majkel

Legendarny
  • Zawartość

    8031
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Ostatnia wygrana majkel w Rankingu w dniu 4 Styczeń 2016

majkel posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

964 Excellent

1 obserwujący

O majkel

  • Tytuł
    producent
  • Urodziny 06.07.1977

Kontakty

  • Website URL
    http://earstream.eu

Ogólne

  • Płeć
    Male
  • Lokalizacja
    Kraków
  1. Fanklub Beyerdynamic

    Nie zauważyłem takiego efektu. Ja te materiały dodaję z tyłu dlatego, że Beyer lubi zostawiać pośrodku otwór, który jest osłonięty perforowaną blachą, a ta odbija dźwięk z powrotem na przetwornik. Ja chcę ten dźwięk wygasić na materiałach stratnych akustycznie i to pomaga zarówno w DT880 jak i T90.
  2. Fanklub Beyerdynamic

    Nie. Próbowałem różne warianty odwracalnych modów i najbardziej mi odpowiada efekt tego, co ostatnio opisałem. DT990 są otwarte i korzystają z tego samego przetwornika. Nie podoba mi się do końca ich dźwięk, więc nie chcę iść w kierunku przewietrzenia przetwornika z tyłu. Zrobiłem to z jego przedniej strony, a z tyłu dołożyłem materiału rozpraszająco-tłumiącego.
  3. Fanklub Fostex

    Z tego wynika, że TH900 MkII to regres w stosunku do pierwotnej wersji. Nie porównywałem łeb w łeb, ale TH900 z pierwszej serii zapamiętałem jako takie dopieszczone dźwiękowo D7000. Niestety weszło trochę pojechanych modeli słuchawek w ostatnich latach, co jest wodą na młyn dla takich normalnie grających konstrukcji jak AH-D7000 w sensie zainteresowania na rynku wtórnym.
  4. Fanklub Beyerdynamic

    Bardziej uporządkowany dźwięk, szybszy, lepsze wysokie tony - bez bałaganu.
  5. Fanklub Beyerdynamic

    Wpadnij do mnie w tym tygodniu, to pochylimy się nad tematem ponownie. Nie pamiętam jak miałem poprzerabiane słuchawki ostatnim razem, gdy u mnie byłeś. Nie twierdzę, że są jednakowo rozdzielcze, może raczej jest tak, że ta ewentualna gorszość DT880 nie jest bolesna przy przesiadkach, a chyba nawet natychmiastowo akceptowalna - oczywiście przeze mnie.
  6. Fanklub Beyerdynamic

    Zmoduj DT880, to Ci zagrają lepiej, może nawet dużo lepiej. Trzeba wyjąć krążki sprzed ucha, a te filcowe gąbki spod nich odkleić od przetwornika. Następnie odklejone krążki trzeba włożyć pod przetwornik do muszli, centralnie, nieklejoną stroną do przetwornika. Pady się ściąga odciągając jedno ich miejsce w bok, a następnie od przetwornika prostopadle. Potem podważyć pierścień plastikowy, żeby wyskoczył i odblokował przetwornik.
  7. Fanklub Beyerdynamic

    T90 to bardziej był dla mnie suchy realizm. T1 nieco upiększenia, ale nie zakrywającego dźwiękowej prawdy i pozwalającego ją wyczytać. Ja cenię obydwa modele jak również DT880, ale nie podejmuję się ocen w stylu, co jest rozwinięciem czego. Używam modowanych zarówno T90 jak i DT880 600Ω, i nie dostrzegam wyraźnej różnicy jakościowej, jak również nie słyszałem takiej różnicy między T90 a T1v1. W tych pierwszych zapewne miałem wyrzucone przesłony sprzed ucha, albo nawet wrzucone za przetwornik - nie pamiętam, natomiast w T1 był wykonany mod kabla polegający na odłączeniu ekranów w jacku i odseparowaniu ich od siebie. W T1 takiej przesłony między przetwornikiem, a uchem, nie ma już fabrycznie. Taka ciekawostka, mając DT880 oraz T90, te pierwsze były dawcą organów do pełnej modyfikacji T90-ek. Chodzi o te krążki przesłaniające przetwornik od strony ucha. Tymczasem zmodowane DT880 nie potrzebują owych krążków w ogóle. T90 mają zmienione pady - jak w moim podpisie, a DT880 swoje fabryczne.
  8. Fanklub Beyerdynamic

    Miał. T1v1 nr powyżej 13k. T90 wydawały mi się bardziej czerstwo realistyczne, a T1 ciemniejsze i nieco bajkowe w przekazie. Z tymi T1v1 z końca produkcji mógłbym żyć, w przeciwieństwie do np. HD800 wczesnych lub późnych mimo, iż wcale nie są tak bardzo różne Beyerów. Diabeł tkwi w istotnych szczegółach.
  9. Fanklub Fostex

    To jest wyłącznie Twoje subiektywne zdanie, z którym ja się w ogóle nie zgadzam. Dla mnie T60RP nie są piękne, ale brzydkie też nie. Kolor drewna dla mnie może być dowolny, byle by pasował. Do czarnego pasuje praktycznie wszystko. Poza tym T50RP od 60-tek są brzydsze IMHO, bo plastik temu designowi nie pomaga. Liczę na trzeźwą cenę T60RP, która dla mnie, nie znając ich walorów sonicznych, nie powinna przekroczyć 1200zł.
  10. Fanklub Fostex

    Znacznie ładniejsze niż większość oferty Staxa. Tylko mi nie mówcie, że tam przynajmniej ohydny kolor plastiku licuje z prostotą kształtu. Brzydoty otwartych Lambd (bo nie dotyczy modelu 4070) na razie nic nie pobiło.
  11. Trochu śmiechu :d

  12. CD około 1000 zł

    Dostałem kiedyś do przeróbki Sony DVD wysoki model, co miał pilot z wyświetlaczem, z serii ES albo QS, nie pamiętam, i grało to wysoko strojonym, męczącym dźwiękiem. Natomiast taniutkie DVD Sony są bardzo wdzięcznym przedmiotem przeróbek, gdyż koszt nabycia DVD to swego czasu mniej niż 200zł. BD Sony też są OK. Mnie CD Philipsa nie kręcą, bo we wszystkich siedzą transporty CDM, a one narzucają swoje ograniczenia na dźwięk, bo wszystkie korzystają z tych samych kości sterujących, które powstały na początku lat 80-tych i potem tylko się zmieniała mechanika i optyka w kolejnych CDMach. We wspomnianym wcześniej Audionecie siedział CDM12 i TDA1547, którego uproszczoną wersją jest TDA1549. To 1-bitowa delta-sigma, czyli architektura już "obalona" matematycznie.
  13. CD około 1000 zł

    Dlatego kup sobie DVD harman/kardon za parę dyszek, tudzież pojedynczych stówek. Takie DVD 25, 27 czy 20 grają całkiem sensownie nawet bez przeróbek. Jeden mój znajomy usłyszawszy niegrzebanego DVD 20 powiedział, że to gra jak CD Arcam ze starych wysokich serii, kosztujących po kilka kzł używki. Dla mnie świat natywnych napędów i odtwarzaczy Red Book CD skończył się po tym, jak Audionet ART v2 z wstawionym porządnym zegarem oraz poprawkami zasilania dostał po tyłku od DVD Samsunga po modyfikacjach, które można nabyć za około 200zł nowe. Porównanie było tylko w roli transportu dla DACa CEC TL51, skądinąd też zmodyfikowanego. Niestety, ale napędy DVD ze względu na dostosowanie do znacznie większych przepustowości, radzą sobie również z formatem CD wyraźnie lepiej, bo pracują wówczas na kilkanaście procent swoich możliwości, a nie 100. Natomiast czemu h/k - bo mają sensowną architekturę wewnętrzną i dobre komponenty. Dawne pomysły Pana Lampizatora w temacie modyfikacji transportów należy traktować w kategorii żartów technicznych. Sam pomysł puszczania sygnału S/PDIF przez kondensatory foliowe jest kiepski zarówno technicznie, jak i brzmieniowo (nawet takie głupoty zdarzało mi się sprawdzać eksperymentalnie, stąd wiem). Natomiast dobry transport z dobrym wyjściem koncentrycznym S/PDIF jest nie do pobicia przez USB i pliki, przynajmniej dla mnie. W tych ostatnich jak nawet wszystkie inne aspekty grają, to fizjologii nadal nie ma. Taka różnica jak między hologramem, a żywym człowiekiem - "żywy" i "jak żywy" to nie to samo. I wcale nie trzeba przechodzić na magistrale I2S itp. które są magistralami typowo wewnętrznymi, dostosowanymi do przesyłu na krótkie odcinki. Jak coax źle gra, to wina transportu lub kabla, a nie standardu S/PDIF.
  14. "Dobrze wysterowane słuchawki"

    K701 można bardzo sensownie napędzić dobrze zaaplikowanym NE5532. Jak ktoś nie wierzy, to polecam poszukać wpisy użytkownika @ogorek używającego odtwarzacza Vincent S1.1 Grzebałem w tym sprzęcie i wiem, co siedzi na wyjściu słuchawkowym. Co do "wysterowania", to jest to pojęcie ezoteryczne, ale jakby chcieć poszukać jakiejś analogii ze światem fizycznym, to najprędzej może chodzić o zapas napięcia zasilania na elementach aktywnych wzmacniacza, gdyż aprecjacja "wysterowania" zbiega się z posiadaniem wzmacniacza głośnikowego napędzającego słuchawki magnetostatyczne poprzez wyjście słuchawkowe, które ma wysoką impedancję wyjściową, bo jest niczym innym jak połączeniem wyjść głośnikowych przez pojedynczy rezystor lub dzielnik. Potwierdza to też znaną prawdę, iż przetwornik planarny nie potrzebuje współczynnika tłumienia tak jak dynamiczny, gdyż jego impedancja jest w funkcji częstotliwości płaska jak stół. Niemniej, słuchawki planarne mogą być mniej "wygodnym" obciążeniem dla wzmacniacza ze względu na praktycznie czysto rezystancyjne obciążenie, gdzie cewka przetwornika dynamicznego ma charakter rezystancyjno-indukcyjny, co akurat wzmacniacz lubi. Jest to przeciwny kierunek do obciążania wzmacniacza pojemnością (kabla), co ten potrafi różnie znosić.