Jump to content

2345

Zarejestrowany
  • Content Count

    21
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

4 Neutral

About 2345

  • Rank
    początkujący

Recent Profile Visitors

307 profile views
  1. Zgadzam się i dlatego zakończyłem zdaniem o tym, że takie sklepy ryzykują niższą konwersją bo wykorzystują ten przepis do tego aby utrudnić klientom zwrot. Jeśli chodzi o porównanie słuchawek do igieł czy kulek analnych to chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego jest to bez sensu. W ustawie jest mowa o produktach, które tracą swoją wartość użytkową po otwarciu opakowania i przepis powstał przede wszystkim z myślą o lekach czy jedzeniu. Ale oczywiście, jak ze wszystkim, można próbować interpretować to na własną korzyść. Moim zdaniem wrzucanie do tej grupy słuchawek jest błędem - jeśli ktoś wydał inną opinię to mogę się jedynie uprzejmie nie zgodzić. Dla własnej ciekawości poszukałem informacji o tym co ustawodawca miał na myśli. Znalazłem taką informację: "Równocześnie warto zaznaczyć, że ustawodawca nie wskazuje żadnej definicji „ochrony zdrowia” czy „względów higienicznych”. Oba pojęcia powinny być interpretowane w kontekście omawianego wyjątku jako wskazujące na niemożność ponownego użycia towaru przez nowego nabywcę, jeśli towar został sprzedany po raz drugi." I jasne, możesz zinterpretować to tak jak mówisz i zwrotu nie przyjąć. Możesz też przyjąć ale obniżając wartość zwracanej kwoty o koszt czyszczenia/wymiany tipsów/obniżenia wartości gdy towar będzie sprzedawany jako używany. Drugi wariant jest prokliencki i nic sklep nie kosztuje. No i umówmy się - gdyby sprzedający tak bardzo obawiał się o zdrowie kupujących to nie byłoby możliwości odsłuchów w salonie. Jeśli mówi się A, trzeba powiedzieć B.
  2. Podpisuję się pod tym w 100%. Bo idąc przedstawionym przez @bigmaras tokiem rozumowania nie powinno być możliwości zwrotu w zasadzie żadnego przedmiotu, który ma styczność z ciałem. Tak samo jak możesz otrzymać dokanałówki od osoby z infekcją ucha, tak słuchawki nauszne od osoby z chorobą skóry. Nie wspominając o ubraniach, butach, bieliźnie których wymiana jest na porządku dziennym. Zapis, na który się powołujesz, ma z mojego punktu widzenia sens wyłącznie w przypadku produktów sterylnie zapakowanych a takim słuchawki zdecydowanie nie są. Prosty przykład - zwrot igły do strzykawki nie ma żadnego sensu w momencie gdy opakowanie zostało rozszczelnione. Dla mnie jest to nagięcie przepisu aby uniemożliwić dokonanie zwrotu. Sklep, jeśli dba o dobro klientów i dalszą odsprzedaż, powinien takie słuchawki wystawić taniej, z adnotacją 'używane', albo zdezynfekować. W obu przypadkach osoba zwracająca jest obarczana czy to różnicą w cenie, czy kosztem procesu czyszczenia jak ma to miejsce w przypadku ubrań. Szczerze mówiąc sklep internetowy uniemożliwiając zwrot po prostu strzela sobie w stopę i aż prosi się o zmniejszenie konwersji.
  3. Polskie sklepy, jeśli zakupu dokonujesz przez internet, muszą i nie mają nic do gadania. Masz ustawowe 14 dni na rezygnację z zakupów na odległość. To co mogą zrobić, to obciążenie Ciebie kosztami związanymi z ewentualnym pomniejszeniem wartości przedmiotu. Na przykład jeśli zwrócisz ubranie, które zostało zabrudzone, zwracają kwotę pomniejszoną o koszt pralni. Podobna logika działa w przypadku słuchawek, w przypadku dokanałówek oczywiste jest że tipsy mogą być nie zdatne do użycia przez kolejną osobę więc mogą obciążyć kupującego kosztem zakupu nowych. UOKiK wbrew pozorom bardzo sprawnie reaguje w takich przypadkach i warto z tego korzystać. Gdzieś wcześniej pojawiła się informacja o tym, że w przypadku dokanałówek zwrot nie obowiązuje ze względów higienicznych. Sklepy internetowe przyjmują bez gadania zwroty bielizny...chyba nie muszą nic więcej dodawać.
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy