Jump to content

Sansa Clip+ ... bateria


Recommended Posts

Cześć!

 

Przed zakupem następcy mojego Sony NWE507 naczytałem się sporo o Sansie Clip i Clip+ - spotkałem najróżniejsze, zwykle bardzo negatywne informacje, dotyczące czasu działania Sansy Clip+ na baterii.

Wg niektórych źródeł na oryginalnym oprogramowaniu Clip+ miał trzymać nawet 2-5 h przy odtwarzaniu z karty pamięci, wg innych maksymalnie 7-8 ... przede wszystkim przez takie wypowiedzi użytkowników kupiłem ostatecznie model Clip+ 4 GB, a nie 2 GB.

Część osób pisało, że korzystanie z RockBoxa okupione było krótszym czasem "na baterii", wg kolejnych ... było odwrotnie :)

 

Jasne było dla mnie, że tak duże różnice wynikały pewnie częściowo z różnic sprzętowych (serie produkcji, różny czas zakupu) - ale i programowych.

Ponieważ oprogramowanie oryginalne Clip+ zmieniło się nieco od chwili jego powstania (podobnie zresztą świetny, choć dla mnie zdecydowanie mniej wygodny w obsłudze Rockbox) - postanowiłem przetestować odtwarzacz i podzielić się z Wami tą informacją, pewnie kilku osobom przyda się w trakcie wyboru nowego odtwarzacza ...

 

'Przesłuchiwałem' zawsze ten sam, zapętlony utwór - zawsze przy takiej samej głośności (w RockBoxie oznaczona jako -30), bez modyfikacji ustawień dźwięku (standard), z podpiętymi słuchawkami - chodziło mi o powtarzalność warunków testu (tylko to daje w miarę sensowny wynik).

 

Odtwarzacz zakupiony w grudniu 2010

Sansa Clip+ 4 GB

RockBox 3.7.1

oryginalne oprogramowanie 01.02.15

Region (wpływa na głośność): Ameryka (nie Europa)

Odtwarzany utwór: Aterciopelados - El Estuche (mp3, 160 kbps, 44 KHz)

 

Wyniki:

Clip+ oryginalne oprogramowanie, z karty pamięci: 12 godzin 5 minut

Clip+ oryginalne oprogramowanie, z pamięci wewnętrznej: 14 godzin 40 minut

Clip+ oprogramowanie RockBox, z karty pamięci: 16 godzin, 22 minuty

Clip+ oprogramowanie RockBox, z pamięci wewnętrznej: 16 godzin, 55 minut

 

Mi ten mini-pseudo-teścik pomógł o tyle, że już zamówiłem kartę pamięci (Transcend microSDHC 8 GB class 6) i muzykę odtwarzać będę tylko z niej (w pamięci wewnętrznej pozostawię kilka książek audio, ich nie zmieniam tak często). W tej chwili każde podłączenie grajka do komputera dla zgrania nowych utworów to automatyczne ładowanie (nie ma możliwości wyłączenia go) - a ponieważ nie doładowuję baterii prawie nigdy zanim się nie rozładuje, ze zmianą muzyki musiałem czekać zawsze do 'najbliższego rozładowania'. Teraz dla dodania czy usunięcia muzyki wkładam kartę z grajka do czytnika w komputerze, a Clip+ ładować będę gdy zajdzie potrzeba (od momentu, w którym prosi o ładowanie, aż do pełnego naładowania) - bateria powinna przeżyć dzięki temu znacznie dłużej. Teoretycznie baterie litowo-jonowe nie mają dużego efektu pamięci ... ale jedynie teoretycznie ... osobiście wolę dbać o nie jak najmocniej ...

 

Pozdrawiam,

Wojtek

Edited by WojtekJ
Link to comment
Share on other sites

Wojtku ciekawy wynik stosunkowy, bo to w tym momencie ma największą wartość. Według mojej wiedzy bezpieczne rozładowanie waha się w granicach 15%, ale dużo zależy też jak układ widzi dopuszczalne minimalne napięcie i w którym momencie decyduje o końcu.

 

Najbezpieczniej zostawić sobie mały margines a nie czekać do offa. Rozładowywać warto rzadko dla przywrócenia elektronice baterii poprawnego widzenia pojemności. W międzyczasie doładowywuj ile chcesz. ;]

 

Słuchawki zestawowe czy te które masz po nickiem?

Link to comment
Share on other sites

Twoja uwaga jest słuszna - sam ją stosuję i nie rozładowuję baterii 'do zera' jak w starych niklowo-wodorkowych czy niklowo-kadmowych akumulatorach - podłączam ładowarkę gdy sprzęt powoli woła o naładowanie (lub przy stanie 10-20% - wszystko zależy od sposobu wskazywania wyniku). Elektronika urządzeń dba też na szczęście o to, aby go nadmiernie nie rozładowywać. Ciekaw jestem jaka jest tu różnica pomiędzy RockBoxem, a oryginalnym oprogramowaniem - może dłuższy czas działania na baterii związany jest i z tym punktem (obniżenie w RockBox progu minimalnego)?

W razie 'nieużywania' litowo jonowych akumulatorów zawsze pozostawiam je naładowane na 40% - obydwie czynności wg moich obserwacji dają pozytywny efekt - wydaje mi się, że przy takim traktowaniu, działają dłużej niż podczas ciągłego doładowywania (sprawdzone przede wszystkim na laptopach). Oczywiście mogę się mylić, chętnie przeczytałbym kiedyś solidne porównanie takich zachowań dające jednoznaczne wnioski.

Czy 'cykl ładowania' (a każde ogniwo wytrzymuje ograniczoną ilość cykli) to zarówno ładowanie od 20% do pełna, jak i od 37% do 41%? Jeżeli tak jest, częste i krótkie doładowywania (przy zgrywaniu muzyki) nie byłyby zbyt pozytywne ...

 

Słuchawek zestawowych nigdy nie rozpakowałem, leżą gdzieś w szafie - nawet nie wiem jak grają.

Nie jestem audiofilem, nie mam nadmiernie czułego ucha - ale bazując na opiniach z Internetu myślę, że różnice jakościowe pomiędzy nimi, a dalej wymienionymi wyczułbym pewnie nawet ja :)

Używam teraz Sennheiserów MX500, Kossy KSC75 niestety wymagają reanimacji (uszkodzony kabel słuchawkowy, działa teraz tylko jedna słuchawka).

 

Pozdrawiam,

Edited by WojtekJ
Link to comment
Share on other sites

Ciekaw jestem jaka jest tu różnica pomiędzy RockBoxem, a oryginalnym oprogramowaniem - może dłuższy czas działania na baterii związany jest i z tym punktem (obniżenie w RockBox progu minimalnego)?

Przyznam, że trochę mnie to zaskoczyło. Nigdy tego nie testowałem bo nie miałem tak długo clipa ale obiegowa opinia jest taka, że RockBox zjada baterię szybciej niż firmowy program.

 

Czy 'cykl ładowania' (a każde ogniwo wytrzymuje ograniczoną ilość cykli) to zarówno ładowanie od 20% do pełna, jak i od 37% do 41%? Jeżeli tak jest, częste i krótkie doładowywania (przy zgrywaniu muzyki) nie byłyby zbyt pozytywne ...

Nie, cykl nie jest liczony z każdym, nawet minimalnym podładowaniem.

 

Słuchawek zestawowych nigdy nie rozpakowałem, leżą gdzieś w szafie - nawet nie wiem jak grają.

Nie jestem audiofilem, nie mam nadmiernie czułego ucha - ale bazując na opiniach z Internetu myślę, że różnice jakościowe pomiędzy nimi, a dalej wymienionymi wyczułbym pewnie nawet ja :)

Używam teraz Sennheiserów MX500, Kossy KSC75 niestety wymagają reanimacji (uszkodzony kabel słuchawkowy, działa teraz tylko jedna słuchawka).

Chodziło mi tutaj o wpływ oporności przetwornika na akumulator. Na ksc zapewne podgłaśniasz mocniej i szybciej aku schodzi :) (co w teście nie miało znaczenia)

Link to comment
Share on other sites

czasy na rb zmieniały się zgodnie z postępami prac, dlatego początkiem trzymał rzeczywiście te kilka godzin. teraz jest już stable i trzyma trochę ponad 15h w moim przypadku, przy normalnym użytkowaniu (z kartą, flac, ogg, mp3, dosyć głośno). wg sandiska na of ma trzymać do 15h, ale wiadomo, że to trochę naciągnięte wartości. a co do rb to po prostu niektóre porty są lepiej zoptymalizowane i jak widać potrafią robić lepsze przebiegi na baterii niż of, co powinno tylko cieszyć :)

Link to comment
Share on other sites

No to dobrze wiedzieć, że się tak pozmieniało.

 

Oczywiście mogę się mylić, chętnie przeczytałbym kiedyś solidne porównanie takich zachowań dające jednoznaczne wnioski.

Cała potrzebna wiedza z cyklu szybkie, miłe i w pigułce: :)

http://www.apple.com/pl/batteries/

http://elektronikab2b.pl/technika/3822-akumulatory-szybkie-i-bezpieczne-ladowanie

http://h10025.www1.hp.com/ewfrf/wc/document?cc=pl&lc=pl&dlc=pl&docname=c01864981

 

Każdemu polecam przeczytać.

Link to comment
Share on other sites

baterie litowe nie mają efektu pamięci i nie lubią być rozładowywane

 

do dziś pokutuje przekonanie (czytaj: mit) powstałe za czasów baterii NiCd (i nieaktualne już przy bateriach NiMH) że akumulatorki można ładować tylko jak się rozładują...

 

jeden cykl ładowania akumulatorka litowego to "jedno ładowanie o 100%", czyli może to być przykładowo 5 doładowań 80->100% (razem dadzą 100) i dopiero będzie się to liczyło jako jeden cykl ładowania

 

rozładowując za każdym razem akumulatorek litowy możesz co najwyżej przyspieszyć jego utratę pojemności (jak przesadzisz), poza tym akumulatorki litowe same z siebie tracą pojemność (używane czy nie) i tak ogólnikowo mówi się że po 2-3 latach same z siebie mają 80% pojemności...

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Dzięki za rady i podanie rzeczowych źródeł.

Przyznam, że czytałem już różne artykuły na ten temat, jednak moje 'sposoby traktowania baterii' były mieszanką zasad dotyczących baterii litowo-jonowych i niklowo-wodorkowych (kierowałem się nawet nie tyle mitami, co własnym widzimisię :) ). Wydawało mi się, że ładowanie od 'niepełnego rozładowania' do 'maksymalnego naładowania' będzie korzystne (na podstawie obserwacji i doświadczeń własnych) - wygląda jednak, że tak nie jest i się po prostu myliłem ...

Co do przechowywania baterii dłużej nieużywanych nałądowanych do 40-45% .. na szczęście tę regułę stosowałem jak należy ... chociaż tę ;)

Najwyższy czas, aby postępować z li-ion i li-pol jak należy od początku do końca ...

Pozdrawiam!

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

Przy częstym/stałym użytkowaniu urządzenia proces -rozładuj do15-20% i ładuj do pełna też nie jest zły. Ja tak często właśnie robię, bo akumulator trzyma znaczny czas i nie potrzebuję w ciągu dnia podpinać do ładowarki. Doładowywanie "pomału" jest równie dobre. Teoretycznie przetrzymywanie właśnie dłuższy czas w stanie pełnego naładowania może być w jakimś stopniu niekorzystne.

Link to comment
Share on other sites

Ostatnio dorwałem uszkodzoną sanse clip v1, nie włączała się - powód oczywisty, przylutowałem kabel od akumulatora i śmiga. Postanowiłem na rockbox'ie zrobić test baterii przy zapętlonym utworzę, lecz w dwóch różnych metodach kompresji. W foobarze prze konwertowałem z flac'a, niby do mp3 192kb/s (w praktyce wszyło 225kb/s) oraz ogg q6 192kb/s (w praktyce znowu 201kb/s), głośność -30 i wyniki:

mp3 11h31min

ogg 11h33min

, a niby ogg jest prądożerne, na dniach zamierzam zrobić jeszcze porównanie do flac'a(choć lubi się często zawieszać odtwarzacz na tym formacie).

Link to comment
Share on other sites

oo... ładny wynik

 

ogg było szczególnie prądożerne kiedyś, kiedy nie istniał zoptymalizowany dekoder (i układy montowane w odtwarzaczach miały trochę mniejszą wydajność niż dziś), potem różnica między MP3 i OGG stopniowo się zacierała...

 

... może jak będzie przez weekend chwila zrobię - tak z ciekawości - test na iriverze T20

Edited by KHRoN
Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy