Skocz do zawartości
Azahiel

The HeadPre II VS Holdegron H1

Rekomendowane odpowiedzi

Wstęp

 

Rozpocznę może podziękowaniami dla użytkowników Holdegron i konstruktorowi The HeadPreII- Paweł Szymczak za udostępnienie na testy niżej opisanych wzmacniaczy. Jako, że to pojedynek w tej samej klasie m.in. cenowej, postanowiliśmy napisać tym razem coś z innej beczki. Będzie to recenzja napisana przeze mnie, Azahiel’a, uzupełniona wpisami KaszaWspraju, oraz najbardziej doświadczonego (w wielu aspektach) Wichcierski. Dlaczego to tak ? Każdy z nas ma dosyć specyficzny gust „dźwiękowy”, więc postanowiliśmy skonstruować coś kompromisowego.

Koniec nudnego słowa wstępu – Show Must Go On !

 

Tańcowały dwa Michały, jeden duży, drugi mały...

 

KaszaWspraju: zacznijmy może od Holdegrona

 

Azahiel: Hm, według mnie jest to dobrze spasowana skrzyneczka, która ma wymiary 10cm x 3cm x 12 cm. Nie jest za ciężki, wykonany z nie rysującego się (aluminium?). Na frontowym panelu znajdziemy na samym środku logo, które…

 

KaszaWspraju: zarówno obydwu nam się spodobało.

 

_MG_4762.jpg

 

Azahiel: haha, no dokładnie. Na panelu znajdziemy także gniazdo 6,3mm, włącznik no i potencjometr w formie gałki. Na górze znajdziemy dwie naklejki – ta, która przykuła mój wzrok to ta z dopiskiem: „A teraz Chrzanów!”. Z tyłu natomiast znajdziemy miejsce na kabel od zasilania i dwie pary wejść RCA - bardzo miło, że można podłączyć dwa urządzenia naraz do wzmacniacza.

 

KaszaWspraju: jak to wszystko działa ?

 

Azahiel: a bardzo pięknie - gałka chodzi z odpowiednim oporem, wszystko jest spasowane i dopracowane, włącznik działa z należytą siła; gniazdo trzyma się bardzo dobrze w środku. O włączeniu zasilania powiadamia nas zielona diodka. Wszystko sprawia bardzo dobrze wykonanego i spasowanego wzmacniacza.

 

_MG_4765.jpg

 

KaszaWspraju: podobne są moje wrażenia. Ja nic nie mogę mu zarzucić. Robi wrażenie. Lata dopracowywania szczegółów przyniosły efekt, i te smaczki, nalepka: "A Teraz Chrzanów". Miło było by go mieć. Wichcierski, może dorzucisz swoje 3 grosze ?

 

Wcicherski: no co no, prezentuje się jak sklepowa wersja urządzenia. Jest bardzo estetyczny. Jedyne co mógłbym zmienić to gałka. Doskonałe porty, świetna obudowa, wspomniane już logo i „teraz Chrzanów”. Dla mnie 8+/10. Plus za logo Holegrona. No a jak z dźwiękiem, Panowie ?

 

KaszaWspraju: Cal lubią się z tym wzmacniaczem. Rzeczy oczywiste wiadomo, lepsza dynamika, lepiej kontrolowany bas. Po za tym ładnie wyciąga wokale to urządzenie. Poprawiła się moim zdaniem równowaga oraz balans.

 

Azahiel: Holdegron jest to raczej wzmacniacz któremu bliżej do analitycznego brzmienia niż funu. Bardzo w nim mi się podoba kontrola basu i jego zejście. Jest niskie, ma odpowiednie „walnięcie”- bardzo fajnie to brzmi z CAL!

 

_MG_4766.jpg

 

KaszaWspraju: Scena bez zmian. Przede wszystkim Holdek odmulił Cal, słuchawki grają czyściej oraz separacja instrumentów zyskała. Jednak nieodpowiednie słuchawki pokażą coś zupełnie z innej beczki np. Cresyn HP600. Ta parka nie gra dobrze. Płytki bas, zero emocji w przekazie, a zwłaszcza jakiś dziwny nalot, szum, pogłos, kotara na wszystkich pasmach. Strasznie to przeszkadzało. Krótko jeszcze o słynnych Tonsilach SD 409. Wydobywa bas i pompuje życie do tych staruszków. Poszerza też prezentowaną scenę, przez same słuchawki. Na dokładkę maskuje w ten sposób część niedoskonałości SD409.

 

Wcicherski: jak dla mnie Holdek lepiej sprawuje się na małych opornościach. Świetnie napędził np. Cale lub px100II. Dźwięk jest zrównoważony i dobrze kontrolowany. Średnica nie jest napięta, a góra nie posiada sybilantów. Dla mnie troszkę jest jej jednak za dużo, delikatnie za dużo. Przy dużym "volume" sporo zniekształceń – nie spowodowanych za dużą mocą daną na słuchawki bo efekt ten był tez i na Tonsilach. Ogólnie brzmienie bardzo dobre, ale uświadamia też że to tylko wersja podstawowa i dopiero pozwala nabrać apetytu na inne wzmacniacze od Holdegrona.

 

Azahiel: Jak dla mnie scena troszkę się poszerza - ale to naprawdę nie jest aż tak „słyszalne” od razu. Separacja stoi na dobrym poziomie - mało co nie nadąża. Ogólnie dźwięk Holdegron’a jest lekko ocieplony - neutralny z lekkim ociepleniem. Osobiście wysokie dźwięki mnie nie kłują ani nie jest ich za mało. Wokale fajnie brzmią, zwłaszcza te damskie, męskie poprawnie, ale nic po za tym. Średnica jest lekko cofnięta. Za to naprzód są bardzo wypchnięte gitary, ale w gruncie rzeczy, aż tak bardzo to nie przeszkadza. Holdegron bardzo fajnie brzmi w połączeniu z ciepłymi słuchawkami – takie jak np. CAL!, akg 518DJ.

 

Wcicherski: doobra, mamy już szerokie pojęcie na temat Holdka. Może teraz coś innego…

 

KaszaWspraju: …The HeadPre II ?

 

_MG_4754.jpg

 

Azahiel: Tutaj niestety estetyka w porównaniu do Holdegrona bardzo kuleje… Jest to bardzo długa, bo 17,5 cm, skrzynka o wysokości 5cm i szerokości 11,5cm. Trochę to dziwne, zwłaszcza, że parametry techniczne mają podobne. W przednim panelu znajdziemy tylko gniazdo, diodę (niebieską) i gałkę do potencjometru. Na tylnej ściance znajdziemy jedną parę wejść RCA i wejście na zasilanie. Zarówno tył jak i przód zostawiają nie-smaczek. Wejścia RCA wyglądają jak z plastiku, natomiast gałka z przodu chodzi nie równo i stawia za duży opór, ciężko jest czasami ustawić coś pośredniego w głośności. I tu się też nasuwa kolejne pytanie, gdzie jest włącznik? Nie wiem czy to po prostu miało tak być, jednak nie zmienia to faktu, że go nie ma. Budowa nie jest najmocniejszym elementem tego wzmacniacza DIY. W porównaniu do Holdegrona - bardzo ubogo, taki minimalizm, a za taką samą cenę przecież. No ale mamy mały gratis, instrukcja, która została napisana indywidualnie przez twórcę. Zresztą, bardzo fajnie się czyta.

 

KaszaWspraju: racja, The HeadPre II już nie robi takiego wrażenia. Dla mnie jednak nie miało to takiego znaczenia. Wygląda ascetycznie. Jeśli udało by mi się osiągnąć taki efekt samemu, pewnie był bym zadowolony, ale na rynek wzmacniaczy słuchawkowych to troszkę za mało. Doskwierał mi właśnie brak wyłącznika.

 

_MG_4756.jpg

 

Wcicherski: to odwrotność Holdegrona. Otrzymana wersja wygląda jak typowy domowy składak. Słabe porty, kiepska gałka (moim zdaniem dobrze chodzi ale wizualnie powinna być większa - czepiam się?) i brak wyłącznika to minusy. Prezentuje się ... tanio, mam nadzieje że to wersja nie do końca finalna. Chociaż uznane marki np. NAD do pięknych tez nie należą 4/10. Zatem Panowie, teraz dźwięk. Mała oporność to nie dla tego wzmacniacza. Słuchawki powyżej 100 Ω to coś co on lubi. Duże wrażenie zrobiły na mnie poczciwe Tonsile 409. Uzyskałem bardzo analogowe brzmienie przypominające lekko lampy z lat osiemdziesiątych. Bas schodzi niżej niż w Holdegronie, ale w zależności od słuchawek jest go mniej z tym, że lepszej jakości. Wysokie i średnie są bardzo czyste, bez zniekształceń. Wspaniałe wokale - delicje i to te szampańskie. Szczegóły, szczegóły i szczegóły - nie każdy to lubi. Mi to pasuje. Cale brzmią tu kiepsko, Grado 60 zrobiły się płaskie i zamulone. Świetnie zagrały Cresyny HD600, Kossy Ur40, bardzo fajnie Tonsile 409 600ohmowe, Kossy 3ProA, HD555. Gra bardzo analogowo z lekkim ciepłem. Żal tylko że nie możliwe było posłuchać większej ilości słuchawek podpiętych do tych kostek.

 

_MG_4760.jpg

 

KaszaWspraju: tak, jak Cal według mnie i Azahiela pasowały do Holdka, tak Cal to nie partia dla tego wzmaka. Słuchawki dostały powietrza, przez to bas jest gorszy bo brak mu kontroli. Wysokie troszkę za ostre, potrafią szeleścić, a np. trąbka zrobiła się metaliczna. Tylko scena zyskała w tym połączeniu. Dla mnie za "cyfrowe" granie. Natomiast HeadPre lubi model Cresyn Hp600, mało znane u nas. Te słuchawki dużo zyskały przede wszystkim w dolnym paśmie. Impakt, bas schodzi nisko, ale pozostaje na chwile w muzyce. Świetna równowaga i balans, wszystko jest na swoim miejscu. Po za tym bardzo dobre intymne damskie wokale. Jeśli ktoś lubi szczegóły, śnieżnobiałą biel i przejrzystość brzmienia, powinie posłuchać na Pre II Tonsili SD409. Może wydawać się, że to kliniczne granie pozbawione prawie w całości dolnego pasma było nie do strawienia, ale pierwszy efekt zadziwiał. Na koniec sprawdziłem jeszcze Grado SR60. Gęsto, czysto, więcej szczegółów. Bas niżej schodzi. Znana mi lekkość grania uciekła. Straciła też scena. Średnica została lekko wypchnięta, a z wysokimi czasami działo się coś niepokojącego. Jakieś przekłamanie w ich prezentacji, delikatny szelest.

 

Azahiel: racjaaa, no tutaj mamy zupełnie inną szkołę grania niż Holdek. Twórca chyba chciał uzyskać efekt lampy. Tutaj dopiero czujemy ocieplenie - przez to bas się zrobił rozlazły i już nie tak fajnie kontrolowany jak w Holdku. The HeadPre II ma dosyć mała scenę, bliską, faktycznie taką troszkę intymną, niemal jakby zamkniętą w głowie. Separacja nie stoi aż tak dobrze w szeregu, bowiem gubi się przy szybszych utworach zawierających gitary. Średnica także jest cofnięta, jednak na podobnym poziomie co w Holdku. Wokal męski i żeński bardzo fajnie brzmią na tym wzmacniaczu, z taką głębią. Naprawdę bardzo mnie urzekły same wokale.. Wysokie, hmm, może są, może ich nie ma, jak dla mnie są słabiutkie tutaj. The HeadPre II jest bardzo nastawiony na fun, przez ocieplenie dynamika tego wzmacniacza jest bardzo fajna i godna polecenia. Najfajniej mi grał z Shp5401, ta dziwna mieszanka okazała się naprawdę wybuchowa: wszystko stało się takie klarowne i jasne. Widać od razu, który wzmacniacz sobie lepiej radzi przy słuchawkach, które tego potrzebują. Według mnie, Holdek nie domagał momentami.

 

_MG_4767.jpg

 

Aż na ziemię popadały tańcujące dwa Michały…

 

Azahiel: Jakby na to nie patrzeć, obydwie konstrukcje są udane i mają swoje wady i zalety. Jednak patrząc na cenę i własne upodobania muzyczne celowałbym w Holdegrona. Jest to udana konstrukcja i jak za tą kasę na bank wygląda lepiej i ma lepsze komponenty. A przecież będzie to pewnie bardzo długi czas leżeć na biurku. Tak więc ława przysięgłych mówi - Holdegron.

 

_MG_4989.jpg

 

Wcicherski : Każdy z tych wzmaków ma coś co mi się podoba, każdy jest inny. Holdegron bardziej dopracowany, jeśli chodzi o wygląd, ale ma braki w odsłuchu, które można zniwelować dobierając odpowiednie słuchawki vide CAL. PreII może nie jest najładniejszy, ale jest bliższy mojej filozofii słuchania dźwięków, nazywanych muzyka. Pozwala doszukiwać się smaczków, czytać vocale – muzyka operowa.

Co bym wybrał ? Gdyby poprawił się wygląd i cenna spadła na ok. 400zł wybrał bym Pre II ... a tak chyba wolę Auna, bo ma USB DAC, a brzmi prawie jak brat bliźniak PreII.

 

_MG_4990.jpg

 

KaszaWspraju: Mi ciężko rozstrzygnąć, który wzmacniacz słuchawkowy jest lepszy. Wszystko zależy od słuchawek. Raz jeden lepiej gra, raz drugi. The HeadPre II, widać i słychać w tej konstrukcji potencjał. Mam nadzieję, że zostanie wykorzystany. Za Holdegronem, pomijając dźwięk, przemawia jakość wykonania i niższa cena (wersja podstawowa).

Holdegron H1 vs The headPre II.pdf

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Z tyłu natomiast znajdziemy (...) dwie pary wejść RCA - bardzo miło, że można podłączyć dwa urządzenia naraz do wzmacniacza.

Ee? A to nie jest czasem przelotka?

 

O włączeniu zasilania powiadamia nas zielona diodka.

Wzmacniacz jest cały czas zasilany, przełącznik służy tylko do odłączania gniazda słuchawkowego.

 

 

 

No ale sama koncepcja kilku "punktów słyszenia" - świetna ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Z tyłu natomiast znajdziemy (...) dwie pary wejść RCA - bardzo miło, że można podłączyć dwa urządzenia naraz do wzmacniacza.

Ee? A to nie jest czasem przelotka?

 

O włączeniu zasilania powiadamia nas zielona diodka.

Wzmacniacz jest cały czas zasilany, przełącznik służy tylko do odłączania gniazda słuchawkowego.

 

 

 

No ale sama koncepcja kilku "punktów słyszenia" - świetna ;)

 

 

jaka przelotka? było sprawdzane wszystko czy działa. ;p

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Istotnie, gniazda są "przelotowe".

W tej małej obudowie brakuje miejsca na selektor wejść.

Taka opcja jest dostępna w większej wersji H2.

Choć jakby się kto uparł...dało by radę selektor zaimplementować.

Ale samo sterowanie przekaźnikami selektora musiały by być na tylnym panelu.

 

Bob

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pytanko do autorów: czyli rozumiem, że H1 w swojej cenie, to warty uwagi wzmacniacz? Coraz bardziej się nad nim zastanawiam :)

Swoją drogą coś mi się nie chce wierzyć w te zniekształcenia, o których pisaliście (znając specyfikację tej kości choćby).

Aha i jeszcze jedno, pod jakimi źródłami wzmacniacze były testowane?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pytanko do autorów: czyli rozumiem, że H1 w swojej cenie, to warty uwagi wzmacniacz? Coraz bardziej się nad nim zastanawiam :)

Swoją drogą coś mi się nie chce wierzyć w te zniekształcenia, o których pisaliście (znając specyfikację tej kości choćby).

Aha i jeszcze jedno, pod jakimi źródłami wzmacniacze były testowane?

 

touch,video, e30,e2,s10, fuze, karty dźwiękowe(np. x-fi etreme music, uDac i reszty nie pamiętam tak szczerze ;p Dla mnie osobiście H1 jest warty zainteresowania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zastanawia mnie różnica w dźwięku bliźniaczych niemal konstrukcji.

Tak kombinuję że może tu mieć coś na rzeczy że w HeadPre konstruktor użył

zasilania niesymetrycznego więc zapewne pracuje tam jakaś wirtualna masa

lub - jeśli nie symetryzowano zasilania tylko użyto kondensatorów na wyjściu...

Ciekaw jestem czy na wyjściu są jakieś rezystory bo to one często modulują dźwięk

w zależności od impedancji słuchawek.

 

Pracujący w "czystej" aplikacji TPA6120 daje taki właśnie "studyjny" dźwięk.

Liniowy i płaski. W zasadzie jest to końcówka mocy dla słuchawek i jakiekolwiek zmiany

trzeba wprowadzać w preampie.

 

Bob

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pytanie do Holdegrona; czym się różnią wersje h1,h2,h3, jaki wpływ na dźwięk ma dual mono i czy można podmieniać samemu opampy w tych wzmakach ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pytanie do Holdegrona; czym się różnią wersje h1,h2,h3, jaki wpływ na dźwięk ma dual mono i czy można podmieniać samemu opampy w tych wzmakach ?

 

masz takie coś jak PM od tego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pytanie do Holdegrona; czym się różnią wersje h1,h2,h3, jaki wpływ na dźwięk ma dual mono i czy można podmieniać samemu opampy w tych wzmakach ?

 

masz takie coś jak PM od tego.

może więcej osób by chciało to wiedzieć....popełniłem taką straszną zbrodnie na Twoim forum Azahielu ?

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pytanie do Holdegrona; czym się różnią wersje h1,h2,h3, jaki wpływ na dźwięk ma dual mono i czy można podmieniać samemu opampy w tych wzmakach ?

 

masz takie coś jak PM od tego.

może więcej osób by chciało to wiedzieć....popełniłem taką straszną zbrodnie na Twoim forum Azahielu ?

 

 

nie na moim to po pierwsze. Po drugie Jest strona holdegrona- tam masz wszystko wyjaśnione. Po 3 myślę że to jest temat nie na to. Bo h1 i h2 i h3- to trochę inne konstrukcję. Myślę że Holdegron odpowie na takie pytania bez problemu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Azahiel ja myślę że forum jest od dyskusji,ale rozumiem że tematy z Twoimi recenzjami są od dyskusji na temat jak fajnie i w jaki fajny sposób zrecenzowałeś dany produkt a nie o samym przedmiocie i zbliżonej cenowo konkurencji...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Azahiel ja myślę że forum jest od dyskusji,ale rozumiem że tematy z Twoimi recenzjami są od dyskusji na temat jak fajnie i w jaki fajny sposób zrecenzowałeś dany produkt a nie o samym przedmiocie i zbliżonej cenowo konkurencji...

 

 

Szkoda tylko że tutaj akurat miałem tak naprawdę najmniejszy wkład, ale cóż widzę na siłę dożyc do celu. Jest do komentowania wszelakiego- tylko nie uważasz że w ten sposób się lekki bajzel robi? Spytaj się bezpośrednio konstruktora i tyle. Problem? Nie sądzę i skończmy już ten offtop.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bez nerw, Panowie !

 

Króciutko - H1 i H2 to to samo w różnych obudowach.

H2 jest większy i ma wewnętrzny zasilacz, możliwe są też opcje jak zdalne sterowanie i selektor.

H3 Dual-Mono to... dual-mono. Wzmak niby taki sam ale rozdzielony na dwa niezależne kanały od zasilania do wyjścia.

Konstrukcja mechaniczno/elektryczna też nieco bardziej zaawansowana.

 

Dźwiękowo H3 jest lepszy przestrzenią i dynamiką.

 

OPy są w podstawkach, można zmieniać (tylko z głową...)

 

Bob

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Boby mam pytanko na temat tych zniekształceń, ustawilismy oba wzmaki na ten sam poziom głosności niestety w twoim przy nie ukrywam dość dużej głośności pojawiły się zniekształcenia. Opiszę je: dźwięk jakby rozciągniety, buczenie i ogólny przester. Zaczynało się to przy ok 3/4 mocy - wszystko co ponizej grało bardzo spójnie i czysto. co moze byc powodem? W pre nawet na ful nie było podobnego efektu choc słuchawki mogłyby już robic za głośniki. :rolleyes:

 

Druga sprawa znasz się na tym lepiej ja nie wiem że to technicznie bliźniaki bo dźwiękowo zupełnie różne. Twoje świetne na niskich opornosciach a pre na wyższych. Twoje H1 kocha CAL - Pre i CAL lepiej przemilczmy. Czy az taką rożnice może dać zasilanie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A tak z czystej ciekawości, czy to było przy głośności, której da się jakkolwiek używać na co dzień? Czy znacznie głośniej?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A tak z czystej ciekawości, czy to było przy głośności, której da się jakkolwiek używać na co dzień? Czy znacznie głośniej?

 

 

nie, nie- znacnzie głośniej- choć to zależy od słuchawek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No ciekawe co piszecie - właśnie przetestowałem konkretnie ten egzemplarz który był na testach.

Ani z HD650, ani z EX500 ani z MDR24 nie jestem w stanie zauważyć efektu "przesteru" lub innych zniekształceń.

Nawet na max. Porównując z wyjściem z SA7001 które jest bardzo niezłe - ta sama skala dźwięku, ten sam brak zniekształceń.

 

I jeszcze to że jak dotąd nikt z użytkowników nie zauważył takiego problemu - a gra u ludzi ponad 400 sztuk.

Chyba ktoś by to "wyczaił" ?

 

Nie znam szczegółów konstrukcji PreII. A wysokie impedancje - jak mi się wydaje - nie są problemem w mojej konstrukcji.

Sam używam HD650 - 300 Omów a mój kolega K240 - 600 Omów. Jak dla mnie dźwięk jest OK. Porównywałem np z A1000 Beyerdynamic'a o którym opinie są jednoznaczne - typowe studio.

 

Gdyby konstruktor PreII uchylił rąbka tajemnicy - możemy przeanalizować powód różnic.

 

Bob

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam :-)

 

Po pierwsze dziękuję za test. Wszystkie opinie były dla mnie interesujące szczególnie porównanie dla różnych wersji słuchawek. Ja dość często słucham na Bayerdynamicach DT231 (32ohm). Wydaje mi się że nie ma w tym przypadku problemu z niską impedancją. Ale wszystko zależy od słuchawek. Co do konstrukcji

- nie jest to typowy wzmacniacz gdzie przeważnie stosuje się wzmacniacz operacyjny, kostkę mocy oraz zasilanie na scalonych stabilizatorach. Zasilanie oczywiście jest symetryzowane i nie ma żadnych pojemności na wyjściu audio.

- przedwzmacniacz to układ na tranzystorach JFET

- zasilacz jest tranzystorowy, optymalizowany pod kątem pracy z takim układem jak wzmacniacz mocy

- nad minimalizacją składowej stałej czuwa układ DC servo

- na wyjściu znajduje się przekaźnik załączający słuchawki dopiero po ustaleniu punktu pracy.

- obudowa jest większa jednak nie jest w niej pusto. Jak spojrzycie na zdjęcia na stronie widać tam że płytka zajmuje całą jej powierzchnię. Niektóre elementy są montowane od spodniej strony płytki. Zastosowanie dyskretnego zasilacza wymaga jednak więcej miejsca. Pakowanie elementów jeden przy drugim moim zdaniem nie służy konstrukcji. Nie jest to także konstrukcja przeznaczona dla urządzeń przenośnych a raczej dla stacjonarnych. Ja bym raczej powiedział że obudowa jest mała :-) Ale to już kwestia punktu widzenia.

 

Mam tylko pytanie co do wyłącznika - nie bardzo jestem przekonany po co on jest Wam potrzebny. Wzmacniacz pobiera bardzo małą ilość energii, a zasilacz przecież nadal zostanie w gniazdku. Słuchawki są odłączane automatycznie przekaźnikiem w stanach nieustalonych. Można je w każdej chwili wyjąć albo podłączyć, bez odłączania zasilacza. Po co więc "hebelek"? Osobiście uważam że uroda takich małych przełączników jest wątpliwa, dlatego po dłuższym namyśle nie dałem.

 

Zgadzam się że w kwestii wykończenia - brakuje logo, a złącza nie robią dużego wrażenia. W kolejnych modelach przewiduję inne złącza. Mi osobiście brakuje także nadruków - opisów złącz gałek itp. Jeśli chodzi o wzornictwo jestem tutaj minimalistą. Przyznam że nie lubię zbędnych dekoracji ale nie każdy musi się z tym zgadzać. Jestem ciekaw Waszych propozycji co mogę poprawić w wyglądzie poza tym. Trochę zaskoczyło mnie stwierdzenie że wzmacniacz wygląda "tanio"? Wzmacniacz za poniżej 500zł w obudowie w całości aluminiowej?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak przypuszczałem że powodem różnic dźwiękowych jest preamp.

W przypadku dyskretnego stopnia możliwość kształtowania charakteru dźwięku jest dużo większa.

 

Odnośnie zasilania w tym konkretnym przypadku jestem zdania że zabawa ze symetryzowaniem

oraz DC-servo to trochę nieporozumienie. Rozrasta się tylko układ. A zastosowanie typowego symetrycznego

zasilacza zwalnia od kombinowania z ww patentami.

 

Wydajność prądowa/impulsowa zasilacza też nie jest jakaś krytyczna zważywszy na raczej mały pobór prądu.

Przy niskich impedancjach słuchawek i głośnym odsłuchu to co najwyżej 100 mA.

W takich przypadkach za wystarczający rezerwuar energii służą pojemności umieszczone blisko TPA.

Mam na koncie konstrukcję z zasilaniem akumulatorowym (symetrycznym). Wydajność była na poziomie 25A w impulsie.

Nie znalazło to przełożenia na słyszalną zmianę dźwięku. Może co najwyżej działało na psychikę słuchacza ;-)

 

Poziom szumów który generuje scalony stabilizator to mocno demonizowane pojęcie. Typowa, pełna aplikacja LM317/337 daje zasilanie z szumem na poziomie -120 dB.

 

TPA6120 plus np OPA2134 dają realny odstęp sygnału od szumu na poziomie 105-110 dB z monolitycznym zasilaniem.

 

Takie jest moje zdanie o zasilaniu.

 

Pytanko - dajesz jakieś rezystory na wyjściu ?

Piszesz też że dokonujesz pomiarów urządzenia - czym mierzysz zniekształcenia i pasmo ?

 

Bob

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie do końca chodzi tutaj o wydajność prądową, lecz o własności impulsowe zasilacza. Układ TPA jest układem o bardzo silnym sprzężeniu zwrotnym. Takim układom w sprzyjających warunkach może towarzyszyć chwilowe wzbudzanie.

Takie warunki moim zdaniem stwarzają niektóre stabilizatory scalone które same mają ogromne sprzężenie zwrotne i reagują na impulsy oscylacjami. Ja rozpatruję każdy układ jako potencjalny generator. Nawet zwykły wtórnik.

Wzbudził Ci się kiedyś wtórnik? Wyobraź sobie że dajesz w kolektor indukcyjność która może być indukcyjnością ścieżki, i pojemności pasożytnicze złącz. narysuj schemat i masz klasyczny generator.

Poziom szumów zasilacza ma większy wpływ na układ dyskretny przedwzmaciacza który zastosowałem dlatego dbałość o szumy zasilania. Układ DC servo zastosowany jest z innego powodu i nie ma nic wspolnego z zasilaniem lecz z polaczeniem ukladu JFET z koncowka.

Brawo - na wyjściu jest rezystor ale bardzo niewielki. Zabezpiecza on wzmacniacz przed pojemnością słuchawek.

 

Co do układu symetryzacji, a co by stało się w Twoim wzmacniaczu gdyby z jakiś powodów jeden z przewodów zasilających np linia "+" przerwała się?

 

Mam pytanie - cz Twoje logo jest wytrawione na PCB, tak się przyglądałem zdjęciu ale może źle zauważyłem

 

Pozdrawiam

 

Co do pomiarów wykonuję je ostatnio kartą dźwiękową na PCM2906. Nie jest to pomiar dokładny lecz wystarczający.

Moje pytanie co się stanie po przerwaniu jednej z linii zasilacza bardziej dotyczy podłączonych słuchawek - co sie z nimi stanie?

 

Jeśli mogę zapytać - jakim napięciem zasilasz wzmacniacz końcowy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cóż, pewnie masz rację. Ja miałem to szczęście że zaprojektowany zasilacz wraz z resztą PCB wzmacniacza

nie wykazywał nigdy tendencji do wzbudzania.

Pod pojęciem wydajność prądowa mam na myśli zdolność zasilacza do szybkiego podania wymaganej dawki prądu.

Z mojego doświadczenia wynika że pojemności umieszczone tuż przy kostce wzmacniacza "wirtualizują" zasilanie

i wówczas impedancja oraz szybkość zasilacza nie są zbyt istotne.

 

Ale każdy ma swoje teorie więc nic tu nie krytykuję bynajmniej.

 

Logo jest trawione z laminatu - to stosunkowo prosty sposób na estetyczny symbol.

Oczywiście lakier na to.

 

U mnie kiedy braknie jednego z napięć puszcza przekaźnik wyjściowy.

Układ zasilany jest symetrycznie +/- 12V.

TPA bezpośrednio po stabilizacji a preamp ma układ tzw wirtualnego zasilania.

 

Wyczytałem też że u Ciebie sprzężenie między TPA a preampem jest poprzez pojemność.

U mnie połączenie jest galwaniczne, pojemność jest na wejściu.

Ta różnica może też być powodem odmiennego brzmienia.

 

Z rezystorami na wyjściu to trochę śliska sprawa. W większości przypadków układ się bez nich

obędzie ale zdarzają się słuchawki o wrednym module impedancji i wzbudzenie gotowe.

Z kolei rezystor w połączeniu z falującą charakterystyką impedancji powoduje słyszalną modulację.

Tak źle i tak niedobrze... Ja stosuję rezystor 5 Omów, bezindukcyjny. To bezpieczny kompromis.

 

Bob

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja oczywiście również nie krytykuję, każdy ma swoje doświadczenia i przemyślenia. Oczywiście nie posądzam Twojego wzmacniacza o wzbudzanie, w moim rowniez nie bylo tego problemu, jednak okresowych drobnych oscylacji w momencie pracy z tak skomplikowanym sygnałem jak sygnał muzyczny nie sposób zmierzyć.

Podoba mi się pomysł z trawionym logo, jest oryginalne i estetyczne.

Ja dałem rezystor 7,5ohm. Wartość zbliżona jak u Ciebie więc zaskakują mnie takie różnice przy małych impedancjach słuchawek. Ciekawe prawda? Przecież same słuchawki mają oporność przeważnie minimum 32ohm i ona także bierze udział w kontroli basu - dodaje się do tego rezystora na wyjściu zatem mamy 37ohm kontra 39,5...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurcze fajnie się was czyta Boby i Paweł ale nic nie rozumiem(albo prawie nic). 

 

Wszyscy zgodnie cała trójka stwierdzilismy że Pre lepiej radzi sobie z większymi opornościami - co nie znaczy że źle sobie radzi z małymi. Chodzi bardziej o różnice między tymi dwoma wzmakami w tym aspekcie. Ja tak to widzę, oba grały bardzo fajnie ale różnice między nimi są duże vide CAL. 

 

Tanie wykonanie: głównie chodzi o porty i gałkę przy Pre - potencjometr chodził ok ale ten plasticzek  :unsure:i mały gabaryt... Aluminium oczywiście ok ale jak porównamy z H1 to tylko puszeczka. Paweł pamietaj że ocenialiśmy oba. Włacznik sprawa dyskusyjna.

 

Wymieńcie się sprzętem i doświadczeniami może powstanie z tego coś super. :)

 

Pozdrawiam obu Panów pamiętajcie że dzięki wam poznajemy lepszy świat - POLAK POTRAFI!

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności