i pokazuje przede wszystkim to, jak grają dane doki. Wątpię więc, że nie zgrał się z żadną parą. Po prostu tobie nie pasował, bo szukasz czegoś innego. Druga rzecz, to kable JD wyglądają fatalnie, gdy weźmie się pod uwagę komfort. Coś by mnie chyba trafiło, by korzystać z takiego rozwiązania na co dzień. To już lepiej zostać przy Lyre IMHO i nie kłopotać się kablami aftermarketowymi. Hulk to kawał bardzo dobrego przewodnika, ale jest wielki i może dawać się we znaki jego ciężar. Jak wyżej: trzeba być więc na to przygotowanym
  7. @Inszy struktura Litz nie ma nic do sztywności kabla. Rodzaj izolacji, obecność i rodzaj rdzenia, gatunek miedzi, rodzaj splotu tak, ale nie sama struktura litz. Większość kabli typu LItz wypada dobrze pod kątem ergonomii (najbardziej komfortowe jakie mam to właśnie litz - type 4 i 6). Problemy powoduje raczej miedź solid core lub marna izolacja. Z nakładek do DK-2001 dobrze sprawdzają się SpinFity - nowe CP-100, CP-145, CP-360 czy CP-500. No i też zyskują w parze z lepszymi kabelkami.
  8. Tak, Champagne to lepsza opcja do Phantomów.
  9. Oba to miedziane kable, które gwarantują bardzo dobrą klarowność, świetne rozciągnięcie pasma i dość gładkie brzmienie. Whiskey to pełniejszy dół, bardziej naturalne i nasycone granie, ale wciąż detaliczne i rozdzielcze. Champagne to z kolei mocniej kontrolowany dól, bardziej błyszcząca (wciąż gładka) i nieco lepiej rozciągnięta góra, nieco chudsze brzmienie, ale z lepszą separacją.
  10. Zmieniłbym w nich kabelek z tego stockowego SPC na coś jak iBasso CB12s, Satin Audio Griffin 4x, Satin Audio Theia 8x. Ewentualnie nieco droższe opcje, jak: PW audio No10, DUNU Chord czy Effect Audio Ares II. Będzie prościej niż szukanie nowych DAC/AMP-ów lub DAP-ów
  11. Ostatnio w moje ręce trafił ulepszony model TWS marki Helm Audio, którą założyli byli pracownicy 1More'a. True Wireless 5.0 Headphones prezentują się zaskakująco dobrze, więc parę słów tu o nich wrzucę: - obudowy nie są małe, ale są jednocześnie zaskakująco lekkie i dobrze wyprofilowane. Od wewnętrznej stronie powierzchnia pokryta jest silikonem, co sprawdza się świetnie. Są przyjemne w kontakcie ze skórą, a do tego mniej się "ślizgają"; - etui z ładowarką solidne z portem microUSB i przezroczystym wieczkiem, które nie otworzy się samo, gdy zostało zamknięte (dobrze przylega do głównej części); - spokojnie da się wyciągnąć 5 godz. przy połączeniu z wykorzystaniem aptX-a, może nawet więcej, muszę dokładnie sprawdzić (producent wskazuje na 6-8 godz.) - strojenie to dobrze zrobiona V-ka, która zaskakuję rozmiarem sceny (naprawdę robi wrażenie, nie tylko na tle innych TWS); - bas gra główne skrzypce, ale na szczęście jest dobry jakościowo, schodzi nisko, niby jest go trochę, a jest zaskakująco dobrze kontrolowany, dość szybki i twardy, przyjemnie sprężysty; - środek odsunięty, co powiększa scenę, nie jest bardzo detaliczny, ale pozostaje klarowny, zobaczymy co będzie jak pograją dłużej; - góra zaakcentowana, błyszcząca i energiczna, ale IMHO nie ostra czy bardzo agresywna, ok rozciągnięta, nie gubi bardzo detali. Tipsy stockowe są ok, ale warto sprawdzić je też ze SpinFitami CP-360. Stabilność połączenia ok, ale pod tym kątem ich bardzo nie katowałem. To mogą być jedne z ciekawszych jakich słuchałem.
  12. @Inszy nieźle, mi Titan6 kompletnie nie leżą OTE.
  13. Można, ale pod OTE nie były tworzone. Izolacja wciąż jest gorsza niż w takich modelach
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy