Swordfish_

Bywalec
  • Zawartość

    465
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana Swordfish_ w Rankingu w dniu 15 Październik

Swordfish_ posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

232 Excellent

O Swordfish_

  • Tytuł
    zaawansowany

Ogólne

  • Lokalizacja
    Kraków
  • Zainteresowania
    P={p^2 +[p’c/v]^2}^(1/2)}

Ostatnie wizyty

1027 wyświetleń profilu
  1. Dogoniłeś króliczka - pochwal się i pomóż innym

    To raczej będzie projekt z zakresu, gdzie same drivery będą kosztować kwotę pięciocyfrową, ale przy okazji tego to zebrałem trochę informacji i można ogólnie koncepcję przeskalować dość znacznie w dół. Problem w tym, że o ile sam bas jest w sumie najprościej ogarnąć to z resztą pasma - są już, że tak delikatnie to ujmę, pewne "problemy". Wiadomo: "The problem is not the problem. The problem is your attitude to the problem", natomiast prawda jest taka, że to nie wystarczy ożenić Raala z jakimś lepszym szerokopasmowcem i dać to do otwartej ogdrody. Tutaj jest dużo czynników, napiszę o nich pewnie tutaj na dniach - bo sam mam kilka dylematów, w sensie takim, w jaką stronę tak naprawdę pójść. Jest bardzo, bardzo dużo decyzji konsrukcyjno-koncepcyjnych, które dość polaryzują potem następne decyzje. To raz. Dwa - jest jeszcze kwestia, że jeżeli faktycznie zdecyduję się nad tym siąść, to projekt docelowo będzie zdecydowanie projektem komercyjnym. Z powodów, jakie wymieniłem wyżej. Natomiast nie zmienia to faktu, że i tak tutaj kilkoma pomysłami się podzielę
  2. Dogoniłeś króliczka - pochwal się i pomóż innym

    Nie do końca się zgodzę z tym prawdopodobieństwem usterki, ale to oczywiście moje zdanie i to też zależy od tego, skąd się ten sprzęt kupiło, jak się go użytkuje itd. Co do DIY - zakładam, że chcesz obudowę, która nie będzie open-baffle, tylko zamknięta albo B-R. Poszedłbym na pewno w jakiś głośnik z segmentu pro w tym zakresie. Czy 12, czy 15" - to już zależy, chociażby od docelowego pomieszczenia, od tego, z jakimi driverami to będzie grać - wiele zmiennych. A co do reszty - można się zastanawiać. Możliwości jest ogrom, to bardziej kwestia tego, czego się oczekuje i ile się ma wiedzy/czasu/środków/zaplecza na projektowanie i składanie tego w jedną całość. EDIT: Zamierzam zebrać w jedną całość moje przemyślenia oraz research odnośnie nowej konstrukcji DIY kolumn, tylko to w naprawdę luźniej chwili, bo to tak godzina pisania, a może i więcej, no i wcześniej jeszcze chciałbym przejrzeć kilkadziesiąt charakterystyk i danych różnych driverów i wymienić jeszcze więcej maili z kilkoma osobami z poza PL, żeby się dowiedzieć, co jak działa w praktyce. Powoli mi się coś krystalizuje, z tym, że na to musi być odpowiedni moment, żeby to wszystko zebrać w całość.
  3. Dogoniłeś króliczka - pochwal się i pomóż innym

    Ekstrema to całkiem dobre głośniki, midwoofer Audio-Technology, jeden z lepszych plus Esotar w dość unikalnej aplikacji. Rzekłbym nawet, że są jedynymi Sonusami, jakie chciałbym mieć. Ale wracając do tematu, myślę, że całe clue polega na tym, żeby znaleźć "złoty środek", i przy tym taki, który wybierając nie będzie się czuło, że idzie się na (za daleko idący) kompromis, albo, że jeżeli już idziemy na świadomy kompromis - to będą inne plusy, jakie to zrównoważą. Tak de facto, to system audio, jaki większość osób może mieć całe życie to wcale nie są jakieś ogromne środki. Wiadomo, formaty się zmieniają i do czasu do czasu tutaj trzeba dostosować sprzęt ale tak de facto - to tutaj jakby nie o ilość wydanych środków chodzi a bardziej o to, żeby mieć orientację na co się wydaje, dlaczego się wydaje na to i na to i jak to wszystko ze sobą ma współpracować. Inna kwestia jest taka, że jednak jest dużo, bardzo dużo sprzętów drogich, które niestety nie grają za dobrze a już na pewno nie grają dobrze w stosunku do swojej ceny. Ja mam wrażenie, że z hi-endem jest taka sama gorączka, jak z motoryzacją. Chodzi mi konkretnie o to, że ludzie kupują np. takie AMG 63 i jadą od razu do jakiegoś bardziej ogarniętego tunera, żeby ponieść krzywe PS i Nm itd. etc. A tak naprawdę to w tych autach, bądźmy szczerzy - nie ma za dużo ogólnie pojętej magii. Swoją drogą, w porównaniu z audio, to motoryzacja to jeszcze większa studnia bez dna, na dodatek taka, gdzie wiadomo, ile kosztują drobne czasami modyfikacje. A poza tym w porównaniu do audio - no cóz, nie każdy potrafi ogarnąć naprawdę mocne RWD. Odnośnie NS1000M, bo do nich nawiązałeś w następnym poście (w stosunku do tego, który cytuję) - ciężko będzie zrobić takie paczki (brzmieniowo), w zasadzie jakbym miał inne głośniki, to bym myślał nad czymś innym ale na razie - nie ma sensu. Przy całej mojej pasji do audio jednak ważne jest, żeby znaleźć taki punkt, gdzie krzywa diminishing returns zaczyna rosnąć naprawdę wykładniczo. Głośnikowo dla mnie są to właśnie NS1000M. Logicznym rozwinięciem brzmieniowym i technicznym byłby oczywiście TAD-CR1. No ale kosztują tyle, ile kosztują. Inna kwestia, że korci mnie DIY. Ale z drugiej strony: żeby zrobić DIY wyraźnie lepsze, aniżeli to, co mam teraz z NS1000M to to wymaga czasu i środków poświęconych na R&D. To wcale nie jest tak, że wezmę jakieś lepsze drivery, zaprojektuję zwrotnicę, wsadzę to w jakąś obudowę i tak dalej. To wszystko to są dużo większe nakłady (żeby zrobić to naprawdę dobrze), aniżeli się większości ludzi wydaje. Zmierzam do tego: że nie opłaca mi się, tak matematycznie do tego podchodząc - robić tego tylko dla siebie, to musiałby być komercyjny projekt. A na razie są inne, dużo ważniejsze sprawy, aniżeli głośniki. Jak już dojdę do momentu, że głośniki będą wąskim gardłem, to wtedy zacznę myśleć i analizować różne scenariusze. Z drugiej zaś strony - widzę, że tu niezła burza była
  4. Dogoniłeś króliczka - pochwal się i pomóż innym

    Właśnie tak to działa - na początku jest: "Ja Cię nie będę ograniczać Kochanie, miej swoje pasje" a potem powoli zaczynają się jazdy. Pamiętam, jak swego czasu kupiłem, co ja wtedy kupiłem? A, chyba gramofon, a moja ex cały czas suszyła głowę: "A my jeszcze na wakacjach w tym roku nie byliśmy". Inna kwestia, że to faktycznie cały numer polega chyba na tym, żeby znaleźć właściwą osobę, w sensie takim, która też ma swoje zajawki. Jak ktoś ma jakieś swoje pasje (bo słowo hobby kojarzy mi się ze zbieraniem znaczków), to raczej z osobą, która tych pasji nie ma i idzie, że tak powiem, standardowymi, utartymi ścieżkami w życiu, opartymi na stereotypowych, kulturowych algorytmach, się po prostu nie dogada. Inna kwestia, że prawda jest też taka, iż na dłuższą metę przeginanie w każdą stronę - kończy się źle, kończy się brakiem ogólnie pojętego balansu w życiu. Z tym, że jest to temat o tyle śliski, że ten balans to tak naprawdę dla każdego będzie rzecz jednak dość subiektywna, bo jeden pójdzie np. na siłownię raz w tygodniu a resztę wieczorów spędzi oglądając filmy i dla takiej osoby będzie to własnie harmonia, a dla drugiej tą harmonią będzie coś zupełnie odwrotnego. Temat jest tak naprawdę dużo bardziej złożony i wiele by pisać.
  5. Dogoniłeś króliczka - pochwal się i pomóż innym

    A żebyś wiedział: moja już skomentowała, że "znowu coś kupujesz, po co Ci tego tyle?". Pfff. W ogóle to kobieca logika to takie rozwinięcie słowa "oksymoron" na dwa słowa: "kobieca" i "logika". Kurde koła za cztery koła do roweru to mogę kupić a słuchawek za parę stówek to nie. Zaskakujące jest to, jak one są sprawne z korzystania z wyszukiwarek, żeby sprawdzić co ile kosztuje.
  6. Dogoniłeś króliczka - pochwal się i pomóż innym

    O R-10 chodzą legendy i szczerze przyznam, że nie wykluczam takiej opcji, ale nie teraz, może w przyszłym roku, pewnie wbije kij w mrowisko ale dla mnie elektrostaty ogólnie nie mają średnicy, tyczy się to zarówno słuchawek, jak i głośników. Może poza Audiostaticami i podobnymi. Bo Logany to na pewno nie. Staxy to inna kwestia ale jest coś takiego, co mi w nich nie pasuje, nie do końca wiem, co to jest, ale ten sposób prezentacji, hmm, chyba jednak wolę bardziej "dopalony" dźwięk. Inna kwestia, że środek w NS1000 mnie po prostu rozpuścił i tyle.
  7. Dogoniłeś króliczka - pochwal się i pomóż innym

    No to teraz: ja. Sian Evans mi właśnie śpiewa "do głowy" dzięki uprzejmości Kolegi Gourneya. Czyli: Etymotic ER4. Ja to jednak jestem odwrotnością typowego bassheada. Czytałem recenzje ER4, że to, że tamto. Że "mało basu". Że "odchudzony środek". Fak dat. To jest _moje_ brzmienie. ER4 ma bliżej do NS1000M na środku z ajfona siedem, aniżeli SR-507 z MSB Analog DAC. Ma bardzo, bardzo specyficzną bezporedniość, połączoną z, a jak, koherencją. Dla kogoś, kto lubi ten typ prezentacji: to jest strał w jedenastkę. Poza tym: wokal żeński na ER4 to jest naprawde... Powiem inaczej: ja miałem nie robić systemu przenośnego. Miałem. ER4 mają dokładnie tą wokalizę, one generują emocję poprzez bezpośredniość, poprzez brak koloryzacji, poprzez lekkie osuszenie barwy, które _w_tym_konkretnym_ przypadku_ tylko podkreśla emocje niosące się z wokalu. Basu nie jest mało, góra jest świetna. Ale tutaj nie o to chodzi. Tutaj środek jest "star of the show". Ta konkretna armatura gra swoim dźwiękiem. To nie jest taka neutralność "per se". Tutaj jest jeden, jedyny czynnik, który dla takiego gościa, jak ja - będzie wszystkim: spójność. I do tego absolutnie niewymuszona detaliczność.
  8. O wszystkim i o niczym.

    Dobre, dzień z colą zamiast dżinu z colą W sumie jest to jakiś pomysł
  9. Fanklub Stax i słuchawek ES

    Ależ oczywiście SR-507 z lampą i rośliną leczniczą o bardzo znanym, i charakterystycznym kształcie, plus Hans Zimmer - Why So Serious - to tak powinno się definiować szczęscie Jest jeden ogromny plus wzmacniacza na lampach: 5 minut i gra, jak powinien. Tranzystor, każdy w klasie A (czy to SE, czy PP) to tak godzina minimum. EDIT: A tak w ogóle to pozwolę sobie wypowiedzieć się na temat basu w słuchawkach elektrostatycznych, jakim z całą pewnością faktu autentycznego są Staxy. Mój wywód jest poniekąd kierowany tym, że właśnie leci w Staxach to, co leci, czyli pierwszy numer z OST z Batmana i tam jest tak zwany "pochód basu" mniej więcej w połowie tracku. Uważam, że bas z SR-507 jest referencyjny. I jest bardzo mocną stroną tych akurat słuchawek. Co więcej, porównanie basu ze Staxów do basu z dynamików, to tak, jakby porównać bas z kolumn z obudową zamkniętą, bo basu z kolumn z bass-reflexem. Dokładnie w 3:20 zaczyna się to w "Why So Serious". Ale do czego zmierzam: po co, po kij ja mam słyszeć bas, który jest nieprawdziwy? To raz. Dwa: chciałem zwrócić uwagę na jedną rzecz: ludzie powielają stereotypy, że "taka kontrukcja gra tak, a taka tak". Bullshit. Właśnie podkręciłem głośniej i uważam, że SR-507 ma _lepszy_ całościowo bas od naprawdę całej masy dynamików. Chcę zwrócić uwagę na to, że nie można do danej technologii jednoznacznie przypisywać pewnych cech brzmieniowych. Bo można się mocno pomylić. Przykład: postawiłem kiedyś, obok NS1000 elektrostaty Logana: Ascenty. Które paczki miały lepszą górę? NS, a dlaczego? Bo kolumny elektrostatyczne - mają spadek impedancji powyżej 10KHz taki aż do 1Ohm a czasami niżej, i 99% wzmacniaczy się wykłada. Dobry tweeter wysokotonowy, czy to z Be, czy np. wstęga Raala po prostu miażdzy elektrostaty na górze. To dłuższy temat ale chciałem tylko nieśmiało przedstawić punkt widzenia EDIT2: Np. bardzo lubię wszystkie "droższe" (hehe, akurat tutaj nie ma "tańszych") kolumny Magico, bo tam sekcja basowa jest w obudowie zamkniętej. Oczywiście, jest spadek charaktersytyki ale w realnych warunkach - te paczki mają rozciągniecie całkiem niezłego basu do około 20 Hz. No i głośniki Morela w wersji very custom, cewki 100 mm i kilka innych detali, o jakich nie mogę napisać Wolę środek z Rockporta i górę Lansche ale zmierzam do tego, że na Staxach mam lepszy bas, niż z NS1000M, i prawie taki bas, jak z Magico. Natomiast zamówiłem takie, a nie inne przetworniki, czyli Aurasound NS18-992-4a. I na przykład: wpakowanie takiej klasy drivera w obudowę, za przeproszeniem, "z dziurą", to jest wylanie dziecka z kOMpielą. Krzywa BxL przy napędzie underhung jest w tym konktetnym przypadku na poziomie spadku 10% przy 22 mm X, ergo: 8% THD3 przy prawie pełnej mocy ze zniekształceń układu magnetycznego. Zmierzam do tego, że chcę mieć definicję basu ze Staxów/Magico plus bardzo, bardzo, bardzo prostą rzecz: SPL, czyli Sound Pressure Level. 110 dB@20Hz@10%THD_total Oczywiście wyklucza to sąsiadów, no ale wiadomo: nie można mieć wszystkiego
  10. Auralic Aries Mini

    Wiesz, to chodzi o to, że ja nie chcę rozwijać recenzji "ponad sprzęt", bo jakbym w ramach recenzji zaczął wrzucać moje wnioski odnośnie streamingu, tego, jak to się ma do np. puszczania muzy z Audirvany Plus, albo F2K z iZotope Ozone 7 z ditherem MBIT, to bym po prostu zrobił krzywdę dobremu tak naprawdę urządzeniu. Oczywiście, że się da: ale chyba zgodzisz się, że lepiej, za miesiąc, przy recenzji "dużego" Ariesa, zrobić całościowy opis platformy Lightning?
  11. Auralic Aries Mini

    Celowo nie napisałem, bo będę pisał osobny artykuł, ale to już zamieszcze u siebie na stronie - będzie szersze, bardziej przekrojowe porównanie programowych odtwarzaczy, także pod kątem brzmienia, ale to trudny temat i na razie nie chcę się tutaj rozwijać. Wiesz, jakbym wszedł na łamał recenzje we wszystkie zawiłości tego, co bym chciał napisać/opisać, to by z tego było 20 stron, po prostu nie da się wszystkiego na raz. Ja mam jeszcze pewne wnioski odnośnie streamingu, jakie wyszły przy okazji własnie używania Mini, pewnie je jakoś w tygodniu wrzucę, weekend jest, wiadomo
  12. O wszystkim i o niczym.

    Robienie domówki w czwartek i puszczanie o 2-ej w nocy na full na zmiane "Ona czuje we mnie piniondz" i "Freestyler" jednak nie służy dobrze stosunkom międzysąsiedzkim. Całe życie z wariatami W sumie i tak długo wytrzymali
  13. Fanklub Stax i słuchawek ES

    Nie bierz złych narko... zostaw to mi A na serio: żadna z tej serii, poza tym 6n23p fajna ale w pewych unikalnych kombinacjach i do wzmacniacza do Staxów się nie nadaje.
  14. Auralic Aries Mini

    Ona tu jest i czeka na Ciebie
  15. Fanklub Stax i słuchawek ES

    Próbuj dalej - podpowiem: ruska. Pentoda. potem zrobić bufor na najnowszych trench-fetach, takich co są na napięcia 100-800V...