Jump to content
kordal

FiiO FH1s - Knowles 33518 BA + 13,6mm DD

Recommended Posts

Nowe słuchawki od FiiO. FH1s to model bardzo podobny do JadeAudio EA3, od EA3 różni się wyglądem i paroma innymi szczegółami. Baza jest ta sama - Knowles 33518 + dynamik 13,6mm. Cena 59.99 USD. Info o dostępności mi umknęło.

 

FB_IMG_1577535699664.jpg

FB_IMG_1577535907309.jpg

FB_IMG_1577535902362.jpg

FB_IMG_1577535689143.jpg

FB_IMG_1577535534958.jpg

FB_IMG_1577535531659.jpg

FB_IMG_1577535527444.jpg

FB_IMG_1577535928650.jpg

FB_IMG_1577535924183.jpg

Edited by kordal
  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Dla ułatwienia" kabel z 2 pinami zamiast mmcx... :( . Ale jako fan FH1 chętnie bym się zapoznał. Z tym,że pewnie będą mniej wygodne od FH1.

Edited by Lord Rayden

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, Lord Rayden napisał:

"Dla ułatwienia" kabel z 2 pinami zamiast mmcx...

Ruch kompletnie niezrozumiały ;) głupi wręcz. No chyba, że FiiO ma jakieś sensowne uzasadnienie dla tego bezsensu. 

Tabelka porównująca z innymi słuchawkami... Yyy nasze mosiądz w złocie ichnie (też nasze ;) ) w aluminium. Nie idzie im sprzedaż podmarki to gonią "prawie to samo ale lepsze" już jako FiiO, stąd pewnie te dwa piny.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale mmcx w tanich FiiO były kiepskie i problemowe, miałem przyjemność 2 na 3 razy trafić na któreś za luźne lub 'zaspawane' ze stockowym kablem. Z 2-pin przynajmniej ten problem z głowy.

Share this post


Link to post
Share on other sites



Nie idzie im sprzedaż podmarki to gonią "prawie to samo ale lepsze" już jako FiiO, stąd pewnie te dwa piny.


Nie powiedziałbym, że nie idzie, prawie 300 par sprzedanych na Ali to nie jest tak mało.

Ale generalnie to nie widzę sensu dopłacania do nich. 20 dolarów więcej za trochę inne opakowanie, dodatkowy twardy case. Oczywiście wygląd inny, kabel inny i tulejka, ale ogólnie rzecz biorąc - nie sądzę żeby brzmiały drastycznie inaczej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@up, no właśnie ;) ale widzisz, są tacy co "wolo markowe" i Ci to odgrzane "kupio" i do brze, bo co kto lubi to nie innego sprawa :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam zarówno EA3, jak i FiiO FH1s. Kończę test tych pierwszych, dorwałem w trakcie te drugie. Już myślałem, że trzeba będzie zrobić wspólny test, bo to to samo z innym logo, ale jednak nie. FH1s lepiej wyposażone, bardziej dopieszczone i pozbawione wad EA3. Obstawiam, że to w dużej mierze sprawka miedzianego kabla, bo z EA3 jest posrebrzony. Ogólnie oba modele to zupełnie inne brzmienie od FH1 - mniej basowe, bardziej techniczne, ale szczegóły wkrótce.

 

Gniazda 2-pin to moim zdaniem downgrade, tak jak pisaliście wyżej. Ergonomia jednak spoko, bo obudowy są bliżej kształtem do FH5. W przypadku F9, F9 Pro czy FH1 były pewne problemy z długością tulejek, trzeba było wyczuć głębokość aplikacji, bo czasami były problemy z uszczelnieniem kanałów. W przypadku EA3/FH1s jest dużo lepiej, nie muszę ich odpowiednio aplikować, czy poprawiać. Zakładam, zapominam.

Edited by maciux
  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

No właśnie mi pasują bardziej obudowy typu łezka z FH1 czy zbliżone z ME100/500. Może jak będzie to coś w stylu obudowy FA7 to może będzie nieźle. Ale podobne obudowy w stylu KZ za bardzo wypełniają mi ucho i wysuwają się.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 18.01.2020 o 11:49, maciux napisał:

Mam zarówno EA3, jak i FiiO FH1s. Kończę test tych pierwszych, dorwałem w trakcie te drugie. Już myślałem, że trzeba będzie zrobić wspólny test, bo to to samo z innym logo, ale jednak nie. FH1s lepiej wyposażone, bardziej dopieszczone i pozbawione wad EA3. Obstawiam, że to w dużej mierze sprawka miedzianego kabla, bo z EA3 jest posrebrzony. Ogólnie oba modele to zupełnie inne brzmienie od FH1 - mniej basowe, bardziej techniczne, ale szczegóły wkrótce.

 

Czyli EA3 dla ludu, FH1s dla koneserów. Więcej basu większa sprzedaż w tym przedziale cenowym.

A nie kusiło Cię by zamienić kabel i sprawdzić czy to kabel czy strojenie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

A te FH1s to są już w sprzedaży?

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 godzin temu, KiiT napisał:

 

Czyli EA3 dla ludu, FH1s dla koneserów. Więcej basu większa sprzedaż w tym przedziale cenowym.

A nie kusiło Cię by zamienić kabel i sprawdzić czy to kabel czy strojenie?

 

Podmienię kabelki przy okazji testu FH1s. Specyfikacja jednak trochę inna, FH1s wyższa impedancja/niższa skuteczność od EA3, więc podejrzewam, że i tak będą pewne różnice.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, maciux napisał:

 

Podmienię kabelki przy okazji testu FH1s. Specyfikacja jednak trochę inna, FH1s wyższa impedancja/niższa skuteczność od EA3, więc podejrzewam, że i tak będą pewne różnice.

 

A czy tony wysokie w FH1s są podobne do tych z FH7?

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, westberg napisał:

 

A czy tony wysokie w FH1s są podobne do tych z FH7?

 

To nie do końca to. Odebrałem górę FH1s jako bardziej miękką i obłą, łagodniejszą, zaokrągloną. Góra nie jest moim zdaniem tak rozciągnięta i wyrazista, jak w FH7.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By kordal
      Nowe FH7. Oczywiście konstrukcja hybrydowa - przetwornik berylowy + 4 armatury Knowlesa.
      Wyposażenie bardzo bogate, w zestawie oprócz neoprenowego jest także skórzany case, oraz tipsy SpinFit CP145. Kabel LC-3.5C czyli ten "lepszy".
      Cena $449.99, dostępne dopiero w czerwcu.
      Zapowiadają się naprawdę świetnie. Co prawda FiiO znów podniosło cenę, ale zapewnie także i jakość dźwięku.








    • By misiekkb
      O słuchawkach IEM ShinWoo T-PEOS H-100 dowiedziałem się dzięki fanpagu Audiohead.pl.
      Zaciekawiło mnie w nich to że jest to hybryda, czyli połączenie armatury z membramą, tutaj mamy 1 przetwonik i 1 membramę oraz że są certyfikowane przez Golden Ears. Chciałem spróbować hybrydy, gdyż zawsze mi coś nie odpowiadało w słuchawkach przetwornikowych i aramturowych, w drugich bas mi zbytnio nie leżał, a w pierwszych szczegóły.
      Więć wysłałem maila na ogólny adres sklepu online, gdyż przez sklep nie mogłem ich kupić, gdyż jest tylko skierowana na lokalny rynek. Dostałem odpowiedź zwrotną że nie ma żadnego problemu, płatność normalnie przez PayPal. Więć zamówiłem.
       
       
      Słuchawki otrzymuje w przepięknym drewnianym pudełku.
      Po otwarciu pudełka i wyjęcia folii ukazują nam się słuchawki i 3 pary tipsów w trzech rozmiarch, dalej jest sterta ulotek, broszurek o słuchawkach, a po wyjęciu przegrody widzimy 3 pary tipsów a'le Sony Hybrid, czyli z gąbką w środku, są one również w 3 rozmiarach, futerał na słuchawki, przyrząd do czyszczenia, przejściówkę samolotową, smyszcz na szyję oraz klamrę.
       
      Słuchawki wykonane są że stali nierdzewnej SUS 303 tak samo jak jack. Słuchawki są ciężkie i środek ściężkości jest właśnie na nich. Kabel od jack do trójnika jest to plecionka, wykonana bardzo staranie, trójnik jest to stal nierdzewna i uwaga tutaj jedynie istniej efekt mikrofonowy. Od trójnika do słuchawek kabel jest nylonowy, dosyć sztywny, nie mam odcinków pamięciowych. Słuchawki mają budowę typu bullet, ma to swoje wady i zalety, można je nosić z kablem przeprowadzonym za ucho jak i normalnie.
      Wygoda jak to przystało na taką budowę jest przeciętna, ale bez problemu da się w nich wygodnie słuchać przez 10 godzin, nić nie swędzi i nie uwiera. Tak samo z izolacją też jest przeciętne, ale spokojnie da się słuchać muzyki w metrze.
       
      Brzmienie
      Konstruktorzy ShinWoo tworząć H-100 postanowili stworzyć słuchawki jak najwierniejsze w sposobie odbierania dźwięku przez człowieka, czy im to się udało myślę że tak. Dalej będziecie mieli szczegółowy opis brzmienia każdego z pasm i jak człowiek słyszy to każdy powiniem sobie odpowiedzieć na to pytanie.
      Po wyjęciu z pudełka i daniu im kilka godzin na wygrzanie się słuchawki niemiłosiernie słychać bardzo podbitą górę, aż kłuje, wysunięte wokale oraz bas jakby w tle, ale dobre ma uderzenie, szybkość i wypełnienie. Im dłużej słuchałem ich tym słyszałem coraz mniej kłucia, więć postanowiłem je dalej wygrzewać i to był tak zwany strzał w dziesiątkie, te słuchawki należy wygrzać jakieś niecałe 100h, tak też jest napisane na forum head-fi o nich. Po wygrzaniu słuchawki nadal zachowują swój charakter, a więć wypchnięte wokale, podbita góra, ale ta góra już nie kłuje, oczyściłoa się także średnica oraz bas schodzi niżej i dostał jeszcze większe uderzenie i wypełnienie.
       
      Albumy użyte do przetestowania słuchawek to:
      1. ost - Kids of Slope (wspaniały soundtrack skomponowany przez Yoko Kanno dla miłośników jazzu, gdzie znalazły się tacy wykonawcy jak Bakley, Coltrane oraz także połączenia ich utworów, poniżej mała demostracja)


       
      2. ost - Incepction
      3. The Prodigy - Their law
      4. SuG - Sweetoxic
      5. Salyu x Salyu - Soundbeams+ (wspaniała japońska wokalistka)
      6. Salyu - koncerty zagrany 2008r i 2009r


       

      http://www.youtube.com/watch?v=dr0LlLuyti4
       
      7. IAMX - Volatile Times
      8. Celldweller - WUBS 1 i 2
      9. Utwory Katie Melua, Rihanny i inne
      Sprzęt to Clip+ z RB, discman Philipsa sprzed 15lat oraz HiSound Studio przez chwilę na niewygrzanych słuchawkach.
       
      Niskie tony
      Mają charakter monitorów pro, nie pod względem ilości basu, ale pod względem jego jakości i sposobie prezentacji, pisząć jaśniej słuchawki tak dadzą bas jaki jest w utworze, nie usłyszymy tutaj żadnego podbicia, w utworach gdzie nie ma basu nie będzie go, jeśli bas nisko schodzi to słuchawki zejdą też nisko, jeśli ma duże wypełnienie i jest go dużo to też słuchawki zaprezntują ten cały bas. Pisząć w skrócie bas zostanie zaprezntowany taki jaki jest w nagraniu, bez żadnych podbić. Ale jednocześnie nisko schodzi, jak DAP na to pozwoli, np. na HiSound Studio bas schodził bardzo nisko, aż się go czuło, a nie tylko słyszało, na Clip+ nie ma tak, ale schodzi też dobrze, ma swoje wypełnienie, potrafi być bardzo szybki, jak też potrafi być wolny (wszystko zależy od nagrania), tak samo jest z tym że albo gra tłem, albo gra pierwsze skrzypce, wysuwająć się naprzód. Stopa perkusyjna jest bardzo dobrze oddana zarówno swoim uderzeniem oraz wypełnienem.
       
      Średnica
      Co do niższej średnicy beż żadnych och, ach, niczym się nie wyróżnia i jest to najsłabszy element prezentacji dźwięku w nich, natomiast wysoka jest bardzo przejrzysta, dobrze wypełniona, instrumenty mają swoją wagę, bez trudu oddaje dźwięki tak jakbyśmy słyszeli w na żywo, np pianino jest oddane bardzo realistycznie.
      Wokale są wypchane do przodu. To jest pierwsza rzecz, jaka nam się "rzuci na słuch", kiedy założymy te słuchawki. Nie są to wokale, takie jak reprezentują Shure, czy Audeo są poprawne nić im nie można zarzucić ale też nie ma się do czego przyczepić. Damskię i męskie też nie ma różnicy, każde z nich brzmi dobrze.
       
      Wysokie
      Tak jak napisałem najbardziej uwidocznione, ale nie jest to na zasadzie podbicia ich, gdyż nie ma żadnego syczenia głosek, także nie ma żadnego "edga" jak to jest w Audeo, grają tak na ile odtwarzacz im pozwoli, ale po wygrzaniu złagodniały, nie ma w nich nić natarczywego, kłucia. I tutaj piszę że odrazu wszelkie jasne sprzęty odpadają, tak jak wspomniane wcześniej Studio, gdyż owszem bas mi się bardzo podobał na Studio, ale wysokie na HiSound dały o sobie bardzo znać, przez co mieliśmy podany każdy szczegół, co raczej nie jest przyjemne przy słuchaniu dłuższym niż 15min.
       
      Scena i separcja
      Scena nie za duża nie za mała, taka standardowa jak na słuchawki o takie budowie, ale posiada wile planów i jest dobrze napowietrzniona. Instrumenty nie grają w jednym szeregu, jest ich kilka, tak samo jak pozycjonowanie instrumentów. Ale oczywiście nie ma tak rewelacyjnego pozycjionowania dźwięku jak w Westone 4. Jest taka sama jak w Audeo 1xx z większą ilością powietrza między instrumentami.
       
      Szczegółowość
      H-100 są bardzo szczegółowe, prezentują każdy niuans muzyczny.
       
       
      Z Clip+ tworzą połączenie dobre, tylko dobre, gdyż jak usiądziemy w ciszy to usłyszymy że talerzy czy dzwonki brzmią kartonowo, to znaczy tak jakby były z aluminium zrobionego, brak im tej swojej dźwięczności, ale to nie przeszkadza środkach transportu. Basowi też nie można niczego zarzucić, średnicy też. Jest to dobre połączenie jako sprzęt portable, do słuchania na ulicę wręcz idealny.
       
      Z discmanem (jest on ciepły) jest jest większe wypełnienie na basie, mocniejszy kick, ale czasami bas jest zbyt powolny, także nie ma terj kartonowości dźwięku na wysokich.
       
      Z HiSound Studio tak jak napisałem rewelacja jeśli chodzi o niskie i średnie tony, nie da się tego słuchać na dłuższa metę, gdyż jesteśĶy bombardowani przez wszystkie niunase w nagraniu.
       
      T-PEOS H-100 doskonale się zgrają z neutralnymi, lekko ocieplonymi odtwarzaczami.
       
      Do jakich słuchawek można je porównać, ciężko tu będzie z odpowiedzią, poza AKG K3003. Tak jak zresztą napisał nas forumowy kolega Piotrus-G, że mu przypominają K3003 na filtrach treble. A jaka jest przepaść dźwiękowa między AKG K3003 a H-100, to już on musi napisać i czy się opłaca dać 7 razy więcej za AKG.
       
      Zdjęcia ich są bardzo dobrze zaprezentowane w sklepie ShinWoo, więc posłużę się nimi http://www.t-peos.co.kr/
       
      Co do prądożerności to Clip+ rozładowały grająć ok 8h, pliki flac, aac. A jeśli chodzi o tłumienie jest gorzej niż w Audeo, ale można powiedzieć o trochę gorzej. Spokojnie słucham ich w metrze nie podgłaśniająć wogóle. Tak smartfony je uciągną bez problemu, zwłaszcza że mają więcej mocy niż Clip+ z RB, bez RB to była tragedia, maksymalna głośność ustawiona to tak jak na RB -35.
       
      Zarówno audiomagic'owi jak i warszawskiemu mp3store przesłałem informację że ShinWoo poszukuje dystrybutorów, czy coś w tym temacie jest robione nie wiem.
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy