Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'audionervosa.pl'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • MP3store
    • MP3Store | sklepy
    • Co kupić?
  • Ogólnie
    • Forum ogólne
    • HydePark
    • Muzyka
    • Gaming
    • Konstruktorzy DIY
    • Wydarzenia i eventy AUDIO
  • Modyfikacje i naprawy sprzętu
    • DIY
    • Hardware
    • Naprawy
  • DAC / AMP / Streamers
    • Wzmacniacze słuchawkowe
    • Streamery
    • ADL by Furutech
    • Auralic
    • Chord Electronics
    • FiiO
    • iEAST
    • Matrix Audio
    • SMSL
    • Woo Audio
    • EarMen
    • JDS Labs
    • Violectric - Niimbus - Lake People
  • Słuchawki
    • Słuchawki - co kupić?
    • Słuchawki ogólnie
    • FiiO
    • Phiaton by Cresyn
    • SoundMAGIC
    • Takstar
    • ADL by Furutech
    • Fostex
    • VSONIC
    • Dan Clark Audio (MrSpeakers)
    • Campfire Audio
    • MONOPRICE - Monolith Audio Series Line
    • HEDD Audio
    • ULTRASONE
    • FIR Audio
    • Kinera
    • Queen of Audio
    • 64Audio
    • SHURE
    • OBRAVO
    • RAAL-requisite
  • Odtwarzacze przenośne audio-video
    • Odtwarzacze przenośne - co kupić?
    • Astell&Kern - iriver
    • Cowon iAUDIO
    • Fiio
    • Inne marki
  • Sprzęt stacjonarny
    • Sprzęt stacjonarny - co kupić?
    • Ogólne
    • Odtwarzacze stacjonarne (CD-Audio, CD-MP3 etc.)
    • Audio z komputera
    • Kable audio
    • Wzmacniacze
    • Głośniki
    • Wieże i "gotowe" systemy
  • Głośniki i Kolumny
    • Głośniki bezprzewodowe (bluetooth)
    • Głośniki komputerowe
    • Monitory, Głosniki aktywne Studio oraz HiFi
    • Głośniki inne
    • Kolumny Stereo
    • Kino domowe i Soundbary
    • Audioengine
    • HEDD Audio
    • Fostex (Foster Electric)
    • Monoprice
  • Kable i przewody
  • Testy i recenzje
  • Czytniki e-booków
  • Ogłoszenia drobne
  • Gramofonowe

Calendars

There are no results to display.

Blogs

  • oKSYgen.pl/blog
  • mario's Blog
  • Szycha's Blog
  • Qoolqee X2's Blog
  • M@ro's Blog
  • raf_kichu's Blog
  • matej7's Blog
  • Rudy's Blog
  • Radzique's Blog
  • sjf's Blog
  • JackJacky's Blog
  • lip?@'s Blog
  • ostry1976's Blog
  • dawidek1025's Blog
  • sansa e260
  • Amcia's Blog
  • KlOcEk BlOg
  • Maniak666's Blog
  • arek01's Blog
  • barbolcia's Blog
  • Perypetie z samsungami
  • pytanko666's Blog
  • blogs_blog_24
  • Domin0's Blog
  • Kuba19's Blog
  • piotrekskc's Blog
  • herbee's Blog
  • Dziku87's Blog
  • -Thug Blog-
  • Seba_JKJ's Blog
  • gollombus' Blog
  • Hal Breg's Trivia
  • lordskoli's Blog
  • Dominik 007's Blog
  • wladca69's Blog
  • WooFer's Blog
  • siloe z życiem boje
  • selphy's Blog
  • ametyn life on real
  • VEDIA S.A.
  • CafeIT.pl
  • Zbiór radosnej twórczości.
  • Blog o początkach inwestowania
  • Daryush CD Players
  • fotomini Blog
  • Admin
  • the fuller Blog
  • the fullerBlog
  • the fullerBlog
  • D@rkSid3 Tech News
  • test
  • Pomiędzy uszami.
  • ble ble
  • dadi11Blog
  • Po prostu musiek
  • wielkadziuraBlog
  • Testy, teściki i ich wyniki
  • retter - liczy sie tylko muzyka
  • astellBlog
  • Blog Lorda Raydena
  • ArthassBlog
  • znienawidzonyBlog
  • znienawidzonyBlog
  • Followersi
  • Muzyczne sanktuarium
  • MuzoStajnia
  • Pomoc dla ofiary wypadku w Gdańsku
  • Martinez01Blog
  • Lucky1209Blog
  • Podróżowanie jest fajne
  • Ciekawostki ze świata
  • Arthass Music.log
  • Halls of Fame
  • Best budget TWS truly wireless earbuds under $50 in 2019
  • Best budget TWS truly wireless earbuds under $50 in 2019
  • Which type of headphone is suitable for you?
  • How many types of noise canceling technology?
  • (5.9MB) Download lagu Kartonyono Medot Janji Denny Caknan MP3 GRATIS
  • (5.9MB) Download lagu Denny Caknan Sugeng Dalu MP3 GRATIS
  • (5.6MB) Download lagu Tanpo Tresnamu Denny Caknan MP3 GRATIS
  • (5.2MB) Download Lagu Sampe Tuwek Denny Caknan MP3 GRATIS
  • (5.3MB) Download lagu Chintya Gabriella Lelah Dilatih Rindu MP3 GRATIS
  • (4.9MB) Download lagu Perlahan Guyon Waton MP3 GRATIS
  • (5.9MB) Download lagu Faline Andih Mencari Alasan MP3 GRATIS
  • (4.8MB) Download Lagu Hendra Kumbara Dalan Liyane MP3 GRATIS

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Location


Interests


odtwarzacz


słuchawki


testuję


chcę

  1. Recenzja Sony WM1A Po więcej moich recenzji zapraszam na https://www.audionervosa.pl/ W 2016 roku firma Sony zaprezentowała nową, najwyższą linię produktów pod nazwą „Signature”. W jej skład wchodzą słuchawki MDR-Z1R wycenione na 2299$, wzmacniacz słuchawkowy TA-ZH1ES wyceniony na 2199$ oraz dwa przenośne odtwarzacze oznaczone jako NW-WM1Z oraz NW-WM1A za odpowiednio 3199$ oraz 1199$. Tym ostatnim i zarazem najtańszym produktem zajmiemy się w tym tekście. Trzeba przyznać iż naprawdę przyłożono się przy projektowaniu samego urządzenia jak i szeroko rozumianej ergonomii i łatwości obsługi. Odtwarzacz ma niby prosty a jednak dość oryginalny kształt i budowę. Jest to gruby prostokąt, płynnie rozszerzający się u góry przy złączach słuchawkowych. Firma chwali się że całość została wycięta z jednego bloku aluminium. Widać to i czuć, całość to ciężka oraz całkowicie sztywna bryła. Wisienką na torcie są piękne niejednorodne szlify po bokach, zaokrąglone krawędzie oraz plecki pokryte przyjemną w dotyku, miękką, antypoślizgową gumą rodem z aparatów fotograficznych. Na prawej krawędzi mamy fizyczne przyciski (power, głośność, play/pauza, przód/tył). Mają różną wielkość oraz dodatkowo oznaczone są wystającymi kropeczkami aby łatwiej odnaleźć odpowiedni przycisk bez pomocy wzroku. Na lewej krawędzi mamy dodatkowo fizyczny przełącznik dla blokowania samych przycisków lub zarówno przycisków jak i ekranu do wyboru w ustawieniach. Góra to zaakcentowane złotymi obwódkami dwa złącza na słuchawki (zwykłe 3,5mm oraz zbalansowane 4,4mm). Na dole urządzenia złącze USB (niestety jest to dedykowany dla sony WM port a nie uniwersalne micro lub type-c) oraz slot na kartę micro sd. Całość sprawia wrażenie obcowania z czymś ekskluzywnym, solidnym jak i funkcjonalnym zarazem. Poprzednie topowe, przenośne odtwarzacze Sony czyli zx1 oraz zx2 opierały się na w pełni funkcjonalnym androidzie z wszystkimi jego dobrodziejstwami jednak cierpiały na niedobór mocy na wyjściu słuchawkowym. Tym razem Sony zrobiło zwrot o 180 stopni zarówno jeśli chodzi o system jak i moc. Odtwarzacz posiada swój własny, dość prosty system operacyjny napisany specjalnie pod WM1A/Z. Oznacza to brak dostępu do serwisów streamingowych jak Spotify czy Tidal, tym samym zrezygnowano też z wifi pozostawiając jedynie Bluetooth (wysoko przepustowy tryb LDAC) oraz NFC do połączenia z słuchawkami bezprzewodowymi. Sony nie zaimplementowało żadnych dodatkowych opcji nie związanych z odtwarzaniem muzyki, a więc pomimo dużego i dobrej jakości ekranu dotykowego nie ma możliwości odtwarzania filmów, przeglądania zdjęć, internetu itd. Itp. Cały system to tak naprawdę jedynie ładna, prosta, schludna oraz bardzo intuicyjna aplikacja do odtwarzania muzyki. Obsługa sprawia dużą przyjemność i nie nastręcza żadnych problemów. Wszystko zostało doskonale przemyślane i zaaranżowane tak że nawigowanie nawet przez ponad 300gb muzyki zajmuje ledwie parę sekund. Odtwarzacz włącza się tylko raz, a później znajduje się on w trybie czuwania. Dzięki prostemu systemowi bez działających w tle procesów odtwarzacz pobiera znikome ilości energii w czasie bezczynności a wybudzanie trwa ułamek sekundy – pełna wygoda. Całości dopełnia szeroka gama obsługiwanych formatów z gęstymi nawet do 32bit 384khz i DSD256 (natywnie jedynie przez wyjscie zbalansowane, konwersja do PCM na wyjsciu 3,5mm). Nie ma wodotrysków i zbędnych funkcji ale wszystkie potrzebne są, nawet znalazło się miejsce dla equalizera i upsamplera - ot doskonale skrojony garnitur na miarę. Sony ZX2 posiadał śmiesznie niską moc na wyjściu słuchawkowym na poziomie ledwie 15mW dla 16ohm wiec na dobrą sprawę nadawał się tylko do niewymagających i wysoko skutecznych słuchawek. Tym razem twórcy bardziej się postarali i mamy już bardziej życiowe 60mW dla 16ohm. Nie jest to nadal żadna imponująca wartość i wśród audiofilskiej konkurencji to jednak dół tabeli ale nie będzie już problemów z napędzeniem wszelkich słuchawek które można traktować jako przenośne. Moc porównywalna jest do Pioneera xdp100r. Dla bardziej wymagających oddano jeszcze wyjście zbalansowane o mocy już 250mW niestety czeka nas wtedy zmiana wtyczki ponieważ jest do niestandardowy jack 4,4mm zamiast już bardziej przyjętego 2,5mm. Powyższe wartości mają jednak jedynie zastosowanie dla wersji odtwarzaczy z poza europy lub europejskich z już zdjętą blokadą głośności przy pomocy obejścia do zmiany regionu. Tak, Sony znowu jako jedyna firma w branży jest „świętsza od papieża” i zastosowała się w pełnej rozciągłości do narzuconych norm unijnych. Testowałem odtwarzacz jeszcze przed zdjęciem blokady i w zasadzie był bezużyteczny. Zwykły smartfon oferuje wyższe poziomy głośności i efekt był taki że już po podłączeniu 100ohmowych Etymoticów Er4s na nieco ciszej nagranych albumach kończyła się skala, a nadal chciało by się więcej. Niezbyt imponująca moc (acz w pełni wystarczająca po zdjęciu blokady) jest nadrabiana czasem pracy na baterii. W moim przypadku jedno ładowanie wystarcza na luksusowe 25 godzin pracy. Rozdzielczość, scena oraz pewność siebie to trzy elementy które definiują imponujący dźwiękowy spektakl serwowany nam przez wm1a. Barwa jest odrobinę przyciemniona i właśnie ten zabieg sprawia że w połączeniu z spektakularną rozdzielczością sony posiada mistrzowską umiejętność wgryzania się w fakturę nagrania oraz poszczególnych składowych, jednocześnie nie będąc w nawet najmniejszym stopniu męczącym. Każde pociągnięcie struny jest niepowtarzalne, pan z widowni w piątym rzędzie zakaszlał, szelest przekładanych kartek - nic się nie ukryje, jednak elementy tła, tzw audiofilski plankton nigdy nie jest wyciągany na pierwszy plan i nigdy nie zakłóca muzycznej esenscji. Można te detale zignorować i po prostu cieszyć się rytmem ale jeśli chcemy prześledzić anatomię drgającej krtani Katie Melua to mamy to na wyciągnięcie ręki. Scena to coś w czym sony bryluje. Poszczególne instrumenty są prawidłowo i sensownie rozlożone przed sluchaczem na płaskiej powierzchni, ekspansywnej na szerokość, głębokość a także do pewnego stopnia można określić wysokość co zazwyczaj zarezerwowane jest dla najwyższej klasy źródeł. Często zdarza się u konkurentów że dźwięki atakują nas z różnych, iście abstrakcyjnych stron co może i jest efektowne ale jednak zakłóca poczucie realizmu jednak walkman takich problemów nie ma. Chciałbym móc elaborować i opisać szczegółowo każde pasmo jednak są one tak dobrze ze sobą zszyte że jest to bardzo trudne. Mogę napisać jedynie że wysokie tony nie są zlagodzone ale mają gładką, wręcz aksamitną powierzchnię, średnica jest organiczna i naturalna natomiast przy basie się autentycznie poddaję. Nie potrafię go określić i bynajmniej nie dlatego że jest nijaki. Wręcz przeciwnie, jest właśnie wieloraki i w zależności od nagrania i instrumentu odgrywanego przybiera najróżniejsze formy czy to tłusty i powolny bit, niska stopa, dająca wypełnienie gitara basowa czy krotki i twardy werbel - mamy tu wszystko poddane w realistyczny sposób bez z góry narzuconego charakteru przez urządzenie. Sony przy dwóch najlepiej brzmiących moim zdaniem odtwarzaczach na rynku czyli Shozy Alien+ i Colorfly C10 odznacza się dźwiękiem zrelaksowanym, wyrafinowanym swobodnym i niewymuszonym w którym brak nawet najmniejszych śladów nerwowości. Shozy skraca dystans do słuchacza, jest bardziej bezpośredni, surowy, w pełni angażuje w przekaz. Sprawia że bierzemy niemal aktywny udział w przedstawieniu co jednak przekłada się na to że po kilku godzinach mamy już dość. Nie nazwałbym tego byciem męczącym bo do tego jeszcze daleka droga ale ściągamy słuchawki ponieważ jesteśmy już zwyczajnie syci. W sonym wygląda to tak, że na krótką metę nie jesteśmy aż tak zaangażowani ale z drugiej strony po wielu godzinach nadal mamy efekt ”jeszcze jednego kawałka” i ciężko się rozstać z muzyką. Colorfly c10 natomiast, którego notabene posiadam już 2 lata nieco odstaje technikaliami od konkurentów mając słabszą rozdzielczość, mniejszą scenę czy słabiej rozciągnięte pasmo jednak zmienia w pewnym stopniu nagranie pod siebie czym sprawia że jest najbardziej eufoniczny. Od dłuższego czasu staram się to jakoś sensownie zdefiniować i póki co najlepsze co udało mi sie wymyślić to że wewnątrz musi on mieć układ o nazwie “Orgasmus pewnus”. Jego działanie polega na tym że odtwarzacz sam wybiera sobie na czym się skupi i daną trąbeczkę czy inną gitarkę wysuwa na pierwszy plan oraz dostraja jej falę akustyczną w taki sposób że działa ona na ośrodek w naszym mózgu odpowiedzialny za odczuwanie przyjemności. True story. Krótko mówiąc c10 jest romantycznym pochlebcą ale jednak trochę przekłamuje. Wm1a za to stawia na neutralność złagodzoną jedynie w minimalnym stopniu. Jest mistrzowsko technicznie, jest naturalnie ale z nutką słodyczy. Widać, a przede wszystkim słychać że Sony wm1a jest niesamowicie przemyślanym i dopracowanym odtwarzaczem. Od budowy, wykonania, obsługę aż po dopracowany i dojrzały dzwięk najwyższej próby - wszystko to daje nam do zrozumienia że mamy do czynienia z kompletnym produktem z ekstraklasy. Prawdziwy mistrz w którym ciężko znaleźć słabe strony za to bardzo łatwo znaleźć mocne w postaci przede wszystkim rozdzielczości i doskonałej sceniczności.
  2. Sony to firma której nikomu nie trzeba przedstawiać. Macza ona palce praktycznie w każdej dziedzinie szeroko rozumianej elektroniki. W ofercie tego japońskiego producenta znajdują się oczywiście również interesujące nas słuchawki. Portfolio nader szerokie bo zaczynające się od najtańszych modeli za kilkanaście złotych, a kończące się na najwyższym obecnie produkowanym modelu Z1R wycenianym na niemal 2300 dolarów. W przeszłości Sony nie raz pokazało że jak tylko chce to potrafi wypuścić modele wyznaczające nowe standardy i tak w okolicach 2010 roku ukazały się dokanałowe Sony EX1000 kosztujące na ten czas 999$ i o ile dobrze pamiętam były to absolutnie najdroższe słuchawki dokanałowe na rynku. Równocześnie z flagowym modelem ukazały się o wiele tańsze EX600 natomiast to o czym niewiele osób wie (ja sam dowiedziałem się o tym ledwie w zeszłym roku) Sony po cichu wprowadziło do oferty studyjny model oparty bezpośrednio na flagowcu występujący pod nazwami EX800ST w Japonii oraz MDR-7550 w Stanach Zjednoczonych i pozostałych częściach świata. Opisywany model to konkretnie japońska wersja EX800ST Zapraszam: http://www.audionervosa.pl/2018/07/sony-ex800st-sony-mdr-7550-recenzja.html
  3. Ile czasu zajmuje skonstruowanie czegoś czego jeszcze nie było? 8 lat, tyle dokładnie czasu zajęło firmie Shure skonstruowanie pierwszych dokanałowych, zamkniętych słuchawek elektrostatycznych. W 2016 roku wprowadzone zostały do sprzedaży słuchawki KSE1500 w zestawie wraz z przenośnym wzmacniaczem z funkcją DACa KSA1500 w porażającej cenie 2999$. Nieco ponad dwa lata później zaprezentowany został nowy zestaw, w skład którego wchodzą te same słuchawki KSE1500, tym razem w parze z wzmacniaczem KSA1200 bez funkcji DACa co pozwoliło obniżyć cenę do 1999$. Jako że obiegowa opinia na temat wbudowanego DACa jest taka że jest on co najwyżej przeciętny, usunięcie go nie jest zbyt wielką stratą. W celu wykorzystania pełnego potencjału słuchawek i tak zdecydowanie zalecane jest podłączanie przez wejście liniowe Zapraszam do recenzji: http://www.audionervosa.pl/2018/06/shure-kse1500-recenzja-shure-kse1200.html
  4. Jeśli marka Sivga nic Ci nie mówi, to nie czuj się źle ponieważ dla mnie to również nowość i egzotyka. Występuje już jednak na rynku kilka innych modeli słuchawek, bardzo podobnych do siebie i wyposażonych w ten sam przetwornik przykładowo Blon B20 czy Sendy Aiva jednak każde z nich ponoć nieco się od siebie różnią strojeniem. Nie słyszałem pozostałych odmian, więc nie wiem czy i na ile są do siebie podobne. W ręce wpadły mi Sivga P-II i to ich dotyczy poniższy opis, a opisywać zdecydowanie jest tutaj co. Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2021/06/sivga-p-ii-recenzja-zywioowy-romantyk.html Audionervosa.pl dostępna jest teraz również na facebooku. Polub i nie przegap żadnej recenzji https://www.facebook.com/AudioNervosapl-2236342306579559/
  5. Ibasso w porównaniu do części swojej konkurencji nie wypuszcza DAPów, ani aż tak wielu, ani aż tak często. Kolejne ich modele, zwłaszcza te flagowe zawsze powodują jednak spore zamieszanie na rynku. Tym razem zamieszanie jest dodatkowo o tyle większe, iż zmian DX300 wprowadza naprawdę wiele. Począwszy od bardzo unikatowej architektury odpowiadającej za sferę audio, przez nowy procesor i na nowym brzmieniu kończąc. Nowości jest więc bez liku. Nie omieszkałem sprawdzić jak to wszystko wypada w praktyce i tym samym zapraszam do recenzji Ibasso DX300. Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2021/05/ibasso-dx300-recenzja-zmiana-warty.html Audionervosa.pl dostępna jest teraz również na facebooku. Polub i nie przegap żadnej recenzji https://www.facebook.com/AudioNervosapl-2236342306579559/
  6. Niefortunny trend pozbawiania smartfonów wyjść słuchawkowych pomógł rozkwitnąć nowej gałęzi małych daców popularnie nazywanych donglami. Mamy dostępnych już sporo urządzeń tego typu, ale tym razem mamy do czynienia z propozycją od jednego z prawdziwych potentatów przenośnego świata audio. Recenzję niesamowitego Astell&Kern SP2000 mam już za sobą, a jako że lubię kontrasty to postanowiłem zająć się również najmniejszym i najtańszym źródłem tegoż producenta, a mianowicie Astell&Kern PEE51. Ile cech charakteru tej koreańskiej marki udało się zawrzeć w tak małych gabarytach? Okazuje się, że nadzwyczaj dużo. Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2021/04/astell-pee51-recenzja-muzyczna-esencja.html Audionervosa.pl dostępna jest teraz również na facebooku. Polub i nie przegap żadnej recenzji https://www.facebook.com/AudioNervosapl-2236342306579559/
  7. Gościłem już u siebie przenośnego dac/ampa od brytyjskiego Chorda jednak Mojo okazał się zaledwie przystawką przed głównym daniem. Wyceniony na ponad 9 tysięcy złotych, Hugo 2 to bezkompromisowe urządzenie dla posiadających nie tylko głębokie kieszenie, ale również wysokie wymagania. Debiutując wprawiał pierwszych użytkowników w osłupienie zarówno wyglądem i stosunkowo niedużymi gabarytami, ale przede wszystkim dźwiękiem stawiającym go na poziomie o wiele większych i niemobilnych urządzeń stacjonarnych. Nie będę nawet próbował zachowywać pozorów i już na wstępie napiszę, że również u mnie Hugo 2 spowodował opad szczęki. Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2019/03/chord-hugo-2-dzwiekowy-imperator.html
  8. Ibasso wie jak robić dobrze brzmiące odtwarzacze i udowodniło mi to wielokrotnie goszcząc na moim biurku. Wydawać by się mogło, iż sugerując się nazewnictwem i ceną, dzisiejszy bohater to przedstawiciel średniego segmentu odtwarzaczy przenośnych. Dzieli on jednak nieprzyzwoicie dużo elementów z najwyżej pozycjonowanym w ofercie DX220 i to z tymi najważniejszymi włącznie. Poniższa recenzja z jednej strony może wydać się niektórym nudna ponieważ ze względu na ilość podobieństw w większym stopniu będzie opowiadać o różnicach w stosunku do znacznie droższego brata, ale zapewniam że końcowe wnioski okazują się małą sensacją. Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2019/10/ibasso-dx160-recenzja-maa-sensacja.html Audionervosa.pl dostępna jest teraz również na facebooku. Polub i nie przegap żadnej recenzji https://www.facebook.com/AudioNervosapl-2236342306579559/
  9. Koreański Astell&Kern w dość krótkim czasie uplasował się pewnie na szczycie piramidy producentów odtwarzaczy i słuchawek produkując nie tylko jedne z najlepszych urządzeń, ale i również te najbardziej luksusowe. Udało się to, poprzez udane połączenie najwyższej klasy dźwięku z bezdyskusyjnie unikatowym wzornictwem i również najwyższej klasy wykonaniem. Dążenie do perfekcji jednak ma swoją ceną i w przypadku dzisiejszego bohatera jest to, bagatela 16 999zł. Osoby o słabych nerwach uspokoję, iż A&Ultima SP2000 to już na szczęście najwyższy i najdroższy model w ofercie tegoż producenta i przy okazji najdroższy odtwarzacz przenośny na świecie. Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2020/01/astell-sp2000-recenzja-niech-zyje-krol.html Audionervosa.pl dostępna jest teraz również na facebooku. Polub i nie przegap żadnej recenzji https://www.facebook.com/AudioNervosapl-2236342306579559/
  10. Campfire Audio, firma która wypuściła swoje pierwsze produkty ledwie w połowie 2015 roku jednak dosłownie zawojowała rynek oferując światowej klasy brzmienie upakowane w słuchawki o niespotykanie dobrym wykończeniu. Nie są to jednak ludzie znikąd jako że Campfire to odnoga ALO Audio dobrze znanego producenta wzmacniaczy oraz kabli. Co prawda nowym flagowcem jest ciepły jeszcze Atlas ale poprzednie dwa współflagowce czyli Andromeda i Vega to nadal nie są słabeusze. Tym ostatnim zajmiemy się w poniższej recenzji. Zapraszam: http://www.audionervosa.pl/2018/06/campfire-audio-vega-recenzja.html
  11. Sytuacja bardzo niecodzienna ponieważ po całej gamie słuchawek dynamicznych, plenarnych, elektrostatyczych, armaturowych i hybrydowych w różnych konfiguracjach w moje ręce trafiły słuchawki nie posiadające żadnego z wymienionych przetworników. Cóż więc takiego siedzi w HEDDphone One? Ano siedzi przetwornik o nazwie Air Motion Transformer, a w skrócie AMT. Nie jest to co prawda nowość na skalę światową ponieważ bywa on stosowany w kolumnach, a i bywał nawet w słuchawkach jednak niezmiernie rzadko. Kolejną zaskakującą rzeczą jest to iż nie jest on jedynie tweeterem tak jak zazwyczaj, a pełni on rolę przetwornika pełnozakresowego. Sam przetwornik AMT jak i zasada jego działania to moim zdaniem fascynująca technologia, a jeszcze ciekawsze są jego soniczne właściwości. Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2020/11/heddphone-one-recenzja-transformator.html Audionervosa.pl dostępna jest teraz również na facebooku. Polub i nie przegap żadnej recenzji https://www.facebook.com/AudioNervosapl-2236342306579559/
  12. Audeze dało się poznać jako jednego z głównych popularyzotorów na nowo odkrytej technologii plenararnej, która w bardzo krótkimi czasie dosłownie zawojowała rynek. Jedną z jej wad jest jednak to, że słuchawki tego typu są zazwyczaj duże, ciężkie i wcale nie takie łatwe do napędzenia. Zupełnie co innego oferują jednak Audeze LCDi4 czyli flagowy, dokanałowy model z technologiami wyjętymi żywcem z najwyższej linii słuchawek wokółusznych tegoż producenta. Tanio niestety nadal nie jest, bo kosztują aż dwanaście tysięcy złotych. Całe szczęście, grają tak jak i kosztują czyli nieziemsko. Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2020/10/audeze-lcdi4-recenzja-jedyne-takie.html Audionervosa.pl dostępna jest teraz również na facebooku. Polub i nie przegap żadnej recenzji https://www.facebook.com/AudioNervosapl-2236342306579559/
  13. Słuchawki magnetostatyczne często określane jako plenarne na stałe wbiły się w słuchawkowy krajobraz. Goszczę u siebie nie lada ich okaz, gdyż wycenione na (uwaga!) piętnaście tysięcy złotych Final D8000 robią wrażenie nie tylko ceną, wagą, ale na szczęscie również i dźwiękiem. Japoński Final udowodnił mi już nie raz, że jest producentem śmiałym, nie bojącym się eksperymentów i zawsze oferującym coś nowego i nietuzinkowego. Tak samo jest i w tym przypadku. Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2020/09/final-d8000-recenzja-mocny-przekaz.html Audionervosa.pl dostępna jest teraz również na facebooku. Polub i nie przegap żadnej recenzji https://www.facebook.com/AudioNervosapl-2236342306579559/
  14. Ibasso gościło już na moim blogu tyle razy, że brakuje mi już sposobów w jakie mógłbym przedstawić tego producenta. Sytuacja jest jednak o tyle ciekawa, że tym razem to produkt z innego segmentu niż Ibasso jest zazwyczaj znane. Mówimy tutaj bowiem o otwartych słuchawkach nausznych pod nazwą SR2. A co z SR1 ktoś zapyta? Ano były i takie, jakiś czas temu wypuszczone w ilości limitowanej i z którymi kontaktu osobiście nie miałem, więc nic o nich powiedzieć nie mogę. Mogę za to powiedzieć całkiem sporo o modelu najnowszym wycenionym całkiem przystępnie, bo na dwa tysiące złotych i wyposażonym w dynamiczny przetwornik oparty na biocelulozie, której to charakter w słuchawkach bardzo sobie cenię. Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2020/08/ibasso-sr2-recenzja-dwa-w-cenie-jednego.html Audionervosa.pl dostępna jest teraz również na facebooku. Polub i nie przegap żadnej recenzji https://www.facebook.com/AudioNervosapl-2236342306579559/
  15. Japoński Stax stał się na przestrzeni lat wręcz synonimem słuchawek elektrostatycznych wyrabiając sobie bardzo słusznie niemałą legendę. Pierwsze słuchawki elektrostatyczne wypuścił już w 1960 roku i nie, że swoje pierwsze tylko w ogóle były to pierwsze słuchawki elektrostatyczne w historii. Pomimo różnych zawirowań na przestrzeni tych 60 lat nowe modele przez tego producenta nadal są produkowane. Bohater dzisiejszej recenzji pod nazwą SR-L700mk2 to pozycja, jeśli się nie mylę z raptem zeszłego roku i jest to rewizja modelu, który ujrzał światło dzienne kilka lat wcześniej. Pomimo iż L700 to zaledwie trzeci w hierarchii model to zastosowany przetwornik powstał przy użyciu tych samych metod co we flagowych SR-009, uznawanych przez wielu za najlepsze słuchawki na świecie. Mamy tutaj więc do czynienia z nie lada arystokratyczną znakomitością. Interesująca była by konfrontacja z posiadającym już swoje lata modelem SR-007 Omega, ale niestety nie udało mi się pozyskać go do testów, zresztą z opisywanymi SR-700mk2 również oficjalny dystrybutor nie miał nic do czynienia. Dla porządku już na wstępie zaznaczę więc iż kiedy będę nawiązywał do brzmienia poprzednich modeli Stax to mam na myśli serię Lambda ponieważ jedynie tę serię poznałem posiadając samemu kilka modeli. Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2020/09/stax-sr-l700mk2-recenzja-powabna.html Audionervosa.pl dostępna jest teraz również na facebooku. Polub i nie przegap żadnej recenzji https://www.facebook.com/AudioNervosapl-2236342306579559/
  16. Hifiman po skromnych początkach, na stałe wpisał się w krajobraz słuchawek najwyższej, brzmienowej klasy. Miał również swój ogromny wkład w przywrócenie do życia technologii magnetostatycznej. Opisywane Hifiman Arya mimo iż kosztują niemal siedem tysięcy złotych to postrzegane są jako posiadające świetny stosunek ceny do jakości. Co dostajemy za tą niebagatelną sumę i przede wszystkim jak prezentują się od strony brzmienia? Zapraszam do recenzji. Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2020/06/hifiman-arya-recenzja-same-zalety.html Audionervosa.pl dostępna jest teraz również na facebooku. Polub i nie przegap żadnej recenzji https://www.facebook.com/AudioNervosapl-2236342306579559/
  17. Cayin znany jest najbardziej z produkcji wzmacniaczy lampowych, jednak nie stroni też od innych gałęzi audio. Firma to już zasłużona bowiem na rynku funkcjonuje od 1993 roku i nie jest to też moje pierwsze z nią spotkanie. Półtora roku temu we wstępie do recenzji Cayina N5II nawiązałem do tego iż w przygotowaniu na 25 lecie firmy znajduje się bezkompromisowy, lampowy odtwarzacz pod nazwą N8. Co prawda miał on swą premierę już w końcówce 2018 roku jednak nadal znajduje się w najściślejszej czołówce przenośnych urządzeń audio. Chwilę to zajęło, ale trafił w końcu również i na moje biurko. Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2020/03/cayin-n8-recenzja-lampowy-system-w.html Audionervosa.pl dostępna jest teraz również na facebooku. Polub i nie przegap żadnej recenzji https://www.facebook.com/AudioNervosapl-2236342306579559/
  18. Ibasso po dwóch latach odsyła na emeryturę swój flagowy odtwarzacz i wprowadza nowość pod nazwą DX220.Technikalia robią wrażenie, bo na pokładzie mamy dwie kości ESS Sabre 9028pro z przeznaczeniem do sprzętu stacjonarnego, 5 calowy ekran dotykowy od Sharpa, 8 rdzeniowy procesor, 4gb ramu, nowoczesny Android 8.1 Oreo, dwukierunkowy Bluetooth 5.0 z LDAC i Aptx, obsługę MQA oraz DSD512. Pozostawiono też możliwość wymiany modułów wzmacniacza, a w zestawie znajduje się nowa konstrukcja AMP1mk2. Imponujące zważywszy że cena pozostała w zasadzie bez zmian w stosunku do poprzednika. No dobrze, ale czy rzeczywiście warto się nim zainteresować? Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2019/06/ibasso-dx220-recenzja-punkt-odniesienia.html Audionervosa.pl dostępna jest teraz również na facebooku. Polub i nie przegap żadnej recenzji https://www.facebook.com/AudioNervosapl-2236342306579559/
  19. Lime Ears może nie być wszystkim znane, a powinno bo nie jest to wcale egzotyczny producent z drugiego końca świata, a nasz, rodzimy polski. Nie jest to też żaden nowicjusz bo na rynku dzielnie sobie poczyna już od 2012 roku i cieszy się dzięki temu nie lichą renomą. Jak mówi przysłowie: "cudze chwalicie, swego nie znacie", a więc poznajmy! Na pierwszy ogień idzie nie byle co bo flagowy model Lime Ears Aether R, czyli 6 przetwornikowa multiarmatura z 4 drożną zwrotnicą i przełącznikiem dzięki któremu brzmienie można w ułamku sekundy dodatkowo zmodyfikować. Brzmi co najmniej intrygująco. Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2020/03/lime-ears-aether-r-recenzja-kosmiczny.html?m=1 Audionervosa.pl dostępna jest teraz również na facebooku. Polub i nie przegap żadnej recenzji https://www.facebook.com/AudioNervosapl-2236342306579559/
  20. Astell&Kern czy może Beyerdynamic? Okazuje się że jedno i drugie ponieważ T9ie powstały przy współpracy obydwu tych zacnych producentów. Wyposażone w rzadko spotykany na tym poziomie jakościowym, jedynie jeden przetwornik dynamiczny tyle, że nie byle jaki bo jest to miniaturowa odmiana dobrze znanego przetwornika Tesla od Beyerdynamic. Luksusowy i unikatowy wygląd to już natomiast z całą pewnością zasługa Astella. Czy ten wyceniony na niemal pięć tysięcy złotych owoc niemiecko-koreańskiej współpracy jest wystarczająco dojrzały? Przekonajmy się. Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2020/02/astell-t9ie-recenzja-czysta-przyjemnosc.html Audionervosa.pl dostępna jest teraz również na facebooku. Polub i nie przegap żadnej recenzji https://www.facebook.com/AudioNervosapl-2236342306579559/
  21. Co by było gdyby marka znana z produkcji audiofilskich odtwarzaczy przenośnych wzięła się za projekt miniaturowego daca dedykowanego do smartfonów? Zapewne wzięto by stacjonarną kostkę dac np AKM4493 z możliwością dekodowania plików 32bit/384khz oraz DSD256x, podającą wysoką moc na wyjście zbalansowane 2,5mm. Do tego nowoczesne złącze usb typ-c na 8 zyłowym, plecionym kabelku wysokiej jakości. Niemożliwe powiecie, a jednak to własnie Ibasso DC01. Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2019/08/ibasso-dc01-recenzja-balans-z-telefonu.html Audionervosa.pl dostępna jest teraz również na facebooku. Polub i nie przegap żadnej recenzji https://www.facebook.com/AudioNervosapl-2236342306579559/
  22. Ibasso kontynuuje odświeżanie portfolio również w niższych progach cenowych i tak po niemal roku od pierwszych zapowiedzi w końcu zmaterializował się DX120. Urządzenie tańsze, uboższe w funkcjonalność oraz wyraźnie mniejsze od krewniaków z wyższymi numerkami, a więc wydawało by się oferujące również niższą jakość dźwięku. Nic bardziej mylnego. Bohater recenzji jest idealnym przykładem że pieniądze nie grają. Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2018/09/ibasso-dx120-recenzja-mniej-znaczy.html
  23. Znowu Ibasso zapytacie? Ano znowu bo to producent całkiem płodny i produktów wypuszcza wcale nie mało. Głównie znany co prawda z produkcji odtwarzaczy przenośnych, ale również i w świecie słuchawkowym ma się czym pochwalić. Ibasso AM05 bo o nich będziemy mówić to 5 przetwornikowa multiarmatura oparta o przetworniki Knowles. Pomimo takiej konfiguracji okazuje się ponadto całkiem rozsądnie wyceniona. Co dostaniemy za lekko ponad tysiąc złotych? Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2020/02/ibasso-am05-recenzja-kryszta.html Audionervosa.pl dostępna jest teraz również na facebooku. Polub i nie przegap żadnej recenzji https://www.facebook.com/AudioNervosapl-2236342306579559/
  24. Słuchawki japońskiego producenta Oriolus gościły już na moim biurku i to aż dwa razy. To taka ciekawa marka, która po tym jak wypłynęła na szerokie wody hybrydowym modelem Oriolus mk2, na swojego flagowca Mellianus wybrała natomiast bardziej klasyczną choć zdecydowanie nie zachowawczą konstrukcję z 10 przetwornikami armaturowymi na stronę. Najwyraźniej postanowiono wrócić do korzeni bo nowy model pod nazwą Percivali to znowu hybryda, tyle że nie taka zwyczajna. Mamy tutaj przetwornik dynamiczny, dwie armatury oraz podwójny przetwornik elektrostatyczny. Całość robi wrażenie nie tylko na papierze. Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2020/01/oriolus-percivali-recenzja-wysokie-loty.html Audionervosa.pl dostępna jest teraz również na facebooku. Polub i nie przegap żadnej recenzji https://www.facebook.com/AudioNervosapl-2236342306579559/
  25. Gościłem już u siebie niesamowity, hybrydowy model Legend X, ale amerykański Empire Ears nie spoczywa na laurach i tym razem przyszło mi się zapoznać z modelem zaprezentowanym kilka miesięcy temu pod nazwą Valkyrie. Jest on tańszy od 7 przetwornikowej Legendy, ale nadal daleko tutaj do produktu budżetowego. Wydawać by się mogło, że 3 przetworniki to niewiele jednak mowa tutaj o hybrydzie z wykorzystaniem, aż trzech różnych technologii. Za bas odpowiada znany z flagowych konstrukcji, firmowy subwoofer pod nazwą Weapon IX, za średnicę przetwornik armaturowy, a za wysokie przetwornik elektrostatyczny. Musiałem sprawdzić jak się takie zestawienie sprawdza w praktyce. Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2019/12/empire-ears-valkyrie-recenzja.html?m=1 Audionervosa.pl dostępna jest teraz również na facebooku. Polub i nie przegap żadnej recenzji https://www.facebook.com/AudioNervosapl-2236342306579559/
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy