Jump to content

Recommended Posts

  • 3 weeks later...
  • Replies 701
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

To potwierdź i masz kilka stówek na lewo.

Nie wiem jak TS671, ale Hi2050 przegrały u mnie od razu z HD650 i X1. CAL są mega przyjemne, ale dla mnie nie wyjdą ze średniej budżetowej półki. W audio tak czy siak będzie kwestią gustu. Wielbiciel

U mnie basu jest w sam raz, ma wiekszy impakt i zarys niz w HD600, tylko troche brakuje jego nizszych partii. Np. w HD600, jest on bardziej wyczuwalny i daje ladna poduche . Za ta cene, faktycznie zna

Posted Images

Do odsłuchu używałęm imoda 5g, T4G i s:flow, taczka z tej trójki ma najbardziej obcietą góre ale za to jej wypełnienie jest znacznie lepsze.

 

Dzis juz nie powiem ci jak grają oba modele na T4G bo juz nie mam takiej możliwości.

 

Poprostu znasz jak gra T4G na koncu masz poruwnanie HI do TSów. Wyciagnij wnioski co ci bardziej pasuje. Ja mam oba modele bo sie fajnie uzupełniają.

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

Polecam zakup jakiegos normalnego dac/ampa do domu, a jak ktos nie zaluje zaufac chinskiemu hi-fi to mozna kupic cos solidnego(icona czy cos w ten desen), sprzet gra absolutnie rewelacyjnie, jak przyzwyczaicie sie do realnego podejscia do muzyki i swietnej sceny, z wycofanym basem to naprawde mozna poplynac wraz z muzyka. Szczegolnie dobrze brzmi na nich muzyka grana na zywo, wspanialy klimat, czuc tak jakbysmy byli na spektaklu. Zadne sluchawki do tej pory nie mialy podejscia do tego dzwieku, jedynie HI2050 graly mocno efektownie, ale i tak calosciowo uwazam TS ze sa lepsze, co slusznie jest odzwierciedlone w cenie, ktora nadal jest naprawde rewelacyjna, nie ma gdzie szukac konkurencji, bo nie istnieje. Najpiekniejsza jest srednica, absolutnie czarujaca w przypadku np Florence z MTV Unplugged, mimo ze czuc przestery w nagraniu, z winy masteringu to i tak slucha sie tego niesamowicie.

 

W razie pytan zapraszam.

 

Aha, trzeba je wygrzac, przyzwyczaic sie, z poczatku wydaja sie krzykliwe. Z biegiem grania staja sie delikatniejsze, a zarazem bardzo szczegolowe, cos pieknego, oby wiecej tego typu produktow w tak rozsadnie okreslonej cenie:)

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Dex555 wymieniałes kabel ? U mnie był canarek 5C, teraz occ, zaraz bedzie cmk422.

 

Do TS671 cos lampowego polecam u mnie HPA03(i lampka jaką akurat mam chec), źrudło iMod video bo ma najwiesza scene z moich źrudeł (może kiedys CD).

Link to post
Share on other sites

Na razie nie zmienialem, uwazam ze to dobry pomysl, bo przejsciowka od przedluzki kabla jest slabej jakosci co objawia sie strzelaniem przy kreceniu miedzy kabelkami.(trzaski)

No i pewnie wygodniej miec tam koncowke maly jack niz standardowa, bo z tego co ludzie typu retterek pisza, to daja sobie rade juz przy zrodlach mobilnych solidniejszych:)

Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...

Historia zatoczyła koło. Wymiana kabla w TS671 po raz 4,

skockowy-> L-4E5C-> occ-> cmk422-> L-4E5C

 

No patrz ja korzystam z tego adaptera z braku laku i nic mi nie strzela.

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

A jak one się mają na do SL HD668B i AKG K550?

 

Jak te Takstary zagrają na tych kawałkach, gdyż Hi2050 na nich poległy, chodzi mi głównie o wokal, wysokie, separacja instrumentów, scena i kontrabas

 

a w tym kawałku jak jest ze śpiewem, kiedy wchodzi na wysokie, czy przeszywają, dają gesią skórkę, ale nie kłująć

http://www.youtube.com/watch?v=7majgyyW6Pc

 

i ostatni kawałek, tu czy da się rozróżnić 3 głosy

http://www.youtube.com/watch?v=Df0jUziS-QA

Link to post
Share on other sites

1 słyszę tylko kompresje, to żart na czymś taki testować słuchawki lub cokolwiek,

2 lekko przeszywają wysokie nie klują ale ja lubię jasne bez sylabizacji, kompresji słychać trochę, gęsiej skórki nie było,

3 są dreszcze:) jak się uprzeć to da się momentami odróżnić 3 głosy (dwie śpiewać przestają wchodzi trzecia), kompresja na barwie spójności wokalu niszczy efekt.

 

Istotna uwaga ja mam zwykłą dźwiękówkę bo z komputera a tym bardziej z YouTube muzyki nie słucham.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Akurat Cię rozumiem z tą kompresją, a jeszcze słychanie przez przeglądarkę, która podbija wysoki bas, wystarczy tutaj ściągnąć kawałek i posłuchać przez playery, się okaże zaraz że jest mniej basu. Dałem te kawałkim gdyż je znam dobrze i nie przez YT, gdyż mam dvd tymi koncertami. A zresztą Hi2050 nie nadawały się wogóle do słuchania zarówno koncertów jak i płyt Salyu, brakowało w nich czystości, powietrza, wokal był nijaki.

Edited by misiekkb
Link to post
Share on other sites
  • 2 months later...

Nie są lepsze od hd600 k601 w kwestii wygody ale jako całokształt za 3x mniejsza cenę naprawdę trzymają poziom bliski tym znacznie droższym rywalom. Kwestia wyrobienia padów bo początkowo są zbyt nowe zbyt twarde, no i pałąk jest do skrócenia bo wejdzie tam łeb 2,5m spasionego murzyna i jeszcze powie że mu wygodnie bo nić nie uciska. Ale to zwykły pasek nierdzewki więc bez problemu można skrócić.

 

TSy mają jeszcze jeden fajny patent, muszle sa otwarte ale szary dekielek można wyjąc i wstawić coś zamkniętego i uszczelnić kilka dziur i mamy zamknięte z muszą która aż prosi o wytłumienie bo jest na to miejsce nie tracąc na samym wytłumieniu sceny więc tylko zyskujemy.

Link to post
Share on other sites
  • 1 month later...

No dobra to mogę coś napisać.

Zdecydowanie moje ulubione słuchawki.

Scena kosmiczna, ilość basu powalająca, do tego faktura i jakość zwala z nóg. Zresztą cały zakres częstotliwości jest bardzo dobry. Nigdy bym nie powiedział, że mają mało czegokolwiek. Póki co wypierają u mnie Sennheisery HD650.

Pędzone z Fat Cube'a i z Black Pearla.

 

Jeśli się ktoś zastanawia, to niech przestanie. Naprawde genialny produkt.



Nie są lepsze od hd600 k601

IMHO są...



Polecam zakup jakiegos normalnego dac/ampa do domu, a jak ktos nie zaluje zaufac chinskiemu hi-fi to mozna kupic cos solidnego(icona czy cos w ten desen), sprzet gra absolutnie rewelacyjnie, jak przyzwyczaicie sie do realnego podejscia do muzyki i swietnej sceny, z wycofanym basem to naprawde mozna poplynac wraz z muzyka. Szczegolnie dobrze brzmi na nich muzyka grana na zywo, wspanialy klimat, czuc tak jakbysmy byli na spektaklu. Zadne sluchawki do tej pory nie mialy podejscia do tego dzwieku, jedynie HI2050 graly mocno efektownie, ale i tak calosciowo uwazam TS ze sa lepsze, co slusznie jest odzwierciedlone w cenie, ktora nadal jest naprawde rewelacyjna, nie ma gdzie szukac konkurencji, bo nie istnieje. Najpiekniejsza jest srednica, absolutnie czarujaca w przypadku np Florence z MTV Unplugged, mimo ze czuc przestery w nagraniu, z winy masteringu to i tak slucha sie tego niesamowicie.

W razie pytan zapraszam.

Aha, trzeba je wygrzac, przyzwyczaic sie, z poczatku wydaja sie krzykliwe. Z biegiem grania staja sie delikatniejsze, a zarazem bardzo szczegolowe, cos pieknego, oby wiecej tego typu produktow w tak rozsadnie okreslonej cenie:)

 

Zgadzam się 100%. Ważne żeby miały odpowiednie zasilanie, a nie jakieś pierdzipudełko z potencjometrem...

Link to post
Share on other sites
Z tym, że HD650 wybitne nie są, nie za bardzo się dziwię, że je przebiły, a słuchałem wczoraj ich przecież z Twoim kablem i Q701 rozjeżdzają je w każdą stronę.

Ty głuchy jesteś i się nie znasz :P

 

 

@Fatso

a jak u nich z górą, bo szukam jakiś słuchawek do filmów, a z tego co mi napsiał Retter6 to one mają mało góry?

Ja na górę nie narzekam. Jest szczegółowa, ładnie wybrzmiewa, nie sybilizuje. Są wszystkie dzwięki które mają być.

Link to post
Share on other sites

Nie, nie jestem Adam ma podobne zdanie, po prostu muły, bez wysokich, ciepłe kluchy oblane karmelem, jeszcze robaków brakuje.

 

Moje K550 grają dużo większą przestrzenią od nich np.

 

AKG mimo też wad pewnych stoją jednak wyżej.

Link to post
Share on other sites
Nie, nie jestem Adam ma podobne zdanie, po prostu muły, bez wysokich, ciepłe kluchy oblane karmelem, jeszcze robaków brakuje.

 

Moje K550 grają dużo większą przestrzenią od nich np.

 

AKG mimo też wad pewnych stoją jednak wyżej.

Adam też twierdzi, że jest głuchy :P

Link to post
Share on other sites

Nie kłócić mi się tu! Słuchawki są fajne i tyle.

Miałem juz TSy gdy były jeszcze u mnie k601, akg mi się znudziły, przez ten dziwny przekaż TSow.

 

No to żeś Fataso narobił mi smaka muszę coś pomyśleć, a one takie efektywne. Gdzie leży problem ?

Link to post
Share on other sites
Guest Barthuss

Oj widzę że kroi się u mnie następny wydatek :) Skoro porównujecie TS-671 do K601 czy też HD600 ...

 

 

 

W torze. One lubią dobre tory widać.

 

Fatso ->

z tym torem: chodzi Ci o solidne wzmocnienie czy też kulturalne wysokiej klasy jakościowo źródło ? Gra toto z portable zabawkami również czy też wcale nie ?

Co zmienia się po rekablingu ? Ile godzin należy wygrzewać do poprawnego efektu?

Link to post
Share on other sites

Dobre tory, niestety nie mam nic innego, stacjonarnego, zeby potwierdzic teorie, ale z portable graja sucho, bez basu, praktycznie samym midbasem.

Moje sluchawki maja na liczniku ponad 500 h, i dopiero teraz graja rowno. Po zmianie kabla na procaba, stracily troche tej najostrzejszej gory.

Link to post
Share on other sites
Oj widzę że kroi się u mnie następny wydatek :) Skoro porównujecie TS-671 do K601 czy też HD600 ...

 

 

 

W torze. One lubią dobre tory widać.

 

Fatso ->

z tym torem: chodzi Ci o solidne wzmocnienie czy też kulturalne wysokiej klasy jakościowo źródło ? Gra toto z portable zabawkami również czy też wcale nie ?

Co zmienia się po rekablingu ? Ile godzin należy wygrzewać do poprawnego efektu?

 

Bez przesady same słuchawki nowe sa 4x tańsze niz nowe k601, więc to nie jest jakiś spory wydatek. Wydatek to amp. TSy mają drivery bardzo efektywne 103-105dB ale 50mm nie jest tak łatwo ruszyć.

Czym jest FAT CUBE, bo nic takiego nie znajduje? Chodzi o wzmacniacz FATMANA a on nie pod kolumny?

Wzmocnienie jest ważne ale nie jedyne. To tak jak ilość koników w silniku odpowiada za Vmax a nie za to czy auto ma kopa, tu wkracza moment.

W audio to klasa, zapas mocy by w milisekundzie ja oddać, zresztą nie bez powodu duże systemy mają bufor w postaci aku.

Masz jeszcze predatora i Miska B1 na obu sucho ?

 

Moje porównanie do k601 wynika z tego ze miałem te AKG, reprezentują już jakiś poziom i są nie małe. TS sa większe od hd600 czy k701!!

TSy tworzą wirtualnie namacalną scenę jak mało które (pomimo że tonalnie przekaż jest trochę przekłamany nie taki sterylny jak AKG ma) to jest ten magnes przez co zostały u mnie ta dziwna wirtualna scena.

 

Miałem dwie pary TSów, drugie kupił Fataso od mnie. Jest to chińczyk!! Miedzy obiema parami jest 5ohm różnicy względnie mała różnica ale jest, bezwzględnie to spora rozbieżność. Na szczęście przetworniki są chyba w miarę parowane w granicy 1-2ohma moje się różną między sobą przetwornikami.

Edited by retter6
Link to post
Share on other sites
Czym jest FAT CUBE, bo nic takiego nie znajduje? Chodzi o wzmacniacz FATMANA a on nie pod kolumny?

Wzmocnienie jest ważne ale nie jedyne. To tak jak ilość koników w silniku odpowiada za Vmax a nie za to czy auto ma kopa, tu wkracza moment.

W audio to klasa, zapas mocy by w milisekundzie ja oddać, zresztą nie bez powodu duże systemy mają bufor w postaci aku.

Masz jeszcze predatora i Miska B1 na obu sucho ?

 

Moje porównanie do k601 wynika z tego ze miałem te AKG, reprezentują już jakiś poziom i są nie małe. TS sa większe od hd600 czy k701!!

TSy tworzą wirtualnie namacalną scenę jak mało które (pomimo że tonalnie przekaż jest trochę przekłamany nie taki sterylny jak AKG ma) to jest ten magnes przez co zostały u mnie ta dziwna wirtualna scena.

 

Miałem dwie pary TSów, drugie kupił Fataso od mnie. Jest to chińczyk!! Miedzy obiema parami jest 5ohm różnicy względnie mała różnica ale jest, bezwzględnie to spora rozbieżność. Na szczęście przetworniki są chyba w miarę parowane w granicy 1-2ohma moje się różną sobą przetwornikami.

Fat Cube, to moja wariacja n/t BCL Lehmanna. Predatora nie mam, a Misiek niestety w stanie rozkładu ciągle, bo nie mam kiedy się nim zająć. Mam iBasso D10 - nie daje rady z tymi słuchawkami.

Link to post
Share on other sites
Guest Barthuss

Czyli rozumiem że jak dostaną wydajny prądowo wzmacniacz to się ich charakterystyka trochę "prostuje" ?

Bez wątpienia BCL dobrze wysterowuje niskoomowe słuchawki, ja kiedyś już praktycznie skreśliłem HD598 do momentu kiedy podłączyłem je do klona BCLa.

Wtedy zagrały jak należy.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Similar Content

    • By Antoni01
      Cześć wszystkim, nie jestem zaawansowany w kwestiach audio i chciałbym prosić Was o radę w wyborze słuchawek nowych/używanych nausznych do max. 600 zł (tańsze też chętnie przyjmę). Słuchane wyłącznie stacjonarnie z DAC SMSL M2 podpiętego pod laptopa. Przeznaczenie: głównie muzyka klasyczna oraz etniczna (nordycka, bliski wschód), śpiewana typu Nick Cave/Tom Waits, więc nie zależy mi na mocnym basie. Czasem filmy/seriale.
       
      Od 10 lat posiadam AKG K514 i jestem z nich ogólnie zadowolony (super stosunek jakość-cena), ale chcę się przesiąść na coś lepszego, co grałoby w podobnym profilu jak K514, ale o klasę wyżej.
       
      Mam za sobą nieudane podejście - AKG M220 (Massdropowa edycja K240 MKII), do którego dokupiłem ten nieszczęsny SMSL M2 - niestety skusiłem się recenzjami i opiniami, że do tego rodzaju muzyki ten zestaw będzie spoko. Niestety, SMSL M2 chyba jest jednak za słaby na te słuchawki, ogólny efekt był zły, grały gorzej niż poczciwe K514. M220 na szczęście znalazły nabywcę.
       
      Testowałem też ISK HD9999, ale do tej muzyki się nie nadawały, zbyt dudniący bas jak dla mnie. Niestety teraz wiem, że popełniłem błąd kupując SMSL M2, najpierw powinienem odsłuchać słuchawek w sklepie i dopiero pod to kupować źródło. Niestety przez pandemię odsłuchy w sklepie odpadają.
       
      Pytanie - czy jest jakiś model, który możecie poradzić?
       
      Zastanawiam się nad: Sennheiser HD 579 lub HD 599; Beyerdynamic DT770/ DT880/DT990 (oczywiście 32 Ohm, bo za słabe źródło na 250); Audio-Technica ATH-A550Z. Chętnie wezmę też pod uwagę inne modele, również tańsze, rzędu 400 zł. Brałem też pod uwagę AKG K550 (ale to ryzyko, bo musiałbym brać od razu używane, więc ewentualny zwrot odpada).
       
      Czy dam radę w tym budżecie znaleźć coś, co będzie dobrze grało wymienione gatunki muzyczne pod SMSL M2? Czy też najlepiej go sprzedać i zaoszczędzić kasę na lepszy wzmacniacz/DAC?
    • By Aro91
      Witam.
      Dostałem do przesłuchania Sennheiser HD600 od Kolegi " Killwasi", miałem je powyżej 2 tygodni, niby nie tak długo ale dosyć dobrze je poznałem.
      Mój tor słuchawkowy - DAC Kenwood DM7090, wzmacniacz xDuoo TA20, RCA DIY, transportem był laptop, pliki FLAC, WAV, DSD.
      Słuchawki nie były w żaden sposób modyfikowane.
      Utwory testowane - muzyka rockowa, progresywny rock, pop, jazz, elektronika.
       
      Niskie tony- w tym zakresie mam nieco mieszane uczucia, z jednej strony dostałem przyjemne w odbiorze uderzenie ale niskie tony czasem grały zbyt blisko głowy, dawało to uczucie jak by odgrywały pierwsze skrzypce, zbyt narzucały się względem reszty pasma, nie było to w wielu utworach uciążliwe a w niewielkim procencie mojej listy kawałków.
      Najniższe sejsmiczne zejścia w tych słuchawkach prawie niemożliwe, grały głównie środkowym i wyższym zakresem niskich tonów, podobała mi się plastyka, gładkość, nawet niezła kultura, nie zauważyłem w dole pasma nadzwyczajnej szczegółowości czy zróżnicowania, brzmienie było dosyć lekkie, na pewno były też jakieś braki w wypełnieniu, nie czuć było tak mocnego ciężaru grania jak w HE560, słyszałem też lekkie podbicie zakresu w okolicy 200hz.
      Średnie tony - na tym polu HD600 pokazują już bardziej swój potencjał, wokale w które często się wsłu**** grały na swój sposób wciągająco, były subtelnie podawane, średnica muzykalna lecz nieco zabrudzona, bardzo gładka, dużym plusem jest wypełnienie tego pasma, plastyczność, do tego średnica nie jest tak poszarpana jak w HE560, nie narzuca się też mniej przyjemna wysoki zakres średnich w żadnym utworze nie usłyszałem brzydkich sybilantów.
      Wysokie tony - ciekawy zakres tych słuchawek, przyznam że jest bardzo rozdzielczy, zaryzykował bym że HD600 górę pasma mają nawet bardziej szczegółową od droższych HiFiMan HE560, szkoda że zakres około 3 khz i chyba 6-7 khz czasami wydaje się zbyt bardzo podkreślony, nie ma co prawda takich ostrości jak w AKG Q701 czy HE560, więc wysokie tony z HD600 nie były nigdy ostre a gdzieś przesadnie podbite, na duży plus uważam że i ten zakres jest bardzo równy na tle HE560.
      Moje źródło jest nieco zbyt jasne dlatego rozjaśniło wysokie, uważam że na bardziej neutralnie grającym torze, mogło by być nieco zbyt ciemno.
      Scena - od samego początku nie zachwyciła mnie i dalej tak uważam, słuchawki niestety grają blisko głowy i jedynie co mogę lekko pochwalić to na szerokość grają całkiem okej, niestety nie ma odczucia fajnej głębi znanej z HE560, dźwięki też nie wychodzą tak wyraźnie do przodu przed słuchacza, kameralne granie wielkim słowem, źródła pozorne są dosyć duże, jak na niewielkich rozmiarów scenę daje to gęsty dźwięk.
      Nie zachwyciły mnie HD600 czystością grania, tragedii nie było ale to nie poziom planarnych HE560, wracając do kameralnej sceny, HD600 naprawdę fajnie sobie radzą z selektywnością, kolejną zaletą jest mega dobra dynamika, dźwięk dostajemy otwarty, mamy też bardzo dobry wgląd w nagranie.
       
      Barwa instrumentów czy to wokali jest bardzo dobra, uważam że HD600 mają ciekawe wypełnienie, brakuje mi jedynie lepszego zejścia niskich tonów, lepiej ułożonej góry pasma.
      Można czasem wyczytać, że HD600 grają ugrzecznionym dźwiękiem, tak zgadzam się... przy klimatach rockowych można oczekiwać braku zadziorności, zarysu instrumentów, akurat te słuchawki grają nieźle zaokrąglonymi konturami, w sporej części utworów mogłem podkręcać potem bardziej bez uczucia nieprzyjemnego grania niż na droższych moich planarach czy flagowych Beyerach.
      W niedalekim czasie napisze kilka słów jak HD600 radziły sobie z HiFiMan HE560, oraz nieźle z pamięci do HD545.

       
       
       
       
    • By tybysh
      Witam. Słowem wstępu chciałbym zaznaczyć, że poniższy tekst nie jest recenzją lecz opisem moich subiektywnych wrażeń z obcowania ze słuchawkami Beyerdynamic TYGR 300 R. Nie posiadam kwalifikacji ani doświadczenia w tej kwestii ale postaram się przybliżyć Wam trochę ten sprzęt. Beyery kupiłem dla siebie, nikt mnie nie prosił o recenzję, starałem się być na tyle rzetelny na ile potrafiłem. Dodam, że tylko raz w życiu jakieś słuchawki zrobiły na mnie bardzo dobre wrażenie od pierwszego odsłuchu (Smabat ST-10), przeważnie długo przyzwyczajam się do nowego brzmienia.
       
      Przepraszam również za skopane formatowanie tekstu...
       
      Wstęp W internecie można wyczytać, że człowiek zmienia swoją osobowość raz na siedem lat, ja raz na siedem lat zmieniam swoje główne słuchawki - w 2013 r. kupiłem DT-150, teraz przyszła pora na coś nowego. Jak wiadomo DT-150 wymagają w miarę dobrego wzmacniacza, używam ich więc ze swoim torem stacjonarnym. Niestety z biegiem lat, po całym dniu w pracy nie mam ochoty siedzieć na niewygodnym krześle i słuchać muzyki z komputera - chciałbym położyć się na kanapie, podłączyć słuchawki pod telefon lub adapter BT i odpocząć. Po kilku tygodniach wewnętrznej walki doszedłem do wniosku, że potrzebuję zmarnować pieniądze na puszki, które zagrają ze wszystkiego. Podłączone do "ziemniaka" mają pokazać dużą scenę, w sposób otwarty, z przyjemną podstawą basową, bez męczenia, bez analizy bo i tak po 10 minutach zasnę. Pod uwagę brałem: 1. DT-990 Edition 32 Ohm - zawsze podobał mi się wygląd tych słuchawek, długi kabel mnie nie odstraszał (nie widzę problemu ze wstawieniem gniazd gdy gwarancja wygaśnie), bałem się natomiast agresywnej góry, którą straszą w internecie. Cena w okolicach 650 zł była do zaakceptowania ale musiałem szukać dalej. 2. Phillips Fidelio X2HR - trafiłem na nie przypadkiem, można je kupić na allegro za 700 zł, spełniają chyba wszystkie moje założenia ale...Coś mi w nich nie pasowało, widziałem na YT materiał, w którym opisywane są ich wady i zraziłem się do nich - szkoda, bo w chwili powstawania tego tekstu jedna sztuka trafiła do komisu za 400 zł i bardzo mnie kusiła. 3. Ibasso SR-2 - hype na te słuchawki dopiero się zaczyna ale niestety 2000 zł to na chwilę obecną za wysokie progi jak dla mnie, może za 7 lat... 4. TYGR 300 R – zrobiło się o nich głośno dzięki Zeosowi oraz DMS, który stwierdził, że to 80℅ DT 1990 za połowę ceny, że grają jak głośniki, mają świetne pozycjonowanie itp. Problem z nimi polega na tym, iż w naszym pięknym kraju nie można kupić ich osobno, jedynie w zestawie z mikrofonem Beyerdynamic FOX w cenie powyżej 1100 zł. Oficjalny sklep Beyerdynamic sprzedaje je za 140 EUR, niestety nie wysyła ich do Polski. Dla odważnych - są firmy specjalizujące się w pośrednictwie, np. MyGermany.com Osobiście zdecydowałem się kupić zestaw za 1219 zł aby go odebrać akurat na swoje urodziny i spróbować sprzedać mikrofon w późniejszym terminie. Dane techniczne i budowa. Typ słuchawek: otwarty Typ przetwornika: dynamiczny Impedancja:32 Ω Dynamika (SPL): 96 dB @ 1mW @ 500 Hz T.H.D. < 0.2% @ 1mW @ 500Hz Pasmo przenoszenia: 5 Hz - 35 kHz Maksymalna moc wejściowa: 100 mW Siła nacisku słuchawek: 2.9N Waga bez kabla: 290 g Pałąk – obicie wygląda na skórę (ale nie wiem czy naturalną), w tym modelu zrezygnowano z zapinania na guziki, wprowadzono rzepy – może to i lepiej, w moich starych DT-150 wspomniane elementy metalowe zmieniły odcień i nie prezentują się już zbyt okazale. Widełki/muszle – klasyczna budowa Beyerdynamica. Widełki są metalowe, muszle plastikowe, maskownica z tyłu wydaje się być z metalu. Regulacja pałąka nie jest idealnie płynna, nie ma wyczuwalnych kliknięć, zmieniając ustawienie na głowie często jedną stronę miałem wysuniętą na 3/7 kropek a drugą na 4/7. Generalnie mam głowę średnich rozmiarów i najwygodniej jest mi przy ustawieniu 5/7 (choć daję radę już przy 3/7) – słuchawki wtedy jeszcze nie spadają z głowy a ucisk od pałąka jest niski. Kabel wchodzi do lewej muszli, wychodzi górą i pod opaską trafia do prawej muszli. Oznakowanie kanałów znajduje się po wewnętrznej stronie słuchawek, nad dumnym napisem „MADE IN GERMANY”. Pady – wydaje mi się, że pady nie są szczytem jeżeli chodzi o wygodę, nie są tak fajne jak w niektórych słuchawkach (np. z memory foam), liczyłem na mniejszą twardość ale nie ma to raczej przełożenia na dyskomfort. TYGR 300 R nie ściskają głowy zbyt mocno. Wydaje mi się, że ucho nie zawsze w całości mieści się w środku ale nawet gdy małżowiny dotykają padów nie robią tego agresywnie, nie zwracam na to uwagi. Przetwornik od zewnątrz zakryty jest nowym materiałem od Beyerdynamic, tzw. „acoustic fleece”, na Head-Fi zidentyfikowano już numer tej części i ludzie zamawiają wkładki za kilka euro aby tuningować swoje beyery. Kabel - ma 1.6 metra długości co osobiście uważam za ideał do użycia z torem stacjonarnym jak i przenośnym. Przewód niestety jest dosyć gruby, nie zaglądałem co ma w środku ale sugerując się bardzo podobnym sznurem od DT-150 mogę gdybać, że w środku znajdują się bardzo cienkie kabelki. Producent mógłby pokusić się o trochę lżejszy materiał, zwłaszcza że słuchawki same w sobie są lekkie. Kabel jest przytwierdzony na stałe, bez przeróbek nie posłuchamy tych beyerków z torem zbalansowanym. Wtyczka 3.5 mm posiada gwint, na który nakręcimy dodany w zestawie adapter na 6.35 mm. Czy słuchawki są ładne? Ocenę pozostawiam Wam. Osobiście podobają mi się ale zrezygnowałbym z napisu „TYGR300R” oraz białego „Y” na muszlach. Słuchawki są pozycjonowane jako gamingowe, jeżeli ktoś szuka wizualnej elegancji to niech szuka dalej. Ja? /Patrzy na swoje DT-150/ wygląd to podstawa ale ważne jest również brzmienie;) Jeszcze przed odbiorem swojej nowej zabawki przygotowałem listę utworów do porównania z DT-150 ale zrezygnowałem z tego pomysłu. Nie powinno się zestawiać konstrukcji otwartej z zamkniętą, dodatkowo nie posiadam w domu ani jednej pary słuchawek w fabrycznym stanie (nie licząc TYGRów) więc mogłoby to kogoś wprowadzić w błąd. Ostatnim powodem była trudność w ocenie, nie byłem w stanie dokładnie określić tych różnic co chwila zmieniając nauszniki. Zamiast tego zdecydowałem się po prostu przesłuchać tyle ile się da na Tidalu i postarać się jakoś wyczuć przekaz dźwiękowy. Głównych odsłuchów dokonywałem na swoim sprzęcie stacjonarnym – DAC raczej niewysokich lotów ale przejrzysty, wzmacniacz DIY dobrej jakości i sporej mocy. Odsłuch prowadziłem również bezpośrednio ze swojego telefonu Xiaomi Mi Note 10 Pro – poziom głośności był satysfakcjonujący ale dla miłośników hałasu może brakować z 10-15 % mocy. BTR1K również poszedł w ruch, wydaje mi się, że jeżeli chodzi o głośność to również sytuacja wygląda jak w przypadku telefonu, natomiast jakość dźwięku była słyszalnie lepsza. Gier nie próbowałem, kto kupuje gamingowe słuchawki aby grać w gry;) Nikogo chyba nie zdziwi fakt, że największą frajdę ze słuchania miałem na torze stacjonarnym, BTR1K to jeszcze nie szczyt technologiczny a nic lepszego niestety nie mam. Opis wrażeń dźwiękowych. Więc jak moim zdaniem wygląda sygnatura dźwiękowa TYGR 300 R? Scena jest stosunkowo szeroka, nie ma tu wrażenia grania w głowie, na lepszym sprzęcie pewnie jeszcze urośnie. 300tki wydają się otaczać głowę dźwiękami na planie półkola, z wyraźną separacją lewej i prawej strony oraz środka. Potrafią rzucić muzykę w taki sposób, że wydaje się płynąć lekko nad słuchaczem. Nie jest to płaskie granie, pewna głębokość sceny występuje. Producent określa te słuchawki jako otwarte, ja mam wrażenie, że grają jakby były w połowie zamknięte. Nie czuję w nich tyle powietrza ile bym chciał w tego typu konstrukcji. Mam problem z oceną separacji. Gdy dźwięków w muzyce jest zbyt wiele, szczególnie w viking metalu, zlewają się one ze sobą i muszę się mocno skupić aby je oddzielić. Nie chcę tu winy zrzucać na słuchawki, być może to wina mojego DACa oraz słabej jakości adaptera BT - mam jednak przeczucie, że jest to limit tego przetwornika i tyle. Nie są gorsze w tym aspekcie od DT-150 czy HD 650 (z pamięci) ale nie jestem też w stanie stwierdzić czy są lepsze - ogranicza mnie reszta toru, dlatego ten tekst jest bardziej moją opinią niż recenzją. Dolne rejestry są ciepłe, mają odpowiednie uderzenie, czasem bębny mają bardzo mocne wypełnienie, mi się ono podoba ale dla innej osoby może być zbyt przesadne i zaokrąglone. Stopka perkusji jest dobrze słyszalna ale nie jest absolutnie pogrubiona, nie przeszkadza w odbiorze muzyki. Subbas jak na słuchawki otwarte jest zadowalający, midbas nie wydaje się specjalnie mulący ale czasem czuć, że ma fajny ciężar. Generalnie jakość niestety jest sporo gorsza niż w DT-150. W muzyce dla bassheadów TYGR 300 R się nie wyrabiają, przetwornik o wiele szybciej się „poddaje” niż w DT-150. Najniższy bas, jak ma to przeważnie miejsce w słuchawkach otwartych, nie jest najmocniejszą stroną przedstawienia ale nie ma tu powodów do narzekań. Nie ma co liczyć na siłę i wypełnienie podobne do konstrukcji zamkniętych ale jeżeli na playliście jest coś innego niż tylko "extreme bass test" raczej nikt nie powinien narzekać. Astral Projection słucha się na TYGRach świetnie, gdyby jednak ten bas brzmiał z taką potęgą i zejściem jak na DT-150... Jak widać nie można mieć wszystkiego, przynajmniej nie w tym przedziale cenowym. Wokal chwilami wydaje się być lekko wycofany, do tego potrafi balansować na granicy syczenia ale jej nie przekracza. Gitary elektryczne są doświetlone, posiadają odpowiednią ilość powietrza, nie są schowane na drugim planie, nie kłują w uszy ale też nie zawsze posiadają ten ostatni procent „dopalenia” i energii, która jest w DT-150 na skórzanych padach z aliexpress. W niektórych utworach czuć bliskość i bezpośredniość instrumentów strunowych, zwłaszcza gdy pojawiają się dokładnie po lewej lub prawej stronie ale w ogólnym rozrachunku odbieram ich przekaz jako lekko oddalony od głowy, nie nudny ale nie angażujący, przyjemny ale nie wywołujący euforii i tupania nogą. Kiedyś posiadałem Sennheisery HD555 i odczuwałem na nich efekt, który mógłbym określić jako mgłę zakrywającą muzykę. TYGR 300 R absolutnie nie cierpią na tą przypadłość, mam skojarzenie z kremem do opalania - zamierzony efekt będzie osiągnięty ale bez zbędnych poparzeń. To taka pomarańcza wśród cytrusów (a w niektórych gatunkach muzycznych niestety tylko przejrzała mandarynka z pestkami), zawsze fajnie ją zjeść ale czasem mam ochotę na grejpfruta... W szybszym, bardziej złożonym i cięższym metalu przy dużym poziomie głośności nie potrafią grać z zachowaniem czarnego tła, nie mają tej „magii” z DT-150. Talerze perkusji są trochę schowane, nie mają jakiejś specjalnej precyzji, potrafią się zlać w jednorodny potok cykania – oczywiście w ekstremalnych warunkach (metal). Generalnie czuję, że technicznie jest to ten sam lub bardzo podobny przetwornik co w DT-150 tylko inaczej ustawiony. Nie ma jakiegoś specjalnego efektu „wow” jeżeli ktoś jest przyzwyczajony do grania dynamików w przedziale 500 -1500 zł. Nawet przez chwilę nie dostałem „żyletkami po uszach” a jednocześnie nie odczułem również zamulenia czy przytłumienia dźwięku (a taki negatywny efekt można uzyskać próbując domowymi sposobami przyciąć górę). Oglądanie filmów i seriali na tym sprzęcie jest bardzo przyjemne, potrafią otoczyć dźwiękiem prawie ze wszystkich stron. Oglądałem na nich jeden z odcinków Last Kingdom, odgłosy mieszkańców wioski były łatwe do zlokalizowania, bijący z dala dzwon alarmowy ostrzegający przed niebezpieczeństwem zdawał się dobiegać z kościoła, który znajduje się niedaleko mojego domu. Słuchając ich bezpośrednio z Xiaomi Mi Note 10 Pro występuje tendencja do szelestów przy ludzkiej mowie, nie jest to bolesne ale odczuwalne - zwłaszcza oglądając na YT kanał Business Blaze (swoją drogą polecam). Im gorsza jakość tym efekt się nasila. Na lepszych źródłach problemu nie ma, w moim przypadku oczywiście. Sygnatura brzmieniowa w skrócie – od dołu ciepła, ku górze przejrzysta. Podsumowanie. Do samego końca nie byłem pewny czy nie robię błędu płacąc za słuchawki warte 700 zł ponad 1200 zł. Jeżeli nie uda mi się sprzedać mikrofonu to właśnie tą cenę powinienem brać pod uwagę przy ocenie TYGR 300 R. Osobiście boli mnie świadomość, że mógłbym je mieć za 700 zł a przepłacam z powodu niezrozumiałej polityki Beyerdynamic. Co jest moim zdaniem największym atutem TYGR 300 R (oprócz przyzwoitego dźwięku i wysokiej wygody)? Nie potrzebują toru stacjonarnego aby porządnie grać. Podejrzewam, że BTR3K lub BTR5 wyciągną z nich 100%. Na spokojnie można kupić same słuchawki i korzystać z nich z telefonu. Lekka waga TYGRów sprawia, że po chwili zapominam o nich, po prostu słyszę muzykę i zajmuję się swoimi sprawami - według mnie są to bardzo dobre słuchawki do spędzania całego dnia przy komputerze ale dla kogoś chcącego "usłyszeć głos Boga" z pewnością bym ich nie polecił. Te słuchawki po prostu są poprawne, z ciekawym sposobem kreowania dźwięku - tylko tyle i aż tyle. Szukałem dla siebie słuchawek do codziennego użytku i je znalazłem, czy są warte 1200 zł? Nie wiem, moim skromnym zdaniem są warte 600 zł a kolejne 600 zł ewentualnie rekompensują małym apetytem na moc. Nie potrzeba do nich elektrowni ale jakościowo źródło musi być dobre, różnice między sansa clip+, dziurką z telefonu czy BTR1k słychać bez problemu. Jeżeli macie kupić je w zestawie z mikrofonem, którego nie będziecie używać to na Waszym miejscu bym jednak poczekał na zmianę sytuacji na rynku, może Beyerdynamic udostępni możliwość kupna TYGR 300 R oddzielnie na terenie Polski, może pojawi się ciekawa konkurencja w tym przedziale cenowym... wstrzymajcie się. Dziękuję za uwagę i pozdrawiam.

×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy