Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'iem'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • MP3store
    • MP3Store | sklepy
    • Co kupić?
  • Ogólnie
    • Forum ogólne
    • HydePark
    • Muzyka
    • Gaming
    • Konstruktorzy DIY
    • Wydarzenia i eventy AUDIO
  • Modyfikacje i naprawy sprzętu
    • DIY
    • Hardware
    • Naprawy
  • DAC / AMP / Streamers
    • Wzmacniacze słuchawkowe
    • Streamery
    • ADL by Furutech
    • Auralic
    • Chord Electronics
    • FiiO
    • iEAST
    • Matrix Audio
    • SMSL
    • Woo Audio
    • EarMen
    • JDS Labs
    • Violectric - Niimbus - Lake People
  • Słuchawki
    • Słuchawki - co kupić?
    • Słuchawki ogólnie
    • FiiO
    • Phiaton by Cresyn
    • SoundMAGIC
    • Takstar
    • ADL by Furutech
    • Fostex
    • VSONIC
    • Dan Clark Audio (MrSpeakers)
    • Campfire Audio
    • MONOPRICE - Monolith Audio Series Line
    • HEDD Audio
    • ULTRASONE
    • FIR Audio
    • Kinera
    • Queen of Audio
    • 64Audio
    • SHURE
    • OBRAVO
    • RAAL-requisite
  • Odtwarzacze przenośne audio-video
    • Odtwarzacze przenośne - co kupić?
    • Astell&Kern - iriver
    • Cowon iAUDIO
    • Fiio
    • Inne marki
  • Sprzęt stacjonarny
    • Sprzęt stacjonarny - co kupić?
    • Ogólne
    • Odtwarzacze stacjonarne (CD-Audio, CD-MP3 etc.)
    • Audio z komputera
    • Kable audio
    • Wzmacniacze
    • Głośniki
    • Wieże i "gotowe" systemy
  • Głośniki i Kolumny
    • Głośniki bezprzewodowe (bluetooth)
    • Głośniki komputerowe
    • Monitory, Głosniki aktywne Studio oraz HiFi
    • Głośniki inne
    • Kolumny Stereo
    • Kino domowe i Soundbary
    • Audioengine
    • HEDD Audio
    • Fostex (Foster Electric)
    • Monoprice
  • Kable i przewody
  • Testy i recenzje
  • Czytniki e-booków
  • Ogłoszenia drobne
  • Gramofonowe

Calendars

There are no results to display.

Blogs

  • oKSYgen.pl/blog
  • mario's Blog
  • Szycha's Blog
  • Qoolqee X2's Blog
  • M@ro's Blog
  • raf_kichu's Blog
  • matej7's Blog
  • Rudy's Blog
  • Radzique's Blog
  • sjf's Blog
  • JackJacky's Blog
  • lip?@'s Blog
  • ostry1976's Blog
  • dawidek1025's Blog
  • sansa e260
  • Amcia's Blog
  • KlOcEk BlOg
  • Maniak666's Blog
  • arek01's Blog
  • barbolcia's Blog
  • Perypetie z samsungami
  • pytanko666's Blog
  • blogs_blog_24
  • Domin0's Blog
  • Kuba19's Blog
  • piotrekskc's Blog
  • herbee's Blog
  • Dziku87's Blog
  • -Thug Blog-
  • Seba_JKJ's Blog
  • gollombus' Blog
  • Hal Breg's Trivia
  • lordskoli's Blog
  • Dominik 007's Blog
  • wladca69's Blog
  • WooFer's Blog
  • siloe z życiem boje
  • selphy's Blog
  • ametyn life on real
  • VEDIA S.A.
  • CafeIT.pl
  • Zbiór radosnej twórczości.
  • Blog o początkach inwestowania
  • Daryush CD Players
  • fotomini Blog
  • Admin
  • the fuller Blog
  • the fullerBlog
  • the fullerBlog
  • D@rkSid3 Tech News
  • test
  • Pomiędzy uszami.
  • ble ble
  • dadi11Blog
  • Po prostu musiek
  • wielkadziuraBlog
  • Testy, teściki i ich wyniki
  • retter - liczy sie tylko muzyka
  • astellBlog
  • Blog Lorda Raydena
  • ArthassBlog
  • znienawidzonyBlog
  • znienawidzonyBlog
  • jak skasować bloga?
  • Muzyczne sanktuarium
  • MuzoStajnia
  • Pomoc dla ofiary wypadku w Gdańsku
  • Martinez01Blog
  • Lucky1209Blog
  • Podróżowanie jest fajne
  • Ciekawostki ze świata
  • Arthass Music.log
  • Halls of Fame
  • Best budget TWS truly wireless earbuds under $50 in 2019
  • Best budget TWS truly wireless earbuds under $50 in 2019
  • Which type of headphone is suitable for you?
  • How many types of noise canceling technology?
  • (5.9MB) Download lagu Kartonyono Medot Janji Denny Caknan MP3 GRATIS
  • (5.9MB) Download lagu Denny Caknan Sugeng Dalu MP3 GRATIS
  • (5.6MB) Download lagu Tanpo Tresnamu Denny Caknan MP3 GRATIS
  • (5.2MB) Download Lagu Sampe Tuwek Denny Caknan MP3 GRATIS
  • (5.3MB) Download lagu Chintya Gabriella Lelah Dilatih Rindu MP3 GRATIS
  • (4.9MB) Download lagu Perlahan Guyon Waton MP3 GRATIS
  • (5.9MB) Download lagu Faline Andih Mencari Alasan MP3 GRATIS
  • (4.8MB) Download Lagu Hendra Kumbara Dalan Liyane MP3 GRATIS

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Location


Interests


odtwarzacz


słuchawki


testuję


chcę

  1. Audiomagic stał się dystrybutorem jednej z wiodących marek słuchawek IEM i CIEM Noble Audio https://www.audiomagic.pl/s?q=noble. Zachęcam forumowiczów do konwersacji na temat tych słuchawek, już niedługo będzie pierwsza recenzja modelu że średniej półki. Także słuchawki można przesłuchać w sklepie stacjonarnym, a także za tydzień jest meet. Taka mała prezentacja słuchawek z mojej strony: Trident - słuchawki grają minimalną V, przez co bardzo dobrze nadają się do muzyki rozrywkowej Sage - słuchawki ukierunkowane na granie średnicą Django - słuchawki podobnie jak Tridenty grają V, z tym że basu jest dużo więcej, oraz wysokie tony są dużo lepszej jakości, także lepsza jest szczegółowość i rozdzielczość Katana - to takie lepsze Andromedy, gdyż owiele większa rozdzielczość, szczegółowość, faktura dźwięku, także mają większe nasycenie w górnym basie i dolnej średnicy od nich. Granie bardzo wygładzone, ale z dużą ilością informacji. Kaiser Encore - to takie rozwinięcie modelu Django, raczej Django to takie baby Kaiser Encore. Od wspomnianych Kaisery różnią z tym że mają dużo lepiej kontrolowany bas, większą rozdzielczość i szczegółowość, owiele lepszą fakturę i trochę mniejsze podbicie na wysokim basie i niskiej średnicy Khan - hybrydowa konstrukcja, gdzie na basie jest przetwornik dynamiczny, na średnicy armatury, a wysokie tony to przetwornik piezo. Sygnatura dźwiękowa jest zbalansowana od najniższych tonów do samej góry, czyli brzmienie neutralne i naturalne. Do tego słuchawki mają bardzo wysoką rozdzielczość oraz szczegółowość. Także scena dźwiękowa też jest bardzo duża. Krótko pisząc to takie dokanałowe Staxy 009s.
  2. Nie ma takiego fanklubu więc pozwolę sobie założyć. Po paru latach sluchawek wokółusznych w końcu mnie wzieło na IEMy, do łóżka czy na ogród do posiedzenia i tak nabyłem po koleżeńsku (@Jaro54) tu na forum Pinnacle P1. Ciekaw jednak byłem jak grają inne i ze swej życzliwości @Spawn pożyczył mi kilka modeli, Shozy & NEO BG, Ibasso AM05, Sony EX800ST oraz Etymotic Er4xr. Zacznę wątek poniższą prezentacją opisów powyższych w kontekście znanego mi dźwięku z posiadanych torów do słuchawek wokółusznych oraz tego co znam z Pinnacle P1, które to grają niezmiernie muzykalnie, trochę po ciemnej stronie mocy i są bardzo prądożerne. Na potrzebę testowania IEMów stworzyłem listę testową o roboczej nazwie "IEM Crasher": *** Shozy BG * DAC SMSL M400 + FluxLab FA12 (Low Gain lub Mid Gain): - Najbardziej pasujący filtr, Low Disperssion, Sharp (mniej) - LowGaini pasuje u mnie do nich chyba najlepiej, najbardziej obła całkiem szczegółowa scena. MidGain powoduje, że grają troszkę mięsiściej, kapke ciemniej, z mocniejszym dołem, lekko szerszą ale niższą sceną. I tutaj wychodzi czar filtra Low Dispersion nad Sharp, z filtrem Sharp na MidGainie grają na scenie zbyt eliptycznej, jakby dźwięki wydobywały się tylko z boków, a od frontu było ich za mało. Low Dispersion to poprawia. Domyślny dla SMSL M400 filtr Sharp dla tych słuchawek powoduje jak na mój gust zbyt napowietrzone granie i osłabia konturowość brył dźwiękowych. Granie jest na nim zbyt zwiewne i lekkie. Oczywiście dotyczy to połączenia z powyższym wzmacniaczem na kablach Gold Reference. Największy plus za czystą średnice, w której bez problemu słyszymy każdy instrument oraz jego umiejscowienie względem reszty, choć nie na wielkim planie, to jednak to słychać. Cieńkie w dole pasma, natomiast średnica, a szczególnie wyższe średnie potrafią z odpowiednią muzyką zagrać przepiękne i czerować detalem oraz swobodą wybrzmiewania. * DAP iBasso DX160 - dość często słyszę na nich jakieś ciche szmery i szumy z AM05 (jak nic nie gra). - Low Gain + filtr Short Delay Slow Roll Off najbardziej mnie urzekły. - Granie wyraźnie mniejszą sceną niż stacjonarny FluxLab, natomiast dźwięki mają wyraźniejsze i grubsze kontury, są pełniejsze. Przekaz staje sie bardziej muzykalny, prostszy w odbiorze, mniej wymagający dla jakości nagrania. - Sytuacja między różnymi poziomami wzmocnienia się tutaj powtarza, DX160 ma je dwa - Low i High Gain, ale różnice są bardzo podobne jak pomiędzy Low i Mid na Fa12 z tym, że scena jest tylko nieznacznie obszerniejsza na Low Gainie. Zmianie ulega masywność dźwięku, instrumenty brzmią dosadniej i realniej na High Gainie, na Low są odczuwalnie mniejsze ale jest między nimi więcej powietrza. Ewidentnie mi w takim zestawieniu brakuje przede wszystkim przestrzenności prezentacji dźwiękowej. Na HighGain rzadko kiedy mi tutaj muzyka wychodzi poza obszar głowy, LowGain leciutko poprawia te sytuacje ale nadal nie jest to poziom przeze mnie akceptowalny. Jest tutaj jednak pewne ale. Nie określiłbym ich jako grające źle, potrafią być z tym Dapem muzykalne, dobrze operują średnicą, jak ktoś lubi dźwięk rzucony na twarz, z całkiem niezłą separacją w średnicy pasma i nie przeszkadza mu brak sceniczności na poziomie wyraźnego wychodzenia poza obszary uszu i głowy, i dodatkowo nie miał nigdy styczności z słuchawkami oraz wzmacniaczami z nieco wyższej półki - to może być z nich bardzo zadowolony po podłączeniu do takiego dapa jak DX160. * Ad lista testowa: FA12: Nawet jest bas, nie za dużo ale sprężysty i dość przyjemny, bierze czynny udział w kształtowaniu głębi, za to talerze w tym utworze kłują w uszy, brzmią przesadnie, za głośno. DX160: to co powyżej ale mniejsza scena FA12: Podobna sytuacja z tależami mimo założenia najbardziej korygujących to tipsów czyli piankowych. Wokal bardzo blisko, tuż przy głowie, dla mnie za blisko, mała scena w tym utworze. Generalnie za jasno, brak głębi scenicznej, czasem sybilacje. DX160: Tutaj te talerze są spokojniejsze, przekaz jakiś bardziej spójny, bardziej mi się podoba niż ze stacjonarki. FA12: To nie są słuchawki do tego typu utworów, nic mi się w tej prezentacji nie podobało, wszystkiego za mało. DX160: Nawet dało sie słuchać ale bez urwania dupy. Ciągle czegoś brakuje i to sporo, wg mnie rozchodzi się o subbas i zbytnie rozjaśnienie w górze pasma. FA12: Całkiem przyjemnie, wyraźny damski wokal, dzięki podbitemu zakresowi średnie/góra słychać sporo smaczków w tle jak przeciągnięcia strun itd. Co prawda spektakl odbywa się głównie w głowie a nie poza nią, z okazjonalnym wychodzeniem trochę poza, ale słucha się z radością i brzmi to dość realnie. Wrażenie malutkiej kafejki, w której zespół gra na żywo. DX160: Wrażenie jakby ktoś puśił mi te piosenke ustawiając głośnik w kartonie. Fa12: scena wysoka ale wąska, znowu przeszkadzające za głośne dźwięki instrumentów perkusyjnych z przełomu góry i średnich wysokich. Bas gitarowy przyjemnie wkomponowuje się w tło, ale całość na małym planie, choć z wysokim sufitem. Urzekające detale solówki gitary prowadzącej. DX160: Wysoko, wąsko, ale ładnie. Sporo mikrodetali wokalu i gitary. Fa12: Jedynie czasem sybilacje, i męski wokal kapke za cieńki, ale tak to fajnie DX160: Sybilacje, a poza tym to przepiękny przekaz. Fa12: Gdyby tylko jej wokal był nieco mniej zaakcentowany to byłoby pięknie. DX160: No i jest Fa12: Bardzo studyjnie, rozdzielczo, dokładnie, ale jak na moje lubienie ciągle za ostro, jakby ktoś chciał kroić chleb skalpelem. DX160: Tutaj już jest lepiej, nie ma takiego aż skalpelowania ale nadal jest bardzo rozdzielczo i holograficznie. Flux ma tendencje mocnego rozwarstwiania dźwięków (choć wcale nie gra jasno) stąd to się zapewno bierze, a ten DAP jest bardzo muzykalny, lekko ciemny, co tutaj się dobrze sprawdza i utwór brzmi cudnie Fa12: Kłujące w uszy talerze, reszta całkiem fajna, przestrzeń jest, holografia też, nawet bas słychać. DX160: To lubie, talerze nadal brzmią cieńko ale nie kłują, jest scena poza głową, jest wszystko co trzeba dla melomana/audiofila. Czuje, że płynę razem z piosenką. Fa12: Chyba są stworzone do takich nagrań, prawie mi się podobało. A to oznacza, że czułem się jak na żywym koncercie w klubie jazzowym. DX160: Nieco ciemniejszy przekaz ale równie ciekawy. Fa12: Znów fajnie słyszalne smaczki w tle, kiedy to artyści cicho coś akcentują robiąc swoje sztuczki stukając coś czy lekko muskając. Również prawie mi się podobało, gdyby ktoś nie wsadził mi tej trąbki w od 1min50s, tylko przesunął ją choć trochę dalej Ale generalnie chyba najlepiej brzmiący utwór na tych słuchawkach z tej listy. DX160: Trąbka uspokojona, jest nieco dalej, przy uchu a nie w środku. Podoba mi się. Fa12: Obszerniejsza scena i byłoby ok. DX160: Całość dość zbita w jedną muzyczną kluche, ale to klucha z wyraźną fakturowością więc nie jest źle, a nawet całkiem ciekawie. Fa12: NIE! DX160: lepiej ale nadal NIE. * Świetne z poza listy testowej: * Chris Reas - Nothing to Fear (FA12 i DX160) * Voo Voo - Gdybym (FA12 ) * Dick Hyman - Sunrise Serenade (FA12 CUDO! ) * Great White - All Over Now (Fa12 ) * Mr. Green, K.G - Born To Be King (FA12 ) * Cassandra Wilson - Lover Come Back To Me (DX160) * Style Project, Uschi - Whispers of the Alba (FA12) * Shahmen - Suicide Drive (DX160) Gdybym miał je określić jednym słowem, to mimo całkiem ciekawej średnicy, generalnie w większości przypadków grają 'cieńko', zbyt cienkim dla mnie dźwiękiem, bez realnej masy i mocy. Coś w rodzaju grania głównie środkiem pasma za zaakcentowanym przełomem w góre. Bardzo mocno reagują na tipsy, najlepiej mi grają na orginalnych płytkich czarnych gumkowch i piankowych białych (te dla mnie najlepsze), uzyskuje najlepsze wypełnienie przekazu. - Na pewno nie dla miłośników efektywnej linii basowej. - Nie do muzyki filmowej w stylu grania Hansa Zimmera (jak ktoś sie uprze to przełączyć na High Gain) - Natomiast gitarowe szarpidruty wybrzmiewają całkiem przyjemnie - Tak samo muzyka oparta o gitary klasyczne i akustyczne - Choć niektóre rodzaje elektroniki i nieco starszy hiphop/rap też fajnie potrafią zabrzmieć - Muzyka lat 80 i 90 to dla nich świetny repertuar - dobre do jazzu *** Ibasso AM05 * DAP iBasso DX160 (LowGain filtr Slow) Bardziej uniwersalne granie (co nie oznacza, że lepsze) od Shozy BG, jednak już nie tak krystaliczna średnica, co czasem skutkuje przyjemną, acz mocno neutralnie brzmiącą kreacją. Bardziej koherentne scenicznie, grają od Shozy obszerniej i pełniej na boki oraz w górę. Masy i konkretów konturowych brył dźwiękowych nadal w większości przypadków brak. * FluxLab FA12 Low Gain + filtr Slow Gra z nimi pełniej i naturalniej niż DX160 (który przy tej stacjonarce gra wręcz zabawkowo z tymi słuchawkami - taka jest różnica), sporo obszerniej scenicznie, ale zbyt często za jasno mimo wszystko. Określiłbym te prezentacje jako naturalno/jasną. - Bas lepiej rozciągnięty, schodzi niżej niż Shozy BG. Nie mam do nich oryginalnych tipsów, więc nie wiem jak zagrałyby np na tych fikuśnych niebieskich z zakręconym czymś w środku. * Ad lista testowa: FA12: Mało basu, mniej niż w Shozy, z talerzami problem podobny ale głównie na tipsach gumowych, piankowe (musiałem użyć moich od Pinnacle P1) jest to trochę utemperowane. Przekaz równiejszy od Shozy, ale imho nie są to słuchawki do tego rodzaju muzyki. DX160: Brzmi nawet nieźle na tipsach gumkowych czarnych (te chyba są akurat oryginalne) FA12: Zbyt neutralnie, bez wypełnienia, wokal za słaby, brzmi sztucznie. Piankowe tipsy trochę ten wokal jeszcze wyciszają, tutaj utwór brzmi lepiej na tipsach gumkowych, ale jest wtedy jeszcze bardziej płasko całościowo. Na piankowych nawet ujdzie, ale trzeba dobrze osadzić je w kanale usznym. Nadal nie jest to realistyczne granie, tylko takie na siłe, próbujące wyjść poza przesadną neutralność, jednak bez skutku. Gitary nie brzmią przekonująco, brakuje im masy i wypełnienia, dźwięczności. DX160: Studyjnie klinicznie, ale całkiem do słuchania. Okazjonalne sybilanty. FA12: O dziwo ten utwór brzmi na tych słuchawkach znacznie lepiej niż na Shozy, nawet słuchalnie. Nie jest to już taka zlana kupa dźwięków, z których żaden nie potrafi się przebić, a tak to brzmiało na Shozy BG. Lepiej scenicznie, scena bardziej okrągła niż tylko wysoka i koniec. W tym utworze bardzo sporo się dzieje i lepiej teraz idzie wychwycić jakie instrumenty gdzie tu grają. Ale dupy nie urywa, nawet nie próbuje. DX160: No i znowu mi się nie podoba, wszystko za mocno zbite do kupy, grające razem zamiast z osobna (nie przez cały utwór ale przez znaczną jego część). FA12: Równiejsza wersje tego jak to zagrały Shozy BG, z lekko szerszą sceną, trochę słabiej słychać mikro smaczki. Wielkość sceny i separacja źródeł pozornych taka sobie, wszystko blisko głowy mimo, że idzie rozróżnić z jakiego kierunku co gra. DX160: Lekko ciemniejsza wersja powyższego, ale na mniejszym planie. W każdym razie idzie się cieszyć takim wybrzmiewaniem. FA12: Całkiem poukładanie scenicznie to gra, bas gitarowy trochę za słabo zaakcentowany, nie mruczy, nie pieści, po prostu jest gdzieś tam. Męski wokal za cieńki. Dla niewymagających jednak taki przekaz ujdzie. Gdy dochodzi do głównej solówy i szybkiego szarpania drutów słychać, że nie brzmi to naturalnie, trochę metalicznie. DX160: Za wysoka w stosunku do szerokości (której prawie, że brak) scena. W tym wydaniu ten utwór jest już dla mnie nisluchalny, gitary brzmią jeszcze bardziej metalicznie. FA12: Spokojnie delikatnie zagrane, ujdzie. Dobrze słychać wielowarstwowość źródeł. DX160: Okazjonalne sybilanty, reszta niska średnica za wąska. FA12: Trochę sybiluje, jest przestrzeń nawet, ale prezentacji brak głębi, gra na boki, a w przód i w tył niebardzo. DX160: To samo co powyżej. FA12: Chyba najlepiej z powyższych brzmiący utwór na tych słuchawkach z moją stacnojarką. DX160: Jakby ktoś 0.1 milimetrowym ołówkiem obrysował dźwięki. FA12: No i kolejny co brzmi całkiem znośnie Jak dla nadal za neutralny to przekaz, za duży wysokich średnich, którym brak konturu, za słabo schodzący bas. Ale może ktoś tak lubi. DX160: Podobnie jak utwór 8, ale ołówek 1mm. FA12: Uneutralniona wersja tego co słyszałem w Shozy BG. Ale już nie czułem się jakby grali przy mnie w kafejce. DX160: Znowu brzmi to jakoś za cyfrowo/komputerowo, nie wiem jak to inaczej określić. FA12: Pięknie wybrzmiewający utwór na AM05, slychać co dzieje się w tle, holograficznie, dość naturalnie brzmiący. DX160: Scena węższa, reszta jak wyżej. FA12: Absolunie brak konturów i masy. Nie da się cieszyć utworem. DX160: To samo ale jeszcze gorzej. FA12: niestety... DX160: ała. * Całkiem fajnie z poza listy testowej: * Ghost In The Shell Hyper House edit - Magnus Deus (FA12, DX160 nie wiem dlaczego ale ten akurat utwór brzmi dobrze na tych słuchawkach) * Swingin' - John Anderson, Colt Ford (Fa12) * Sixth Sense - Imelda May (FA12 brzmi magicznie, DX160 już nie magicznie ale nadal fajnie) * Famous Blue Raincoat - Leonard Cohen (FA12, DX160) * Swirls - Dreamers Delight, Cloudchord (Fa12 i DX160 - fajna przestrzeń) * Aaron Neville - Hard to Believe (FA12, DX160) - nie potrafię zarekomendować tych słuchawek do niczego, ale jest parę utworów poniżej, z którymi jakoś to grało. - może do ciemno brzmiącej elektroniki ewentualnie czy ambientu *** Sony Ex800st Też nie mam do nich orginalnych tipsów, ale są dość podobne, ewentualnie i tak najlepiej mi się słuchało na piankowych. Na tipsach gumkowych zbliżonych kształtem do orginalnych czarnych bas jest mocno uderzający, bardziej punktowy, tipsy piankowe lepiej trzymają go w ryzach, odchudzając też wyższe pasmo z pewnej krzykliwości, która czasem daje na nich o sobie znać. Innymi słowy pianki comfy przyciemnia i uspakaja prezentacje, zmniejsza atak dźwiękiem, wygładza prezentacje. Czarne gumkowe jednak generują lepszą holografię, obszerniejszą scenę, wyraźniejszą średnicę, więc coś za coś. Kolejna sprawa na plus dla pianek, te słuchawki mają charakterystyczny kształt i z innymi tipsami po prostu słabo się trzymać w uchu, chociaż o dziwo u mnie się trzymają, mimo tej dziwnej konstrukcji i pałąków. * FluxLab FA12 (MID Gain + filtr Sharp lub Low Dispersion) Najbardziej naturalnie brzmiący bas ze wszystkich trzech IEMów póki co. Jest go także naturalnie trochę więcej niż w powyższych. Uczucie podobne do przesiadywania przed blisko nas ustawionymi małymi kolumnami z bass reflexem z przodu. Huknięcia niskimi jest tak na granicy pomiędzy odpowiednio dużo, a za dużo, jak dla mnie. Bardzo łatwo zrobić z nich słuchawki dla totalnych bassheadów, zatykając otwory na zewnątrz (można zakleić taśmą izolacyjną), wystarczy zatkać je palcami aby od razu poczuć różnice Dźwięki jednak grają wtedy bliżej głowy, całość jest bardziej zbita w mniejszym obszarze, a bas sprężynuje całą czache. Więc z melomańskiego punktu widzenia lepiej tego nie robić, ale można by poeksperymentować z zaklejeniem otworów jakimś cienkim lekko przepuszczalnym materiałem, mogło by to dać ciekawe efekty gdyby ktoś chciał kapkę więcej basu i nie tracić tyle ze średnicy i góry. Jest nawet i subbas, całkiem słyszalny nawet i przyjemnie mruczący - kieruję do utworu Fading Sun - Terje Insungset. Korzystając ze strony https://www.szynalski.com/tone-generator/ w tych słuchawkach słyszę nawet pomruki 16Hz-17Hz na normalnej głośności, której używam do słuchania muzyki. Solidnie wybrzmiewające niższe zakresy nie przeszkadzają błyszczeć średnicy, która jest całkiem tęga, dźwięki nabierają konkretnego konturu, szczególnie w dolnych średnich. Wybrzmiewa czysto i wyraźnie, bez żadnego zamazania czy wycofania. Góra ani specjalnie nie błyszczy ani jej nie brak, akuratnie wpasowuje się w całość prezentacji, bez fajerwerków, bardzo poprawnie, sprawiając że to idące lekko w kierunku ciemniejszego grania, jest nią dobrze wyrównane. Jest tutaj coś na przełomie średnich i wysokich co dodaje delikatną nutkę pewnej lekkości wybrzmiewania, co potrafi dodać odsłuchiwanym utworom czaru i swego rodzaju uczucia napowietrzenia scenicznego. Chyba ten aspekt powoduje tak wyraźną separację źródeł pozornych. Scena jest spora, dobrze poukładana, czuć nawet jej głebię Instrumenty są odeseparowane, wyraźnie słychać ich rozmiejscowienie. Najbardziej podobne są do moich AudioTechnica W1000Z, i sygnaturowo i scenicznie, ATH mają lepiej ułożony przełom wyższych/średnich. Nie oddają muzyki co prawda tak realnie/analogowo jak one, ale niewiele im brakuje. Są troszkę od nich równiejsze w średnim basie, który jest bardziej studyjny. W każdym razie to już nielada osiągnięcie bo W1000Z kosztują 3 razy tyle, a ten troszkę inaczej zaakcentowany średni bas jest jedną ze składowych analogowości/naturalności tych AudioTechnik W pewnym stopniu przypominają też Aeony 2C, ale już im dość do nich za daleko, A2C mają znacznie lepsze fakturowanie całej linii basowej, są szybsze, dokładniejsze, lekko ciemniejsze, grają potężniej na całej rozpiętości częstotliwości. Pod pewnymi względami można by je nazwać "Bejbi Aeonami". Dzielą też trochę z Nightowlami Audioquesta. W skrócie grają od nich kapkę jaśniej, bez tego charakterstycznego dla Owli/Hawków efektu pewnej nosowości/chropowatości. Można by rzecz, że mniej wiecej tak grałyby Audioquesty gdyby ich pozbawić tego co w wątku dotyczącym Owli/Hawków jedni w nich kochają, a inni nienawidzą Generalnie bardzo fajne allraundery, tylko ergonomicznie jakieś takie dziwne, żeby mi się dobrze trzymały w uszach musiałem założyć tipsy piankowe/comply. Świetne granie, - już dość wysokiej klasy z FluxLab FA12. Z DX160 poprawne i niemęczące lecz czasem zbyt cienkie konturowo -, muzykalne, przestrzenne, holograficzne, z całkiem niezłą masą i wypelnieniem oraz efektownie rozwarstwioną średnicą. Widocznie do pełni szczęścia jednak potrzeba im wzmacniacza klasy A. Tak czy inaczej bardzo mnie urzekły ps. Powyższe opisy dokonywałem na tipsach z pianki memory/comply, na stokowych wyższa średnica mi się nie podoba, szybko robi się męcząca gdyż jest na nich za cieńka i za głośna w stosunku do reszty pasma. Może to być efekt nie do końca dobrego wypełnienia mojego kanału słuchowego, być może ktoś inny odbierze to inaczej jeśli ma mniejsze dziurki Ostatnia uwaga, kabelek cieńiutki i robiący wrażenie, że zaraz się urwie. Swoją drogą ciekaw jestem jak zagrałyby na jakiejś dobrej miedźy 4-8żyłowej, sądze, że mogłoby być bardzo ciekawie i rozwijająco dla tych Soniaczy. * Ibasso DX160 (HighGain + filtr Short Delay Slow Roll Of) DAP gra mniejszą sceną i leciutko ciemniej od Fluxa, może to wynikać z większego ubicia dźwięków razem niż moja stacjonarka. Stąd tutaj najbardziej pasują mi tipsy czarne gumkowe, ale pianki też niekiedy dają lepszy obraz. Musiałem częściej niż na stacjonarce żonglować dwoma parami tipsów aby uzyskać satysfakcjonujący mnie efekt. DX160 nie gra z takim wygarem i przestrzenią i gradacją planów jak Flux, ale za jego cene nie można tyle rządać więc przymykam oko. Nadal są to z tym urządzeniem słuchawki bardzo uniwersalne i posiadając dwa wspomniane zestawy tipsów można słuchać praktycznie wszystkiego z przyjemnością. Ewentualnie ze starszym jazzem mogłoby być kapke za ciemno i za ciasno. Jednakże DX160 zdaje się lepiej prezentować utwory jazzowe z tymi słuchawkami, niż robił to FluxLab. Czemu tak jest trudno stwierdzić, z moich podejrzeń wynika, że FA12 już rozwarstwiał dodatkowo to co rozwiarstwione, a DX160 zbierał to ponownie lekko do kupy i nadawał trochę grubszego konturu, stąd wyszło na plus w tym przypadku. * Ad lista testowa: FA12: Tak ten utwór mniej więcej powinien brzmieć Subwoofer na uszach, z tipsami czarne-gumki za bardzo punktowy, pianki tutaj brzmią dużo lepiej. DX160: Jak wyżej tylko najlepiej na gumiakach. FA12: Tipsy czarne-gumki trochę za krzykliwy wokal mimo, że kontury i wypełnienie sceny dźwiękowej już jest na konkretnym poziomie. Solidne wrażenie w kierunku naturalnego koncertowego brzmienia. Te słuchawki przepięknie akcentują zdarzenia perkusyjne, i nie tylko chodzi mi o bębny. DX160: Scena na szerokośóci mogłaby być lepsza ale i tak źle nie jest bo to muzykalny, naturalnie brzmiący utwór w wykonaniu IEMów Sony. Dodatkowy minus za siedzący w głowie wokal. Poprawia się to na tipsach z pianki comfy. FA12: Na piankach trochę kartonowo, mimo, że jest moc, to czegoś brak. Natomiast na czarnych gumiakach potęga i przestrzeń, świetnie radzą sobie z tym trudnym utworem - koncertowo. Średnica w końcu podzielona na warstwy, z których łatwo wyłapuje co tam gra. DX160: TO samo co wyżej tylko wszystkiego troszkę mniej, więc można by rzecz klasa niżej. FA12: Pięknie, mogło by to jednak bardziej grać na boki, ale i tak solidne 4 na 5 daje, wokale w końcu są do ludzi podobne, instrumeny się prężą jak mogą rozstawione dookoła nas z wyraźną od siebie odległością i fizykalnością. Na piankach lekki niekiedy uczucie kartoności prezentacji, ale jak założyłem gumiaki to jeszcze gorzej Sytuacje ratuje fakt, że to bardzo dużo karton, ogromny. DX160: Podobnie jak wyżej ale klase niżej, mniejsza scena, mniejsze uczucie wybrzmiewania instrumentów (decay czy jak to się zwie). Taka trója z plusem. FA12: Nie mam do czego się przyczepić. A o lekkim pójści w te czy inne osobiste preferencje nie będę wspominał bo to każdy ma inaczej. DX160: Gitara basowa jakoś się tutaj gubi, nie potrafi wybrzmieć z głębią, reszta OK. FA12: Ogromna przestrzeń, namacalność wokalu, napowietrzenie i separacja na świetnym poziomie. Wyraźnie wyczuwalna trójwymiarowość prezentacji. DX160: piątka z plusem i z falusem FA12: to samo co wyżej. + słychać potęgę w głosie wokalistki, aż prawie czuje ile powietrza nabrała żeby te dźwięi wydobyć DX160: Jest głębia ale na szerokości tak sobie. Pianki comfy ratują sytuację i z trói robi się mocna czwóra. FA12: świetne uczucie stereofonii. Nie mam uwag. DX160: Poprawnie i muzykalnie FA12: płynę z dźwiękiem i nic mnie nie wk...a, i nawet smaczki są po drodze DX160: jak wyżej, kapke ciemniej i wężej. FA12: Jedyny z listy utwór, który brzmi za ciemno, jakby za dużo nakopcili. DX160: Chyba kapkę lepiej, zamiast cygar palili cygaretki. FA12: uszny jazzgasm smyrający zmysły to nie jest, ale ujdzie. Na piankach lepiej choć węższa scena. DX160: A tu odwrotnie, lepiej na gumowych Mimo trochę węższej sceny jakoś bardziej mi się to podoba od tego co prezentował Flux. FA12: Pianki to ogarniają całkiem zgrabnie, gumiaki nie wiedzą co sie dzieje i gubią przestrzeń. DX160: I znowu na odwrót, teraz gumiaki radzą sobie lepiej Jednak jakoś nie potrafię się tym utworem cieszyć w takim układzie. Coś tutaj się gubi nadal, tym razem nie przestrzeń, a chyba separacja. FA12: Na czarnych gumiakach już dużo lepiej od wcześniejszych dwóch IEMów, taka trójka z plusem, bo wąsko dość, ale jednak dźwięcznie i czuć pazura. Pianki zagrały z lepszym chwytem tych ostrych gitarach i bębnów jednak scena też malutka. DX160: tu już gorzej, 3 na szynach * Świetne z poza listy testowej: * Dice - Finley Quaye, William Orbit(FA12) * Suburbia - Berk & The Virtual Band (FA12, DX160 tipsy z pianki memory) * Hard to Believe - Aaron Neville (FA12, DX160 tipsy z pianki) * A Nightingale Sang In Berkeley Square - Stan Getz, Bob Brookmeyer (FA12, DX160) * In the Woods - Hugo Kant (FA12, LowGain, Sharp, tipsy z pianki memory) * Por Quien Merece Amor - Amparo Ochoa (FA12, DX160, tipsy czarne gumki) * No More Love - Lily Wilde and Her Jumpin' Jubile Orchestra (FA12, DX160) * Gazz - Nekromongers, DJ SLON(DX160, FA12 wymiata tutaj) * Porte Z - Fuel Chatterton (FA12, DX160) - Jak dla mnie genialne słuchawki jak za tą cenę, allroundery, z których można zrobić basowe potwory zatykając wenty. Łatwo też można sobie uspokoić przekaz zakładając do nich pianki, gumki grają z większym atakiem, uderzeniem. Więc możliwości ich dostrojenia jest trochę, jakby mieć kilka słuchawek w jednych. Jak chcesz się zanurzyć w potężnie brzmiącą elektronikę to pianki, jak posłuchać bluesa czy rocka to gumofilce, a resztę już jak kto woli. W każdym razie uniwersalnie brzmią i na jednych i na drugich. TO na razie tyle na dziś. Później może jeszcze dodam podobny opis swoich Pinnacli P1 Podziękował. ps. o Etymotic Er4xr. nic nie napisałem gdyż jak je nie włożyłem do uszu (a oglądałem filmik instruktażowy jak to poprawnie zrobić) to inaczej mi grały. Do tego trzymanie ich tak włożonych jest dla mnie skrajnie nieprzyjemne. Te słuchawki jednak tym aspektem przekraczają jakąś moją prywatną granice tolerancji tego co i jak mam włożone w ucho więc im podziękowałem ps2. Dzięki @Spawn przekonałem się jak potężnie i pięknie grają moje obecne tory stacjonarne z posiadanymi słuchawkami typu Aeon 2C, ATH W1000Z czy Hawkami. Co mnie bardzo ucieszyło Chciałbym kiedyś znaleźć tak grające IEMy.
  3. Satin Audio Theia 8x MMCX niewygrzana leży w pudełku i czeka na IEMy , które ją rozgrzeją pięknym dźwiękiem. Myślałem o TinHiFi Tin Audio T4, ale mogą być inne, niegorsze dźwiękowo. Nie mogą być tez droższe od Thei 8x, źeby nie było mezaliansu A prawdziwy powód jest taki, że Manu nie ma już dutków w skarpecie i musi sięgać do kieszeni... Jakby ktoś z IEM’ami obyty chciał oddać w dobre ręce swoje skarby, to niech rzuci okiem na moją sygnaturkę, bo fajno by było dostać doki inaczej grające niż te, co mam... W imieniu smutnej Thei dziekuję za uwagę i ew. pomoc.
  4. Witajcie w Nowym Roku, wracam do sprzedaży moich ulubionych IEM'ów. Zakupione 02.01.2019 w oficjalnym sklepie Fiio na Ali. Stan oceniam na idealny. Drobniuteńkie, nieliczne ryski na czarnych kopułkach widoczne przy dużym fokusie. W rzeczywistości tego dostrzec nie sposób. Używane wyłącznie w domu. Pełny BOX jaki daje producent. Tipsy stockowe nie były używane. Pożądam za nie ..... + przesyłka, lub.... w tym InPost. Uważam, że to uczciwa cena. W gratisie dorzucam mało używane (niedawno wymienione) SpinFit CP145-M. Zapraszam do kontaktu. SPRZEDANE
  5. Hej jak w temacie, poszukuję iemów Sony IER-Z1R.
  6. Tymr razem nowy model Finala. "Final A8000 to flagowy model dokanałowych słuchawek, który został w tym roku wprowadzony do – jakby nie patrzeć – dość szerokiej i ciekawej oferty japońskiej firmy z prefektury Kanagawa. Firma Final – znana też, jako Final Audio – już dwa razy gościła na łamach hifizone.pl. " Zapraszam do lektury https://hifizone.pl/final-a8000-recenzja/
  7. Cześć, tradycyjnie u mnie spory ruch, więc jak w temacie, na sprzedaż idą niedawno zakupione Solarisy 2020 by sfinansować kolejny zakup. Stan bardzo dobry, żadnych śladów zużycia. Jestem drugim właścicielem. Pochodzą z europejskiej dystrybucji, a pierwotny zakup miał miejsce w maju 2020, więc pozostało jeszcze dużo gwarancji. W komplecie raczej wszystko co powinno być. Interesuje mnie 4600zł, już nie do negocjacji. Z powyższych względów tylko sprzedaż. Chyba, że w rozliczeniu coś łatwo zbywalnego. Wtedy mogę rozważyć. Kontakt na priv, śmiało uderzajcie ze wszystkimi pytaniami 😊 Dzięki za uwagę.
  8. Kupię lekko używane w rozsądnej cenie słuchawki IEM Tin HiFi Plus. Jeśli komuś się znudziły, to zapraszam Priv.
  9. Witam. Jak w tytule, do sprzedania słuchawki dokanałowe Fiio FH5, w wersji czarnej. Słuchawki praktycznie nowe, na gwarancji od 30.01.2020 r.(dowód zakupu w komplecie - audiomagic). Cały komplet sklepowy. Słuchawki bardzo fajne ale jednak Pinnacle P1, to bardziej moja bajka. Jako bonus, dorzucam zestaw tipsów: - 2 pary tipsów Spinfit CP145 roz. L - 2 pary tipsów Symbio W Peel(roz. M i L) - 2 pary tipsów Symbio Hybrid(pianka+silikon) - roz. M i L Cena: 890 zł - przesyłka w cenie, do wyboru kurier lub paczkomat. Oferty na PW.
  10. Recenzja kabla do IEM/CIEM'ów Pentaconn SG NBB1-13-004-12 https://kropka.audio/test/inne/pentaconn-sg-nbb1-13-004-12-recenzja/
  11. Trochę nazbierało się u mnie słuchawek, opóźnione przesyłki zza granicy itp. Możliwa wymiana na inne słuchawki z dopłatą w obie strony. 1. HiFiMan HE560 V2 Wymienione w ramach gwarancji przez producenta w okolicach stycznia- lutego 2019 (nie, nie były naprawiane). Względem pierwszej wersji mają zmienione muszle, pałąk taki jak Sundara i gniazda zmienione na jack 3.5mm. Sprzedaję ponieważ mam na oku innego króliczka. Tyle czasu się kiszą, że czasem z nich skorzystam. Wątek na headfi https://www.head-fi.org/threads/hifiman-he-560-impressions-discussion-thread.711824/page-1362#post-14685828 Informacja o przetwornikach https://www.head-fi.org/threads/hifiman-he-560-impressions-discussion-thread.711824/page-1376#post-14890576 W pudełku oprócz słuchawek są dwa przewody: - 2x jack 3.5mm<--> Jack 6.3mm - 2x jack 3.5mm<--> XLR Dołączam dowód zakupu z amerykańskiego sklepu i nową podbitą kartę gwarancyjną. Cena: 1400 zł 1100 zł + wysyłka.
  12. Cześć, po prawie 4 latach użytkowania prawdopodobnie niedługo nadejdzie czas na upgrade moich poczciwych Phonaków. Chciałem je poddać rekablingowi, odezwałem się do paru osób z forum i spoza niego, ale jakoś nie spodziewam się pozytywnej odpowiedzi. Tak więc wyprzedzając ten moment, kiedy moja lewa słuchawka w końcu całkowicie odmówi posłuszeństwa, chciałbym poczytać Wasze propozycje odnośnie nowych słuchawek, które będą się charakteryzować podobną sygnaturą jak moje obecne, ale zagrają lepiej technicznie. Budżet to około 1000 zł. Przy okazji, co myślicie o CA Fibae 1 jako następcy? Byłbym w stanie dopłacić trochę do nich. Posiadam 2 grajki, z których korzystam naprzemiennie - smartphone Xiaomi Redmi Note 5 oraz Fiio X3. Bardzo proszę o jakieś propozycje i porady, bo próbując samemu coś wybrać, można dostać zawrotów głowy od ilości dostępnych IEMów na rynku. Pozdrawiam.
  13. Witam serdecznie! Odkąd tylko zacząłem swoją przygodę z Audio to nigdy nie posiadałem własnych dokanałówek. Zawsze jakie tylko spróbowałem miały kompletnie niedopasowane do moich kanalików tipy przez co bardzo szybko wypadały przy tym mocno drażniąć wnętrze. Ostatnio zostało mi przedstawione takie rozwiązanie jak chociażby tipy Comply, a w międzyczasie do testów udostępniono mi także VE Monki Plusy które zacząłem wręcz ubóstwiać pod względem dźwięku jak i komfortu, dlatego też mocno zacząłem rozważać odsprzedanie moich VModek na rzecz IEMek. Oto główne wymagania i preferencje: - Gatunki muzyki: Hardstyle, Instrumentalna (Pianino, skrzypce), OST Soundtracki (głównie z Anime) - Główne źródło: XDuoo X3 II - Odpinany kabel bardzo mile widziany (a jeszcze milej MMCX) - Brzmienie: Fajnie jakby nawiązywało do tego co dają VE Plusy z trochę bardziej podbitym dołem - Izolacja: Ile tylko można nie tracąc przy tym komfortu. Zastępują moją główną parę do słuchania na mieście i podróży. - Cena: VMody powinny pójść za jakieś 500-600 zł, więc tyle też chciałbym na nie wydać. W międzyczasie znalazłem bardzo tanio Tin T2 Audio za 110 zł. Myślicie że warto zacząć od nich i potem dołożyć do czegoś lepszego?
  14. Hej! Zamierzam w ciągu najbliższych kilku dni zakupić słuchawki dokanałowe z chin/polski Nie da się ukryć, lecz w tym budżecie jest sporo sprzętu, a mi przez to jest ciężko się zdecydować... Brzmienie jakie preferuje to balans/brzmienie a'la DT990/DT1990 + jak najlepsza scena z dużą ilością detali. Źródłem będzie Oneplus 6 i raczej nie zamierzam kupować lepsze mobilne źródło. Słuchawki nad którymi się zastanawiam: Moondrop Kanas PRO TONEKING BL1 Yinyoo HQ5 Magaosi MGS-401 Hifi Boy OS v3 Kinera Idun iBasso IT01s Nawet wyeliminowanie kilku par słuchawek pozwoli mi się łatwiej zdecydować. Za każdą radę bardzo dziękuję!
  15. Witam, Czy ktoś może mi polecić jakiś wysokiej jakości przewód DIY do IEMów? Może być czyste srebro albo np. mix z miedzią (najlepiej, ale od biedy.. wszystko). Czy te się nadają? (elastyczność, sonicznie ) https://allegro.pl/kabel-z-czystego-srebra-27awg-teflon-0-5m-i6928049556.html?reco_id=1bb6fde2-804b-11e8-b251-246e9680c9a8#thumb/1 + To wygląda na to, że trzeba by zapleść. + Teflon - czy daje się zapleść? https://allegro.pl/japonski-kabel-diy-monokrystaliczny-occ-6n-srebro-i7027913886.html Średnica całkowita kabla (4 przewody): 2.15mm Średnica pojedynczego przewodu: ok 0,5mm + JW. Teflon - czy daje się zapleść? https://allegro.pl/kabel-hybrydowy-occ-7n-srebro-recabling-0-5m-i6877232628.html 2 żyły wykonane z miedzi beztlenowej OCC 7N 99,99999% 5 żył wykonanych z czystego srebra Kabel składający się z 4 przewodów ma grubość ok 3mm https://allegro.pl/kabel-single-crystal-copper-7n-srebro-0-5m-i6877284936.html Pojedynczy przewód składa się z 7 żył wykonanych z jednego kryształu miedzi (Single Crystal Copper) OCC o czystości 7N (99,99999%) dodatkowo pokrytego czystym srebrem Kabel składający się z 4 przewodów ma grubość ok 3mm https://allegro.pl/kabel-single-crystal-copper-7n-srebro-0-5m-i7258814472.html?reco_id=b8a27082-805c-11e8-b25a-246e9677fb88 +Wygląda ciekawie, można puścić po dwie żyły do jednego kanału. Fajnie jakby ktoś coś sonicznie napisał, chociażby ogólnym wrażeniem ~~ lepszy/gorszy, bo inaczej chyba pozostanie tylko kupić wszystkie i popróbować..
  16. Aune E1 co prawa były już opisane chyba przez wszystkich, no ale nie przeze mnie, dlatego też tym razem proponuję Wam, jak to się ładnie mówi za wielką wodą "my take" w kwestii tych akurat dokanałówek: " Tytułem wstępu do recenzji Aune E1 warto zwrócić na jedną cechę, która daje naprawdę dużo do myślenia. Otóż membrana tych – niedrogich w końcu – słuchawek jest wykonana z berylu. Materiał ten, dotychczas spotykany był najczęściej w głośnikach wysokotonowych wysokich modeli kolumn firm takich, jak chociażby Magico, czy Focal. " https://hifizone.pl/recenzja-aune-e1/ Pozdrawiam!
  17. Sprzęt do testów otrzymałem dzięki niezwykłej uprzejmości firmy CustomArt. Serdecznie dziękuję! CustomArt założona w 2012 roku w Warszawie przez Piotra Granickiego zajmuje się wytwarzaniem wysokiej klasy słuchawek dokanałowych, w tym również customów (czyli modeli dostosowanych do konkretnego ucha). Dnia 6 lutego spadła mi na dom bomba atomowa… to znaczy model umieszczony w środku stawki producenta – trójprzetwornikowy Fibae 3. Miałem niebywałą przyjemność obcowania z nim przez dłuższy czas, a poniżej pragnę przedstawić swoje subiektywne opinie. Zapraszam do materiału! Opakowanie i zestaw Niesprawiedliwe byłoby ocenianie fabrycznego kompletu akcesoriów z perspektywy testowego egzemplarza, jaki otrzymałem. Prócz samych słuchawek w pudełku znalazłem jedynie niewielkie, usztywniane etui oraz cztery pary końcówek dokanałowych. Całość przybyła w niewielkim, kartonowym opakowaniu. Jeśli jednak kupujemy coś od CustomArt, zestaw jest już bogatszy i zauważalnie lepiej się prezentuje. Dodatki, które otrzymuje nabywca obejmują (prócz tego co wymieniłem) sztywne etui Peli 1010, narzędzie do czyszczenia słuchawek oraz kartę gwarancyjną. W takim wypadku zestaw jest stosownie rozbudowany i oferuje wszystko, czego potrzeba by zacząć użytkowanie. Jakość wykonania i użyte materiały Producent oferuje obudowy słuchawek w dwóch podstawowych wariantach, jeśli chodzi o użyty materiał – akryl lub silikon. W przypadku tego pierwszego do wyboru mamy zarówno wariant o uniwersalnym dopasowaniu, jak i custom fit, tworzony na zamówienie dla konkretnej osoby. Miękkie modele z silikonu tworzone są tylko w wersji spersonalizowanej. Mamy też możliwość wyboru kolorów na obudowie, do mnie na testy trafiła wersja akrylowa w kolorze jasnozielonym połączonym z niebieskim wykończeniem zewnętrznej części, widocznej w uchu po założeniu słuchawek. Jakości wykonania nie mogę nic zarzucić, ponieważ jest wzorowa. Spasowanie części zamykającej obudowę z całą resztą jest gładkie, łączenia niemal nie widać. Zastosowany akryl daje bardzo przyjemne uczucie obcowania z produktem klasy premium. Dwu-pinowe gniazda (standard 0.78mm) służące podłączeniu kabla zostały osadzone niezwykle solidnie, sam przewód niezwykle trudno z nich wypiąć nawet celowo. Zwiastuje to bezproblemowe użytkowanie bez obaw, że coś się stanie. Nic nie pretenduje tu do tytułu taniej zabawki z Chin, choć oczywiście zalecam dbanie zarówno o sprzęt oraz higienę kanałów słuchowych. Za użyte materiały i przemyślane wykonanie Fibae 3 dostają dużego plusa na start. Kilka słów odnośnie wcześniej wspomnianego przewodu. Ma 127 centrymetrów długości, zakończono go wtykiem jack należycie wygiętym do 90 stopni. O zaletach kątowego złącza chyba nie muszę opowiadać, zwykle rozwiązanie takie redukuje zbędne naprężenia i wygodniej używa się słuchawek wraz z telefonem lub odtwarzaczem mobilnym. Efekt mikrofonowy występuje, choć nie jest szczególnie silny. Dotyczy jedynie odcinka od dwu-pinowych złączy do splittera. Poza tym przewód został wykonany dobrze i nie mam żadnych większych zastrzeżeń odnośnie ergonomii. W mojej opinii odcinki z pamięcią kształtu mogłyby być dłuższe o jakieś 5mm z każdej strony. Odnoszę wrażenie, że dopasowanie byłoby wtedy lepsze, całość pewniej trzymałaby się tylnej części małżowiny. Osobom z uszami mniejszymi niż moje raczej nie będzie to doskwierało. Komfort Na tym polu Fibae 3 oraz inne modele będą spisywać się różnie w zależności, który typ obudowy wybierzemy. W przypadku customów oczywiste będzie wzorowe dopasowanie do naszych małżowin, natomiast wygoda uniwersalnego kształtu jest już kwestią anatomii uszu. Do testów otrzymałem właśnie model uniwersalny i muszę powiedzieć, że poradziły sobie zdecydowanie najlepiej z dopasowaniem, spośród wszystkich standardowych IEMów, jakie kiedykolwiek miałem. Każda z kopułek jest bardzo lekka, co tylko sprzyja komfortowi podczas dłuższych odsłuchów. Dobry dobór eartipów jest tutaj kluczowy, by uzyskać wygodę, pomoże też w skutecznej izolacji od otoczenia. Jeśli poradzimy sobie z odpowiednim dopasowaniem, słuchawki naprawdę solidnie wytłumiają niechciane hałasy. Silnik autobusu niemal przestaje istnieć, a na przejściu na pieszych lepiej rozejrzeć się dodatkowe kilka razy. Jak wspomniałem wcześniej, w komplecie otrzymujemy cztery pary końcówek dokanałowych. Jedna z nich to tzw. double flange, trzy pozostałe są tradycyjnymi, jednowarstwowymi wersjami. Wszystkie są wykonane z dobrej jakości silikonu i mogę powiedzieć, że to jedne z wygodniejszych jakie było mi dane używać. Podczas testów używałem średniego rozmiaru dla obu uszu, większość czasu jednak przejęły tipsy JBL’a (od słuchawek T290) o takiej wielkości. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, że producent chyba dodał wersje o zbyt małej średnicy wewnętrznej kanału, którym płynie dźwięk. Ileż to razy końcówka została w moim uchu, lub słuchawka nie mogła jej utrzymać na swojej dyszy (ma średnicę 5 milimetrów)… Zalecam używanie własnych tipsów, gdyż otrzymane w komplecie sztuki są odrobinę za małe. Oczywiście zawsze można nie mieć wyżej opisanego problemu, zamawiając customy 😊 Reasumując komfort uniwersalnych Fibae 3, wszystko zależy od użytych końcówek. Można tutaj uzyskać naprawdę świetną izolację, a sprzęt nadaje się do używania przez dłuższy czas. Moje uszy się nie męczyły, zapewne wielu innych użytkowników również będzie to zdanie podzielało. Platforma testowa Obrałem standardową metodologię testowania, to znaczy podczas odsłuchów mających krytyczny wpływ na treść recenzji wyłączone były wszelkie korektory EQ, filtry itp. Na platformę testową składały się trzy źródła: - Galaxy S4 (model i9505) - laptop Toshiba C660D (z Windows 10 i odtwarzaczem Foobar2000 w wersji 1.4.1) - przetwornik A/C Audioquest DragonFly Black 1.5 podłączony do wyżej wymienionego komputera Brzmienie Całościowo sprzęt gra bardzo rozdzielczym, neutralnym w całym paśmie dźwiękiem. Choć w żadnej jego części nie panuje nadmiar, to z całą pewnością można wyczuć podążanie w jasnym kierunku z subtelnie dodaną nutą ciepła. Scenę określiłbym jako średnio rozbudowaną na boki, pokaźnie w tył i do dołu oraz subtelnie w przód. Uwagę zwraca fenomenalne poukładanie instrumentów w obrębie sceny. Obrazowanie zasługuje na naprawdę najwyższe noty. Z żadnego wcześniej testowanego kompletu słuchawek nie słyszałem tak wyraźnego uporządkowania. FIBAE 3 reprodukują nagrania w naprawdę wyrafinowany sposób, bez ilościowej przesady w basie, średnicy jak i górze. Wszystko zostało dobrane tak, by słuchacz się nie męczył, wręcz przeciwnie – na żadnym sprzęcie do tej pory nie doświadczyłem tak zjawiskowej lekkości w przekazywaniu poszczególnych dźwięków – odnosi się wrażenie, że całość nie płynie z armatur. Można ufać moim uszom mniej lub bardziej, ja jednak odebrałem testowany model jako coś, co „jedynie” umiejętnie dodaje muzykę do otoczenia, zamiast szczególnie zwracać uwagę na siebie. Naprawdę mnie urzekła taka prezentacja. Przejdźmy do konkretów. Bas Nie pozostaje mi nic innego, niż określenie go jako wspaniale referencyjny wśród słuchawek dokanałowych w tym przedziale cenowym. Nie brakuje głębokiego zejścia, które przy wielu nagraniach naprawdę powoduje opad szczęki. Oczywiście może brakować niskich tonów w kontekście ilości, nie zbliżymy się w tej materii do dobrych dynamików, ani słuchawek planarnych tym bardziej. Postawiono zdecydowanie na jakość za cenę ogólnej ilości, w konstrukcji dokanałowej uważałbym to jednak za zaletę. Nic nie robi nadmiernego „łup, łup” dzięki czemu uszy będą dłużej służyły 😊 Nie dosłyszałem się żadnych wyraźniejszych podbić w całym paśmie. Otrzymujemy bardzo czysty, nisko schodzący jednak wciąż rozsądny ilościowo bas. Wspaniale! Średnica O… jakże to dobre! Prezentacja środka została oddalona od słuchacza, jednak niewiele – może o „pół kroku”. Z każdym źródłem byłem w stanie uzyskać przezroczyste wokale o bardzo dobrej rozdzielczości całościowej. Armatura odpowiedzialna za tą część spektrum wykonuje swoje zadanie bardzo solidnie. Mówiąc o przezroczystości mam na myśli lekkość, jednocześnie z zachowaniem gładkości i odpowiedniej siły przekazu. FIBAE 3 rewelacyjnie radzą sobie z oddaniem tekstury wokali i pozostałych dźwięków ulokowanych w środku pasma. Dzięki temu instrumenty takie jak gitara akustyczna brzmią po prostu świetnie. Zostaje przekazana energia, wyrazistość i dynamika. Wszystko odbywa się w sposób nienarzucający się, nic nie zdaje się być podbite. Słuchawki również na tym polu starają się odtworzyć dźwięki neutralnie. Polecam posłuchać na tym sprzęcie Amy Winehouse – wszystko żyje! Da się wyczuć subtelne podążanie konstrukcji w kierunku jasności, nie dosłyszałem się jednak cienia ostrości – tym bardziej sybilantów. Na FIBAE 3 jest to raczej nie możliwe. Wokale wybrzmiewają wyraźnie i z wyczuwalną mocą, nie są za to ani trochę metaliczne w swojej umiejętnej jasności. Podsumowując średnicę – jest płynna, gładka i zaprezentowana z minimalnym oddaleniem od słuchacza. Nie oznacza to jednak wycofania oraz tego, że słuchawki grają V-ką. Dźwięki znajdujące się w paśmie nie męczą nawet przez długie odsłuchowe godziny. Moim skromnym zdaniem próba korekcji słuchawek na tym polu niemal zawsze zakończy się fiaskiem. Średnica została zrobiona tak dobrze, że już nic bym nie poprawiał. Takie dokanałowe HD600… Góra Wspomniałem nie raz, że słuchawki wędrują w kierunku jasnego strojenia z zachowaniem neutralności. Rzeczywiście tak jest, bowiem wszelkie podbarwienia występujące w tonach wysokich są na tyle subtelne, by nie męczyły. Trójprzetwornikowe FIBAE na pewno nie są konstrukcją zakłócającą przekaz, góra jest wyraźna. Ba, ciągnie bardzo daleko (lub też wysoko). W tym wszystkim nie dosłyszałem się ani cienia sybilacji. Słuchawki nawet nie raczą pokazać żadnej słabości w kwestii wysokich tonów. Cały czas pozostają zrównoważone będąc dość jasnymi. Marzenie treblehead’a? Może i nie, ale na pewno niczego im nie brakuje w tej materii. Dostrzegłem ciekawe zjawisko, mianowicie im dalej wędrują wysokie tony w utworach, tym mocniej mogłem usłyszeć dobrą separację nut. Między nimi znajdowała się nadal dobra ilość powietrza. Nie spotkałem się z tym do tej pory, zapewne głównie dlatego, że korzystałem ze sprzętu przeciętnej jakości. FIBAE 3 otwierają oczy w tej dziedzinie. Są naprawdę solidnie „przewietrzoną” konstrukcją tam, gdzie inni zawodnicy już dawno się duszą, a górne dźwięki stają się piskliwe i stłamszone do bezkształtnej masy. Saksofon, skrzypce czy flet brzmi na recenzowanych słuchawkach naprawdę świetnie. Trójki znajdują się w ścisłej czołówce moich ulubionych sprzętów do odsłuchu jazzu. Rozgościły się dumnie tuż obok Audeze LCD-3, a te kosztują ponad cztery razy więcej od obiektu niniejszego tekstu. Niech świadczy to o czymś naprawdę rewelacyjnym. Podatność i reakcja na korekcję Wspomniałem o tym odrobinę przy okazji opisu średnicy, jednak tematowi należy się osobny akapit. Muszę powiedzieć, że zdumiewające rezultaty jakie osiągałem nawet prosto ze słabych źródeł (takich jak komputer czy telefon) przerosły moje oczekiwania i to o kilka poziomów. FIBAE 3 „prosto z fabryki” są modelem okraszonym tak dobrym strojeniem, że śmiem uważać używanie korektora EQ za małe przestępstwo. W ich przypadku jest to naprawdę zbędne. Najczęściej nie reagowały poprawnie na majstrowanie suwakami. Albo bas stawał się dudniący, lub coś innego zaczynało niedomagać. Oczywiście nikomu nie zabraniam eksperymentowania w tej dziedzinie, sam to robiłem. Po wszystkich eksperymentach uznałem, że poprawianie czegoś, co od początku do końca nie jest zepsute mija się z celem. Uważam , że neutralność słuchawek w całości pasma połączona z wszechobecnym wyrafinowaniem (średnica!) pozwala odstawić EQ w kąt i zwyczajnie rozkoszować się nagraniami 😊 Dla kogo? CustomArt FIBAE 3 z całą pewnością mogę polecić entuzjastom neutralnego brzmienia. Choć wielu osobom powinny wygodnie leżeć w małżowinach, trzeba jednak być fanem dokanałówek. Nawet jeśli nie mamy porządniejszego źródła, możemy zainwestować w ten model w ciemno. Odpłaci się fenomalnym, rozdzielczym i przestrzennym graniem nawet z telefonu. Odnośnie tego mam jeszcze małą dygresję 😊 Wędrowałem pewnego razu na autobus i słuchając pierwszych nut utworu Poszłabym za tobą zespołu Breakout, z wrażenia aż obejrzałem się w lewo. Pierwsze nuty gitary brzmiały tak realistycznie, z rewelacyjną przestrzenią… Niesamowite. Miałem naprawdę sporo momentów opadu szczęki podczas prawie miesiąca czasu, by obcować z tymi słuchawkami. To tylko jeden z nich… Podsumowanie Nacieszyłem się tym modelem niczym dziecko w piaskownicy. Jeżeli chcemy rozpocząć przygodę z rewelacyjnym dźwiękiem mobilnym ciężko mi wyobrazić sobie solidniejszą propozycję w przedziale cenowym 2000-2500 złotych. Będzie to świetny start, zwłaszcza że nie trzeba liczyć dodatkowej kwoty na dedykowany odtwarzacz - grają świetnie nawet z telefonu. Wygoda, dobry kabel, nieco mniej dobre końcówki dokanałowe. To jednak drobna wada, które można łatwo wyleczyć (SpinFit się kłania). Pod względami sonicznymi FIBAE 3 zachwyciły mnie na bardzo wielu polach. W związku z tym mogę je gorąco polecić. Są pokojem odsłuchowym dostępnym na wynos. Coś wspaniałego… Zalety: - produkowane w Polsce, dobrze że jest już firma nad Wisłą, która się tym zajmuje - rewelacyjne brzmienie całościowo - świetne zejście basu, ilościowo jest go w sam raz - piękna, gładka średnica, oddaje emocje z nagrań zachowując niezwykłą lekkość - góra sięgająca niebios bez ani jednego, choćby najmniejszego sybilantu - nieprzerwane odczucie, że dodajemy do otoczenia jedynie muzykę, nie jakiś sprzęt - dobra wygoda użytkowania, ale będzie zależeć od doboru eartipów oraz kształtu ucha (dotyczy tylko modelu uniwersalnego) Wady: - niektórym cena 2100 złotych może być progiem nie do przeskoczenia w słuchawkach dokanałowych (choć są bardzo opłacalne) Tekst oraz zdjęcia są mojego autorstwa
  18. " 64 Audio U12t to słuchawki - z wielu powodów - niezwykle ciekawe. Natomiast tytułem wstępu, warto przybliżyć najpierw samą markę 64 Audio. Bo o ile jest ona u nas może mniej rozpoznawalna - to „za wielką wodą” używają jej całkiem znani artyści. Za tą amerykańską firmą stoi inżynier dźwięku Vitaliy Belonozkhko, i pierwotnie miała ona nazwę 1964 Ears. Liczba w nazwie nawiązuje do tego, co działo się w muzyce właśnie w 1964 roku. A działo się wtedy dużo: Beatlesi pojawili się w Stanach Zjednoczonych, Beach Boys w końcu miało swój największy hit. Innymi słowy, rok ten był w pewnym sensie przełomowym dla muzyki rockowej. " http://hifizone.pl/64-audio-u12t-recenzja-sluchawek-dokanalowych/
  19. Witam, Ja mam zapytanie czy jest jakiś temat w którym wykorzystuje się iem razem z opampami albo najlepszego doboru do iemów? Mam little bear b4 z opampem ne555 ale chcę zmienić na burson 5vi-D. Jestem w temacie chińskie tanie i średnie ceny iemów z chin bo mam wiele par różnych KZ.TIN2 I VRN oraz inne iemy zastanawiam się czy jest jakiś temat który opisuje jakie są fajne przenośne. Powiem że lampowe mnie zaskakują bardziej niż tranzystorowe.
  20. Brainwavz B2: W tej chwili to już chyba unikat. Armatura oparta o przetwornik TWFK, grają naprawdę fajnie. Kupione kiedyś jako zapasowa para. Sprzedaję, bo rzadko kiedy używam swojej głównej, ta od zakupu leżała w szufladzie. Stan wizualny raczej średni - są wyraźnie styrane, ale nie ma żadnych pęknięć itp, kwestia czysto estetyczna. Technicznie w pełni sprawne. Poprzedni właściciel wymienił kabelek na warkocz z - najprawdopodobniej - miedzi beztlenowej, możliwe że posrebrzanej, nie mam pewności. Gra ładnie ale jest dość sprężysty, pamięta kształt, nie układa się tak swobodnie jak większość kabli słuchawkowych. W komplecie dorzucam fabryczny kabelek od B2, prawie nie używany. Słuchawki rozbiera się łatwo, nie są klejone, wymiana kabla to kilka minut z lutownicą. W komplecie para nieużywanych pianek, wspomniany oryginalny kabel i klips do przypięcia do ubrania (zapomniałem umieścić go na zdjęciu) Cena: 250 zł + wysyłka. Wysyłka 14 zł (paczkomat lub paczka pocztowa) Odbiór osobisty w Gdańsku. Moje komentarze Możliwe allegro (do ceny dojdzie ich prowizja) KZ ZS3, wersja z mikrofonem. Sprzedane 1 i 3/4 pary Historia jest taka, że pierwsza para jaką otrzymałem ma odwrotnie przylutowane kabelki w środku jednej ze słuchawek. Jak wsadzić jedną z wtyczek ‘odwrotnie’ to grają ok, da się ich tak używać bo wtyczka wchodzi bez problemu, tylko nie wygląda tak estetycznie jak producent przewidział: patrz ostatnie foto. Po zareklamowaniu otrzymałem drugą, w pełni sprawną parę. Obie pary prawie nie używane, w idealnym stanie. W komplecie z pełnoprawną parą pudełko i komplet fabrycznych tipsów. W komplecie z tą lekko upośledzoną fabryczne, nieco naderwane przy otwieraniu pudełko i komplet zastępczych tipsów. Oryginalne gdzieś przesiałem. Całość 40 zł + wysyłka. Jeżeli ktoś chce tylko tylko te w pełni sprawne to 30 zł a druga para do wzięcia za dyszkę.
  21. Na sprzedaż naprawdę porządne dokanałówki o bardzo muzykalnym, przyjemnym, ale i dobrym technicznie charakterze. Kupiłem je z ciekawości i pozytywnie się zaskoczyłem, ale nie zamierzałem ich zatrzymywać, bo nie potrzebuje 4 par doków. Pełen zestaw: oryginalne opakowanie, nowe nieużywane etui i tipsy silikonowe, 2 adaptery i oczywiście słuchawki w bardzo dobrym stanie. Zaznaczam, że słuchawki miały wymieniany jack - co widać na zdjęciach. Bardzo profesjonalnie wykonana wymiana, więc ani estetycznie ani też funkcjonalnie nie ma żadnych problemów. Jak grają? Bardzo dobrze na szerokość, przyzwoicie w głąb jeżeli chodzi o scenę, wysoka detaliczność i rozdzielczość. Brzmienie zmienia się w zależności od tipsów dość znacznie - na silikonach jest bardziej technicznie, trochę cyfrowo/metalicznie na wyższej średnicy i generalnie z naciskiem na skraje pasm (ale bas nie jest przesadzony, choć jest go dużo), na piankach Comply znika całkowicie metaliczność i grają bardzo gładko, muzykalnie i świetnie nadają się do wszystkiego na dłuższe odsłuchy. Na Comply przeznaczonych do słuchawek bezp. basu jest wyraźnie mniej i w tym układzie nie grają już V-ką, są bardziej zbilansowane. Słuchawki mają pilot ale działa on tylko ze sprzętem Apple. Do zestawu dorzucę przejściówkę, żeby nie było problemów z żadnym połączeniem (Note 9 i Nexum Aqua radzi sobie z nimi bez problemu, ale np Sony Xperia X bez przejściówki ich nie rozpoznaje). Dorzucę również wspomniane Comply które pozwolą uzyskać bardziej zbilansowany dźwięk. Polecam bo naprawdę dobre to słuchawki, zwłaszcza w takiej kwocie. Kupione niedawno ale bez gwarancji (tzn. jest 30 dniowa i pewnie rękojmia bo dowód zakupu mam). Cena: 250 zł (łącznie z wysyłką) nowe kosztują koło 1200 zł Kontakt: 600 049 998
  22. " Firmy Astell&Kern nikomu interesującemu się przenośnym sprzętem audio przedstawiać raczej nie trzeba. Ta koreańska marka, której właścicielem jest firma iRiver, już od dłuższego czasu jest obecna na naszym rynku. Co więcej, śmiało można także powiedzieć, że jest ona nie tylko rozpoznawalna na całym świecie, ale także nierzadko wyznacza standardy i kierunku rozwoju w branży przenośnego audio wyższej klasy. " https://hifizone.pl/recenzja-astellkern-billie-jean/
  23. Bardzo fajna jednoprzetwornikowa armatura z zaskakująco dobrym i obfitym basem. Stan idealny. Dowód zakupu (mp3store), pudełko, pełen komplet. Cena SPRZEDANE
  24. Witam Sprzedam JVC HA-FX1200. Prywatny import z JAP, pierwszy właściciel. Cały kpl. fabryczny (Pudełko, fabryczny przewód, tipsy spiral-dot etc.) plus dodatkowo 8 żyłowy płasko pleciony przewód MMCX - 2,5mm bal z "magicznej linki fatso" wykończony przez samego JD. Stan słuchawek bdb noszą normalne ślady używania na mosiężnych elementach zew. Świeżo wklejone nowe siateczki w tulejkach (HiFiman) dodam ostatnią parę nowemu właścicielowi w gratisie. Nowe to dalej wydatek 130$ plus wysyłka i cło... Zestaw kosztowałby (1400 + 300 = 1700 PLN) u mnie cały zestaw 1000 PLN 900,00 PLN z wysyłką w cenie (ew. odbiór osobisty we Wrocławiu). Jedyny powód sprzedaży to zbiórka funduszy na coś droższego Pozdrawiam Łukasz
  25. Cześć! Może ktoś tu będzie chętny, robię chwilowy downgrade. 2. Kilka nowych kabli, posłuchanych kilkanaście godzin. - Jimmi Dragon miedź + miedź pozłacana. 4.4 mm + 2pin Cena - 299 - Forza AudioWorks hybryda 4.4mm + 2pin Cena - 399 Kable Jimmiego maja długość 120cm, FAW ma 150cm. Zdjęcia Nie bójcie się pisać, ale tylko z poważnymi ofertami. Im więcej kupisz, tym lepszą dostaniesz cenę.
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy