Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'domowe'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • MP3store
    • MP3Store | sklepy
    • Co kupić?
  • Ogólnie
    • Forum ogólne
    • HydePark
    • Muzyka
    • Gaming
    • Konstruktorzy DIY
    • Wydarzenia i eventy AUDIO
  • Modyfikacje i naprawy sprzętu
    • DIY
    • Hardware
    • Naprawy
  • DAC / AMP
  • Słuchawki
  • Odtwarzacze przenośne audio-video
  • Sprzęt stacjonarny
  • Głośniki bezprzewodowe (bluetooth)
  • Testy i recenzje
  • Czytniki e-booków

Calendars

There are no results to display.

Blogs

  • oKSYgen.pl/blog
  • mario's Blog
  • Szycha's Blog
  • Qoolqee X2's Blog
  • M@ro's Blog
  • raf_kichu's Blog
  • matej7's Blog
  • Rudy's Blog
  • Radzique's Blog
  • sjf's Blog
  • JackJacky's Blog
  • lip?@'s Blog
  • ostry1976's Blog
  • dawidek1025's Blog
  • sansa e260
  • Amcia's Blog
  • KlOcEk BlOg
  • Maniak666's Blog
  • arek01's Blog
  • barbolcia's Blog
  • Perypetie z samsungami
  • pytanko666's Blog
  • blogs_blog_24
  • Domin0's Blog
  • Kuba19's Blog
  • piotrekskc's Blog
  • herbee's Blog
  • Dziku87's Blog
  • -Thug Blog-
  • Seba_JKJ's Blog
  • gollombus' Blog
  • Hal Breg's Trivia
  • lordskoli's Blog
  • Dominik 007's Blog
  • wladca69's Blog
  • WooFer's Blog
  • siloe z życiem boje
  • selphy's Blog
  • ametyn life on real
  • VEDIA S.A.
  • CafeIT.pl
  • Zbiór radosnej twórczości.
  • Blog o początkach inwestowania
  • Daryush CD Players
  • fotomini Blog
  • Admin
  • the fuller Blog
  • the fullerBlog
  • the fullerBlog
  • D@rkSid3 Tech News
  • test
  • MUZYCZNE PRANIE
  • ble ble
  • dadi11Blog
  • Po prostu musiek
  • wielkadziuraBlog
  • Testy, teściki i ich wyniki
  • retter - liczy sie tylko muzyka
  • astellBlog
  • Blog Lorda Raydena
  • ArthassBlog
  • znienawidzonyBlog
  • znienawidzonyBlog
  • Podejrzana sprawa
  • Muzyczne sanktuarium
  • MuzoStajnia
  • Pomoc dla ofiary wypadku w Gdańsku
  • Martinez01Blog
  • Lucky1209Blog
  • Podróżowanie jest fajne
  • Ciekawostki ze świata
  • Arthass Music.log
  • Halls of Fame
  • Best budget TWS truly wireless earbuds under $50 in 2019
  • Best budget TWS truly wireless earbuds under $50 in 2019
  • Which type of headphone is suitable for you?
  • How many types of noise canceling technology?
  • (5.9MB) Download lagu Kartonyono Medot Janji Denny Caknan MP3 GRATIS
  • (5.9MB) Download lagu Denny Caknan Sugeng Dalu MP3 GRATIS
  • (5.6MB) Download lagu Tanpo Tresnamu Denny Caknan MP3 GRATIS
  • (5.2MB) Download Lagu Sampe Tuwek Denny Caknan MP3 GRATIS
  • (5.3MB) Download lagu Chintya Gabriella Lelah Dilatih Rindu MP3 GRATIS
  • (4.9MB) Download lagu Perlahan Guyon Waton MP3 GRATIS
  • (5.9MB) Download lagu Faline Andih Mencari Alasan MP3 GRATIS
  • (4.8MB) Download Lagu Hendra Kumbara Dalan Liyane MP3 GRATIS

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Location


Interests


odtwarzacz


słuchawki


testuję


chcę

Found 12 results

  1. A może, by tak zaprezentować nasze domowe zwierzaki na forum 😊. Forma prezentacji dowolna, bo wenę twórczą może mieć każdy!
  2. Ten model słuchawek interesował mnie od pierwszej chwili, gdy spotkałem się ze wzmianką pod recenzją modelu Audio Technica ATH-L5000 autorstwa Piotra Ryki. Po wzmiance m.in. Na Head-fi, że potrafią swoją prezencją dźwięku przywoływać to, co prezentuje wyprodukowany w ilości zaledwie 500 egzemplarzy flagowiec. Tym bardziej, że miałem okazję zapoznać się z tym modelem słuchawek podczas ubiegłorocznego, kilkugodzinnego odsłuchu w Top Hifi oraz dużo krótszego po przywiezieniu egzemplarza przez mojego znajomego przed Świętami Bożego Narodzenia oraz zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. Było ono na tyle pozytywne, że zaliczyłem je do najlepszych, jakich kiedykolwiek mogłem posłuchać ze względu na ich świetne walory techniczne przekazu, jak ultrarozdzielczość, detaliczność, wspaniałe obrazowanie holograficznej sceny oraz położonych na niej źródeł, których widoczność nawet w najdalszych jej miejscach była zdumiewająca i podobno na poziomie zbliżonym do tego, co potrafiły czynić legendarne STAX SR-Ω Pchany ciekawością musiałem koniecznie sprawdzić, czy jakąś ich namiastkę brzmienia będzie można uświadczyć w modelu AP2000Ti. Szczególnie, jeśli weźmiemy pod uwagę znacznie niższą cenę w stosunku do L5000, która nie wynosi aż 18999 złotych, ale jest o dwanaście tysięcy czterysta mniejsza. Nie pozostało mi nic innego, jak ruszyć w podróż do salonu. PIERWSZE WRAŻENIA Po przybyciu na miejsce, mogłem ujrzeć przedmiot mojego zainteresowania, który okazał się dość niepozorny. Wygląd AP2000Ti sugeruje, że głównym przeznaczeniem jest zastosowanie mobilne w przeciwieństwie do wspomnianego limitowanego flagowca. Są zdecydowanie mniejsze, posiadają skromniejszy pałąk bez „skrzydełek” (ma to też swoje plusy, ponieważ w modelu W5000 dostrzegalna jest degradacja jakości dźwięku przy obniżaniu się nausznic względem ucha), muszle nie są wykonane z wyszukanego gatunku drzewa, jak choćby sykomory (L5000), asady (W100, W11R, W1000, W2002, L3000, W3000ANV), hebanu (W5000, AWKT), czy drewna tekowego (W1000Z), a wykonane z tytanu, jak muszle A2000Z z serii Art Monitor. Ponadto ich muszle można złożyć na płasko, a trzy rodzaje dołączonych stockowym kabli (1,2m oraz 3m zakończonych 3,5mm jack z adapterem 6,3mm oraz zbalansowany 4,4mm świetnie pasujący m.in. do playerów od japońskiego Sony) tym bardziej przemawiają za takim mobilnym połączeniem. Pady są wykonane z miękkiej skóry i z podobnie wykończonym pałąkiem sprawiają, że komfort użytkowania tego modelu słuchawek jest bardzo wysoki. Problemu nie będą miały na pewno osoby z większymi uszami, bo są na tyle miękkie, że zanurzą się w nich niczym w miękkiej, puszystej poduszce. Nie powodują też przegrzania uszu, jak Meze Empyreany, gdzie po dłuższej chwili odczuwałem żar na moich małżowinach usznych. Masa AP2000Ti wynosi 300 gramów, co w połączeniu dobrym rozkładem masy, prowadzi do zniknięcia słuchawek z głowy praktycznie po kilku chwilach od ich założenia. Izolacja od otoczenia stoi na dobrym poziomie, więc nic nie stoi na przeszkodzie, aby wyruszyć z nimi na miasto i oślepiać blaskiem odbijającego się od nich promieni słonecznych otoczenie Taka jest przypadłość polerowanych tytanowych muszli, które błyszczą się niczym lustro i łatwo pozostają na ich powierzchni odciski palców. Byłyby z pewnością dobrym modelem dla śledczych, łątwo mogących pobrać z ich powierzchni odciski palców, a jeśli o tym mowa, czas rozpocząć... (Prze)SŁUCHANIE Nawet najbardziej atrakcyjne wizualnie słuchawki, świetnie ergonomicznie słuchawki są nic nie warte, jeśli ich dźwięk nie będzie zachwycał. Jak jest w przypadku tego modelu. Zacznijmy od przyjrzenia się poszczególnym fragmentom pasma, które mają za zadanie wiernie oddawać. Tym bardziej, że zakres ten wynosi według zapewnień producenta zaczyna się od samych basowych głębin (5Hz) aż po sopranowe szczyty (50000Hz), jak we flagowym modelu L5000, czy Focalach Utopiach z berylowymi przetwornikami. Jak uczy historia najlepsze w historii niekoniecznie chwaliły się takimi wspaniałymi rezultatami, a jedne z najlepszych dynamików w dziejach mimo wskazywania nominalnie gorszej odpowiedzi sygnałowej podawanej prze producentów od wspomnianych (jak MDR-R10 od 20-20000Hz, czy K1000 od 30-25000Hz), potrafią na tle nawet najlepszych z obecnej produkcji pokazywać swoją klasę oraz słuszność w uznawaniu ich przez wielu za szczytowe osiągnięcia w kwestii pogoni za dźwiękiem idealnym. Wracając jednak do opisywanego modelu. BAS I POTĘGA Nie wiem, czy nie uznałbym tych słuchawek za jednych z najlepiej oddających ten fragment pasma w swojej półce cenowej. Jest ono trzymane w ryzach, posiada odpowiednie wypełnienie, dobrą jakość, rozdzielczość, punktowość, twardość. Porównując jego ilość, jest go mniej niż w Focalach Utopiach i z pamięci również w rocznicowej Audio Technice. Nie czaruje tak bardzo jak żywiołowy, pulsujący niczym krew w żyłach hiszpańskiego matadora ten z Denonów D7000, czy będący jak fala uderzeniowa w finalach D8000 oraz równie potężny w Crosszone Cz-1, ani dudniący, rozlewający się, pogłosowy... w tej chwili spojrzałem z lekkim wyrzutem na jedne z moich słuchawek, które przed tygodniem zawiodły mnie przy bezpośrednim porównaniu w systemie stacjonarnym. W AP2000Ti jest go tyle, aby ukazać moc oraz nie utracić z pola widzenia szczegółów, które mogłyby umknąć, gdyby był gorzej wyważony. Daje obraz tego, jak dolne pasmo prezentuje się w modelu flagowym w aspektach technicznych, chociaż nie jest w stanie nabrać takiej potęgi, masy, wielkości, rozmachu jak we flagowcu, który przy wysokich poziomach głośności potrafił sprawić, że wstrzymywałem oddech i czekałem, co nastąpi za chwilę w tej przestrzeni przepełnionej czystą energią, wspaniałą dynamiką. W tym wypadku mogłem liczyć na przewidywalność oraz to, że impakt nigdy nie spowoduje dyskomfortu nawet przy mocniejszym odkręceniu gałki wzmacniacza w jakimkolwiek utworze, nawet tych z hojniejszą prezentacją otchłani pasma. Przejdźmy płynnie, bez przełomów oraz wyłomów o stopień wyżej. ŚREDNICA Najbardziej dojmującym pierwszym wrażeniem po założeniu tytanowych słuchawek jest czystość medium, która była przynajmniej taka, jak na AKG K812 Pro oraz kablu Argentum. Działają niczym gorliwa sprzątaczka, usuwając z powierzchni dźwiękowej materii wszelki brud, odsłaniając przed nami praktycznie wszystko, w tym także wszelkie niedostatki nagrań oraz naszego toru i jego elementów spajających w postaci okablowania. Dlatego przy torach neutralnych albo jaśniejszych może pojawić się wrażenie zmęczenia, a u bardziej wyczulonych osób, po dłuższym odsłuchu nawet jak najbardziej fizycznie odczuwany ból głowy. Mnie przysporzyły go po pierwszej godzinie od wpięcia ich do TEAC HA-P90SD. Okazały się w tym nawet skuteczniejsze niż MDR-CD3000, o których wtedy sobie przypomniałem. Doświetlenie przekazu nie było w nich tak mocne i nie sprawiało wrażenia, że źródła posiadają nienaturalną gładkość oraz nabłyszczenie. Lekki światłocień w Audio Technice nadawał im wielowymiarowości, czynił naturalniejszymi w odbiorze, a wsparcie dolnego pasma sprawiało, że zarówno wokaliści, jak i używane przez muzyków instrumentarium charakteryzowało się dobrze zachowanymi proporcjami między dociążeniem, a nośnością. Nie były one pogłębione, ale w odbiorze świeższe i bardziej rześkie niż na Focalach Utopiach, pyszniących się swoją upojniejszą, cieplejszą barwą, większą organicznością oraz bardziej analogowym charakterem na stockowym kablu, bez odczuwania delikatnego chłodu, jakiego było można uświadczyć po przechodeniu z nich na Audio Technikę. Strojenie AP2000Ti określiłbym jako neutralno-jasne, z bardzo delikatnie wycofaną średnicą względem słuchawek francuskiego producenta, których używam jako punktu odniesienia przy porównaniach tego zakresu pasma. Dla osób przyzwyczajonych do bardziej zaakcentowanego tego skraju pasma, lubiących bliskość wykonawców, cieplejsze, słodsze barwy, jak choćby w W5000, to obraz muzyczny w tych słuchawkach może powodować mniejsze lub większe uczucie wyobcowania. Jednak z drugiej strony czystość głosów, a co za tym idzie łatwo uchwytne w tak klarownym, rozdzielczym przekazie detale w postaci wszelkich chrypek, grasejacji oraz cech charakterystycznych dla danych wykonawców. Mając przyjemność dokonywać jednego dnia porównań z @januszmuzy zwrócił uwagę na niezwykłą urokliwość wokali, pewną dozę magii w nich zawartych i wypada się z tym jak najbardziej zgodzić. W tym wypadku występowało w nich to, czego można uświadczyć w L5000. Pojawiało się pewne wrażenie delikatnego ich mienienia się, szczególnie w wyższych rejestrach, jakby zostały delikatnie przyprószone szronem. Ze wspomnianymi wyżej walorami technicznymi, przy dobrej jakości, gęstych nagraniach mogą zafascynować swym przekazem, dając namiastkę tego, co potrafią L5000. SOPRANY I SCENA Górne pasmo odznacza się jednak większą zachowawczością od flagowców wykonanych z sykomory pokrytej skórą marki angielskiej firmy Connoly Leather, jak w dawnym limitowanym flagowcu L3000. Są one spokojniejsze, mniej trójwymiarowe, pozbawione tak dojmującej fizyczności, zdolności przeszywania słuchacza swoją intensywnością, ale również realizmem. Jest ich ilościowo więcej niż Focalach Utopiach, ale mniej niż na W5000, u których zachwycają swoją strzelistością oraz zdolnością kreślenia większej od nich sceny. Ta jest na AP2000Ti przeciętna. Rozciąga się na wysokości oczu, kształtem przypomina bardziej okrąg niż elipsę. Jest większa od tej z Audioquestowych Nighthawków, a najbliższa tej z Sonorousów VI z delikatnie lepszą głębią, gradacją planów. W tym ostatnim aspekcie nie ma wątpliwości, że słuchawki Audio Techniki jednymi z lepszych słuchawek na rynku i relacje przestrzenne ukazują bardzo dokładnie niczym L5000. Ta precyzja robiłaby jednak dużo większe wrażenie, gdyby scena była porównywalnej wielkości. W tym wypadku pozostaje jej pomniejszonym obrazem, co odnosi się również do wielkości źródeł pozornych. Ich rozmiary przewyższają te z Denonów D7000 i wymiarami zbliżone są do wspomnianych finali. W systemie stacjonarnym różnica była łatwo uchwytna, szczególnie przy bezpośrednim porównaniu z FAD D8000 oraz AKG K1000. W tym względzie odstawały od nich. Natomiast potrafiły przynajmniej dorównać konkurentom w uporządkowaniu sceny. Nigdy nie uświadczyłem na nich jakiegokolwiek zatłoczenia. Przestrzenie między referencyjnie separowanymi, mocno zaznaczonymi, trójwymiarowymi źródłami były czasami nawet zbyt „puste” w porównaniu z innymi testowanymi równolegle słuchawkami. Dzięki temu tło sprawiało wrażenie ciemnego, chociaż nie tak aksamitnie czarnego jak w Denonach D7000. Na holografię ani razu nie narzekałem, bo źródła zawsze były rozlokowane w przestrzeni wokół mnie, a plan pierwszy zawsze zachowywał mniejszą lub większą odległość od mojej głowy. Dalsze natomiast zawsze były wyraźne oraz dobrze widoczne. KONKLUZJA Testy uświadomiły mi niestety to, czego uświadczyłem przy bezpośrednich porównaniach między moimi Sonorousami VI oraz pożyczonymi Sonorousami X – bez bezpośredniego porównania można odnieść wrażenie, że równice nie są zbyt duże, a drobnymi modyfikacjami, m.in. padów można osiągnąć bardzo zbliżony dźwięk. Natomiast, gdy dochodzi do konfrontacji obu modeli, wyraźne różnice w jakości dźwięku dają o sobie znać. Podejrzewam, że analogiczna sytuacja nastąpiłaby przy bezpośrednim zestawieniu obydwu modeli Audio Techniki, tj. AP2000Ti oraz L5000, które poza rozdzielczością, detalicznością, dużo soczystszymi barwami lepiej różnicowanych źródeł, zachwycałyby spektaklem rozgrywającym się na zdecydowanie większej przestrzeni, o dużo większej rozpiętości dynamicznej (odczuwalnej szczególnie w torze stacjonarnym) niż ta z modelu o tytanowych muszlach. Jednak bronią się na tle rocznicowego flagowca przede wszystkim tym, że są lżejsze, mniejsze, lepiej przystosowane do zastosowań mobilnych, o czym świadczą dołączone przewody, Poza tym strojenie jest bezpieczniejsze, z mniej zaznaczającymi się w przekazie sopranami i dając możliwość tworzenia synergicznych połączeń z cieplejszymi torami, głównie o charakterze mobilnym. Ich bliska neutralności sygnatura brzmienia sprawia, że będą potrafiły się sprawić w różnym repertuarze od muzyki klasycznej, jazzu, przez rock po metal z zastrzeżeniem, że ktoś nie oczekuje wyjątkowo mocnego impaktu ze strony basu jak u Ultrasone Tribute 7, Crosszone Cz-1, czy FAD D80000 oraz osprzęt towarzyszący nie będzie zbyt jasny (mój TEAC nie był dla nich zbyt właściwym kompanem i w tym towarzystwie mnie potrafiły szczególnie na początku zmęczyć) oraz nie jest wielbicielem bliskiej prezencji wokali. Ich skalarność względem systemu jest mniejsza niż u L5000, które przy nieodpowiednim potrafią tracić swój urok. Miałem przyjemność zamienić kilka słów z pracownikiem salonu, który był na AVS 2019 i nie podzielał mojego entuzjazmu względem rocznicowego modelu, uznając go za zbyt drogi względem jakości oferowanego przez niego dźwięku. Prawie trzykrotnie tańsze AP2000Ti w tej kategorii wypadają lepiej, a ich zwyczajniejsze na tle flagowca strojenie, bardziej stonowane barwy bez odczuwalnego zabarwienia wyższą średnicą, mogą bardziej do siebie przekonać. Poza tym nie zawsze słuchawki charakteryzujące się lepszymi aspektami technicznymi dźwięku muszą danej osobi bardziej przypaść do gustu od gorszych w tym względzie, ale odpowiadających upodobaniom słuchacza oraz właściwego dla nich sposobu prezencji materii muzycznej. Według mnie jest to ciekawa propozycja do testów, jeśli szukamy słuchawek w przedziale od 5000-10000 złotych, głównie z myślą o zastosowaniach mobilnych, bliskiej liniowości brzmienia, jako all-rounderów. W takim wypadku warto je ująć na swojej liście słuchawek do odsłuchu. ZALETY: wspaniała czystość całego medium przypominająca flagowe ATH-L5000; idąca za tym dobra jak na półkę cenową rozdzielczość oraz detaliczność dająca przedsmak high-endu, głęboko wnikając w materię nagrań; dzięki autorskiemu rozwiązaniu D.A.D.S. (Double Air Damping System) bardzo poprawna reprodukcja basu ze świetną jego kontrolą oraz dobrym zejściem; poprawnie zróżnicowane wokale, które potrafią zachwycać; wzorowa gradacja planów oraz holografia; źródła lokowane na scenie bardzo precyzyjnie, zawsze świetnie separowane od siebie; strojenie neutralno-jasne sprawdzające się w wielu gatunkach muzycznych; brak zniekształceń przy wyższych poziomach głośności; doskonała ergonomia; poręczny kuferek do transportu słuchawek; bardzo dobrze sprawdzają się w zastosowaniach mobilnych; WADY: niestety, nie są to ATH-L5000; szczególnie tyczy się to dużo mniejszej sceny oraz występujących na niej źródeł; nie posiadają też potęgi brzmienia flagowca, barwy są bardziej od niego stonowane, czasami nawet lekko chłodne, co może sprawiać uczucie lekkiego wyobcowania; przewaga techniczności brzmienia nad muzykalnością; potrafią wyraźnie ukazać braki gorszych realizacji oraz słabszej jakości nagrań; nie dla wielbicieli bardzo dużej ilości basu oraz wycofanej góry pasma; lustrzane tytanowe muszle łatwo ulegają zabrudzeniu; duża konkurencja ze strony słuchawek innych producentów w podobnym pułapie cenowym; Bieżąca cena detaliczna: 6599 zł Impedancja (ohm): 44 Pasmo przenoszenia: 5-50 000 Czułość: 100db/mW Przetwornik o średnicy 53mm z diafragmą pokrytą warstwą DLC (diamond-like carbon) Waga: 300 gramów
  3. Hejo, Nie spodziewałem się, że będę kiedyś pytał o słuchawki na bluetooth, ale nowa sytuacja w życiu = nowe wyzwania. Na mieście albo do krótkich sesji muzycznych używam obecnie Brainwavz R1 lub Sennków PX100-II sparowanych z iPodem 5,5 i taki zestaw bardzo sobie chwalę. Niedawno wprowadziłem się jednak do wynajmowanego pokoju (co jest dla mnie nowością) i długie, domowe sesje muzyczne na głośnikach / głośna muzyka lecąca w tle do codziennych zadań przestała być opcją. Szukam więc lekkich, domowych, wokółusznych (chyba?), otwartych lub półotwartych słuchawek bluetooth z dużym komfortem, względnie długo trzymającą baterią i sensownym zasięgiem, w których będę mógł przesiedzieć cały dzień i zapomnieć, że istnieją. Słucham głównie indie, indie rocka, acoustic, rocka lat 60/70, indie popu, folku, dużo soundtracków z gier i filmów i na końcu trooooszkę metalu. Odtwarzaczem będzie głównie iMac: FLACi i Apple Lossless odtwarzane w Clementine oraz pewna ilość Spotify. Budżet w okolicach 300zł, ale jestem bardzo otwarty na propozycje. ~TheOHCS
  4. Chiny, Rumunia. To niezbyt oczywiste kraje, dla fanów drogiego i dobrego audio (bardziej Rumunia, mniej Chiny). Tak samo jest z Rosją. Krajem babuszek, gopników i kwasu (chlebowego). A jednak, można znaleźć tam rodzynki. Takie dość stare nawet. Fischer Audio (mało rosyjska nazwa, nie?), jest dość sporym producentem i w tym momencie istnieje od 11 lat. Samo FA jest znane raczej z budżetowych konstrukcji słuchawek dokanałowych i nausznych. W tym poście przedstawiam Wam najwyższy model od FA, limitowany egzemplarz FA-011 10th Anniversary Edition. Jest to bardzo pięknie wykonany kawałek sprzętu. Może o niezbyt krzykliwej prezencji, lecz uroku nie można im odmówić. Wystarczy spojrzeć na zdjęcia. Słuchawki od samego początku istnienia na rynku, były produkowane na terenie Rosji. Każdy egzemplarz poddawany jest ścisłej kontroli jakości (teraz możemy sobie troszkę pośmieszkować, a teraz proszę skończyć). I widać to po produkcie. Te słuchawki nie są trzaskane na kowadłach w szopach. Nic nie odstaje, nie widać żadnych błędów montażowych. Nadmiaru kleju czy tym podobnych. Szczerze, są lepiej wykonane niż droższe flagowce innych firm (patrzę na ciebie Sennheiser i Twoje HD660, powinieneś się wstydzić). Peruwiański orzech, wykorzystany do konstrukcji muszli (bardzo przyjemnie pachnie, przed chwilą wąchałem). Prawdziwa skóra w obiciu pałąka. Szwedzkie gniazda i wtyki mini xlr. Niemiecki wtyk 3.5 mm wraz z miedzią w kablu od Yarbo Audiophile (pewnie znacie ich od kręcenia drutów do głośników). I ciekawostka, wewnętrzne okablowanie słuchawek skonstruowane jest na 40-letnich radzieckich kablach wykonanych techniką litz'a (dla zaciekawionych, link do opisu na wikipedi: https://pl.wikipedia.org/wiki/Lica ). Te kable są odzyskiwane przez Fischer Audio z starego radzieckiego sprzętu wojskowego. Wiecie, military grade. Co oznacza że ich zapas jest stanowczo ograniczony i FA będzie produkował model FA-011 do momentu aż owe kable się nie skończą. Lampowcy pewnie znają podobna sytuację w przypadku rosyjskich wojskowych lamp. Ja aktualnie słucham egzemplarza z numerem 043, nie mam pojęcia ile ich już zostało zakupionych. Ani też ile ich jeszcze zostało do kupienia. Tak więc mamy słuchawki z Rosji. Wykonane z materiałów wysokiej jakości (serio to drewienko jest fajne). I solidniej zrobione niż niemieckie czy amerykańskie modele z podobnej półki cenowej. Też na pewno nie gorzej wykończone. Przy wódce na pewno ich nie składają, prawdopodobnie później piją. Czy wygodne? Na pewno nie tak jak ciepłe łóżko w zimową noc. Z drugiej strony, na pewno nie są mniej komfortowe od konstrukcji takich jak AKG (rip) K701, Sennheiser HD700 czy Audio Technica ATH-R70X (3x7, jakieś szatańskie motywy). Na pewno są wygodniejsze niż niejedne Grado. Pałąk to motyw samoregulującej się opaski. Stare, oklepane i działające. Zero cudów i nikt nie narzeka. Pady są wykonane z weluru. Więc nie kleją się do skóry. Ucho się pod nimi nie gotuje i można jest spokojnie w umywalce wyprać. No to teraz trzeba wam coś napisać o dźwięku, bo umrzecie. Od razu poinformuję że jest to opis egzemplarza grającego prosto z pudełka. Jak nie zapomnę, to machnę aktualizacje po jakiś 100 godzinach. A pewnie zapomnę. Źródło to mój standardowy zestaw: DAC - Nuforce Icon HDP AMP - Nuforce HA-200 IC- Schiit Pyst Jak to gra? Oprzemy się może na porównaniu Fischerów do już wszystkim znanym K701 i HD600. W FA-011 bliżej stanowczo do AKG, staaanooowczo. Jest szczegółowo i szybko. FA nie zakrywają tak szczegółów jak HD600. Wydają się naturalnym wyborem po AKG. Ale nie do końca. FA i AKG maja zupełnie inaczej rozłożone akcenty tonalne. Rosjanie mają grubiej pociągnięta linie basową, zwłaszcza pomiędzy 50 a 100 herców. Wraz z większą górką w okolicy 7 kiloherc. Po prostu nie są tak równe, posiadają więcej koloru. Ale ta prędkość przetworników jest tym, w czym fani AKG mogą się zakochać. Fanów cieplejszych brzmień serwowanych od Sennheisera, może zrazić stanowczo surowsza forma podawania muzyki w tych słuchawkach. Fischer podają materiał dużo bardziej bezpośrednio, agresywniej. Nie chowa ułomności w materiale audio. O dziwo, mam wrażenie że jednak K701 i HD600 grają z większą sceną. Wielce możliwe że jest to spowodowane dużo bliższym umieszczenie przetworników względem ucha niż u Sennheisera i AKG, Spokojnie mogę powiedzieć że tutaj Fischery się do nich nie zbliżają. Scena jest mniejsza, ale holografia nie jest gorsza. Spokojnie możemy powiedzieć gdzie jaki instrument stoi. Źródła pozorne nie gubią się tutaj ani troszkę. Po prostu grają na mniejszej przestrzeni. W sumie, FA-011 można porównać do Beyerdynamic DT880 Edition. Są bardzo podobne. Tylko tak z 3 razy lepsze. Minusy? Mogę się jedynie przyczepić poważnie do kabla. Jest bardzo sztywny. Nie lubi układać w dowolna stronę, intensywnie sprężynuje. Mi to osobiście bardzo przeszkadza i na pewno znajdą się inne osoby dla których to będzie problem. Do jakości żadnych zastrzeżeń, porządna robota. Czy uważam je warte rozpatrzenia? Obowiązkowo. Jeśli szukamy czegoś do 2000 zł, z charakterem, to trzeba je sprawdzić. Rosjanie z Fischer Audio odwalili kawał świetnej roboty. FA nie jest prestiżową marką jak inne firmy wymienione w tym tekście. Ale to nic nie znaczy. Największe znaczenie ma to co słyszymy. Cholera, a tu dużo słychać.
  5. Witam, Kupiłem za grosze głośniki 5.1 Sony: http://www.sony.com.au/support/product/dav-dz770w Problem w tym, że potrzebuję wzmacniacza do nich, żeby połączyć je z telewizorem Panasonic CX680, bo ten z zestawu jest w koszu. Szukam jakiejś taniej używki. Dodam, że w zestawie 2 tylne głośniki są bezprzewodowe i przesyłają dźwięk nadajnikiem z załącznika. Fajnie by było jakby ten wzmacniacz umożliwiał podłączenie takiego nadajnika. Jeśli nie to przeboleje połączenie wszystkiego kablami. Czy np takie urządzenie będzie odpowiednie: http://allegro.pl/amplituner-auna-amp-9200-b-i6833511088.html#thumb/3 Czy muszę szukać czegoś dedykowanego (sony) jak np to (za 200zł z pilotem i głośnikami i mikrofonem kalibracyjnym): https://www.fein-hifi.de/Surround-Receiver/Sony/Sony-STR-KS1100-Digital-5-1-HMDI-AV-Receiver-slimline::3533.html Dzięki za wyrozumiałość (jestem zielony w temacie).
  6. Witam, szukam czegoś co zastąpi HD330, które już mi się trochę znudziły i wymagają remontu (zaawansowana dezintegracja "ceraty" z padów i pałąka). Słuchawki będą grały z Fiio E10K. Co do wygody to najważniejsze żeby miały głębokie pady, w HD330 są w sam raz, ale już Taksy HD6000 powodują spory dyskomfort (za płytkie pady, normalnie przetworniki uszy gniotą ). Dźwiękowo to mogłoby być trochę więcej góry i większa scena, basu może ubyć. Z drugiej strony jestem trochę wrażliwy na wysokie tony. Pro80 i 668b są za ostre, aż boli Myślałem nad: - TS 671 + głębsze pady, o ile coś pasuje i nie psuje brzmienia (HD6000 + skóra HM5 nie gra za dobrze) - AKG K240 Studio/MK II (e10k da radę?) - Somic V2 Używane też wchodzą w grę. Budżet: max 500 zł.
  7. Witam. Tak jak w temacie. Póki co przesłuchałem Ultrasone Pro 900 które mają za dużo wysokich tonów i Denony Focial Spirit Classic.które mają za mało dołu. Muzyka której słucham to głównie elektroniczna i rock. Cena do 1200 zł + -, ważne by miały dobrą scenę i dynamikę. Dzięki za pomoc
  8. Witam, poszukuję słuchawek dousznych (pchełki) w kwocie 50 - 250 zł w których dominuje bass. Odtwarzaczem będzie iPod Shuffle, aktualnie używam Sennheiserów MX 170, zastanawiałem się nad kupnem MX 365 jednak jeżeli różnica dźwięku ma być duża to jestem w stanie dołożyć Oprócz powyższych szukam zamkniętych słuchawek do domu za +- 600 zł również z dobrym basem, śmigać będą pod integrą, lecz planuję kupić kartę dźwiękową. Zastanawiałem się nad Sennheiser Momentum On-Ear lub Sennheiser HD 598 + Asus Xonar DG, jednak nie jestem pewny co do dźwięku, kolorek trochę oczojebny a na kartach dźwiękowych się nie znam. Do tej pory używałem "gejmingowych" Logitech G930 które w miarę dobrze grały ale zakończyły swój żywot. Myślałem również o HyperX Cloud II ponieważ przydałby mi się mikrofon, słyszałem również że grają w miarę dobrze. Z góry dzięki za odpowiedzi, pozdro
  9. Witam, po przejrzeniu wielu tematów dot. kupna słuchawek postanowiłem założyć własny i wyjaśnić dokładnie jak to wygląda. Z góry uprzedzam, że nie znam się zbytnio na tego typu rzeczach, ale postaram się. Chcę kupić słuchawki w cenie do około 300 zł, koniecznie otwarte / półotwarte (użytek i tak tylko domowy, a izolacja od otoczenia dla mnie w tym wypadku będzie na minus, chociaż mogłyby nie walić jakoś strasznie na zewnątrz) i wokółuszne, do słuchania muzyki (tzn filmy i gry też będą, ale przy nich na dżwięku aż tak mi nie zależy, żadnych sieciowych fpsów ani nic takiego nie przewiduję). Często używam przez długie okresy więc fajnie, jakby nie męczyły uszu. Słucham na miniwieży M-audio CS-325 (http://www.agito.pl/miniwieza-m-audio-cs-325-686-343347.html?gclid=CMKwsIX7jb8CFRHHtAodIAgAeA) (z tego co rozumiem to niezbyt dobry sprzęt ), odtwarzaczu Sandisk Sansa Clip+ i czasem na komputerze ze zintergrowanym Realtekiem (podłączam wtedy słuchawki do głośników Creative Gigaworks T20) - myślałem o kupnie jakiejś karty dźwiękowej ale ostatnio więcej słucham na miniwieży, aczkolwiek w przyszłości jakaś dźwiękówka za 100-150zł by mogła sięprzydać. Jeśli chodzi o muzykę to metal (głównie heavy / speed / thrash e.t.c. czyli bardziej klasyka niż nowości), a więc jak metal to czasem i jakieś elementy symfoniczne, klawisze czy epickie przygrywki na dziwnych instrumentach, trochę folku i.t.p. - wszelka muzyka "popularna" mnie nie interesuje. Bas powinien być dynamiczny i zdecydowanie nie za dużo i nie za nisko bo wtedy bywa dramat. Słuchawki które mam obecnie to Technics RP-F880 oraz tanie Philipsy SHP2000 ale te to do metalu/rocka akurat nie bardzo bo basy dudnią niemiłosiernie. Czyli generalnie dynamiczny, niezamulający dźwięk i jakaś przyzwoita, przestrzenna scena (o ile dobrze rozumiem pojęcie ), przy czym nie jestem w ogóle osłuchany w tych sprawach i np. nie wiem, czy moje źródła mają dźwięk ciepły czy zimny, jasny czy ciemny i.t.p. (chociaż z tego co rozumiem to poszukuję czegoś bardziej jasnego/zimnego?). Sorry za ilość tekstu, prosiłbym o jakąs pomoc w wyborze. Pozdrawiam.
  10. Witam, Jestem kompletnie zielony w tych dźwiękowych sprawach. Planuję zakup małego systemu grającego. Głównie będę się zajmował składaniem filmów, nie wykluczam jednak składania muzyki elektronicznej dla zabawy bez instrumentów. Może się okazać, że będę czasem podłączał mikrofon Rode NTG-3 ale to jest najmniej ważne i tym się nie chcę sugerować. Monitory mojego wyboru to JBL LSR308 http://jblpro.com/www/products/recording-broadcast/3-series/lsr308#.UvTWtfl5O1k współpracujące z subwooferem JBL LSR310S http://jblpro.com/www/products/recording-broadcast/3-series/lsr310s#.UvTW3vl5O1k Monitory z subwooferem zamierzam połączyć kabelkiem XLR 5m http://www.djshop.pl/k12,kable/i2518,proel,proel-dh240-xlr-f-xlr-m-5-m.html Teraz nie bardzo wiem jaki powinienem wybrać interfejs audio. Na pewno coś zewnętrznego z pokrętłem głośności pod usb. Interfejs zamierzam podłączyć do komputera i dalej jedynie monitory i ewentualnie słuchawki. Mam Sennheiser'y HD 280 Pro. Wczoraj spędziłem cały dzień na szukaniu i doszedłem do takich: Audiotrak DR.DAC3 ASUS Xonar Essence STU (ten podoba mi się najbardziej wizualnie ) Asus Xonar Essence One (na korzyść tego przemawia zbalansowane wyjście xlr chyba?) Roland Quad Capture lub Roland Duo Capture EX Focusrite Scarlett 2i4 lub 2i2 Przede wszystkim zależy mi na: Jakości dźwięku Małych opóźnieniach Chciałbym zatem zapytać które z tych urządzeń Państwo polecacie (lub inne o którym warto pomyśleć). Dodatkowo zauważyłem, że np w sklepach gdzie występuje Asus Xonar, nie występuje Roland Quad Capture - tak jakby były to urządzenia przeznaczone innym grupom docelowym? Czy ktoś mógłby przybliżyć mi różnicę? Edycja: poprawa pisowni
  11. Witam. Poszukuję słuchawek nausznych bądź wokółuszne do użytku domowego o budowie zamkniętej, albo półotwartej. Muzyką zainteresowałem się dość niedawno, stąd nie mogę za dużo powiedzieć o tym jak dokładnie mają grać słuchawki. Słucham głównie: rock, hard rock, czasem coś ostrzejszego. Moja karta dźwiękowa to niestety układ zintegrowany Realtek ALC269 [Specyfikacja] Wyliczając sobie Damping Factor wyszło mi iż impedancja słuchawek może wynieść 32Ω. [32/4 = 8] Oczywiście jeżeli nie pomyliłem wartości. Budżet to ~150 zł. Moje propozycje to: - Sennheiser HD 203 - AKG K 512 - AKG K 514 Sądzę że jednak wszystkie wymienione będą ogromnym skokiem w porównaniu z tym na czym słucham aktualnie. Z góry dziękuję za pomoc.
  12. Zapraszam do recenzji tych zacnych słuchawek >> Brainwavz HM5 <<
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy