Jump to content

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Dzięki uprzejmości Karmazynowego przypadła mi okazja posłuchać sobie D7200 z Chordem Mojo. A skoro już słucham to naskrobię kilka wrażeń . Przede wszystkim słuchawki są fantastycznie zrobione, c

D7200 słabizna ma basie, powiedział fan płytkich w basie jak kałuża K701. Ale głupoty opowiadasz Soundman, aż strach pomyśleć, że ktoś się tym pokieruje szukając informacji o 7200 w sieci.

Czy słabsze? Nie do końca, inne tak, ale dźwiękowo nie odstają, co tylko mnie utwierdza w przekonaniu, że to wybitne słuchawki. No może basem jednak ciut, ale Listen to dla mnie osobiście poziom słuch

Posted Images

7 minut temu, gratefullde napisał:

Na razie jest źle. Ale czekam na nirwanę ;D

Koniecznie kabelek zbalansowany  warto sobie załatwić do D7200.

Questyle ma dwa razy więcej mocy w tym trybie, i z tych słuchawek co testowałem to cma600i dopiero po balansie gra jak na swoją cenę.

Po jacku zbyt miękko i bez tej wyrazistości co po balansie.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
Koniecznie kabelek zbalansowany  warto sobie załatwić do D7200.
Questyle ma dwa razy więcej mocy w tym trybie, i z tych słuchawek co testowałem to cma600i dopiero po balansie gra jak na swoją cenę.
Po jacku zbyt miękko i bez tej wyrazistości co po balansie.
Tak, będzie kabelek zbalansowany, prawdopodobnie od kolegi forumowe go JD. Pytanie w jakiej wersji materiałowej go zamówić?
Link to post
Share on other sites
  • 4 weeks later...

Gram od kilku dni na zbalansowanych Denonach. Spostrzeżenia moje takie, ze po przejściu z fabrycznego kabelka, zrobiło się więcej muzyki (sic) oraz scena się powiększyła w szerz i wzdłuż. Na szczęście barwa, która mi bardzo odpowiadała, nie zmieniła się. Ale zmienił się troszkę sposób prezentacji. To co było dalej jest teraz ciut bliżej, to co bliżej jest wręcz namacalne. Na pewno wolę te słuchawki po balansie ale z kablem z jakim je dostajemy wcale nie jest źle. jest trochę inaczej.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...

Tak sobie obserwuję żonglerkę słuchawkową uprawianą przez kolegów, potem patrzę na siebie a ja dalej z D7200.

Pojawia się więc pytanie, czy oby to nie ograniczam horyzontów w czerpania przyjemności ze słuchania muzyki?

Błyskawiczna odpowiedź, przecież od samego początku używania tych słuchawek czerpałem wielką frajdę ze słuchania muzyki.

Przychodziły i odchodziły rożne DAPy ostatni Shozy Alien+ dał mi "wszystko" - rozdzielczość jakiej nigdy nie słyszałem, szeroką scenę, czystość brzmienia, absolutnie nie brakowało muzykalności. To miał być the end.

Broniłem wraz z innymi honoru D7200 przed atakami Prezesa (dzisiaj już chyba ex) fanklubu Fostex.

Jakaś nie proszona intuicja zakręciła mi w głowie, żeby spróbować sprzętu stacjonarnego. Nagle na tych samych Denonach otworzyły się nie znane perspektywy jeszcze lepszej rozdzielczości, większej sceny, mocniejszego, dynamicznego brzmienia, pięknych wokali.

Teraz w zestawie Headonic + Musical Fidelity mx DAC, moje wcześniejsze wrażenia odbierane jako niezwykle spektakularne rozrosły się nie przesadzając o 300%.  Jakimi niby teraz słowami mam opisać swoje zadowolenie...?

D7200 niesamowicie skalują sie wraz z torem. Mimo, że z DAPa grają bardzo dobrze, to potęga brzmienia ujawnia się na mocnym sprzęcie stacjonarnym.

Tak wiem, na tor reaguje podobnie większość słuchawek.

Morał dla mnie taki, że posiadając słuchawki ze średniej półki lepiej napinać swój budżet wprowadzając roszady w AMP, DAC, niż niejednokrotnie "błądzić" eksperymentując z brzmieniem samymi słuchawkami.

Budżetowy top jaki dane mi było słuchać: Ether Flow C + Auralic Taurus (bodaj) - to niesłuchalne brzmienie z piwnicznych katakumb.

Jakoś tak mnie wywnętrzyło:)

 

 

  • Like 5
Link to post
Share on other sites
35 minut temu, dj1978 napisał:

Tak sobie obserwuję żonglerkę słuchawkową uprawianą przez kolegów, potem patrzę na siebie a ja dalej z D7200.

Pojawia się więc pytanie, czy oby to nie ograniczam horyzontów w czerpania przyjemności ze słuchania muzyki?

Błyskawiczna odpowiedź, przecież od samego początku używania tych słuchawek czerpałem wielką frajdę ze słuchania muzyki.

Przychodziły i odchodziły rożne DAPy ostatni Shozy Alien+ dał mi "wszystko" - rozdzielczość jakiej nigdy nie słyszałem, szeroką scenę, czystość brzmienia, absolutnie nie brakowało muzykalności. To miał być the end.

Broniłem wraz z innymi honoru D7200 przed atakami Prezesa (dzisiaj już chyba ex) fanklubu Fostex.

Jakaś nie proszona intuicja zakręciła mi w głowie, żeby spróbować sprzętu stacjonarnego. Nagle na tych samych Denonach otworzyły się nie znane perspektywy jeszcze lepszej rozdzielczości, większej sceny, mocniejszego, dynamicznego brzmienia, pięknych wokali.

Teraz w zestawie Headonic + Musical Fidelity mx DAC, moje wcześniejsze wrażenia odbierane jako niezwykle spektakularne rozrosły się nie przesadzając o 300%.  Jakimi niby teraz słowami mam opisać swoje zadowolenie...?

D7200 niesamowicie skalują sie wraz z torem. Mimo, że z DAPa grają bardzo dobrze, to potęga brzmienia ujawnia się na mocnym sprzęcie stacjonarnym.

Tak wiem, na tor reaguje podobnie większość słuchawek.

Morał dla mnie taki, że posiadając słuchawki ze średniej półki lepiej napinać swój budżet wprowadzając roszady w AMP, DAC, niż niejednokrotnie "błądzić" eksperymentując z brzmieniem samymi słuchawkami.

Budżetowy top jaki dane mi było słuchać: Ether Flow C + Auralic Taurus (bodaj) - to niesłuchalne brzmienie z piwnicznych katakumb.

Jakoś tak mnie wywnętrzyło:)

 

 

 

No to witaj w klubie. U mnie D7200 też w gotowości i nigdzie się nie wybierają. I żeby nie było, że jak moje to moje, tzn. że musi grać najlepiej, to co chwilę coś mi wchodzi na biurko, a potem z niego wychodzi, i tak jakoś Denony cholera nadal nie chcą wyjść. Były 610, były Finale x3, bajeczne PM-3, P7, H6... 

 

Dla mnie Denony są trochę jak Mojo. Może nie jakieś super techniczne, ale za to prezentują super pełny, spójny i muzykalny dźwięk, który można słuchać godzinami. Z Mojo mam to samo, też przewijają się różne sprzęty, a jest ze mną już 2 lata. ALE, po raz pierwszy chyba trafił na godnego przeciwnika w postaci iFi Black Label... który to właśnie z rzeczonymi Denonami też gra jak marzenie.

Edited by Karmazynowy
  • Like 2
Link to post
Share on other sites

S

7 minut temu, Karmazynowy napisał:

. ALE, po raz pierwszy chyba trafił na godnego przeciwnika w postaci iFi Black Label... 

Testowałem iFi IDAC2 ,świetnie rozwijał się z Headoniciem Majkela i naprawdę D7200 nie miały się czego technicznie wstydzić. Więc jak najbardziej iFi BL...przetwornik burr brown dobrze służy Denonom.

Link to post
Share on other sites

U mnie również D7200 mają pewną pozycję i mimo, iż od czasu do czasu coś tam sobie testuję innego to one są wciąż niezagrożone. Co prawda u mnie nadal grają z DAP'a i zdaję sobie sprawę, że to pewnie nie jest szczyt ich możliwości dlatego chętnie kiedyś zaserwuję im coś stacjonarnego. Tak czy inaczej zawsze kiedy do nich wracam po posłuchaniu czegoś innego pojawia się banan na twarzy i mnóstwo frajdy jaką daje dźwięk płynący z Denonów ^_^

 

@Karmazynowy czy połączenie D7200 z Black Label znacznie różni się od połączenia D7200 z CMA 400i? Czy te połączenia można w ogóle porównywać? 

Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, LuQi napisał:

Co prawda u mnie nadal grają z DAP'a i zdaję sobie sprawę, że to pewnie nie jest szczyt ich możliwości dlatego chętnie kiedyś zaserwuję im coś stacjonarnego. 

 

 

To zachęcam:), Denony są bardzo uniwersalne, jednak z dobrą stacjonarką tak zagrają, że to co wcześniej na nich słyszałeś nie będzie miało nawet porównania.

Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, dj1978 napisał:

Tak sobie obserwuję żonglerkę słuchawkową uprawianą przez kolegów, potem patrzę na siebie a ja dalej z D7200.

Pojawia się więc pytanie, czy oby to nie ograniczam horyzontów w czerpania przyjemności ze słuchania muzyki?

Błyskawiczna odpowiedź, przecież od samego początku używania tych słuchawek czerpałem wielką frajdę ze słuchania muzyki.

Przychodziły i odchodziły rożne DAPy ostatni Shozy Alien+ dał mi "wszystko" - rozdzielczość jakiej nigdy nie słyszałem, szeroką scenę, czystość brzmienia, absolutnie nie brakowało muzykalności. To miał być the end.

Broniłem wraz z innymi honoru D7200 przed atakami Prezesa (dzisiaj już chyba ex) fanklubu Fostex.

Jakaś nie proszona intuicja zakręciła mi w głowie, żeby spróbować sprzętu stacjonarnego. Nagle na tych samych Denonach otworzyły się nie znane perspektywy jeszcze lepszej rozdzielczości, większej sceny, mocniejszego, dynamicznego brzmienia, pięknych wokali.

Teraz w zestawie Headonic + Musical Fidelity mx DAC, moje wcześniejsze wrażenia odbierane jako niezwykle spektakularne rozrosły się nie przesadzając o 300%.  Jakimi niby teraz słowami mam opisać swoje zadowolenie...?

D7200 niesamowicie skalują sie wraz z torem. Mimo, że z DAPa grają bardzo dobrze, to potęga brzmienia ujawnia się na mocnym sprzęcie stacjonarnym.

Tak wiem, na tor reaguje podobnie większość słuchawek.

Morał dla mnie taki, że posiadając słuchawki ze średniej półki lepiej napinać swój budżet wprowadzając roszady w AMP, DAC, niż niejednokrotnie "błądzić" eksperymentując z brzmieniem samymi słuchawkami.

Budżetowy top jaki dane mi było słuchać: Ether Flow C + Auralic Taurus (bodaj) - to niesłuchalne brzmienie z piwnicznych katakumb.

Jakoś tak mnie wywnętrzyło:)

 

 

Ten Prezes Fostexa to ja?...:D

No to jak znamy z Ucha Prezesa nie ma żartów....ha,ha...Mariusz namierz tego DJ1978....:ph34r:

Podziwiam i zazdraszczam podejścia do D7200...

A jak z brakiem czystości przekazu,nie przeszkadza  brud w ich przekazie oraz pik na średnicy?

Mnie nie dawało to żadnej frajdy ze słuchania,mało tego...nie nadawały się do słuchania....D7100 mimo że potworki basowe o niebo lepsze, bo czyste w przekazie...

D7200 to niewypał tak zacnej firmy...wstyd...

Zły Prezes powraca....ha,ha.:P

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Skoro komuś słuchanie muzyki na HD800s daje frajdę, to nie ma się co dziwić, że innym daje na D7200.

Denony pomimo niższego SQ niż Senki, dają więcej radości i potrafią przykuć na godziny do fotela.

  • Like 1
  • Confused 1
Link to post
Share on other sites

Ale ten brud te piki...jak możecie tego słuchać?..to nawet słuchawki za 200zł tego nie mają...

Nawet P.Ryka się na tym poznał i woli TH610 sporo tańsze od D7200, niby tam pisze zawoalowanie o jeźdźie na koniu przez step gdy nam pył zasłania horyzont...i to cała prawda o D7200...

Chciałyby grać jak Fostexy, ale ktoś szalony w Denonie zabrał ich największe atuty ( ala D7000)i zmusił je do grania studyjnego,mało emocjonalnego...koszmar.

Denony i mało emocjonalne w przekazie, to jak zamknąć P.Górskiego z Kabaretu Moralnego Niepokoju w pokoju 1m na 2m....he,he.

Nic dobrego z tego nie będzie...

A kiedyś D7000 nazywano małymi Sony Mdr-R10....ehhhh.

Link to post
Share on other sites
21 minut temu, Soundman1200 napisał:

Ten Prezes Fostexa to ja?...:D

No to jak znamy z Ucha Prezesa nie ma żartów....ha,ha...Mariusz namierz tego DJ1978....:ph34r:

Podziwiam i zazdraszczam podejścia do D7200...

A jak z brakiem czystości przekazu,nie przeszkadza  brud w ich przekazie oraz pik na średnicy?

Mnie nie dawało to żadnej frajdy ze słuchania,mało tego...nie nadawały się do słuchania....D7100 mimo że potworki basowe o niebo lepsze, bo czyste w przekazie...

D7200 to niewypał tak zacnej firmy...wstyd...

Zły Prezes powraca....ha,ha.:P

Co tam 1 like Prezesowi można dać:)

No "problem" w tym, że nie słyszę żadnych zabrudzeń na średnicy, być może moje ucho nie jest tak wyczulone jak Ucho Prezesa:) albo sprzęty mi się lepiej parują z Denonami.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Ja się przyznaję, że zdradziłem swoje Denony i czekają w komisie na nowego właściciela. Jednak jak patrze na nie to jakoś tak żal będzie się rozstać. Dostarczyły i wciąż dostarczają wiele frajdy :) Teraz jednak czas na inną drogę, a D7200 niech dają radość kolejnemu użytkownikowi :)

Link to post
Share on other sites

No Panie, SR-507 to zapewne klasa....choć klika lat temu straszyli że są bardzo detaliczne i ostre na górze...stąd zapewne mały popyt na nie...

Prawda jak się ma?...ostre na górze czy łagodne miśki...słuchał Thar HD800?...jak porównanie?

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy