Moderator kurop Posted May 27, 2012 Moderator Report Posted May 27, 2012 Pchełkowa Liga Mistrzów – o Cresyn C500e słów kilka Platforma testowa: Ipod Touch 4g HTC ONE X Samsung F3 – dodatkowo, gdyż dźwiękowo odstawał od powyższych Testowane słuchawki są przeznaczone do użytku mobilnego w związku z tym darowałem sobie używanie wzmaków i podpinanie pod DAC’i i tym podobne urządzenia. Testowa tracklista: Breakage – Telepthy Parov Stelar (Feat. Lilija Bloom) – Coco Rammstein – Du Hast Madonna – Celebration Future Prophecies – Miriamba Kasabian – Re-Wired Calvin Harris – Ready For The Weekend Panda Dub – Dubwise Attraction Caro Emerald – A Night Like This Utwory raczej nowoczesne, jednak na tyle zróżnicowane by móc usłyszeć zarówno kopa na basie w utworach drum’n bassowych czy dubowych ale i naturalne brzmienie instrumentów I wokali. Dżizas jak ja nienawidzę pchełek. To pierwsze co mi przyszło do głowy gdy zostałem poproszony o napisanie tej recenzji. Na co dzień słuchając w 80% muzyki pokroju drum’n bass i pochodnych słuchanie z bezbasowych i płaskich pchełek wydają mi się zbrodnią wobec mojej ulubionej muzyki. Mimo wszystko zgodziłem się spróbować. Chciałbym podzielić się z wami moimi wrażeniami. WYKONANIE I WYPOSAŻENIE To może zacznijmy od pudła – czy to na pewno Cresyn? Wyjmując niewielkich rozmiarów kartonik z paczki z zaopatrzeniem sklepu w życiu bym nie się nie spodziewał czegoś takiego, powiem więcej jest to jedno z ciekawszych opakowań z jakimi się spotkałem. Nie wstydziłbym się dać komuś w prezencie produktu tak zapakowanego, myślę że pod tym względem Cresyn zbliżył się do poziomu Jays’a i jego doków. Producent dumnie informuje nas od samego początku o przełomowej wg niego technologii dwóch komór mających powalić nas brzmieniem. Ładne i bardzo efektowne pudło po rozłożeniu umożliwia nam obejrzenie słuchaweczek. Jest też tabelka informująca nas że mamy do czynienia z 14,3 mm membraną która powinna generować dźwięki w paśmie 15-20 000 Hz – ta jasne, tego chyba nikt z was nie łyka ale uśmiałem się nieco. Pudło, pudłem ale co w środku? Wewnątrz znajdziemy słuchawki, miękki średniej jakości pokrowiec ze sznureczkiem do ściągania go po włożeniu zawartości i 2 pary gąbek. Zestaw typowy dla pchełek z trochę wyższej półki. Bunkrów nie ma ale co by mieli jeszcze dołożyć? No może klips do przypięcia kabla. wideło z unboxingu Słuchawki same w sobie prezentują się bardzo dobrze, rzekłbym adekwatnie do ceny. Zacznijmy od początku – wtyk jest prosty, mały zakończony gumowym elementem utrudniający uszkodzenie w tym miejscu kabla co jest przyczyną 90% usterek w małych słuchawkach. Sam kabel jest niezły. Nie jest ani gruby, ani cienki, za to jest odpowiednio miękki aby swobodnie się układać, nie plącze się jakoś wybitnie i łatwo go rozplątać jak już to zrobimy. Splitter wyposażony jest w dodatkowy ruchomy odcinek znany z dokanałówek. Pozwala on spiąć kabel pod szyją co zmniejsza ryzyko przypadkowego pociągnięcia za kabel i równocześnie poprawia trzymanie słuchawek w uszach(przynajmniej moich). Ze słuchawek kabelek wychodzi przez gumowe odcinki elastyczne. Na ich zewnętrznej stronie znajdziemy logo producenta, od wewnątrz rozróżnienie kanałów. Na lewym odcinku jest wypustka umożliwiająca rozpoznanie lewej i prawej słuchawki po ciemku. Same słuchawki są wykonane z czarnego plastiku wysokiej jakości, zewnętrzna, widoczna część jest koloru srebrnego, wydaje mi się że jest metalowa, ale nie mam pewności. Na końcu mamy srebrny grill z siateczki. Jakość wykonania ogólnie jest bardzo dobra. Słuchawki są ciekawie zaprojektowane, nie są krzykliwe a przez to można je założyć równie dobrze do garnituru jak i do dresu. WRAŻENIA Z UŻYTKOWANIA Izolacja – jaka izolacja to przecież pchełki, zdarzają się modele które chociaż odrobinę izolują, należą do nich np AXE IV i C470e to pchełki które stabilnie i pewnie siedzą w uszach. W przypadku c500e nie czuję się aż tak zintegrowany ze słuchawkami, wyczuwam w przeciwieństwie do c470e różnicę pomiędzy dociśniętymi palcami do uszu a noszonymi bez tego. Może to wina moich uszu, nie wiem. Zaletą jest to że nigdy mi nie wypadły, więc konstrukcja jest kompatybilna z moimi uszami. Pchełki to pchełki więc wszelkie outdoorowe odsłuchy sobie odpuściłem, osobiście uważam że tego typu słuchawki nadają się tylko do odsłuchu w cichych warunkach lub dla osób które po prostu z pewnych przyczyn nie mogą korzystać z dokanałówek. Ok ale jak to gra? Otóż 90% pechełek nie nadaje się do słuchania muzyki to moje zdanie. Te nie powodują krwawienia moich uszu a to duży sukces. Cresyn w dziedzinie pchełek wydaje się być bardzo doświadczonym producentem i wiedział co robi wypuszczając C500e. Bas – pojawia się potrawi dać o sobie znać, myślę że biorąc pod uwagę konstrukcję jest on niezły, jest bardzo dobrze kontrolowany, nie wylewa się na średnicę, jest szybki. Mimo wszystko brakuje mu zejścia poniżej 60-70 Hz ale to typowe dla wszystkich pchełek. Ilościowo jest go dla mnie odrobinę za mało na touchu na ONE X po equalizacji w sam raz. Po dociśnięciu słuchawek do uszu bas jest bardzo mocny i nisko schodzi, ale niestety nie o to chodzi w pchełkach… Średnica – jest ona najbardziej wysuniętym pasmem w tych słuchawkach. Określiłbym ją jako neutralną, na pewno nie jest ona ocieplona ale z drugiej strony nie brzmi sucho, ma fajną barwę, wokale brzmią dość blisko i przyjemnie, gitary mają właściwy wydźwięk. Nie gubi się w natłoku instrumentów i dźwięków. Średnica w C500e to ich największy atut, potrafi podołać trudnym zadaniom odegrania wielu dźwięków i równocześnie oszukania ucha że grają z różych miejsc i odległości. Góra – cofnięta względem średnicy ale jest jej nieco więcej niż basu. Wybrzmiewa bardzo ładnie, nie gubi się ale potrafi być przysłonięta średnicą. Mogłaby troszkę bardziej błyszczeć, czarować. Jest dobra jak na pchełki ale nic ponad to. Przestrzeń i napowietrzenie dźwięku są świetne typowo dla pchełkowych konstrukcji. C500e grają bliskimi wokalami z oddaleniem instrumentów, wyraźnie czuć planowe rozłożenie dźwięków i ich zwiewne brzmienie. Brakuje tylko tła basowego… Cresyny grają szeroko, potrafią nawet zagrać lekko z tyłu, za to wgłąb niezbyt. Doskonale spisują się jeżeli chodzi o szczegółowość dźwięku, żadne pchełki które miałem w uszach nie mają do nich startu pod tym względem. Dobrze zgrywają się z Taczką 4 generacji, jednak brakuje mi cały czas basu, z drugiej strony na HTC basu jest wystarczająca ilość, ale cały czas brakuje mi zejścia, dociążenia, czegoś do czego przyzwyczaiły mnie doki, z drugiej strony średnica tutaj szczególnie ta touchu brzmi bardzo bardzo poprawnie. Dla kogo zatem nowe Cresyny? Wg mnie przede wszystkim dla osób o których wspomniałem na początku czyli dla tych którzy nie mogą używać, bądź nie lubią dokanałówek. Dla osób słuchających muzyki rockowej, z wokalami, do popu, może nawet klasyki. Czy dla miłośników brzmień elektronicznych? Myślę że nie, chociażby Sennheisery MX470 oferują cieplejsze, bardziej dociążone brzmienie kosztem szczegółów i neutralności przekazu, takie brzmienie bardziej sprawdzi sie w muzyce klubowej czy cięższej elektronice. Czy warto? Jeżeli akceptujesz brzmienie nowych Cresynów i szukasz dobrych pchełek o świetnym wykonaniu albo pomysłu na prezent(ukłon w stronę opakowania) – zdecydowanie warto. 2 Quote
WojtekC Posted May 28, 2012 Report Posted May 28, 2012 To w tej chwili obok Mx980 moje ulubione pchełki, są na tyle dobre aby być alternatywą dla mistrza(980). Quote
Moderator kurop Posted May 28, 2012 Author Moderator Report Posted May 28, 2012 pchełki jak pchełki są jak dla mnie dziadowskie z zasady ale te cresyny nie powodują krwawienia z uszu, po prostu da się ich słuchać i za to je cenię, za tą kasę są naprawdę dobre, a z takim pudłem są świetne na prezent. 1 Quote
bob2000 Posted May 29, 2012 Report Posted May 29, 2012 (edited) Orientuje się ktoś jak wypadają te Cresyny na tle Panasonic hje-350? Poszukuję jakiś przyzwoitych słuchawek do Sansa Fuze v1, miałem już kupować panasy (muzyka metal/rock/pop). Edited May 29, 2012 by bob2000 Quote
4ndr3 Posted May 30, 2012 Report Posted May 30, 2012 Jednego mi zabrakło, kabelka w oplocie jak w AXE IV... muszę skoczyć do D@rksid3'a ich posłuchać. Quote
Moderator kurop Posted May 30, 2012 Author Moderator Report Posted May 30, 2012 to posłuchaj sobie c510e przy okazji, fajne są Quote
Play Posted December 18, 2012 Report Posted December 18, 2012 To w tej chwili obok Mx980 moje ulubione pchełki, są na tyle dobre aby być alternatywą dla mistrza(980). serio jest taka mała różnica midzy nimi a mxami? mam je od wczoraj, kupiłem po odsłuchach w gdańskim mp3store. zauroczyły mnie od razu z nokią grają bardzo fajnie, w psy transach i electro basu jest akurat, świetnie się sprawdzają w klasycznej. brakuje basu w dnb czy innych gatunkach, które rzucają mięsem, ale mi to nie przeszkadza. w końcu to pchełki sprawdzałem na szybko z kilkoma grajkami, z zipem zagrały najlepiej (lepiej, niż taczem 4, nano 7g czy sony F) Quote
MrBrainwash Posted December 18, 2012 Report Posted December 18, 2012 Zgadzam sie z Kuropem odnośnie pchełek ogólnie. Ta konstrukcja jest ograniczona z założenia, może grać przyjemnie, ale pchły za 500-1000zł to nabijanie ludzi w butelkę IMO. Tak więc ja się nie dziwię że mogą być alternatywą dla MXów. Quote
Play Posted December 18, 2012 Report Posted December 18, 2012 Zgadzam sie z Kuropem odnośnie pchełek ogólnie. Ta konstrukcja jest ograniczona z założenia, może grać przyjemnie kwestia tego, co kto potrzebuje. ja nie mogę nosić doków, z małymi nausznikami dziwnie się czuję, więc wróciłem do pcheł, z czego, na chwilę obecną, jestem zadowolony Quote
MrBrainwash Posted December 18, 2012 Report Posted December 18, 2012 Wiesz pchły za 100zł to nie jest zły wybór, szczególnie jeśli dobrze grają, a doków nie można nosić. Lecz w większych cenach to przestaje być opłacalne na maxa. Swoją drogą doki potrafią zagrać bardzo dobrze, ale co z tego jak coś mi w uchu siedzi i dziwnie się czuje... Teraz wyznaje zasadę aby mieć awaryjne doki "aby grały" w drodze nie czuje różnicy między dobrymi modelami za 100zł a za 300zł. Pewnie customy by się spodobały, ale to kolejna burżuazja 1-2kzł+. Jakby były jakieś customy za 300zł to bym się pewnie skusił Quote
Play Posted December 18, 2012 Report Posted December 18, 2012 a jak widzisz, ludzie jednak kupują customy ja sam więcej, niż dałem na te cresyny, nie dam za pchły, bo nie potrzebuję uniesień dźwiękowych w terenie. ot tak, żeby mi coś fajnie pogrywało w uchu w terenie, a żebym tylko słyszał, co się dzieje wokół Quote
Jankus Posted December 23, 2012 Report Posted December 23, 2012 A jak mają się Cresyny do Vedii SRS300 pod względem brzmieniowym? Quote
Jankus Posted December 23, 2012 Report Posted December 23, 2012 Czyli warto rozważyć przesiadkę z Vedii na Cresyny. Quote
mihalo Posted February 2, 2013 Report Posted February 2, 2013 Może to głupie pytanie, ale jak mają się do słuchawek dodawanych do iRivera T10 jeśli ktoś pamięta jeszcze bardzo dobrze mi się na tamtych słuchało w trakcie biegania a ciekaw jestem czy tutaj podobnie się nie zawiodę Quote
petrelli Posted October 26, 2015 Report Posted October 26, 2015 Gdzie je kupić panowie? Wszędzie są niedostępne Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.