Jump to content
Oferta specjalna MP3Store.pl - Słuchawki dokanałowe i akcesoria KINERA, QUEEN OF AUDIO i CELEST nawet do 25% taniej! ×

Bednaar

Bywalec
  • Posts

    1,338
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

Bednaar last won the day on December 30 2023

Bednaar had the most liked content!

Reputation

1,859 Excellent

3 Followers

About Bednaar

  • Birthday 08/10/1973

Dodatkowe

  • odtwarzacz
    M-CR503+sAp-II
  • słuchawki
    AKG K271 MkII
  • testuję
    muzykę
  • chcę
    muzyki

Ogólne

  • Gender
    Male
  • Location
    Łódź
  • Interests
    Jazz, ambient, muzyka klasyczna, avant-folk

Recent Profile Visitors

20,065 profile views
  1. Mnie w pozostaniu audio-racjonalistą pomógł chroniczny brak środków finansowych na hi-end
  2. No ba - sam mam przecież przejściówkę jack 3.5 na 6.3 Furutecha - kryształy tak niemiłosiernie powyciągane, że instrumenty grają oktawę wyzej 😜
  3. Spokojnie, ja do tego wszystkiego podchodzę z ogromnym dystansem IC Melodika Purple Rain kupowałem w ciemno jakieś prawie 10 lat temu w sieci - kosztował wtedy dokładnie 99 zł, teraz za ten sam model trzeba zapłacić 175 zł - dla mnie już za drogo za IC-ka. Dopiero po zakupie zorientowałem się, że to solid/single core. A ta uwaga na temat czystszego brzmienia i autosugestii wynika z tego, że ilekroć na próbę w miejsce Melodiki wpinam zwykłego Prolinka Exclusive - mam wrazenie, że ten Prolink "psuje" dźwięk, jest jakby lekko zabrudzony. Tak czy inaczej, Melodika działa i nic nie przerywa, przewodzi sygnał - czyli spełnia swoje zadanie. Być może w ślepym teście nie zorientowałbym się, czy akurat jest wpięta Melodika, czy Prolink, zatem pewnie te moje obserwacje to autosugestia A w sygnało-szarlatanizm a'la "wyciąganie kryształów" nie wierzę.
  4. Mam podobne obserwacje - nie wiem, czy to autosugestia, ale IC solid core gwarantują czystsze, mniej podbarwione brzmienie. Kiedyś miałem Audioquest Jade (ale był za sztywny, ponadto były problemy z jednym wtykiem), teraz od kliku lat mam Melodika Purple Rain (tu już zero problemów, bardziej elastyczny kabel). Co prawda w opisie widnieje, że to single core, ale to to samo, co solid core - mam rację? Tylko ekranowanie jest z plecionki.
  5. Taka przesyłka zawsze cieszy - przez pewien okres zamawiałem płyty tylko z ECM - ale nie ze względu na wytwórnię, po prostu tak się złożyło, że interesujące mnie płyty były z ECM. Teraz miałem seryjkę z Blue Note (np. Dolphy - Out To Lunch, Art Blakey - Moanin').
  6. No to będziesz mieć muzyczną ucztę, szczególnie w przypadku koncertówki Weather Report
  7. Jeżeli chodzi o Venom, to w czasach licealnych kumpel mi pożyczył koncertowy album 2LP "Eine Kleine Nachtmusik", wydany przez Tonpress. Pamiętam, że tłoczenie było dość kiepskie: trzaski, słabe brzmienie.
  8. Bednaar

    All that Jazz

    Równo 110 lat temu urodził się Herman Poole Blount, czyli Sun Ra. It's a motherfucker, don't you know If they push that button, your ass gotta go ...Oh what you gonna do Without your ass.... You can kiss your ass Goodbye, goodbye
  9. @lobuz1 Ja mam dwie starsze płyty Charlesa Lloyda na CD: Forest Flower i Journey Within, obie koncertowe. To był ten słynny kwartet Lloyda, w którym pierwsze muzyczne kroki stawiali Keith Jarrett i Jack DeJohnette. Potem obu tych muzyków zgarnął Miles Davis - czytałem wywiad z Charles Lloydem, twierdził wręcz, że Davis ukradł mu Jarretta i DeJohnette'a. Obie poniższe płyty mocno przyczyniły się do mojego zainteresowania muzyką Lloyda, szczególnie Forest Flower.
  10. Jeżeli chodzi o nowe odtwarzacze CD to doradzę tylko, żebyś się zorientował, czy interesujący Ciebie model ma dostępny, tani laser w przypadku awarii - żeby uniknąć późniejszych problemów. Kiedyś skusiłem się na świetnie grający Onkyo Integra DX-6850 - pograł jakieś dwa lata i zaczął mieć problemy z odczytem płyt - przeskakiwał nawet na nieporysowanych płytach. Laser trudno dostępny, jakiś egzotyczny model pracujący w polu magnetycznym - o zamienniku można było zapomnieć. Zatem następnym modelem był tani, podstawowy Denon DCD-485 - gorzej gra niż tamto Onyko, ale tutaj jest popularny Sony KSC-213, też miał awarię lasera, ale z wymianą nie było problemu. Denon jest u mnie do dziś. Potraktuj nowy sprzęt bardziej jako niezawodny transport - w przyszłości możesz dokupić zewnętrznego DAC-a.
  11. Pamiętam głównie ostre wysokie i szczupły basik - generalnie, a zarazem kolokwialnie: mnóstwo detali i zero "mięcha". Tego zestawu Garbarka nie mam - jest w planach zakupowych, podobnie jak Charles Lloyd "Quartets" (jeden z moich absolutnie ulubionych saksofonistów) oraz The First Quartet Johna Abercrombie. Mam The Codona Trilogy - gorąco polecam, to takie granie na pograniczu jazzu i folk/world music/new age, w składzie Collin Walcott, Don Cherry i Nana Vasconcelos. Ten box to cała dyskografia grupy Codona - zdołali nagrać tylko trzy płyty, Collin Walcott zginął w wypadku samochodowym i tak się skończyła historia jednej z najbardziej niezwykłych grup w historii jazzu.
  12. Bednaar

    All that Jazz

    Grał m.in. na dwóch płytach Garbarka: "Witchi-Tai-To" i "Dansere", ponadto nagrał kilka płyt z Keithem Jarrettem (np. "Belonging" - to był europejski kwatrtet Jarretta, grał też tam Jan Garbarek) i na płycie Stańki "Litania". Obecnie gra u mnie wspomniany niedawno przez @lobuz1 niemiecki Passport - jazz-rock trochę podobny do brytyjskiego Nucleusa, trochę też do późniejszych płyt Soft Machine, szczególnie "Bundles":
  13. Wszystkiego najlepszego Przemku - życzę Tobie pięknych wrażeń muzycznych (ten genialny koncert Weather Report jest gwarancją tegoż), pewnie ładnie to zagra na tych Staxach - nie wiem, nigdy nie miałem do czynienia ze Staxami, jedyne elektrostaty jakie znam to Jecklin Float, wyglądające jak głośniki na głowę - trochę jak AKG K1000, były w łódzkim komisie to je sprawdziłem, na zdjęciu sam konstruktor Jürg Jecklin:
  14. Trzeba mieć też pewne wrodzone zdolności - umiejętność łapania chwili, znajomość kompozycji - ja umiem robić zdjęcia lustrzanką, ustawić czas, przesłonę, czułość, ostrość (w trybie manualnym) - i nic mi nie wychodzi ponad zdjęcia poprawne technicznie, ale nijakie pod względem artystycznym. Żona robi dużo lepsze zdjęcia byle telefonem, niż ja lustrzanką. Tylko jeden rodzaj zdjęć potrafię robić lepiej: preparaty mikroskopowe, ale to po prostu część mojej pracy zawodowej, więc się nie liczy
  15. OK, rozumiem - w sumie bardzo podobna droga muzyczna do mojej (byłem skupiony przede wszystkim na roku progresywnym, moja Wielka Trójka tego nurtu to King Crimson, Van Der Graaf Generator i Jethro Tull, zaś nigdy nie lubiłem grup w rodzaju Yes czy Emerson, Lake And Palmer, Genesis też już nie bardzo), ponadto hard rock, wiadomo: Purple, Led Zep i Black Sabbath. No i Hendrix, Stonesi, The Who, itp.... Grunge też lubiłem (szczególnie Soundgarden, Pearl Jam i Mudhoney), a nieco później zachwyciłem się eksperymentami Radiohead z okresu Kid A/Amnesiac. Z lat 80-tych lubiłem mroczne granie w rodzaju Bauhaus, The Cure czy Sisters Of Mercy. Potem też wsiąknąłem w jazz - jakieś 20 lat temu i w tym tkwię do dziś, z tym że nie bardzo mogę się przekonać do grup w rodzaju Błoto, EABS czy Niechęć (wolę nieco starszy yass: Miłość, NRD - jestem fanem Mazzolla) - jednak wciąż siedzę w klasyce jazzu, szczególnie artyści w rodzaju: Archie Shepp, Eric Dolphy, Grachan Moncur III, a najwyżej cenię Art Ensemble Of Chicago. Fusion też lubię, szczególnie Davis z okresu 1969-75 oraz Weather Report. Poza jazzem: elektronika ambient/Berlin School (Klaus Schulze!!!), a także muzyka klasyczna (Penderecki, Górecki, Debussy, Bach) i awangarda w rodzaju Steve'a Reicha czy Pauline Oliveiros. Hasło "Rock is dead" wciąż u mnie aktualne - choć to raczej wynika z tego, że nic mnie już nie interesuje w tym nurcie muzycznym, choć czasem powracam do King Crimson, Sonic Youth czy Fugazi. No i niedawno odkryłem projekty Freda Fritha, głównie Henry Cow - ich pierwsze płyty (Leg End, Unrest) to w zasadzie jazz/rock, dość podobne do np. Soft Machine czy Nucleusa, dopiero później - na In Praise Of Learning - wzięli się za rock progresywny (bliżej King Crimson). Stańkę słucham z różnych okresów, ale najbardziej lubię albumy z lat 70-tych (też np. Balaldynę), a z późniejszych - Matka Joanna i Leosia w związku z obecnością mojego ulubionego perkusisty - Tony'ego Oxleya. W najbliższym czasie sprawdzę ten hołd dla Stańki nagrany przez EABS Serdecznie pozdrawiam.
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy