Jump to content

Bednaar

Bywalec
  • Content Count

    471
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

81 Good

About Bednaar

  • Rank
    zaawansowany
  • Birthday 08/10/1973

Dodatkowe

  • odtwarzacz
    Clip Sport
  • słuchawki
    Remax RM-800MD
  • testuję
    studentów
  • chcę
    nie zasypiać w trakcie słuchania!

Ogólne

  • Gender
    Male
  • Location
    Łódź
  • Interests
    Jazz

Recent Profile Visitors

2,566 profile views
  1. OK dzięki - odpuszczam na razie forum, zarobiony jestem, sprawdzę innym razem.
  2. A bez Tidala da radę? PS. Ale numer, chyba mam dziwne uszy
  3. Dobrze, że nie słucham tego na Tidalu Nie mam tego nawet na CD, po prostu mp3 320 kbps (zripowane z CD za pomocą Exact Audio Copy), ale szumu nie słyszę. Wszystko jest perfect: dynamika, barwy dźwięków ale przede wszystkim przestrzeń.
  4. Własnie to też chciałem przekazać, dając za przykład płytę nagraną 60 lat temu. Z tą różnicą, że można zdegradować nawet najwyższą jakość realizacji poprzez niski bitrate. Niestety, ale od 60 lat nie dokonał się żaden postęp (pod względem jakości dźwięku) w zakresie rejestracji i masteringu. Oponentom proponuję zapoznać się z płytą Persuasive Percussion.
  5. Właśnie dostałem informację, że jest dostępny nowy wzmacniacz słuchawkowy od Nostromo: Tanatos, następca Valentine. Podobnie jak większość wzmacniaczy budżetowych, w tym SAP-2, jest oparty na TPA6120. Ma też dość podobne dane techniczne. Więcej szczegółów: http://nostromo.audio/pl/wzmacniacze-sluchawkowe-przedwzmacniacze/15-headamp-tanatos.html
  6. Czy naprawdę jakość muzyki Hi-Res jest jakimś postępem w porównaniu z tradycyjnie zrealizowanym stereo na sprzęcie analogowym? Posłuchajcie sobie tej płyty z 1959 roku: Persuasive Percussion - zagrana przez Terry Snyder and the All Stars, a zrealizowana przez Enoch Light - jedno z pierwszych nagrań stereo, zatem w studio aż do przesady korzystano z wszelakich efektów przestrzennych. Idealna płyta do testowania sprzętu, a jednocześnie budząca zwątpienie w technologię Hi-Res. Inny przykład: do jednego z numerów Audio dołączono kiedyś sampler wytwórni Naim Records. Całość nagrana na żywo na analogowym dwuśladowym magnetofonie szpulowym firmy Nagra za pomocą dwóch mikrofonów AKG z 1978 roku. Realizacja tej płyty bije na głowę wszystko, co do tej pory słyszałem poza wspomnianą Persuasive Percussion.
  7. Bednaar

    SMSL sAp-II

    Nie porównywałem, ale SAP-2 sam w sobie jest analityczny. Jego barwa (jasny/ciemny) będzie zależeć od źródła i od samych słuchawek, bo jest neutralny.
  8. Głównie chodziło mi o rozbieralne wtyki, na dobrą sprawę Prolink byłby dla mnie OK, jakby miał odpowiednie wtyki. PS. miałem do czynienia z IC Atlas za 800 zł. Z Klotzem LaGrange też (ten niestety mocno degradował dźwięk). Przy kupnie IC przyjmuję zasadę: primum non nocere.
  9. Też mam i też jestem zadowolony, w porównaniu z Prolink Exclusive lepsza góra, reszta (bas, średnie, przestrzeń) na podobnym poziomie. Plus rozbieralne wtyki - można naprawić w razie potrzeby. Kiedyś miałem Ixos 104 (teraz to chyba XHA203) - też polecam. Używany: https://allegro.pl/oferta/ixos-104-7884324769
  10. Bednaar

    SMSL sAp-II

    Jeszcze pytanie - który to konkretnie model Holdegrona? Ja miałem starą wersję modelu podstawowego, jeszcze bez hebelkowego wyłącznika (który jest też w SAP-2), wyłącznik był w potencjometrze wzmocnienia.
  11. Bednaar

    SMSL sAp-II

    A jaki miałbym interes w tym, żeby Twój wyrób szykanować? Jestem zwykłym użytkownikiem, nawet nie audiofilem, po prostu fanem dobrej muzyki, który też zwraca uwagę na jakość brzmienia. Holdegron zdecydowanie gra bardziej punktowo i precyzyjnie, w SMSL są wybrzmienia, bas się snuje - co mi bardziej odpowiada. Pewnie Holdegron bardziej pasuje do słuchawek o innym brzmieniu, cieplejszym i bardziej plastycznym - jak Sennheiser HD650, co zresztą wyraźnie piszesz na swojej stronie. Mam AKG K530, które same z siebie mają tendencję do punktowego grania i H1 po prostu im nie służył, dużo lepiej zgrywają się z SMSL. Może zwykli użytkownicy - tacy amatorzy jak ja - nie powinni w ogóle przedstawiać swoich opinii na temat sprzętu, bo zawsze będą to opinie subiektywne?
  12. Prowadzę zajęcia na łódzkim Uniwersytecie Medycznym i my u nas w Zakładzie sami układamy program naszych zajęć, oczywiście są odgórne zalecenia, których się trzymamy, ale są one dość ogólne. Dodatkowo prowadzę przedmiot fakultatywny, który sam zaproponowałem i jest on w 100% mojego autorstwa. Nie mamy więc żadnej styczności z koncernem farmaceutycznym. Zaś co do podejścia lekarzy do pacjenta - tu się zgodzę, na szczęście są też ludzcy lekarze, dobrze jest mieć zaufanego lekarza rodzinnego, który nas prowadzi przez całe życie, czasem jeżeli ktoś cierpi na chorobę przewlekłą - dobrze jest tez być pod opieką lekarza-specjalisty, który też od lat zna rozwój naszej choroby. W ogóle świat medyczny powoli zmierza do medycyny spersonalizowanej, opartej na nowoczesnych testach genetycznych, tudzież immunochemicznych, dzięki czemu można idealnie dostosować terapię do konkretnego pacjenta - niestety nie wiem, czy w Polsce już jest to możliwe, na pewno w Niemczech - oglądałem program w TV na ten temat. Wiedzę na temat, jak dostosować leczenie do konkretnych wyników badań czerpie się tam z potężnych komputerów, które przechowują dane z publikacji naukowych z całego świata - gdyż pojedyncza publikacja nie jest w stanie nam wskazać metody leczenia, dopiero ich ogromna liczba (tysiące!) - stąd pole do popisu dla bioinformatyków, którzy obsługują takie serwery. Sam na własną rękę - o ile czas pozwala - dokształcam się w kierunku bioinformatyki, ale raczej bawię się w dokowanie molekularne, tzn. modelowanie w trzech wymiarach, jak zmienia się trzeciorzędowa struktura białka po przyłączeniu małego liganda (tzn. jakiejś substancji chemicznej o stosunkowo małej masie cząsteczkowej, jak to jest w przypadku większości leków).
  13. Homeopatia na autyzm - brawo, pokażę to mojej żonie - pracuje jako terapeutka z dziećmi chorymi na autyzm. Homeopatia to pseudonauka, nie ma czegoś takiego jak "pamięć wody". W składzie jednego z "leków" homeopatycznych było napisane, że substancja czynna jest tak mocno rozpuszczona, iż w danej objetości wydaje się mało prawdopodobne, by była tam chocby jedna cząsteczka tej substancji. Oczywiście za efekt terapeutyczny rzekomo odpowiadało owo zjawisko "pamięci wody" Wyleczenie po leku hompeopatycznym (czyli wodą z cukrem) to po prostu łut szczęścia i przypadkowa koincydencja - po prosto organizm sam poradził sobie z chorobą, dodatkowo zadziałał też zbawienny efekt psychiki, czyli wiara w to, że ten "lek" działa - słowem placebo. Równie dobrze można było dać tej osobie wodę z solą, powiedzieć że to bardzo silny lek dlatego tak paskudnie smakuje Przypadki wyleczenia po lekach homeopatycznych potwierdzają tylko fakt, że sfera psychiczna ma ogromny wpływ na nasze zdrowie - przecież inne neuroprzekaźniki wydzielane są w czasie depresji, a inne w momentach euforii (endorfiny). Zaś co do zbawiennego wpływu na autyzm - po prostu krewni osoby autystycznej w okresie leczenia wykazywali większa zainteresowanie tą osobą, wierzyli ze "lek zadziała" i zmieniły się ich interakcje z osobą chorą. Dla autystów bardzo ważne jest odpowiednie podejście bliskich, ciągła praca z nimi - wtedy można złagodzić objawy tej choroby. Znam sprawę z relacji mojej żony.
  14. Ale na tym polega rozwój całej nauki od tysiącleci. Na tym polega nauka: 95 % pracy to porażki a 5 % sukces (przy dobrych wiatrach). Pracuję w nauce od 20 lat, w jakiś sposób próbuję się przyczynić do rozwoju wiedzy na temat chorób, ale nie jest to łatwy kawałek chleba i wymaga przede wszystkim odporności psychicznej, bo w moim fachu porażki to codzienność. Trzeba też krytycznie podchodzić do swoich wyników. Sprzeczności w wynikach badań naukowych to normalka. Nawet publikacje na temat przedmiotu moich obecnych badań zawierają sprzeczne wyniki i wnioski. Taki stan rzeczy wymaga po prostu weryfikacji przez zastosowanie dodatkowych, alternatywnych podejść eksperymentalnych (nie mylić z medycyna alternatywną ). Jak ktoś chce ryzykować - ma prawo wyboru, efekty leczenia metodami medycyny alternatywnej obdarzone są ogromnym stopniem randomizacji, tzn. albo masz farta i się wyleczysz, albo masz pecha i dołączą się komplikacje. Ewentualnie jest jeszcze leczenie wodą z cukrem i efekt placebo - patrz homeopatia
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy