Jump to content
Oferta specjalna MP3Store.pl - Słuchawki dokanałowe i akcesoria KINERA, QUEEN OF AUDIO i CELEST nawet do 25% taniej! ×

[ROZWIĄZANE] Fostex TH do Sansa Clip+


Recommended Posts

Postanowiłem zaopatrzyć swoją Sanse w japońskie słuchaweczki firmy Fostex. Niestety nie mam możliwości przetestowania ich na żywo z playerkiem. Bazuje jedynie na różnych opiniach o Fostexach, które można sprowadzić do wspólnego mianownika: Sterefoniczne/Uniwersalne - czyli dwa najważniejsze dla mnie wyznaczniki.

Model nad którymi się zastanawiam to TH-5 i TH-7. Jeśli chodzi o specyfikację różnią się one jedynie impedencją (analogicznie 44 ohm i 70 ohm). Z tego, co wiem pod odtwarzacze itp. bardziej zda się coś niżej ohmowego(?). Z drugiej strony wyczytałem, że TH-7 mimo swojej ohmowej wyższości, całkiem dobrze sprawują rolę playerowych przekaźników dźwięku... I teraz mam dylemat. Które wybrać?

Jeśli ktoś miał/ma możliwość porównania obu modeli (obojętnie na jakim sprzęcie) niech podzieli się wrażeniami. Czy różnica jest mnocno odczuwalna?

Bardzo też liczę na opinie, kogoś kto już sparował ze sobą Sanse z Fostexem, bo póki co Wujek Google na ten temat milczy...

Wszelkie inne konstruktywne podpowiedzi mile widziane! :)

Edited by kaoz
Link to comment
Share on other sites

Nie ohmy się liczą, a skuteczność ;)

Nie miałem TH-7, ani TH-5, ale miałem TH-7B.

Używałem ich z taczką 3g i nie miała żadnych problemów z napędzeniem ich, sansa też nie powinna mieć :>

Link to comment
Share on other sites

Z Sansa Clip i Fuze grają kompletnie inaczej, niż z chłodniejszym źródłem, w moim przypadku Touch'em 4G. Nie polecam takiego połączenia, tj. fostexów z sansami, występuje podobne mulenie jak w połączeniu CAL'i z sansami. Za to z T4 grają znakomicie.

 

EDIT: To wyżej co napisałem odnosi się do Fostex TH-5. Tak nawiasem, kaoz pisze że TH-5 a TH-7 różnią się tylko impedancją - TH-5 mają 30mm przetwornik, a TH-7 40mm. Mniejszy nie oznacza gorszy, bo tak jak Szalone Mango wspomniał, liczy się też skuteczność.

Edited by Quake
Link to comment
Share on other sites

Nie ohmy się liczą, a skuteczność ;)

Nie miałem TH-7, ani TH-5, ale miałem TH-7B.

Używałem ich z taczką 3g i nie miała żadnych problemów z napędzeniem ich, sansa też nie powinna mieć :>

Nie ma czegoś takiego jak TH-7, są tylko TH-7B, po prostu autor tematu nie dopisał "B" w tytule. Jak widać Twoja opinia ma większe znaczenie, niż Ci się wydawało ;)

Z Sansa Clip i Fuze grają kompletnie inaczej, niż z chłodniejszym źródłem, w moim przypadku Touch'em 4G. Nie polecam takiego połączenia, tj. fostexów z sansami, występuje podobne mulenie jak w połączeniu CAL'i z sansami. Za to z T4 grają znakomicie.

 

EDIT: To wyżej co napisałem odnosi się do Fostex TH-5. Tak nawiasem, kaoz pisze że TH-5 a TH-7 różnią się tylko impedancją - TH-5 mają 30mm przetwornik, a TH-7 40mm. Mniejszy nie oznacza gorszy, bo tak jak Szalone Mango wspomniał, liczy się też skuteczność.

Ale myślałem, że już dawno wszyscy wiedzą, że Clip+ brzmi inaczej niż Clip / Fuze... !
Link to comment
Share on other sites

A przynajmniej Clip+ gra na tyle chłodno, że może się równać z T3G lub 4G ? :) W moim poście i temacie nic nie było wymienione o połączeniu z Clipem+, a autor prosił o jakiekolwiek opinie na temat połączenia fostexów z sansami.

Link to comment
Share on other sites

@up, nie gra tak jak touche, ale nie o tym temat. Gra tak, że zgrywa sie także z ciepłymi i basowymi słuchawkami, co należy mieć na uwadze. A wzmiankę o Clipie+ widzę tytule tematu. Choć masz rację, w samym poście autor nie wspomniał o nim.

Edited by wrq
Link to comment
Share on other sites

@Szalone Mango i wrq

Rzeczywiście powinienem był do TH-7 dopisać literkę B.

 

@Quake i wrq

Chodziło mi o Sanse z tytułu tematu. Choć jeśli chodzi o prównanie do siebie obu słuchaweczek, to już bez znaczenia na jakim sprzęcie, zależy mi tylko na rzetelnej opinii, czy jest jakaś znacząca różnica pomiędzy nimi.

 

Rozumiem jednak, że generalnie nie polecacie tego połączenia?

Gdybyście mieli wybierać to TH-5B czy TH-7B?

Edited by kaoz
Link to comment
Share on other sites

Nie ohmy się liczą, a skuteczność ;)

Nie miałem TH-7, ani TH-5, ale miałem TH-7B.

Używałem ich z taczką 3g i nie miała żadnych problemów z napędzeniem ich, sansa też nie powinna mieć :>

Nie ma czegoś takiego jak TH-7, są tylko TH-7B, po prostu autor tematu nie dopisał "B" w tytule. Jak widać Twoja opinia ma większe znaczenie, niż Ci się wydawało ;)

Cóż, jak widać są, sam producent je tak nazywa:

 

http://www.fostexint...TH-Series.shtml

 

Ta litera B lub, w przypadku TH-5, W oznacza tylko kolor słuchawek.

 

I potwierdzam, że TH-7 z T4 zgrywają się znakomicie.

Edited by x X x
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...

Chciałbym odświeżyć, bo od jakiegoś czasu poszukuję słuchawek w okolicy 200-250zł i dzisiaj odsłuchałem m.ni T-5 których dźwięk mi się podobał. Nie było niestety TH-7 żeby porównać, czy warto dopłacać do TH-7 czy piątki wystaczą? Może w tym przedziale znajdzie się coś lepszego? Pomimo tego że trochę poczytałem raczej mam więcej pytań niż wcześniej. Dużo opinii/tematów jest z przed roku- jak nie więcej, a pewnie już coś się zmieniło. Generalnie słucham muzyki (różnego typu: od klasycznej przez clubową, po hh) głównie z kompa, karta zintegrowana i tylko do użytku domowego. Oczywiście planuję zakup nowej karty dźwiękowej, jednak wszystko po koleji. Wiem że eksperci mają dosyć odpowiedzi na takie pytania, ale to moje pierwsze słuchawki nauszne.
Pozdrawiam i... proszę o wyrozumiałość :)

Edited by Davil
Link to comment
Share on other sites

Wszystko w powyższym poście (mam nadzieję) wyjaśniłem

Rozumiem, że nie każdy potrafi barwnie i poetycko opisywać dźwięk, nawet osłuchani stali bywalcy naszego forum, ale informacja, że nie podoba Ci się dźwięk naprawdę niewiele nam mówi. Jeśli znamy choć pobieżnie Twój gust na podstawie znanego nam przecież modelu (fostex t-5), będziemy w stanie wskazać Ci kolejne słuchawki, które z większym prawdopodobieństwem Ci się spodobają. Tak, to będzie znowu loteria ;)

Link to comment
Share on other sites

No tak ale właściwie to napisałem w poście o to co zapytałeś, czyli przedział cenowy 200-250zł i że odsłuch mi się podobał. W odróżnieniu od np. AUDIO TECHNICA ATH-T500, T400, BEYERDYNAMIC DTX 710. Bardzo mi zależy na waszej opinii i doświadczeniu, gdyż nie bardzo mogę odsłuchać wszystkie interesujące mnie modele. Pomimo tak "niskiej ceny" chciałbym dobrze trafić. Jeszcze raz dzięki za zainteresowanie

Link to comment
Share on other sites

Dalej nie wiemy wiele, czemu nie podobał Ci się dźwięk Fostexów, ale skoro podobał się dźwięk innych słuchawek, możemy spekulować na temat ważności ich różnić. Jeśli nie zależy Ci na czasie, serdecznie polecam przyczaić się na ATH-T500, tym bardziej, że Ci się podobały. Grają naprawdę fajnie, są wygodne. Pod warunkiem, że mogą być używane... Wtedy będziemy myśleć o czymś innym.

Link to comment
Share on other sites

Nadal się nie rozumiemy :) . Dokładniej, byłem w sklepie miałem możliwość odsłuchu: Fostex T-5, TECHNICA ATH-T500, T400, BEYERDYNAMIC DTX 710. Najbardziej podobały mi się właśnie Fostex T-5, dlatego pisze w tym temacie bo tak naprawde nikt nie napisał różnicy międy Th-5 a Th-7, co mnie interesuje czy warto dopłacać. Kolejna sprawa to to że jestem niedoświadczony, więc pytam czy np. nie warto dołożyć "parę" złotych (max 50) i kupić coś lepszego. Piszę z tego względu że: nie mam za dużych możliwości odsłuchu modeli w tym przedziale cenowym i (może się czepiam ale) kabel w fostexsach nie budzi zaufania. Wiem że marudzę ale ja robie zakupy na lata, bo po słuchawkach chciałbym kupić kartę dźwiękową i wzmacniacz. Dlatego wolę poświęcić więcej czasu na poszukiwaniach i skorzystania wiedzy bardziej doświadczonych.

Link to comment
Share on other sites

hahaha, przepraszam Cię bardzo, nie wiem czemu wszędzie widziałem słowo "nie" :P Dzięki wielkie za ogromną cierpliwość w powtarzaniu tego w kółko ;) Zaraz coś wymyślę.


jeśli nie podobał Ci się dźwięk pozostałych, ciepłch kluch i lekko mulącego, spowolnionego brzmienia, a lubisz czyste, z niewielkim basem od T5, to nie polecam T7 - mają znacznie więcej basu, są cieplejsze w brzmieniu. Choć oczywiście nie są to jedyne różnice między tymi słuchawkami, a mogłoby się okazać, że chodzi o różnicę w prezentacji nie basu, lecz wysokich tonów - które wszędzie są umiarkowane w nielubianych słuchawkach (ATH, beyery), a w T7 ich nie brakuje. Niemniej jednak, bezpiecznie jest mi odmówić :)

 

Z moich dotychczasowych słuchawek poleciłbym Goldringi DR50, ale niestety są już niedostępne, oraz Pioneer SE-A1000. Choć tutaj mam pewne zastrzeżenia - grają czystym dźwiękiem, dobrze rozciągnięte wysokie, jest szeroka scena, ale mają takie lekko nadmuchany, miękki bas (kwestia gustu). Nie jest go jakoś bardzo dużo, ale jego charakter nie każdemu pasuje.

Ew. AKG K514 MK II przeczytaj moją reckę online http://issuu.com/boomm/docs/boom_08.2012_-_nr_6-7 albo PDF do ściągnięcia (nr 6-7) http://forum.mp3store.pl/topic/71102-boom/

Naprawdę mało jest na rynku słuchawek z nieprzesadzonym basem, a tym bardziej o czystym, jasnym brzmieniu :) Również takie lubię, nie jest łatwo!

Link to comment
Share on other sites

Nic nie szkodzi, to ja dziękuję za powtarzanie tego samego, pewnie nie jeden nowy zadawał podobne pytanie. Prawdę powiedziawszy o dziwo najbardziej zwróciły moją uwagę... Pioneerki, tyle że to konstrukcja otwarta, a ja mieszkam w akademiku i zastanawiam się, czy odseparują mnie kolegów z pokoju? :D

Druga rzecz, to to że ponoć nie są dla ludzi z małymi głowami, nie jest to przesadą?

Cieszę się, że od razu trafiłem na kogoś o podobnym guście :)

Link to comment
Share on other sites

Naprawdę mało jest na rynku słuchawek z nieprzesadzonym basem, a tym bardziej o czystym, jasnym brzmieniu :) Również takie lubię, nie jest łatwo!

Dlatego zmodowałem Denony D1100 - naprawdę dobre brzmienie można z nich wyciągnąć :)

Link to comment
Share on other sites

 

Naprawdę mało jest na rynku słuchawek z nieprzesadzonym basem, a tym bardziej o czystym, jasnym brzmieniu :) Również takie lubię, nie jest łatwo!

Dlatego zmodowałem Denony D1100 - naprawdę dobre brzmienie można z nich wyciągnąć :)

 

Będę musiał kiedyś posłuchać tych zmodowanych, bo stockowe są istnym ekstremum wśród basowych słuchawek. No dobra, przecież są jeszcze betsy, choć to nie są słuchawki, a potwory.

 

 

Davil,

akademik to inna sprawa :P A1000 prawie w ogóle nie izolują, może być problem. Podobnie jak AKG K514 - też nie tłumią. Fostexy T5 tylko trochę. Bardziej, ale też niewiele. Co do problemów z kompatybilnością Pioneerów do niewielkich rozmiarów głowy, to chyba prawda. Piszę, że chyba, dlatego, bo one w ogóle bardzo lekko trzymają się głowy.

Z zamkniętych kojarzę jedynie Audio Technica ATH-M40, które ponoć mają bardziej zrónoważone brzmienie. Musiałbyś jednak jeszcze poczytać, czy aby na pewno nic mi się nie pomyliło - sam nie miałem okazji słuchać... nie wiem zresztą, czy ktokolwiek tutaj na forum miał. Za granicą są jednak dosyć łatwo dostepne, gdzie można by kupić albo używane, albo nawet nowe w cenie mieszczącej się w Twoim budżecie. W Polsce będzie o to ciężko.

Jeśli nie one, trzeba by prawdopodobnie poszukać wśród różnych azjatyckich wynalazków, jak zamknięte konstrukcje Takstara, np PRO80, lub coś w tym stylu...

Link to comment
Share on other sites

Rozumiem, tak naprawdę czytam już masę opinii i dochodzę do wniosku, że to wszystko to pół środki (z góry przepraszam jestem idealistą) tu wyposażenie, tam jakość wykonania i tak w kółko. Od początku mojej "przygody" mam w pamięci jeden model słuchawek brainwavz hm5. Pomimo tego że zobaczyłem już masę modeli (zaznaczam tu wypowiadam się jako laik), to zawsze wracałem myślami do tych Hm5.Dlaczego? Wydają się spełniać moje oczekiwania w stosunku do brzmienia, wykonanie i akcesoria po prostu powalają. Dlatego myślę żeby dozbierać do tych słuchawek. Nawet używane wydają się nie tak odległym marzeniem. Dlatego przepraszam, że tak nagle wyskakuję z całkiem odmiennym pomysłem, ale to jest jak zobaczyć piękną kobietę zupełnie nie spodziewanie, która zostaję w pamięci jeszcze przez kilka dłuższych chwil... Ostatnie pytanie czy warto brać używane słuchawki bez gwarancji?

Dziękuję za wyrozumiałość jaką tu zaznałem. :D

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Warto mieć gwarancję. Choć naprawdę rzadko dzieje się tak, że coś psuję się innego niż wtyczka/przewód. Czasami się jednak zdarza i jeśli nie jest to duża firma jak AKG, beyerdynamic itp, tylko jakiś Takstar czy Fischer Audio, wtedy nie jestem pewien jak mogłoby być z wymianą przetwornika, gdyby jeden zaczął szwankować. Ja nie przejmuję się zupełnie gwarancją, chyba, że jest mocno prawdopodobne, że będę chciał słuchawki odsprzedać - to wtedy gwarancja naprawdę zwiększa prawdopodobieństwo znalezienia kupca.

 

Niektórzy w ogóle nie kupują używanych słuchawek. Z różnych powodów - boją się, że uszkodzone, że bez gwarancji, że brudne, że cokolwiek. Każdy jest inny.

 

 

Jak Cie ciągnie do HM5 to nie myśl tylko dozbieraj i kupuj. Recenzje są na forum, może Ci się będą podobały (sam niestety nie miałem okazji słuchać, a bardzo bym chciał. Sam swego czasu rozważałem je jako słuchawki uniwersalne do domu (do wzmaka), a jednoczesnie dające się napędzić z przenośnego odtwarzacza (wtedy iPod video), dobrze tłumiące i posiadające kuferek w zestawie. Kupiłem jednak Superluxy HD660 i wróktce później zrezygnowałem z tego pomysłu na organizację sprzętu.

 

 

Mimo wszystko rozmiawiamy TYLKO o słuchawkach. Można do nich podchodzić emocjonalnie. Jesli nie czujesz, że spłuczesz się kupując te słuchawki, to kup - później samodzielnie ocenisz jak bardzo jesteś zadowolony z wydanych pieniędzy. Na dodatek są to takie słuchawki, które później będzie można odsprzedać.

 

 

Pozdrawiam,

wrq

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy