Jump to content

Bednaar

Bywalec
  • Posts

    1,116
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Bednaar last won the day on October 24

Bednaar had the most liked content!

Reputation

1,324 Excellent

2 Followers

About Bednaar

  • Birthday 08/10/1973

Dodatkowe

  • odtwarzacz
    M-CR503+sAp-II
  • słuchawki
    AKG K271 MkII
  • testuję
    muzykę
  • chcę
    muzyki

Ogólne

  • Gender
    Male
  • Location
    Łódź
  • Interests
    Jazz, ambient, avant-folk

Recent Profile Visitors

12,528 profile views
  1. To nie jest tylko przejściówka z 3.5 na 6.3. Nie znam się na tym, więc kopiuję wypowiedzi twórcy tegoż adaptera: Dywagacje wpływu złocenia lub jego braku na soczystość lub suchość brzmienia pozostawiam Znawcom. A ja - prosty meloman, co się nie zna - po prostu cieszę się, że mogę wreszcie normalnie regulować głośność. Tyle w temacie. Miłego dnia.
  2. Nie słyszę żadnych różnic, chyba dlatego, że... ...chyba jednak jestem bardziej melomanem, niż audiofanatykiem A ten adapter nabyłem dlatego, że w sAp-II musiałem się cały czas trzymać bardzo blisko początku skali głośności. Teraz mam dużo większy komfort w regulacji. Mam jeszcze dwa inne adaptery: iFi Audio Ear Buddy i Dunu Impedance Plug 75 ohm, ale one nie dogadują się z K271 MkII - redukują bas, wyostrzają górę i rozjaśniają całość. Ten FL63 też wpływa na brzmienie - ale ten "analogowy nalot" jest całkiem spoko.
  3. Właśnie wczoraj przybył na testy do mnie adapter FL63. Przetestowałem go i jestem pod wrażeniem - faktycznie delikatnie podkreśla bas i wygładza górę, dźwięk jest odrobinkę ciemniejszy i "analogowy", cieplejszy - co czyni słuchanie jeszcze przyjemniejszym. No i efekt "wyciszenia" jest większy, niż adapter Dunu 75 Ohm czy iFi Audio Ear Buddy. FL63 też zwiększa impedancję słuchawek o 32 ohm, jak twierdzi konstruktor - Audiofanatyk. Ale efekt "wyciszenia" jest mocniejszy, niż w przypadku Dunu 75-ohm. Wpływ na brzmienie jest, ale - jak pisałem - pozytywny (lekki efekt "analogowości" - czyli są zniekształcenia harmoniczne). Dunu i Ear Buddy mocno spłycały bas, wyostrzały górę (to drugie zwłaszcza Dunu). Ta uwaga oczywiście dotyczy współpracy z AKG K271 MkII. Oba adaptery bardzo dobrze współgrały z Koss Porta Pro. Rzekłbym nawet, że z iFi Ear Buddy KPP grały lepiej - bardziej dźwięczna góra, mniejsza buła na basie. Dziś zdecydowałem, że FL63 zostaje u mnie i go zakupiłem - jest to jedyny egzemplarz, jaki posiadał Jakub Łopatko, zrobiony tylko na testy Tak czy inaczej, jestem bardzo zadowolony z efektu działania FL63. Poniżej zdjęcia - jak widać, teraz pokrętło głośności mam miedzy godz. 10 a 12 (bez adapterów - było na 7-8, a z Dunu lub Ear Buddy - między 9 a 10).
  4. Naprawdę dawno czegoś tak mądrego i oczywistego zarazem nie przeczytałem. Serio, bez żartów. Miałem długa przerwę w audio i po powrocie dopadła mnie "gorączka", szaleństwo zakupów, eksperymentów, i mam coraz wiekszą ochotę wrócić do czasu kiedy zacząłem tą "gorączkę" oraz słuchawek, z którymi mógłbym żyć solo. @MichalZZZ posłuchaj rady nanika i zacznij się bawić, poznając ten niewątpliwie genialny wzmacniacz. I nie szalej od razu z lampami, tak jak ja kiedyś. Koszt zakupu lamp bardzo szybko przekroczy wartość wzmacniacza. A jak Tobie nie podszedł i masz watpliwości, to go zwróć. Zgadzam się, bardzo ładnie @audionanik napisał. Ale z drugiej strony @MichalZZZ sam się przyznaje, że lubi gonić króliczka - niech więc goni U mnie przybył mały pomocnik - ale pochwalę się w wątku zakupowym. Ale poza tym głównie cieszę się, że mam na czym słuchać i mam czego słuchać - choć na dużo niższym poziomie budżetowym, niż @MichalZZZ
  5. Przecież nie brakuje im basu. Koledze zależy nie tylko na "dużym" basie, ale też "dobrym, głębokim" - odniosłem się do tej, cytowanej przeze mnie wypowiedzi pytającego. Cóż szkodzi, żeby sprawdził - a może mu się spodobają?
  6. Tutaj napisali, że grają jak HD435: https://www.head-fi.org/threads/sennheiser-hd1000-charleston-and-hd580j-rare-jubilee-edition.846650/ Jeżeli to prawda, to strasznie słabo - sprawdzałem je kiedyś w Media Markt. Wiem, że to nienajlepsze miejsce na testy, ale były też HD485 i one grały dobrze. Razem ze specjalną edycją HD580 były to model z okazji 50-lecia firmy - podobno w przypadku HD1000 przyłozyli się do wyglądu, a nie do dźwięku. HD580 Jubilee: I na koniec HD435 - jedne z najsłabszych słuchawek, z jakimi miałem do czynienia (obok Senn HD500 i Koss UR20):
  7. Dziś szukałem w sieci informacji o elektrostatach Jecklin Float (w sumie też retro-dziwadło): ...ale przy okazji natrafiłem na Sennheiser HD1000 Charleston. Nigdy wcześniej o nich nie słyszałem, na head-fi.org wyczytałem, że były produkowane ok. 1993-1995 roku. Ktoś miał z nimi styczność? Trochę informacji tutaj: https://www.radiomuseum.org/r/sennheiser_charlestonkopfhoere_hd100.html (m.in. impedancja 140 ohm).Wyglądają specyficznie, z nausznikami zawieszonymi na sprężnych i mają ciekawy sposób regulacji pałąka :
  8. Jak wspomniał @Suszec (zresztą ja sam też )- mam starszą wersję kabla AC2, jeszcze w otulinie z PVC. Teraz jest AC2 w plecionce - droższy, niż ten starszy AC2. No i jeszcze jest AC1. W cenie mojego jest teraz ACX. W sumie nawet 3 do wyboru: AC1, AC2, ACX. Jakub pisał kiedyś na tym forum jako EvilKillaruna. Najlepiej się z nim skontaktować bezpośrednio.
  9. Mam kabel od audiofanatyka - do AKG K271 MkII. Jestem zadowolony - polepszyła się scena, gładsze brzmienie, z nieco większą głębią, niższym zejściem basu. Z tego, co widzę, do DT900 Pro X pasuje identyczny kabel (wtyk mini XLR 3 pin). Jedyna różnica - mam jeszcze z otuliną PVC, nie plecionką. Po prostu starsza wersja.
  10. Ja z dokanałówkami mam tak, że gdy jestem w ruchu - np. w drodze z domu do pracy lub odwrotnie - to nie czuję żadnego dyskomfortu. Problem bólu głowy pojawia się, gdy np. siedzę przy komputerze z dokanałówkami. Wtedy jednak ze względu na komfort wolę Koss Porta Pro mimo, że moje dokanałówki lepiej grają.
  11. Bednaar

    All that Jazz

    Posłucham w wolnym czasie, płyty koncertowe z okresu On The Corner to zawsze muzyczna uczta. Ciekawe, jak tym razem się udało bez Milesa.
  12. A ja lubię jedno i drugie, choć ten cały okres o którym piszesz to mój ulubiony fragment twórczości Milesa.
  13. A do nich jeszcze wracam - kiedyś słuchałem głównie rocka progresywnego (NIN było przy okazji), teraz tylko Krimzo i z tego zostało. Z ciekawych zespołów awangardowo-progresywnych zainteresuj się koniecznie: Henry Cow, Magma, Popol Vuh i Faust. Jeszcze Frank Zappa i Gong - trzeba poznać. A jeśli chodzi o jazz, to zacznij od przesłuchania dwóch żelaznych klasyków: Miles Davis "Kind Of Blue" i John Coltrane "A Love Supreme". Możesz się też zainteresować grupami jazz-rock/fusion, bo są blisko rocka progresywnego: The Mahavishnu Orchestra, Weather Report, Return To Forever. A także Soft Machine - ich płyta "Third" sprawiła, że porzuciłem zainteresowanie rockiem i zacząłem nałogowo słuchać jazzu. Tylko dwie pierwsze płyty Soft Machine są dla mnie niesłuchalne, bo to jeszcze rock psychodeliczny, dopiero od "Third" zaczęli grać jazz-rock.
  14. Panie, Nine Inch Nails to ja ze 20 lat temu słuchałem Teraz to jakieś dziwne free dżezy, awangardy a'la Anthony Braxton Normalny, klasyczny jazz rzecz jasna też (Davis, Coltrane itp) - generalnie głównie jazz, muzyka klasyczna, elektronika ambient bez perkusji, głównie Berlin School, no i folk, world music. Tak sądząc po wspomnianych przez Ciebie wykonawcach to mocno się różnimy co do słuchanej muzyki. Ale dzięki za podzielenie się uwagami, czuję się zobowiązany @marekhall dzięki, może jednak DT150 kupię sobie kiedyś - ale bez presji, raczej z ciekawości.
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy