Jump to content

SlawekR

Bywalec
  • Content Count

    2,370
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    32

SlawekR last won the day on August 28

SlawekR had the most liked content!

Community Reputation

2,483 Excellent

About SlawekR

  • Rank
    super wymiatacz
  • Birthday 11/10/1969

Dodatkowe

  • odtwarzacz
    P30 Pro
  • słuchawki
    Earsonics ES3
  • testuję
    cierpliwość
  • chcę
    wyspać się i odpocząć

Ogólne

  • Location
    Kraków

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. z 36 ustawieniami w FLC to jest tak że są super, ale i tak używasz tylko jednego, zazwyczaj najbardziej standardowego. Czyli równie dobrze mogłoby ich nie być, bo mało kto z tego korzysta. Mnie w FLC nie podobało się brzmienie jako całość, niby ok, ale jednak takie nieklasowe, żeby nie napisać byle jakie. Nie wiem jak to określić, ale nie miałem poczucia obcowania z dźwiękiem wysokiej klasy. Wręcz przeciwnie, cały czas na myśl przychodziła mi najtańsza chińszczyzna. Jakbym nie kombinował, nie udało się. Jeśli chodzi o moje ES3 jedne są u mnie, drugie tymczasem we Wrocławiu. Ale to też stan mocno przejściowy, bo wybierają się na Śląsk. Dlatego pytałem skąd jesteś.
  2. Znam Earsoniki, ES3 mam 2 egzmeplarze, jeden 2019 i jeden wcześniejszy. Różnica w kolorze obudów i futerale. Brzmieniowo to samo. Velvety miałem. Velvety trzeba trochę uważać z górą, źródło z czystą górą potrzebne. W ES3 nie ma tego problemu. Generalnie brzmieniowo bardzo spójne, nic nie gryzie, duża przestrzeń, sporo detalu, ale takiego niewymuszonego podciągniętą górą. Dół mocny, ale raczej na zasadzie niskoschodzącego basu niż przez jego podbicie. FLC przy nich grały bardzo cyfrowo. Trochę się dziwię, że przy takich założeniach wstępnych Koledzy polecają Ety. Bo mam wrażenie, przynajmniej po opisie w poście pierwotny, że to całkowicie inne granie niż szukasz. Ale to co kto lubi. Andromedy z górą też trzeba trochę powalczyć, bo wszystko można o nich powiedzieć, ale nie że mają spokojną górą. Poza tym to trochę nie ten przedział cenowy. Poza tym, mam wrażenie, że jeden pisze o chlebie drugi to widzi jako wodę, pomieszane są pojęcia neutralność z naturalnością. Każdy tutaj coś innego rozumie przez te określenia. EDIT Nie wiem skąd jesteś, bo może byłaby szansa posłuchać ES3. Dla mnie ES3, to taki czarny koń stawki. Niepozorne, mało kto zwraca na nie uwagę, a tu niespodzianka.... Przestrzeń na tym poziomie w dokach, to może W K3003, albo w iSine. Innych w akceptowalnych cenach, prezentujących taki poziom w prezentacji przestrzeni nie znam. Albo nie dane mi było na takie trafić.
  3. Mój komentarz odnosił się do całego zdarzenia, nie do jednego Twojego wpisu, oczywistym jest że mem łamiący regulamin był pierwszy. Dlatego napisałem pod dyskusją, a nie cytując konkretny wpis. Sam stwierdziłeś że wpis jest nieśmieszny, polityczny etc. A skoro tak, to po co odnosić się do jego treści i polemizować z autorem, zamiast zareagować stanowczym protestem przeciwko jego zamieszczeniu w ogóle. Świadomie, czy nieświadomie, dałeś się wkręcić w trollingowy wpis i przyczyniłeś się do nakręcenia g...burzy. Nie chcesz, żeby Tobie się dostawało, to nie wchodź na "linię strzału", że tak to ujmę. A pretensje o moderację to nie do mnie, bo ja nie mam takiej mocy sprawczej. Przyjdzie mod to zrobi porządek. Autor mema swoje zarobi na garba. Z tym też nie ma co dyskutować i polemizować, dlatego nawet nie próbowałem. Natomiast zawsze zareaguję, na choćby najdrobniejsze przejawy tego od czego uciekłem z Audiostereo, gdzie ludzie zamiast ze sobą rozmawiać, warczą na siebie i szczekają. I pewnie nie tylko ja, ale i inni, nie mają ochoty aby taka rzeczywistość stamtąd dogoniła nas tutaj. I to tyle w kwestii logiczności reakcji. Do Ciebie nic nie mam, ale przemyśl to na spokojnie czy logiczniejszą reakcją była polemika z treścią drętwego wpisu i to polemika na zasadzie personalnych odnośników, czy nie lepiej było generalnie zaprotestować przeciwko takim wrzutkom. A w temacie, z mojej branży: - Co mówi elektryk do przyjaciela ? - Będziemy w kontakcie - Czy mieszkańcy Marsa mają prąd elektryczny? - Nie, bo nie mają uziemienia.
  4. Nie to absolutnie nie jest logiczne. I to niezależnie jak mądrych i skomplikowanych słów nie użyjesz, to nie będzie logiczne, nie w tym wątku i nie na tym forum. Widziałeś aby jego tytuł? Taka konwersacja to zwykły offtop. Ludzie tu nie szukają tego typu wynurzeń i co ktoś sądzi na dany temat, polityczny, swiatopoglądowy, gospodarczy etc. Chyba Ci się tematy i fora pomyliły..... i to niezależnie od klaryfikacji i derywacji, tia.
  5. Jak potrzebujesz DAPa, kup DAPa, po co kombinować? Natomiast jeśli potrzebujesz telefon to V40 będzie ok, przy czym V30 będzie jeszcze bardziej ok, jeśli chodzi o stosunek możliwości do ceny. Jakość dźwięku na wyjściu słuchawkowym między V30 a V40 będzie identyczna. V40 za to będzie mieć słabszą baterię i trochę lepszy aparat. Aplikacje pomijające mikser systemowy, owszem. Nawet Tidal to robi. Ale na ROMy do V40 to bym nie liczył. Nic sensownego się nie znajdzie.
  6. PX grają po swojemu, ale to wcale nie znaczy, że źle i że nie mogą się podobać. Nie skreślałbym ich na dzień dobry. Osobiście bardziej mi się podobały od P7W, gdzie te drugie nie przekonywały mnie nijak charakterem brzmienia. Jak widać wiele zależy od preferencji. Chińczyka za 300zł, grającego jak PXy i o takiej samej funkcjonalności, póki co nie udało mi się namierzyć. Sugestie mile widziane.
  7. Trudno zaprzeczyć, rynek się rozwija, konstrukcji w sumie już jest dużo, część mocno egzotyczna. Z całą pewnością można założyć, że takie rankingi będą zmieniać się dynamicznie. Przy czym spora część słuchawek, jak sądzę, będzie bazować na tych samych konstrukcjach, a różnić się będą brandem i detalami wizualnymi, futerałami itp. W szczególności te mniej znane firmy tak będą robić. Mam wrażenie, że wspomniane przeze mnie Sudio Tolv, to przedstawiciel takiego właśnie "gatunku". Jest to jakiś OEM pod brandem skandynawskiej firmy. Podobnie było z poprzednim modelem Sudio Niva. Przy czym oba modele dzieli wiele, a łączy mało, więc mogę przypuszczać że to przebrandowane OEMy znacząco różnych producentów. Podobnej sytuacji można się spodziewać na rynku w innych firmach, szczególnie o wymyślnych nazwach, o rodowodzie z Chin, przy których można sobie język połamać Oczywiście nie dotyczy to największych marek, pokroju Sony, Bose, bo te raczej bazują na swoich rozwiązaniach. A propos Sony, tych najnowszych nie słuchałem, więc się nie wypowiem, ale poprzednie średnio przypadły mi do gustu. One mają specyficzne brzmienie, które albo się lubi, albo nie. Ja jestem w tej drugiej grupie.
  8. Mój prywatny ranking to: 1. Sennheiser Momentum True Wireless (kiepskie zasilanie, nierówno schodzi bateria między lewą a prawą, nie chcą się wyłączać w etui itp) 2. Bose Soundsport Free (dźwiękowo super, nie izolują dlatego dobre do sportu, ale do autobusu/tramwaju/pociągu już niekoniecznie) 3. Jabra Elite Sport V2 (dobry średniak, przyzwoity dźwięk, izolują od otoczenia) 4. Sudio Tolv (Ach ta bateria, cudo, dźwiękowo nie mam zastrzeżeń, dobra klasa średnia) . . . 8. Jaybird Run (wymagają mocnej korekcji, wtedy dają się słuchać, bez korekcji zęby bolą) 9. B&O E8 (góra taka jak nie lubię, potrafi ukąsić) 10. Jabra E65t (nie grają, nijak nie grają, choćbym nie wiem jak kombinował) Zaznaczam, to mój prywatny, subiektywny, ranking. Uprasza się więc o brak polemiki Ranking uwzględnia tylko i wyłącznie jakość dźwięku. Ostatnie 3 pozycje nie są na 5,6,7... bo uważam że nie zasługują, chciałem w ten sposób zaakcentować spory przeskok między nimi a czołówką.
  9. To fakt, to nie są typowe doki, w rozumieniu aplikacji typowo dokanałowej. Ich konstrukcja jest taka, że trzymają się wewnątrz małżowiny usznej, a nie siedzą w kanale słuchowym. Dzięki temu dało się zaimplementować ich otwartość na dźwięki otoczenia. Naprawdę biegałbyś z takim zestawem? Mam w robocie gościa co biega w maratonach, co drugi dzień biega po kilkanaście kilometrów. Pokazałem mu ten wątek i złapał się za głowę, że w ogóle można rozważać bieganie ze słuchawkami nausznymi. Tylko doki, ewentualnie takie doki z pałąkiem okalającym tył głowy, możliwie najlżejsza konstrukcja. Waga i bezwładność masy całej konstrukcji ma kluczowe znaczenie. Wszystko inne, minimalnie cięższe, to zgroza dla biegacza. Można się konkretnych ran od otarć nabawić. I wcale nie trzeba do tego maratonów biegać, liczy się tylko trochę ponadprzeciętnie długa powtarzalność ruchów
  10. Nie rozumiem za bardzo, nauszne bo nie chcesz się odcinać od otoczenia? Większość nausznych mobilnych, czyli "na zewnątrz" to konstrukcje zamknięte, które dążą do jak największego odcięcia od otoczenia. A właśnie gotowanie uszu w nausznych masz w gratisie. Poza tym przy biegu duże znaczenie ma masa, a dokładnie jej bezwładność. Czarno widzę bieganie w nausznych, będą podskakiwać. No chyba że będą mocno dociskane do głowy, a to z kolei kłóci się z wygodą przy sporcie, no i będzie generować gotowanie uszu. Mamy masło maślane. Do takich zastosowań to tylko i wyłącznie dedykowane doki, czyli Bose Soundsport Wireless albo Bose Soondsport Free. Słuchawki całkowicie otwarte, lekkie, dobrze siedzą w uchu i nie obciążają ani małżowiny ani głowy. Uwierz mi, nauszne + bieganie = porażka. Nauszne to możesz sobie do autobusu wziąć, albo pociągu. I już masz przy okazji odpowiedź, dlaczego do sportu łatwiej znaleźć dokanałówki z certyfikatem IPX, a nie nauszne. Ano dlatego że producenci wiedzą o tym co wyżej napisałem. Tak samo jak odrzutowiec nie nadaje się do jeżdżenia po mieście, tak samo duże słuchawki nie nadają się do biegania, ani do żadnego sportu z dużą amplitudą ruchu. To się po prostu kłóci ze sobą. Chcesz brak odcięcia od otoczenia, bierzesz Bose i po temacie, dobrze siedzą w uchu, mają bardzo dobrą wentylację i zero odcięcia.
  11. Najpierw może, w związku z ociąganiem się sklepu, zbywaniem Cię ogólnikami, brakiem konkretnego kontaktu i przewlekłością realizacji zamówienia, wystosuj oficjalne żądanie , najlepiej na piśmie, albo co najmniej potwierdzonym mailem, wydania przedmiotu umowy sprzedaży lub jej rozwiązania i zwrotu pieniędzy (to drugie to oczywiście jeśli Ty sam akceptujesz taką formę rozwiązania). Wyznacz im termin ostateczny, nieodległy i zagroź że będziesz musiał powiadomić PIH o tym że sklep uchyla się od realizacji umowy. Dopiero jeśli nijak nie zareagują, albo zrobią to w sposób który Cię nie satysfakcjonuje wtedy wytocz cięższą artylerię. W obecnej sytuacji reagują na zasadzie "klient się nie rzuca, to jakoś to będzie i póki co ciągniemy dalej, może paczka się znajdzie albo Fedex zareaguje." Nie mają widma bata nad głową, to przeciągają licząc że problem logistyczny sam się rozwiąże. Tak jest dla nich najwygodniej. Szkoda tylko, że Twoim kosztem to robą i na ten "koszt" musisz stanowczo zareagować. Walcz o swoje. W tym przypadku Ty nie jesteś niczemu winien, nie ma powodu abyś na tym cierpiał. Ja bym w każdym razie tak zrobił, zabawa w ciuciubabkę, to do czasu. Teraz bym zażądał bezzwłocznej realizacji zamówienia lub zwrotu pieniędzy. Jeśli nadal by przeciągali, to poszukałbym pomocy w instytucjach do tego powołanych.
  12. Moja rada, zmień podejście. Powinieneś skupić się na roszczeniu wobec sklepu. Nie rozmawiaj z FedeXem. W zasadzie nie jesteś stroną w rozmowach z FedeXem. Wiadomo, uzyskujesz jakieś informacje, które coś Ci mówią, albo i nie mówią. Ale to nijak Cię nie przybliża do rozwiązania problemu. Dociśnij sklep. Kupiłeś towar, zapłaciłeś za niego, żądasz. Dokładnie tak, żądasz, a nie oczekujesz, niezwłocznej dostawy zgodnie z zamówieniem i zapewne z regulaminem samego sklepu, który pewnie mają na stronie. Nie obchodzą Cię problemy logistyczne sklepu, bo obchodzić Cię nie powinny. Nie ma różnicy z Twojego punktu widzenia, czy towar przyniesie kurier, gołąb pocztowy, czy pracownik sklepu. Ciebie interesuje to że zawarłeś skuteczną umowę ze sklepem, a sklep się z niej nie wywiązuje i tym samym naraża Cię na straty. I oprócz Ciebie zainteresuje ten fakt Państwową Inspekcję Handlową, jeśli sklep dalej będzie zwlekał z realizacją umowy. To też im przekaż. I wtedy już może nie być dla nich tak miło. Sklep nie ma prawa uzależniać skutecznej realizacji umowy z Tobą, od innej swojej umowy z kimś tam. Żądaj niezwłocznego skutecznego wydania zakupionej rzeczy. A na tłumaczenia że ktoś tam coś tam, jasno dawaj im do zrozumienia, że Cię to nie obchodzi. Niech sobie załatwiają swoje sprawy z FedeXem choćby i przez kolejne 3 miesiące, jeśli takie tam mają procedury, a Tobie mają dostarczyć towar, nie ten egzemplarz, to następny, bo taka była między wami umowa, wiążąca umowa. I oczekujesz jej niezwłocznej realizacji. Podsumowując: nie jesteś stroną umowy z FedeXem, jego problemy i ich kontakty z podmiotem trzecim Cię nie obchodzą. Ciebie interesuje wyłącznie skuteczna realizacja umowy sprzedaży którą zawarłeś z konkretnym podmiotem i to jego dociskaj. Tym razem stanowczo. A jak będą zwlekać, to PIH. Nie żadne stowarzyszenia konsumentów. PIH, bo to on zajmuje się przestrzeganiem prawa w tej dziedzinie i ma do tego narzędzia, aby zrobić komu trzeba "z dupy jesień średniowiecza". Mogłeś być miły i "rozumieć sytuację" sklepu przez 3 dni, ale co za dużo to niezdrowo, nie do tego stopnia żeby się na Tobie wozili w swoich problemach z firmą przewozową.
  13. Z cyklu porady internautów: PROBLEM: - Pomóżcie! Dzisiaj kupiłam samochód z komisu i nie wiem jakie paliwo mam wlać? Po czym poznać, czy to dizel czy benzyniak? Jeżdżę na oparach, a nie mogę zatankować, bo nie wiem co wlać. POMOC:) - Przysiwieć zapalniczką przy wlewie paliwa i zobacz sama! Potem wlej ropę. Bo jeśli benzyniak to nie doczekasz "potem". - Nie ściemniaj koleżance. Słuchaj. Jeśli samochód jest koloru niebieskiego lub zielonego lejemy ropę. Jeśli żółty to na gaz. Do reszty lejemy benzynę. I od razu wymień powietrze w kołach na letnie. W tym roku modne jest górskie. - Najlepiej nalej wody. Wtedy w serwisie udzielą ci wyczerpujących informacji. - Jak samochód robi brum brum to jest benzyniak a jak kle kle to ropniak. A jeśli robi brum i kle - śmiało lej gaz.
  14. Synergią nazywać będziemy właściwe i świadome dopasowanie obciążenia do sekcji wzmacniacza. I od tego na ile to jest świadome i z rozmysłem, może zależeć kontrola lub jej brak ze strony wzmacniacza nad obciążeniem. Przy odpowiednim doborze, (choćby damping factor) konkretne cechy wzmacniacza mogą nie mieć istotnego znaczenia. I nie będzie istotne na ile jest on konstrukcją zintegrowaną lub dyskretną. Oba rozwiązania mają swoje wady i zalety, szczególnie w sprzęcie przenośnym skala integracji a co za tym idzie, kwestie zasilania, będą mieć znaczenie niebagatelne. Ważne żeby to wszystko robić i dobierać z głową, a nie rzucać utartymi sloganami, z góry skreślając określone rozwiązania. Przykładowo, mie bez powodu wspomniałem o Xperii Z3 i Se848, gdzie sekcja wzmacniacza tego telefonu jest bardzo specyficzna, ma relatywnie małą moc i sygnaturę brzmieniową lekko po stronie jasno-neutralnej. Z dowolnymi słuchawkami o impedancji 30ohm plus, może być porażka. Ale już z ultra niskoimpedancyjnymi S846 i o ich konkretnej sygnaturze brzmieniowej, zgrywa się to nad wyraz dobrze. I nie można wykluczyć, że efekt końcowy w takim tandemie będzie lepszy niż z niejednego DAPa wyższej klasy, który akurat słuchawkom nie siądzie. Możemy się na to zżymać, ale wysoka skala integracji układów to przyszłość, szczególnie w domenie mobilnej. Desktopowy Sabre 9018, to praktycznie wszystko w jednym + zasilanie + sekcja analoga. Mobilny Sabre idzie jeszcze dalej, tam wszystkie trzy rzeczy są w kupie. Czy to akurat źle? Ano niekoniecznie, bo to z kolei daje to możliwą lepszą kontrolę nad sekcją zasilania całości. Na przeciw, w "dorosłym" DAPie upakowywanie nadmiaru kości o niskiej skali integracji niekoniecznie musi przełożyć się na dobry efekt końcowy, z racji na trudność zapanowania nad aplikacjąw gęsto upakowanym urządzeniu. Oczywiście wysoka skala integracji może nie być tak uniwersalna, ale wtedy dochodzi do głosu wspomniana wcześniej synergia lub jej brak. Trzeba dobierać łączone komponenty z głową i efekt może być znakomity.
  15. Znaczy Note jest takim sobie źródłem i właśnie on wymaga synergii od słuchawek. Słuchawki same z siebie powinny mieć w miarę żywiołowy charakter do tego telefonu. Jakieś słuchawki, coś pokroju któregoś modelu Flare Audio, na ten przykład nieźle się synergizują z Samsungami. Chociaż i nie każdy Flareski lubi, ale to inna historia.
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy