Skocz do zawartości
Questyle preorder Czytaj więcej.. ×
Astell & Kern Diana by Jerry Harvey Audio - preorder Czytaj więcej.. ×

crysis94

Bywalec
  • Zawartość

    5626
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    44

Zawartość dodana przez crysis94

  1. crysis94

    Czego słuchasz w tym momencie?

  2. crysis94

    Pałąk do słuchawek DIY

    Najtańsze i najlepsze wyjście to kupno jakiś solidnych słuchawek Vintage i zastąpienie starego pałąka.
  3. crysis94

    Okazje z allegro i nie tylko

    Dzięki wielkie ?
  4. crysis94

    Niemuzykalne, do analizowania

    Obie podane przez ciebie pary są dość szczegółowe, ale na pewno nie liniowe... 2x wyraźna v-ka... jak to Cię zadowala to T70 z padami HM5 lub T90 będą trafnym wyborem - równiej (ale wciąż v-ka) i dużo bardziej szczegółowo.
  5. Venture Electronics... marka o której jeszcze niedawno nikt nie słyszał, a teraz robią najlepsze pchełki jakich było dane mi słuchać... ale wszystko po kolei Zaznaczę, że odsłuchów dokonywałem na 2-giej rewizji pianek - tych pełnych, ale o mniejszej gęstości. Według mnie kreowana na nich scena jest najlepsza, a góra najmniej wycofana. DŹWIĘKOWO MOCNO RÓŻNIĄ SIĘ OD PIERWSZEJ REWIZJI PIANEK... ale tamtych nie chcę już ruszać - nie lubię ich, bo powodują, że dźwięk robi się nadmiernie ociężały. Poniższe odsłuchy były prowadzone na słabym prądowo źródle... będzie rozszerzenie jak wróci mi tor... :F edit1: poprawiłem wszystkie literówki które widziałem o godzinie 21:11 dnia 13.09. edit2: 0:22 dnia następnego - co miałem zmienić to zmieniłem --- Zacznę od góry bo to właśnie ten model najbardziej przykuł moją uwagę... przynajmniej na początku CZYTAJ UPDATE#1 =) VE ZEN 2.0 Otrzymałem je zapakowane w pancerny, wyściełany case - trochę podobny do tych znanych z CEMów, ale mniejszy. Kopułki bliźniacze do innych z oferty VE, kabel prezentujący się zdecydowanie lepiej niż u tańszych braci - w razie wypadku nie bałbym się zrobić z niego opaski uciskowej - powinien wytrzymać :F Jack kątowy, prezentujący się dość solidnie. Odsłuch. Co potrafią te 320-ohmowe potworki? Nie, to nie błąd - pchełki mają 320ohm, nie 32... ale uspokajam - większość recenzji zrobiłem na telefonie komórkowym na 1/3 skali max ZEN rozwinął chyba do granic możliwości cechy za które cenię pchełki VE - naturalność brzmienia... coś na przełomie neutralności i analogowości dające olbrzymią przyjemność z odsłuchu oraz poziom techniczny - cecha rzadko idąca w parze z przyjemną barwą, szczególnie w pchełkach (przynajmniej w moich doświadczeniach). Przykład? Technicznie lepsze HiSound Living były, ale prezentowały też bardzo nienaturalne brzmienie... Kreowana scena jest duża, źródła łatwe do zlokalizowania, można rozgraniczyć kolejne plany. Bas... takiego basu nigdy bym się w pchełkach nie spodziewał. Ma potężne (jak na pchełki) uderzenie, ale jest świetnie kontrolowany. Nie jest twardy, ale na średnicę się nie wylewa. Wyrabia w metalu i muzyce elektronicznej, czaruje w rockowych balladach. Cud miód orzeszki... Średnica, jak wspomniałem o bardzo przyjemnej barwie... na myśl przychodzą mi nauszniki Sennheisera =) Wokal jest dość blisko, nie brakuje mi powietrza, wyższa średnica jest łagodniejsza (6-9kHz), nie uświadczyłem sybilantów nawet na nagraniach definitywnie sybilujących, ale nie zaznałem też znacznego braku wyższej średnicy, a użytkownicy tego forum wiedzą, że znacznego niedomiaru tego pasma nie toleruję, bo nie podobają mi się damskie wokale, a na co dzień słucham muzyki obfitej w nie... mimo wszystko osobiście wyższej średnicy wolałbym trochę więcej. Średnica jest gęsta, powietrza nie brakuje... to i instrumenty brzmią naturalnie, szczególnie smyczkowe mi się podobają. Góra... obawiałem się o nią, ale chyba niepotrzebnie, dla mnie jest niezła, dla wielu będzie dobra - na tle dolnych i średnich rejestrów dużo bardziej wygładzona... ale wciąż bardzo czytelna - separacja i szczegółowość bardzo dobra, nie gubi się w metalu, choć dla mnie jest tam zdecydowanie zbyt grzeczna. UPDATE#1: Słuchać bez pianek próbowałem jedynie na swoim prywatnym modelu Candy... po czym zrezygnowałem z dalszych prób z innymi słuchawkami... Teraz to naprawiłem... bez zaskoczenia - minusy górują nad niewątpliwymi również plusami... we wszystkich słuchawkach oprócz ZEN. One grają lepiej nagie... a już na pewno uniwersalniej Co się zmienia? Jak to bywa ze zdjęciem gąbek wszystko, ale nie dostajemy tutaj "bezbasia" i sykliwości jak w innych modelach VE... bas się robi twardszy, szybszy - porównywalnie z Asura... a powietrza jest nawet więcej niż w Asurze z piankami... przy czym część magii dalej zostaje... Pojawia się więcej wyższej średnicy i góry, ale nie ma nawet mowy o sybilacjach czy jakiś "igiełkach"... wow. Ogólnie oddajemy większość opisanej słodyczy i gęstości na rzecz cech, które urzekły mnie w modelu Asura. W jednym zdaniu opisałbym dźwięk bez pianek jako rozwinięcie Asury na piankach z lepszymi niższymi partiami basu. Na razie tyle - to był taki UPDATE na szybko. Podziękowania dla kolegi superbart za zwrócenię uwagi na tą kwestię. Teraz idę słuchać ZEN bez pianek... fajnie byłoby je kiedyś kupić :> Najszczerzej polecam! --- VE Asura 2.0 Mały odpowiednik HD650 godoją... hmmm to już bardziej ZEN, Asura nie bałdzo, a przynajmniej nie na nowych piankach Zapakowane w ładne etui na zamek błyskawiczny. Odróżniają się od Monków głównie kątowym jackiem... i innym przetwornikiem - wyglądającym jak ten od modelu ZEN, ale innym bo "jedyne" 150ohm. Scena jest większa niż w wyższym modelu... i pod każdym względem lepsza, ale chyba nieszczelna, bo magia (a przynajmniej spora jej część) gdzieś wyciekła, a w to miejsce przyszła duża dawka powietrza. Bas też już nie robi takiego wow - jest bardziej przesunięty ku wyższym partiom - jest za to twardszy, szybszy lepiej kontrolowany... podobny do tego znanego z popularnych ostatnio siekierek, ale mocniejszy i to zdecydowanie. Średnica... TO JEST KARTA ATUTOWA tych słuchawek. Wciąż nie uświadczam sybilantów, a jednak wokale są dużo żywsze, szczególnie damskie są świetne. Wyższe partie złagodzone. Nie są tak bliskie jak w ZEN, ale mają tą ogromną swobodę i lekkość przekazu... cud, miód, orzeszki. Jazzowe kawałki nie czarują tak jak w poprzednio opisywanym modelu ale całościowo wolę tą średnicę. Góra... po opiniach ludzi i odsłuchu ZEN bałem się jej braku... niepotrzebnie - względem średnicy jest trochę wycofana, ale bez przesady - mnie wystarcza, nigdzie nie boli mnie jej niedomiar, ale trochę większa ilość na pewno poprawiłaby czytelność. Lepsza niż w ZEN. --- VE Monk Plus - Candy Limited Edition Heh... tak to jest zaczynać od góry... na co dzień bardzo mi się podobają, ale ten tekst jest swoistym pojedynkiem modeli VE Prezencja trochę podobna do do modelu Asura, ale nie ma tyle powietrza. Bas jest z mniejszym uderzeniem, ale niżej umiejscowiony - dość szybki, dość twardy i lekki. Średnica równa, nie ma sybilantów. Nie jest tak żywiołowa i napowietrzona jak w Asura, ani taka magiczna jak ZEN, ale niewiele można jej też zarzucić - duszno, ani sztucznie nie jest - wszystko na swoim miejscu. Powietrza jest na prawdę sporo. Góra wybija się trochę jeśli chodzi o jakość na tle innych pasm - ma pazur, szybka, rozdzielcza i dobrze rozciągnięta. --- VE Monk Plus Względem cukierków prezentacja jest bliższa. Całość jest bardziej v-kowa niż w Candy. Bas nie ma tej twardości i lekkości co w Limitowanej Edycji. Jest bardziej napompowany i nie taki szybki... ale wciąż dobry, szczególnie w tej cenie Średnica jest bliżej, jest ona ciemniejsza nie tak swobodna - tak jak Candy przy Asurach wydawały się normalne na średnicy tak już przy swoim zwykłym odpowiedniku błyszczą przy czym standardowe Plusy też są całkiem poprawne w tych rejestrach, choć trochę ciemnawe i duszne. Góra jest bardziej zaznaczona w standardowej edycji. Na tle reszty pokazuje najwięcej - przekazuje sporo dużo informacji, jest odpowiednio rozciągnięta. --- VE Monk (rev1) To skrobnę z pamięci, bo często ludzie mnie pytają o Monk vs Monk Plus... Bas w starych Monkach był bardziej skoncentrowany na midzie - taki, funowy, gorzej kontrolowany - mniej mi się podobał. Średnica za to była według mnie lepsza niż w standardowej edycji Plus - nie taka ciemnawa i duszna. W przypadku góry też lepszy poziom techniczny prezentowały Plus. --- Dobra... teraz przydałoby się kilka słów podsumowania... Powtórzę, że używam nowych pianek, a to mocno zmienia brzmienie - jak ktoś słuchał na starych i opis u nie pasuje to niech nie wyzywa mnie od głuchych PODSUMOWANIE VE ZEN na pewno robią na pewno największe WOW, ale w wielu istotnych aspektach przegrywają z modelem Asura, co wychodzi przy dłuższym użytkowaniu... jednak szczególnie fani dźwięku rodem ze stajni Audeze mogą być oczarowani. VE Asurato model o świetnej średnicy, grający dość uniwersalnie, ale z w pewnym stopniu wygładzoną górą i wyższą średnicą. Candy... granie uniwersalniejsze niż dotychczasowe 2 rewizje Monków. W starych nie pasowały mi skraje... w Plus było dla mnie lepiej na skrajach, ale nie na średnicy..., a tutaj nie mam większych zastrzeżeń - taka tańsza i gorsza Asura. Pół żartem, pół serio... Rekomendację dostają VE Asura 2.0 oraz Candy. VE ZEN muszą zadowolić się znaczkiem POWER, a VE Monk Plus znaczkiem Eco UPDATE#1: Zważając na odsłuch ZEN bez pianek one również dostają w pełni zasłużoną REKOMENDACJE... już bez żartu... --- Bardzo dziękuję za udostępnienie słuchawek do testów firmie Audio Heaven - http://audioheaven.eu/ --- Trochę pisałem z ludźmi odnośnie pchełek... ja jeszcze dodam w jaki sposób je noszę - bez żadnych gumowych trzymadeł. Wkładam i tyle... a więc są dość odsunięte od kanału słuchowego co w DUŻYM stopniu wpływa na odsłuch - mi to wydaje się naturalne, bo inaczej bym ich użytkować nie potrafił. Jak ktoś specjalnie układa blisko kanału to wiadomo, że całość się przyciemni, ociepli, scena zmniejszy, cała prezentacja zmieni... i dla tego pisanie o pchełkach dla mnie było dość kłopotliwe - ja napisałem to przy swoim, normalnym, codziennym użytkowaniu i nawet nie zamierzam próbować inaczej. Tyle ode mnie jeśli chodzi o komentarz do pytania "czy aby poprawnie układam je w uchu" - dla mnie poprawnie to tak jak MI odpowiada i nie widzę tu nic dziwnego
  6. crysis94

    Fanklub Etymotic Research

    Nieważne jaki kabel - 2 żyły na słuchawkę wystarczą Do SR tak czy siak raczej stockowy filtr, a kabel bez srebra, bo one i tak grają bardziej konturowo niż XR na brązowych :F
  7. crysis94

    Fanklub Etymotic Research

    XR to inna para kaloszy... jak używałem ER4S to miałem przejściowy okres treble-head xD
  8. crysis94

    Fanklub Etymotic Research

    Guzio prawda. Ilość góry się zmienia, ale w np XR najbardziej się zmienia średnica ?
  9. crysis94

    Fanklub Fostex

    Dokładnie. Zresztą nie tylko w TH900 nie ma poprostu miejsca na gniazda na inne niż SMC - potrzebują zdecydowanie najmniej miejsca ^^ W drewnianych T5p mam miniXLR... ale w drewnianych Denonach również SMC - nic innego bez przenoszenia gniazd poza muszle tam nie wejdzie... Co do uplasowania SMC jako najgorsze... te używane w Shure (np SRH1840 - jak od IEMów) są definitywnie gorsze. Wolę też SMC niż gniazda Sennków (-__- Oczywiście wolę miniXLR i jacki, ale one potrzebują najwięcej miejsca ? --- Tak i podłącz je na stocku do dapa, lolz xD
  10. crysis94

    Czego słuchasz w tym momencie?

    Intro aż do 2:30 --- Intro do 1:45
  11. crysis94

    Muzyczne Zakupy

    Wytnij ring z pianki i podłóż... chyba tak mi się najlepiej używało ^^
  12. crysis94

    Muzyczne Zakupy

    A mówiłem? Próbowałem do nich innych padów i wróciły stockowe - zmęczone, ale i tak lepsze xD W ogóle to wiele razy mówiłem, że to chyba otwarte o najlepszym stosunku ceny do jakości jakie miałem (chyba 3 razy), ale akurat nie sądziłem, że Tobie się spodobają, bo grają jeszcze bardziej konturowo niż K701... chyba bliżej im do SHP9500, ale ze zdecydowanie lepszą sceną ^^
  13. crysis94

    Muzyczne Zakupy

    Może tak być, bo stockowy materiał jest dużo rzadszy i cieńszy od weluru...
  14. crysis94

    Muzyczne Zakupy

    Otwórz i wywal sprężynki. HM5 mogą zbytnio oddalić przetwornik i zaszkodzić dźwiękowi - jak jestem fanem głębokich padów tak bym raczej do Pionków nie doradzał ?
  15. crysis94

    Okazje z allegro i nie tylko

    Narobił ochoty... jak ktoś zna chiński to niech się wypowie jaka karta w komplecie xD
  16. crysis94

    Jimmi Dragon Custom Cables

    Mam kable Smoka, 1x hybrydę FAW (bo najbardziej mi ta linka do HE-6 pasowała) i jakieś inne kable... wszystkie mi zawsze Smok przerabiał... z doświadczenia wiem, że jak od coś zaciśnie, zaplecie czy zlutuje to koparą nie ruszysz (i to bez użycia kleju jak Forza!). Pewne doświadczenia mam, bo już kilkadziesiąt różnych kableków u mnie było
  17. crysis94

    Cieżki wybór odtwarzacza

    "bezprzewodowe dokanałówki" - to w tym momencie grają TYLKO one, a Note TYLKO przesyła dane. Note gra bdb - mając go nie potrzebowałbym DAPa, weź słuchawki zmień, bo cytując klasyka: "słuchawki za 1000zł z odtwarzacza za 300zł zagrają lepiej niż słuchawki za 300zł z odtwarzacza za 1000zł"
  18. crysis94

    Muzyczne Zakupy

    Czyli bardzo analogowo, jak @audionanik lubi ^^
  19. crysis94

    Fanklub Fostex

    O próby wyrównania basu do średnicy w TH-900. Próbowałem zakleić basporty częściowo taśmą malarską, różne wypełnienia, wygłuszenia... efekty mnie nie zadowalały - za mocny magnes z takim dampingiem robił piłę, więc myślę, że inż. Fostexa osiągnęli złoty środek dla tych, którym to granie się podoba. W Denonkach AD-D7k na stock muszli mody przyniosły DUŻO lepsze efekty - coś pomiędzy TH-900, a D7k i bez takiej piły... a najbardziej podobał mi się i tak twór na niższym modelu, ale z innymi muszlami, który nawet ze mną został ^^ Ale mój nr1 to i tak T5p w muszlach "R10" Michała.
  20. crysis94

    Fanklub Fostex

    Wszystkie Fostexy i Denony tej rodziny mają tak samo wyglądające głośniki... TH-900 źle działają na mody... co nie próbowałem to piła na wysokiej średnicy - modele ze słabszymi magnesami świetnie grają po modach... najbardziej spodobały mi się na driverze D2k/D5k z głębokimi kubkami z miękkiego drewna ^^
  21. crysis94

    Fanklub Fostex

    Mk2 już jest... ale czy poprawione?
  22. Testowałem, miałem... a potem downgrade na klasyczny https://www.ceneo.pl/13730180;0284-0.htm i mam się dobrze - całkowity brak odczuwalnych skutków
  23. Z UPSami i akumulatorami to też jest taka historia, że w stosunku do dobrze zrobionej, czystej sieci potrafią pogorszyć... bo przetwornica :F Jak już się chce akumulator do DACa czy AMPa słuchawkowego to jednak najlepsze rozwiązanie mimo wszystko to takie, które stosuje @majkel, a które DIY można zaadaptować w wielu sprzętach Ja takich pragnień obecnie nie mam - osobny transport i BAL tor już dawno rozwiązał wszystkie moje problemy z ewentualnymi szumami i nie odczuwam konieczności kolejnych upgrade'ów w celu "wyczyszczenia" toru.
  24. Wow jaka zgodność... a teraz zapraszamy fanów drogich kabli zasilających xD
  25. Ja nie słyszę. Pociągnięcie osobnej lini od rozdzielni... albo przynajmniej od skrzynki miałoby sens. Półśrodki nie mają ^^
×

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności