Skocz do zawartości

Ranking


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 04.12.2012 uwzględniając wszystkie działy

  1. 1 punkt
    Zaistnienie tej recenzji umożliwiła firma Forza AudioWorks …a co to takiego, tym razem? Tym razem pod lupę trafia nie sprzęt, a raczej usługa. Mowa tu o sławnym „recablingu”, czyli po prostu wymianie kabla w słuchawkach. Motywacja do podjęcia takiego działania może być różna: czasem kabel się zerwie, przerwie, przetrze, uszkodzi i przy okazji naprawy postanawiamy wymienić na coś lepszego, czasem to chęć uzyskania lepszego wyglądu i trwałości, a czasem lepszego dźwięku. Recenzja dotyczy rekablingu popełnionego na słuchawkach Creative Aurvan Live! przez naszego forumowego Kolegę Forza Lazio aka Forza AudioWorks, który pomału przechodzi na zawodowstwo w tej dziedzinie. Jego prace możecie obejrzeć na stronie www.forzaudioworks.com, a nawet możecie spotkać jego wyroby w sklepie audiomagic.pl . To nie jest pierwszy kontakt ze zdolnościami @FL. Wcześniej wybrałem go, aby zrobił mi recabling PX360 i kabel wyjścia liniowego do ipoda w czym również się specjalizuje. Postaram się streszczać i przekazać wam najważniejsze swoje spostrzeżenia. …a u kogo to tak można? Oczywiście nie ma usługi bez usługodawcy. Cóż można powiedzieć o Mateuszu? Pierwszy kontakt, nie odbył się na stopie zawodowej. Jest on aktywnym uczestnikiem forum. Jako osoba dzielącą się wspólną pasją udostępnia swój sprzęt do testów i chętnie uczestniczy w „meet’ach”. Co jakiś czas jego skrzynka PW bywa zapchana – co wiadomo o czym świadczy, lecz kontakt z nim zawsze jest, a on jest otwarty na niego. Jego działania dotyczą też swoistego wolontariatu w uczestniczeniu w projekcie gazetki audio „BOOM”. Zauważyłem że posiada zdolność do podchodzenia do wszystkiego bez stresu, każdy problem jest po prostu rozwiązywany, każda niejasność rozwiewana. Jeśli chodzi o sprawy zawodowe, to przynajmniej w moim przypadku spotkałem się z rzetelnością i konkretnością tego pracownika Forza AudioWorks. Jest to osoba, która wszystkie sprawy załatwia od ręki i nie lubi zwlekać. Efektem jest ekspresowe wykonanie usługi, na którą nie czekamy, gdyż jesteśmy informowani kiedy możemy się spodziewać zakończonej pracy. Do pracy swojej podchodzi poważnie i bierze za nią odpowiedzialność. Świadczyć może o tym fakt iż do każdego "wyrobu" jaki wyjdzie z pod szyldu Forza AudioWorks dostajemy 2 lata gwarancji. Gdy mi mój „LOD” zaczął przerywać, bez gadania postanowił mi go naprawić nieodpłatnie. Nie spotkałem się z niczym złym z jego strony, a wręcz przeciwnie – nieraz mnie zaskakiwał. Szczerze polecam Forza AudioWorks - ta firma ma moją rekomendacje. …no a jak on to robi? Właściwie każdy recabling jest inny, gdyż słuchawki są inne i możemy zastosować różne materiały. U Forza Lazio możemy zastosować chyba każde rozwiązanie i sam na stanie ma wiele materiału, który nam proponuje. Wystarczy powiedzieć jaki kabel się chce i jaki oplot użyć. Oczywiście przeważnie nam jest proponowane sprawdzone rozwiązanie pod kątem jakości i kosztów. Nie musimy się bać, że zostanie nam wciśnięty srebrny kabel do słuchawek, które nie są tego warte. Działalność Forza AudioWorks wiąże się z dużym doświadczeniem Mr.Forzy, który na pewno doradzi nam coś rozsądnego. W moim przypadku – gdy wymiana kabla dotyczył słuchawek portable postawiłem na praktyczność rozwiązania. Został użyty „wypruty” kabel canare (btw. miałem go wcześniej w IC i wiedziałem, że jest dobry), włożony w elastyczny, dobry jakościowo i dobrze wyglądający oplot. Tym razem zdecydowałem się na kolor niebieski (aby pasowało do moich oczu), a wcześniej przy recabling’u słuchawek Sennheiser zdecydowałem się na fiolet. Do tego wszystkiego nie przesadzając wybrałem, stary dobry wtyk neutrik. Oczywiście same słuchawki, przychodzą (mimo rozbierania ich kopułek) w stanie takim jak wyszły od nas + nowiutki kabel. Muszę przyznać, że praca wykonana jest bardzo solidnie – z dbałością o szczegóły i estetycznie. „Termokurczki”, na których ostatnio dodane jest ładne logo "Forza AudioWorks", przylegają ściśle i pewnie, są też dobrane odpowiednio, w odpowiednich miejscach pod kątem grubości. Takie rozwiązanie jakie wybrałem daje naprawdę miłe wrażenie. Kabel się nie plącze, ślady pamięciowe szybko znikają, a do trwałości i praktyczności tego rozwiązania też nie można mieć zastrzeżeń. Mogę w tym miejscu dodać, że jak ktoś nie chce rzucać się w oczy to niech wybierze czarny oplot. Bo kolorowy przyciąga wzrok ciekawskich przechodniów. No chyba, że ktoś lubi przyciągać na siebie wzrok, wtedy tym bardziej może sobie wybrać kolor oplotu pasujący do garderoby. Jeśli kablowi przyjrzymy się z bliska można dojść do wniosku, że jest to wyrób customowy. Jednak z dalszej odległości wydawałoby się jakby kabel był naturalną częścią słuchawek. … a to, to gra chociaż? „CAL!” to jedne z moich ulubionych słuchawek. Zastanawiałem się co zmiana kabla wniesie do dźwięku. Trochę bałem się, że zniknie ich charakter, który dość polubiłem, z drogiej strony spodziewałem się jakiegoś turbo-dopalacza do dźwięku. Niestety i -stety zmiany jakie zaszły w słuchawkach to kosmetyka dźwięku. Charakter grania pozostał taki sam, a o wszelkich zmianach, o których zaraz powiem mówię z lekkim niedowierzaniem sobie, gdyż z pamięci ciężko określić precyzyjnie różnice. Są to takie zmiany jakich mogłem się spodziewać po użytym przewodzie. Bas jest bardziej spójny, trochę bardziej masywny, ale minimalnie, wszystko to razem sprawia, że łatwiej mu się przebić, ze swoim impetem. Mówiąc zwyczajnie zmienił się trochę jego charakter. Trudno ocenić tą zmianę, czy jest na plus czy minus. Dużej części ludzię to się na pewno spodoba. Cały przekaz się ocieplił i stał się bardziej gładki, spójny / zszyty. Podnosi to wrażenie „muzykalności” dźwięku, czyli mniej skupiamy się na poszczególnych dźwiękach, a bardziej na całej muzyce jako jedno , podnosi to frajdę ze słuchania, czyli tzw. „fun”. CAL! nigdy nie były słuchawkami nastawionymi na analityczność, tylko na przyjemność przekazu, więc tą zmianę odbieram na plus. Trudno ocenić jak zmieniło się brzmienie instrumentów w średnim paśmie, ale na pewno jest dalej przyjemnie. Wokale za to zauważalnie się wypełniły, wygładziły i jeszcze odrobinę osłodziły, są teraz jeszcze łatwiejsze, IMO przyjemniejsze w odbiorze. Nie jestem wstanie powiedzieć, co zmieniło się w wysokich tonach. Ogólnie mają podobny, jeśli nie taki sam charakter, z tym, że jeśli komuś wyższa średnica przeszkadzała i dokuczała, a tak też mogło być, to teraz już raczej nie ma prawa. Wiele osób w CAL'ach skarży się na „efekt studni” tzn głębokość sceny sprawia, że kojarzy to się z dźwiękiem niosącym się przez studnie. Osobiście, głębokość sceny mi się podobała i wcale nie kojarzyła mi się ze studnią. Jednak jeśli komuś ten efekt się nie podobał to tu został trochę zniwelowany. Głębokość dźwięku dalej jest, lecz znikła taka „pusta” wyrazistość tej głębi. Dla mnie jest to na mały minusik, ale dużo osób potraktuje to jako plus. …więc co z tym robimy? Jeśli chodzi o odpowiedź na pytanie „gdzie robić recabling?” to już jedną odpowiedź macie. Moja rekomendacja 5 gwiazdek pod każdym względem. Jeśli chodzi o CAL! to myślę że teraz decydowałbym się na inny kabel, choć ten co jest teraz jest super z pkt. widzenia praktycznego i gra też nieźle, wielu osobom spodobają się zmiany. Odpowiedź na pytanie czy w ogóle robić recabling, jest pytaniem bardzo indywidualnym. Jeśli nie mamy już gwarancji, a uszkodzi nam się kabel to raczej nie mamy wyboru, a jeśli chodzi o różnego rodzaju poprawę, to wszystko zależy od tego jaki kabel jest już w słuchawkach, jakie to są słuchawki i jakich zmian oczekujemy. Tak więc radzę po prostu skonsultować tą sprawę na forum lub/i z fachowcem.
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
  • Biuletyn

    Chcesz być na bieżąco ze wszystkimi naszymi nowościami i informacjami?

    Zapisz się
×

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności