Jump to content

gruesome

Zarejestrowany
  • Content Count

    23
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

gruesome last won the day on May 24

gruesome had the most liked content!

Community Reputation

49 Neutral

About gruesome

  • Rank
    początkujący

Dodatkowe

  • odtwarzacz
    Earstream
  • słuchawki
    Fostex, Grado

Ogólne

  • Gender
    Male

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Tyle, że ta "stabilność psychoakustyczna" to nie wszystko, zależy od zastosowania. Jak się ma kilka słuchawek i godzinę na odsłuch, to jak jedne źle zagrają, to nie ma tragedii, można zmienić, albo zająć się czymś innym. Ale faktycznie np. jak się słucha muzyki jako tło do pracy przez wiele godzin dziennie, to staje się to kluczowy element. Używałem kiedyś w takim celu SR60i, i te słuchawki po 2-3 godzinach stawały się narzędziem tortur - symulatorem wiertarko-odkurzacza. Używane w takim celu DT880 spisywały się znakomicie, z uśmiechem na ustach ściągałem je po 8-godzinnym słuchaniu. Ciekawe, może to ma jakieś uzasadnienie biologiczne? Np. poziom witaminy D. Na pewno niski poziomi wit. D mocno zwiększa ryzyko pogorszenia słuchu (przykładowy link: https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0196070919309214). Hipoteza taka, że słyszysz więcej basu latem, a mniej zimą 😀.
  2. Tak było o ile pamiętam, bas charczał nawet przy cichym graniu, i generalnie ten poziom charczenia nie zależał od głośności. Z telefonu te Fosteksy nie charczały, ale nie dało się uzyskać wystarczającego do normalnego słuchania poziomu głośności. Mam gdzieś ciągle tego Foruma608 i słuchawki, a nawet mam mikrofon pomiarowy, więc mógłbym z ciekawości zobaczyć, jak to wygląda w pomiarze częstotliwości - ale chyba nie ma większego sensu, bo jak piszecie to byłby test konkretnej konstrukcji wzmacniacza.
  3. A jak się ma częstotliwość dźwięku do takich wyliczeń? Te parametry są zdaje się dla 1kHz. Nie jest tak, że odtwarzanie basu wymaga znacznie więcej mocy (a ile konkretnie, zależy od fizycznej budowy przetwornika)? Dlaczego u mnie Fosteksy T60RP po podłączeniu do Forum608 trzeszczały tylko na basie, i ogólny poziom głośności można było uzyskać wysoki? Druga sprawa to dynamika, skokowy wzrost głośności wymaga chyba też więcej mocy (niż sinus 1kHz), aby go nie spłaszczyć?
  4. Moim zdaniem silny jest efekt kulturowy - Amerykanie lubią brzmienie ciemne i gładkie. Audeze było tam zawsze hitem (a pierwsze wersje były bardzo ciemne), a rekomendacje Innerfidelity to dla mnie raczej ostrzeżenie, że słuchawki są właśnie za ciemne i zbyt wygładzone. A w ogóle zastanawiam się, skąd tyle emocji - ten Crinacle to rozumiem guru słuchawek dokanałowych? Bo na takie listy fajnie rzucić okiem, ale audio to tak subiektywny temat, że na spieranie się o miejsce w rankingu nie warto tracić energii. No i sam ranking i opisy wyglądają bardzo ubogo np. w porównaniu do takiego starego z head-fi: https://www.head-fi.org/threads/battle-of-the-flagships-58-headphones-compared.634201/.
  5. Mi chodziło o to, żeby nie kończyć sprawy na tym, że to tylko kwestia wpływu "nastroju". Wiadomo, że takie coś jest i dotyczy wszystkich zjawisk "zmysłowych". Jak ktoś będzie codziennie jadł jabłko tego samego gatunku, to codziennie też trochę inaczej będzie odczuwał jego smak, poziom słodkości itd. W wypadku słuchawek sytuacja jest cięższa niż w wypadku jedzenia, bo mózg nie bardzo jest naturalnie przystosowany do kreowania pełnowartościowej, przestrzennej muzyki z dwóch głośniczków przyczepionych do uszu 😀. Jak sobie przeanalizowałem pod kątem "stabilności" słuchawki, których długo słuchałem, to wyszło mi, że różnice są duże w tym względzie. Dotychczasowe wpisy sugerują, że nie każdy takie coś zauważa 😀. Moja hipoteza jest taka, że największą stabilność mają konstrukcje półotwarte, a najmniejszą - otwarte nauszne w stylu małych Grado (i to jest powód, dlaczego Grado jest chyba jedyną firmą robiącą droższe słuchawki o tej konstrukcji). Nawet pamiętam dyskusje sprzed lat, gdy ktoś narzekał, że Grado czasami mu się przełącza w "tryb wiertarki". Ale ten ktoś raczej upatrywał przyczyny w gorszej jakości prądu dostarczanego chwilowo przez elektrownię 😀.
  6. Na pewno chwilowy "stan psychofizyczny" ma duży wpływ jak nasz mózg zinterpretuje dźwięk słuchawkowy, ale mi wychodzi, że jak się uśredni te wahania nastroju, to i tak wyjdą duże różnice między modelami słuchawek. Po prostu można by obok ocen "Przestrzenność" czy "Bas", dodać "Stabilność psychoakustyczna" jako obiektywną ocenę. Problem praktyczny taki, że trzeba mieć słuchawki przez kilka miesięcy, aby taką ocenę wystawić.
  7. O co chodzi? O to, jak bardzo subiektywny odbiór dźwięku zmienia się wraz z długością trwania sesji odsłuchowej, ogólnym stanem psychofizycznym itp. Zakładam tutaj, że słuchawki są wygrzane i grają z taką samą resztą toru. Niby w takiej sytuacji powinno grać zawsze tak samo, ale zauważyłem, że są spore różnice między modelami w kwestii tej stabilności. Z czego to wynika? Nie wiem, podejrzewam, że akustyka niektórych słuchawek jest łatwiej przyswajalna dla mózgu i przez to łatwiej go "oszukać", tak aby "myślał", że słyszy naturalny dźwięk. Temat wydaje mi się ciekawy, bo jest praktycznie zawsze pomijany. W recenzjach najczęściej będziemy mieli opisy najlepszych momentów. Potem kupujemy takie słuchawki, i mimo wygrzania więcej czasu możemy się męczyć ze słuchawkami niż czerpać z nich przyjemności. Tutaj lista moich spostrzeżeń: Grado SR60i i SR80 - te były dla mnie wybitnie niestabilne, mniej więcej pół czasu grały dźwiękiem zamulonym, a pół czasu dźwiękiem "telefonicznym" z wyostrzoną wyższą średnicą i szklistymi wysokimi. DT880 - te były dla odmiany wybitnie stabilne, zawsze grały tak samo Grado RS2e - dużo lepsza stabilność od SR60/80, ale coś zostało z dualizmu "muliście/telefonicznie". Zazwyczaj na początku odsłuchu mają lekki nalot słuchawki telefonicznej, który znika po ok. pół godziny słuchania. Fostex T60RP - tutaj ciekawa sprawa, bo w oryginalnej formie te słuchawki raz na kilka odsłuchów w ogóle nie chciały grać normalnie, czyli dużą sceną z trójwymiarowymi bryłami instrumentów, i zaczynały grać dwuwymiarowym, delikatnym, jasnym dźwiękiem. Po tym, jak odkleiłem fizelinę naklejoną na otwory w muszli tego efektu nie doświadczyłem ani razu, i od tego czasu grają super stabilnie. Jestem ciekaw, czy ktoś ma podobne spostrzeżenia? Na pewno jest dużo tutaj subiektywizmu, wpływ też ma np. to jakie słuchawki słucha się równolegle (bo mózg przyzwyczaja się do pewnego typu prezentacji). Ale jak dla mnie są wyraźne różnice między modelami, czyli niektóre słuchawki w temacie stabilności psychoakustycznej są po prostu wyraźnie lepsze od innych.
  8. W awatarze widać RS2e, i niekoniecznie są to dla mnie słuchawki dobre do słuchania muzyki dla muzyki. Potrafią pięknie czarować dźwiękami i barwą, ale właśnie często łapałem się na tym, że chciałem posłuchać na nich jak fajnie potrafią brzmieć pojedyncze dźwięki. Część płyt, które lubię, omijałem, bo np. brzmiały zbyt ostro. To, na czym stanąłem, to TH900Mk2 w pełnym torze Earsteam (wzmacniacz symetryczny, DAC, kable i listwa, nie-Earstream mam chyba tylko kartę USB JCat, ale to też polski produkt 😀). Mam tutaj muzykalność (odpowiednie wypełnienie i brak analityczności w stylu Grado), ale i spory ale niewymuszony wgryz w nagranie i pojedyncze dźwięki. Całościowo znakomita ogólna głębia i realistyczność dźwięku (na moje ucho wręcz deklasacja Grado), pasmo jest dla mnie równe, bas nie jest obcięty. Wróciłem do starych płyt, których kiedyś słuchałem bo mi się po prostu podobała muzyka. Czego chcieć więcej? Co prawda zgodnie ze swoją poprzednią sugestią powinienem jeszcze poczekać kilka miesięcy z wpisem w tym wątku, bo TH900 mam od ok. miesiąca a nie pół roku 😀
  9. Najprościej zmienić hobby ze słuchania sprzętu na słuchanie muzyki 😀. Słuchanie sprzętu jest na dłuższą metę dla mnie męczące, bo opiera się na konieczności ciągłych zmian. Nie ma spokoju i długotrwałego zadowolenia, zawsze można lepiej, zawsze można spróbować nowy kabel, inny styl grania słuchawek itd. A muzyka to tylko dźwięk służący do usłyszenia różnic w sprzęcie. Nie ma prosto, ja właśnie walczę o przejście z trybu słuchania sprzętu na tryb słuchania muzyki. Bez wylewania dziecka z kąpielą, tzn. chcę słuchać muzyki na sprzęcie, który skompletowałem i uznałem za najlepszy w fazie słuchania sprzętu (i to jest mój królik). Niektórzy tak mają, że traktują audio jako hobby ściśle sprzętowe, np. po zmianie hobby sprzedają swój drogi sprzęt audio, a ich codzienne potrzeby muzyczne załatwia radio samochodowe. Ja jednak chcę wierzyć. że dobry sprzęt audio realnie zwiększa frajdę ze słuchania muzyki dla muzyki. I jeszcze jedno mnie zastanowiło jak przeglądałem wątek, myślę, że zasada listowania sprzętów w tym wątku powinna być taka, że powinien być to sprzęt słuchany długo, np. co najmniej przez pół roku po kilka godzin w tygodniu. Po prostu silny jest efekt nowości i wyolbrzymiania różnic między sprzętami przy krótkich odsłuchach, także ogólna "stabilność psychoaktustyczna" wielu sprzętów jest mała, bo grają dobrze np. raz na kilka odsłuchów.
  10. Co do wielkości sceny TH900 to faktycznie jest zaskakująco duża i otwarta. Myślałem, że wszystkie zamknięte słuchawki mają efekt "ściany", zza której żadne dźwięki już nie dochodzą. W TH900 takiego efektu brak, gdyby ktoś mi je założył w ciemno na głowę, powiedziałbym, że to słuchawki półotwarte. Ponadto grają głośno na zewnątrz (nie nadają się moim zdaniem do pracy w biurze z innymi w pokoju). Podrążyłem trochę temat, i wychodzi, że szpara między ringiem mocującym pady a muszlą pełni funkcję akustyczną i przez nią wydobywa się dźwięk: Taki samą szparę miały słynne Sony MDR R10: Natomiast współczesne MDR Z1R, czy Focal Stellia, takiej szpary nie mają i są prawdziwymi "zamkniętymi". Całościowo do TH900 lepiej pasuje więc termin "półzamknięte". Na pewno ochroniłby część ludzi zdziwionych po zakupie jak głośno grają na zewnątrz :).
  11. Earstream Earia, z XLR. Z jacka faktycznie słychać, że bas jest podbity, ale to wynik impedancji wyjściowej jacka wynoszącej 18Ω (a słuchawki mają 24Ω). Może to jest przyczyna, dla której u niektórych TH900 grają podbitym basem.
  12. Ja też rozgrywam TH900MK2 (z firmowym kablem XLR) i też mam podobne wrażenia. Wręcz powiedziałbym, że są to słuchawki średnicowe. I ta średnica jest piękna, słychać biocelulozową plastyczność i naładowanie każdego dźwięku taką elastyczną energią. Problemów z jakąś szklistością wysokich tonów nie zauważyłem, wręcz przeciwnie, tak dobrych talerzy nie słyszałem jeszcze na słuchawkach (ale tu może dużo dawać tor Earstream). Jak się puści jakiś rock to absolutnie nie można powiedzieć, że są to słuchawki dla bass-heada, bo ilość basu nie będzie przesadzona. Dopiero jak grają odpowiednią elektronikę, to słychać, że deklasują inne słuchawki w temacie uderzenia na subbasie i zachowania faktur. Jak widać większość opinii o 180 stopni odmienna od tego, co można zazwyczaj znaleźć 😀. A ponieważ jakiś czas temu skleciłem swój własny sprzęt pomiarowy (UMIK-1 + karton po makaronie 😃) zmierzyłem im pasmo, aby przekonać się, czy to ja dziwnie słyszę, czy faktycznie pasmo jest równe: A jak ktoś chce zobaczyć V-kę, to tutaj porównanie do Grado GS1000: Pasmo moich TH900 wygląda więc całkiem równo (szczególnie jak się porówna do krzywych Harmana, które też mają górkę na 3-7kHz). Oczywiście to tylko bardzo amatorski sprzęt pomiarowy, więc wklejam to bardziej jako ciekawostkę, w szczególności ilość i umiejscowienie peaków powyżej 3kHz jest bardzo wrażliwe na minimalne różnice w ustawieniu mikrofonu (np. dołek na 9,5kHz to musi być artefakt, bo widać go tylko w jednym pomiarze). Wracając do samych słuchawek, są świetne w obiektywnych kryteriach jak rozdzielczość, złożoność harmoniczna i ogólna przejrzystość (w tych aspektach deklasują np. GS1000). Rzecz, którą trzeba lubić, to średnica, którą porównując np. do DT880 można uznać "zrobioną" poprzez naładowanie biocelulozową plastycznością. Ja nigdy nie byłem fanem takiego braku charakteru średnicy w stylu DT880, wolę jakieś wypełnienie średnicy energią i barwami w stylu właśnie TH900 czy małych Grado. I jeszcze jeden aspekt z serii "o 180 stopni odmienny" - wszyscy piszą, że TH900 to słuchawki do elektroniki, a mi ich styl średnicy, i ogólna miękkość i wyrafinowanie dźwięków, bardziej pasuje do odtwarzania naturalnych instrumentów. Jak dla mnie TH900 to średnicowe słuchawki do klasyki 😃
  13. Byłoby fajnie, gdyby pasmo przenoszenia narysowane na kartce/w programie przez designera słuchawek jako idealne dało się zaimplementować w słuchawkach bez EQ, ale tak raczej nie jest. Nie powiesz mi chyba, że obcięty bas w większości słuchawek czy częste dziwne peaki są robione celowo. Np. Beyerdynamic ma często wysoki peak w okolicach 8-10kHz, który wielu ludziom brzmi nieprzyjemnie. I ten peak np. w DT880 jest spiłowany w porównaniu do DT990 przez dodatkowe gąbki/fizeliny wstawione przed przetwornik. ALE - i to jest clue sprawy - cierpi na tym akustyka (uczucie przytłumienia dźwięku, spadek dynamiki). Więc design słuchawek to jest walka głównie o to, aby uzyskać możliwie dobre pasmo i JEDNOCZEŚNIE dobrą akustykę. I jest to ciężka sprawa, bo modyfikacja akustyki to nie jest DSP gdzie można sobie przeciągać suwaki i dostosowywać parametry niezależnie z dużą dokładnością. Przypomniał mi się cytat Tim Vine-Lotta, designera Pioneer SE-Master 1: Więc jak dla mnie equalizacja i inne formy DSP słuchawek to ciągle mało odkryty obszar z potencjalnie dużym potencjałem. Np. można by stworzyć słuchawki o dobrej akustyce ale słabym paśmie, i to pasmo naprawić przez DSP. @Majkip ja bym się zastanowił, które aspekty dotychczas sprawdzanych słuchawek Ci źle brzmiały. Czy były to aspekty "pro" jak ogólna tonalność (nienaturalna w porównaniu do głośników), czy bardziej "audiofilskie" jak dynamika, przestrzeń itp.
  14. Mam Hedd 05, i właśnie doszedłem do wniosku, że dopiero ostatnio kupione TH900Mk2 są wyraźnie lepsze od nich, a takie słuchawki jak GS1000 czy RS2e to mniej więcej poziom tych kolumn pod względem rozdzielczości i złożoności harmonicznej. Pokazuje to, jak dobre to są kolumny, bo zazwyczaj trzeba dać 2-3-4 razy tyle za kolumny+wzmacniacz, aby dorównać słuchawkom. Tak więc za 1500zł będzie ciężko dostać coś, co im dorówna, szczególnie jeśli nie będzie dobrze napędzone. A jeszcze biorąc pod uwagą że mają być dobre we wszystkim (i przestrzeń i subbas i rozdzielczość) to nie widzę kandydatów. @Majkip niezbyt to audiofilska rada, ale ponieważ jesteś chyba bardziej profesjonalistą niż audiofilem, to poleciłbym DT880 + Sonarworks True Fi (razem jakieś 1200zł za słuchawki i licencję na software). Ten software wyrównuje charakterystykę słuchawek i z DT880 dawał u mnie genialny efekt. Przetwornik DT880 ma niskie zniekształcenia na subbasie więc za pomocą korekcji softwarowej można uzyskać bas bez spadku i dużych zniekształceń. Całościowo z niemrawego, rozjaśnionego dźwięku robi duży, ciepły dźwięk z dużym basem, zachowując oryginalne zalety jak przestrzeń i separacja. Ciągle trochę brakuje bezpośredniości i uderzenia co prawda, więc do techno może nie być idealnie. Jakbyś chciał iść bardziej po audiofilsku, to trzeba by zainwestować w tor, ale w ramach 1500zł ciężko byłoby złożyć coś sensownego. Bez softwarowej korekcji i dobrego toru z tych, co znam, szedłbym w modowane DT880.
  15. Jeszcze jedno mi się przypomniało odnośne sporych dysproporcji w percepcji tych słuchawek (głównie potężny dźwięk na dużej scenie VS lekki dźwięk na małej scenie). Przez jakiś czas słuchałem ich na zupgradowanym wzmacniaczu - Earstream Earia z XLR, a źródło miałem bardziej budżetowe - M2Tech Hiface DAC. I w tym zestawieniu brzmienia nie określiłbym jako potężnego, rozdzielczość i złożoność harmoniczna zwiększyła się, ale potęga i wypełnienie zmalało. Więc na pewno nie jest tak, że wzmacniacz z dużą mocą automatycznie zapewnia potęgę i wypełnienie. Te były większe z budżetowym wzmacniaczem Micromega Myzic (choć rozdzielczość tutaj była wyraźnie gorsza). Dopiero gdy zupgradowałem źródło, dostałem i potęgę, i rozdzielczość razem. Podsumowanie jest takie, że słuchawki wyglądają na bardzo wrażliwe na tor, więc faktycznie różnym ludziom mogą grać mocno różnie.
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy