Skocz do zawartości
Questyle preorder Czytaj więcej.. ×
Astell & Kern Diana by Jerry Harvey Audio - preorder Czytaj więcej.. ×
FiiO Quad Driver Balanced Armature In-Ear Monitors FA7 - PREORDER Czytaj więcej.. ×

maciux

Weteran
  • Zawartość

    5381
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    87

Zawartość dodana przez maciux

  1. Czyżby wreszcie mobilne planary? PM-3 to najnowsze słuchawki planarne Oppo. Tym razem to model zamknięty, przystosowany do użytku przenośnego i tańszy niż poprzednicy, bo wyceniany na 2385 zł. http://zakupek.pl/test/sluchawki/recenzja-oppo-pm-3/
  2. DX150 w odniesieniu do DX200. DX150 to najnowszy odtwarzacz iBasso oparty na konstrukcji modelu DX200. Również posiada dotykowy ekran o przekątnej 4,2” i działa pod kontrolą Androida, ale zastosowano inny układ DAC, a także nowy moduł wzmacniacza. Doceniłem przestrzenne, dynamiczne, ale jednocześnie dociążone brzmienie DX200, czyli wydajnego odtwarzacza iBasso, zbudowanego w oparciu o podwójną kostkę ESS Sabre ESS9028PRO. Producent postanowił wprowadzić na rynek tańszy model bazujący na flagowcu z innym modułem wzmacniacza i podwójnym przetwornikiem AKM AK4490EQ. Rezultat jest wyjątkowo kuszący – DX150 ma podobne możliwości do flagowca, trochę mniej mocy, ale kosztuje aż 400 dolarów mniej. Co potrafi i jak faktycznie wypada w porównaniu z DX200? https://kropka.audio/test/odtwarzacze/ibasso-dx150-recenzja/
  3. Obawiałem się tego pytania Jeszcze nie znam na nie odpowiedzi - słuchawki reprezentują podobnie wysoki poziom, ale różnią się sygnaturą. FH5 brzmią mocniej i głębiej w basie, są bardziej efektowne i rozrywkowe. Świetnie słucha mi się na FH5 np. elektroniki. FA7 stawiają bliżej ciepłą średnicę, brzmią trochę bardziej technicznie, nadal potrafią być rozrywkowe w basie, znakomicie wypadają np. w jazzie, ale radzą sobie też np. z metalem. Szczegółowe porównania jeszcze przede mną, ale nie mam już wątpliwości, że FA7 to również kawał dobrych słuchawek.
  4. Andromedy to nie są, jeszcze nie ta rozdzielczość, ale FA7 brzmią za to bardziej gładko i muzykalnie, mają ciut więcej basu, więc są bardziej uniwersalne. Podobna sprawa jak przy okazji FH5, czyli jeszcze nie tak dobrze, jak w Andromedach, ale biorąc pod uwagę cenę, to trudno narzekać Jeszcze odnośnie tego porównania od FiiO, określenia FH5 jako łagodnego dżentelmena, a FA7 jako młodszego i dzikszego brata - nie sugerujcie się tym. Jakiś wymysł marketingowców, niewiele mający wspólnego z rzeczywistością. Prędzej zamieniłbym słuchawki miejscami, FA7 przedstawił jako dojrzalsze (mają więcej średnicy), a FH5 jako bardziej rozrywkowe.
  5. @kordal Tak, można policzyć przetworniki
  6. Rzeczywiście, tulejki są krótkie w FH5. U mnie jest dobrze zarówno z FH5, jak i FA7. Jeszcze nie porównywałem bezpośrednio obu modeli, ale tulejki w FA7 wydają się być trochę dłuższe, a do tego konstrukcja imituje CIEM-y, lepiej wypełnia ucho i jakby głębiej chowa się w małżowinie.
  7. Mam FA7! Na żywo piękne (wersja szara), ergonomia bez zarzutu, ale kabel jak z FH5, więc podobne problemy. Pierwsze wrażenia odsłuchowe, ale dosłownie na gorąco - bardziej techniczne i średnicowe od FH5, bliżej w stronę Campfire Audio Andromeda, ale w gładszym wydaniu.
  8. Sprawdziłem małego Shanlinga Shanling wprowadził do sprzedaży miniaturowy odtwarzacz, który imponuje możliwościami. Model o oznaczeniu M0 posiada układ Sabre ES9218P, dotykowy ekran, port USB typu C, dwukierunkowy moduł Bluetooth z obsługą kodeków AAC, aptX i LDAC, a jego wymiary są zbliżone do pudełka od zapałek. Shanling to marka, która powstała w 1988 roku, a model M0 został wydany, by uczcić 30-lecie jej istnienia. Na łamach naszego portalu ten chiński producent gości po raz pierwszy, ale urządzenia marki zostały szeroko docenione i cieszą się wysoką popularnością. Tytułowy M0 to też bardzo oryginalny odtwarzacz o wyjątkowo kompaktowych wymiarach. To jakby powrót do korzeni DAP-ów pod względem formy, ale w nowoczesnym wydaniu. Odtwarzaczowi nie brakuje nowinek, czyli dotykowej obsługi, ale także rozbudowanego Bluetootha, funkcji DAC-a USB czy też możliwości odtwarzania plików w formacie DSD. Warto wydać 399 zł? https://kropka.audio/test/odtwarzacze/shanling-m0-recenzja/
  9. Czekam już na sample słuchawek do testu. FH5 uwielbiam, więc jestem wyjątkowo ciekawy co potrafi konstrukcja w pełni armaturowa.
  10. maciux

    Test Shanling M5s

    Flagowiec. M5s jest najnowszym i zarazem flagowym odtwarzaczem Shanlinga. Posiada nowy, podwójny przetwornik Asahi Kasei AK4493EQ, zbalansowany wzmacniacz, Wi-Fi oraz dwukierunkowego Bluetootha. Przetestowałem już najmniejszy i najtańszy odtwarzacz marki Shanling, czyli model M0. Doceniłem jego kompaktowość, funkcjonalność i dobre brzmienie. Teraz przyszła pora na coś większego, czyli odtwarzacz z drugiego końca spektrum – większy i bardziej zaawansowany Shanling M5s. Na papierze sprzęt przypomina FiiO M9, ale jest jednak wyposażony w najnowsze wersje mobilnych przetworników AKM i generuje więcej mocy. Producent obiecuje znakomity poziom ogólny, kusi miedzianym ekranowaniem komponentów i długim, bo nawet 17-godzinnym czasem działania. Co potrafi M5s i jak wypada w porównaniu do FiiO M9 oraz iBasso DX150? https://kropka.audio/test/odtwarzacze/shanling-m5s-recenzja/
  11. maciux

    Test Shanling M5s

    Nie twierdzę, że ciepłe i gęste = niska rozdzielczość, ale po prostu obstawiam, że tak odbierzesz Shanlinga M5s, jako niewystarczającego pod względem rozdzielczości. Musisz go po prostu odsłuchać, masz swoje sprecyzowane wymagania odnośnie rozdzielczości i raczej moja odpowiedź nic Ci nie da M9 rzeczywiście ma cyfrowy nalot. Shanling M5s jest moim zdaniem bardziej naturalny w przekazie - to po prostu dobre, nasycone granie.
  12. maciux

    Test Shanling M5s

    Uważam, że jest wysoka, ale obstawiam, że dla Ciebie za niska Moim zdaniem gra bardzo konkretnie, nie maskuje detali, nie ma problemów z dynamiką, różnicowaniem faktur, ale jest gładki i lekko ciepły (czyli gra pewnie nadal "shanlingowo"), więc obstawiam, że możesz odebrać jego granie jako nie do końca rozdzielcze, jak na Twoje wymagania. Dla mnie to dość naturalne granie w gładkim sosie, bardzo przystępnie, ale bez mulenia, rozmywania przekazu - kontur jest nadal odpowiednio zarysowany, ale już nie techniczny. Shozy Alien+ grał dla mnie dużo bardziej technicznie i jaśniej, bardziej szkicowo i twardo w basie, ale tym samym z mniejszym nasyceniem, mniej przyjemnie, mniej gładko. Słuchałeś może FiiO M9? Jak uspokoisz w M9 zadziorek w wyższej średnicy/górze, wyczyścisz sygnał i powiększysz scenę, to dostaniesz Shanlinga M5s
  13. maciux

    Test FiiO K3

    Technicznie poszli w górę, funkcjonalnie też, ale E10-tka jest jednak mniej problematyczna synergicznie.
  14. Zapowiadało się dobrze. FiiO K3 to najnowszy, miniaturowy DAC/AMP zasilany poprzez USB. Posiada odbiornik USB XMOS XUF208 i przetwornik Asahi Kasei AKM AK4452, szereg wyjść cyfrowych oraz trzy wyjścia analogowe, w tym jedno zbalansowane 2,5 mm. Otrzymaliśmy do testu FiiO K3 z produkcji próbnej, który jednak nie będzie mocno różnił się od ostatecznego produktu. Urządzenie ma zostać jedynie dopieszczone, głównie wizualnie. FiiO K3 (wcześniej znany pod symbolem E30) to następca wręcz kultowego E10k Olympus 2, czyli chyba najbardziej rozpoznawalnego dzieła azjatyckiej marki. Nowy przetwornik ze wzmacniaczem bazuje na modelu Q1 Mark II, ale jest przeznaczony do użytku stacjonarnego. Tym razem niewielki DAC/AMP odtwarza także pliki DSD, jest zasilany za pomocą złącza USB typu C, może działać w dwóch trybach USB, zasilać słuchawki zbalansowane, a do tego pełnić rolę konwertera cyfrowego lub przetwornika analogowego. Jak brzmi? https://kropka.audio/test/wzmacniacze/fiio-k3-recenzja/
  15. Bo tak! Ponieważ ze wszystkich słuchawek jakie testowałem to właśnie HD25-1 i HD600 zrobiły na mnie największe wrażenie. Wiem, że jeszcze sporo mam do sprawdzenia, ale nie miałem co do tych modeli wątpliwości i nie dziwiło mnie dlaczego zostały docenione. Uwielbiam HD 25-1 za pancerną budowę, prostotę konstrukcji, dostępność zapasowych części oraz oczywiście równe i konkretne brzmienie, silne, przejrzyste i szczegółowe - z szybkim basem i dobrze rozbudowaną górą. Mają swoje wady - potrafią zasyczeć, nacisk pałąka dla wielu jest nie do zaakceptowania, a rozmiary sceny nie są imponujące. Dla mnie najlepiej sprawdzają się na welurowych padach, a niedługo dostaną jakiś dobry miedziany kabel, bo ten stalowy może się nie podobać. HD600 przekonały mnie do zakupu po odsłuchaniu dwóch utworów. Neutralne i uniwersalne, równe z piękną separacją i przestrzenią - bardzo czytelne i bezpośrednie. Nie znajduję w nich koca, z którego w sumie zasłynęły. Bardzo sobie cenię ich ekspozycję instrumentów, brzmienie z pogranicza muzykalności i analityczności. Można ich słuchać całościowo lub też wyłapywać drobne smakołyki. Do tego wyglądają świetnie i są bardzo wygodne. Właściwie codziennie poznaję je na nowo, ale zdarza się im mnie męczyć - mam wrażenie, że nie są najłatwiejsze w odbiorze. Mam świadomość, że ogólnie Sennheiser ma raczej średni stosunek cena/jakość,przez co wartość marki spadła. Do tego ceny w Polsce nie przyciągają... Jednak zapraszam do fanklubu - chętnie poznam Wasze opinie na temat tych lub innych Senków, może znajdę wśród nich coś dla mnie I tak BTW, śniło mi się dzisiaj, że słuchałem HD800 - były dla mnie trochę za jasne
  16. maciux

    FiiO E30

    Będzie, ale krótkie, bo dawno nie słuchałem E10K. Ogólnie entuzjazm opadł, bo byłem przekonany, że K3 będzie kosztował ze 300 zł, a tutaj zonk i 550 zł... Przekatowałem K3 już ze wszystkimi słuchawkami z platformy testowej i szału nie ma, są spore problemy w górze pasma. Test już jest w korekcie, więc na dniach zostanie opublikowany.
  17. Top serii M od FiiO. Zagrozi Iksom? FiiO M9 to najnowszy odtwarzacz azjatyckiej marki i zarazem topowa pozycja linii M. M9-tka uzupełnia braki niższych modeli i posiada układ przetwornika znany z FiiO Q5 lub X5 III, czyli podwójne kostki AKM AK4490EN. Przetestowałem już dwa niższe odtwarzacze serii: M3K oraz M7. Ten pierwszy doceniłem za niezłe brzmienie i spore możliwości. Drugi początkowo nie zachwycał relacją jakości do ceny, ale jego oprogramowanie niedawno zaktualizowano, dodając funkcje DAC-a USB oraz dwukierunkowy moduł Bluetooth. W teorii M9 to odtwarzacz właściwie bez braków – ma Wi-Fi z opcją strumieniowania muzyki, rozbudowany Bluetooth i wiele dodatkowych funkcji. Według producenta M9 ma oferować jakość dźwięku zbliżoną do rewelacyjnego DAC/AMP-a FiiO, czyli modelu Q5. Jak jest w praktyce? https://kropka.audio/test/odtwarzacze/fiio-m9-recenzja/
  18. maciux

    Test odtwarzacza FiiO M9

    Dostałem do testu M5S, będzie porównanie z M9 w teście Shanlinga.
  19. maciux

    Shanling M5s

    Rozpocząłem testy Shanlinga M5s Nie zabraknie porównania z FiiO M9. Pierwsze wrażenia - wzorowo wykonany, grube aluminium, gładkie i zagięte szkło. Dość ciężki, ale dobrze leży w dłoni. Słucham na razie z Campfire Atlas - świetna dynamika, głęboki dół, szybkie i kontrolowane brzmienie, ale gładkie, bez ostrości. System ciekawy, nawigacja ok, pokrętło bez zarzutów. Kto już słuchał? Jak wrażenia?
  20. (Ponad)podstawowe doki iBasso. IT01 to nowe słuchawki dokanałowe iBasso, wyposażone w pojedyncze przetworniki dynamiczne z membranami pokrytymi grafenem. Mają zapewnić wyjątkową ergonomię oraz potężny bas dzięki dodatkowym rezonatorom. Cenię produkty iBasso. Przetestowałem większość wzmacniaczy oraz wszystkie odtwarzacze tej marki, a dwa z nich (DX90 i DX200) zasiliły szeregi platformy testowej. Nie miałem jednak okazji sprawdzić możliwości pierwszych dokanałówek iBasso, czyli hybrydowych IT03 z wyższej półki – dużo tańsze IT01 to mój pierwszy kontakt ze słuchawkami azjatyckiej marki. Czy warto wydać około 100 dolarów? Jak iBasso IT03 wypadają w porównaniu do konkurencyjnych FiiO F9 oraz Oriveti Basic? https://kropka.audio/test/sluchawki/ibasso-it01-recenzja/
  21. Historia o tym jak zostałem bassheadem Atlasy to słuchawki dokanałowe z najwyższej półki, które kontynuują założenia modelu Vega. Mimo piorunującej ceny posiadają jedynie pojedyncze przetworniki dynamiczne, tym razem o średnicy 10 mm. Producent obiecuje wysoką rozdzielczość, masywny bas i wzorową dynamikę. W momencie gdy otrzymałem Campfire Audio Atlas do testu, były to topowe słuchawki w ofercie producenta z Portland. Aktualnie palmę pierwszeństwa w portfolio amerykańskiej marki dzierży hybrydowy model Solaris. Nie zmienia to jednak faktu, że Atlasy nadal należą do najwyższej półki – kosztują 5500 zł i są tym samym droższe o 1000 zł od modelu Andromeda z pięcioma przetwornikami zbalansowanymi. Postanowiłem zestawić ze sobą Atlasy i Andromedy, czyli pozornie zwykłe dynamiki z zaawansowanymi armaturami. Co potrafi model Atlas i które słuchawki są lepszym wyborem? https://kropka.audio/test/sluchawki/campfire-audio-atlas-recenzja/
  22. Kosmos? Pięcioprzetwornikowe słuchawki Andromeda od Campfire Audio wyceniono na 1100 dolarów. Mają zapewnić świetną scenę, głęboki i równy bas oraz rozciągnięty sopran. Udało się? Produkty Campfire Audio, czyli słuchawkowej spółki-córki ALO Audio, były już wcześniej u nas testowane – modele Orion i Jupiter sprawdził Grzegorz Fabianowicz. Andromeda to model wyższy niż Jupiter, najwyższy wśród słuchawek opartych na przetwornikach armaturowych. Nazwa sugeruje duży skok, ale konstrukcja jest podobna, a przybył tylko jeden, piąty przetwornik. To również słuchawki wycinane metodą skrawania ze specjalnymi komorami z druku 3D, mającymi wywindować sopran oraz rozmiary sceny dźwiękowej. http://zakupek.pl/test/sluchawki/recenzja-campfire-audio-andromeda/
  23. maciux

    Test słuchawek Campfire Audio Atlas

    Solarisami wspięli się jeszcze wyżej 😕 Zdałem sobie sprawę, że już kiedyś podobnie wprowadziłem test nawiązując do "basogłowia" i były to właśnie TFZ B2M
  24. maciux

    Test słuchawek Campfire Audio Atlas

    Coś podobnego ilościowo, a prosto z pudełka nawet więcej w Atlasach. Tylko, że B2M są jednak skoncentrowane wokół midbasu, a Atlasy mają znacznie mocniejsze i głębsze zejście w subbas - tłuste i wibrujące, ale też gładsze i bardziej krystaliczne w przekazie, a tym samym nadal mocne w średnim basie.
  25. maciux

    Test odtwarzacza FiiO M9

    Jak złapię chwilkę to sprawdzę rezultaty z trudniejszymi słuchawkami. Nic 300 Ohm nie mam, ale spróbuje nakarmić planary i niskoskuteczne AKG K612 Pro (120 Ohm). Rzeczywiście, szkoda że M9 nie ma takich możliwości w trybie odbiornika, jak BTR3. Producent obiecał wprowadzanie LDAC-a, który jest dostępny w każdym smartfonie z Androidem Oreo, więc to już coś.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności