Jump to content

ententa

Bywalec
  • Content Count

    240
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

ententa last won the day on May 9 2019

ententa had the most liked content!

Community Reputation

246 Excellent

About ententa

  • Rank
    zaawansowany
  • Birthday 12/10/1985

Dodatkowe

  • odtwarzacz
    Kilka
  • słuchawki
    Kilkanaście
  • testuję
    Wiele
  • chcę
    Wszystko

Ogólne

  • Location
    Warszawa

Recent Profile Visitors

3,282 profile views
  1. LPGT dotarło również do mnie i gorąco polecam.
  2. Mi się czarny bardzo podoba. A te moje tendencje do lejącego się złota to dla wielu po naszej stronie globu też nie do zniesienia
  3. ententa

    Muzyczne Zakupy

    W pewnym sensie tak, po wielu latach prób (nieudany projekt Euphonium, nieudana spółka z Lime Ears) wziąłem się za temat bez żadnych wspólników osobiście i owocem jest nadchodząca marka Riveton (słuchawki) oraz druga, Goldvein (kable). Słuchawki powyżej mają przetwornik dynamiczny na basie i niskiej średnicy oraz trzy zbalansowane armatury na wysokiej średnicy i górze. Wystrojone są ciepło-neutralnie, więc jest połączenie przyjemności i prawdy. Grają przestrzennie, trójwymiarowo. Obudowa na zdjęciu jest testowa, bez logo, bo to prototyp. Kończymy właśnie design końcowy. Potwierdzam, Oriolus to jest game changer, szczególnie do słuchawek nausznych wymagających jednak nieco doładowania jak ATH L5000, pierwsza przenośna zbalansowana kieszonkowa lampa sprawia, że tor stacjonarny nareszcie przestaje być do szczęścia potrzebny! (SP2000 to klasa porównywalna z Hugo2, już SP1000 był niewiele słabszy i przekonał mnie do sprzedaży - mówię o testach samego DACa na KSE1500). Naprawdę świetny technicznie wzmacniacz wywołujący banana na twarzy.
  4. Myślałem, że nie znajdę czasu, ale jednak... ostatniego dnia świąt przysiadłem do zadania. Aby porównać tak zbliżone DAPy, potrzeba się ograniczyć do konkretnych słuchawek i utworów. SP2000 ograniczyłem do modeli SS oraz SS gold. SP1000M niebieską zdążyłem sprzedać, do porównań użyto pożyczonej z mp3store.pl Cu gold. Pamiętajmy, że test wykonano na konkretnym, najnowszym firmware 1.22CM dla SP2000, a dla SP1000M jest to 1.52CM. Do testów użyto Etymotic ER4SR, na gąbkach Comply Isolation, na zbalansowanym kablu Goldvein z 8 żył srebra platerowanego złotem (UPOCC, cryo). Na pierwszy ogień: NINA - It Kills Me. Na SP2000 przede wszystkim uderza większa eteryczność całego przekazu, szczególnie wokalu, a przez to odczuwam mniejsze dociążenie, wynikające z wyższej jakości i rozdzielczości; jakby kość AKM z końcówką 99 miała wyższą moc obliczeniową niż starsza 97 i wyświetlała obraz 8K. Jednak to nie jest jakaś totalna deklasacja, nieco bardziej misiowaty przez to SP1000M z rozdzielczością 4K wciąż bardzo mi się podoba, przekaz "4K" zdaje się być bardziej normalny i zwyczajny niż wyśrubowane 8K. Utworu słuchałem 4 razy, na każdym DAPie po kolei, wracając do złotej sp1km. Trudno jest zadbać o ustawienia głośności, gdyż starszy i nowszy klocek mają różną moc, ale staram się złapać odpowiednie ustawienie. Jako drugi wziąłem Gunship - Dark All Day. Na SP2k SS robi ogromne wrażenie. Wywalona przestrzeń, eteryczność, wszechogarniający dźwięk. Szczegółowość, layering (warstwowość?). Góra nienarzucająca się. Też eteryczna. Słychać wyraźnie i analitycznie, jak lead vocal w refrenie składa się z głosu głównego i pogłosowych, pełniących rolę chórku. sp1k nie po raz pierwszy sprawia wrażenie, jakby grał głębiej niż sp2k, co przywodzi mi na myśl skojarzenie o miedzianej obudowie i jej roli w kształtowaniu czarnego tła. Góra nie po raz pierwszy wydaje się ostrzej zarysowana (słyszałem to już wcześniej w codziennym użytkowaniu). Bas mocniejszy. Wynika to wszystko z mniejszej eteryczności, z niższej rozdzielczości, choć wciąż bardzo wysokiej. Dźwięk przez to wydaje się bardziej dociążony i jakby skoncentrowany, nieco bardziej gęsty. To nie są wielkie różnice jak dzień i noc, pamiętajmy. Linia basowa nie jest tak wszechogarniająca jak na sp2k, lecz zwyczajna, ten szalony bas nie jest wokół mnie, lecz zwyczajnie, jakby na dole linii melodycznej. Balans tonalny mimo wszystko jest ten sam, ale wrażenie można mieć, przez te jakościowe różnice, jakby sp2k było jaśniejsze. Wracam do sp2k gold i znowu dźwięk robi większe wrażenie, jeśli się na nim skupię. Przy jednak casualowym słuchaniu, gdy robię coś innego, przyjemniejsza w odbiorze i mniej narzucająca się rozdzielczością sp1km gold może być nawet lepszym wyborem. Trudno mi doszukiwać się różnic między sp2k SS a SSgold. To już wyższa szkoła analizy. Wydaje mi się, że drobna różnica może być. SS zdaje się bardziej eteryczna w sensie już nie rozdzielczości ale balansu tonalnego i jasności, wersja sp2k gold wydaje mi się bardziej "normalna". Trochę jakby stała między wersjami SS a Cu, jako win-win albo kompromis. To może być jednak mylne wrażenie. Postaram się to dalej sprawdzić. Kolejny szalony utwór zacznę od sp2k gold: Michael Oakley - Left Behind. Cofamy się do lat 80, ale tylko pod względem stylu, bo jakość jest z innej epoki. Ponownie sp2k gold nie sprawia wrażenie tak studyjnego i monitorowego brzmienia jak wersja SS. Jest bardziej normalnie i zwyczajnie (wcześniej te przymiotniki przypomnę odnosiłem też do golda, ale tego miedzianego, sp1k). Ograniczam się do 2 minut i wrzucam wersję SS. Chyba nie myliłem się, jest nieco bardziej zjawiskowo i eterycznie, wokal jest bardziej srebrzysty i jakby rozstrzelony przestrzennie, miałbym ochotę pisać o planktonie, jednak nie chcę brzmieć ezoterycznie. Po 2 min. wracam do wersji gold. Może mi się to wszystko wydawało? Jest przecież bardzo podobnie. Czy rozpoznałbym te dwa urządzenia w ślepym teście? Takiej pewności nie mam. Słucham do końca i wracam do czystej SS. Znowu wydaje mi się, że urządzenie sięga wyżej, jakby w dźwięku było więcej powietrza. Tak bym to określił, SS gra w sposób bardziej napowietrzony. Podoba mi się to. Jakbym miał wybierać z wyglądu, wolę sp2k gold, ale z dźwięku preferuję SS. Gold nawiązuje nieco do Cu, stoi jakby pomiędzy nimi, jak wspomniałem. Słucham teraz tego samego z miedzianej SP1000M gold. Jest jeszcze normalniej i zwyczajniej niż na sp2k gold; ale bardzo dobrze, wybitnie wręcz, niech ta ocena nikogo nie zmyli. Wybieramy między urządzeniem wybitnym, a tak wybitnym, że aż nierealnym. Ponownie najlepszą analogią jest dla mnie monitor czy telewizor 4K versus 8K. Każde wydanie jest przy tym bardzo wyrafinowane i nie mogę się do niczego przyczepić. Ponownie sp1km zaskakuje momentami głębokością. Dźwięk jest mniej wszechogarniający, za to miejscami potrafi sięgnąć naprawdę głęboko i zrobić tym wrażenie przywodzące na myśl skojarzenia z "czarnym tłem". Zmęczony Etymoticami sięgam po pełnowymiarowe Audio Technica ATH L5000 na 12 żyłach tego samego przewodnika mojej dopiero powstającej marki Goldvein. Zaczynam od SS i utworu Anita Baker - Sweet Love. Jest tu silna linia basowa, a jednak brakuje mi trochę basu, który na tych słuchawkach wiem, że może zejść niżej. Czy rozdzielczość może być za wysoka? Czasem tak, te słuchawki same z siebie robią wrażenie ultra rozdzielczości na całości pasma i gdy łączymy dwa takie urządzenia, w dodatku na tak uwydatniającym głębię, szczegóły i warstwowość (layering) kablu, robi się niekoniecznie ciekawie, robi się dziwnie, nazbyt może klinicznie, a może po prostu brak synergii. Żeby nie było, to jest czepianie się. Na sp2k gold głos zrobił się bardziej aksamitny i jest lepiej! Jednak eteryczność może być problemem, L5000 mają już jej aż nadto, dlatego je nabyłem (jak widać wyżej, lubię to). Bas też zdaje się schodzić niżej lub mieć ciut większe dociążenie na wersji złotej sp2k. To trochę tak, jakby Astell&Kern strojąc te DAPy ustawiał u nich strojenie na tej zasadzie: Steel +1% do górnej średnicy kosztem -1% ciepła SS Gold 0% / 0% Copper -1% do górnej średnicy za to +1% do ciepła To jest tylko moje subiektywne odczucie i jestem ciekawy, czy kolejne firmware nie usuną tego efektu, zrównując Ultimy ze sobą. W każdym razie na Goldzie lepiej teraz słucha mi się Anity Baker w przypadku użycia ATH L5k. Miedziany sp1km gold też radzi sobie z ich napędzeniem, choć nie da się ukryć, w każdym z tych trzech przypadków grają one jeszcze lepiej i robią wielkie wrażenie dopiero po podłączeniu ich przez Oriolus BA300s (czego jednak w tym teście już nie sprawdzam). W każdym razie teraz Anita ma najbardziej naturalny głos, umieszczony dalej w tle, ale pięknie wyodrębniony. Bas słyszę najbardziej dociążony. Ten złoty maluch plasuję gdzieś pomiędzy SS Gold a wersją Copper, być może na poziomie tego ostatniego, ale bywały chwile, gdy myślałem, że niekoniecznie, bo jednak Copper średnio przypadł mi do gustu, a na tę złotą cegiełkę mam chrapkę. Pozwólcie, że nie będę już porównywać bardziej szczegółowo, bo oszaleję. Nie chciałbym zrobić wrażenia jakby SS został właśnie zdetronizowany przez oba Goldy, ani że ten najmniejszy wygrywa z tym nowszym. Obiektywnie nowsza Ultima daje wyższą jakość. Po prostu ta jakość jest tak wyśrubowana, że czasem satysfakcję daje zejście z piedestału tudzież chmur na ziemię, a raczej na poziom kilku metrów nad ziemią - i zagranie też bardzo dobrze, a jednak z mniej narzucającymi się szczegółami. Szczególnie, gdy weźmiemy tak elektrostatycznie i szczegółowo grające dynamiki, jak L5000. Dlatego pozwolę sobie na ostatnie szaleństwo i na swoich ukochanych Final Sonorous X (+ 8 żył platerowanego złotem srebra Goldvein) wrzucę pochodzący chyba z innej planety utwór Trevor Something - Searching. Na sp2k gold nie mogę powiedzieć nic więcej niż "mucha nie siada" i zwrócić uwagę na potężny, wszechogarniający bas. Na wersji SS jest nieco ostrzej i jaśniej, co te słuchawki lubią. Bas nie tylko jest potężny, ale też ma zaostrzone krawędzie tak, że mogę sobie wyobrazić jego waveform. Jest bardziej analitycznie. Wracam szybko do sp2k gold by upewnić się, czy mi się nie wydaje. Jest tu trochę więcej ciepełka i dociążenia. Przez to krawędzie są mniej zaostrzone, a wokal mniej rozjaśniony. Nie myliłem się. Przypominam sobie jednak, stając w obronie sp2k gold, że w wersji SS czasem brakowało mi tego dociążenia i basu przy codziennym odsłuchu; czasem chciałem poczuć ten bas i ciągnęło mnie aż, by poszukać w kolekcji słuchawek grających V-ką, których przecież nie mam. Ponownie sp1k gold jest mniej wszechogarniający, gra mniej otaczającym nas dźwiękiem, nie wymuszając tak dużej koncentracji na muzyce - gra bardziej od przodu i w sposób bardziej zwyczajny. Szczegółów jest nieco mniej, a charakter wspomnianych krawędzi i wokalu odczuwam znowu tak, że analiza jest trudniejsza niż na sp2k SS. Werdykt wygłoszę taki, że mamy do czynienia z trzema urządzeniami tego samego producenta reprezentującego tę samą szkołę i wysoki w moim odczuciu poziom wyrafinowania, spośród których trudno jednoznacznie wskazać zwycięzcę czy przegranego. Raczej mamy trzech wygranych, a ja nie pogardziłbym żadnym z tych sprzętów w mojej kolekcji, wręcz przeciwnie, mógłbym je wszystkie mieć i rotować między nimi, zależnie od słuchawki, muzyki i tego, na co dziś mam ochotę. Jakościowo obiektywnie SP2000 mają przewagę nad SP1000M, który jednak dzielnie się broni i daje radę jako niezależnie wspaniały DAP, a nawet jako uzupełnienie większego następcy na czas, gdy potrzebujemy bardziej się zrelaksować, lub słuchać muzyki w tle; podczas gdy SP2000 torują drogę ku tak wysokiej jakości, że pytam, czym jeszcze zostaniemy zaskoczeni za parę lat? Wybór między wersjami SP2k jest trudny w przypadku czystego SS a wersją SS gold i wymaga naprawdę dobrego ucha, by analizować różnice między nimi, jednak takowe, dość niewielkie, mimo wszystko odbieram, potwierdzając moim zdaniem teorię, że nawet różne kolory SS mogą dźwiękowo różnić się od siebie. Czy zatem żałuję, że kupiłem golda? I tak, i nie. SS bardziej mi odpowiada pod względem charakteru, jak czytelnik z pewnością zauważył. Gold natomiast jest limitowany i lepiej wygląda, a różnica brzmieniowa nie jest aż taka wielka. Długo można by jeszcze analizować, z jakimi słuchawkami i na jakich utworach co słychać, ale mi wystarczy. Klamka zapadła i jestem zadowolony z wyboru. Czy kupię sp1k gold? Ciągle się waham. Mimo wszystko jest to zbliżona szkoła grania i ciągnie mnie, aby pójść w innym kierunku i jako drugi, zapasowy DAP trzymać coś nieco odmiennego. Tu szczególnie kusi np. LPGT ze świetnym equalizerem, którego w urządzeniach AK bardzo mi brakuje (mierzyłem kiedyś ten equalizer; on praktycznie nie działa, nawet na najszerszych ustawieniach wbija jedynie "szpilki" na wysokościach, gdzie na sztywno mamy przez producenta ustawione pinezki). A może trzeba poczekać na coś nowego. A może lepiej kisić gotówkę i skorzystać z okazji inwestycyjnych, zamiast gromadzić DAPy. Będę dojrzewał do decyzji, a posiadanie SP2000 SS gold z kartą 1TB i zainstalowanym Tidalem offline codziennie z rana uspokaja, mówiąc mi "nie spiesz się, masz tu wszystko, czego potrzebujesz". Dziękuję za lekturę. Gratuluję też cierpliwości tym, którzy dotarli do końca. PS Cytując mnie w wypowiedziach proszę dla porządku i higieny na forum nie przytaczajcie kopii całej recenzji, lecz zaznaczajcie fragmenty wypowiedzi. Pozdrawiam wszystkich!
  5. Dzięki za miłe słowo! A przejściówki będą. Wszystkie możliwe jakie tylko uda się zrobić 🙂 Chociaż w kontekście tego, co piszesz, ja bym się nie bawił, ale zrobił sobie oddzielny kabel. Ja np. wszystkie słuchawki moduję do ulubionego złącza tj. mini jack od Finali Sonorous X. Tak też Sony CD3000 oraz CD1700 mam zmodowane przez Mateusza / Forza na gniazda mini-jack. Cała kolekcja AKG też śmiga na mini-jackach 🙂 A tymczasem takie ATH L5000 zasługują na własny kabel, nie będę ich przecież przejściówkami podpinać. No ale to tylko moje zdanie. Dobra przejściówka nie jest zła pomiędzy gniazdem 4.4mm a 2.5mm, i tutaj będę już dystrybuować rozwiązania DD, czyli najkrótsze przejściówki na świecie. Nie będzie natomiast innych przewodników niż to konkretne srebro platerowane złotem 🙂 Ze wszystkim jednak muszę jeszcze prosić o cierpliwość, gdyż całość powstaje w bólach tworzenia!
  6. Postaram się zrobić takie porównanie, jeszcze wstrzymam się z odesłaniem sprzętu przez święta, bo i tak mp3store przez Wielkanoc nic z tym nie zrobi, więc może będzie chwila posłuchać bliżej:) Na razie z racji nadmiaru mam mętlik w głowie, bo jeszcze dodatkowo doszły od moich partnerów te kabelki jak widać na zdjęciach, doszedł upgrade firmware'u w ultimach, i nakłada się na to moja kolekcja słuchawek, i konieczność wygrzania nowej ultimy, i mnóstwo pracy, toteż mam kogiel mogiel w głowie:) Tak, dokładnie, to będą - a nawet już są - kabelki marki, którą powołuję do życia o nazwie Goldvein. Jest to czyste srebro platerowane złotem. Coś pięknego, jak to gra. Dodaję więcej fotek.
  7. Na zdjęciach porównanie sp1000m Gold (miedź), sp2000 copper, sp2000 Gold (SS). Kolory jak widać podobne i można je odróżnić bardziej po fakturze. Na osłodę reshell qdc 8ss by Wavaya. Porcelanowy CIEM.
  8. Co ciekawe, ten jest SS, a sp1kM gold to Cu. Czekam na swój egzemplarz z utęsknieniem.
  9. Hehe Nie, kupię SS ale czekam na coś, o czym nie mogę mówić, będzie za tydzień-dwa
  10. W ciągu ostatnich kilku dni dzięki uprzejmości Piotra Sawickiego z mp3store mogłem testować SP2000SS i od paru dni dodatkowo porównywać z SP2000 Cu. Pomyślałem, że się odwdzięczę, zostawiając trochę słów dla potomnych i wyszukiwaczy z google. Firmware na obu urządzeniach 1.19CM. SP2000 SS w porównaniu z moim SP1000M to skok jakościowy. Na pierwszy rzut ucha: technikalia na plus. Przestrzenność. Szczegóły, których wcześniej nie słyszałem. Dynamika - w rozumieniu zdolności do grania z mocą partii cichych i stopniowo narastających w decybelach - niesamowita. DAP rozkłada muzykę na części pierwsze i utwory, które były wcześniej "zatłoczone" nagle zostały podzielone na poszczególne warstwy z taką analitycznością, że utwór przestaje robić wrażenie, jakie miał robić tą swoją ciężkością i zatłoczeniem. Ciężko nie jest w ogóle, nawet gdy bas przywali, to jest on rozłożony na części pierwsze i analitycznie podany. Monitorowo, studyjnie. Lubię to. Dlatego też SP2000SS okazał się mistrzem w muzyce klasycznej. Czasem brakowało mi basu w elektronice czy dociążenia na wokalu. Natomiast klasyka odżyła dla mnie na nowo i miałem ochotę słuchać jej więcej niż tych wszystkich swoich hitów z bandcamp. SP1000M wciąż jednak daje radę sam w sobie; nie odejdzie do lamusa; posłuży w momentach, gdy zbyt luźne spodnie nie utrzymają SP2000 albo... gdy najdzie mnie ochota tańczyć bez obciążenia i ryzyka uszkodzenia urządzenia. Różnica w wadze wszakże ogromna, a SP1000M to wciąż bardzo wyrafinowane brzmienie i wciąż kusi mnie ta wersja gold z mp3store, choć cięższa od aluminiowej. Dodam, że mam aktualnie też FiiO M11 Pro SS, które ma więcej mocy szczególnie po SE (mini jack) niż mała mobilna Ultima, jednak pod względem wyrafinowania - przegrywa. Tu temat zaparkuję. Miałem też WM1Z, które od SP1000M było nieco lepsze, szczególnie na najnowszym firmware, który dodawał technikaliów i czynił tego DAPa referencyjnym, a nie - jak początkowo się go recenzowało - ciemnym i gęstym. 1000M wygrywało jednak wagą i Tidalem. Teraz nowa Ultima kusi, więc trzeba było ją porównać z wersją Cu. Obiecałem sobie, że więcej nie kupię miedzi, bo lubię czasem takim urządzeniem przywalić, a potem sprzedaż sprzętu z wgniotkami bywa wielkim utrudnieniem. Na pierwszy rzut ucha jednak SP2000 Cu jest magiczna, eufoniczna, dociążona, gra cudownie i pięknie - ma bas i gęstość, której brakowało w wersji SS. Wygląda też lepiej, ze ślicznie kolorystycznie dobranym do złotej obudowy futerałem. Na dłuższy odsłuch Cu jednak okazuje się być zbyt zwyczajna. SS gra zjawiskowo, Cu bardziej naturalnie. SS ma wywaloną przestrzeń i szczegóły, Cu jest po prostu spokojnie i pięknie. SS robi wrażenie, Cu jest miód. To bez dwóch zdań wciąż oczywiście podobnie grający sprzęt, na tak samo wysokim obiektywnie poziomie i o analogicznych technikaliach. Jednak w SS te technikalia są wywalone na twarz i powodują u mnie opad szczęki, nawet czasem troszkę kosztem muzykalności. "Desktop replacement" powtarzałem żonie i wszystkim świętym na whatsappie. Cu jest bardziej muzykalna i pewnie większości "normalnych" ludzi bardziej się spodoba. To jak wybór sprzętu audiofilskiego ponad studyjnym. Niestety moje preferencje są inne; przykładowo, zawsze wybieram słuchawki neutralne ponad te ocieplone, kolorowe lub dociążone z basem. U mnie wciąż funkcjonują stare Zeusy XRA czy Inear ProPhile 8, podczas gdy gro kupuje Legend X i inne basowe potwory. Wybieram zdecydowanie Etymotic ER4SR ponad ER2XR. U mnie, gdy podbicie basu czy dociążenie jest większe niż symboliczne 3-5 dB, słuchawka po 30 minutach męczy mnie i nie jestem w stanie jej słuchać. Jestem neutralheadem. To mówię tylko, by zilustrować preferencje. Jeśli masz tak jak ja, być może SS przypadnie Ci bardziej do gustu niż Cu. Pozostaje kwestia wybrania koloru! Oba urządzenia są fenomenalne. SS jest fenomenalniejsze. Cu to referencja. SS to studyjna referencja. Pozdrawiam wszystkich, którzy dobrnęli do końca!
  11. Taka jest Netykieta tych promocji według mp3 store i było to już wielokrotnie omawiane przy wcześniejszych promocjach. Oczywiście nie jest to „zgodne z prawem”, ale jest to kwestia grzecznosciowa.
  12. Napisałem do Piotra w spr. Ed. 15 Veritas, ale na wszelki wypadek i tu zapytam: czy jest możliwość odsłuchu? Bałbym się je brać w ciemno, a nigdzie nie mogę znaleźć porządnych o nich informacji i pomiarów.
  13. ententa

    Colorfly U8

    i jak, czy ktoś słyszał U8?
  14. Pomierzone przez ziomka Wraith jasno pokazują mało góry i dosyć dziwną średnicę (górka na 1.5 kHz). Mówiłbym tu o kolorowej neutralności. Przy okazji Valkyrie - jedna z jaśniejszych V-ek od EE. Bardzo ciekawy byłem T9ie, które poza ładnie podbitym subbassem (nie ma już buły jak w T8ie) niestety przypłacają to wycofaną górną średnicą: Za to mogę gorąco zarekomendować rewizytację Khanów, które wprawdzie na tipsach sieją górą, ale na Comply stają się pretendentem do tronu - słuchawką niemal idealną. Dalej pomiary własne IEC 711 compliant. Powyżej na tipsach, ta góra może boleć, ale na Comply isolation... Coś pięknego! Marzenie. Miałem sporą przeprawę z tą firmą, pierwsze Khany zasysały pod względem jakości wykonania, ale poprawione - wymiatają. Na koniec ciekawostka - moje QDC 8CS versus Zeus XRA (niebieski):
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy