Skocz do zawartości
Uwaga konkurs! Wejściówki na AVS 2018 Czytaj więcej.. ×
Superata

Fostex na AVS2017 - foto i opinie

Rekomendowane odpowiedzi

Czekamy na wasze opinie. 

Nasze zdjęcia, oczywiście jak macie swoje wrzucajcie :)

Stadion Narodowy 

IMG_3632.jpgIMG_3644.jpgIMG_3648.jpgIMG_3654.jpgIMG_3659.jpgIMG_3680.jpgIMG_3721.jpgIMG_3754.jpgIMG_3788.jpgIMG_3789.jpgIMG_3790.jpgIMG_3791.jpgIMG_3879.jpgIMG_3880.jpgIMG_3882.jpgIMG_3883.jpgIMG_3888.jpg

Hotel Sobieski

IMG_20171117_135156.jpgIMG_20171117_135255.jpgIMG_20171117_135406.jpgIMG_20171117_135627.jpgIMG_20171117_160728.jpgIMG_20171117_161400.jpgIMG_20171118_100254.jpgIMG_20171118_113932.jpgIMG_20171118_122912.jpgIMG_20171118_135814.jpgIMG_20171118_135817.jpg

 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Puściliśmy nawet koncert Dżemu i zrobiła się kolejka - słuchali całej płyty. Zresztą u nas każdy mógł przyjść ze swoją muzyką. Dlatego czasem grało to nasze ustrojstwo gorzej. Puryści wypominali nam braki kablowe, brak stolików antywibracyjnych, listew itp. Nawet jedna z firm pożyczyła nam węże pod głośniki, ale wynik był taki że wygląd się poprawił, ale brzmienie raczej się pogorszyło. Nie chcieliśmy czarować i udawać. 

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie ,najciekawsze jak grały te nowe T60RP?..ktoś coś?

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dnia 28.11.2017 o 09:04, Soundman1200 napisał:

No właśnie ,najciekawsze jak grały te nowe T60RP?..ktoś coś?

Dołączam do pytania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytuj

Fostex T60RP kolejny krok naprzód, bardzo dobre słuchawki, choć bas już tak nie imponuje. Po za tym reszta bez zarzutu. Czekajcie na promocję.

Cytuj

60RP to ciekawe słuchawki, prawdopodobnie wzorowane na  MrSpeakers MAD DOG

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Albo leży mi granie Tesli, albo po Amironach to TH610 najbardziej brzmieniowo przypadły mi do gustu z nausznych, które miałem okazję słuchać w ciągu ostatnich kilku miesięcy :D  Może momentami robiło się nagle ostro, choć o dziwo nie szeleszcząco czy piskliwe, ale prawdopodobnie egzemplarz mógł być niewygrzany. Z drugiej strony, jakby nie patrzeć, pędziłem je z Opusa #1 ^^

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez KaszaWspraju
      Kryzys “recenzenta” wieku średniego.
       
      Do napisania tego tekstu skłonił mnie taki wpis z PM, cytuję: “Wiem jak poprzednio pisałeś i mi brakuje twojego stylu. Jeszcze przemyśl.” ..no .urwa mać, mi też BRAKUJE !.
       
      Żaden ze mnie recenzent, zaznaczę od razu na wstępie, napisał tam parę tekstów na forum i do gazetki “BooM”, a już dopadł mnie kryzys twórczy, po paru latach. Z radosnej twórczości najbardziej dumny jestem z trzech tekstów, każdy z innego powodu.
       
      Grado SR-60 (zwykłe ctrl c/ctrl v) forum.mp3store.pl/topic/62949-grado-sr-60/
      Iriver S10 http://forum.mp3store.pl/topic/64120-iriver-s10/
      Fischer Audio Silver Bullet http://forum.mp3store.pl/topic/64936-fischer-audio-silver-bullet/
       
      Kariera na Youtube niestety nie wypaliła, ale te filmy kręcone pożyczoną kamerą napawają mnie dumą rówmnież.
       
      Legendarne otwieranie pudełka AKG https://www.youtube.com/watch?v=9yf9DsbSSKQ
      Pierwsze pieszczoty z ColorFly C4 https://www.youtube.com/watch?v=uM84AYAg1CQ
       
      “Gdy byłem młodszy byłem bardziej beztroski… aha nie lubię już Polski”. Taka oczywista oczywistość którą teraz rozumiem. Wers jednego z moich ulubionych rodzimych wykonawców, choć swoje za uszami ma, dokładnie oddaje moje miejsce na ten czas. Nie lubię polskości i naszej mentalności. Nie lubię naszych cen sprzętu audio, promocji po których kopiesz się w głowę że tyle przepłaciłeś. Nie lubię wyszydzania ludzi ciężko pracujących, niedocenianych finansowo i fali hejtu dla ich starań. Nie lubię mykypyku deal bo za za dobre, a mnie nie stać. Nie lubię tanich słuchawek z Chin, za tanie a za dobrze grajo...podobno.
      Wołałem być młodszy, nie mieć troski i cieszyć się sprzętem za grube “K” przynoszonego do domu będąc bezrobotnym. Miałem w “wuj” czasu. Wtedy to robiło wrażenie, a jak grało... musiało grać! Potem przyszła praca, pieniądze, małe ale na słuchawki i “dap” za “K” wystarczyło. Wystarczyło tylko odłożyć, długo cierpliwie. Z pracą przyszło też zmęczenie i chęć świętego spokoju, i w końcu chęć cieszenia się muzyką bez całej otoczki audiodebilskiej.
       
      Dziwi mnie to, że mam dostep coraz lepszych i droższych sprzętów, a mamtak niewiele o nich do powiedzenia. Brak weny, zanik zdolności, analfabetyzm wtórny. Trzy razy tak. Pewnie trzeba poszerzyć horyzonty, wyjść do ludzi. Bo w sumie nic nie zastąpi znajomości człowieka, wspólne odsłuchy i dyskusję. Tak poznaje się muzykę sprzęt i własne upodobania Żadne nawet najbardziej kwieciste recenzje tego nie zastąpią.
      .
      Chciałbym porównać Questyle CAM400i z CMA600i, chciałbym Focal Elear, chciałbym Fostex T50RP Mk3 i tak bym chiał wiele rzeczy. Jednak gdy znów mam pisać o krystalicznie czystej górze i kontroli na dolnym basie to szlak mnie trafia. Lepiej pisać o tym co się czuje jak sie słucha muzyki, de;ikatnie okraszone tylko delikatnym bzdurnym technicznym opisem ile to Hz się słyszy w piku na przełomie środka góry z dolnym sub basem, na srebrnym kalbu hybrydowym z zasilaniu bateryjnym. Skąd wykrzesać entuzjazm dla tylu sprzętów, dobrych sprzętów w cenach niedostępnych dla przeciętnego polaka.
      Dlatego lubię recki Fatso, krótko i na temat we własnym stylu, ale rozumiem też autorów piszących dla nie zamkniętej grupki ludzi z jakimś tam stażem w naszym wspólnym hobby. Dla nie chylę czoła.
       
      Kończąc te karytukalne, autoironiczne i autotrapełtyczne brednie, z naciskeim na karykaturę, polecam wyjść z siebie, stanąć z boku (heheh “zboku”) spojrzeć na rynek, marketing i hajp. Pieniądze, wartość dodaną i…
       
      wszelkie podobieństwo do osób trzecich nie zamierzone. Tekst nie miał na celu obrażenia nikogo, wy dosłownie biorące wszystko do siebie internetowe trolle. Każdy niech myśli co myśli, w końcu niektórzy z nas są dorośli.
       

      Sprzęt do testów użyczył mp3store.
       
      Fostex HP-V1 wydawałoby się że to sprzęt bez sensu, przenośny wzmacniacz lampowy z dwoma wejściami line i jednym wyjściem 3,5. Pierwszy raz poznałem się na nim w połączeniu iBasso DX80 z Obravo EAMT-3a. Same “doki” robią wrażenie, ale dopiero w połączeniu z mocą malutkiej lampy pokazały co mogą zaoferować. Dociążenie, wypełnienie i barwa. Te aspekty dźwięku wyraźnie zyskały. Tyle usłyszałem na krótkim odsłuchu.
       
      Wykonanie bardzo dobre, lecz nie perfekcyjne. HP-V1 nie wydał mi się  przesadnie ciężki. Wszystkie gniazda trzymają pewnie, bez żadnych luzów. Potencjometr działa płynnie i służy również do włączania/wyłączania sprzętu. Lampa musi się rozgrzać co sygnalizuje mała dioda w lewym dolnym rogu na froncie. Jak zapali się na zielono jesteśmy gotowi do pracy.
       

       
      Zabiorę Cię właśnie tam…
       
      Fostex HP-V1 pracował z Aune X1S i Opuse #1 oraz ze słuchawkami Grado SR-60, Meze 99 Classic i Q-Jays gen. 2. Jest to moje pierwsze dłuższe spotkanie ze wzmacniaczem lampowy.
       
      Apakpit Palcebo:
       
      Czarne tło, nie szum tylko czarne tło właśnie. Na szum za cicho i za miło to “brumi”. Mamy to co w pełnowymiarowych wzmacniaczach. Z każdą moją parą słuchawek ten efekt był obecny. Miła odmiana. Po przesiadce na samego X1S wszystko wydało się sterylne i za czyste. Tło oczywiście nie zachodziło na żadne pasmo. - Kaszu czarne tło to jest pustka nic tu masz analogowy nalot od lampy to jest właśnie to delikatne coś. - WojtekC uświadamia, uczy i bawi.
      Ta mała zgrabna wzmacniająca lampka przenośna robi to co fanklub wzmacniaczy czysto mapowych lubi najbardziej, po za żonglowaniem lampami oczywiście. Robi dobrą robotę, muzyka brzmi lepiej, niby tyle i aż tyle.
       

       
      Akapit recenzencki:
       
      Na podłączeniu małego “grzańca” najwięcej zyskały jedenastoletnie Grado SR-60, czy to w połączeniu z X1s czy #1. Jak już pisałem dociążenie, wypełnienie i barwa na środku i na dole. HP-V1 poskładał scenę w kameralne przedstawienie. To się od razu wychwyci. Po za tym dynamika. Góra bez zmian moim zdaniem, po prostu trochę głośniej. W sumie to tyle na tym zestawieniu, jest lepiej i mocniej, a dźwięk zyskał kontury.
       
      Armatury od Q-Jays gen 2 też dużo zyskały, ale inaczej. To co było wyraźnie słychać przy Grado, tutaj bardziej czuć. Trzy filary: dociążenie, wypełnienie i barwa są obecne, czasami tak potrzebne w technologii armatur, ale nie jest tak oczywiste od pierwszego odsłuchu. Przede wszystkim przyjemniej się słucha muzyki. Szczególe jest to widoczne przy powrocie do gołego zestawu bez lampy, czujemy, że dźwięk jest bardziej sterylny.
       
      Moje ulubione słuchawki na ten czas Meze niestety zyskały najmniej, pewnie przez swoją sygnaturę. Przy tej parze mogę napisać klasyczne "bas zyskał na kontroli" bo faktycznie sub bas został delikatnie utemperowany i domknięty. Góra o dziwo wydała mi się ostrawa w połączeniu z Aune X1S i Fostex HP-V1. Z Opusem #1 nie miałem takiego wrażenia. Reszta pasm zyskała subtelnie na dynamice.
       
      Moim zdaniem Fostex jest dość czuły na podany sygnał. Aby uzyskać spektakularne efekty trzeba dobrać słuchawki oraz źródło.
       
       
      Idę tam gdzie idę, nie idę gdzie nie idę…
       

       
       
      Dla mnie efekt "słucham więcej i sięgam po kolejny album" ma większe ostanio znaczenie niż oczywiste różnice w dźwięku po podłączeniu wzmacniacza. Dla miłośników brzmienia lampowego przenośny wzmacniacz Fostex HP-V1, moim zdaniem, ma sens. Zabierze się go wszędzie, działa długo (około 8 godzin), ładuję się w miarę szybko (około 3 godzin) i jest to namiastka grania pełnowymiarowego sprzętu stacjonarnego. Daje tyle od siebie by móc się cieszyć lampowym sznytem poza domem. Bardzo fajny produkt choć niszowy.
      źródło fotek- internet.
       
    • Przez Mozart2k
      Witam wszystkich. Wklejam nowego posta ponieważ sytuacja się trochę zmieniła.
      Chce kupić słuchawki przeznaczone głównie do pracy w domu po kilka godzin. Obecnie używam Superlux 668b i szukam upgrade'a. Całkiem podoba mi się konstrukcja półotwarta, ale głównie chodzi mi o to, żeby nie męczyły po kilkugodzinnej sesji  Podkreślam, że chciałbym kupić słuchawki nowe. Przeglądałem już trochę forum i jakieś recenzje ale moja wiedza wciąż jest mała.
      Jeżeli chodzi o wymagania to tak: lubię głęboki, może nawet lekko wzmocniony bas i wyraźną scenę. Zależy mi na dobrej jakości dźwięku, ale nie zależy mi jakoś bardzo na 100-procentowej naturalności(może być trochę fun'u ). Raczej celowałbym w coś ciepło-ciemnego  
      Mam spore uszy i chciałbym słuchawki wokółuszne.
      Słuchawki chcę podłączać bezpośrednio do kompa (jako, że budżet to max 900zł) a do dyspozycji mam dość stary wzacniacz wcześniej przeznaczony do kina domowego Technics SU-V560. (Nie mam pojęcia czy się nada) 
      Jeśli da radę zmieścić się w cenie i jest sens to mogę kupić jakiś zestaw czyli słuchawki + jakiś tańszy DAC. Ale średnio się znam i nie wiem czy jest sens.
      Propozycje jakie do tej pory znalazłem to:
      Bayerdynamic 770/880/990
      Definitive Technology Symphony 1 
      Fostex TR70/80/90 
      Co myślicie? Jest w ogóle sens upgrade'ować Superluxy do takiego przedziału cenowego? Macie może jakieś inne propozycje słuchawek/zestawów?
       
    • Przez Superata
      Słuchawki co najmniej dobre, kontynuacja legendy i zarazem moich ulubionych słuchawek - Fostex T60RP 
      Słuchawki nie tylko do grania, ale i oglądania - ja mam o nich wyrobione zdanie, podobają mi się. Jak widzą je inni - przeczytajcie. 
       
      https://stereoikolorowo.blogspot.com/2018/03/suchawki-fostex-t60rp.html
       

       
      Foto: ROMAN ZAYTSEV
    • Przez KaszaWspraju
      Poczekajcie zanim się wypnę najpierw się zapnę... poczekajcie.
       
      Nie podobało mi się:
      -pobladła barwa (za słaby sprzęt?)
      -bywają ostrawe
      -wąska scena
      -może brakować kopa na basie
      -więcej energii w dźwiękach by nie zaszkodziło (zdecydowanie za mało mocy z CMA 600i z wyjścia 6,3 imo)
       
      Podobało mi się:
      -holografia
      -tonalność
      -czystość nieprzesadzona
      -szybkość i gotowość przetworników planarnych
      -akuratny bas
      -dużo informacji w przekazie bez przeciążenia
      -spójność muzyki
       
      Słuchawki robią piorunujące wrażenie. Bardzo dobrze, że postanowiono zachować kształt muszli z serii TXXRP. Skomplikowanie, wiele kształtów, oddane w drewnie w połączeniu z czarną kolorystyką, jest na co popatrzeć. Drewno zmienia odcień w zależności od kąta padania światła. Zdecydowano się w końcu gniazdo jack umieścić w dolnej części. Wszystko bardzo dobrze wykończone i spasowane. Zastrzeżenia mam tylko do plastikowych części przy regulacji pałąka. Tu mogli lepiej się postarać, by dorównać pracy włożonej w te piękne pokrywy muszli.
       

       
      Dołączony kable ma jedynie 150cm. 180cm lub 2m było by idealnie moim zdaniem. Dobrej jakości, szybko się rozprostował i nie skręca się na blacie biurka. Oplot nadaje trochę sztywności, ale to nie przeszkadza. Zakończony wtykiem 3,5 a do lewej słuchawki 4 pinowy 3,5. Widziałem gorsze w droższych słuchawkach. Duży plus. W Skład zestawu wchodzi jeszcze woreczek i naklejka.
       
      Kolejna mega poprawa to pady. Kątowe z dobrego materiału. Mieści się całe ucho. Nie dotykamy też przetworników. Nie czujemy zbytnio, po dłuższych sesjach, zmęczenia. Pady mogłyby by być bardziej miękkie, żeby lepiej się ugniatały po nałożeniu, bo cały czas TxxRp grają lepiej kiedy są blisko nas. Polepsza się wypełnienie i dociążenie. O tym trochę później.
       

       
      Zakładam T60RP i z początku głuchy dźwięk, à la muszla do ucha. Pierwszy raz miałem takie wrażenie po założeniu słuchawek. Potem uruchamia sprzęt, mina trochę mi zrzedła po zapuszczeniu Youtuba. Wszyscy brzmieli z oddali i w słabej jakości. Nawet Tyll w swojej recenzji LCD2C. W sumie logiczne bo część ludzi siedzi daleko od mikrofonu, np Tyll, i tą odległość 60-ki pokazały znakomicie. Jakość sprzętu, większości youtuberów, również pozostawia trochę do życzenia. Tutaj bezlitosne są te słuchawki. Cała zagadka rozwiązana. W sumie to one nie lubią słabych realizacji, akcentują wtedy wysokie, wszystkie szelesty i szpilki w głoskach, nadając im ostrość, ale jeszcze na granicy akceptowalności. Sytuacji nie poprawia fakt, że potrzebują elektrowni by poprawnie je napędzić i dodać to czego brakuje trochę dociążenia, ale…..ale…… AK Kann i Ultima SP1000 lepiej radziły sobie z T60RP. Nadały delikatnej barwy której mi brakowało i ugłaskały troszkę wysokie pozostawiając ich wysoką czystość i  jakość.
       
      Fazy nie ma znowu?
       
      W moim Questyle CMA 600i na dziurce 6.3 brakło mocy. Czułem że słuchawki chciałyby więcej prądu, a nie tylko przekręcania gałki w prawą stronę, bo po przekroczeniu godziny 12 ostrość narastała i pojawiły się delikatne przestery. Niestety nie miałem okazji ich posłuchać z wyjścia zbalansowanego.  
       

       
      Ogólnie T60RP grają lekko i niewymuszonym wdziękiem, z masą informacji która nie męczy. Są dość szybkie, czyste ale nie kliniczne. Bardzo spójne muzycznie i w miarę uniwersalne z lekkim wskazaniem na jasną stronę moim zdaniem. Bas sprężysty, liniowy, akuratny ale niezbyt dociążony. Przez te cechy może brakować zróżnicowania i mocnego kopa. Bas nie schodzi też bardzo nisko. Całość składa się na przyjemny odsłuch z dużą dawka wglądu w muzykę. Wspomniany wcześniej brak dociążenia i wypełnienia po części są spowodowane świeżymi padami które jeszcze oddalają trochę przetwornik od ucha i po części niedostatkiem mocy mojego toru. Stawiam hipotezę, że najlepiej z nimi w parze sprawdziłaby się mocarna lampa. Nadałby barwy i poszerzyła scenę oraz troszkę je wygładziła na górze.
       
      Scena wąska ale sporo się tam dzieje. Bardzo łatwo zlokalizować źródła instrumentów i dźwięków. Daje to duży i bardzo przyjemny wgląd w muzykę. To ich duża zaleta. Bardzo porządne stereo z nutą głębi na jednym dużym planie. Przejścia między lewą a prawą stroną, więcej niż zadowalające, bez ząbkowania czy skoków. Szkoda tylko że nuty nie wyłaniają się z tła tylko od razu są.
       
      No bo nie ma, bo ludzie u nas nie ma minusów.... tylko same plusy... nie?
       
      Przypuszczam że modelem T60RP Fostex chciał trafić do grupy bardziej “audiowrafionwanej” stawiając na jakość i techniczne aspekty dźwięku. Zrobili kawał dobrego sprzętu zarówno od strony użytkowej jak i muzycznej. Słuchawki posiadają swój charakter. Poprawiono sporo aspektów użytkowych. Dano super drewniane muszle. Polepszono wygodę. Krótko - bardzo dobre słuchawki w swojej cenie, nie bez wad.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności