Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'hifiman' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • MP3store
    • MP3Store | sklepy
    • Co kupić?
  • Ogólnie
    • Forum ogólne
    • HydePark
    • Muzyka
    • Gaming
    • Komercyjni
    • Konstruktorzy DIY
    • Wydarzenia i eventy AUDIO
  • Modyfikacje i naprawy sprzętu
    • DIY
    • Hardware
    • Naprawy
  • DAC / AMP
    • Wzmacniacze słuchawkowe
    • ADL by Furutech
    • FiiO
    • Chord Electronics
    • SMSL
    • Questyle
    • Woo Audio
  • Słuchawki
    • Słuchawki - co kupić?
    • Słuchawki ogólnie
    • Cresyn
    • Phiaton
    • SoundMAGIC
    • Takstar
    • ADL by Furutech
    • Fostex
    • VSONIC
    • MrSpeakers
    • Campfire Audio
  • Odtwarzacze przenośne audio-video
    • Odtwarzacze przenośne - co kupić?
    • iriver
    • Apple iPod
    • SanDisk
    • Cowon iAUDIO
    • iBasso
    • Fiio
    • Inne marki
  • Sprzęt stacjonarny
    • Sprzęt stacjonarny - co kupić?
    • Ogólne
    • Odtwarzacze stacjonarne (CD-Audio, CD-MP3 etc.)
    • Audio z komputera
    • Kable audio
    • Wzmacniacze
    • Głośniki
    • Wieże i "gotowe" systemy
    • Streamery
  • Głośniki bezprzewodowe (bluetooth)
    • Divoom
    • Denon
    • Edifier
    • Fresh N Rebel
    • Harman Kardon
    • JBL
    • Marshall
    • Monster
    • RIVA
    • iriver
  • Testy i recenzje
    • Testy Odtwarzaczy
    • Testy Słuchawek
    • Testy sprzętu stacjonarnego
    • Wylęgarnia testów
    • Sprzęt do testów
  • Czytniki e-booków
    • Czytniki ebooków | Ogólne
    • Czytniki ebooków | Produkty

Kalendarze

Brak wyników

Blogi

  • oKSYgen.pl/blog
  • mario's Blog
  • Szycha's Blog
  • Qoolqee X2's Blog
  • M@ro's Blog
  • raf_kichu's Blog
  • matej7's Blog
  • Rudy's Blog
  • Radzique's Blog
  • sjf's Blog
  • JackJacky's Blog
  • lip?@'s Blog
  • ostry1976's Blog
  • dawidek1025's Blog
  • sansa e260
  • Amcia's Blog
  • KlOcEk BlOg
  • Maniak666's Blog
  • arek01's Blog
  • barbolcia's Blog
  • Perypetie z samsungami
  • pytanko666's Blog
  • Domin0's Blog
  • Kuba19's Blog
  • piotrekskc's Blog
  • herbee's Blog
  • Dziku87's Blog
  • -Thug Blog-
  • Seba_JKJ's Blog
  • gollombus' Blog
  • Hal Breg's Trivia
  • lordskoli's Blog
  • Dominik 007's Blog
  • wladca69's Blog
  • WooFer's Blog
  • siloe z życiem boje
  • selphy's Blog
  • ametyn life on real
  • VEDIA S.A.
  • CafeIT.pl
  • Zbiór radosnej twórczości.
  • Blog o początkach inwestowania
  • Daryush CD Players
  • fotomini Blog
  • Admin
  • the fuller Blog
  • the fullerBlog
  • the fullerBlog
  • D@rkSid3 Tech News
  • test
  • MUZYCZNE PRANIE
  • ble ble
  • dadi11Blog
  • Po prostu musiek
  • wielkadziuraBlog
  • Testy, teściki i ich wyniki
  • retter - liczy sie tylko muzyka
  • astellBlog
  • Blog Lorda Raydena
  • ArthassBlog
  • znienawidzonyBlog
  • znienawidzonyBlog
  • Podejrzana sprawa
  • Muzyczne sanktuarium
  • MuzoStajnia
  • Pomoc dla ofiary wypadku w Gdańsku
  • Martinez01Blog
  • Lucky1209Blog

Znaleziono 21 wyników

  1. Chętnie wypożyczę na odsłuch Hifimany Edition X, pierwszą lub drugą wersję. Możliwa kaucja (+ flaszka) lub wymiana na Ether Flow. Pozdrowienia
  2. Witam, Chciałbym Was prosić o poradę w wyborze nowego playera. Posiadam hifimana hm601LE slim i jego czas dobiega końca. Postanowiłem poszukać następcy. Słucham bardzo różnej muzyki. Mile widziane jakby znalazło się coś brzmiącego podobnie- chodzi mi o taką aksamitność dźwięku, sam nie wiem jak to wyrazić. Zależy mi aby dźwięk nie kłuł uszu sopranami, żeby był muzykalny. Znajomy posiada hifimana 650 bez kart, słuchałem go troche i mi nie podszedł. Budżet 4500 maksymalnie, interesują mnie tylko urządzenia nowe.
  3. Witam, Szukam jakiegoś przenośnego wzmacniacza słuchawkowego do zestawu player iBasso DX50 + słuchawki HiFiMan HE-400. Muzyka z plików FLAC, głównie stary rock i jazz. Myślałem o iBasso D-Zero Mk2 lub FiiO E18. Co sądzicie o tych dwóch? Jakieś inne propozycje w podobnej cenie? W temacie wzmacniaczy słuchawkowych jestem całkiem zielony więc z góry dzięki za pomoc. Pozdrawiam
  4. Hifiman ukręcony wtyk

    Wtyk trochę się wykręcił: Same wtyki znalazłem na audeos. Moje pytanie brzmi: gdzie znajdę termo-kurcze pasujące pod ten wtyk ? :
  5. HiFiMAN HE400S Przedstawiać firmy HiFiMAN nie trzeba, wystarczy wspomnieć że to największy producent słuchawek planarnych na świecie. Taki STAX w świecie elektrostatów czy Microsoft w świecie systemów operacyjnych. Warto jeszcze jedynie dopowiedzieć że HiFiMAN pochodzi z Chin,i ma już już spore doświadczenie, bo początek ich podbojów sięga 2007 roku. Więc czego przez prawie 10 lat nauczyła się Chińska firma? Zapraszam do lektury o najniższym i najtańszym modelu planarnym tego producenta. Prawie jak 009 tylko gorzej. HE400s z daleka bardzo przypominają mi legendarny model STAXa, taki bardziej obły i nowocześniejszy. To chyba dobre skojarzenie, ale na skojarzeniach się kończy. Słuchawki są zbudowane z plastikopodobnego materiału i metalu. Wygląda to ładnie i za razem ekskluzywnie, na pierwszy rzut oka jest bardzo dobrze. Niestety po bliższych oględzinach czar pryska. Na jaw wychodzą łączenia się plastikowych części, odpryski i inne „cudeńka”. Nie przeszkadza to zbytnio z większej odległości, a nawet z średniej odległości jest to niewidoczne. Sprawa padów jest co najmniej niezrozumiała. Ktoś w HiFiMANie wymyślił sobie niesamowicie niepraktyczny, niewygodny i po prostu głupi sposób montowania padów i na nim leci 2'gą generacje. Polega on na wciągnięciu w wyznaczone miejsca wystających z padów plastików. Już po pierwszym założeniu padów zgięły mi się a same pady nie chciały się założyć. Wcześniejsze modele tego producenta dodatkowo miały zdejmowane „ringi”, niestety tutaj tego nie uświadczymy, a to skutecznie blokuje nam dostęp do innych padów (od np. HM5 które pasują). Ogromnym minusem jest też kabel, sztywny i jak się okazuje, niewytrzymujący próby czasu. Na dzień dzisiejszy prawy kanał mi przerywa przy samym jacku 2,5. Źle? Niekoniecznie! Mimo tego że narzekam na wykonanie to nie jest źle! Ergonomia jest na naprawdę porządnym poziomie. Nie jest to poziom HD800, ale blisko. Słuchawki można mieć wiele godzin na głowie bez jakiegokolwiek dyskomfortu. Pady początkowo mnie trochę gryzły w uszy ale to po kilku dniach minęło. Uogólniając, ergonomia jest naprawdę dobra a pałąk to magia, absolutnie go nie czuć. Więcej dobrego, ale nie dla każdego. Słuchawki kupuje się aby słyszeć, ale jak i co to zależy od nas. Stawiając sprawę jasno, HiFiMANy grają jasno i nie tak jasne jest to że grają świetnie. Z ceną która jest dostępna na np. Amazonie są to absolutne bestbuy’e. A polska choć zawyżona to ciągle sprawiedliwa. Żadne otwarte słuchawki w tym przedziale nie dysponują taką rozdzielczością, sceną i detalicznością. To że słuchawki grają jasno nie jest do końca prawdą, grają jasno po średnicowej stronie mocy. Nie jest to zupełnie jasne granie ale na pewno nie ciemne. Góra jest taka jaką lubię, jest łagodna i dosyć szczegółowa. Nie syczy ani nie kuje, czyli nie jest w żadnym stopniu natarczywa. Początkowe nuty w „Say you, say me” Lionela Richiego nie zamykają oczu i nie skrzywiają twarzy. Góra jest taka jaka być powinna. Ale najbardziej podoba mi się w nich średnica, to w jaki sposób przekazuje wokal. Nieco analityczny ale za razem bardzo rzeczywisty. Niesamowicie mi się podoba w nich wokal Freddiego Mercurego z mojego ukochanego Queenu. Jego ciepła barwa głosu jest idealnym kompanem z „techincznym” i analitycznym popisem HE400s. Brzmi to naprawdę neutralnie i dobrze, mogę słuchać godzinami. Wielu osobom nie podoba się taki przekaz, ale jak dla mnie, cytując pewnego ELOkwentnego pana „dobry przekaz leci”. Choć analityczny to bardzo wciągający i po zagłębieniu się w muzykę po prostu angażujący, aż chce się śpiewać. W dole można różne rzeczy chować, w dole od HE400s można schować np. mały samochód. W 400i co najwyżej kluczyki od tego samochodu. Dół w 400s jest zauważalnie na pierwszy rzut oka lepszy i jest go więcej niż w 400i. Schodzi niżej i dodaje masy. W skali od 1 do 10 kontroli znajduje się gdzieś między 7 a 8. Bas nie jest może ultra zwarty i nie pobije nam uszu do nieprzytomności ale jest taki „misiowaty”, nie w sensie w jakim misiowate jest HD600, ale w takiej chęci przytulenia się. Mięciutko i miśkowato. HD800 to, to nie jest ale i tak jest dobrze. Rozdzielczość jak za tą półkę cenową zatapia nas w fotel, nie wbija ale lekko zatapia. Scena jest trochę większa niż w HE1 od Sennheisera, ale to nie jest jakiś super komplement. Słuchawki grają głównie z tyłu i w środku, określiłbym to jaki taki obły trójkąt, trochę jak kostka do gitary. W samym środku śpiewa Steven Tyler a wokół niego grają na gitarach i za nim na perkusji. Trzeba się pogodzić. Nie są to słuchawki bez wad, mają ich multum. Ale to co oferują jest warte nerwów i kilku wyjazdów w sprawie gwarancji (ja wkrótce będę 2gi raz). Świetna średnica, miły w odbiorze bas, leciutka i łagodna góra, i typowe kiedyś Chińskie wykonanie= to całe HE400s. Takie HD800S dla HD800 względem He400i. Jedyne co w droższym modelu mi się bardziej podobało to ten fortepianowy kolor i pady. Wiele osób uznaje te słuchawki za nudne, częściowo się z tym zgodzę. Ale to zależy czego się oczekuje od słuchawek i jakie naszym zdaniem są "nie nudne", bo biorąc takie T1 rev2 na warsztat to HE400s są nerdem z którym nikt nie chce się kolegować. Są to raczej spokojne słuchawki które nas nie zaskoczą sybilantem czy innym miłym lub nie tworem. One mają być spokojne, łagodne i w pewnym sensie eteryczne. Jest jeszcze ciekawa sprawa z kablem, można z niego grać po bal’u w którym sporo dół zyskuje. Słuchawki dostają dodatkową masę, bas schodzi niżej i ogólnie robią się dużo cieplejsze. Ocena: 7+/10 Domowy zestaw testowy: Aim SC808,IfI Ican micro. Czas testów: od lipca 2016 Dystrybutor w PL: Rafko. Cena w PL: 1700-1800zł. Sprzęt dostarczył: Mp3store w kolaboracji z moim portfelem. Więcej zdjęć: http://imgur.com/a/r6Nic
  6. Widzieliście drewniane zegarki na rękę?Prześliczne.Szkoda że nie robią ich renomowane firmy typu tissot,casio,timex,seiko itd

    1. Pokaż poprzednie komentarze  16 więcej
    2. Synthax

      Synthax

      To jest tak samo słaby pomysł jak drewniane plomby :)

    3. delfin150

      delfin150

      Cóż,nikt z tego strzelać nie będzie,ale z drugiej strony Wasze opinie dają do myślenia

    4. miszko77

      miszko77

      pomysl slaby jak drewniane słuchawki, oh wait...

  7. http://www.themasterswitch.com/what-are-headphone-companies-doing-about-apple Pod powyższym linkiem jest artykuł na TheMasterSwitch w którym wypowiadają się osoby z firm Hifiman, Meze i Sennheiser odnośnie radykalnego kroku usunięcia gniazda słuchawkowego w najnowszym iPhonie 7. Poruszane są kwestie planów firm i jaki będzie wpływ tego na kształt rynku audio.
  8. Witam, od kupienia HE400S mam nie odparte wrażenie że czegoś brakuje, i chyba brakuje dac'a na jakimkolwiek poziomie. Już długo myślałem o zmianie ale dopiero zakup nowych słuchawek przekonał mnie, że tym szybciej tym lepiej. Teraz co i jak: Będzie on używany z ICan'em i He400S. Chciałbym aby odtwarzał natywnie DSD bo 1/3 tego co słucham mam w dsd. Temperujące sybilanty (choć nie musi, ale fanie by było) Ma być jasno-ciepły albo naturalny Będę go łączyć z PC przez usb i wyjściowo będą to cinche Najlepiej aby nie ważył 25kg i mieścił się do plecaka,bo chciałbym go gdzieś zabierać. Ogólnie to myślałem nad IDSD nano, X1S I tym mniej wydam tym lepiej i szybciej, mniej muszę zbierać. Fajnie by było gdyby był gdzieś w pobliżu stolicy odsłuch.
  9. Witam, sorry jeśli zły dział. Spotkałem się z taką oto aukcją na allegro: http://allegro.pl/hifiman-hm700-16gb-sluchawki-re-400b-mega-okazja-i6063523713.html Towar wysyłany z Chin, cena dużo niższa niż nawet sam odtwarzacz, a co dopiero w zestawie ze słuchawkami (tu widziałem najtaniej za niecałe 900zł). Czy sądzicie, że jest to oryginał czy też jest możliwe, że jakaś podróbka? Jeśli oryginał to czy poza faktem, że na gwarancję trzeba by wysyłać do Chin są jakieś inne przeciwwskazania przed kupnem u nich odtwarzacza? Jak rozumiem mógłbym się też spodziewać dodatkowej opłaty celnej? Nie znam się na tym za bardzo i nie chciałem się naciąć, nie wiem, czy taka okazja to coś względnie normalnego czy jest jednak trochę podejrzane. Z góry dzięki za pomoc.
  10. He-6 za......?

    Hifiman He-6 chętnie zamienię do posłuchania za flagowce innych... Proszę nie proponować "zwiewnego" grania typu HD800,itp. Lcd 3-4 mile widziane.
  11. HiFiMAN RE-400b

    Tydzień temu przy okazji recenzji Zero Audio ZH-DX200 Carbo Tenore wspomniałem, że miał być test porównawczy z HiFiMANami RE-400b. Pojedynek się nie odbył, ale w końcu przedstawiam drugiego zawodnika, wycenianego na około 430 złotych (w wersji bez „b”): https://muzostajnia.wordpress.com/2015/07/02/hifiman-re-400b/
  12. Hello, boyse! Ostatnio dużo czytałem na temat słuchawek i na rynku pojawiły się killery od HiFiMANa, ale wszędzie cisza. Żadnych dogłębnych recenzji i opinii. Tak więc mam pytanie do was - słuchał ktoś? Banglają jak JVC HA-KX100 czy może gorsze? Mam do wydania 250 zł, akurat rozwaliłem (kolejne) Brainwavz R1 i potrzebuję porady w sprawie słuchawek. Pozdrawiam.
  13. Witam, założyłem ten temat, ponieważ zastanawiam się nad kupnem słuchawek dokanałowych (doki). Szukam słuchawek w granicach do 500zł. W oko wpadły mi 2 modele Yamaha eph-100 i Hifiman re-400. Prosiłbym o pomoc w wyborze między tymi dwoma modelami słuchawek. Muzyki słucham najróżniejszej więc chciałbym aby były raczej neutralne, ale bas oczywiście jest bardzo mile widziany. Tor do słuchawek będzie zakupiony w przyszłym czasie i będzie dopasowany do słuchawek.
  14. Ortodynamikomaniacy :-)! Wzywam, ł±czmy się!!! Chyba nie ma w±tku, który byłby po¶więcony tylko konstrukcjom ortodynamicznym. Pozwólcie, że go zapocz±tkuję ;-) Ponad pół roku temu "zachorowałem" na ortho. Zaczęło się od LCD-2 rev2 (których nieopatrznie się pozbyłem), a później doł±czyły do kolekcji LCD-3, LCD-XC i na koniec Hifimany HE-5LE. Miałem również okazję posłuchać HE-6, które graj± ¶wietnie, je¶li tylko je dobrze napędzić :-) Audeze i Hifimany różni wiele tak pod względem wykonania jak i brzmienia, i zwłaszcza to drugie ma swoje dalsze" reperkusje". Trudno mi było znaleźć dla nich najbardziej odpowiadaj±ce wzmacniacze, i tak, po kilku miesi±cach prób i odsłuchów, stwierdziłem, że z Audeze najlepiej graj± (kolejno¶ć przypadkowa): - Meier Corda Classic - Sennheiser HDVD800 - Little Dto MKVI+ (to lampka) Z kolei je¶li chodzi o słuchawki Hifimana, to najlepsz± konstrukcja dla nich jest Bryston BHA-1 (choć niektórym bardziej mógłby odpowiadać tańszy Schiit Mjolnir). To oczywi¶cie moja opinia, i każden z Was może mieć inne do¶wiadczenia i preferencje. Z góry też zaznaczam, że nie miałem okazji słuchać tych słuchawek, z tak popularnymi na forum klonami Lehmanna. Natomiast słuchałem z Black Pearl, czy też dedykowanym przez Hifimana EF-6 oraz Schiit Mjolnirem.
  15. Fanklub HiFiMAN

    Są tu na forum fankluby popularnych producentów słuchawek dynamicznych, ale zdaje się że HiFiMAN też się u nas nieźle sprzedaje. Ja od kilku dni cieszę się jak dziecko z zakupu HE-400 i na nowo odkrywam swoją muzykę odtwarzaną przez AK120. Piszcie co macie ze stajni HiFiMANa i jakie macie wrażenia i spostrzeżenia.
  16. Test HiFimana HM-601 slim

    Kiedy zaczynałem swoją przygodę z przenośnym Audio jakości HiFi, moim marzeniem był zakup odtwarzacza HiFiman HM-601. Z różnych przyczyn nie zrealizowałem tego marzenia, sprzęt mam inny, ale miłe wspomnienie pozostało. Jednak dzięki firmie Rafko, miałem możliwość przetestowania mojej prywatnej legendy czyli odtwarzacza HM-601 slim. Firma HiFIman chyba z pełną premedytacją , postawiła na oldschoolowy wygląd swojego sprzętu. Słyszałem już opinie, że seria 6XX wygląda jak „stare chińskie latarki” , używane u nas kiedyś w harcerstwie. Mi kojarzy się raczej ze stylem steampunk, choć odtwarzacz nie jest napędzany parą i nie jest miedziany. Jednak ma w sobie coś „old” – starą kość DAC : TDA1543 firmy Philips. Przetwornik NOS (non-oversampling), który na wyjściu wypuszcza sygnał wyłącznie 16 bitów / 44 kHz. Tak więc, choć HM-601 przyjmuje i odtwarza pliki FLAC 24 bity / 96 kHz to na wyjściu po prostu dokona downsamplingu czyli będziemy mieć 16/44 . No cóż, nie każdy ma bibliotekę nagrań HiRes 24 bity / 96 kHz i właściwości DACa w 601 slim można uznać za wystarczające. Zwłaszcza, że przy jego adaptacji, firmie HiFiman nie chodziło o ściganie się na bity i kiloherce ale o charakter dźwięku. Wzmacniaczem słuchawkowym jest kość zacnej marki Burr-Brown OPA2107. Jak to u HiFImana w zwyczaju, sprzęt otrzymujemy w ładnym opakowaniu – twarde, stylowe pudełko z nazwą firmy. Do playera dostajemy miękki woreczek ochronny, zasilacz, kabelek USB, instrukcję obsługi. 601 slim jest wykonany porządnie, z metalu i twardego plastiku. Przystępując do odsłuchów, zetknąłem się z nieco ekscentryczną dla przeciętnego audiofana, „klawiaturą” sterującą odtwarzaczem. To jednak „steampunk”  . Po prawej stronie pod ekranem, trzy , dość topornie pracujące suwaki, odpowiadające za funkcje Power, Hold i Mute a po lewej właściwy panel sterujący w formie kwadratu – okrągły guziczek (Play/Pause) otaczają przyciski umożliwiające poruszanie się po Menu. To,że przesuwanie się po timeline utworu, zapewniają przyciski górny i dolny już wydaje się dziwne. Ale można przywyknąć. Menu też jest proste, łatwy dostęp do pamięci wewnętrznej 4GB oraz karty SD, w którą raczej należy się zaopatrzyć w dobie dużych plików FLAC. Equalizer jest raczej nieskomplikowany i nierozbudowany, w porównaniu z darmowym oprogramowaniem RockBox. W odsłuchach nie używałem EQ – nie było potrzeby. Zetknąłem się za to z brakiem funkcji „gapless” czyli odtwarzaniem bez przerw utworów w tak nagranych płytach. Przykładem jest „Are You Sequenced?” Klausa Schulze. Niektórym to nie przeszkadza, dla mnie gapless jest niezbędny. Odsłuchy prowadziłem z kilkoma parami słuchawek. HiFiman HM-601 slim i SoundMagic HP-100 Player napędza HP-100 bez problemu – zresztą ich oporność to tylko 32 omy. Dźwięk jest łagodny, lekko ocieplony, góra nie ma specjalnej ostrości ale nie jest cofnięta. Bas jest dość głęboki, mocny, lekko rozmyty i nie natarczywy. Nawet niskie „pomruki” nie drażnią i są przyjemne. Ogólnie – 601 slim łagodzi górę i dół – brak ostrości i „cyfrowości” dźwięku w górnym paśmie i pewne zaokrąglenie na dole. Nie brakuje przestrzeni, szczegóły nie znikają. HP-100 i 601 slim pasują do siebie i możemy być zadowoleni z takiej pary, choć zapewne firma HiFIman kieruje swój player do droższych słuchawek. Co z tego, skoro za cenę do 900 zł w przypadku HP-100 dostajemy znakomite słuchawki do domowych odsłuchów. HiFiman HM-601 slim i Beyerdynamic T50p Beyery T50p to słuchawki o oporności 32 omów. Dość kontrowersyjne. Na Zachodzie dość popularne i nagradzane, u nas raczej rzadziej kupowane. Mam je z „drugiej ręki” i lubię je za mobilność, jakość wykonania i dość dobry dźwięk. Może nie taki jak domowe zestawy ale dobry. Cechy dźwięku są w tym przypadku podobne jak w HP-100. Jednak rzuca się „w uszy” pewien brak analityczności i szczegółowości. T50p takie są a 601 slim nie pomaga im w tym względzie. Łagodzenie dźwięku dobrze służy za to utworom z kręgu muzyki elektronicznej – z mocnym basem i ostrą górą („Are You Sequenced?” – Klausa Schulze i „Concerts” duetu Keller & Schonwalder). Takie dość długie kawałki nie męczą w tym zestawieniu i i pozwalają na spokojne odsłuchy . Dźwięk brzmi lekko i przyjemnie, swobodnie. Scena nie jest tu zbyt duża, słuchawki są zamknięte, przetworniki małe i grają „do głowy”. No, ale to zdecydowanie sprzęt „portable”. HiFiman HM-601 i AKG K550 AKG K550 – 32 omowe słuchawki – mój faworyt jak do tej pory (w tej klasie cenowej, na którą mogę sobie pozwolić). Nawet świetne SoundMagic HP-100 ich nie zdetronizowały. Wspólnie z HM-601 slim grają zgodnie ze swoją sygnaturą – przestrzenny dźwięk, szeroka scena. Bas nie jest uderzeniowy lecz współgra z resztą pasma, zaznacza swoją obecność wtedy kiedy życzy sobie tego autor utworu. Góra nie razi ostrymi dźwiękami (co potrafi czasem zrobić para iMod i wzmacniacz słuchawkowy, w moim przypadku iBasso D10), choć może jest tu za łagodna. Dało to o sobie znać przy odsłuchu utworów heavy metalowych – wolałbym ostrzejszą górę. Jednak odsłuch metalu na 601 slim jest przyjemny, muzyka nie zlewa się w jedną ścianę dźwięku. HiFiman HM-601 i Sennheiser Momentum Black Ten zestaw odsłuchiwałem najkrócej – Sennki dotarły do mnie niedawno. Mogę jednak powiedzieć, że słuchanie na nich muzyki z HM-601 to przyjemność. Większa chyba niż z BD T50p. Scena jest oczywiście węższa niż w AKG K550. Ale Momentum to mniejsze muszle słuchawkowe i inny, bardziej „rozrywkowy” charakter. Co można powiedzieć na koniec ? Że HM-601 to bardzo przyjemny odtwarzacz o ciepłym, miękkim charakterze, który kojarzy się mi ze słowem „analogowy”. Kość DAC Philipsa pozwala mu odróżnić się od playerów na Wolfsonie WM8740. Czy na plus ? To zależy co kto lubi, oraz jak oprogramowano DAC Wolfsona u konkurencji. Jednak, na przykład, porównując 601 slim z FiiO X3, wolę produkt HiFimana. Naszemu bohaterowi w ogólnym zarysie bliżej do iRivera H120 (starego odtwarzacza dyskowego). Niestety trzeba się pogodzić tu z brakiem gapless i krótko trzymającą baterią. Wystarcza na kilka godzin odsłuchów. Od firmy Rafko otrzymałem wyjaśnienie, że jest to wynik zastosowania wzmacniacza Burr Brown OPA2107 (stosowanego w stacjonarnych wzmacniaczach słuchawkowych) i „konstrukcji opartej w dużym uproszczeniu o napięcie (zasilanie) symetryczne) „. Nie udało mi się rozgryźć, dlaczego 601-ka czyta prawidłowo niektóre pliki CUE a inne nie. Jest to przydatna funkcja , kiedy mamy płytę zgraną do jednego pliku FLAC. CUE daje odtwarzaczowi możliwość „rozpoznania” czasu i numeracji poszczególnych tracków. Testując odtwarzacz wykorzystałem utwory w formacie FLAC (16 bitów / 44 kHz) z kręgu klasycznej muzyki elektronicznej – Klausa Schulze, Tangerine Dream, Kraftwerk, TMSolver, Keller & Schonwalder oraz rocka i heavymetalu – Sisters of Mercy i Sabaton. Za możliwość odsłuchu HiFImana HM-601 slim dziękuję serdecznie firmie RAFKO (dystrybutorowi produktów HiFiman). Za wypożyczenie słuchawek SoundMagic HP-100 dziękuję wrocławskiemu oddziałowi MP3store. Lord Rayden
  17. Z okazji nadchodzących świąt przedstawiciel HiFiMANa obniża ceny na wybrane produkty. Zmiany cen przypadną do gustu w szczególności fanom słuchawek audiofilskich, których ceny znacząco spadają! HiFiMAN HE-6 – 5 390 pln - cena niższa o 400zł! HiFiMAN HE-500 – 3 290 pln – cena niższa o 500zł! HiFiMAN HE-300 – 1 095 pln – cena niższa o 100zł! HiFiMAN HE-4 – 1 999 pln – cena niższa o 60 zł! HiFiMAN HM-601 SLIM 8GB – 1 199 pln – cena niższa o 60zł! Ponadto model HE-5LE został objęty specjalną limitowaną promocją – dystrybutor oferuje w cenie 3 399 pln zestaw słuchawek HE-5LE wraz z adapterem HE-Adapter, który umożliwia podpięcie słuchawek wprost do wyjść głośnikowych we wzmacniaczu stereo!
  18. HiFiMan RE272 - dobry chińczyk nie jest zły. Recenzja dousznego flagowca Hifimana. WsTĘp < < <≪ Zanim ich posłuchałem przeczytałem na ich temat sporo opinii. Z recenzji Multi IEM z Head fi wywnioskować można że te słuchawki dysponują topowym technicznie driverem dynamicznym. Ba, jakby tego było mało, co po niektórzy stawiali na równi lub wręcz wyżej srednicętych słuchawek od klasowych słuchawek nausznych wytykając tym drugim brak pewnego aspektu. Jaki to aspekt? To już sami wywnioskujecie. Jako że gustuję w słuchawkach zbalansowanych które robią u mnie za all-rounder miałem potrzebę i ochotę by sprawdzić słuszność na własne uszy czy można tym IEMom wystawić takie pochlebstwa, zwłaszcza gdy w Brainwavz B2 zaczęło mi totalnie brakować zwykłych emocji. Potrzebowałem czegoś dobrego i realnie brzmiącego z odwzorowaniem emocji i wyraźnie lepszą kontrolą od wyżej wspomnianych. Oczekiwałem IEMów nieprzejaskrawionych. Na początku więc była randka w ciemno. A czy urodził się z tego związek? ≫ TeChNIKAlia < <≪ • Przetwornik: 9 mm (neodymowy) • Impedancja: 20 Ohm • Czułość: 103 dB • Pasmo przenoszenia: 15 Hz - 22 kHz • Cena (MSRP): $249 Opisy niedotyczące dźwięku sobie darowałem. Zdjęć zresztą nie zrobię bo swoje RE272 zrekablowałem i trochę poupgradowałem. Jakby co wujkaGoogle'a pytajta NOTE: RE272 słucham na nakładkach tri flange, z modem (wyjęte pianki ze środka tulejki), opis dźwięku dotyczy słuchawek przed rekablingiem (w zasadzie w dźwięku przed i po nie zauważyłem różnic a jeśli są to na basie, jakby bardziej zwarty ale mogę się mylić), oraz po przegraniu 500h >> CHARAKTERYSTYKA i ROZPOZNANIE < < ≪ RE272 nie są słuchawkami jasnymi ani ciemnymi, zarówno barwowo jak tonalnie. Nie są to łuchawki dla trebleheadów którzy za nieprzekłamaną świętość uważają dużą ilość hiperaktywnej góry i lubią z tym żyć (B2, CK10, Crystale) Nie są to słuchawki dla basolubów oczekujących grzmotu i piekiełka (IE8, Atrio etc). Są to słuchawki zbalansowane, ale zbalansowane bardzo bardzo dobrze. Nie są one rozjaśnione w jakikolwiek sposób. Kilka osób pisało że są to słuchawki jasne. Jasne że nie Jasne są np B2 i DBA-2, Ety, albo CK10 na co składa się co najmniej jeden parametr: wyraźna ilość nieperfekcyjnie kontrolowanej góry, chudoć, płytkość, brak drive'u na basie czy wyraźnie przesunięty ku górze balans. RE272 takie po prostu nie są. Nie są tak usposobione. Nie mają szczególnie dużej ilości góry, nie są chude ani płytkie a drive na basie w nich potrafi wyraźnie wystąpić (o tym w dalszej części). W przeciwieństwie do tych wszystkich rzeczonych IEMów - topowych analizatorów i zdecydowanie z charakteru stage monitorów niżeli słuchawek zorientowanych na typowego konsumenta, RE272 stawiają na nienachalność oraz zupełną gładkość niżeli na udowadnianie racji na siłę pozostając Szczegółowe są ale absolutnie nie hiperaktywne. Detaliczność jest jedynie koherentnym aspektem a nie dodatkową osobną zaletą. Generalnie generalizować można ale nie można ich uznać za sceniczne monitory gdyż nie są to słuchawki z założenia akierowane na detal. Co ciekawe często gęsto widnieją w zestawieniach w kat. analityczne. Im ta analityka przychodzi bardzo naturalnie i totalnie bezwysiłkowo. Nastawione są na łatwość w odbiorze, opakowane w pewną łatwostrawną słodycz, wartość własną. Nie są to oczywiście słuchawki które mają detonować w uszach porcje megaszczegółów czy soczystość od której lepią się uszy, a mucha nie siada. Lepiej zresztą żeby się nie lepiły Jakie więc są? Spokojne, tonalnie bardzo liniowe w całym zakresie a kiedy jest potrzeba pokazują zdecydowany pazur. To RE272 w drakońskim skrócie, i bynajmniej nie chodzi tu o ich dietę. One odchudzać się nie muszą. Ale ich dźwięk zasługuje na zważenie i przyjrzenie się mu z bliska. RE272 zatem kontrolują wszystko świetnie choć zachowawczo. Są wybredne jak perfekcyjna Pani domu - nie tolerują najmniejszej ilości kurzu, cenią czystość i zaangażowanie uczestników, a w tym całym świecie porządku mają coś do powiedzenia, mają swoje zdanie ale go nie narzucają. To że są bardzo zrównoważone mamy już połapane myślę na tip top Hifimany nie są równe jak blat stołu, pewna nieznaczna wypukłość na 2-3KHz, sęk w tym że peaków w nich ogólnie nie ma, są zatem przyjazne, przyjemne i są gładziutkie bez zapędów oraz totalnie bez grama ziarnistości. Przedstawiają krzywą pasma przenoszenia zupełnie normalną dla IEMów - bez żadnych sensacji. Sęk że nie musi się to wcale podobać, większe odejście od tej płaskiej linii byłoby nawet miło widziane - słuchawki zyskałyby nieco więcej pazura. Nie są kanciaste, ani konturowe ale teżnie odwzorowane fakturowo na wzór najlepszych BA. Co to to nie. Może być z tym pewien kłopot bo ta gładkość, spójność i niekonturowość mogą być niemal wyznacznikiem dla ich całości. RE272 mają w tym względzie jakby przedłużony urlop. Dla osób które przyzwyczaiły się do grania BAs opartych na TWFK, RE272 z początku byłyby zachowawcze. To samo gdy przerzucimy się na nie z IEMów nie tak liniowych. Sykliwość to zjawisko rzadkie w tych słuchawkach. Same z siebie nie wydają sybilantów. Można uznać je całkiem śmiało za relaksujące a już na pewno gdy słuchamy ciszej. Im wyższa głośność tym większy temperament. W tym zakresie skalują się stopniowo. Po przesiadce z B2-ek czułem się tak jakbym mógł się w końcu odprężyć i nie zastanaiać się czy syk wokalu w kolejnym kawałku lub wybicie górnych dźwików nie znokautuje mi bębenków przy wyższej głośności. Zresztą ich zbyt głośno nie dało się słuchać bez EQ. Ukojenie. RE272 sa wyraźnie koherentne. Trochę się powtarzam ale ta cecha jet podstawową charakteryzującą ich brzmienie. Ale co ważne przy tym całym stopniu spójności zachowują odpowiednią dobrą rozdziałkę. Gdy ich się słucha nie zmuszają do śledzenia najmniejszych detali, te prezentowane są z dużą dozą gracji, a są łatwe do wychwycenia z uwagi na przejrzystość. Tutaj RE272 są wyrafinowane, B2 - wyrachowane. Pókico nie mam porównania bezpośredniego do i nnych dynamicznych IEMów. Z tego co widzę i czytam blisko ich prezentaji mają się Grado GR10 - ale prawdą to to być nie musi (douszne Gradosy bywają jedynie agresywne na wysokich, na pewno nie są tak gładkie). Nie są tak świeże i napowietrzone jak bryza letnia z B2 czy choćby PFE 112 ale za to kompletne, poukładane, tkliwe i tak utożsamiające się ze słuchaczem emocjonalnie. Tego w tych dwóch wyżej wspomnanych nie ma. PRaT i dynamika<strong /> są bardzo dobre. Są szybkie, żywiołowe, zdecydowane. Dynamika jest bardzo dobra już z Wave, na iModzie + dobry wzmak typu RSA który pomaga dynamizować dźwięk byłoby jeszcze lepiej. Grają na bdb szybkości i mają zdecydowany, nie narwany dźwięk przy wyższej głośności. >> BAS < < ≪ Nie jest tajemnicą że produkty Head Direct a teraz Hifiman nigdy nie grzeszyły low endem w ilości. Jest tak że Dr Fang Bin ponad wszystko ceni sobie zwiewny dźwięk bez niepotrzebnego "zakłócania" go basem i nie stara sie tworzyć czegoś odrębnego a dopracowywać istniejący koncept. Z góry można założyć ze w mocnych i ciężkich gatunkowo kawałkach generujących mięso np w Dubie czy mocne kicki i punch w Drumie wiele słuchawek słabszych technicznie ogółem ale z wyraźnie mocnym dołem, czy to niskopenetrującym czy szybkim mocnym subbasem opartym o uderzenie sprawdza i odnajduje się tu najlepiej, a zaawansowanie i aspekt techniczności dźwięku z przetwornika schodzi na dalszy plan. Tutaj przychodzą na osobistą RE272. Czy jest równie słabo jak w niższych modelach (procz RE0 podajze ver.4 które wylamały się niejako z tego basowego schematu i są wyjątkowo nastawione na fun). RE272 po przegraniu ponad 500h w chwili testu a teraz blisko 1500 (znaczenia to nie ma bo taki driver nie układa sie długo), na odpowiednio doglębnych tipsach (triple flange Meelec lub tańsze odpowiedniki choćby z Ebaya, chodzi o głęboki seal) mają wystarczający bas (głownie charakter dynamizujący dźwięk) jak dla mnie nawet do szybkich energetycznych gatunkowo rodzajów, sam nie lubię gdy ten bas jest za chudy a już na pewno gdy brakuje mu dynamiki bo słucham dużo muzy energetycznej w szybkim tempie. Bas w Hifimanach RE272 ma sporo z tej grupy szybkich dynamicznych basów operujących dobrym uderzeniem. Nie jest chudy. Ma w charakterze naturalne dla membranoców wypełnienie. Całe szczęście ze przy jego skromnej ilości ma taki charakter jaki ma - jest miękki ale twardość też posiada, szybki, jak na membranę nawet wyjątkowo szybki, do tego czyściutki i konkretny, a także zróżnicowany. Najniższych low basu jest tu niewiele, niższe rejestry oparte są na trochę wyższym (pod 100hz). Roll off jest zauważalny na gołe ucho dla częstotl. malejących 80hz i w dół. Jednocześnie nie czuć zrolowania dla midbasu, jest odpowiedni ale nie stanowi o sile. Te najniższe partie basu trzeba starać się wydobywać z odpowiedniego źródła gdyż RE272 same sobie nie zejdą do piekieł ani się do nich nie zbliżą. O tym nie ma mowy gdy basu nie podbijamy ręcznie. Ba - tego basu nie poczujemy w ogóle jeśli użyjemy mniej dogłębnych tipsów. Ustawienie default bez wodotrysków i podbijania (cały czas opis dt. tipsów triple flange) to bas zaznaczony, lekko konturowy, nie anemiczny a dynamiczny (to jest odpowiednia cecha), punktowy ale potrafi się odpowiednio zawiesić, ten sustain nie jest za krótki ani za dlugi. Bas nie jest tak krótki jak szybki. Nie jest to bas tak gruby i tłustawy a'la SM3, ani tak twardy, zbity i punktowy jak w TF10 ani tak chudy i krótki jak w B2/CK10. Nie jest też puszysty czy nadmuchany. W zakresie basu są transparentne tak jak w innych pasmach, reagują też na zmiany. Co się zatem dzieje w przypadku EQ? Bas w tych dokach jest bardzo plastyczny, nigdy nie chowa się, jest w linii i spaja, ale on sam nie jest całkiem scalony, wyraźnie ma pewne cechy z BA. Ma własciwość że potrafi dostosowywać się do źródła, może być też minimalnie z przodu ukazując wiekszą dynamikę i dopełnienie. Tutaj wszystko zależy od charakterystyki basu z transportu/źródła/wzmaka. Potrafił być lekko z przodu a potrafi być bardziej zwarty i mieć solidną podstawę. Napędzone z analogowego źródła generującego odpowiednio mocny bas na dobrym sealu mogą pozytywnie zaskoczyć na prawdę solidnym atakiem i czasem da się usłyszeć nawet pomruczenie zwłaszcza w sprzyjających klimatach jak dub, ale powiedzmy sobie jasno i wyraźnie - grzmotów nie będą produkować gdyż są wyraźnie ograniczone w zakresach <80, nie schodzą same z siebie tak nisko, mają tę bułkę na basie. Ilość tych najniższych partii który będą przedstawiać zależy w 100% od źródła i tego jak je wysterujemy za pomocą EQ - nie od nich samych. ≫ W CENTRUM WYDARZEŃ < < <≪ Średnica w RE272 jest miła, nie ulega wątpliwości. W żadnych innych słuchawkach dousznych nie brzmi ona dla mnie zarazem tak wyrafinowanie, gładko a przy tym transparentnie, czysto Średnica jest pełna, klimatyczna. Słuchawki posiadają pewną barwę która jest okresliłbym to nieco romantyczna w posmaku, jakby intymna, ale absolutnie nie jest żarliwa, kolorowa. RE272 dodają lekkiej magiczności. Kurop swego czasu gdy słuchał ich na Wave użył określenia "brzmi trochę jak słuchawka telefoniczna". Coś było na rzeczy. Tylko co to oznacza. Na pewno średnica nie jest "głucha", nie brzmi jak zniekształcona. RE272 są transparentne i okazało się że gdy podłączyłem je do IHP nie było tego odczucia w taki sposób, podobnie na jasnym iTouch 4. Rzeczywiście na niektórych cieplejszych źródłach nieneutralnych barwowo RE272 tak mogą zabrzmieć. Same z siebie dodają takiej kameralnej barwy dla wokali głównie damskich, i np przy jaśniutkich, cieniutkich B2 tak ukazywana wyższa średnica z wokalami żeńskimi może wydać się nie do końca świeża. Ale to na zasadzie takiej że nie pasuje mi charakter i emocjonalność tych słuchawek a pasuje mi za to sterylność i bezduszność z B2. Odpowiedź jest prosta. Jest szczegółowa (mikrodetale są bardziej zauważalne, zwłaszcza te wychodzące z głębii, łagodniej prezentowane niż w Ety czy B2), czysta, transparentna, przejrzysta, emocjonalna, w pewien sposób bogata, co najważniejsze nie jest płytka - buduje ładnie tło i dobrze warstwuje dźwięk, czego nie ma w ogóle w B2. Bez dwóch zdań to top wśród doków, bo niewiele jest IEMów tak gładkich a i jest to średnica kompletna której niewiele zarzucam. Ewentualnie więcej świeżości mogłaby mieć i być bardziej soczysta. Odczucie pełności dźwięku jest mocno zależne od seala i nakładek. Odzwierciedlenie dźwięku zależy wręcz w 100% od użytych tipsów, na co innym tipsie brzmią inaczej. Nie tylko ja to stwierdziłem ale parę osób też. Na triple flange large słuchawki są najbardziej pełne, dociążone, mają najlepiej odwzorowany obraz i przy okazji scena jest ciekawiej wyraźnie przestrzenniej i z większym rozmachem przedstawiona a i odpowiedź basu na tym znacznie zyskuje. Wyraźniej słychać tło. Comply w porównaniu to dźwięk bez typowych dla sylikonów refleksów, ale za to bardziej chropowaty i chudy, z typowo zbitym basem. Plusem w RE272 jest to że mają całkiem sporo powietrza przy graniu w dół i miejsca. Środek potrafi (zwlaszcza w nagraniach stricte studyjnych) ukazać pogłosy, partie w głąb i odpowiednią grubość, momentami, przy odpowiednich nagraniach brzmi to intymnie i kompletnie, ale i są czułe i nie wybaczają bardzo chetnie błędów - słychać mastering, zniekształcenia, jak i ograniczenia kompresji. Nie przeszkadza to jednak w takim stopniu jeśli porównywać do monitorów. Tutaj gdy słucham np starych kawałków vocal trance zespołu Silver wokal jest miły, bliski a pogłosy i tło są intymne, nieco magiczne. Podobnie np przy kawałkach Jacksona czy starych utworach Michaela Boltona w których zawarł duszę - tu czuć te emocje, przy chórku i pokazie rozpiętości jego wokalu. Ale nawet na dubie (np. Burial - Archangel) gdzie pojawia się ciemne tło czuć bardzo wyraźną różnicę między chudym dźwiękiem armatur a RE272. B2-ki tutaj wyraźnie dewastują ten cały klimat. Płytkie i wycofane na średnicy Audeo grały przy RE272 tak jakby miały wręcz za dużo tlenu i go marnotrawiły, jakby grały trochę na głodzie na powietrzu. Leciutko na pasmach i barwie, bez werwy, niemrawo. Przypominały mi opisane krótko tutaj EPH100. Odnosiłem wrażenie że Audeo nieporównywalnie trudniej napędzić tak jak Yamahy względem RE272. B2/DBA grają dobrze i wyraźnie głośniej, z lekką barwą, niby tak realnie leciutko ale w porównaniu do RE272...no właśnie. Sama sterylność w zasadzie nie licząc ładnej, lekko ocieplonej barwy średnicy. Są płytkie i suche, pozbawione emocji, krzty intymności, choć charakterku im odmówić nie można. Bardzo krzyczą, i nie są przyjaźnie nastawione dla typowego słuchacza. Prezentacja Hifimanowska wciąga i może momentami urzec gdyż wokal ma fajny energetyczny przekaz, tak samo strunowce brzmią z charakterem. Raz wokal potrafi szeptać subtelnie do uszka gdy tempo jest wolne, innym razem pokazuje ukrytą moc i pazur ale nie wierci uszu w niepożądany sposób. Gra dość blisko ale w odpowiedniej odległości. B2-ki grają minimalnie bliżej ogólnie ale RE272 mają coś co powoduje że wokal jest wyrazisty i wyraźnie emocjonalny. Czujemy wokalistę często przy uchu. Sytuacja taka występuje przy tipsach trzy-kapturkowych, na bi flange jest to mniej odczuwalne choć oczywiście wokal bez względu na tipsy jest energetyczny. Jest szansa że ci którzy wolą wycofany wokal nie podany zbyt blisko i bez tego zaangażowania mogłoby im to w RE272 przeszkadzać, chociaż można w to wątpić. Trzeba eksperymentować z tipsami bo słuchawki są szczególnie zależne od nich, jednak należy mieć na uwadze że słuchawki bez głębokiego seala bardzo wyraźnie tracą na basie i pełności. Wyższa/niższa średnica ma tu sporo do powiedzenia. Strunowce, smyczki jak i gitarki są b.ładne, dobre wyraźne wybrzmienia i barwa, nie ma tu jakiejkolwiek metaliczności. RE272 robią to co mają w naturze - bez porównania lepiej kreują taki realizm, ten emocjonalny też i oddają naturalną, organiczną barwę niż armatury. Warstwowanie" (layering) jak na IEMy porządny, ładnie tworzą pewną głębię ale z tego co czytam np RE262 były w tym lepsze jak i GR07. Nie wiem ile w tym prawdy ale wszystko zależy od seala. TF10 w tym względzie były świetne. Rozmieszczenie dźwięków w przestrzeni jak na moje ucho nie jest może wyjątkowo wybitne ale nie nudne. Jest ciekawie poukładane, powiem że jeśli chodzi o poukładanie dźwięków to B2 (głebii w nich nie ma prawie w ogóle) trochę nudzą przy Hifimanach taką schematycznoscią i robotyką. Separacja - jest ok, jak na ta spójność jest dobra. Oczywiście mogłoby być np więcej rozdzielania przy gęstych kawałach rock i metalowcach jak ma to miejsce w CK10 lub właśnie B2 - jednak koherentność to tutaj równie ważna cecha, tu nie ma tak totalnego rozseparowania. Tu wszystko stanowi elementarną całość, ale dla moich uszu nic nie brzmi schematycznie i wszystko można łatwo wyłapać. Scena po dotarciu przetwornika bez zarzutu, jest odpowiednio szeroko i eterycznie. Powietrza w każdym kierunku i niezależnie od wiatru jest wystarczająco by nie zagęszczać muzyki, nie ma grania w żadnej klatce i tymi samymi scieżkami jak w np Ety. Jest szerzej niz na B2. ≫ WYSOKIE < <≪ Górne spektrum ich dźwięku z jednej strony nie zaskakuje czymś szczególnym, z drugiej strony zaskakuje czymś oczywistym dla na prawdę dobrych słuchawek - technicznie sa bardzo dobre jak na IEMy. Ale góra w nich nie brzmi technicznie - zdecydowanie ma bardziej analogowy wymiar. Nie można się przyczepić do jej barwy. Te rejestry są dobrze nasycone tak jak średnica i nie wyróżniają się inną specyfiką. Czuć że RE272 są dopracowane i górzyście skompletowane w taki sposób by nie męczyć czymkolwiek. Bardziej skupiono uwagę na tej wymiernej złożoności niż na ilości. Nie czuć w niej dziur gdy porównać do innych doków. Jedynie czuć dużą liniowość na wysokich. RE272 sa takie mocno "userfriendly" - góra jest w moich uszach równie miła i przyjazna jak średnica. Treble monoschematyczne nie są, potrafią być zarówno z tyłu jak i z boku czy z przodu dobrze się odznaczając i nie bedąc utartymi. Mogłoby mieć więcej rozpiętości i rozszerzenia jak dla mnie na ty by nie straciły, ale po użyciu EQ jest już bardzo dobrze. Treble są na prawdę dobrze wyważone, dla wielu mogłyby okazać się perfekcyjne jak na doki. Miałem okazję porównać je do Yamaszek EPH100 u szeryfa kuropa w sklepie, na Wave 1g. Yamaszki mają góry wyraźnie więcej ale tej >10khza wręcz 12-15KHz, i jest ona bardziej rozseparowana, tak jak w RE272 nie ma szczególnie wielkiej rozpiętości, poza tym jest bardzo słaba energetycznie i mało żywiołowa w stosunku do RE272. Ogólnie techniczność to nie wszystko i są dla mnie nieporónywalnie mniej przyjemne w odbiorze dlatego, że Yamahy są mało spójne, grają trzema pasmami na wysokim poziomie ale grają technicznie, są suche, są wyraźnie płytkie i zdecydowanie wycofane. Mają mocny, głeboki bas ale tez oddalony i nie tak energetyczny mimo wszystko. Jest go wyraźnie więcej niż na RE272, głównie tego niższego penetrującego. Brakuje im werwy i mocy, są wolne. Coś jakbym porównywał tu sposobność do życia HD25-1 do HD380 gdzie jedynki to RE272, to po prostu znacznie bardziej żwawe i żywiołowe IEMy. RE272 to doki bardziej muzykalne. EQualizowanie trebli przynosi w nich korzyść z uwagi na ich nasycenie (fajne slowo kurop). Mimo ze słuchawki nie osiągają uczucia nieskończonego rozszerzenia B2, CK10 i czuć pewien roll off a względem w/w zauważalny od razu, jak na IEMy sa ponadprzeciętnie rozciagnięte, rozzerzone, szczegółowe i otwarte a przy tym całkowicie pozbawione ostrości, oraz plastyczne. Jeśli czegoś brakuje to totalnego otwarcia i rozpiętości znanej z B2 lub Crystali lub po prostu większej ilości góry z okolic bliższych i dalszych =>10KHz, i powietrza a'la EPH100 czy B2, PFE Audeo. ≫ PODSUMOWANIE < <≪ No to cóż że z Chin - RE272 są udane Clieos z Head fi swego czasu zamieścił interesujące porównanie IEMów i zestawił je w tabeli. Brakuje tam m.in Westone 4, niemniej RE272 wywarły na nim wrażenie najlepsze spośród wszystkich przetestowanych doków uniwersalnych. www.head-fi.org/t/541204/concise-multi-iem-comparison-sony-xba-1-xba-4-added-oct-17th-2012 Osobiście RE272 robią na mnie wrażenie bardzo takie same jak jego odczucia. Także to że do pełnego blasku potrzebują odpowiedniego źródła, odpowiedniego eq lub dobrego wzmacniacza jeśli chcemy wydobyć z nich pokłady. Podaję także link do recenzji porównawczej z Head fi gdzie RE272 zostały uwzględnione: http://www.head-fi.o...-added-10-18-12 Rywalem dla nich w kategoii zbalansowane byłyby Westone W4 i Sony EX1000 i nie zdziwiłbym się choćby w połowie gdyby RE272 podeszły mi najbardziej. Są po prostu bardziej ostrożne niż dwa pozostałe modele. Wiele osób z Head fi pisało że preferuje dźwięk RE272, główną przyczynę widzę w bardziej aktywnej średnicy w Hifimanach, przejrzystości, czystości i gładkości. Technicznie przewagę miałyby W4, ale RE272 wciąż dysponują dźwiękiem ze ścisłej czołówki. Skalują się perfekcyjnie ze źródłem, EQ jak i tipsami i mogłyby po prostu przeskoczyć na ten sam a wręcz wyższy poziom "przyswajalności" dźwięku co W4. RE272 bez dwóch zdań są jednymi z najlepszych doków jakich słuchałem, polubiłem je bardzo i żyję z nimi po dziś dzień. Jedynymi słuchawkami dousznymi które mogłyby teraz zastąpić je w moich uszach byłyby wyraźne postępowe względem nich porzadne Customy. W przypadku uniwersalnych BA, niezależnie od modelu, byłbym niezadowolony po przesiadce. Tego jestem pewien. Nie są tanie. Nie są to słuchawki znane i zdecydowanie bardziej niszowe, nie wiem czy jest prócz mnie ktoś na forum ko posiada te słuchawki. Dla kogo są przeznaczone? Sa to słuchawki dla kogoś kto szuka zbalansowanego, niemęczącego ale dynamicznego dźwięku z aktywną średnicą, z wyważoną stonowaną górą i niedużym, ale plastycznym basem, najbardziej synergicznych ze źródłami basoymi. Jeśli ktoś posiada irivera IHP czy Meizu M6, Clipa lub Clixa 1g albo E10 czy V39 lub coś innego co posiada mocniejszy bas i szuka świetnych, zbalansowanych słuchawek i nie potrzebuje do szczęścia wielkiego basu dysponując odpowiednią kwotą, wybór RE272 jest z pewnością bardzo dobry. Zauważalnie lepsze kosztują dużo więcej a nazywają się customy. Recenzja nie ma charakteru propagandowego a informacyjny Re272.txt
  19. Witam. Kilka miesięcy temu zmieniłem słuchawki na Shure Se315 i grają bardzo fajnie z moją poczciwą taczką 2G, ale... Pomyślałem, że mógłbym jej dokupić jakiegoś braciszka/ siostrzyczkę Chciałbym jakiś odtwarzacz, który zgrałby się z tymi słuchawkami, najlepiej większy niż 16GiB. Pomyślałem o S:flo i karta lub o używanym HiFiMan'nie HM601. Czytałem, że ten drugi potrafi bardzo ładnie zagrać, ale jakoś nie mogłem znaleźć porównania do S:flo2. Doczytałem także, że HiFi gra raczej ciepło, co w połączeniu z tymi siurkami może dać coś fajnego. Jak myślicie, opłaca się taka "zmiana"? Czy poczuję dużą różnicę z porównaniu do taczki? Pozdrawiam.
  20. Dziś przeprowadziłem krótką rozmowę z przedstawicielem polskiego importera produktów Hifiman. Złożył nam On propozycję wystawienia u nas na tydzień sprzętu do odsłuchu. Na razie nie ustalaliśmy co ma być, ale na pewno będziecie mogli odsłuchać takie HE-5LE na EF5 czy HM-101. Kwestia tylko tego, ile ludzi będzie chętnych. Jak by co, wrzućcie to info gdzieś indziej jeszcze. Fora, blogi, facebook itp. hifiman.pl Data jeszcze też nie ustalona, sprawdzamy ilu będzie chętnych.