Skocz do zawartości
Uwaga konkurs! Wejściówki na AVS 2018 Czytaj więcej.. ×
MrSheep

Tanie słuchawki z Chin

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Hey Panowie, 

 

Poszukuję słuchawek dla dziewczyny. Czyli jak najlepsze za jak najmniej. Rodzaj muzyki: "wszystko". Sprzęt grający: piękne Mi5. 

I sytuacja wygląda tak że miała Urbanfun 1 generacji i....i....i...

No kaput. 

Nie widziałem ich, ale ponoć kabel poszedł(sam z siebie). Eh, no pech. A tak były zachwalane swego czasu ;/ 

Więc poszukuję czegoś podobnego( kwotowo, jakościowo nie gorzej no i wyglądowo... na pewno nie żadne KZ). 

I kolejna ważna kwestia: żeby wytrzymały chociaż ten rok, co z kolei nie udało się urbanom.

Da się coś takiego znaleźć/polecić? 

 

PS. I oczywiście te T2, tak chwalone za 50$... odpadają ;) Gdyby nie cena, to już dawno by były brane. Także 30-40zł max. 

Edytowane przez Eragon

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
2 godziny temu, strong6 napisał:

:)
Przekonałeś mnie @Inszy , tzn wyj***łem do kosza wszystkie doki z mojej chińskiej "pseudo kolekcji".  Wszystkie, bez wyjątku. Wszystkie łupały basem lub świdrowały jazgotliwą górą.
Uff ;)

 

59 minut temu, Sir Nick napisał:

Kurła...no to ja też nie mam wyjścia... przepraszam was na chwile, pójdę i umieszczę wszystkie swoje słuchawki chi-fi w jedynym właściwym dla nich miejscu jakim nie jest moja szuflada lecz kosz na śmieci! ?

Takie z was śmieszki, ale dokładnie to powinniście zrobić (no, bardziej sprzedać niż wyrzucić), jeśli chcemy zachować pozory racjonalności tego hobby. Oczywiście jeśli ich nie słuchacie lub nie wyciągacie ich co jakiś czas, by podziwiać ich wygląd czy smrodek.

 

W innym przypadku jest to tylko zwykłe zbieractwo, które naprawdę ciężko propagować jako pozytywne zjawisko, a właśnie to tu się dzieje.

I nie, nie jest to jak filatelistyka czy kolekcjonowanie alkoholi, bo nikt nie buduje kolekcji o tanie wina czy zwykłe znaczki, które kupuje co tydzień na poczcie.

Edytowane przez Inszy
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
59 minut temu, Eragon napisał:

Hey Panowie, 

 

Poszukuję słuchawek dla dziewczyny. Czyli jak najlepsze za jak najmniej. Rodzaj muzyki: "wszystko". Sprzęt grający: piękne Mi5. 

I sytuacja wygląda tak że miała Urbanfun 1 generacji i....i....i...

No kaput. 

Nie widziałem ich, ale ponoć kabel poszedł(sam z siebie). Eh, no pech. A tak były zachwalane swego czasu ;/ 

Więc poszukuję czegoś podobnego( kwotowo, jakościowo nie gorzej no i wyglądowo... na pewno nie żadne KZ). 

I kolejna ważna kwestia: żeby wytrzymały chociaż ten rok, co z kolei nie udało się urbanom.

Da się coś takiego znaleźć/polecić? 

 

PS. I oczywiście te T2, tak chwalone za 50$... odpadają ;) Gdyby nie cena, to już dawno by były brane. Także 30-40zł max. 


W tej kwocie (30-40zł) trudno znaleźć coś sensownego. UiiSii Hm7 - mieszczą się w przedziale cenowym i nieźle grają.
Troszkę droższe ale i grające naprawdę dobrze to EINSEAR T2 lub Swing IE800. Oba modele są też bardzo wygodne.

Edit: dodam jeszcze TRN V20, o których poniżej jest opinia. Też trochę droższe niż zakładany budżet. Mnie się je udało kupić za 15$ (51,33 zł).

Edytowane przez strong6
  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pewnie@inszy ma trochę racji ale...
Dla mnie kupienie słuchawek powiedzmy za 1000zl, których będę używał głównie 'na zewnątrz' jest bariera psychologiczna nie do przeskoczenia ;)
A co jeśli nie będę z nich zadowolony?
Wiem, że to 10 słuchawek po 100 zł ale też tych 'tanich' nie kupuję co miesiąc.
No i brzmienie. Co poradzę że TRN V20 podoba mi się bardziej niż RHA M750 (czyli jakąś stówka w porównaniu do 400 zł )

Wysłane z mojego KOB-W09 przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tu nie chodzi o to, żeby kupować tylko drogie słuchawki, bo przecież każdy ma swój budżet i priorytety. Chodzi o to, że zbieranie tanich słuchawek, których się nie używa, po prostu nie ma sensu.
Przy hajendach, można rozważać to jako inwestycję, bo z czasem ich cena potrafi rosnąć na rynku wtórnym, przy budżetówkach, jako gromadzenie śmieci.

 

A jak na co dzień słuchamy jakichś fajnych tanich doków i jesteśmy z nich zadowoleni, to nic tylko się z tego cieszyć.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdyby te tanie słuchafony nie dawały "zysku" w brzmieniu, to nikt by ich nie brał. Jak dla mnie chwilowo niektóre wykolegowały nauszniki przekraczające zdecydowanie ich wartość łączną jako całość. Jak znajdę coś lepszego, to zmienię :)

 

Podobnie było z DACami, przewodami, kondensatorami, wzmacniaczami..

Gdyby iść drogą konesera, to nie wiem czy do tej pory nazbierałbym na wszystkie kondensatory. (Obrazek na poprawę humoru)

T2MaX_XldXXXXXXXXX_!!13514239.jpg

Edytowane przez requal
  • Like 1
  • Haha 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje tak mi jazgotały, że ...

nie wytrzymałem wrzuciłem do kibla i spuściłem wodę:P

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Inszy ma racje i jestem tego przykladem. Z chinczykow mam tylko ZST i to pozwolilo mi zaoszczędzić na coś troche lepszego :D

 

LRM_EXPORT_20180601_122231~01.jpg

Edytowane przez Spawn
  • Like 3
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Inszy napisał:

Chodzi o to, że zbieranie tanich słuchawek, których się nie używa, po prostu nie ma sensu.
Przy hajendach, można rozważać to jako inwestycję, bo z czasem ich cena potrafi rosnąć na rynku wtórnym, przy budżetówkach, jako gromadzenie śmieci.


Kolekcje powstają czasem mimochodem, praktycznie z niczego. I wcale nie muszą być gromadzone rzeczy wartościowe. Sama idea kolekcji hobbistycznych jest różna od kolekcji snobistycznych lub inwestycyjnych. Moja jest hobbistyczna, wybitnie amatorska. Tak jak czyjaś kolekcja pocztówek z danego miasta, obwolut zapałczanych itp.
I powstała mimowolnie. Z pojedynczych, jednostkowych zakupów. Za każdym razem starałem się wyławiać jakąś "perełkę", "diamencik" w oceanie chińskich oków. Nigdy nie kupowałem garściami. I na razie to nie kolekcja, może mały zalążek. Na ten moment dla niejednego może być bezwartościowa. Dla mnie już nie. A po kilku/kilkunastu latach pewnie nabierze wartości, choćby sentymentalnej, gdy np takie Vivo nie będą już do zdobycia, a ja będę miał chęć ich posłuchać :)

 

10 minut temu, Spawn napisał:

Inszy ma racje i jestem tego przykladem. Z chinczykow mam tylko ZST i to pozwolilo mi zaoszczędzić na coś troche lepszego :D

 

LRM_EXPORT_20180601_122231~01.jpg

|

Shure KSE 1500 - :) - @Spawn- gratuluję :)

Nie jestem gotowy wydać jednorazowo na dokanałówki więcej niż 500 zł. Moja bariera psychologiczna jest więc niższa niż bariera (1000zł) kolegi @donpedro1979
Mam Vsonic gr07be, Hifiman re-400, Ostry kc06a. Wszystkie kupione bardzo tanio, prosto z Chin. Nie czuję potrzeby ich sprzedawania.
Teraz tylko i wyłącznie słuchawki wymienione w moim poprzednim poście:
- TRN V20, kosztowały mnie 51,33 zł, @donpedro1979 porównuje je do RHA M750. Jak dla mnie (mogą konkurować z Ostry kc06a) grają znacznie powyżej ceny, które za nie zapłaciłem.
Za ile mam sprzedać używane, żeby być względnie uczciwym? Za 40 zł mam się pozbyć doskonale grających słuchawek? Fatygować się na pocztę? Interes życia. Nie chce mi się i na dziś nie czuję potrzeby ich sprzedawania.
- EINSEAR T2, kosztowały mnie 39,31zł. Jak dla mnie grają znacznie powyżej ceny, które za nie zapłaciłem. Za ile mam sprzedać używane, żeby być względnie uczciwym? Za 25zł czy może za 30zł mam się pozbyć doskonale grających słuchawek? Fatygować się na pocztę? Interes życia. Nie chce mi się i na dziś nie czuję potrzeby ich sprzedawania.
- UiiSii Hm7, kosztowały mnie 12,40zł. Jak dla mnie grają znacznie powyżej ceny, które za nie zapłaciłem, itd.....(5zł?)...... , na dziś nie czuję potrzeby ich sprzedawania.
- Swing IE800, kosztowały mnie 43,98zł. Jak dla mnie grają znacznie powyżej ceny, które za nie zapłaciłem, itd....(30zł?)..... , na dziś nie czuję potrzeby ich sprzedawania.
I słuchawki nie wymienione w moim poprzednim poście:
- Tin Audio T2, kosztowały mnie 125,10 zł. Jak dla mnie (mogą konkurować z Hifiman re-400) grają znacznie powyżej ceny, które za nie zapłaciłem, itd......(110zł?)..... , na dziś nie czuję potrzeby ich sprzedawania.
Żadne z powyższych słuchawek nie porównałbym do jaboli w kolekcji win czy też znaczków kupowanych na poczcie w kolekcji filatelisty. To są fajne, tanie słuchawki z Chin.
Czułbym się źle pozbywając się choćby tylko powyższych modeli, kierując się chęcią odzyskania paru złotych.
Dla mnie to nie jest gromadzenie śmieci - nie podoba mi się to porównanie. Z drugiej strony nie jest to też wzór do naśladowania --- nie zakładałem robienia "kolekcji". Powstała mimowolnie. Na ten moment NIECH SE LEŻĄ te słuchawki. Są uporządkowane, ułożone w casse, opisane.


ps. zapomniałem, że je wczoraj wszystkie wywaliłem ;)

  • Like 3
  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No fajnie, masz kolekcję. Tyle że tu zaczyna się wmawianie innym, że dobrze jest kupić kilka par Chińczyków. Otóż nie, nie jest to dobry pomysł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znajdź moją wypowiedź, w której wmawiałem komukolwiek, zachęcałem kogoś, że dobrze jest kupić kilka par Chińczyków.
Do wieczora czasu Ci wystarczy?

ps. ja rozumiem, że tak zinterpretowałeś mój poprzedni post. Nie to było moim celem.

Edytowane przez strong6

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, Inszy napisał:

Tyle że tu zaczyna się wmawianie innym, że dobrze jest kupić kilka par Chińczyków. Otóż nie, nie jest to dobry pomysł.

 

13 minut temu, strong6 napisał:

Znajdź moją wypowiedź, w której wmawiałem komukolwiek, zachęcałem kogoś, że dobrze jest kupić kilka par Chińczyków.
Do wieczora czasu Ci wystarczy?
ps. ja rozumiem, że tak zinterpretowałeś mój poprzedni post. Nie to było moim celem.

 

Panowie, wydaje mi się, że forum skupia ludzi dojrzałych i myślących rozsądnie.

Każdy z uczestników jest świadomy, przynajmniej mam taką nadzieję;), odpowiada za

swoje decyzję i pójdzie swoją audiodrogą.

Nikt tu raczej nikogo nie zmusza i nie wmawia czegokolwiek, wyrażamy swoje opinie,

staramy się pomagać, kto jak potrafi.

Nie pozwólmy aby temat tego wątku opanował spór o ...

wyższości Świąt Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia ...

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, strong6 napisał:

ja rozumiem, że tak zinterpretowałeś mój poprzedni post. Nie to było moim celem.

Nie, to "tu" było w sensie "w tym temacie", a nie "tu, w Twoim poście".

Mi chodzi o ogólne zjawisko nadmiernego hajpowania i pochwały zbieractwa, które w ciągu ostatniego roku mocno się nasiliło. W końcu raptem kilka stron wcześniej mieliśmy podaną listę obowiązkowych zakupów słuchawkowych. Wielokrotnie przewijało się też (głównie w tym temacie) "Masz do wydania 200 zł? To kup xxx oraz zzz, bo razem kosztują 20 dolarów, a grają lepiej niż cokolwiek za 200" i inne tego typu stwierdzenia. Jak ktoś jest zupełnie nieobeznany w temacie i przychodzi tu po radę, to jak ma odbierać tego typu posty? Dzięki otrzymywanym PW niestety wiem, że ludzie nie do końca wyłapują w tym drobną sugestię, by wybrać jeden z podanych modeli czy odbierają je jako żarcik, tylko traktują to poważnie i robią zgodnie z tym, co im napisano. A później zapytania co kupić, bo chińczyk okazał się nie tak wspaniały jak obiecywano...

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Inszy - doradca finansowy ds. racjonalizacji wydatków w branży audio. ?

 

Po pierwsze, każdy robi ze swoimi złotówkami, co mu sie żywnie podoba, jedni przepuszczą w weekend na "uroki życia", tyle co ja na kilka ze swoich chi-fi słuchawek.

 

Nie wyobrażam sobie mieć jednej pary, jakiegoś modelu za kilkaset złotych do wszystkiego w tym i biegania, nie miałbym odwagi sluchać go poza domem (juz takiego nawet Tin Audio T2 nie biore ze sobą) a i w samym domu uważałabym na wszelkie "pułapki" czyhające na kabel czy same  sluchawki. ? 

 

Zgromadziłem swoją super czwórkę chi-fi dokanałówek w tej chwili: urbanfun hi-fi, kz zs5 v1, kz zs10 i tin audio t2. Razem kosztowaly około 400pln i oferują różnorodność prezentacji dźwięku. Za tę sumę, czy troche więcej, mógłbym kupic jeden model, który oferowałby mi jeden typ dźwięku i to bez gwarancji, ze przypadłby mi do gustu a możliwości przetestowania przed zakupem nie mam raczej wielkich. A żeby miec takie cztery ich odpowiedniki z droższych modeli od  renomowanych  producentów, to rachunek szedłby juz w rejony, gdzie pojawiloby sie za duzo zer.  Dlatego produkty z Chin dają możliwość eksperymentowania i definiowania swoich preferencji audio, zwlaszcza początkującym audiomaniakom bez rozczarowania "audiofinansowego".

 

A co do kwestii "hajpu", to jest to zjwisko powszechne w kazdej dziedzinie zycia, na "owczy pęd" jest sie odpornym albo nie, kwestia indywidualna i same sluchawki chi-fi nie są takiej sytuacji winne, tylko brak umiejetnosci filtrowania informacji. Jestem wdzięczny Chińczykom, ze wreszcie przewietrzyli troche ten stechnialy od snobizmu salon pod nazwą "swiat audio", osobiście eee "wpienia" mnie takie marudzenie, ze "moze i te sluchaweczki za 100pln coś tam grają ale gdzie im tam do moich za 1000pln, wiec jarajcie się nimi dalej a ja ide posluchac prawdziwej jakości". Liczy sie stosunek cena/jakość przede wszystkim.

 

Dobra, moglbym tak jeszcze ciagnac temat ale to nie ma sensu i tak przede wszystkim LICZY SIE MUZYKA!!! 

 

 

Edytowane przez Sir Nick
Literówki
  • Like 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na hedfajo piszo.. " kz delivers.. " jakby komuś było za tanio i za mało jazgotania.. ;)

kz8ballwoll.jpeg

Edytowane przez requal

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A wcześniej było: Price $X2, czyli cena juz znana a ogromny znak zapytania to oferowana jakość, 82usd to już przedział cenowy, gdzie jest powazna konkurencja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Inszy napisał:

 To kup xxx oraz zzz, bo razem kosztują 20 dolarów, a grają lepiej niż cokolwiek za 200"

No i co najlepsze piszą tak ludzie w miarę wiarygodni. Sam się pokusiłem na zweryfikowanie , bo czasem coś jest na rzeczy, a czasem nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
35 minut temu, Sir Nick napisał:

 

 

 to nie ma sensu i tak przede wszystkim LICZY SIE MUZYKA!!!

 

Puenta warta kufla piwa, co najmniej :D

  • Like 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja myślałem, że najważniejsze jest to, żeby słuchawki mi odpowiadały - nieważne czy są za 10 USD, 100 USD, 1000 USD, czy milion. Jeżeli ci pasują to co innym do tego? Jakiś audioznawca mówi, że słucha tylko takich za 1000 $ a tańszych to nie warto bo kują w uszy i masz w nich techno party. A co jeśli tobie się podobają? Masz je wyrzucić? Iść do laryngologa? Może psychiatry? A może to nie ty powinieneś się leczyć tylko tamten koleś, który wmawia innym co im pasuje, a a co nie? Powyższe komentarze mają rację. Obie strony. Ale jest jeden główny błąd - próbują wmawiać innym co ma im pasować.

Sam przechodziłem fazę z tanim audio z chin (Podoba mi się fraza chi-fi ). Ale co o tym myślę to tak jak @Inszy że nie warto. Ale z drugiej strony tak jak @Sir Nick uważam, że różnie reprodukują dźwięk i różnie oddają muzykę, no i nie wziąłbym drogich słuchawek na miasto.

Podsumowując - korzystaj z doświadczenia innych, ale miej własny rozum i własne uszy. Bo i tak ( tak jak wyżej piszecie) nie liczy się sprzęt tylko muzyka.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Haluriel00 napisał:

A ja myślałem, że najważniejsze jest to, żeby słuchawki mi odpowiadały - nieważne czy są za 10 USD, 100 USD, 1000 USD, czy milion. Jeżeli ci pasują to co innym do tego? Jakiś audioznawca mówi, że słucha tylko takich za 1000 $ a tańszych to nie warto bo kują w uszy i masz w nich techno party. A co jeśli tobie się podobają? Masz je wyrzucić? Iść do laryngologa? Może psychiatry? A może to nie ty powinieneś się leczyć tylko tamten koleś, który wmawia innym co im pasuje, a a co nie? Powyższe komentarze mają rację. Obie strony. Ale jest jeden główny błąd - próbują wmawiać innym co ma im pasować.

Sam przechodziłem fazę z tanim audio z chin (Podoba mi się fraza chi-fi ). Ale co o tym myślę to tak jak @Inszy że nie warto. Ale z drugiej strony tak jak @Sir Nick uważam, że różnie reprodukują dźwięk i różnie oddają muzykę, no i nie wziąłbym drogich słuchawek na miasto.

Podsumowując - korzystaj z doświadczenia innych, ale miej własny rozum i własne uszy. Bo i tak ( tak jak wyżej piszecie) nie liczy się sprzęt tylko muzyka.

 


Myślę, że nie jest to kwestia wmawiania, po prostu można jeszcze poproblematyzować. Co gdy coś komuś nie gra? - Czasem słuchawy są naprawdę złe, czasem to kwestia słabego sparowania, czasem osoba lub recenzent jest zmanierowany, tudzież czerpie przyjemność z czegoś całkiem innego (ot nawet i duże ego), albo nie umie czegoś odpowiednio ocenić, lub myli poziomy konsumencki-amatorski z "profesjonalnym". 


No a żeby muzyka grała.. to musi być mimo wszystko jakiś gear ;) 

 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@requal Chodzi mi o to, że ludzie nie chcą sami się przekonać jak to gra. Sparowanie i w ogóle cały tor, subiektywizm, brak umiejętności oceny itp. Ludzie polegają na tym tak jakby to było święte, bo napisał to mój ulubiony recenzent, albo ludzie tak piszą na na forum komputerowym no to musi być dobre. Jedna sprawa kolekcjonowanie czy zbieractwo, a inna po co to ktoś robi. Bo tanie?

Mój brat totalnie nie słyszy różnicy pomiędzy 128 kbps a np. flac. Dla niego nie ma różnicy czy słucha z DAC czy bez. On się po prostu cieszy, że może posłuchać ulubionej piosenki. Ty słyszysz pierdnięcie komara na sprzęcie za kilka kafli, a inni nie wiedzą jak jest różnica pomiędzy słuchawkami zamkniętymi, a otwartymi.

Kiedyś gdy ktoś mówił, że nie liczy się sprzęt tylko muzyka jakiej ktoś słucha to patrzyłem na niego jak na niegroźnego oszołoma. Ale z czasem i doświadczeniem (nie mówię, że jestem specjalistą, ani nawet znawcą, mam na myśli lata w świecie audio) zauważyłem, że to prawda. I druga rzecz której nauczyło mnie życie to to, że najważniejsze, żeby TOBIE pasowało. Nie Kowalskiemu, Beckhamowi, znajomemu szwagra, forumowiczom, czy ekspertom w tej dziedzinie. Twoje uszy i gust są niepowtarzalne. Kieruj się tym.

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, Haluriel00 napisał:

@requal Chodzi mi o to, że ludzie nie chcą sami się przekonać jak to gra. Sparowanie i w ogóle cały tor, subiektywizm, brak umiejętności oceny itp. Ludzie polegają na tym tak jakby to było święte, bo napisał to mój ulubiony recenzent, albo ludzie tak piszą na na forum komputerowym no to musi być dobre. Jedna sprawa kolekcjonowanie czy zbieractwo, a inna po co to ktoś robi. Bo tanie?

Mój brat totalnie nie słyszy różnicy pomiędzy 128 kbps a np. flac. Dla niego nie ma różnicy czy słucha z DAC czy bez. On się po prostu cieszy, że może posłuchać ulubionej piosenki. Ty słyszysz pierdnięcie komara na sprzęcie za kilka kafli, a inni nie wiedzą jak jest różnica pomiędzy słuchawkami zamkniętymi, a otwartymi.

Kiedyś gdy ktoś mówił, że nie liczy się sprzęt tylko muzyka jakiej ktoś słucha to patrzyłem na niego jak na niegroźnego oszołoma. Ale z czasem i doświadczeniem (nie mówię, że jestem specjalistą, ani nawet znawcą, mam na myśli lata w świecie audio) zauważyłem, że to prawda. I druga rzecz której nauczyło mnie życie to to, że najważniejsze, żeby TOBIE pasowało. Nie Kowalskiemu, Beckhamowi, znajomemu szwagra, forumowiczom, czy ekspertom w tej dziedzinie. Twoje uszy i gust są niepowtarzalne. Kieruj się tym.

Zgadzam się z tym, że muzyka to m.in. odczucie, w sprzęcie  też szukam jakiegoś małego przejawu nieskończoności (tudzież tego rezonansu ze sobą), ale jeśli go nie ma, to doświadczyłem kiedyś też okresu, że przestałem słuchać muzyki. Kupiłem zbyt duże kolumny, grające sucho (chociaż mógłbyć to inny element toru)  i to wycieło mi 2 lata radości z muzyki. Z utęsknieniem wtedy wracałem do pierdziawek od Creativa :)

Edytowane przez requal

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Sir Nick napisał:

Po pierwsze, każdy robi ze swoimi złotówkami, co mu sie żywnie podoba, jedni przepuszczą w weekend na "uroki życia", tyle co ja na kilka ze swoich chi-fi słuchawek.

I nikt nie twierdzi inaczej. Gorzej jak się niedoświadczonym osobom wmawia, jak mają się bawić. Choćby to było działanie nieumyślne.

Jak ktoś spyta o ciepłe słuchawki do 400 złotych polecisz mu swoje cztery pary, czy jedną do 400?

 

2 godziny temu, Sir Nick napisał:

Dlatego produkty z Chin dają możliwość eksperymentowania i definiowania swoich preferencji audio, zwlaszcza początkującym audiomaniakom bez rozczarowania "audiofinansowego".

Nieprawda. Tanie słuchawki nic, lub prawie nic, nie powiedzą o tym, czy polubisz odmienne brzmienie w wyższej jakości.

 

2 godziny temu, Sir Nick napisał:

Liczy sie stosunek cena/jakość przede wszystkim.

 

[...] przede wszystkim LICZY SIE MUZYKA!!! 

To co się w końcu liczy? Bo te dwie rzeczy niewiele mają ze sobą wspólnego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie tak jest. Jeżeli ty słyszysz różnicę to możesz cieszyć się nie tylko muzyką, ale też jej jakością. Ale tak naprawdę po co po co kupujemy sprzęt audio? Ten droższy i ten tańszy, większy i mniejszy, douszny, nauszny, stacjonarny i przenośny? Czy nie po to, żeby czerpać przyjemność właśnie z muzyki?

A co do tematu zapalnego słuchawek z chin - nie próbuję nikomu nic wmawiać. Staram się używać rozsądnych argumentów, i mojego skromnego doświadczenia. Ale jeśli ktoś się upiera przy swoim i nic do niego nie przemówi, to niech robi swoje. Może kiedyś w duchu przyzna innym rację, a może nie. Ja opisuję tylko swoje przeżycia. Ja wyciągnąłem takie wnioski, ktoś inny może mieć zupełnie inne.

P.S. Zawsze denerwowały mnie długie wpisy na forum, a teraz sam takie pisze... No cóż, chyba takie jest życie. (Trochę mi teraz głupio bo wiem jak się czują inni jak widzą taki długi wpis)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgoda. Nie jestem muzykologiem, moje doświadczenie muzyki jest amatorskie. Są na pewno składowe, które są korzystne dla budowy utworu/nośnika, jakaś jego struktura podlegająca regułom. Aczkolwiek na końcu są i tak zawsze odczucia. Poza tym stwierdzam, że te porównania (między sobą) nawet tych budżetówek to dość ciężka praca :)

Edytowane przez requal

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności