Swordfish_

Zarejestrowany
  • Zawartość

    439
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

188 Excellent

O Swordfish_

  • Tytuł
    zaawansowany

Ogólne

  • Płeć
  • Lokalizacja
    Kraków
  • Zainteresowania
    P={p^2 +[p’c/v]^2}^(1/2)}
  1. Ustawienie w narożnikach to katastrofa. Ustaw to jakoś w miarę zgodnie chociaż z podstawowymi zasadami akustyki i wtedy posłuchaj. Oczywiście ten efekt może być spowodowany też przez tor.
  2. No trudno, żeby między Xi-125 a MA-6600 nie było dużej różnicy. Pozwolę sobie zapytać - jak oceniasz brzmienie McIntosha w kontekście innych urządzeń z tej półki cenowej? Dajmy na to, np. Accuphase? Albo Pass INT-60 (jeżeli miałes okazję porównać). Jakie kolumny to napędza?
  3. Zapytam w tym wątku: szukam jakiegoś sensownego czytnika, może być używany, wymagania: 1. Bliżej 10 cali, aniżeli 7 cali - będzie robił jako "dodatkowa kartka papieru" na stojaku obok monitora i do czytania na sofie, nie wyrabiam już z drukowaniem. 2. Raczej kolorowy (tak, wiem, może to dziwny wymóg - dużo rzeczy jakie czytam/przeglądam ma jednak kolorowe wykresy) 3. WiFi. 4. Dobrze, jakby to miało Androida, żeby odpalić sterowanie do kilku softów, ale nie jest to wymóg konieczny. Jakieś pomysły? Bo główna kwestia, nad jaką się zastanawiam, to czy nie kupić po prostu 10" tabletu. Pytanie tutaj, w czym taki typowy reader będzie lepszy? Bardziej wyraźny tekst? (Sorry za lame question ale wolę kogoś zapytać wcześniej).
  4. Tak. I to chyba jest właśnie smaczek Fahrenheita. No i własnie też ten specyficzny klimat... właśnie - zna ktoś coś podobnego?
  5. Trochę ciężko, bo z tych wszystkich, jakie wymieniłes - to 8000S i może Cyrus. Co do obecnego brzmienia - zasilasz to tym, czym zasilasz, to masz takie a nie inne brzmienie. Jak masz je ustawione, ze masz "dominujący bas". Z tych głośników, przy obudowie zamkniętej, taki bas sugeruje, że są jakieś problemy.
  6. Wrzucę swoje kilka groszy: te 4k to taka IMO trochę głupia kwota, bo kupisz fajny rower na alu ramie z kompozytowym widelcem, ale trochę mało, jak na cały rower na karbonie, a jednak jakbym miał kupować drugi rower na twarde nawierzchnie, to bym się ani chwili nie zastanawiał i wybrał karbon. Nie mówię, że Canyon zły, bo nie jest, ale dla porównania: https://www.decathlon.pl/rower-szosowy-triban-560-cf-id_8377758.html @necrosinner - próbowałeś brać coś na te stawy?
  7. No ale po co sprzedawac kabel za 5 stowek, kiedy mozna za 36 tysi? Wystarczy jeden deal na 2 miechy i sa odrobieni. Klasyczny przyklad zagospodarowania poletka z pogranicza voodoo. EDIT: Jeszcze jedną rzecz dodam - na początku może: bardzo dobrze znane w marketingu jest podejście, kiedy "prestiż" (cudzysłów jak najbardziej zamierzony) produktu buduje się przez sztucznie wywindowaną cenę (niekiedy kilka-kilkanaście razy wyższą, aniżeli produkt de facto powinien kosztować, nawet z uwzględnieniem bardzo wysokiej, specyficznej dla danego sektora marży). Jak to się ładnie mówi, tutaj mamy idealny case tego Ponadto - dokładnie o tym pisałem w swoim poście kilka stron wcześniej. Pogranicze poletka, gdzie różne firmy przygotowują wywar z węża z innymi poletkami, gdzie znajdują się podobni magicy, sprzedajacy swoje cudowne wynalazki jest naprawdę świetnym miejscem do zarabiania kasy i - nazwijmy rzeczy po imieniu - naciągania klienta na kupowanie rzeczy, które tak naprawdę nie działają. I żeby nie było, że neguje wpływ kabli, to myślę, że tutaj wyraziłem swoje zdanie (w bardzo, bardzo dużym skrócie) na ten temat: http://forum.mp3store.pl/topic/145099-troche-o-kablach-zasilajacych/?p=1434784 I żeby nie było - przeczytałem sobie całą stronę z linka, jakiego podał Wulkan i jest tam naprawdę pocieszny bełkot audiofilsko-marketingowy. Konkretów: zero. A odnośnie tego, co napisał powyżej Audionanik - nie dość, że sprzedadzą kabel za taką kwotę, to ciekawe czy wcześniej wzieli dotację na firmę na rozwój technologii, bo odrobieni to pewnie już są. A jak się da naciągnąć jakiegoś jelenia - to jest dodatkowy bonus. Nie no, obrotność się jak najbardziej chwali. Szkoda tylko, że potem ogólna opinia przez takie firmy o całym sektorze hi-end jest taka, jaka (pośród niektórych) jest.
  8. Chyba napisałem aż za dużo. Jeżeli ktoś dalej nie rozumie - chodziło mi o to, że to jest jeden z elementów systemu, a jaki jest jego wpływ - to zależy od naprawdę wielu czynników. Pewnie to jeszcze rozwinę, jak znajdę trochę czasu. A tak swoją drogą, to przyznam, że niezwykle dużo radości daje mi ten temat, od dwóch dni wieczorem sobie siadam i wchodzę w ten wątek i sobie czytam. Dobra, komu zupy na sosie z wenża? Dodam, że wonż był audiofilski!
  9. No mogłeś gorzej wybrać. Sprzedałeś A1?
  10. Nic nie pobije Nakamichi Dragon - który miał mechanizm wyrównujący niedokładność centrowania płyty. Ale i tak najciekawszy jest chyba Rockport w tym zakresie: http://www.hifisentralen.no/forumet/attachments/mitt-anlegg-og-billedtra-der/186509d1362471857-roysens-furtebu-del-1-rockport_sirius_iii_turntable.jpg Dragon i płyty? Toć to deck był. A co do tego wynalazku na winyle to bardzo ciekawe jest, przede wszystkim fakt, że igła jest "w środku", a nie na klasycznym ramieniu, więc zapewne odpadnie mozolna kalibracja i większa ilość osób, które boją się właśnie takich rzeczy w klasycznych gramofonach będzie zainteresowana. Jak dla mnie to jest świetny pomysł, zobaczymy jak będzie działać w praktyce i jak będzie z jakością dźwięku. Tak. Deck to jedno. Ale był też gramofon: http://www.thevintageknob.org/nakamichi-Dragon_CT.html Swoją drogą, to TX-1000 miał centrowanie płyty, my fault: http://www.thevintageknob.org/nakamichi-TX-1000.html
  11. Nie myślałeś nad RAALem?
  12. Pozwolę sobie dorzucić kilka groszy: ogólnie, jeżeli chodzi o audio, a zwłaszcza hi-end, to ten akurat sektor branży nauczył się, naprawdę, jak mało który - bezczelnie nabijać klientów w butelkę. Ja rozumiem, że ze względu na specyfikę branży i wiele innych czynników zazwyczaj jest tak, że wartość materiałowa produktu nijak się ma do ceny detalicznej i stanowi kilka-kilkanaście procent tej ceny. Nie twierdzę jednocześnie też, że kable "nie grają", czy też, że nie mają wpływu na efekt końcowy. Chodzi mi o coś innego. O zachowanie tak zwanego zdrowego rozsądku i racjonalnego - mimo specyfiki tematu - podejścia. Prawda jest taka, że znacza część producentów kabli, zwłaszcza tych z sektora hi-end/ultra hi-end poprostu zwietrzyła kasę i z tego bezpardonowo korzysta, wmawiając ludziom, że (sorry, nie mogłem się powstrzymać - tak, czytałem posty powyżej), ziemia jest płaska i stoi na czterech krokodylach. Ludzie to oczywiście łykają, jak pelikany, bo poniekąd chcą to łyknąć, dla wielu posiadająch droższe systemy łatwiej poniekąd jest kupić jakieś "czarujące" kable, które im trochę pomieszają z systemem, aniżeli naprawdę zrobić z tym systemem porządek, bo czasami wymaga to po prostu sporej wiedzy i praktyki. Zgadzam się przy tym z Majkelem odnośnie filtrów sieciowych oraz mocno "kombinowanych" kabli, te pierwsze zazwyczaj ograniczają dynamikę (ale to w zależności jeszcze od konstrukcji tych filtrów) a te drugie potrafią czasami dość mocno zmienić brzmienie. I tak naprawdę sprzedaje się to na zasadzie snake-oil, ale żadnego oleju z węża tutaj nie ma, tylko po prostu czysta fizyka, kwestia przepływu takich a nie innych sygnałów w takim a nie innym medium. Żeby było ciekawiej, firmy, które produkują drogie kable i które w jakikolwiek sposób popierają swoje produkty teorią to można na palcach jednej, może dwóch rąk policzyć (Tara Labs, Nordost, DNM, VdH, XLO, Audioquest itd.). Jeżeli ktoś nie potrafi uzasadnić, dlaczego jego kabel "gra" (przynajmniej w ogólnym zarysie) a chce za ten kabel pięciocyfrową kwotę, to ja mam na ten temat zdanie takie a nie inne. Jest jeszcze jedna sprawa, w sumie najważniejsza. Kabel jest jednym z elementów systemu, który należy traktować jako całość. Ergo: założmy system: kabel, wzmacniacz, kolumny (skala bardziej makro). W kablu są wtyczki, które mogą być zaciskane, lutowane itd. jest przewodnik, który może mieć różną geometrię żył, oraz różną ilość zył a w przypadki ilości n>1 (gdzie n= ilość zył) o różnej geometrii zył względem siebie, o róznym dielektryku (rózne rodzaje PCV, Teflon, czy powietrze, dielektryk pasywyny albo aktywny itd). Kabel jest wpięty do wzmacniacza, gdzie jest gniazdo, w gnieździe jest filtr, albo i go nie ma, potem jest (w uproszeniu) mostek filtrujący, kondensatory filtrujące oraz elementy aktywne (tranzystor, czyli złącze w tranzystorze, które jest elementem niespecjalnie liniowych w większości przypadków) i - uwaga - rezystory (emiterowe, niektóre wzmacniacze ich nie mają, np. Electrompaniet) oraz cewki (niektóre wzmacniacze ich nie mają, np. Spectral), potem zaciski, kable głośnikowe (ze wszystkimi uwagami, jak wyżej), potem głośniki, w głośnikach zaciski, zwrotnice (cewki), cewka głośnika w szczelinie, która ma zmienne, jak kobiece humory parametry, bo poziom siły magnetycznej działający na tą cewkę nie jest liniowy w funkcji jej wychylenia (i nie tylko), te wszystkie elementy tworzą pewnien układ, który tak do końca inercjalny nie jest (chociażby dlatego, że cewka stanowi zmienne obciążenie dla wzmacniacza a to już działa tak, jak działa). A jak do tego ma się kabel sieciowy? Jest elementem tego układu. Ale jak ktoś mi chce wmówić, że powinienem kupić kabel za kilkanaście tysięcy do systemu, bo kabel ten "poprawi mi bas" a przy tym nie ma zielonego pojęcia o tym, jaki wpływ na impedancja zasilacza, połączona np. z Ron tranzystorów w końcówce na jakość przetwarzania tego basu i jaka jest między nimi zależność - to naprawdę lepiej bedzie, jak zacznie pieścić tyrgysy, albo prostować banany. Bo potem jest też tak, że pojawiają się naprawdę dobre, drogie a jednocześnie przemyślane (inżynieryjnie!) produkty, które są wrzucane do jednego gara z zupą wężowego oleju i ludzie się pukają w głowę, jak mówię, że przechodzę z całym okablowaniem na srebro w izolacji powietrznej. EDIT: Jeszcze uzupełnię swoją wypowiedź - kwestia zasadnicza jest taka, żeby umieć odróżnić cały właśnie ten snake-oil od sytuacji, kiedy dany element naprawdę coś zmienia, ale nie w sensie, że dodaje kolejną "modyfikajcę" a raczej właśnie ją, zwał, jak zwał odejmuje od całościowej wypadkowej. Są naprawdę szanujące się firmy, które nie szczędzą przykładowo na wytłumieniu swoich urządzeń w środku. I wcale mnie to nie dziwi, że ktoś nakleja elementy tłumiące na elementy pasywne. Tak samo izolacja od wibracji. Jednocześnie jest jeszcze kwestia oczywiście wpływu RFI/EMI na sygnał oraz oczywiście kwestia zanieczyszczania sygnału masy, i tak dalej. To tak w dużym skrócie.
  13. Streamery

    Porównam niebawem wszystkie trzy - razem z Auraliciem Mini. W instrukcji, jaka jest w pudełku z nim jest opisane tylko jako wyjście stereo. Przyznam, że też mnie to zdziwiło, bo raz, że faktycznie to konkurencja dla Chromecasta, dwa, że optyk w przypadku tego typu urządzen jest rozsądnym rozwiązaniem (izolacja galwaniczna). Osobiście mnie interesuje, jak będzie się miał Auralic Mini do iEASTa, aczkolwiek oczywiście porównam wszystkie trzy urządzenia ze sobą, zarówno na torze słuchawkowym (Stax i nie tylko), jak i także na torze głośnikowym u siebie. Aries Mini ma jeszcze opcję zamontowania dysku, i to też chcę sprawdzić - interesujące może być porównanie jakości dźwięku w przypadku streamingu z sieci oraz bezpośrednio z dysku oraz kilku innych szczegółów, w które teraz, jeżeli pozwolicie, nie będę wchodził. EDIT: Jeszcze jedna kwestia - Auralic to jest Auralic, firma ta robie takie sprzęty, jak chociażby Vega, która jest jednym z lepszych DACów zrobionych na chipsecie ESS Sabre, co więcej, jest to jeden z niewielu (do dzisiaj nawet) DACów, które dokonują upsamlingu sygnału używając customowego rozwiazania a nie filtru w samym układzie przetwornika. Dlatego też tym bardziej jestem ciekaw, jak się będzie miał Aries Mini do iEASTa.
  14. Nic nie pobije Nakamichi Dragon - który miał mechanizm wyrównujący niedokładność centrowania płyty. Ale i tak najciekawszy jest chyba Rockport w tym zakresie: http://www.hifisentralen.no/forumet/attachments/mitt-anlegg-og-billedtra-der/186509d1362471857-roysens-furtebu-del-1-rockport_sirius_iii_turntable.jpg
  15. Pomiar, jeżeli już - to w docelowym pomieszczeniu odpowiednim systemem pomarowym, jest ich cała masa, można DIY samemu coś zmontować, jak się wie, co i jak. Co do Twojego pytania - to zależy, na jakich poziomach się będzie słuchać. Inną kwestią jest to, że impedancja kolumn nie jest liniowa w kwestii częstotliwości. Wobec tego - nie ma kolumn, które idealnie trzymają 8 albo 8 Ohm w całym paśmie. Jeżeli podepniesz do wzmacniacza, który ma zasilanie i końcówkę przewidzianą dla 8 Ohm kolumny o impedancji znamionowej 4 Ohm, to jak odkręcisz na pełną moc - impedancja kolumn będzie za niska i możesz spalić końcówkę we wzmacniaczu. Ale to różnie z tym bywa i to zależy od naprawdę wielu czynników. Ogólnie przy normalnym słuchaniu, przy mocach w okolicach kilku W nie powinno się nic stać - ale to jak napisałem: kwestia szczegółów. Mniej więcj podobnie jak do tej pory, czyli spokojnie nie natarczywie. Czego mi brakowalo poprzednio to torche wiecej dolnych rejestrów, i moze ciut wiecej szczegolow na gorze narazie dynosy sie rozegraly i naprawde podoba mi sie nawet bardzo, nawet z A1 w tej chwili czuć troche rozlazłe granie, ale profil mega mi sie podoba! znacie moze arcama FMJ P25? koncowke mocy ? Te Arcamy sobie może odpuść. Tutaj z kolei krok nie tyle do tyłu, co w bok. Tego nie, nie wypowiem się. Swoją drogą: http://www.markhennessy.co.uk/mf_a1/mods.htm Inna kwestia, że przeglądałem ostatnio nasz rodzimy serwis aukcyjny i tak specjalnie do 2K nic nie było ciekawego. Jest końcówka FirstWatt Aleph J : http://allegro.pl/koncowka-mocy-alephj-pass-labs-klasa-a-i6739752484.html Tyle tylko, że dla Ciebie to będzie za słabe, w Twoim przypadku to bardziej jakieś F5 i to w tej wersji turbo. To jest dość ciekawa końcówka, firma znana i ogólnie szanowana (ich układy projektował John Curl): http://allegro.pl/koncowka-mocy-parasound-model-2125-i6729753436.html#thumb/7 - ale trzeba by posłuchać z Twoimi Dynaudio. No i to będzie inne brzmienie, niż z A1 na pewno, inna estetyka. Aha, mógłbyś jeszcze rozważyć jakąś końcówkę w push-pull na lampach typu EL34, ale to tak głośno myślę i w tym budżecie to może być problem.