Skocz do zawartości
PROMOCJA MAJOWA – CIESZMY SIĘ MUZYKĄ Więcej informacji... ×
deton24

Philips SHL3000 sub bass mod + recenzja przed i po

Rekomendowane odpowiedzi

Philips SHL3000 
Mod na niski bas + recenzja przed i po modzie

 

Coś dla ultrabudżetowców.
Zakładamy że ktoś jest basolubem i nie stać go jeszcze na outdoorowe K518, lub HA-S500 czy 680, jak to bym się sam upatrywał. W dodatku ma dość ograniczone możliwości prądowe do napędzenia z telefonu, i wszystkie pełnowymiarowe słuchawki grają za cicho. A Philipsy SHL3000 z 24 ohmowymi przetwornikami nadają się jak znalazł. 

Grają głośno. Oryginalnie mają ładnie podbite bębny (midbass?), ale bardzo nikłe ilości niższego basu - sub bass Mają czystą, ale trochę plastikową górę. Przyzwyczajony do subwoofera, hip-hopu, zwłaszcza opartego na niższym basie, słuchało się słabo, bo było za sucho. Za to kiedy bębny grają ważniejszą rolę, albo kiedy nie znamy dobrze danego kawałka, bo nie wiemy dokładnie jak on brzmi... możemy się bardzo pozytywnie zaskoczyć, dobrze wyczuwalnym, koherentnym, punktowym właśnie midbasem(?). I tu zaskoczenie na tle wielu słuchawek pełnowymiarowych, które znacznie trudniej napędzić, zwłaszcza w odniesieniu do konstrukcji otwartych i półotwartych. Tutaj z łatwością da się poczuć ten bas na bębnie. Jest sprężysty, funowy. Do powiedzenia niewątpliwie mają też niskoohmowe przetworniki w wypadku słabego napędzenia.


Przy podbijaniu pod kątem niższego basu, zauważyłem dziwne odbicia dźwięku z komór przetworników, i prawie nie dało się nic zaradzić na niski bas pod EQ. Moje przypuszczenia potwierdziły się. W komorach jest zupełnie pusto.
Sam na uszy słyszę w inny sposób na każdą małżowinę, ale nie wykluczone że przetworniki mają też mały problem z powtarzalnością, i też brzmią trochę inaczej każdy, choć pamiętam że fabrycznie nie było tego słychać. 

Mogłem też podmienić przetworniki przez przypadek kanałowo, ale na wyjściu mam dobrze. W każdym razie, jakby jeden grał bardziej nisko, ale mniej na midbasie, to u mnie będzie jako lewy.


Demontaż

Po odciągnięciu padów, po prostu, ciągnąc do siebie, i wyciągając materiał wokół muszli, słuchawki otwieramy podważając po kolei do góry cztery wypustki dookoła otworu przetwornika, pod padem. Najlepiej zrobić to kombinerkami żeby podważane boki muszli nie wgryzły nam się za bardzo w któryś paznokieć, bo wypustki niełatwo wyskakują bez kombinerek, i trochę trzeba podważać, czy też trzymać za miejsce które zostało już otworzone, za plastik obok tej wypustki, żeby wypustka nie wskoczyła z powrotem przy próbie otworzenia drugiej. Jakiekolwiek powstałe pęknięcia plastiku w czasie czynności można raczej zignorować.

 

Do lewego przetwornika włożyłem bodaj trzy kawałki rozpołowionych wacików kosmetycznych, stroną od waty do magnesu przetwornika. (pewnie sama wata by była lepsza, nie miałem akurat). Może włożenie odwrotnie dałoby jeszcze jakiś inny efekt.

Generalnie po zabiegu pojawia się niski bas, bo już nie odbija się tak dźwięk od muszli. Pojawia się też swego rodzaju lekki pogłos przygłuszający górę, a także uspokaja się znacząco góra. Nawet wydaje mi się przypruszyła się za bardzo. Midbass też się uspokaja, więc można łatwiej podbić niższe rejestry bez zabębnienia całego pasma. W prawym przetworniku włożyłem jeden rozpołowiony kawałek wacika. Przy dwóch już więcej kopało bębnami, i trochę dołu ubywało. Że dziwne to zachowanie, polecam też samemu pokombinować jakie nam brzmienie pasuje najbardziej, bo może to ja akurat tak słyszę tylko.

Dwie uwagi co do procesu recablingu tego modelu.
Od każdego przetwórnika odchodzi kabel.
Co zresztą widać. 
W czasie wymiany kabla musisz przestrzegać kilku zasad.
Zanim weźmiesz się za lutowanie przetworników, upewnij się że przeprowadziłeś nowy kabel przez zatyczkę przy wylocie kabla z przetwornika. A także zrobiłeś wcześniej pętelkę blisko przy przygotowywanych stykach do lutowania. Jak już zlutujesz, nie będziesz miał jak jej zrobić. W dodatku, to może normalne dla weteranów, w czasie lutowania trzymaj lutownicę w kierunku od siebie, w możliwie płaskim sposób grotem do miejsca lutowania, tak aby nie wejść w pole magnezu przetwornika. To mało przyjemne uczucie jak przetwornik przyciągnie lutownicę w trakcie lutowania. 
I ostatni pro tip. Jeśli przetwornik brzęczy, wciśnij go po prostu od strony wierzchniej plastiki. Mocno. Przestanie.

Tak poza tym, jak na basoluba zrobiłem całkiem fajnie brzmiące słuchawki. 
Tylko coś przypruszyło się na górze. Przy czym jeszcze słyszę w tle trochę dziwne te pomruki niższego basu, jakby te płatki można było jednak zastąpić czymś lepszym, albo zmienić stronę. Na razie jest jak jest. Jak na tą cenę w której można dostać te słuchawki, a które były polecane na jednym z polskich blogów, jest nieźle. I ogólnie słychać spory potencjał w napędzeniu tych słuchawek właściwie z byle czego.
Uczulam też na pochodne modele tych słuchawek o tym samym wygladzie, ale innym oznaczeniu. Raz się spotkałem że brzmiały zupełnie inaczej, zupełnie bez basu. Może był też drugi model który brzmiał dobrze. Wiem że wersji BT nie słyszałem.

 

Polecam na Androida Equalizer Pro.

Ma najwięcej zakresów do ustawiania. Słaby ma tylko bass boost, ale da się wybaczyć.

Jak ktoś ma root, to wiadomo raczej Viper.

Ew. jest jeszcze Equalizer Ultra  też multiband, ale uczulam że darmowy jest upierdliwy bo resetuje EQ, a w dodatku miałem nieraz problemy ze stabilnością efektów.

Edytowane przez deton24
edycja-demontaż, opis

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zamiast płatka można wsadzić coś rzadszego np gąbkę, może być grubsza byle rzadka.

Temat ciekawy ale chaotycznie to opisałeś. Np rady dotyczące tego że trzeba kabel przez otwór przeprowadzić i zrobić pętelkę- jeśli ktoś o tym nie pamięta to prawdopodobnie w ogóle do recablingu nie podejdzie ;) Ale miłej zabawy ogólnie, modowanie to fajne hobby.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz namiar na jakąś gąbkę która wykazuje się jakimiś szczególnymi właściwościami akustycznymi, czy jakiś inny rzadki materiał?

 

Nie to wezmę, pokroje gąbkę do naczyń...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wrzuciłem po prostu taką zwykłą gąbkę do naczyn, wcisłem, ledwo się muszla zamknęła. Chropowatą stronę oderżnąłem nożem.

Może i to było błędem, że było tak ciasno. 

Ogólnie paskudnie dużo basu ubyło wzgledem wacików. Ale za to mam jedno źródło mobilne, gdzie bardzo dobrze zaadaptowały się zmiany, bo tam pierwotnie bardzo zalewało basem jak trochę coś chciałem więcej wycisnąć, i tam jest jakby lepiej. Nawet powiem że pierwszy raz to jako tako dobrze tam gra na kawałkach, zwłaszcza z agresywnym masteringiem na basie, czy to sub czy mid bass.

Ale na ogół to trochę cierpię z powodu tego ubytku, to też nie dużo myśląć, wziąłem krążek filcowy z innych słuchawek, i wstawiłem pod pady. 

No i trochę basu przybyło, zwłaszcza mid, ale sub też, i bardzo fajnie się góra uspokoiła, bo gąbka zamiast wacików też mocno górę wypchnęła tak dziwnie.

 

Koniec końców będę raczej próbował wrócić do pierwotnego brzmienia, ale z możliwą poprawą dołu. Sądzę że da się wycisnąć jeszcze więcej.

 

Ogólnie teraz będę eksperymentował z trzema rzeczami:

Zmniejszyć grubość tej gąbki w środku

lub

Zmienić gąbkę na plastikowy druciak

lub

Kupić w końcu rzadką gąbkę (pewnie coś w deseń jak czasami w przetwornikach pełnowymiarowych słuchawek się da spotkać).

 

Jak macie namiary na jakiś szczególnie dobry materiał pod tym względem, to będę bardzo dźwięczny ;-)

Edytowane przez deton24

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z gąbką do naczyń w środku (przy czym ostatecznie zostałem - lepsza kontrola basu - który na lepszych grajkach można fajnie podbić),

pozrywałem skórkę z padów żeby został sam misiowy materiał.

Myślałem że będzie trochę wygodniej.

Niby jest, ale za to bardziej się grzeją podczas noszenia. Niby to nie przeszkadza na co dzień, ale w cieplejsze dni będzie odczuwalne, i od czasu do czasu będzie trzeba zdjąć słuchawki.

Dźwięk też się pogorszył. Bas chudszy, bardziej roznosi się wszystko dookoła, bo jest mniej punktowo, i dźwięk przechodzi przez pady, a nie jest zatrzymywany na skórce, po czym skondensowany wylatywał środkiem.

Włożyłem pod spód wycięte kółka z gazety (może jest coś lepszego. np. tektura) w miejsce pod pady, i jest lepiej. 

Góra po oskubaniu jest też bardziej rozwlekła, i znacznie ciężej ustawić w EQ jakbyśmy chcieli, bo gra to dziwnie.

Z tym że dół można trochę inaczej podbić. Trzeba bardziej, ale potrafi zabrzmieć troszkę przestrzenniej, żeby nie powiedzieć, pełniej, choć trudniej o samej gazecie będzie o tak dobre i punktowe zejście jak ze skórą wcześniej. Może wrzucę tekturę kiedyś.

 

edit.

Wpadłem na pomysł dokupienia dwóch długich, chudych, podłużnych gąbek ala druciak, do naczyń, i owinięcia ich razem w materiał, a wcześniej sklejenia obu gąbek ze sobą, tak, by na środku się zginały. Po czym owinięty materiał można usztywnić nicią i supełkiem w trzech miejscach, by się nie rozłaziło. Niniejszym zyskujemy całkiem wygodny pałąk, a słuchawki już chyba nie mogą być wygodniejsze jak teraz.

Edytowane przez deton24

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności