Jump to content
Roni11

O wszystkim i o niczym.

Recommended Posts

26 minut temu, bakus1233 napisał:

A ja myślałem, że ludzie są po prostu ludźmi 😅 

 

Ty jesteś wyleczony więc się nie liczy :P

 

Co do dyskusji, to też mnie to zawsze śmieszyło takie obruszanie się na słowo "audiofil". Nawet pomimo tego, że być może faktycznie oryginalnie jego wydźwięk był negatywny i przez niektórych dalej ten wyraz ma takie znaczenie. Że słucha kabelków za krocie, sprzętu a nie płyt - a niech sobie słucha. Widocznie lubi. Skłamałbym jakbym nie przyznał, że zdarzało i pewnie zdarzać mi się będzie słuchanie właśnie jak jakieś kolejne elementy toru/słuchawki grają. Jaranie się tym, że moje obecne NHC grają jednak jakby nieco inaczej niż poprzednie, nawet jeśli za jakiś czas uznam, że mi się to nie do końca podoba. Sraczka zakupowa też ma swoje uroki i niejednokrotnie dokonywałem już autorefleksji tudzież rozmyślań na temat marności tego hobby i tragizmu bohatera audiofilskiego. Nic to! Hobby jak hobby. Oczywiście można działać świadomie, z rozwagą, nie postępować pochopnie, i tylko pogratulować - jednak żonglerka też jest spoko i nigdy nie wiesz, co ci zagra jutro. 

 

Jako, że zawsze chciałem pobawić się w filozofa, to rzucam cytatem: "Jako wrażliwe mięso, jakkolwiek iluzoryczne są nasze tożsamości, tworzymy je w oparciu o wartościowe osądy. Każdy ocenia, nieustannie. Jeśli masz z tym problem, żyjesz w zły sposób." ---- Rustin Cohle

 

ro9f3eqq8aaxvnvf3cjm.jpg

 

Także nie wiem, czy jestem audifanem, czy może psychofanem. Czasami mam wątpliwości. 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Undertaker napisał:

 

Ty jesteś wyleczony więc się nie liczy :P

 

Co do dyskusji, to też mnie to zawsze śmieszyło takie obruszanie się na słowo "audiofil". Nawet pomimo tego, że być może faktycznie oryginalnie jego wydźwięk był negatywny i przez niektórych dalej ten wyraz ma takie znaczenie. Że słucha kabelków za krocie, sprzętu a nie płyt - a niech sobie słucha. Widocznie lubi. Skłamałbym jakbym nie przyznał, że zdarzało i pewnie zdarzać mi się będzie słuchanie właśnie jak jakieś kolejne elementy toru/słuchawki grają. Jaranie się tym, że moje obecne NHC grają jednak jakby nieco inaczej niż poprzednie, nawet jeśli za jakiś czas uznam, że mi się to nie do końca podoba. Sraczka zakupowa też ma swoje uroki i niejednokrotnie dokonywałem już autorefleksji tudzież rozmyślań na temat marności tego hobby i tragizmu bohatera audiofilskiego. Nic to! Hobby jak hobby. Oczywiście można działać świadomie, z rozwagą, nie postępować pochopnie, i tylko pogratulować - jednak żonglerka też jest spoko i nigdy nie wiesz, co ci zagra jutro. 

 

Jako, że zawsze chciałem pobawić się w filozofa, to rzucam cytatem: "Jako wrażliwe mięso, jakkolwiek iluzoryczne są nasze tożsamości, tworzymy je w oparciu o wartościowe osądy. Każdy ocenia, nieustannie. Jeśli masz z tym problem, żyjesz w zły sposób." ---- Rustin Cohle

 

ro9f3eqq8aaxvnvf3cjm.jpg

 

Także nie wiem, czy jestem audifanem, czy może psychofanem. Czasami mam wątpliwości. 

 

Nagminnie pojawiają się u mnie klienci...

- Wie pan jestem audiofilem i nagrywam muzykę chciałbym kupić najlepsze słuchawki do 100 PLN

...a w rozmowie wynika, że po prostu piraci nagrywając muzykę na płyty CD z plików mp3 "bo i tak nie słychać różnicy" 

 

Sorry dla mnie AUDIOFIL brzmi słabo. Pasjonat muzyki i sprzętu super. Z tym że to pewnie przez masę takich klientów. 

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bitrejt bitrejtem, tak samo "najlepsze" słuchawki. Używane Takstary HD6000 można by pewnie w okolicy tej kwoty (no niech będzie, troszkę drożej) kupić, a to już według mnie ciekawe słuchawki przy założeniu że nie mówimy o jakiejś maksymalizacji jakości gdzie każdy kolejny ułamek procenta się liczy. Podobnie CAL!-e, tutejszy niegdysiejszy hi-end i killer w czasach kiedy nieliczni słuchali takich tuzów jak HD800 czy GS1000i. Wiadomo, czasy się zmieniły, audio już nigdy nie będzie takie samo :D ale też chyba warto pamiętać że zawsze da się lepiej i gdzieś tam jakiś gracz ma jeszcze lepszy/droższy sprzęt i pytanie jak nazwać takiego? A całkiem możliwe, że ktoś kto tam sobie słucha w domu spokojnie tych swoich starannie wyselekcjonowanych płyt nikomu nie wadzi i nie pyszni się tym że on to tam nie jest taki czy owaki bo jego to trzeba tak nazywać. Poza tym, jak wytyczyć granicę melomaństwa z audiofilizmem? Jak ktoś kupił sobie drogi interkonekt za tysiaka (znowu względności), to już wtedy wypada z ekipy?

 

#Nie wstydzę się Audiofila. 

 

Stop nienawiści. Nie używajmy tej samej broni (bo jeszcze się zatnie). Walczmy o dobre imię Audiofila! Edukujmy!

 

Nie no, nie mogę. Dywagacje i rozterki że hej. :D

 

P.S. Też nie raz usłyszałem właśnie coś w stylu że ktoś tam "jak już kupi jakieś słuchawki, to dobre - takie za 150 złotych", albo dygresje wykładowców jakoby audiofile "kuowali kabelki za tysiące bo im tam to brzmi", czy jakoś tak, już dokładnie nie pamiętam. Przy tym robili minę jak Al z mojego awatara. 

 

Jakoś wytrzymałem. Ledwo bo ledwo, ale udało się schować dumę do kieszeni.

 

Ja na ten przykład mam jeszcze taką przypadłość, że jestem fanem pizzy. W sumie to dobrze, że są różne określenia na różne rzeczy, w tym też te bez "filii" w nazwie - chciałem inaczej napisać, ale ktoś by na szybko przeczytał i by była heca :D W każdym razie, jem tylko dobrą pizzę. Lokalnie. Co z tego, że jakbym się tym pochwalił Włochowi, to bym zebrał po pysku. 

 

Bądź kim chcesz być. 

 

 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Superata napisał:

Audiofil nie słucha, on odsłuc**je. Delektuje się zmianami w przekazie i samym sprzętem. Znam takich którzy mają dosłownie po 3/4 płyty i tylko ich słuchają, a sprzęt za 300000 PLN

Meloman słucha muzyki, ma swoich ulubionych wykonawców, zbiera edycje płyt i sprawia mu przyjemność słuchania samej muzyki. Sprzęt ma drugorzędne znaczenie, ale też jest ważny. 

 

Chyba z Markiem pisaliśmy w tym samym czasie...

 

Znam z kolei osobę, która posiada ponad 4 000 płyt winylowych (przynajmniej kilka setek to białe kruki o wartości 1k i więcej) i cały czas powiększa swoją kolekcję. Części z tych płyt nawet nie rozpakował. Niektórzy zapewne mogą uznać to za dość ekscentryczne, natomiast ja nie widzę w tym nic złego. To są jego ciężko zarobione pieniądze i jego sprawą jest to, na co je przeznaczy. Za najbardziej niestosowne uważam komentarze zaczynające się w następujący sposób: "A ja bym wydał takie pieniądze..." Jak sprawia to jemu przyjemność oraz radość to pozostaje tylko współweselić się wraz z nim. Każdy z nas jest inny, ma inne potrzeby, zainteresowania i powinniśmy to uszanować. 

 

Według mnie terminy audiofil i meloman są trochę sztucznymi tworami i mamy z nimi do czynienia w jakiś skrajnych, jednostkowych przypadkach. Uważam bycie czystym melomanem za coś raczej niemożliwego, chyba że z muzyką ma do czynienia tylko podczas koncertów, a w domu nie posiada żadnego, nawet najtańszego sprzętu audio typu głośniki, słuchawki, radio... czystym audiofilem również, bo nawet przy posiadaniu nawet jednego albumu z muzyką obcowanie z nią sprawia jemu przyjemność  i nie służy jedynie jako materiał testowy do sprawdzenia wpływu nowych interkonektów w torze :) Nawet gdyby ktoś był czystym audiofilem lub melomanem to i tak nie powinien spotykać się z inwektywami, ani sam ich stosować wobec osoby inaczej zapatrujące się na sprawy związane z tym hobby. 

 

@Spawn podzielam Twój pogląd w sprawie doceniania twórczości artystycznej muzyków przez słuchanie ich albumów/singli w odpowiedniej jakości torze audio, który potrafi wydobyć wiele niuansów z nagrania, które na słabszym sprzęcie umykają w większym lub mniejszym stopniu. Niektóre utwory potrafią również stracić cały swój urok w niewłaściwych warunkach a nawet stać się niesłuchalne, np. wykonywany przez Trondheimsolistene, Magnificat (sprawdziłem na Creative T20 podłączonych do mojego PC). Jednak według mnie meloman, który chodzi na koncerty też będzie się starał, aby muzyka płynąca z jego zestawu była przynajmniej przyzwoitej jakości. 

 

Według mnie powinniśmy koncentrować się na tym, co nas łączy, a jest tym niewątpliwie muzyka. A jeśli sprawia radość, to jest to chyba najważniejsze :) Osobiście lubię słuchać mojej ulubionej muzyki w dobrej jakości, dobrze zmasterowanej, na sprzęcie towarzyszącym, który pokaże ją od najlepszej strony dla mojej własnej przyjemności :) 

 

 

Edited by Tytus1988

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może jest jeszcze jakiś szarlotkofil? ;D

Jak mam wzmacniacz za 1k a IC za 2k to kim jestem drutofill?

pisane mobilnie

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
 
Nie wiem, ale [mention=46633]bakus1233[/mention]zdaje się lubi czekoladę
 
Co do drugiego pytania - audiofile Cię osądzą. 
Myślę że spora część lubi kawę z mlekiem o latinio kubańskim rodowodzie ;D

Audiofile z pogardą powiedzą że mają listwę droższa niż moj ic, melomani z politowaniem pomyślą ile mogłem kupić płyt za te ic.

A zwykli ludzie ile policzą ile puszek piwa/ paczek fajek za to jest ;D
Każdy wydałby lepiej taka kwotę, a to właśnie ich samych określa jaki kto jest.

pisane mobilnie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla mnie nadal 

Audiofil = bardzo drogi sprzęt, słyszy każdy element toru, słucha wyselekcjonowanych płyt (jazz akustyczny, małe składy), Czyta P.Rykę i W.Pacułę. Ciągle poprawia swoje sprzęty. Może należeć do Krakowskiego Towarzystwa Sonicznego :)

Audiofan - słucha muzyki na dobrym sprzęcie, raczej nie przesadza. Ale może zaszaleć...

Meloman - przestarzałe. Wielbiciel muzyki (klasycznej). Zna się ma muzyce. Lubi muzykę żywą.

 

Jestem Audiofanem , lubię kawę z mlekiem i bułeczki maślane.

 

Edited by Lord Rayden
  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

*wydaje mu się, że słyszy każdy element toru (w ślepych testach polega, bo "atomy w kablu się źle układają na przełączniku").

Share this post


Link to post
Share on other sites
24 minuty temu, Lord Rayden napisał:

Dla mnie nadal 

Audiofil =

bardzo drogi sprzęt,✖ (raczej średnia półka)

słyszy każdy element toru,✖ (nie wszystko, ale dużo)

słucha wyselekcjonowanych płyt (jazz akustyczny, małe składy)✖,

Czyta P.Rykę i W.Pacułę❤

Ciągle poprawia swoje sprzęty✖(poprawki będą do czasu osiągnięcia celu ;)

Może należeć do Krakowskiego Towarzystwa Sonicznego :)

Audiofan - słucha muzyki na dobrym sprzęcie, 

raczej nie przesadza. Ale może zaszaleć...

Meloman - przestarzałe. Wielbiciel muzyki (klasycznej).

Zna się ma muzyce. (chyba tak)

Lubi muzykę żywą.✖ (zależy od wirtuozerii wykonawców, własności akustycznych pomieszczenia, zajmowanego miejsca...)

 

 

Ankieta wypełniona ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

poprawki będą do czasu osiągnięcia celu - znasz audiofila, który osiągnął już cel?

Edited by Arthass

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, Arthass napisał:

poprawki będą do czasu osiągnięcia celu - znasz audiofila, który osiągnął już cel?

 

Chyba w wątku okazje allegro jedna osoba deklarował osiągnięcie celu, więc się da :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Tytus1988 napisał:

 

Chyba w wątku okazje allegro jedna osoba deklarował osiągnięcie celu, więc się da :)


Deklaracji na tym forum było wiele :) Ile osób wytrzymało przynajmniej rok?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyżby żadna? 😕

Share this post


Link to post
Share on other sites
43 minuty temu, Arthass napisał:

poprawki będą do czasu osiągnięcia celu - znasz audiofila, który osiągnął już cel?

 

Ja i to wielokrotnie. Tylko ze z jednego szczytu widać ich jeszcze więcej.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Spawn 👍

Share this post


Link to post
Share on other sites

Taka jest natura ludzka. Jak człowiek zaangażuje się w pogoń za jakimś celem to efekt nigdy nie będzie dla niego wystarczający. Można to kontrolować jedynie poprzez postawienie sobie nienaruszalnych granic np. kupuje sprzęt tylko do maks. x złotych, albo wydaje na audio maks. x złotych w ciągu miesiąca czy roku. Minimalizujemy ryzyko impulsywnych zakupów, i dajemy sobie czas na przemyślenie, czy rzeczywiście potrzebuję tego zakupu.

PS. Ja np. stawiam sobie taką granicę, że koszt suplementacji w ciągu dnia nie może przekroczyć 5zł za dawkę kliniczne aktywną (koszt wszystkich supli oczywiście). To dobry sposób na selekcję jedynie tych najbardziej esencjonalnych produktów.

Edited by Arthass
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Arthass napisał:

Taka jest natura ludzka. Jak człowiek zaangażuje się w pogoń za jakimś celem to efekt nigdy nie będzie dla niego wystarczający. Można to kontrolować jedynie poprzez postawienie sobie nienaruszalnych granic np. kupuje sprzęt tylko do maks. x złotych, albo wydaje na audio maks. x złotych w ciągu miesiąca czy roku. Minimalizujemy ryzyko impulsywnych zakupów, i dajemy sobie czas na przemyślenie, czy rzeczywiście potrzebuję tego zakupu.

 

Jest znacznie latwiej kiedy uswiadomic sobie ze to wlasnie pogon jest celem :)

Edited by Spawn
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Często problemem jest to, że ludzie na dobrą sprawę nie wiedzą co mają. Zbytnie przyzwyczajenie się do dobrego lub nieznajomość potencjału. Doświadczam tego od paru dni, gdy na innym, znacznie droższym wzmacniaczu i innych kablach moje stare śmieszne Q80 dostały takiej jakości, że zaczynam się ścigać z kolumnami za 12 500 zł. Człowiek siedział tyle lat i korzysta, a potencjału nie znał. Wstyd. No ale tak często właśnie jest. I powoli majaczyła na horyzoncie sprzedaż. A teraz? Heh...

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

12 minut temu, Spawn napisał:

Jest znacznie latwiej kiedy uswiadomic sobie ze to wlasnie pogon jest celem :)

 

Właśnie nie jestem pewien. Ja się tak naprawdę najlepiej bawię jak już znajdę zestaw który polubię. W tych okresach spokoju. Najdłużej chyba że 3 lata to trwało. Ale potem trochę nuda, przypadkowe wejście na forum, ktoś da czegoś posłuchać i kapa. Znów w koło Macieju. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

A co motywuje tą pogoń? Jaką wnosi wartość do życia? Mam na myśli oczywiście aspekt spirali zakupowej. Rozumiem aspekt fascynacji dźwiękiem, ale na końcu dnia trzeba sobie zdać sprawę, że to jest dalej hobby (o ile oczywiście nie zajmujemy się tym zawodowo np. jako konstruktor), a nie sprawa wymagająca kredytu w banku i zaniedbywania potrzeb pilniejszych w podstawowej hierarchii życia.
Istotne jest też szczerze zdać sobie sprawę w jakim tak naprawdę celu to robimy - dla zaimponowania innym ludziom, dla własnego ego-tripu? Z własnej próżności, czy iluzorycznego podniesienia samooceny? Impulsywnego zakupoholizmu, który może być jedynie sposobem na ucieczkę od czegoś innego?
Zauważyłem w przypadku wielu audiofili, że fakt posiadania przez nich jakiegoś drogiego sprzętu zdaje się w ich ocenie stawiać ich na wyższym szczeblu jakiejś chorej drabinki hierarchii wartości. Widać to tak w sposobie komunikacji z innymi ludźmi "na niższym szczeblu", jak również zachowaniu takim jak próby rozstawiania tych "niżej" po kątach i narzucania własnych zasad interakcji. Czasem, a może nawet częściej niż rzadziej, audiofilia przybiera taką formę współczesnego systemu kast, gdzie ludzie dają upust megalomanii i innym problemom z ego.
Wybacz, ale stwierdzenie, że pogoń jest celem zupełnie mnie nie przekonuje :) Pogoń jest aktem podjęcia działania w jakimś celu. Pogoń bez celu, dla samej pogoni, jest aktem bezcelowego działania, a człowiek z natury nie lubi podejmować bezcelowych działań ;) Działanie zawsze poprzedza potrzeba, która stanowi motywację.

Edited by Arthass
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Drodzy Audiofile - 10 płyt CD dla Was

http://www.highfidelity.pl

W artykule okładkowym

Dla mnie też jest płyta - Enya lub Aquavoice

Edited by Lord Rayden

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak zwykle stary temat powraca. Ten głuchy, ten nie głuchy... nasza racja najnaszniejsza ale ichniejsza to nie racja, bo tylko my mamy monopol na prawdę. Sybilantami mi tu zajeżdżajcie. Na sopranach.

 

 

 

post-827-0-97756100-1482583487.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy