Jump to content

Bednaar

Bywalec
  • Content Count

    528
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

119 Excellent

About Bednaar

  • Rank
    Vertical Invader
  • Birthday 08/10/1973

Dodatkowe

  • odtwarzacz
    SMSL sAp-II
  • słuchawki
    AKG K530LTD
  • testuję
    studentów
  • chcę
    nie zasypiać w trakcie słuchania!

Ogólne

  • Gender
    Male
  • Location
    Łódź
  • Interests
    Jazz

Recent Profile Visitors

2,675 profile views
  1. On jest chudy, 4 dychy to tak w zaokrągleniu - myslę, że teraz ok 37-38 kg. To duży pies, wysoki. Labradory i goldeny to przy nim mikrusy. A to mój sprzęt do gonienia króliczka:
  2. Zgadza się, ale i tak uważam, że to najlepszy pies, jakiego miałem w życiu: po prostu wulkan pozytywnej energii, wiecznie roześmiany pysk i merdający ogon. Od razu człowiekowi się humor poprawia, jak się na niego spojrzy. Flaty w trybie standby zawsze się cieszą A kot się do niego łasi, i to nie tylko ten Filemon. Za to on zwykle liże koty, potem są całe mokre. Mnie się własnie podoba to, że flaty są przeważnie czarne. Są też tzw. wątrobiane (coś pomiędzy brązem a bardzo ciemnym rudym) - akceptowane przez FCI, oraz żółte (prawie jak goldeny) - taki już na wystawie byłby zdyskwalifikowany, ale kto by się tym przejmował. No pewnie, ze mam. Wszystko da się pogodzić Na spacerku dotlenisz się, a potem łatwiej odbierasz muzykę, interakcje z żoną też wtedy jakieś sprawniejsze Alkoholu nie pijam.
  3. Po co gonić króliczka, skoro ma się Kota (celowo wielką literą). A raczej Ramzes ma Ciebie U mnie jest Filemon, bo to typowy Filemon z bajki. Ma kumpla: 40-kilogramowy flat coated retriever - Mozart. Ten od Requiem. Razem kombinują, jak człowiekom ukraść jedzenie. W temacie: sprzętowo (jak wiecie, bo wielokrotnie zanudzałem o tym na forum) króliczka dogoniłem - patrz sygnaturka, ale nie płytowo - zresztą tutaj nie chodzi o gonienie króliczka, tylko o niekończące się zbieractwo. Szkoda tylko, że lista zakupów planowanych rośnie szybciej, niż moja kolekcja. Teraz numer jeden to Extra Ball z serii Polish Jazz, z gitarzystą Jarkiem Śmietaną jako liderem.
  4. Cóż to ten Chick Corea ma na głowie - SR325, o ile mnie wzrok nie myli:
  5. Bednaar

    All that Jazz

    @espe0 Dizzy - tajemnica jego wirtuozerskiej gry na trąbce mieści się w niebagatelnej pojemności policzków Oczywiście uwielbiam go, drugi po Charlie Parkerze twórca bebopu i całego nowoczesnego jazzu.
  6. Ależ nie wątpiłem w to, że ma korekcję RIAA - przeciez wtedy nie mógłby być tym czym jest Chodziło mi własnie o to, że to entry level i może odpowiadać za suche, ostre granie. Sam zresztą piszesz, że gra precyzyjnie, ale skoro tak lubisz - to znaczy, że jest to sprzęt dla Ciebie :)
  7. W sumie racja, ten Phonobox może odpowiadać za suchość brzmienia - choć przyznaję, czyste dywagacje, bo nie go znam. Czasem wbudowane we wzmacniacz zintegrowany pre RIAA były bardzo wysokiej jakości, u mnie w Rotelu RA-840BX2 sekcja Phono była wręcz wybitna (ale bez filtra subsonicznego), w Onkyo Integra A8670 - po prostu bardzo dobra (ale rozbudowana o tenże filtr). W obu przypadkach obsługa wkładek zarówno MM, jak i MC.
  8. CD też słucham całej płyty i z pietyzmem, ale w przypadku winyla jest jeszcze rytuał wyjmowania płyty z koperty (w przypadku Polskich Nagrań była to mocno szeleszcząca folia), nastawiania ramienia na początku płyty, potem uruchamiasz talerz (ustawiasz obroty, jeżeli jest taka potrzeba), opuszczasz ramię, igła miękko ląduje na winylu i zaczyna go drapać. Po początkowych delikatnych (lub mniej delikatnych ) trzaskach zaczyna grac muzyka :) Tez mam takie obserwacje, miałem 2 rózne wkładki Ortofona: OM10 i OM5E. Co ciekawe ta druga, tańsza miała więcej dołu i środka, w sumie grała ładniej. Od obu jednak lepsza była Nagaoka JT511 - wspaniała bogata średnica, dźwiek wręcz wypełniał pokój odsłuchowy bogactwem barw, przestrzenią... słowem: czystą muzyką bez zniekształceń i ze sporym ładunkiem emocji. Szkoda, że z jakiegoś powodu zaczeła generowac wyładowania elektrostatyczne.
  9. Nie korzystałem, ale to bardzo dobra inicjatywa mp3store, zaś problemy z realizacją są po stronie producenta - korzystający z tej oferty muszą to brać pod uwagę.
  10. Same wkładki też mogą generować niepożądane efekty, np. Nagaoka JT-511 - najlepiej u mnie grająca wkładka, ale generowała wyładowania elektrostatyczne pomiędzy płytą (winyl) a obudową wkładki (metal), co było słychać w głośnikach/słuchawkach jako dość głośne pstryknięcie. Efekt ustąpił po zmianie na Ortofon OM10 (na zdjęciu) - nieco gorsza jakość dźwięku, ale wyładowania się skończyły. W sumie te stałe składowe powstają - o ile się nie mylę - w wyniku tarcia igły o płytę. Polskie gramofony Fonica (posiadałem GS-461) miały tez przypadłość głośnego puknięcia w trakcie zamykania pokrywy - gdy płyta już była odtwarzana, dlatego najpierw zamykałem pokrywę, a dopiero potem opuszczałem igłę na płytę. Kiedyś kolega nagrał mi z winyla na kasetę Pink Floyd "The Wall" - niestety zamykał pokrywę już po opuszczeniu igły i miałem na kasecie dodatkowy efekt na początku każdej strony winyla... a szkoda, bo bardzo ładnie to nagrał, na porządną kasetę Denon. Jakby nie mógł darowac sobie opuszczania pokrywy podczas nagrywania.
  11. Zgadzam się - na wszelki wypadek zaopatrzyć się w gramofon z filtrem subsonicznym. Akurat w moim przypadku nie było takich problemów - a przerabiałem 2 modele gramofonów, 5 różnych wkładek i 4 różne wzmacniacze z korekcją RIAA. W przypadku mojego pierwszego wzmacniacza - Unitra Fonica PW-7010 - był nawet filtr obcinający wszystko poniżej 70 Hz. Ale już Rotel RA-840BX2 nie posiada takiego filtra (ten wzmacniacz mam do dziś) - zatem ryzykowałem podłączjąc słuchawki - wtedy nawet nie byłem tego świadom W żadnej z tych konfiguracji nic złego się nie działo ze słuchawkami (początkowo były Tonsile Sd-422) - więc może ten problem nie jest aż tak powszechny?
  12. Oczywiście Onkyo Integra A8670 miał bogato wyposazoną sekcję Phono - 4 ustawienia: wkładka MM lub MC z filtrem górnoprzepustowym lub bez. @SlawekR - teoretycznie masz rację, ale w praktyce nie zauważyłem żadnych szkodliwych efektów związanych z generowaniem składowej stałej, mogłem śmiało słuchać na słuchawkach z wyłączonym filtrem subsonicznym.
  13. Kiedyś słuchałem gramofonu na słuchawkach. 12 lat temu niestety miałem słabe słuchawki Sennheiser HD500, ale gramofon i wzmacniacz były niczego sobie:
  14. Zdecydowanie TAK Też nie przejmowałbym się impedancją wyjściową SAP-II - przecież u mnie to gra razem z K530LTD, które też mają 55 Ohm. Bas nie jest zamulony.
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy