Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'audionervosa.pl'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • MP3store
    • MP3Store | sklepy
    • Co kupić?
  • Ogólnie
    • Forum ogólne
    • HydePark
    • Muzyka
    • Gaming
    • Konstruktorzy DIY
    • Wydarzenia i eventy AUDIO
  • Modyfikacje i naprawy sprzętu
    • DIY
    • Hardware
    • Naprawy
  • DAC / AMP
  • Słuchawki
  • Odtwarzacze przenośne audio-video
  • Sprzęt stacjonarny
  • Głośniki bezprzewodowe (bluetooth)
  • Testy i recenzje
  • Czytniki e-booków

Calendars

There are no results to display.

Blogs

  • oKSYgen.pl/blog
  • mario's Blog
  • Szycha's Blog
  • Qoolqee X2's Blog
  • M@ro's Blog
  • raf_kichu's Blog
  • matej7's Blog
  • Rudy's Blog
  • Radzique's Blog
  • sjf's Blog
  • JackJacky's Blog
  • lip?@'s Blog
  • ostry1976's Blog
  • dawidek1025's Blog
  • sansa e260
  • Amcia's Blog
  • KlOcEk BlOg
  • Maniak666's Blog
  • arek01's Blog
  • barbolcia's Blog
  • Perypetie z samsungami
  • pytanko666's Blog
  • blogs_blog_24
  • Domin0's Blog
  • Kuba19's Blog
  • piotrekskc's Blog
  • herbee's Blog
  • Dziku87's Blog
  • -Thug Blog-
  • Seba_JKJ's Blog
  • gollombus' Blog
  • Hal Breg's Trivia
  • lordskoli's Blog
  • Dominik 007's Blog
  • wladca69's Blog
  • WooFer's Blog
  • siloe z życiem boje
  • selphy's Blog
  • ametyn life on real
  • VEDIA S.A.
  • CafeIT.pl
  • Zbiór radosnej twórczości.
  • Blog o początkach inwestowania
  • Daryush CD Players
  • fotomini Blog
  • Admin
  • the fuller Blog
  • the fullerBlog
  • the fullerBlog
  • D@rkSid3 Tech News
  • test
  • MUZYCZNE PRANIE
  • ble ble
  • dadi11Blog
  • Po prostu musiek
  • wielkadziuraBlog
  • Testy, teściki i ich wyniki
  • retter - liczy sie tylko muzyka
  • astellBlog
  • Blog Lorda Raydena
  • ArthassBlog
  • znienawidzonyBlog
  • znienawidzonyBlog
  • Podejrzana sprawa
  • Muzyczne sanktuarium
  • MuzoStajnia
  • Pomoc dla ofiary wypadku w Gdańsku
  • Martinez01Blog
  • Lucky1209Blog
  • Podróżowanie jest fajne
  • Ciekawostki ze świata
  • Arthass Music.log
  • Halls of Fame
  • Best budget TWS truly wireless earbuds under $50 in 2019
  • Best budget TWS truly wireless earbuds under $50 in 2019
  • Which type of headphone is suitable for you?
  • How many types of noise canceling technology?

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Location


Interests


odtwarzacz


słuchawki


testuję


chcę

Found 32 results

  1. Ile czasu zajmuje skonstruowanie czegoś czego jeszcze nie było? 8 lat, tyle dokładnie czasu zajęło firmie Shure skonstruowanie pierwszych dokanałowych, zamkniętych słuchawek elektrostatycznych. W 2016 roku wprowadzone zostały do sprzedaży słuchawki KSE1500 w zestawie wraz z przenośnym wzmacniaczem z funkcją DACa KSA1500 w porażającej cenie 2999$. Nieco ponad dwa lata później zaprezentowany został nowy zestaw, w skład którego wchodzą te same słuchawki KSE1500, tym razem w parze z wzmacniaczem KSA1200 bez funkcji DACa co pozwoliło obniżyć cenę do 1999$. Jako że obiegowa opinia na temat wbudowanego DACa jest taka że jest on co najwyżej przeciętny, usunięcie go nie jest zbyt wielką stratą. W celu wykorzystania pełnego potencjału słuchawek i tak zdecydowanie zalecane jest podłączanie przez wejście liniowe Zapraszam do recenzji: http://www.audionervosa.pl/2018/06/shure-kse1500-recenzja-shure-kse1200.html
  2. Shozy pochodzące z Honk Kongu bez dwóch zdań potrafi tworzyć sprzęt nietuzinkowy i świetnie grający. Do tej pory miałem okazję zapoznać się z dwoma ich odtwarzaczami pod postacią Shozy Alien Gold oraz Alien+. Tym razem przyszła jednak pora na słuchawki, które do swojej oferty dodał jakiś czas temu ten zacny producent. Mowa tutaj o konstrukcji multi armaturowej z pięcioma przetwornikami pod nazwą Shozy & Neo BG. Sprawdźmy więc, czy producent potrafi tworzyć słuchawki równie dobre co odtwarzacze. Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2019/05/shozy-neo-bg-recenzja-jakosc-nie-ilosc.html Audionervosa.pl dostępna jest teraz również na facebooku. Polub i nie przegap żadnej recenzji https://www.facebook.com/AudioNervosapl-2236342306579559/
  3. Co by było gdyby marka znana z produkcji audiofilskich odtwarzaczy przenośnych wzięła się za projekt miniaturowego daca dedykowanego do smartfonów? Zapewne wzięto by stacjonarną kostkę dac np AKM4493 z możliwością dekodowania plików 32bit/384khz oraz DSD256x, podającą wysoką moc na wyjście zbalansowane 2,5mm. Do tego nowoczesne złącze usb typ-c na 8 zyłowym, plecionym kabelku wysokiej jakości. Niemożliwe powiecie, a jednak to własnie Ibasso DC01. Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2019/08/ibasso-dc01-recenzja-balans-z-telefonu.html Audionervosa.pl dostępna jest teraz również na facebooku. Polub i nie przegap żadnej recenzji https://www.facebook.com/AudioNervosapl-2236342306579559/
  4. Ibasso po dwóch latach odsyła na emeryturę swój flagowy odtwarzacz i wprowadza nowość pod nazwą DX220.Technikalia robią wrażenie, bo na pokładzie mamy dwie kości ESS Sabre 9028pro z przeznaczeniem do sprzętu stacjonarnego, 5 calowy ekran dotykowy od Sharpa, 8 rdzeniowy procesor, 4gb ramu, nowoczesny Android 8.1 Oreo, dwukierunkowy Bluetooth 5.0 z LDAC i Aptx, obsługę MQA oraz DSD512. Pozostawiono też możliwość wymiany modułów wzmacniacza, a w zestawie znajduje się nowa konstrukcja AMP1mk2. Imponujące zważywszy że cena pozostała w zasadzie bez zmian w stosunku do poprzednika. No dobrze, ale czy rzeczywiście warto się nim zainteresować? Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2019/06/ibasso-dx220-recenzja-punkt-odniesienia.html Audionervosa.pl dostępna jest teraz również na facebooku. Polub i nie przegap żadnej recenzji https://www.facebook.com/AudioNervosapl-2236342306579559/
  5. Recenzja Sony WM1A Po więcej moich recenzji zapraszam na https://www.audionervosa.pl/ W 2016 roku firma Sony zaprezentowała nową, najwyższą linię produktów pod nazwą „Signature”. W jej skład wchodzą słuchawki MDR-Z1R wycenione na 2299$, wzmacniacz słuchawkowy TA-ZH1ES wyceniony na 2199$ oraz dwa przenośne odtwarzacze oznaczone jako NW-WM1Z oraz NW-WM1A za odpowiednio 3199$ oraz 1199$. Tym ostatnim i zarazem najtańszym produktem zajmiemy się w tym tekście. Trzeba przyznać iż naprawdę przyłożono się przy projektowaniu samego urządzenia jak i szeroko rozumianej ergonomii i łatwości obsługi. Odtwarzacz ma niby prosty a jednak dość oryginalny kształt i budowę. Jest to gruby prostokąt, płynnie rozszerzający się u góry przy złączach słuchawkowych. Firma chwali się że całość została wycięta z jednego bloku aluminium. Widać to i czuć, całość to ciężka oraz całkowicie sztywna bryła. Wisienką na torcie są piękne niejednorodne szlify po bokach, zaokrąglone krawędzie oraz plecki pokryte przyjemną w dotyku, miękką, antypoślizgową gumą rodem z aparatów fotograficznych. Na prawej krawędzi mamy fizyczne przyciski (power, głośność, play/pauza, przód/tył). Mają różną wielkość oraz dodatkowo oznaczone są wystającymi kropeczkami aby łatwiej odnaleźć odpowiedni przycisk bez pomocy wzroku. Na lewej krawędzi mamy dodatkowo fizyczny przełącznik dla blokowania samych przycisków lub zarówno przycisków jak i ekranu do wyboru w ustawieniach. Góra to zaakcentowane złotymi obwódkami dwa złącza na słuchawki (zwykłe 3,5mm oraz zbalansowane 4,4mm). Na dole urządzenia złącze USB (niestety jest to dedykowany dla sony WM port a nie uniwersalne micro lub type-c) oraz slot na kartę micro sd. Całość sprawia wrażenie obcowania z czymś ekskluzywnym, solidnym jak i funkcjonalnym zarazem. Poprzednie topowe, przenośne odtwarzacze Sony czyli zx1 oraz zx2 opierały się na w pełni funkcjonalnym androidzie z wszystkimi jego dobrodziejstwami jednak cierpiały na niedobór mocy na wyjściu słuchawkowym. Tym razem Sony zrobiło zwrot o 180 stopni zarówno jeśli chodzi o system jak i moc. Odtwarzacz posiada swój własny, dość prosty system operacyjny napisany specjalnie pod WM1A/Z. Oznacza to brak dostępu do serwisów streamingowych jak Spotify czy Tidal, tym samym zrezygnowano też z wifi pozostawiając jedynie Bluetooth (wysoko przepustowy tryb LDAC) oraz NFC do połączenia z słuchawkami bezprzewodowymi. Sony nie zaimplementowało żadnych dodatkowych opcji nie związanych z odtwarzaniem muzyki, a więc pomimo dużego i dobrej jakości ekranu dotykowego nie ma możliwości odtwarzania filmów, przeglądania zdjęć, internetu itd. Itp. Cały system to tak naprawdę jedynie ładna, prosta, schludna oraz bardzo intuicyjna aplikacja do odtwarzania muzyki. Obsługa sprawia dużą przyjemność i nie nastręcza żadnych problemów. Wszystko zostało doskonale przemyślane i zaaranżowane tak że nawigowanie nawet przez ponad 300gb muzyki zajmuje ledwie parę sekund. Odtwarzacz włącza się tylko raz, a później znajduje się on w trybie czuwania. Dzięki prostemu systemowi bez działających w tle procesów odtwarzacz pobiera znikome ilości energii w czasie bezczynności a wybudzanie trwa ułamek sekundy – pełna wygoda. Całości dopełnia szeroka gama obsługiwanych formatów z gęstymi nawet do 32bit 384khz i DSD256 (natywnie jedynie przez wyjscie zbalansowane, konwersja do PCM na wyjsciu 3,5mm). Nie ma wodotrysków i zbędnych funkcji ale wszystkie potrzebne są, nawet znalazło się miejsce dla equalizera i upsamplera - ot doskonale skrojony garnitur na miarę. Sony ZX2 posiadał śmiesznie niską moc na wyjściu słuchawkowym na poziomie ledwie 15mW dla 16ohm wiec na dobrą sprawę nadawał się tylko do niewymagających i wysoko skutecznych słuchawek. Tym razem twórcy bardziej się postarali i mamy już bardziej życiowe 60mW dla 16ohm. Nie jest to nadal żadna imponująca wartość i wśród audiofilskiej konkurencji to jednak dół tabeli ale nie będzie już problemów z napędzeniem wszelkich słuchawek które można traktować jako przenośne. Moc porównywalna jest do Pioneera xdp100r. Dla bardziej wymagających oddano jeszcze wyjście zbalansowane o mocy już 250mW niestety czeka nas wtedy zmiana wtyczki ponieważ jest do niestandardowy jack 4,4mm zamiast już bardziej przyjętego 2,5mm. Powyższe wartości mają jednak jedynie zastosowanie dla wersji odtwarzaczy z poza europy lub europejskich z już zdjętą blokadą głośności przy pomocy obejścia do zmiany regionu. Tak, Sony znowu jako jedyna firma w branży jest „świętsza od papieża” i zastosowała się w pełnej rozciągłości do narzuconych norm unijnych. Testowałem odtwarzacz jeszcze przed zdjęciem blokady i w zasadzie był bezużyteczny. Zwykły smartfon oferuje wyższe poziomy głośności i efekt był taki że już po podłączeniu 100ohmowych Etymoticów Er4s na nieco ciszej nagranych albumach kończyła się skala, a nadal chciało by się więcej. Niezbyt imponująca moc (acz w pełni wystarczająca po zdjęciu blokady) jest nadrabiana czasem pracy na baterii. W moim przypadku jedno ładowanie wystarcza na luksusowe 25 godzin pracy. Rozdzielczość, scena oraz pewność siebie to trzy elementy które definiują imponujący dźwiękowy spektakl serwowany nam przez wm1a. Barwa jest odrobinę przyciemniona i właśnie ten zabieg sprawia że w połączeniu z spektakularną rozdzielczością sony posiada mistrzowską umiejętność wgryzania się w fakturę nagrania oraz poszczególnych składowych, jednocześnie nie będąc w nawet najmniejszym stopniu męczącym. Każde pociągnięcie struny jest niepowtarzalne, pan z widowni w piątym rzędzie zakaszlał, szelest przekładanych kartek - nic się nie ukryje, jednak elementy tła, tzw audiofilski plankton nigdy nie jest wyciągany na pierwszy plan i nigdy nie zakłóca muzycznej esenscji. Można te detale zignorować i po prostu cieszyć się rytmem ale jeśli chcemy prześledzić anatomię drgającej krtani Katie Melua to mamy to na wyciągnięcie ręki. Scena to coś w czym sony bryluje. Poszczególne instrumenty są prawidłowo i sensownie rozlożone przed sluchaczem na płaskiej powierzchni, ekspansywnej na szerokość, głębokość a także do pewnego stopnia można określić wysokość co zazwyczaj zarezerwowane jest dla najwyższej klasy źródeł. Często zdarza się u konkurentów że dźwięki atakują nas z różnych, iście abstrakcyjnych stron co może i jest efektowne ale jednak zakłóca poczucie realizmu jednak walkman takich problemów nie ma. Chciałbym móc elaborować i opisać szczegółowo każde pasmo jednak są one tak dobrze ze sobą zszyte że jest to bardzo trudne. Mogę napisać jedynie że wysokie tony nie są zlagodzone ale mają gładką, wręcz aksamitną powierzchnię, średnica jest organiczna i naturalna natomiast przy basie się autentycznie poddaję. Nie potrafię go określić i bynajmniej nie dlatego że jest nijaki. Wręcz przeciwnie, jest właśnie wieloraki i w zależności od nagrania i instrumentu odgrywanego przybiera najróżniejsze formy czy to tłusty i powolny bit, niska stopa, dająca wypełnienie gitara basowa czy krotki i twardy werbel - mamy tu wszystko poddane w realistyczny sposób bez z góry narzuconego charakteru przez urządzenie. Sony przy dwóch najlepiej brzmiących moim zdaniem odtwarzaczach na rynku czyli Shozy Alien+ i Colorfly C10 odznacza się dźwiękiem zrelaksowanym, wyrafinowanym swobodnym i niewymuszonym w którym brak nawet najmniejszych śladów nerwowości. Shozy skraca dystans do słuchacza, jest bardziej bezpośredni, surowy, w pełni angażuje w przekaz. Sprawia że bierzemy niemal aktywny udział w przedstawieniu co jednak przekłada się na to że po kilku godzinach mamy już dość. Nie nazwałbym tego byciem męczącym bo do tego jeszcze daleka droga ale ściągamy słuchawki ponieważ jesteśmy już zwyczajnie syci. W sonym wygląda to tak, że na krótką metę nie jesteśmy aż tak zaangażowani ale z drugiej strony po wielu godzinach nadal mamy efekt ”jeszcze jednego kawałka” i ciężko się rozstać z muzyką. Colorfly c10 natomiast, którego notabene posiadam już 2 lata nieco odstaje technikaliami od konkurentów mając słabszą rozdzielczość, mniejszą scenę czy słabiej rozciągnięte pasmo jednak zmienia w pewnym stopniu nagranie pod siebie czym sprawia że jest najbardziej eufoniczny. Od dłuższego czasu staram się to jakoś sensownie zdefiniować i póki co najlepsze co udało mi sie wymyślić to że wewnątrz musi on mieć układ o nazwie “Orgasmus pewnus”. Jego działanie polega na tym że odtwarzacz sam wybiera sobie na czym się skupi i daną trąbeczkę czy inną gitarkę wysuwa na pierwszy plan oraz dostraja jej falę akustyczną w taki sposób że działa ona na ośrodek w naszym mózgu odpowiedzialny za odczuwanie przyjemności. True story. Krótko mówiąc c10 jest romantycznym pochlebcą ale jednak trochę przekłamuje. Wm1a za to stawia na neutralność złagodzoną jedynie w minimalnym stopniu. Jest mistrzowsko technicznie, jest naturalnie ale z nutką słodyczy. Widać, a przede wszystkim słychać że Sony wm1a jest niesamowicie przemyślanym i dopracowanym odtwarzaczem. Od budowy, wykonania, obsługę aż po dopracowany i dojrzały dzwięk najwyższej próby - wszystko to daje nam do zrozumienia że mamy do czynienia z kompletnym produktem z ekstraklasy. Prawdziwy mistrz w którym ciężko znaleźć słabe strony za to bardzo łatwo znaleźć mocne w postaci przede wszystkim rozdzielczości i doskonałej sceniczności.
  6. Gościłem już u siebie przenośnego dac/ampa od brytyjskiego Chorda jednak Mojo okazał się zaledwie przystawką przed głównym daniem. Wyceniony na ponad 9 tysięcy złotych, Hugo 2 to bezkompromisowe urządzenie dla posiadających nie tylko głębokie kieszenie, ale również wysokie wymagania. Debiutując wprawiał pierwszych użytkowników w osłupienie zarówno wyglądem i stosunkowo niedużymi gabarytami, ale przede wszystkim dźwiękiem stawiającym go na poziomie o wiele większych i niemobilnych urządzeń stacjonarnych. Nie będę nawet próbował zachowywać pozorów i już na wstępie napiszę, że również u mnie Hugo 2 spowodował opad szczęki. Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2019/03/chord-hugo-2-dzwiekowy-imperator.html
  7. AKG to jedna z największych legend świata audio, a ich produkty studyjne i konsumenckie bardzo zasłużenie od wielu dekad są uznawane za światową czołówkę. Co nieco może dziwić AKG jest wyraźnie mniej znane ze słuchawek dokanałowych, a przecież to ta gałąź od kilku lat przeżywa prawdziwy rozkwit. Jak na potentata jednak przystało AKG mimo wszystko ma jednak coś do powiedzenia i w tym temacie i tak na przykład zaskoczyło przed laty hybrydowym modelem K3003 wycenionym na szokujące wtedy okolice 4 tysięcy złotych. Czas jednak płynie szybko i hybrydową technologię oraz wymienne filtry akustyczne można teraz znaleźć w trzy razy tańszym modelu N40. Czy wyszło mu to na dobre i czy jest konkurencyjny w bardzo obleganym segmencie z okolic 1500zł sprawdzimy w recenzji. Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2018/10/akg-n40-recenzja-bezpieczna-przystan.html
  8. Patrząc na specyfikację, w której widnieje procesor Samsung Exynos, 3gb ramu, ponad 5 calowy ekran o bardzo wysokiej rozdzielczości, z gęstością pixeli jak w Iphone XR można odnieść wrażenie, że Fiio wkroczyło na rynek smartfonów. Zagłębiając się jednak dalej widzimy dwie kości dac AK4493 wyjścia zbalansowane 2,5 oraz 4,4mm, a tak że dwa sloty na karty micro sd i już wiemy, że raczej żaden smartfon mu nie podskoczy. Czy Fiio M11 to udany mariaż najnowszych technologii z klasowym dźwiękiem? Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2019/06/fiio-m11-recenzja-powiew-nowoczesnosci.html Audionervosa.pl dostępna jest teraz również na facebooku. Polub i nie przegap żadnej recenzji https://www.facebook.com/AudioNervosapl-2236342306579559/
  9. Ustaliliśmy przy recenzji Django iż Noble to jeden z czołowych producentów słuchawek dokanałowych na świecie. Ich portfolio ograniczało się do tej pory jednak wyłącznie do konstrukcji multi armaturowych. Najnowsze dziecko i zarazem model z najwyższej półki zarówno w ofercie producenta jak i po prostu tej światowej to jednak hybryda i to w dodatku nie klasyczna, a łącząca 6 przetworników w aż trzech różnych technologiach. Nie dziwi więc fakt że został on nazwany Khan'em czyli królem królów. Jak po królewsku to również i cena pewnie wysoka? A i owszem bo prawie 11 tysięcy złotych. W zamian oprócz szlachetnego rodowodu dostajemy przetwornik dynamiczny, cztery armaturowe i jeden egzotyczny bo piezoelektryczny. Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2019/05/noble-khan-recenzja-hybryda-do-potegi.html Audionervosa.pl dostępna jest teraz również na facebooku. Polub i nie przegap żadnej recenzji https://www.facebook.com/AudioNervosapl-2236342306579559/
  10. Japoński Oriolus zabłysnął hybrydowym modelem Mk2, który otrzymał już ode mnie należną sobie recenzję. Pomimo, że nie jest to tani model to wypada jednak dość blado w przypadku bohatera poniższej recenzji. W swoim szczytowym modelu o nazwie Mellianus, Oriolus zdecydował się nie iść dalej hybrydową drogą, a skierować się w kierunku konstrukcji multi armaturowej. Jeśli kogoś ciekawi czy postawiono na przetworniki Knowlesa czy Soniona to donoszę, iż postanowiono zmieszać wyroby obydwu producentów wykorzystując kombinację aż 10 przetworników na stronę. Czy dziesięć przetworników, wycenionych na niemal dziesięć tysięcy złotych, okaże się również dźwiękowym strzałem w dziesiątkę? Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2019/04/oriolus-mellianus-recenzja-zywe-srebro.html?m=1 Audionervosa.pl dostępna jest teraz również na facebooku. Polub i nie przegap żadnej recenzji https://www.facebook.com/AudioNervosapl-2236342306579559/
  11. Japoński Final Audio udowodnił mi już, że potrafi tworzyć słuchawki piękne, niecodzienne, a nawet konstrukcyjnie wymykające się klasycznym definicjom. Model FI-BA-SS to natomiast najbardziej normalne i klasyczne wręcz słuchawki w ofercie producenta z którymi miałem do tej pory przyjemność się zaznajomić patrząc z perspektywy stylu noszenia i oferowanej izolacji. To co natomiast jest zadziwiające, to że zostały zaprezentowane aż w 2011 roku i wycenione wtedy na rozmiękczające kolana 1500 dolarów. Pomimo upływu bardzo długiego czasu od premiery FI-BA-SS nadal są oferowane w sprzedaży i do tego w nieco niższej cenie. Czy przy tak dynamicznie rozwijającym się rynku słuchawek dokanałowych w ostatnich latach stary wyga nadal potrafi czymś zaskoczyć? Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2019/04/final-audio-fi-ba-ss-recenzja-zaginiony.html Audionervosa.pl dostępna jest teraz również na facebooku. Polub i nie przegap żadnej recenzji https://www.facebook.com/AudioNervosapl-2236342306579559/
  12. Oriolus to młodziutka firma rodem z Japonii. Głośno zrobiło się o niej kilka lat temu po wprowadzeniu modelu Oriolus Mk2, który tak się składa jest bohaterem poniższej recenzji. Jako reprezentant modeli hybrydowych czyli połączenia przetwornika dynamicznego z armaturowymi zebrał on pochwały jako modelowy przykład zalet tego rodzaju słuchawek. Oriolus do niedawna był jednak jedną z wielu trudno dostępnych, egzotycznych marek z drugiego końca świata bez europejskiej dystrybucji, czy nawet strony internetowej w zrozumiałym języku. Jako że stały się niedawno dostępne w Polsce, czas nadrobić zaległości. Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2019/04/oriolus-mk2-mkii-recenzja-grzeszna.html Audionervosa.pl dostępna jest teraz również na facebooku. Polub i nie przegap żadnej recenzji https://www.facebook.com/AudioNervosapl-2236342306579559/
  13. Kontynuując przegląd słuchawek japońskiego Finala po Piano Forte X tym razem przenosimy się w o wiele bardziej przystępne rejony cenowe tego producenta. Tym sposobem na moim biurku wylądowały wyposażone w pojedynczy przetwornik armaturowy Final F7200. Są to prawdopodobnie najmniejsze słuchawki dokanałowe na świecie, a z całą pewnością jedne z najpiękniejszych. Czy grają równie cudownie jak wyglądają? Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2019/04/final-audio-f7200-trudny-charakter.html Audionervosa.pl dostępna jest teraz również na facebooku. Polub i nie przegap żadnej recenzji https://www.facebook.com/AudioNervosapl-2236342306579559/
  14. Kiedy po raz pierwszy usłyszałem że brytyjski Chord, znany z mocno High-Endowego sprzętu stacjonarnego ma wypuścić małego i przenośnego dac/ampa nie posiadałem się z radości. Został on wyceniony na ledwie ponad 2 tysiące złotych co jak na standardy Chorda jest kwotą śmiesznie małą i tu przyznaję zlekceważyłem go sądząc, że to produkt zrobiony po macoszemu jadąc na marce. Po kilku latach od premiery i nie małym sukcesie bo trzeba przyznać że żadne inne urządzenie tego typu nie namieszało tak w rynku, w końcu trafił i na moje biurko. Czy miałem rację że go początkowo zlekceważyłem, a może srogo się pomyliłem? Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2019/02/chord-mojo-recenzja-kieszonkowa.html
  15. Noble Audio to amerykańska firma produkująca słuchawki dokanałowe typu custom oraz uniwersalne. Co prawda na naszym rynku nie jest ona specjalnie znana, ale na świecie cieszy się silną renomą pozycjonując na równi z liderami segmentu. Sytuacja w najbliższym czasie może jednak dość znacząco ulec poprawie jako że Noble dorobił się dystrybucji również w Polsce i tym samym została mi zaoferowana możliwość zapoznania się z ich produktami. Wyjątkowo zacznę od środka, czyli od modelu Django. Co prawda może i jest to ledwie środek oferty jednak z 6 przetwornikami armaturowymi na stronę i przy cenie, bagatela 4500 zł ciężko nazwać go średniakiem. Całe szczęście brzmieniu również daleko do przeciętności. Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2019/03/noble-audio-django-recenzja-szlachetny.html Audionervosa.pl dostępna jest teraz również na facebooku. Polub i nie przegap żadnej recenzji https://www.facebook.com/AudioNervosapl-2236342306579559/
  16. Acoustic Research to legendarna brytyjska marka audio założona ponad 60 lat temu, która wsławiła się głównie produkcją wysokiej klasy kolumn. Czasy jednak się zmieniają i dzisiaj w portfolio producenta można znaleźć nadal głośniki ale już bluetooth, akcesoria do wszelkiej maści podłączeń audio oraz przenośne odtwarzacze muzyczne. Przedstawiciel właśnie tej ostatniej kategorii produktów pod postacią Acoustic Research AR-M20 trafił na moje biurko. Czy ogromna wiedza i przez lata gromadzone doświadczenie zostały w nim zawarte? Serdeczne dziękuję forumowemu koledze Gourney za użyczenie do recenzji swojego prywatnego egzemplarza. Ewentualne lajki proszę kierować właśnie do niego: https://forum.mp3store.pl/profile/44575-gourney/ Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2019/03/acoustic-research-ar-m20-niedoskonay.html
  17. Final to japońska firma specjalizująca się w produkcji słuchawek zarówno tych dousznych jak i nausznych. Poza ciekawym designem ich cechą charakterystyczną jest zadziwiająca śmiałość w nowatorskim wykorzystaniu istniejących już technologii. Recenzowane Final Piano Forte X są tego doskonałym przykładem. Niby słuchawki douszne z klasycznym przetwornikiem dynamiczny jednak w aplikacji tak niecodziennej, że wręcz całkowicie unikatowej. Wycenione na niemal 10 tysięcy złotych potrafią przyprawić o szybsze bicie serca zarówno ceną jak i wyglądem, bardziej przypominając eksponat z ekskluzywnego salonu jubilerskiego niż słuchawki. Uchylę rąbka tajemnicy już na wstępie i dodam że mimo wszystko największe wrażenie robi jednak dźwięk czy może bardziej precyzyjnie: sposób jego prezentacji. Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2019/02/final-audio-piano-forte-x-recenzja.html
  18. Fiio w ciągu zaledwie kilku lat przekształciło się z małej firmy z dalekiego wschodu w jednego z większych graczy na arenie przenośnego audio. Do oferty odtwarzaczy i wzmacniaczy dołączyły jakiś czas temu słuchawki dokanałowe. Po nieźle przyjętej (choć nie bez swoich problemów) serii "F" wprowadzono w tym roku nową z oznaczeniem "FH". Recenzowany model FH5 to najwyższy obecnie produkowany model przez tego producenta i jest to naprawdę zawodnik wagi ciężkiej - dosłownie. Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2018/10/fiio-fh5-recenzja-gruby-kaliber.html
  19. Etymotic to firma która wynalazła słuchawki dokanałowe, a wprowadzony w 1991 roku model ER4 wykorzystujący przetwornik armaturowy był tak przełomowy że produkowany jest z niewielkimi zmianami do dziś. Przez cały ten czas Etymotic nie poddaje się zmiennym modom i jest wierny swojej filozofii, a więc dostarczaniu referencyjnego, najdokładniejszego i możliwie najmniej podkoloryzowanego dźwięku. Nie będę ukrywał że jestem ogromnym fanem Etymotic i posiadam od wielu lat flagowe Er4-pt oraz Er4XR które to może nie w każdym aspekcie ale są w stanie dotrzymać kroku, a nawet wyprzedzić o wiele droższą multiprzetwornikową konkurencję. Nie dawno zostały zaprezentowane nowe, nieco niżej pozycjonowane modele ER3SE oraz ER3XR wedle zapewnień, oferujące jakość nie dostępną wcześniej na tym pułapie cenowym. Zapraszam: http://www.audionervosa.pl/2018/08/etymotic-er3se-oraz-er3xr-recenzja.html
  20. Podczas pisania poniższej recenzji byłem z kilku powodów przekonany iż Oriveti New Primacy to produkt rodem z Włoch. Z wielkim rozczarowaniem odnotowałem jednak, że Oriveti to kolejna młoda, obiecująca marka z Chin. Postanowiłem zignorować ten fakt i nie zmieniać tekstu ponieważ na każdym kroku ma się wrażenie że New Primacy musiał zaprojektować Francesco Oriveti officine di Milan. Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2019/01/oriveti-new-primacy-recenzja-woska-uczta.html
  21. Sony to firma której nikomu nie trzeba przedstawiać. Macza ona palce praktycznie w każdej dziedzinie szeroko rozumianej elektroniki. W ofercie tego japońskiego producenta znajdują się oczywiście również interesujące nas słuchawki. Portfolio nader szerokie bo zaczynające się od najtańszych modeli za kilkanaście złotych, a kończące się na najwyższym obecnie produkowanym modelu Z1R wycenianym na niemal 2300 dolarów. W przeszłości Sony nie raz pokazało że jak tylko chce to potrafi wypuścić modele wyznaczające nowe standardy i tak w okolicach 2010 roku ukazały się dokanałowe Sony EX1000 kosztujące na ten czas 999$ i o ile dobrze pamiętam były to absolutnie najdroższe słuchawki dokanałowe na rynku. Równocześnie z flagowym modelem ukazały się o wiele tańsze EX600 natomiast to o czym niewiele osób wie (ja sam dowiedziałem się o tym ledwie w zeszłym roku) Sony po cichu wprowadziło do oferty studyjny model oparty bezpośrednio na flagowcu występujący pod nazwami EX800ST w Japonii oraz MDR-7550 w Stanach Zjednoczonych i pozostałych częściach świata. Opisywany model to konkretnie japońska wersja EX800ST Zapraszam: http://www.audionervosa.pl/2018/07/sony-ex800st-sony-mdr-7550-recenzja.html
  22. Pojedynczy przetwornik z dużą 10 milimetrową membraną z węglowych nanorurek pokrytą powłoką DLC (Diamond Like Carbon) działająca w polu magnetycznym o mocy 1 Tesli, galwanizowane obudowy, niemagnetyczne metalowe tulejki z wymiennymi metalowymi filtrami i zbalansowany kabel z miedzi monokrystalicznej w standardzie. Brzmi to jak specyfikacja jakichś nieprzyzwoicie drogich słuchawek od egzotycznego producenta, a tutaj proszę, dobrze mi znane Ibasso i to w dodatku wycenione na ledwie 800zł. Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2019/01/ibasso-it01s-recenzja-modzienczy.html
  23. Do niedawna Shanling był mi kompletnie nie znaną firmą z dalekiego wschodu. Mój pierwszy kontakt z ich najmniejszym odtwarzaczem M0 zrobił na mnie jednak tak pozytywne wrażenie swoim wyrafinowanym brzmieniem iż od razu ustawiłem się w kolejce do testów ich najnowszego i najdroższego zarazem odtwarzacza. Jest to gorąca jeszcze nowość, która debiutuje na rynku dosłownie w tym momencie. Czy Shanling M5s podoła w zatłoczonym już mocno przedziale odtwarzaczy z okolic 2tys zł? Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2018/12/shanling-m5s-arbiter-elegancji.html
  24. Aune całkiem konkretnie poczyna sobie od kilku lat na rynku daców oraz wzmacniaczy zarówno tych stacjonarnych jak i przenośnych. Nie było więc zaskoczeniem, że postanowił również uszczknąć kawałek tortu z rynku słuchawkowego. Zaprezentowano więc na targach RMAF2016 ich pierwszy i do tej pory jedyny model słuchawek dousznych o nazwie E1. Model dynamiczny o klasycznej budowie, wykorzystujący berylową membranę, do tego w niewygórowanej cenie. Fajnie? Pewnie, szkoda tylko, że słuchawki zniknęły z radaru na 2 lata i trafiły do sprzedaży dopiero w 2018 roku. Czy rzeczywiście są fajne i czy warto było czekać? Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2018/11/aune-e1-recenzja-wilk-w-owczej-skorze.html?m=1
  25. Telefony które w ostatnich latach skutecznie wyparły małe i tanie odtwarzacze stają się w dzisiejszych czasach coraz większe i mniej poręczne, a w dodatku coraz częściej pozbawiane są wyjścia słuchawkowego. Rozwiązaniem mają niby być słuchawki bezprzewodowe jednak o te grające klasowo jest niezwykle ciężko. Co prawda można ratować się odbiornikami bluetooth, w które wpina się przewodowe słuchawki ale nadal pozostaje kwestia konieczności taszczenia ze sobą ciężkiego telefonu. Z pomocą przychodzi Shanling M0 który nie tylko może robić za odbiornik bluetooth ale też jest pełnoprawnym odtwarzaczem plików. Czy razem z małymi gabarytami i ceną zmniejszono również jakość dźwięku? Okazuje się że niekoniecznie. Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2018/11/shanling-m0-recenzja-mistrz-wagi-lekkiej.html
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy