Jump to content

Inszy

Weteran
  • Posts

    7,680
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    80

Everything posted by Inszy

  1. Wcale nie poprawiona, tylko podciągnięta pod gust Crinacle, bo teraz się dobrze sprzedaje.
  2. Na sprzedaż idą: 1) AudioQuest NightOwl - stan praktycznie sklepowy, zawsze po odsłuchu odkładane do kuferka. W zestawie wszystko co fabryka dała + kabel zbalansowany autorstwa Perula (długość 1,2m wtyk 2.5mm) oraz przejściówka na 4.4mm). Cena 1400 zł. 2) AudioQuest DragonFly Red - stan idealny, ale nie wiem czy mam do niego pudełko. Cena 300 zł. Sprzedany. 3) Fostex T50RP Mk3 - stan słuchawek idealny, ale pudełka już mniej. Fabryczny zestaw + pady od Shure SRH440 poprawiające wygodę. Cena 400 zł. Za dopłatą 50 zł mogę dorzucić do nich grube skórkowe pady, które miały być docelowymi po modach. Modów nie zrealizowałem, pady zostały na inne słuchawki. Dla zainteresowanych zdjęcia na PW.
  3. SeeAudio Yume powinny pasować jak ulał, bo faworyzują średnicę, nie będąc przy tym męczącymi. Gdy będzie za mało basu, warto pokombinować z innymi tipsami, u mnie świetnie sprawdziły się Whizzery ET100.
  4. Nie tyle brzmi lepiej, co mamy wyższe oczekiwania. Z jednej strony możemy sobie oczywiście wmawiać jakość, z drugiej jednak, mniej wybaczamy, gdy oczekiwania są niespełnione. Ot, gdy kilka lat temu dostałem na odsłuch Super Titta spodziewałem się grania z rozmachem, jak na 100 euro przystało. Po odsłuchu byłem mocno zniesmaczony, a gdyby kosztowały 100 złotych jednak trochę bardziej pobłażliwie bym podszedł.
  5. Znaczy się grają tak jak wyglądają.
  6. OneOdio do tej pory robiło tanie plastikowe słuchawki mające młócić basem i w sumie to tyle. Ale teraz wypuścili model Monitor 80 za 100 dolców (już była nawet promka na 90), nie oparłem się pokusie i mam je u siebie. I muszę przyznać, że słychać, że ktoś nad nim solidnie przysiadł jeśli chodzi o brzmienie. O ile słuchawki są w pełni otwarte, tak momentami grają jak zamknięte jeśli chodzi o dynamikę i zejście na dole. Początkowo średnica jest lekko matowa, a góra niesie trochę ziarna (przy czym nie jest ostra), ale po jakichś 10 godzinach już tego nie zauważam. Strojenie niby miało być monitorowe, ale jednak skraje są bardziej zaakcentowane. Przy czym nie jest to akcentowanie w stylu Beyerów, tu jest bardziej naturalnie i uniwersalnie - aktualnie mam je na głowie od pięciu godzin i nie czuję zmęczenia. Mam obok Fidelio X2HR i Philipsy spokojnie idą w odstawkę. Scena co prawda nie jest jakaś nadzwyczaj duża, co potęguje bliski pierwszy plan, ale mimo tego nie ma klaustrofobii i czuć otwartość. Widać nie można mieć wszystkiego. W środku siedzi przetwornik 40mm 250ohm, więc z telefonu się raczej tego dobrze nie pociągnie, ale na xDuoo TA-20 hula mi bardzo ładnie. Nad czym jeszcze muszą popracować, to wykończenie. Fajnie, że muszle się okręcają jak w słuchawkach DJ-skich (jakże sensowne w otwartej konstrukcji ), ale na zawiasach skrzypią, a pseudoskóra na pałąku, to ten sam dziadowski materiał co w tańszych modelach. Jest miękko i wygodnie, ale trwałe, to to raczej nie jest. Całe szczęście sam pałąk jest metalowy, więc zawsze można założyć opaskę od Beyerów. W zestawie nie tylko dwa kable i sztywne etui, ale też stojak ze zdjęcia. Nie za duży, na pewno za lekki, ale jak ktoś nie ma, to już ma
  7. Ja się bawię w coś, co się nazywa słuchaniem muzyki. I nie jaram się ani audiofilskim bezpiecznikami, ani tak samo bezsensownymi wykresami, bo nie czuję potrzeby być w jakimś kółku wzajemnej adoracji. A co do tego, że te wykresy są niby takie miarodajne, to do dziś pamiętam jak robił pomiary Aliena+ po tym, jak przestawił jego filtry na najciemniejsze (w Shozy działają jak wyraźne EQ), po czym stwierdził, że jego telefon gra znacznie lepiej, bo tak mu wyszło na wykresie.
  8. Akuratniejsza reprodukcja czego? Sinusów, skoro wydumane problemy nie istnieją w słyszalnym zakresie? A co do samej świadomości, to jak pisałem wcześniej: te wykresy są warte tyle, co zielony kolor kondensatora, może mniej.
  9. No tak, jak dla kogoś priorytetem jest oglądanie wykresów, to pewnie, zdecydowanie szkoda kasy. Dla osób słuchających muzyki zdecydowanie nie szkoda.
  10. Za estetykę zawsze się dołącz dopłaca, tak jak i za markę. Przy czym są to rzeczy mniej abstrakcyjne niż wykres mówiący o tym czego nie jesteś w stanie w żaden sposób usłyszeć. Bo z jednej strony ludzie chcą mieć ładne wizualnie rzeczy, z drugiej marka daje poczucie pewnej oczekiwanej jakości. Tu jest to o tyle śmieszne, że sam amirm przyznaje, że nie słyszy żadnych problemów, jednocześnie twierdząc iż jest to mocno przeciętny sprzęt, bo mu się nie zgadza wykres tam gdzie nie słyszy. Po czym wpada grupka jeszcze zabawniejszych ludzi, którzy po zdjęciach oraz opinii tego który nie słyszy, orzekają że xDuoo to totalna padaka, bo wykres nie gra tam gdzie nie słychać.
  11. Co innego czystość w słyszalnym zakresie, co innego w warunkach, których nigdy nie osiągniesz mimo najszczerszych chęci. Ta druga jest tak samo ważna, jak kondensator w zielonym kolorze. No, może mniej, bo ktoś może lubić zielony kolor i słuchać muzyki przy ściągniętej obudowie.
  12. Jeśli ktoś musi zobaczyć wykres, żeby wiedzieć czy granie sprawia mu przyjemność, to może i tak. Natomiast czystość dla czystości poza zakresem słyszalności, to zwykłe zboczenie.
  13. AudioHeaven (na Allegro BigMaras) sprzedaje je w Polsce.
  14. Jeśli słuchasz wykresów, to jest bez szału. Ale sam autor recenzji, który częściej ogląda tabelki niż słucha muzyki przyznaje, że nie jest w stanie tak głośno rozkręcić słuchawek, by usłyszeć "problemy" z pomiarów. Tak więc póki nie nagłaśniasz pokoju słuchawkami, możesz olać ten tekst i przeczytać jakąkolwiek inną recenzję, z której dowiesz się znacznie więcej.
  15. xDuoo XA-10 i masz wszystko, łącznie z balansem i kupą mocy.
  16. Inszy

    Muzyczne Zakupy

    Najtańszy jest Kinera Ace - mam go i naprawdę spoko.
  17. Z racji tego, że właśnie bawię się nowym xDuoo, nie wypada o nim nie wspomnieć. Pierwszy Link grał ciepłym i rozrywkowym dźwiękiem, stawiając mocny akcent na basie, trochę stojąc obok innych dongli, jeśli chodzi o strojenie. I jak lubię, że xDuoo dodała mu takiego charakteru z przysłowiowym "jajem", to nie był on bez wad. Mocy miał tylko tyle co do większości doków i części przenośnych nausznych, rozdzielność trochę kulała i przy bardzo czułych słuchawkach wychodził szum w tle. Teraz na scenę wchodzi xDuoo Link V2 (nie mylić z Link2). Zachowano konstrukcję zewnętrzną z pierwszej wersji, co jest dużym plusem, bo za pomocą przycisków na Linku możemy sterować głośnością oraz zmieniać utwory i jest to coś, czego bardzo mi brakuje u większości konkurentów. Jedyne poprawiono kolorystykę, bo pomarańczowe elementy w "V1" nie prezentowany się bardzo poważnie. Teraz po prostu jest do wyboru model szary, niebieski i czerwony. Zmiany natomiast są w środku. Kość ES9118 została zastąpiona przez robiącą teraz furorę CS43131, moc podniesiona z 32 do 80mW@32ohm oraz jest większy stosunek sygnału do szumu. Jak to wpłynęło na brzmienie? Na pewno powinni ucieszyć się fani grania iBasso DC03, bo nowemu Linkowi jest do niego bliżej niż do swojego pierwowzoru. Tym razem dostajemy brzmienie nieco równiejsze, bez takiego podbicia na dole i z mocniej zaznaczoną, ale dobrze kontrolowaną górą. Dalej jest rozrywkowo, ale bardziej uniwersalnie, z większą dynamiką oraz szczegółowością, z muzyki ściąga się kocyk poprzednika, a tło jest czarne. Co ciekawe xDuoo Link V2 ma coś w stylu autogaina i dostosowuje ilość mocy do słuchawek. O ile nie przekłada się to na wzrost głośności, tak przy bardziej wymagających słuchawkach czuć wzrost kontroli względem V1 A jak Link V2 ma się do wspomnianego DC03? iBasso daje nam trochę więcej góry oraz jest głośniejszy, ale za to traci nieco kontroli w stosunku do xDuoo i ma mniej punktowy bas. Niemniej jednak, różnice są na tyle niewielkie, a barwa i filozofia strojenia na tyle bliska, że żonglując między nimi nie miałem wrażenia utraty czegoś względem drugiego, a w danym utworze decydowały smaczki, którego z nich preferowałem. Tak więc w nowym Linku straciliśmy trochę tego "jaja", ale zyskaliśmy sporo na jakości, mocy i uniwersalności. Dorzućmy przyciski sterujące i mamy dongla, z którym chce się wyjść z domu.
  18. 1cc84yha91c81.mp4
  19. To widać nie dałeś Titanom dość prądu - u mnie są obie pary i jest bardzo daleko od tego co napisałeś 🤷🏻
  20. Nie słuchając słuchawek stwierdziłeś, że mają problem z czystością, sceną i oferują niższą jakość dźwięku niż E1? 🤔
  21. Inszy

    taramandil

    Sprzedałem iFi Go Blu - szybko i przyjemnie 🙂
  22. Dla mnie owszem - jak najbardziej rozrywkowe V, ale jest zachowana równowaga pomiędzy poszczególnymi pasmami, nic nie jest przegięte. Dlatego uważam je za zrównoważone, choć nie równe 🤷🏻
  23. Potrzebowałem na już przejściówki z mini-jacka na RCA, no i jest. Brzydka, po majstrowemu, ale działa 😉 W środku Sommer Onyx 2025 MkII, a po obu stronach Neutriki. Zabrakło jednak sznurówki, żeby jakoś wyglądało 🤷🏻
  24. Robiny, to dla mnie zaskoczenie. Spodziewałem się przyciemnionego i basowego brzmienia, a tu ciepławe, ale niespodziewanie nieźle zrównoważone granie z bardzo dobrą dynamiką. Co prawda to świeżynki, więc nie wiem czy coś się jeszcze nie zmieni, ale na razie stawiam je zauważalnie wyżej niż choćby M50X. Lepiej poukładane, bardziej uniwersalne i szybsze. Do tego urodziwe i wygodne. Choć tak lekkie, że aż się boję, że delikatne. I właściwie tylko jedna uwaga - z nieco płytszymi padami grałyby jeszcze lepiej, z bardziej bezpośrednią średnicą.
  25. Mi częściej 2pin sprawia problem, żeby kabel wypiąć, a nie że się sam wypina (chyba że do gniazda 0,78mm wsadzi się kabel 0,75mm). Choć jak się będzie bardzo dużo żonglowało kablami, to się zapewne z czasem gniazdo wyrobi, ale raczej nie jest to problem wielu osób.
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy