Jump to content

Kuba_622

Bywalec
  • Content Count

    759
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Kuba_622

  1. Jakoś idea konstrukcji T1 nie bardzo mnie przekonuje. T90 (po małym modzie z wytłumieniem muszli) uważam za bardziej neutralne i monitorowe (oczywiście pomijając pik na sopranie ). Ani T1 1 ani T1 2 mnie nie przekonały do siebie na tyle, żeby się przesiąść na wyższy model. Zobaczymy jak będzie z T1 3, czytałem pierwsze opinie, że to najciemniejsze i najbardziej relaksujące T1, jak do tego będą dobrze grały ze sprzętów przenośnych, to może być ciekawie. Tylko żeby to nie był relaks jak w Amironach - dźwięk ocieplony aż do zamulenia a na 8kHz i tak żyletki Scena w T1v1 to akurat ich największa zaleta dla mnie - ja ją odbieram jako trochę przesuniętą przed twarz, co jest bardzo efektowne. W T90 jest taka bardziej normalna, słuchawkowa, ale nie uważam, że T90 grają tylko szeroko, przy odpowiednio nagranej muzyce też potrafią pokazać scenę przed twarzą i z dużą głębią - np. Anastasis DCD. Po prostu słychać, że dźwięk odbija się od niewytłumionej muszli (i nie jest to celowy efekt jak w T1). Mnie to przeszkadza, ale można to łatwo wyeliminować. Natomiast jak Ty tego nie słyszysz, no to nie masz problemu
  2. Spoko. Przecież tylko żartowałem. Choć jak dobrze kojarzę, to Ty kiedyś miałeś i chwaliłeś T1 1 gen. a T90 są do nich bardzo podobne. Ale rozumiem, że gusta też z czasem się zmieniają. W tej dyskusji jednak warto pamiętać, że T90 nowe kosztowały 1600 zł, a teraz używane można kupić za ok. 800 zł, więc to są tak naprawdę bardzo budżetowe słuchawki (wielu osobom tutaj taka kwota nie wystarczyłaby nawet na kabel zasilający), a pewne cechy mają na wybitnym poziomie. Dlatego ja tam jestem w stanie im wybaczyć różne niedostatki, które też można wyeliminować modami. Oczywiście dla osób które używają słuchawek kosztujących 10 razy więcej T90 mogą nie być warte uwagi, rozumiem to
  3. Właśnie to już praktycznie jest PROFESJONALNY recenzent sprzętu audio - nie słuchał, a już wie, że mu się nie podobają, ALE jak mi sprezentujesz...
  4. Bo one mają prawidłową ilość basu i jest on naprawdę dobrej jakości. Pik na sopranie jest duży - fabrycznie nie są to więc słuchawki do głośnego słuchania, ale z tego co pamiętam, to Ty słuchasz cicho. Te chińskie pady które polecał Majkel mocno przyciemniają dźwięk, jak ktoś chce iść w tym kierunku. Można też pomyśleć o wytłumieniu muszli, bo w stanie fabrycznym słychać rezonans. Natomiast nie zrażaj się dowc**ami forumowiczów Jeżeli komuś się podoba sposób prezentacji dźwięku T90, to mogą być słuchawki na długie lata. Gdzie indziej dostać taką rozdzielczość, precyzję za takie pieniądze?
  5. Nie każdy słucha metalu. W muzyce poważnej to np. DT1770 są niesłuchalne a T90 świetne.
  6. Sorry, ale po tych DT990 Edition ode mnie to raczej nic w okolicach 1000 zł Ci pupy nie urwie. Jak chcesz ten sam typ dźwięku tylko trochę lepiej, to celuj w T90, DT1990, T1, HD800.
  7. Nie. W przypadku kupna od osoby prywatnej obowiązuje rękojmia 1 rok. Natomiast w treści aukcji Allegro/ogłoszenia na forum sprzedający może napisać, że ogranicza czas rękojmi do np. 3 dni albo że rękojmia w ogóle nie obowiązuje - kupujący sprawdza sprzęt przy odbiorze, stwierdza że działa poprawnie i dalej już sprzedawca nie ponosi żadnej odpowiedzialności. Nie trzeba do tego spisywać umowy kupna-sprzedaży, wystarczy zawrzeć to w treści ogłoszenia.
  8. Całkiem nieźle grają, choć ja mam tylko Bluetooth 4.2, trochę gorzej niż z Mojo, ale nie są to jakieś ogromne różnice. W noszeniu okularów kabel zupełnie nie przeszkadza, choć wiadomo, że wygodniej by było bez kabla Dlatego się zastanawiam czy nie kupić jeszcze KZ Z1.
  9. Są bardzo podobne, nie tylko z wyglądu Technicznie to praktycznie to samo - szczegółowość, scena. Tak na fabrycznych gumkach, to ZSTX wypadają trochę lepiej, mają pełniejszą średnicę i gładszą górę. Ale moim zdaniem nie warto słuchać ich na fabrycznych gumkach, bo nie jest za fajnie - przejaskrawiony, natarczywy dźwięk, scena mała i z bardzo bliskim pierwszym planem. Natomiast z Comply Tx-400 to EDX grają świetnie, bo te pianki przyciemniają górę i oddalają/powiększają scenę. Duży plus też za przyjemnie brzmiące wokale, co jest rzadkością w budżetowym sprzęcie. Krótko mówiąc polecam, za 50 zł (słuchawki + pianki) to jest naprawdę rewelacja. Sony MH1c poszły siedzieć do szuflady i raczej już z niej nie wyjdą
  10. Do mnie też już dotarły KZ EDX "Stage monitor level new high-end sound" Trzeba przyznać, że te Chińczyki to są zdolne bestie
  11. Jak szukasz neutralnego brzmienia, to ISK 9999 w ogóle nie warto zawracać sobie głowy. Niestety naprawdę dobre słuchawki to trochę większy wydatek, za 500 - 600 zł masz DT880 czy K701, natomiast warto dozbierać, bo taki sprzęt starczy Ci na długie lata.
  12. Jak najbardziej warto K701 pasują do opisu, scenę mają szeroką, bas też jest niezły i zdecydowanie lepszy, niż go wielu opisuje Po prostu brakuje mu zejścia, ale tragedii nie ma. A jak się okaże, że to jednak nie to, to zawsze masz 14 dni na zwrot.
  13. Wiele nie straciłeś moim zdaniem, muzyka w nich brzmi jakby była nagrywana w blaszanym rondelku. Choć mają w sobie też coś z brzmienia słuchawki telefonicznej
  14. Porównywałem całkiem niedawno DT880 kilkuletnie z założonymi nowymi padami do takich wyjętych prosto z pudełka, grały identycznie. Jedyne co tam się "wygrzewa" to pady. Przyznaję ze wstydem, że kiedyś wygrzewałem słuchawki oraz słuchałem Diany Krall, na szczęście ten okres mam już za sobą, już nie jestem audiofilem tylko melomanem
  15. Te ISK 9999 ani nie są kultowe, ani najlepsze do 300 zł ani w ogóle nie są zbyt udane. A już na pewno nie są neutralne
  16. Nie, nie znajdziesz nic co gra obiektywnie lepiej, co najwyżej inaczej, dla kogoś może lepiej. Zdecydowanie jednak polecam HD600 lub HD650, to jest klasyk który każdy powinien poznać, świetne słuchawki.
  17. Niestety test nie objął wielu ważnych parametrów takich jak poziom wyrafinowania. Np. Piotr Ryka zalecał wygrzewanie na odpowiednio dobranym repertuarze - bo jak wygrzejesz słuchawki na Zenku Martyniuku to niestety w ich dźwięku pozostanie posmak tandety, natomiast wygrzane na Chopinie nabiorą wysokiego wyrafinowania i szlachetnej głębi. Ważne jest też to, że słuchawki uczą się wzmacniacza, czyli niestety wygrzanie na Toppingu oznacza, że w dźwięku da się wyczuć chińską tandetę, natomiast jak słuchawki wygrzejemy na Twin-Headzie to nasiąkną wyrafinowaniem. Nie należy też zapominać o wygrzewaniu samego kabla - Rafaell's Cable wygrzewa każdy kabel 1000 godzin, bo dopiero wtedy kabel zaczyna grać... I to jest k... audiofilskie podejście do tematu, a nie jakieś wykresy!
  18. A jak one wypadają w porównaniu z ZSTX? Przetwornik dynamiczny jest chyba w obydwu ten sam, więc powinny być trochę podobne?
  19. Tanie chińskie słuchawki nauszne moim zdaniem nie są warte zakupu - miałem Supreluxy HD681, HD330, ISK 9999 i następnych próbować nie zamierzam. Szkoda czasu i kasy, lepiej kupić coś w rodzaju DT880, K701, HD650 itp. Natomiast tanie chińskie dokanałówki to dla mnie zupełnie inny temat - bo chodząc po Warszawie gdzie zawsze jest duży szum otoczenia to trudno jest docenić przewagi dajmy na to Fiio FH5 nad KZ ZS10. Zbyt duża izolacja też nie jest wskazana (przez Etymotic kilka razy o mało nie wpadłem pod samochód ). Natomiast w chi-fi największym problemem nie jest jakość techniczna, bo ta zazwyczaj jest niezła, tylko strojenie (takie ZS10 technicznie są bardzo dobre, ale barwa dźwięku to jednak nie jest to), dlatego warto poszukać czegoś pod swoje ucho.
  20. Bo to opinia o DT990 Pro. Podobnie jak to o ostrości. Ty masz DT990 Edition 250 które grają tak jak to opisałeś.
  21. Nie mam pojęcia, bo ja się w chi-fi bawię od kilku tygodni (gdzieś 1,5 miesiąca temu zamówiłem pierwszą rzecz w życiu na Aliexpress). Porówna sobie z 10 popularnych tanich modeli i zobaczę, czy wybiorę z tego coś co chciałbym mieć na stałe, a resztę rozdam znajomym czy sprzedam na forum po okazyjnych cenach. Więc spokojnie, raczej jeszcze nie przejawiam oznak uzależnienia... Choć jeśli za rok o tej porze będę miał szafę wypełnioną tanimi Chińczykami i będę skupował następne, to możecie mówić, że jednak okazałem się złomiarzem
  22. Soprany jak piła tarczowa, scena w jednej linii bez żadnej głębi i budowania dalszych planów. Jedne z najgorszych słuchawek, jakie miałem.
  23. Ja tam bym z chęcią poznał jakiś mod który by w nich przytemperował tę jazgotliwą wyższą średnicę.
  24. A ja tam nie wiem o co Wam chodzi Miałem trochę tanich chińskich wynalazków i prawie zawsze to były naprawdę niezłe słuchawki za bardzo niskie pieniądze (KZ ZSTX, KZ ZS10, Blon 03). Każde z w/w miały jakieś swoje wady... i co z tego. Miałem też Stax SR-003, ER4XR, FH5 i słuchawki za 1 - 2 tys. też miały różne wady, też w każdych coś tam mi przeszkadzało. Zaletą chi-fi jest to, że może sobie kupić sporo różnych modeli nie tracąc wiele kasy i wybrać ten, który będzie nam najbardziej pasował. Z tych co miałem, to jak do tej pory za złom mogę uznać jedynie KZ ZS6. Natomiast złomiarzem niewątpliwie czułem się po zakupie Sennheiser Momentum In Ear czy Sennheiser CX300S. Złomiarzem a nawet szambiarzem
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy