Jump to content
Superata

Fostex na AVS2017 - foto i opinie

Recommended Posts

Puściliśmy nawet koncert Dżemu i zrobiła się kolejka - słuchali całej płyty. Zresztą u nas każdy mógł przyjść ze swoją muzyką. Dlatego czasem grało to nasze ustrojstwo gorzej. Puryści wypominali nam braki kablowe, brak stolików antywibracyjnych, listew itp. Nawet jedna z firm pożyczyła nam węże pod głośniki, ale wynik był taki że wygląd się poprawił, ale brzmienie raczej się pogorszyło. Nie chcieliśmy czarować i udawać. 

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 28.11.2017 o 09:04, Soundman1200 napisał:

No właśnie ,najciekawsze jak grały te nowe T60RP?..ktoś coś?

Dołączam do pytania.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cytuj

Fostex T60RP kolejny krok naprzód, bardzo dobre słuchawki, choć bas już tak nie imponuje. Po za tym reszta bez zarzutu. Czekajcie na promocję.

Cytuj

60RP to ciekawe słuchawki, prawdopodobnie wzorowane na  MrSpeakers MAD DOG

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Albo leży mi granie Tesli, albo po Amironach to TH610 najbardziej brzmieniowo przypadły mi do gustu z nausznych, które miałem okazję słuchać w ciągu ostatnich kilku miesięcy :D  Może momentami robiło się nagle ostro, choć o dziwo nie szeleszcząco czy piskliwe, ale prawdopodobnie egzemplarz mógł być niewygrzany. Z drugiej strony, jakby nie patrzeć, pędziłem je z Opusa #1 ^^

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By Superata
      Fostex TH909 - specjalna limitowana edycja tylko 300 sztuk na cały świat! My też je będziemy mieli  
       
      Dane słuchawek: TH909(SB).pdf
       

    • By Swordfish_
      O ile recenzji jednych i drugich słuchawek Fostexa jest już trochę w sieci, to tym razem proponuje się im przyjrzeć z nieco innej perspektywy. A na dodatek zestawić je ze sobą. Bo pomimo tego, że różni je (nie tylko) cena, to może okazać się, iż w tym szaleństwie jest metoda. 

      "Fostex. Firma znana głownie z trzech rzeczy. Po pierwsze z dość charakterystycznych przetworników głośnikowych, które dobrze znane są na rynku DIY. Drugą jest ogólnie pojęty sprzęt dla użytkowników z branży pro-audio. Trzecią natomiast jest coraz ciekawsza oferta produktów kierowanych na rynek konsumencki."

      https://hifizone.pl/recenzja-fostex-th-900-mkii-i-th-610-porownanie/

      Serdecznie pozdrawiam i polecam się na (nieodległą) przyszłość
    • By KaszaWspraju
      Kryzys “recenzenta” wieku średniego.
       
      Do napisania tego tekstu skłonił mnie taki wpis z PM, cytuję: “Wiem jak poprzednio pisałeś i mi brakuje twojego stylu. Jeszcze przemyśl.” ..no .urwa mać, mi też BRAKUJE !.
       
      Żaden ze mnie recenzent, zaznaczę od razu na wstępie, napisał tam parę tekstów na forum i do gazetki “BooM”, a już dopadł mnie kryzys twórczy, po paru latach. Z radosnej twórczości najbardziej dumny jestem z trzech tekstów, każdy z innego powodu.
       
      Grado SR-60 (zwykłe ctrl c/ctrl v) forum.mp3store.pl/topic/62949-grado-sr-60/
      Iriver S10 http://forum.mp3store.pl/topic/64120-iriver-s10/
      Fischer Audio Silver Bullet http://forum.mp3store.pl/topic/64936-fischer-audio-silver-bullet/
       
      Kariera na Youtube niestety nie wypaliła, ale te filmy kręcone pożyczoną kamerą napawają mnie dumą rówmnież.
       
      Legendarne otwieranie pudełka AKG https://www.youtube.com/watch?v=9yf9DsbSSKQ
      Pierwsze pieszczoty z ColorFly C4 https://www.youtube.com/watch?v=uM84AYAg1CQ
       
      “Gdy byłem młodszy byłem bardziej beztroski… aha nie lubię już Polski”. Taka oczywista oczywistość którą teraz rozumiem. Wers jednego z moich ulubionych rodzimych wykonawców, choć swoje za uszami ma, dokładnie oddaje moje miejsce na ten czas. Nie lubię polskości i naszej mentalności. Nie lubię naszych cen sprzętu audio, promocji po których kopiesz się w głowę że tyle przepłaciłeś. Nie lubię wyszydzania ludzi ciężko pracujących, niedocenianych finansowo i fali hejtu dla ich starań. Nie lubię mykypyku deal bo za za dobre, a mnie nie stać. Nie lubię tanich słuchawek z Chin, za tanie a za dobrze grajo...podobno.
      Wołałem być młodszy, nie mieć troski i cieszyć się sprzętem za grube “K” przynoszonego do domu będąc bezrobotnym. Miałem w “wuj” czasu. Wtedy to robiło wrażenie, a jak grało... musiało grać! Potem przyszła praca, pieniądze, małe ale na słuchawki i “dap” za “K” wystarczyło. Wystarczyło tylko odłożyć, długo cierpliwie. Z pracą przyszło też zmęczenie i chęć świętego spokoju, i w końcu chęć cieszenia się muzyką bez całej otoczki audiodebilskiej.
       
      Dziwi mnie to, że mam dostep coraz lepszych i droższych sprzętów, a mamtak niewiele o nich do powiedzenia. Brak weny, zanik zdolności, analfabetyzm wtórny. Trzy razy tak. Pewnie trzeba poszerzyć horyzonty, wyjść do ludzi. Bo w sumie nic nie zastąpi znajomości człowieka, wspólne odsłuchy i dyskusję. Tak poznaje się muzykę sprzęt i własne upodobania Żadne nawet najbardziej kwieciste recenzje tego nie zastąpią.
      .
      Chciałbym porównać Questyle CAM400i z CMA600i, chciałbym Focal Elear, chciałbym Fostex T50RP Mk3 i tak bym chiał wiele rzeczy. Jednak gdy znów mam pisać o krystalicznie czystej górze i kontroli na dolnym basie to szlak mnie trafia. Lepiej pisać o tym co się czuje jak sie słucha muzyki, de;ikatnie okraszone tylko delikatnym bzdurnym technicznym opisem ile to Hz się słyszy w piku na przełomie środka góry z dolnym sub basem, na srebrnym kalbu hybrydowym z zasilaniu bateryjnym. Skąd wykrzesać entuzjazm dla tylu sprzętów, dobrych sprzętów w cenach niedostępnych dla przeciętnego polaka.
      Dlatego lubię recki Fatso, krótko i na temat we własnym stylu, ale rozumiem też autorów piszących dla nie zamkniętej grupki ludzi z jakimś tam stażem w naszym wspólnym hobby. Dla nie chylę czoła.
       
      Kończąc te karytukalne, autoironiczne i autotrapełtyczne brednie, z naciskeim na karykaturę, polecam wyjść z siebie, stanąć z boku (heheh “zboku”) spojrzeć na rynek, marketing i hajp. Pieniądze, wartość dodaną i…
       
      wszelkie podobieństwo do osób trzecich nie zamierzone. Tekst nie miał na celu obrażenia nikogo, wy dosłownie biorące wszystko do siebie internetowe trolle. Każdy niech myśli co myśli, w końcu niektórzy z nas są dorośli.
       

      Sprzęt do testów użyczył mp3store.
       
      Fostex HP-V1 wydawałoby się że to sprzęt bez sensu, przenośny wzmacniacz lampowy z dwoma wejściami line i jednym wyjściem 3,5. Pierwszy raz poznałem się na nim w połączeniu iBasso DX80 z Obravo EAMT-3a. Same “doki” robią wrażenie, ale dopiero w połączeniu z mocą malutkiej lampy pokazały co mogą zaoferować. Dociążenie, wypełnienie i barwa. Te aspekty dźwięku wyraźnie zyskały. Tyle usłyszałem na krótkim odsłuchu.
       
      Wykonanie bardzo dobre, lecz nie perfekcyjne. HP-V1 nie wydał mi się  przesadnie ciężki. Wszystkie gniazda trzymają pewnie, bez żadnych luzów. Potencjometr działa płynnie i służy również do włączania/wyłączania sprzętu. Lampa musi się rozgrzać co sygnalizuje mała dioda w lewym dolnym rogu na froncie. Jak zapali się na zielono jesteśmy gotowi do pracy.
       

       
      Zabiorę Cię właśnie tam…
       
      Fostex HP-V1 pracował z Aune X1S i Opuse #1 oraz ze słuchawkami Grado SR-60, Meze 99 Classic i Q-Jays gen. 2. Jest to moje pierwsze dłuższe spotkanie ze wzmacniaczem lampowy.
       
      Apakpit Palcebo:
       
      Czarne tło, nie szum tylko czarne tło właśnie. Na szum za cicho i za miło to “brumi”. Mamy to co w pełnowymiarowych wzmacniaczach. Z każdą moją parą słuchawek ten efekt był obecny. Miła odmiana. Po przesiadce na samego X1S wszystko wydało się sterylne i za czyste. Tło oczywiście nie zachodziło na żadne pasmo. - Kaszu czarne tło to jest pustka nic tu masz analogowy nalot od lampy to jest właśnie to delikatne coś. - WojtekC uświadamia, uczy i bawi.
      Ta mała zgrabna wzmacniająca lampka przenośna robi to co fanklub wzmacniaczy czysto mapowych lubi najbardziej, po za żonglowaniem lampami oczywiście. Robi dobrą robotę, muzyka brzmi lepiej, niby tyle i aż tyle.
       

       
      Akapit recenzencki:
       
      Na podłączeniu małego “grzańca” najwięcej zyskały jedenastoletnie Grado SR-60, czy to w połączeniu z X1s czy #1. Jak już pisałem dociążenie, wypełnienie i barwa na środku i na dole. HP-V1 poskładał scenę w kameralne przedstawienie. To się od razu wychwyci. Po za tym dynamika. Góra bez zmian moim zdaniem, po prostu trochę głośniej. W sumie to tyle na tym zestawieniu, jest lepiej i mocniej, a dźwięk zyskał kontury.
       
      Armatury od Q-Jays gen 2 też dużo zyskały, ale inaczej. To co było wyraźnie słychać przy Grado, tutaj bardziej czuć. Trzy filary: dociążenie, wypełnienie i barwa są obecne, czasami tak potrzebne w technologii armatur, ale nie jest tak oczywiste od pierwszego odsłuchu. Przede wszystkim przyjemniej się słucha muzyki. Szczególe jest to widoczne przy powrocie do gołego zestawu bez lampy, czujemy, że dźwięk jest bardziej sterylny.
       
      Moje ulubione słuchawki na ten czas Meze niestety zyskały najmniej, pewnie przez swoją sygnaturę. Przy tej parze mogę napisać klasyczne "bas zyskał na kontroli" bo faktycznie sub bas został delikatnie utemperowany i domknięty. Góra o dziwo wydała mi się ostrawa w połączeniu z Aune X1S i Fostex HP-V1. Z Opusem #1 nie miałem takiego wrażenia. Reszta pasm zyskała subtelnie na dynamice.
       
      Moim zdaniem Fostex jest dość czuły na podany sygnał. Aby uzyskać spektakularne efekty trzeba dobrać słuchawki oraz źródło.
       
       
      Idę tam gdzie idę, nie idę gdzie nie idę…
       

       
       
      Dla mnie efekt "słucham więcej i sięgam po kolejny album" ma większe ostanio znaczenie niż oczywiste różnice w dźwięku po podłączeniu wzmacniacza. Dla miłośników brzmienia lampowego przenośny wzmacniacz Fostex HP-V1, moim zdaniem, ma sens. Zabierze się go wszędzie, działa długo (około 8 godzin), ładuję się w miarę szybko (około 3 godzin) i jest to namiastka grania pełnowymiarowego sprzętu stacjonarnego. Daje tyle od siebie by móc się cieszyć lampowym sznytem poza domem. Bardzo fajny produkt choć niszowy.
      źródło fotek- internet.
       
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy