Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'iem'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • MP3store
    • MP3Store | sklepy
    • Co kupić?
  • Ogólnie
    • Forum ogólne
    • HydePark
    • Muzyka
    • Gaming
    • Komercyjni
    • Konstruktorzy DIY
    • Wydarzenia i eventy AUDIO
  • Modyfikacje i naprawy sprzętu
  • DAC / AMP
  • Słuchawki
  • Odtwarzacze przenośne audio-video
  • Sprzęt stacjonarny
  • Głośniki bezprzewodowe (bluetooth)
  • Testy i recenzje
  • Czytniki e-booków

Calendars

There are no results to display.

Blogs

  • oKSYgen.pl/blog
  • mario's Blog
  • Szycha's Blog
  • Qoolqee X2's Blog
  • M@ro's Blog
  • raf_kichu's Blog
  • matej7's Blog
  • Rudy's Blog
  • Radzique's Blog
  • sjf's Blog
  • JackJacky's Blog
  • lip?@'s Blog
  • ostry1976's Blog
  • dawidek1025's Blog
  • sansa e260
  • Amcia's Blog
  • KlOcEk BlOg
  • Maniak666's Blog
  • arek01's Blog
  • barbolcia's Blog
  • Perypetie z samsungami
  • pytanko666's Blog
  • blogs_blog_24
  • Domin0's Blog
  • Kuba19's Blog
  • piotrekskc's Blog
  • herbee's Blog
  • Dziku87's Blog
  • -Thug Blog-
  • Seba_JKJ's Blog
  • gollombus' Blog
  • Hal Breg's Trivia
  • lordskoli's Blog
  • Dominik 007's Blog
  • wladca69's Blog
  • WooFer's Blog
  • siloe z życiem boje
  • selphy's Blog
  • ametyn life on real
  • VEDIA S.A.
  • CafeIT.pl
  • Zbiór radosnej twórczości.
  • Blog o początkach inwestowania
  • Daryush CD Players
  • fotomini Blog
  • Admin
  • the fuller Blog
  • the fullerBlog
  • the fullerBlog
  • D@rkSid3 Tech News
  • test
  • MUZYCZNE PRANIE
  • ble ble
  • dadi11Blog
  • Po prostu musiek
  • wielkadziuraBlog
  • Testy, teściki i ich wyniki
  • retter - liczy sie tylko muzyka
  • astellBlog
  • Blog Lorda Raydena
  • ArthassBlog
  • znienawidzonyBlog
  • znienawidzonyBlog
  • Podejrzana sprawa
  • Muzyczne sanktuarium
  • MuzoStajnia
  • Pomoc dla ofiary wypadku w Gdańsku
  • Martinez01Blog
  • Lucky1209Blog
  • Podróżowanie jest fajne
  • Ciekawostki ze świata
  • Arthass Music.log
  • Halls of Fame

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Location


Interests


odtwarzacz


słuchawki


testuję


chcę

Found 39 results

  1. Audiomagic stał się dystrybutorem jednej z wiodących marek słuchawek IEM i CIEM Noble Audio https://www.audiomagic.pl/s?q=noble. Zachęcam forumowiczów do konwersacji na temat tych słuchawek, już niedługo będzie pierwsza recenzja modelu że średniej półki. Także słuchawki można przesłuchać w sklepie stacjonarnym, a także za tydzień jest meet. Taka mała prezentacja słuchawek z mojej strony: Trident - słuchawki grają minimalną V, przez co bardzo dobrze nadają się do muzyki rozrywkowej Sage - słuchawki ukierunkowane na granie średnicą Django - słuchawki podobnie jak Tridenty grają V, z tym że basu jest dużo więcej, oraz wysokie tony są dużo lepszej jakości, także lepsza jest szczegółowość i rozdzielczość Katana - to takie lepsze Andromedy, gdyż owiele większa rozdzielczość, szczegółowość, faktura dźwięku, także mają większe nasycenie w górnym basie i dolnej średnicy od nich. Granie bardzo wygładzone, ale z dużą ilością informacji. Kaiser Encore - to takie rozwinięcie modelu Django, raczej Django to takie baby Kaiser Encore. Od wspomnianych Kaisery różnią z tym że mają dużo lepiej kontrolowany bas, większą rozdzielczość i szczegółowość, owiele lepszą fakturę i trochę mniejsze podbicie na wysokim basie i niskiej średnicy Khan - hybrydowa konstrukcja, gdzie na basie jest przetwornik dynamiczny, na średnicy armatury, a wysokie tony to przetwornik piezo. Sygnatura dźwiękowa jest zbalansowana od najniższych tonów do samej góry, czyli brzmienie neutralne i naturalne. Do tego słuchawki mają bardzo wysoką rozdzielczość oraz szczegółowość. Także scena dźwiękowa też jest bardzo duża. Krótko pisząc to takie dokanałowe Staxy 009s.
  2. Witam serdecznie! Odkąd tylko zacząłem swoją przygodę z Audio to nigdy nie posiadałem własnych dokanałówek. Zawsze jakie tylko spróbowałem miały kompletnie niedopasowane do moich kanalików tipy przez co bardzo szybko wypadały przy tym mocno drażniąć wnętrze. Ostatnio zostało mi przedstawione takie rozwiązanie jak chociażby tipy Comply, a w międzyczasie do testów udostępniono mi także VE Monki Plusy które zacząłem wręcz ubóstwiać pod względem dźwięku jak i komfortu, dlatego też mocno zacząłem rozważać odsprzedanie moich VModek na rzecz IEMek. Oto główne wymagania i preferencje: - Gatunki muzyki: Hardstyle, Instrumentalna (Pianino, skrzypce), OST Soundtracki (głównie z Anime) - Główne źródło: XDuoo X3 II - Odpinany kabel bardzo mile widziany (a jeszcze milej MMCX) - Brzmienie: Fajnie jakby nawiązywało do tego co dają VE Plusy z trochę bardziej podbitym dołem - Izolacja: Ile tylko można nie tracąc przy tym komfortu. Zastępują moją główną parę do słuchania na mieście i podróży. - Cena: VMody powinny pójść za jakieś 500-600 zł, więc tyle też chciałbym na nie wydać. W międzyczasie znalazłem bardzo tanio Tin T2 Audio za 110 zł. Myślicie że warto zacząć od nich i potem dołożyć do czegoś lepszego?
  3. Hej! Zamierzam w ciągu najbliższych kilku dni zakupić słuchawki dokanałowe z chin/polski Nie da się ukryć, lecz w tym budżecie jest sporo sprzętu, a mi przez to jest ciężko się zdecydować... Brzmienie jakie preferuje to balans/brzmienie a'la DT990/DT1990 + jak najlepsza scena z dużą ilością detali. Źródłem będzie Oneplus 6 i raczej nie zamierzam kupować lepsze mobilne źródło. Słuchawki nad którymi się zastanawiam: Moondrop Kanas PRO TONEKING BL1 Yinyoo HQ5 Magaosi MGS-401 Hifi Boy OS v3 Kinera Idun iBasso IT01s Nawet wyeliminowanie kilku par słuchawek pozwoli mi się łatwiej zdecydować. Za każdą radę bardzo dziękuję!
  4. Witam, Czy ktoś może mi polecić jakiś wysokiej jakości przewód DIY do IEMów? Może być czyste srebro albo np. mix z miedzią (najlepiej, ale od biedy.. wszystko). Czy te się nadają? (elastyczność, sonicznie ) https://allegro.pl/kabel-z-czystego-srebra-27awg-teflon-0-5m-i6928049556.html?reco_id=1bb6fde2-804b-11e8-b251-246e9680c9a8#thumb/1 + To wygląda na to, że trzeba by zapleść. + Teflon - czy daje się zapleść? https://allegro.pl/japonski-kabel-diy-monokrystaliczny-occ-6n-srebro-i7027913886.html Średnica całkowita kabla (4 przewody): 2.15mm Średnica pojedynczego przewodu: ok 0,5mm + JW. Teflon - czy daje się zapleść? https://allegro.pl/kabel-hybrydowy-occ-7n-srebro-recabling-0-5m-i6877232628.html 2 żyły wykonane z miedzi beztlenowej OCC 7N 99,99999% 5 żył wykonanych z czystego srebra Kabel składający się z 4 przewodów ma grubość ok 3mm https://allegro.pl/kabel-single-crystal-copper-7n-srebro-0-5m-i6877284936.html Pojedynczy przewód składa się z 7 żył wykonanych z jednego kryształu miedzi (Single Crystal Copper) OCC o czystości 7N (99,99999%) dodatkowo pokrytego czystym srebrem Kabel składający się z 4 przewodów ma grubość ok 3mm https://allegro.pl/kabel-single-crystal-copper-7n-srebro-0-5m-i7258814472.html?reco_id=b8a27082-805c-11e8-b25a-246e9677fb88 +Wygląda ciekawie, można puścić po dwie żyły do jednego kanału. Fajnie jakby ktoś coś sonicznie napisał, chociażby ogólnym wrażeniem ~~ lepszy/gorszy, bo inaczej chyba pozostanie tylko kupić wszystkie i popróbować..
  5. Aune E1 co prawa były już opisane chyba przez wszystkich, no ale nie przeze mnie, dlatego też tym razem proponuję Wam, jak to się ładnie mówi za wielką wodą "my take" w kwestii tych akurat dokanałówek: " Tytułem wstępu do recenzji Aune E1 warto zwrócić na jedną cechę, która daje naprawdę dużo do myślenia. Otóż membrana tych – niedrogich w końcu – słuchawek jest wykonana z berylu. Materiał ten, dotychczas spotykany był najczęściej w głośnikach wysokotonowych wysokich modeli kolumn firm takich, jak chociażby Magico, czy Focal. " https://hifizone.pl/recenzja-aune-e1/ Pozdrawiam!
  6. Sprzęt do testów otrzymałem dzięki niezwykłej uprzejmości firmy CustomArt. Serdecznie dziękuję! CustomArt założona w 2012 roku w Warszawie przez Piotra Granickiego zajmuje się wytwarzaniem wysokiej klasy słuchawek dokanałowych, w tym również customów (czyli modeli dostosowanych do konkretnego ucha). Dnia 6 lutego spadła mi na dom bomba atomowa… to znaczy model umieszczony w środku stawki producenta – trójprzetwornikowy Fibae 3. Miałem niebywałą przyjemność obcowania z nim przez dłuższy czas, a poniżej pragnę przedstawić swoje subiektywne opinie. Zapraszam do materiału! Opakowanie i zestaw Niesprawiedliwe byłoby ocenianie fabrycznego kompletu akcesoriów z perspektywy testowego egzemplarza, jaki otrzymałem. Prócz samych słuchawek w pudełku znalazłem jedynie niewielkie, usztywniane etui oraz cztery pary końcówek dokanałowych. Całość przybyła w niewielkim, kartonowym opakowaniu. Jeśli jednak kupujemy coś od CustomArt, zestaw jest już bogatszy i zauważalnie lepiej się prezentuje. Dodatki, które otrzymuje nabywca obejmują (prócz tego co wymieniłem) sztywne etui Peli 1010, narzędzie do czyszczenia słuchawek oraz kartę gwarancyjną. W takim wypadku zestaw jest stosownie rozbudowany i oferuje wszystko, czego potrzeba by zacząć użytkowanie. Jakość wykonania i użyte materiały Producent oferuje obudowy słuchawek w dwóch podstawowych wariantach, jeśli chodzi o użyty materiał – akryl lub silikon. W przypadku tego pierwszego do wyboru mamy zarówno wariant o uniwersalnym dopasowaniu, jak i custom fit, tworzony na zamówienie dla konkretnej osoby. Miękkie modele z silikonu tworzone są tylko w wersji spersonalizowanej. Mamy też możliwość wyboru kolorów na obudowie, do mnie na testy trafiła wersja akrylowa w kolorze jasnozielonym połączonym z niebieskim wykończeniem zewnętrznej części, widocznej w uchu po założeniu słuchawek. Jakości wykonania nie mogę nic zarzucić, ponieważ jest wzorowa. Spasowanie części zamykającej obudowę z całą resztą jest gładkie, łączenia niemal nie widać. Zastosowany akryl daje bardzo przyjemne uczucie obcowania z produktem klasy premium. Dwu-pinowe gniazda (standard 0.78mm) służące podłączeniu kabla zostały osadzone niezwykle solidnie, sam przewód niezwykle trudno z nich wypiąć nawet celowo. Zwiastuje to bezproblemowe użytkowanie bez obaw, że coś się stanie. Nic nie pretenduje tu do tytułu taniej zabawki z Chin, choć oczywiście zalecam dbanie zarówno o sprzęt oraz higienę kanałów słuchowych. Za użyte materiały i przemyślane wykonanie Fibae 3 dostają dużego plusa na start. Kilka słów odnośnie wcześniej wspomnianego przewodu. Ma 127 centrymetrów długości, zakończono go wtykiem jack należycie wygiętym do 90 stopni. O zaletach kątowego złącza chyba nie muszę opowiadać, zwykle rozwiązanie takie redukuje zbędne naprężenia i wygodniej używa się słuchawek wraz z telefonem lub odtwarzaczem mobilnym. Efekt mikrofonowy występuje, choć nie jest szczególnie silny. Dotyczy jedynie odcinka od dwu-pinowych złączy do splittera. Poza tym przewód został wykonany dobrze i nie mam żadnych większych zastrzeżeń odnośnie ergonomii. W mojej opinii odcinki z pamięcią kształtu mogłyby być dłuższe o jakieś 5mm z każdej strony. Odnoszę wrażenie, że dopasowanie byłoby wtedy lepsze, całość pewniej trzymałaby się tylnej części małżowiny. Osobom z uszami mniejszymi niż moje raczej nie będzie to doskwierało. Komfort Na tym polu Fibae 3 oraz inne modele będą spisywać się różnie w zależności, który typ obudowy wybierzemy. W przypadku customów oczywiste będzie wzorowe dopasowanie do naszych małżowin, natomiast wygoda uniwersalnego kształtu jest już kwestią anatomii uszu. Do testów otrzymałem właśnie model uniwersalny i muszę powiedzieć, że poradziły sobie zdecydowanie najlepiej z dopasowaniem, spośród wszystkich standardowych IEMów, jakie kiedykolwiek miałem. Każda z kopułek jest bardzo lekka, co tylko sprzyja komfortowi podczas dłuższych odsłuchów. Dobry dobór eartipów jest tutaj kluczowy, by uzyskać wygodę, pomoże też w skutecznej izolacji od otoczenia. Jeśli poradzimy sobie z odpowiednim dopasowaniem, słuchawki naprawdę solidnie wytłumiają niechciane hałasy. Silnik autobusu niemal przestaje istnieć, a na przejściu na pieszych lepiej rozejrzeć się dodatkowe kilka razy. Jak wspomniałem wcześniej, w komplecie otrzymujemy cztery pary końcówek dokanałowych. Jedna z nich to tzw. double flange, trzy pozostałe są tradycyjnymi, jednowarstwowymi wersjami. Wszystkie są wykonane z dobrej jakości silikonu i mogę powiedzieć, że to jedne z wygodniejszych jakie było mi dane używać. Podczas testów używałem średniego rozmiaru dla obu uszu, większość czasu jednak przejęły tipsy JBL’a (od słuchawek T290) o takiej wielkości. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, że producent chyba dodał wersje o zbyt małej średnicy wewnętrznej kanału, którym płynie dźwięk. Ileż to razy końcówka została w moim uchu, lub słuchawka nie mogła jej utrzymać na swojej dyszy (ma średnicę 5 milimetrów)… Zalecam używanie własnych tipsów, gdyż otrzymane w komplecie sztuki są odrobinę za małe. Oczywiście zawsze można nie mieć wyżej opisanego problemu, zamawiając customy 😊 Reasumując komfort uniwersalnych Fibae 3, wszystko zależy od użytych końcówek. Można tutaj uzyskać naprawdę świetną izolację, a sprzęt nadaje się do używania przez dłuższy czas. Moje uszy się nie męczyły, zapewne wielu innych użytkowników również będzie to zdanie podzielało. Platforma testowa Obrałem standardową metodologię testowania, to znaczy podczas odsłuchów mających krytyczny wpływ na treść recenzji wyłączone były wszelkie korektory EQ, filtry itp. Na platformę testową składały się trzy źródła: - Galaxy S4 (model i9505) - laptop Toshiba C660D (z Windows 10 i odtwarzaczem Foobar2000 w wersji 1.4.1) - przetwornik A/C Audioquest DragonFly Black 1.5 podłączony do wyżej wymienionego komputera Brzmienie Całościowo sprzęt gra bardzo rozdzielczym, neutralnym w całym paśmie dźwiękiem. Choć w żadnej jego części nie panuje nadmiar, to z całą pewnością można wyczuć podążanie w jasnym kierunku z subtelnie dodaną nutą ciepła. Scenę określiłbym jako średnio rozbudowaną na boki, pokaźnie w tył i do dołu oraz subtelnie w przód. Uwagę zwraca fenomenalne poukładanie instrumentów w obrębie sceny. Obrazowanie zasługuje na naprawdę najwyższe noty. Z żadnego wcześniej testowanego kompletu słuchawek nie słyszałem tak wyraźnego uporządkowania. FIBAE 3 reprodukują nagrania w naprawdę wyrafinowany sposób, bez ilościowej przesady w basie, średnicy jak i górze. Wszystko zostało dobrane tak, by słuchacz się nie męczył, wręcz przeciwnie – na żadnym sprzęcie do tej pory nie doświadczyłem tak zjawiskowej lekkości w przekazywaniu poszczególnych dźwięków – odnosi się wrażenie, że całość nie płynie z armatur. Można ufać moim uszom mniej lub bardziej, ja jednak odebrałem testowany model jako coś, co „jedynie” umiejętnie dodaje muzykę do otoczenia, zamiast szczególnie zwracać uwagę na siebie. Naprawdę mnie urzekła taka prezentacja. Przejdźmy do konkretów. Bas Nie pozostaje mi nic innego, niż określenie go jako wspaniale referencyjny wśród słuchawek dokanałowych w tym przedziale cenowym. Nie brakuje głębokiego zejścia, które przy wielu nagraniach naprawdę powoduje opad szczęki. Oczywiście może brakować niskich tonów w kontekście ilości, nie zbliżymy się w tej materii do dobrych dynamików, ani słuchawek planarnych tym bardziej. Postawiono zdecydowanie na jakość za cenę ogólnej ilości, w konstrukcji dokanałowej uważałbym to jednak za zaletę. Nic nie robi nadmiernego „łup, łup” dzięki czemu uszy będą dłużej służyły 😊 Nie dosłyszałem się żadnych wyraźniejszych podbić w całym paśmie. Otrzymujemy bardzo czysty, nisko schodzący jednak wciąż rozsądny ilościowo bas. Wspaniale! Średnica O… jakże to dobre! Prezentacja środka została oddalona od słuchacza, jednak niewiele – może o „pół kroku”. Z każdym źródłem byłem w stanie uzyskać przezroczyste wokale o bardzo dobrej rozdzielczości całościowej. Armatura odpowiedzialna za tą część spektrum wykonuje swoje zadanie bardzo solidnie. Mówiąc o przezroczystości mam na myśli lekkość, jednocześnie z zachowaniem gładkości i odpowiedniej siły przekazu. FIBAE 3 rewelacyjnie radzą sobie z oddaniem tekstury wokali i pozostałych dźwięków ulokowanych w środku pasma. Dzięki temu instrumenty takie jak gitara akustyczna brzmią po prostu świetnie. Zostaje przekazana energia, wyrazistość i dynamika. Wszystko odbywa się w sposób nienarzucający się, nic nie zdaje się być podbite. Słuchawki również na tym polu starają się odtworzyć dźwięki neutralnie. Polecam posłuchać na tym sprzęcie Amy Winehouse – wszystko żyje! Da się wyczuć subtelne podążanie konstrukcji w kierunku jasności, nie dosłyszałem się jednak cienia ostrości – tym bardziej sybilantów. Na FIBAE 3 jest to raczej nie możliwe. Wokale wybrzmiewają wyraźnie i z wyczuwalną mocą, nie są za to ani trochę metaliczne w swojej umiejętnej jasności. Podsumowując średnicę – jest płynna, gładka i zaprezentowana z minimalnym oddaleniem od słuchacza. Nie oznacza to jednak wycofania oraz tego, że słuchawki grają V-ką. Dźwięki znajdujące się w paśmie nie męczą nawet przez długie odsłuchowe godziny. Moim skromnym zdaniem próba korekcji słuchawek na tym polu niemal zawsze zakończy się fiaskiem. Średnica została zrobiona tak dobrze, że już nic bym nie poprawiał. Takie dokanałowe HD600… Góra Wspomniałem nie raz, że słuchawki wędrują w kierunku jasnego strojenia z zachowaniem neutralności. Rzeczywiście tak jest, bowiem wszelkie podbarwienia występujące w tonach wysokich są na tyle subtelne, by nie męczyły. Trójprzetwornikowe FIBAE na pewno nie są konstrukcją zakłócającą przekaz, góra jest wyraźna. Ba, ciągnie bardzo daleko (lub też wysoko). W tym wszystkim nie dosłyszałem się ani cienia sybilacji. Słuchawki nawet nie raczą pokazać żadnej słabości w kwestii wysokich tonów. Cały czas pozostają zrównoważone będąc dość jasnymi. Marzenie treblehead’a? Może i nie, ale na pewno niczego im nie brakuje w tej materii. Dostrzegłem ciekawe zjawisko, mianowicie im dalej wędrują wysokie tony w utworach, tym mocniej mogłem usłyszeć dobrą separację nut. Między nimi znajdowała się nadal dobra ilość powietrza. Nie spotkałem się z tym do tej pory, zapewne głównie dlatego, że korzystałem ze sprzętu przeciętnej jakości. FIBAE 3 otwierają oczy w tej dziedzinie. Są naprawdę solidnie „przewietrzoną” konstrukcją tam, gdzie inni zawodnicy już dawno się duszą, a górne dźwięki stają się piskliwe i stłamszone do bezkształtnej masy. Saksofon, skrzypce czy flet brzmi na recenzowanych słuchawkach naprawdę świetnie. Trójki znajdują się w ścisłej czołówce moich ulubionych sprzętów do odsłuchu jazzu. Rozgościły się dumnie tuż obok Audeze LCD-3, a te kosztują ponad cztery razy więcej od obiektu niniejszego tekstu. Niech świadczy to o czymś naprawdę rewelacyjnym. Podatność i reakcja na korekcję Wspomniałem o tym odrobinę przy okazji opisu średnicy, jednak tematowi należy się osobny akapit. Muszę powiedzieć, że zdumiewające rezultaty jakie osiągałem nawet prosto ze słabych źródeł (takich jak komputer czy telefon) przerosły moje oczekiwania i to o kilka poziomów. FIBAE 3 „prosto z fabryki” są modelem okraszonym tak dobrym strojeniem, że śmiem uważać używanie korektora EQ za małe przestępstwo. W ich przypadku jest to naprawdę zbędne. Najczęściej nie reagowały poprawnie na majstrowanie suwakami. Albo bas stawał się dudniący, lub coś innego zaczynało niedomagać. Oczywiście nikomu nie zabraniam eksperymentowania w tej dziedzinie, sam to robiłem. Po wszystkich eksperymentach uznałem, że poprawianie czegoś, co od początku do końca nie jest zepsute mija się z celem. Uważam , że neutralność słuchawek w całości pasma połączona z wszechobecnym wyrafinowaniem (średnica!) pozwala odstawić EQ w kąt i zwyczajnie rozkoszować się nagraniami 😊 Dla kogo? CustomArt FIBAE 3 z całą pewnością mogę polecić entuzjastom neutralnego brzmienia. Choć wielu osobom powinny wygodnie leżeć w małżowinach, trzeba jednak być fanem dokanałówek. Nawet jeśli nie mamy porządniejszego źródła, możemy zainwestować w ten model w ciemno. Odpłaci się fenomalnym, rozdzielczym i przestrzennym graniem nawet z telefonu. Odnośnie tego mam jeszcze małą dygresję 😊 Wędrowałem pewnego razu na autobus i słuchając pierwszych nut utworu Poszłabym za tobą zespołu Breakout, z wrażenia aż obejrzałem się w lewo. Pierwsze nuty gitary brzmiały tak realistycznie, z rewelacyjną przestrzenią… Niesamowite. Miałem naprawdę sporo momentów opadu szczęki podczas prawie miesiąca czasu, by obcować z tymi słuchawkami. To tylko jeden z nich… Podsumowanie Nacieszyłem się tym modelem niczym dziecko w piaskownicy. Jeżeli chcemy rozpocząć przygodę z rewelacyjnym dźwiękiem mobilnym ciężko mi wyobrazić sobie solidniejszą propozycję w przedziale cenowym 2000-2500 złotych. Będzie to świetny start, zwłaszcza że nie trzeba liczyć dodatkowej kwoty na dedykowany odtwarzacz - grają świetnie nawet z telefonu. Wygoda, dobry kabel, nieco mniej dobre końcówki dokanałowe. To jednak drobna wada, które można łatwo wyleczyć (SpinFit się kłania). Pod względami sonicznymi FIBAE 3 zachwyciły mnie na bardzo wielu polach. W związku z tym mogę je gorąco polecić. Są pokojem odsłuchowym dostępnym na wynos. Coś wspaniałego… Zalety: - produkowane w Polsce, dobrze że jest już firma nad Wisłą, która się tym zajmuje - rewelacyjne brzmienie całościowo - świetne zejście basu, ilościowo jest go w sam raz - piękna, gładka średnica, oddaje emocje z nagrań zachowując niezwykłą lekkość - góra sięgająca niebios bez ani jednego, choćby najmniejszego sybilantu - nieprzerwane odczucie, że dodajemy do otoczenia jedynie muzykę, nie jakiś sprzęt - dobra wygoda użytkowania, ale będzie zależeć od doboru eartipów oraz kształtu ucha (dotyczy tylko modelu uniwersalnego) Wady: - niektórym cena 2100 złotych może być progiem nie do przeskoczenia w słuchawkach dokanałowych (choć są bardzo opłacalne) Tekst oraz zdjęcia są mojego autorstwa
  7. " 64 Audio U12t to słuchawki - z wielu powodów - niezwykle ciekawe. Natomiast tytułem wstępu, warto przybliżyć najpierw samą markę 64 Audio. Bo o ile jest ona u nas może mniej rozpoznawalna - to „za wielką wodą” używają jej całkiem znani artyści. Za tą amerykańską firmą stoi inżynier dźwięku Vitaliy Belonozkhko, i pierwotnie miała ona nazwę 1964 Ears. Liczba w nazwie nawiązuje do tego, co działo się w muzyce właśnie w 1964 roku. A działo się wtedy dużo: Beatlesi pojawili się w Stanach Zjednoczonych, Beach Boys w końcu miało swój największy hit. Innymi słowy, rok ten był w pewnym sensie przełomowym dla muzyki rockowej. " http://hifizone.pl/64-audio-u12t-recenzja-sluchawek-dokanalowych/
  8. Witam, Ja mam zapytanie czy jest jakiś temat w którym wykorzystuje się iem razem z opampami albo najlepszego doboru do iemów? Mam little bear b4 z opampem ne555 ale chcę zmienić na burson 5vi-D. Jestem w temacie chińskie tanie i średnie ceny iemów z chin bo mam wiele par różnych KZ.TIN2 I VRN oraz inne iemy zastanawiam się czy jest jakiś temat który opisuje jakie są fajne przenośne. Powiem że lampowe mnie zaskakują bardziej niż tranzystorowe.
  9. " Firmy Astell&Kern nikomu interesującemu się przenośnym sprzętem audio przedstawiać raczej nie trzeba. Ta koreańska marka, której właścicielem jest firma iRiver, już od dłuższego czasu jest obecna na naszym rynku. Co więcej, śmiało można także powiedzieć, że jest ona nie tylko rozpoznawalna na całym świecie, ale także nierzadko wyznacza standardy i kierunku rozwoju w branży przenośnego audio wyższej klasy. " https://hifizone.pl/recenzja-astellkern-billie-jean/
  10. Witam. Jest to mój pierwszy temat więc proszę o wyrozumiałość. Chcę kupić swój pierwszy poważniejszy zestaw grający. Zastanawiam się nad MEE Audio P1. Stąd moje pytanie, czy DAC Xduoo X3 będzie dla nich wystarczający? Chodzi mi głównie o synergię, nie głośność. Czy może przy tym DACu lepiej wziąć Aune E1? A może jako DAC iPod Video? Może polecicie jakieś inne, dobre IEMy (najlepiej zakładane OTE i w podobnym kształcie jak MEE P1). Pomóżcie, bo mam mętlik. Zależy mi na dosyć szczegółowym graniu, niezłej izolacji od otoczenia i nie przytłaczającym basie. Muzyka to miks wszystkiego od popu, przez eksperymentalny hip hop na black metalu kończąc. Budżet za słuchawki plus DAC przewiduję na max 1500 zł.
  11. Witam, Panowie, szybkie pytanie. Jako, że nie jestem specjalnie na bieżąco od jakiegoś czasu, to prosiłbym o radę, albo może raczej informację. W produktach Sony nigdy nie byłem mocny, ani nie słuchałem ich zbyt wiele, a widzę, że od kilku lat Sony wypuszcza ciekawe IEMy (w tym hybrydy BA+dynamic). Moglibyście Panowie polecić coś od tego producenta, co mogłoby zastąpić moje ukochane (i niestety wysłużone już) Audeo z szarymi filtrami (na silikonach, comply zbyt mulą)? Chciałbym żeby powietrze i przestrzeń+separacja instrumentów były przynajmniej na tym samym poziomie co w Audeo, a pasmo troszkę bardziej konkretne w dolnym rejestrze. Może być ogólnie ciutkę bardziej ocieplone, ale to minimalnie. Jeśli ktoś kojarzy, to posiadam również TDK-IE800 (dawny flagowiec TDK, 2xdynamic, w miarę płaski, środek pasma ciut za bardzo ściśnięty jak dla mnie, podobnie jak JVC HA-KX100 - ale to klasa niżej dźwiękowo niż Audeo i TDK i środek też zbyt ściśniety + separacja i powietrze zdecydowanie niższa liga niż Audeo). Cena 300-500zł +/- stówa - mogą być używki. DAP - Samsung Galaxy S7 + Poweramp alpha 704 (dźwięk lecący przez DACa od Cirrus Logica i z direct volume control) - spokojnie napędza Audeo, TDK już ciut ciężej, ale wciąż wystarcza mocy (też 32Ohmy, ale gorsza sprawność od Phonaków), więc 64Ohmy i więcej odpadają, bo nie uciągnie jak mniemam. Więc jakieś sugestie co mogłoby zastąpić Audeo ze stajni Sony?
  12. Hej, Moje GR07 (bodajze teraz to classic) powoli dogorywaja, a raczej kabel ktorego nie mam juz jak rejackowac wiec myslalem powoli o tym by zrobic upgrade. Tak wiec szukam dobrych dokanalowek ktore sie ladnie zgraja z HTC 10. Nie slucham flacow, glownie spotify na najwyzszej jakosci. Macie cos co mozecie mi polecic bo juz kompletnie wypadlem z obiegu co jest teraz dobre ;)?
  13. Dzisiaj mamy następny nowy produkt w ofercie. FiiO F3, jest pośrednim modelem w ofercie producenta. Słuchawki ce****ą się wysokim poziomem wykonania, możliwości personalizacji, sporą ilością akcesoriów i brzmieniem o ciepłej charakterystyce. FiiO F3 można u nas kupić w cenie 109 zł.
  14. W moich JVC HA-FX1200 miałem "siateczkę osłonową" nie filtr ale widzę że takie wklejane osłonki też pracują jako filtry. Szukałem pomocy dość długo. Wstępnie znalazłem w sklepie z materiałami sztuczne cudo chyba na firanki i coś wykminiłem. Z czasem jednak rozwiązanie przyszło samo Siedziałem w necie już nieprzyjemnie pogodzony z faktem zielonych i szkaradnych (bo to małe i jak to ładnie wyciąć... i jeszcze ten klej modelarski bleee) "siateczek" własnego autorstwa wklejonych ordynarnie w moje JVC. Aż tu naaachle na stonie HiFiman - a Eureka !!! http://hifiman.com/products/detail/25 - REs' Bi-Flange & Filters http://hifiman.com/products/detail/114 A jeżeli ktoś filtry potrzebuje to proszę - HIFIMAN RE400 Flanges&Filters Jedyna wada, że gnoje za przesyłkę liczą tyle co to kosztuje (15$) więc total jest 30$ no i czekałem na to chyba 3 tygodnie. Siateczek mam 4 pary (5 w zestawie) więc jako coś mogę kogoś poratować. Ale jak filtr potrzebny to trzeba zamówić. Pozdrawiam Łukasz
  15. JVC HA-FX1200 mają około 200h na koncie i myślę, że są już "wygrzane". Cena zakupu to 299,00 $ jednak znamienita Demokratyczna Republika Niemiec postanowiła upomnieć się o cło 69,00 EUR Słuchawki mają ciekawą konstrukcję bazującą na elementach drewnianych. Na head-fi.org można znaleźć bardzo mocne porównania np. do Mr. Speakers Alpha Prime. Mimo tego słuchawki bardzo mało znane i mało popularne. Są trudno dostępne, można je kupić na rynku japońskim a cena wyjściowa na poziomie około 600$ za dynamiki to dużo. W sieci ciężko o inną niż w . "Budowa" - Jak młodszy brat HA-FX850 obudowa jest drewniana (chyba machoniowa), samą kopułkę również wykonano z tego materiału oraz ring w około membrany. Brakuje tylko oznaczenia łatwo palne trzymać z daleka od ognia. Połączenie drewna i mosiądzu mnie osobicie bardzo się podoba. Wizualnie słuchawki robią świetne wrażenie. Mamy przewód ze złączem MMCX w czarnym oplocie, który według mnie jest za sztywny i najzwyczajniej nie chce z człowiekiem współpracować. Ilość akcesoriów nie powala dostajemy dość podłe etui, 5 par tipsów i to tyle. Za te pieniądze to zdecydowanie za mało. Sama konstrukcja słuchawek jest półotwarta więc o dobrej izolacji nie ma mowy ani w jedną ani w drugą stronę. Jako słuchawki w miasto kompletnie odpadają! Do tego są duże właciwie to są wielkie, a tak naprawdę to są po prostu ogromniaste. Na szczęcie mocowanie tipsów jest lekko odchylone więc z odrobiną wprawy da się je dość szybko zaaplikować. Ja sam nie mam problemów z poruszaniem się z JVC w uszach ale dla kogoś z mniejszymi małżowinami słuchawki mogą być po prostu za duże. Słuchawki mają już prototypowego druta od Jimmiego. Masa przewodu "wyciągała" mi słuchawki z uszu więc po namowach JD zacząłem kombinować z "chwytem za ucho". Niestety ze względu na długość odcinków od splittera do słuchawek musiałem pożeganać się z bajecznym splitterem i sprzączką autorstwa JD. "Zgranie" - Słuchawki mają 16 ohm więc Pioneer XDP-100R nie ma najmniejszego problemu z ich napędzeniem. Żadne przydźwięki czy szumy nie występują. "Bas" - Podobał mi się bas w Dunu tak, ale to już przeszłoć. JVC robi z basem coś niesamowitego jest zejście, jest moc są wszystkie tekstury, faktury i smaczki. Nic się nie rozłazi nic się nie gubi. Pierwsze wrażenie... WOW! Wszystkie linie melodyczne gitar basowych, kotły, bębny nic tylko ciary i opad szczęki. Noga sama startuje do przytupywania a głowa zaczyna się bujać. Niskie tony są lekko uwydatnione, nie jest to jeszcze basshead-ctwo ale czuć, że momentami dominują. Po wygrzaniu i dołożeniu srebra bas został okiełznany jest punktowy i doskonale kontrolowany. Słuchawki dalej mają ciemniejszy charakter i brzmienie pełne masy ale nie ma już wrażenia przebasowienia brzemienia. "Średnica" - Jest tam gdzie być powinna, choć brakuje mi jej podkrelenia, które tak lubię (w kwestii wokalu). Zupełnym zaskoczeniem było dociążenie dwięków. 2KJ moją więcej powietrza niż ziemska atmosfera i to jest granie delikatne i lekkie. Tutaj wszystkie dźwięki dostają +10 level-i do masy. Granie JVC ma charakter! To brzmienie ulokowane za neutralnym w stronę ciemnego. Po wymianie kabla i wygrzaniu brzmienie przesunęło się w górę. W tej chwili średnia jest tam gdzie być powinna i nie jest zdominowana przez mid-bas. "Wysokie" - To nie słuchawki dla miłośników tych zakresów brzmienia. Wysokich tonów jest tyle ile potrzeba i nie odczówam ich braku choć są lekko wycofane. Nie ma tu mowy o lekkości brzmienia, JVC podają dźwięki mocno i intensywnie. Nie można jednak powiedzieć, że detali brakuje są po prostu trudniejsze do wyłapania niż w 2kJ. Srebro wyciągnęło wszystkie brakujące smaczki i teraz jest tip top! "Scena" - Jest dużo szersza i głębsza niż ta, którą oferuje Dunu, jest też dużo większa niż ta w Meze 99 Classic i brakuje jej nieco do tej w Kennerton-ach. Pełne zaskoczenie jak na takie maleństwa. Słuchawki nie grają ze środka głowy i przy odrobinie spokoju oraz wyobrani to naprawdę przyjemny sposób prezentacji. Podsumowanie: Słuchawki nie dla wszystkich. Po wygrzaniu i wymianie stock-owego przewodu brzmienie przesunęło się w neutralną stronę. Linie rytmiczne są wspaniale podkreślone dwięki są dociążone i pełne charakteru. To granie bardzo muzykalne i relaksujące dokładnie takie jakiego się spodziewałem. Wszelka elektronika jest jak na sterydach, wszystkie wspomagacze stają się zupełnie zbędne. Rufus z kawałkiem I'm an animal wgniata w fotel. Brzmienie nie jest mętne i niedokładne. Moje oczekiwania te słuchawki spełniają w 100% używam ich w delegacji nie w mieście. Słucham w samotności więc nikomu nie przeszkadzam. Jest to bardzo ciekawa pozycja, a same słuchawki są uniwersalne mimo swoich wad. Inną kwestią jest to czy kto je zaakceptuje czy nie. Doskonała alternatywa dla Dunu DN-2000J i zupełnie inna szkoła grania. Brzmienie jest spójne i zaokrąglone JVC przesłuchiwałem na gatunkach takich jak jazz, folk, progressive rock, vocal i w tych gatunkach słuchawki spisują się fantastycznie. Sam myślę o nich jak o małej alternatywie dużych domowych nauszników. Mobilnie zgodnie z pierwszą zasądą Fatso mówiącą: "głuchym też daje się prawo jazdy" używałem ich tylko w samochodzie na długich trasach i nie miałem problemu z hałasem otoczenia. P.S. Różnica pomiędzy modelami JVC HA-FX1100 a 1200 to tylko nazwa. 1100 - Japonia, 1200 - reszta świata. Do pełni szczęścia produkuje się hybrydowy wzmacniacz mobilny na lampie 6111 i zobaczymy co to wniesie do brzmienia. Oczywiście pionek zostaje jako dawca sygnału.
  16. Czesc, Niestety moje ehp-100 nie daly rady dozyc swoich 3 urodziny i poszukuje alternatywy w cenie do 400-450zl lub cos do 800zl, ale zeby zagralo zauwazalnie lepiej. Zrodlem bedzie Sony NWZ E585. Z eph-100 bylem bardzo zadowolony wiec poszukuje podobnych sluchawek (glownie do house, psytrance, electro, czasem rock i coś lżejszego). Pozdrawiam, Patryk.
  17. (nie byĹem pewien gdzie postowaÄ tego typu pytanie - tak ogolna sekcja wydaje siÄ odpowiedniÄ) InteresujÄ mnie custom moldy do moich etyszy XR. KtoĹ w Polsce zajmuje siÄ tym fachowo? Przedewszystkim jakie byĹyby zalety wykonania takich? Czy zalecane akrobacje przy insercji (nie Ĺźeby mi jakoĹ szczegĂłlnie przeszkadzaĹy) stanÄ siÄ przyszĹoĹciÄ? Jak z sealem? Lepszy gorszy, komfort noszenia, pielÄgnacja (materiaĹu z ktĂłrego sÄ wykonanie) ChÄtnie posĹucham co posiadacze majÄ do powiedzenia na ten temat.
  18. Temat o IEM hybrydowych. Co ciekawego można kupić o takiej budowie aby za bas odpowiadał dynamik a za górę armatura, średnica ma dowolność ... bo ma największe wymagania TK12s http://pl.aliexpress.com/store/product/New-MusicMaker-TK12s-Dynamically-And-BA-3-Unit-Headphone-HIFI-Fever-In-Ear-Earphone-As-K3003/1825606_32655266144.html TK12 http://pl.aliexpress.com/store/product/2015-New-HCK-A2-Dynamically-And-BA-3-Unit-Headphone-HIFI-Fever-In-Ear-Earphone-As/1825606_32574853976.html LZ A3 http://pl.aliexpress.com/store/product/New-Original-LZ-A3-In-Ear-Earphone-Dynamic-And-Armature-Hybrid-3-Unit-Headphone-HIFI-DIY/1825606_32617323753.html LZ A2s http://pl.aliexpress.com/item/Nowy-Oryginalny-LZ-A2s-W-Ucho-S-uchawki-Dynamiczne-i-BA-Hybrid-jednostka-S-uchawki-HIFI/32667813291.html?btsid=cbeecfb7-dc83-4a78-b3e4-9ee18b0175a6&ws_ab_test=searchweb201556_8%2Csearchweb201602_4_10057_10056_10055_10037_10049_10059_10032_10058_10017_405_404_407_10040%2Csearchweb201603_1&spm=2114.010208.3.1.DdhMFi LZ A2 http://pl.aliexpress.com/item/2015-Newest-LZ-A2-Dynamic-and-Armature-3-unit-Headphones-HIFI-Fever-Earphone-As-K3003-DIY/32501370155.html?spm=2114.010208.3.43.DdhMFi&ws_ab_test=searchweb201556_8,searchweb201602_4_10057_10056_10055_10037_10049_10059_10032_10058_10017_405_404_407_10040,searchweb201603_1&btsid=cbeecfb7-dc83-4a78-b3e4-9ee18b0175a6
  19. Witam wszystkich, mam nadzieję że temat nie zostanie opublikowany w złym miejscu, liczę na wyrozumiałość moderacji Po testach wielu słuchawek wiem dosyć dobrze jaki odpowiada mi dźwięk, nie zawsze jednak wiązało się to z podobnymi wykresami częstotliwości przy każdej z testowanych słuchawek. Obyci członkowie forum z pewnością, nie kupiliby sprzętu bez jego wstępnego przesłuchania i tak też jest tutaj. Tak więc poszukuję (do odsłuchu i ewentualnego zakupu) IEMów z Campfire Audio, Orionów dokładnie, ciężko o nie w którym kolejek sklepie, na domiar złego marka jest stosunkowo młoda i niewiele osób o nich nawet słyszało, jednak tak jak ALO Audio, którego ceo założył Campfire, produkują wyśmienitej jakości hardware. Jeśli ktoś w na forum (w sumie gdziekolwiek w Polsce) posiada ten sprzęt i gotów byłby się spotkać, byłbym niezmiernie wdzięczny.
  20. Witam. Zapraszam na recenzje słuchawek Etymotic HF5. Na dobry początek: Tato nie wraca; ranki i wieczory... Moja pierwsza przygoda z armaturami nie była udana. Miałem okazję opisać pierwszy model q-JAYS. Miały swoje bardzo dobre momenty i w sumie to tyle. Dopiero ich następca, nazwany roztropnie q-JAYS, pokazał na co stać nie dynamiczne przetworniki. Jeśli w stałym polu magnetycznym umieszczony jest ruchomy rdzeń z nawiniętą nań cewką elektryczną i tak może zagrać, to ja chce to mieć. Na fundamentalne pytanie dostałem odpowiedź: nie pytaj. Wszystko stało się jasne, nie będę ich miał. Jednak jak zwykle WojtekC nie jednego asa w rękawie posiada. Przy kolejnej okazji dostałem do odsłuchania Etymotic HF3 na pomarańczowych filtrach z gumkami od “jaysów”. Mam substytut. Poczytałem jeszcze o ER4, Fianl Audio Design Heaven V Aging i Heaven V, jednak dla mnie jest to sprzęt z przedziału cenowego “nie pytaj”. Wybrałem model HF5, takie małżeństwo z rozsądku. Bez pilota, za przyzywoite pieniądze (mrugam znacząco w stronę Audiomagic_pl). Po 6 latach mam nowe słuchawki. Wpłynąłem na suchego przestwór oceanu... Muszę przyznać, że dźwięk na początku mnie przytłoczył. Równe, neutralne, rozdzielcze, jasne granie z tak duża ilością informacji nie było z początku zabawą mimo, że taką szkołę grania preferuję. Od razu na głęboką wodę. Wszystko jest takie detaliczne, osobno, a my dopiero składamy w całość to co słyszymy, w muzykę. Dużo miejsca miedzy dźwiękami, tylko trochę tam pusto. HF5 grają szybko, nic nie wybrzmiewa za długo, przez co niektóre utwory wydają się szybsze. Bas punktowy, surowy, niezbyt zróżnicowany. Oczywiście odróżnimy jego składowe, ale encyklopedii basu z tym informacji nie napiszemy. Cała reszta pasm to istna bombonierka z pralinkami. Czego tam nie ma i jakie to dobre. Perkusja, w końcu słyszę, że posiada różne bębny. Miło sobie też przypomnieć, że talerze są zrobione z metalu, a nie jest to jak cyfrowe bzykanie. Gitara elektryczna nie bez powodu nazywa się elektryczną, a pudło rezonansowe w instrumentach rezonuję. Taką ilość wiedzy przyswajałem w szkole ostatnio. Fajnie jest się znowu uczyć. Wszystko powyższe zależy natomiast od realizacji materiału, bo aramturki są bezlitosne. Na pewno nie są to słuchawki uniwersalne, sprawdzą się w wielu gatunkach muzyki, ale np w rege to tragedia. Nie ma miłego ciepłego bujania. Wokale, wszyscy, wszędzie i zawsze opisują, jakie to one są bliskie i intymne. Etymotic Research HF5 pokazują całą prawdę, tylko prawdę i “ehem” prawdę. Tu nie ma słodzenia i szeptania do ucha. Jest klarownie, czystko, a odległość wokalisty/wokalistki od słuchacza, zależy tylko od aranżacji utworu oraz jak stał przed mikforonem. Mimo że są to słuchawki równe, neutralne, moim zdaniem nie są nudne. One angażują, ale w inny sposób, nie ciepłem a informacją. Tańce, hulanka, swawola... Tu niby wszystko jest jasne, mała scena z armatury. Równo pod linijkę z delikatnymi dodatkami. Przysłowiowe granie w głowie. Dla mnie ma to sens przy takim odizolowaniu od świata na silikonowych potrójnych wkładkach. Tutaj nie ma rozciągania, dodawania czegoś czego nie ma. Jednak jeśli nagranie posiada scenę, w realizacji jest zawarta przestrzeń, to “ety” dadzą nam to usłyszeć, tylko na swój sposób. Spokojnie rozróżnimy z których kierunków dochodzą do nas dźwięki. Wszystko odbędzie się na mniejszym obszarze, z mniejszą ilością powietrza i z dużą porcją dopowiedzenia sobie wszystkiego przez słuchacza. Bez serc, bez ducha, to szkieletów ludy… Słuchawki maja jedną wadę. Jako całość wydają się logiczną wypadkową wszystkich idei inżynierów oraz zastosowanych elementów. Jakość więcej niż zadowalająca, a wykonanie bardzo dobre. Wyposażenie właściwe jak na ten przedział cenowy, ale ja wolał bym troszkę większy i sztywny futerał, a nie miękkie etui. Producent mógł też dorzucić więcej filtrów, różnych, a nie tylko jedną parę zielonych. Wspomnianą wadą jest duży efekt “mikrofonowy”. Słuchawki wyposażone w potrójne wkładki silikonowe, tych używam, zapewniają fantastyczną izolacje od otoczenia, ale one tylko potęgują ów efekt. Można temu zaradzić, np klips do przypinania kabla, ale wszystkie inne odgłosy np chodzenia, w sumie człapania, czy organiczne głosy organizmu mogą przeszkadzać. Bije raz, dwa, trzy... już północna pora... Etymotic HF5 są dla ludzi którzy wiedzą czego chcą, czego oczekują od muzyki. To są słuchawki monitorowe, to jest sprzęt który dużo Cię uczy i pozwala korzystać z wiedzy którą już posiadasz. Surowy przekaz pozwala nam na interpretację muzyki, tylko nie każdy tego szuka. Miom zadniem bardzo udane słuchawki, warte przesłuchania, czy posiadania w swojej kolekcji choć przez chwilę. Dziękuję Aduiomagic za pomoc i szybką realizację zamówienia. Cowon Plenue D. Krótko słuchałem, to będzie krótko. Ogromnej różnicy względem Cowon E2 nie ma. Znacząca jest. Przede wszystkim słuchawki nie szumią. HF5 zyskują na dynamice i “wykopie”, ale nie jest to mocno dociążone. Słyszymy trochę analogowego sznytu Cowona między nutami. Najwięcej zyskał bas, ale jego słabe realizacje będą mocniej akcentowane np. rozdmuchany bas na “stopie”. c.d.n.
  21. EDIT: 05.12.15 - dodałem listę przesłuchanych modeli, zwiększyłem zakres cenowy i uporządkowałem listę wymagań. Idzie zima, więc pora zostawić nagłowne słuchawki w domu, wyjąć czapkę i uzbroić się w dokanałówki... Tych jedynie mi brakuje. Przewertowałem zatem ostatnio tonę recenzji IEMów. Niestety, nadal nie mam pojęcia, co byłoby dla mnie najlepsze. Od doków oczekuję: - dobrej izolacji, - wytrzymałego kabla, - muzykalności; lekko podbitego basu, który nie przyćmiewa reszty pasma, - niegryzącej góry, - dokładności sceny - ma dla mnie priorytet nad jej wielkością, - mile widziana konstrukcja OTE. - do tego muszą być dostępne w Polsce. Będę ich używał z FiiO X5. Jeśli to pomoże, to słucham głównie ścieżek dźwiękowych z gier i anime oraz indie/prog rocka: Inona Zura ("Dragon Age"), , Yoko Kanno ( , "Ghost in the Shell: SAC"), The Heavy, a z szerzej znanych wykonawców King Crimson, Queen, Dire Straits. Jak dotąd przesłuchałem: - RHA MA750i - izolacja była OK, ale w brzmieniu były za chłodne, góra była zbyt inwazyjna; gruby kabel trochę przeszkadzał w noszeniu okularów, - Phonak Audeo (gold): izolacja była bardzo dobra; zielone filtry kompletnie mi się nie podobały, czarne miały za mało średnicy, a na szarych brakowało basu - ich brzmienie jednak było blisko perfekcji, - osławione MEE M6 Pro - nie. Nope. Noop. Scena - OK, ale jak dla mnie, brzmiały sztucznie i męcząco: za mało funu, za dużo szczypiących w uszy szczególików. A, sorry za to, jak ten post wygląda na Tapatalku. Nie ogarnąłem, że linki z YouTube wstawia do apki zawsze jako filmy, a nie hipertekst. *ups*
  22. mam odtwarzacze sansa clip plus i iriver h10. zamierzam zainwestować w słuchawki typu iem do 400 pln. jack musi być łamany pod kątem prostym. co do preferencji to lubię się doszukiwać szczegółów w muzyce. nie musi być dużo basu, raczej zrównoważone, przestrzenne brzmienie. słucham muzyki a nie gatunków, toteż muszą być w miarę uniwersalne. fajnie byłoby gdyby w komplecie były sylikony i gąbeczki. zastanawiałem się nad: shure se 215, i tu pytanie czy jest ktoś z łodzi kto umożliwiłby przetestowanie tych słuchawek? soundmagic pl50, będę testował w poniedziałek w mp3store. co sądzicie o powyższym wyborze, i ewentualnie, co jeszcze polecacie?
  23. Jako, że mam Piotrkowe Customy już jakiś czas, dlatego też pora coś o nich napisać.. Więc od początku.. Kupiłem, ustawiłem się z Piotrkiem, pojechałem, odebrałem. Dostałem magiczne czarne pudełko (bardzo stylowe), w środku futerał przenośny na słuchawki i Otterbox (mogę z nim pływać do 100 stóp pod wodą ), a w Otterboxie: słuchawki, przyrząd do czyszczenia i pochłaniacz wilgoci. Zestaw - niezbędnik. Tak bym go nazwał. Jakby nie patrzeć wszystko się przydaje. Rozwijam słuchawki..WYKONANIE - Ani jednego bąbelka, po prostu idealne, kabel w dotyku bardzo giętki.. pierwsza myśl - słaby. Błędna. Kabel jest bardzo wytrzymały, a do tego bardzo giętki, co bez problemu pozwala używać go bez memory wire - tym bardziej jeśli ktoś tego nie lubi. Trochę brakowało mi odpinanego kabla - tak dla zasady i moddingu słuchawek, ale to żadna wada. Wkładam słuchawki w uszy - Wygoda (tak, przez W), idealny seal, nic nie słyszę - trzeba się będzie przyzwyczaić. Źródło muzyki: iPhone 5. Podłączam do telefonu, włączam Spotify i pierwszą lepszą piosenkę z mojej playlisty. BANAN NA TWARZY. Tony niskie: bardzo dobre, bas jest tam, gdzie powinien być, tam gdzie go nie ma, zwyczajnie go nie ma. Nie jest przeciągnięty, nie jest faworyzowany. Basu jest dużo, jest miękki. Średnica: odda to, co powinna oddać, nie jest faworyzowana, jest bardzo dobrze rozciągnięta, wyraźna i bezpośrednia. Wysokie: nie kłują, brak sybilizacji, ładnie wyeksponowane, dzwoneczki są świetne. Ogólnie co do słuchawek - są świetne dla osób, które chcą po prostu słuchać muzyki nie zagłębiając się w analityczność. Detaliczności im nie brakuje. Separacja instrumentów na wysokim poziomie - bez problemu da się wszystko rozpoznać, ale nie przeszkadza to w słuchaniu muzyki. MUZYKALNOŚĆ. To słowo idealnie opisuje Music One by CA. Co do właściciela CA - Piotrek, to spoko gość, wszystko wytłumaczy, na odpowiedź nie czekałem nigdy dłużej niż 30 minut, gdy trzeba to doradzi. Nie jest osobą, której po prostu zależy na tym, żeby coś sprzedać - wręcz przeciwnie, zależy mu na tym, żeby klient był zadowolony. I trzeba dodać, że CIERPLIWY, a nawet bardzo cierpliwy. :] Właściwy człowiek, na właściwym miejscu. Chce ktoś "po prostu" słuchać muzyki? Music One - bez zastanowienia. One są warte każdej wydanej na nie złotówki. Trochę fotek (dostępne na profilu CA na fb):
  24. Witać, Mam życiowy dylemat. Stoję przed kupnem swoich najlepszych dotychczasowych słuchawek, i będzie to przesiadka z Creative Aurvana Live!. Czego słucham: Jeśli chodzi o to czego słucham to najbardziej ogólnie rzecz ujmując są to klimaty rock-metal, wykonania akustyczne, ogólnie muzyka w której są instrumenty, elektroniki nie słucham praktycznie w ogóle. Wchodzac bardziej w temat moimi ulubionymi klimatami są progresywny rock / metal, gdzie instrumentalia są rozbudowane (np. Porcupine Tree, Steven Wilson, Tool, Jethro Tull, Pink Floyd, Opeth) oraz słucham bardzo dużo mocnego dynamicznego metalu (np. Feared, Opeth, Slipknot, Machine Head) Czego oczekuję: Jeśli chodzi o brzmienie to bardzo zależy mi na: Szeroka scena, po przesiadce z Senków HD2 na Creative zacząłem to uwielbiać. Żeby wysokie częstotliwości nie były "kłujące", za ostre, raczej, żeby były klarowne i czyste. Basy mają być ciepłe, dynamiczne lecz również klarowne, chcę uniknąć zamulania. Dobra separacja instrumentów Dobra dynamika Słuchawki mogą trochę podkolorować brzmienie, ale chciałbym uniknąć tego w nadmiarze Bardzo ale to bardzo ważna jest izolacja akustyczna od otoczenia - będę ich używał czasami nawet 8h w pracy gdzie jest momentami bardzo gwarno, oraz około godziny dziennie na ulicy nie cichej Warszawy Na czym będą grane: Razem ze słuchawkami mam zamiar zakupić przenośny wzmacniacz FIIO E17 który będzie podpięty często do telefonu (obecnie nexus 4, lecz będzie wymiana jeszcze nie wiem na jaki) oraz do zewnętrznej dźwiękówki w komputerze (Line 6 POD GX - kiedyś służyła mi jako interfejs do nagrywania, a teraz robi jako dźwiękówka) Dylemat: Stoję przed dużym dylematem, ponieważ celuje w 2 różne półki sprzętowe: Z jednej strony strasznie najarany jestem na CIEM'y Custom Art Music 2, opinie mówią same za siebie. Izolacja na której tak mi zależy będzie zapewniona w 100%. Z racji na długi czas użytkowania każdego dnia wygoda ich pełni dużą rolę. Lecz są to doki, i nie wiem jak w nich wygląda kwestia sceny Z drugiej strony jestem świadom, że w tej cenie mogę kupić świetne słuchawki nauszne które pewno brzmieniem mogą się bardzo różnić od music 2, tylko bólem w tym wypadku jest to, że jeśli nie mają aktywnego systemu redukcji szumów to izolacja od otoczenia jest słaba. Budżet: 1500 cebulionów na same słuchawy Prośba o wypowiedzenie się was w tym temacie co byście zrobili na moim miejscu, jakie są wasze opinie,. No i najważniejsze, czyli polecajcie jak szaleni sprzęt godny uwagi według podanych kryteriów! Dzięki!!
  25. Witam wszystkich, Jestem nowy na forum i, jak większość, przywlókł mnie tutaj powszechny kłopot - które słuchawki kupić? Nowy Rok przywitał mnie dość brutalnie tj. ostateczną destrukcją moich pięcioletnich Sennheiserów IE 6. Nie są to prwadopodobnie najlepsze słuchawki, które mógłbym mieć, ale po prostu byłem do ich brzmienia przyzwyczajony i nie odczuwałem naglącej potrzeby zmiany. Piszę o tym rzecz jasna dlatego, że być może będzie to jakąś wskazówką jesli chodzi o moje preferencje. Oczywiście pierwszą myślą było zaopatrzenie się w IE 60, jednak po chwili namysłu pojawiło się wahanie i myśl, że być może warto rozejrzeć się dookoła. Maraton po forach i recenzjach pozostawił mi w głowie przede wszystkim, poza wspomnianym IE 60, również 2 modele Shure tj. SE 215 i SE 315 (choć wiem, ze dość różne). Istotnym faktorem jest tutaj cena - SE 315 to absolutny szczyt moich możliwości (myślę, że IE 800 Sennheisera czy SE 846 Shure mozna brać w ciemno jeśli tylko portfel pozwala). Byłem w zasadzie (również w mysl prostej logiki - najwyższa cena = najwyższa jakość), zdecydowany na SE 315, ale trochę przestraszyłem sie pojawiających się tu i ówdzie opinii, że ich bas jest „pusty”, „słaby”, albo go po prostu nie ma. Z tego, co wiem, wynika to po prostu z ograniczeń technologicznych zastosowanego przetwornika. Intuicyjnie szukam słuchawek, które będą miały „monitorowy”, równy, detaliczny dźwięk, więc nie o pogoń za sub-basami z czarnego BMW chodzi, ale jednak chciałbym słyszeć mozliwie jak najwięcej, równieź dół. Z opisów wynika, że 315 są czyste i detaliczne, podejrzewam, że nie usłyszę na nich potężnych sub-basów, ale zastanawiam się jak to byłoby np. w przypadku czysto akustycznego nagrania orkiestry. Przypadek SE 215 wydaje się odwrotny - przy swojej cenie jest hitem, ale ponoć jednak nie oferuje tej przejrzystości, oferuje natomiast bas. Jako kolejny punk odniesienia, dodam, że kilka lat temu kupiłem słuchawki Sennheiser PX 100 II i to ogólne zamulenie i nadmiar niskich częstotliości był czymś strasznym - nie jest to zdecydowanie brzmienie, którego bym szukał. (Jestem za to absolutnie kupiony kwestiami ergonomii i mozliwośćią wymiany kabla w obu modelach Shure) Jestem ciekawy alternatyw, choć te serwowane na anglojęzycznych forach/stronach zwykle okazują się ciężkie do zdobycia w Polsce. Był to też powód dla którego zdecydowałem się zasięgnąć języka w polskim internecie. Będę wdzięczny za sugestie. Pozdrawiam PS: Dodam, że wykluczyłem już Phonak Audeo, które choć ciągle dostępne, wydają mi się dość karkołomnym wyborem biorąc pod uwagę funkcjonalność (konieczność wymiany filtrów i… rezygnacja firmy Phonak z produkcji słuchawek). Są też ponoć dość ciche - słucham ostatnio dość dużo nagrań muzyki poważnej (iPhone 5s) i jestem zmuszony korzystać z maksymalnego poziomu głośności (przy FKA Twigs spokojnie można zejść do 2/3…).
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy