Jump to content

Brainwavz M1


soulreaver

Recommended Posts

BRAINWAVZ M1

 

Zdjęcie0053.jpg

 

 

Minęło sporo czasu odkąd rozpocząłem karkołomne poszukiwania doków, które swym brzmieniem będą choć częściowo przypominały nauszne Sennheisery HD438. Większość doków których było mi dane wysłuchać (półka cenowa 100-200pln), nawet nie zbliżyły się do wzorca dźwięku jaki sobie wybrałem. Głównym problemem było to że większość słuchawek dokanałowych na Polskim rynku ma zbyt dużo basu i do tego jest on słabej jakości. Czytając recenzje różnych słuchawek na zagranicznych forach natrafiłem na M1. Zaryzykowałem i zamówiłem Brainwavz M1 prosto z Hong-Kongu za $39,50 ...

 

 

 

Miesiąć później...

 

Otrzymałem paczkę. Po rozpakowaniu moim oczom ukazało się eleganckie grafitowe pudełko z tłoczonym napisem Brainwavz. W środku znajdują się: tipsy w trzech rozmiarach, biflange, etui na słuchawki oraz słuchawki oczywiście. Cały zestaw w stosunku np. do skromnego pudełeczka RE-2 prezentuje się iście królewsko. Ciekawostką jest to że M1 są to defacto Visang R02 na ohm-owych sterydach (Visang 20ohm, M1 32ohm) brandowane przez Brainwavz.

 

 

Made in China...

 

Tak dumnie głosi duży napis z tyłu pudełka. Szczerze mówiąc nie tego się spodziewałem po słuchawkach z Chin. Ich jakość jest w mojej ocenie bardzo wysoka (nadspodziewanie wysoka). Cały przewód jest w metalowym oplocie pokryty śliskim elastycznym tworzywem, sprawia wrażenie solidnego i taki jest w istocie. W czasie użytkowania wychodzą na jaw wady i zalety tego rozwiązania; Kabelek ten ma tendencję do plątania (szczególnie w kieszeni :)). Natomiast jeśli już uda nam się założyć słuchawki okazuje się że tzw. „efekt mikrofonowy” praktycznie nie występuje. Sama obudowa słuchawki wykonana jest do połowy z aluminium, natomiast tył jest z bliżej nie określonego czarnego tworzywa. Całość jest dobrze dopasowana, nie ma mowy o żadnych krawędziach, wystającym kleju czy innych tego typu niespodziankach. M1 są małe i mają dosyć dziwny kształt co może i wygląda fajnie ale jest sporym utrudnieniem przy wyjmowaniu słuchawek z uszu (nie ma za co chwycić).

 

 

 

To co najważniejsze...

 

Na wstępie muszę nadmienić że nie jestem audiofilem, po postu mam trochę większe wymagania co od dźwięku niż przeciętny słuchacz. Mam nadzieję że wybaczycie mi brak fachowego słownictwa i inne wpadki. Odtwarzacze które posłużyły mi za źródło dźwięku to Samsung s8500 Wave oraz Iphone 3gs. Cały odsłuch był prowadzony z zamontowanymi Comply T-400, ponieważ od kąd włożyłem je do uszu już żadne tipsy mi nie pasują ;]. Słuchawki były wygrzewane przez 48h ale nie zauważyłem żadnych zmian dźwięku po tym procesie. Wygląda na to że są to słuchawki które grają tak jak powinny od razu po wyjęciu z pudełka.

 

Jako że w większości recek umieszczane są tytuły materiału odsłuchowego, ja też tak zrobię :) Jest to głównie Trance lub Vocal Trance w jakości (mp3 320 kbps lub flac):

 

  • Mesmerized - Clear for Landing (Simon O'Shine Remix)
  • Dj Tiesto - Adagio for Strings (Orginal mix)
  • Snow Patrol - Chasing Cars (Topher Jones & Blake Jarrell Remix)
  • Andain - Beautiful Things (Gabriel & Dresden Unplugged Mix)
  • Headstong ft. Tiff Lacey - Close Your Eyes (Dwight Van Man Remix)
  • Agulo feat. David Berkeley - Fire Sign (Freigeist Remix).
  • Bobina and Betsie Larkin - You belong to me (Orginal vocal mix).

 

 

 

S8500 wave (wyłączone EQ)

 

Po podłączeniu do fali, pierwsze co się „rzuca w uszy” to całkowity brak szumu.

Tony wysokie są wystarczająco szczegółowe, czasem leciutko przesłonione przez średnicę, nie kłują w uszy. Średnica jest mocno zaznaczona, wokale przestrzenne, nie są zbyt nachalne. Bas jest najmocniejszym punktem M1, jest on naturalny, nie rozdmuchany jak w przypadku np. Ne-6, kiedy trzeba schodzi nisko, nie zalewa reszty pasma i co najważniejsze nie rozrywa głowy... :) Najdziwniejsze jest to że mimo że są to słuchawki dokanałowe to grają "z powietrzem" a przynajmniej takie odnoszę wrażenie.

 

 

 

3GS (wyłączone EQ)

 

Znów nie szumi, a to niespodzianka... Wysokie tony zyskały na szczegółowości kosztem średnicy która znacznie się cofnęła. Bas co było do przewidzenia również stracił i jest go teraz trochę za mało nawet dla mnie. Zmienił się również jego charakter teraz jest więcej niższego a midbasu jest bardzo mało. Wygląda na to że nie są to słuchawki stworzone dla appla, oczywiście można się bawić EQ ale wiadomo że to już nie to samo.

 

 

 

Podsumowanie

 

Brainwavz M1 to w mojej ocenie bardzo „muzykalne” słuchawki, brzmią dobrze z neutralnymi bądź lekko ciepłymi playerami. Grają świetnie jako całość bez zbytniego faworyzowania którejkolwiek z częstotliwości. Gdybym miał je porównywać do innych mi słuchawek były by to właśnie HD438. Oczywiście 438 są lepsze w każdym elemencie (oprócz tłumienia) ale charakter brzmienia jest podobny. Szkoda że na Polskim rynku brakuje słuchawek tego typu w tym przedziale cenowym. Nie chcąc kupować słuchawek po drugiej stronie globu byłbym skazany na wybór między „subwooferami” Ne-6 a bardzo ciekawymi lecz praktycznie pozbawionymi basu RE-2.

Zdjęcie0056.jpg

Zdjęcie0078.jpg

Zdjęcie0080.jpg

Zdjęcie0081.jpg

Zdjęcie0082.jpg

Zdjęcie0083.jpg

Zdjęcie0085.jpg

Zdjęcie0087.jpg

Edited by soulreaver
Link to comment
Share on other sites

Dobra recenzja, troszkę krótka i za mało porównań i odniesień - jeśli miałbym się do czegoś przyczepić.

No i w złym dziale...

 

M1 nie słuchałem chyba. Miałem natomiast okazję ostatnio posłuchać Brainwavz Alpha i jak na słuchawki za $20 to grają po prostu rewelacyjnie. Nie spodziewałem się że słuchawki za 60zł mogą mieć taki balans tonalny i tak równe brzmienie.

Będę musiał poświęcić tym słuchawkom troszkę więcej czasu.

 

Za niedługo wychodzą także Brainwavz dual-armature - rebrand podobnie jak Fischer Audio DBA-002. Jedną ciekawszych informacji jest fakt zastosowania srebrnego kabla :)

Link to comment
Share on other sites

Dobra recenzja, troszkę krótka i za mało porównań i odniesień - jeśli miałbym się do czegoś przyczepić.

No i w złym dziale...

 

M1 nie słuchałem chyba. Miałem natomiast okazję ostatnio posłuchać Brainwavz Alpha i jak na słuchawki za $20 to grają po prostu rewelacyjnie. Nie spodziewałem się że słuchawki za 60zł mogą mieć taki balans tonalny i tak równe brzmienie.

Będę musiał poświęcić tym słuchawkom troszkę więcej czasu.

 

Za niedługo wychodzą także Brainwavz dual-armature - rebrand podobnie jak Fischer Audio DBA-002. Jedną ciekawszych informacji jest fakt zastosowania srebrnego kabla :)

 

Dziękuję za konstruktywną krytykę, to moja pierwsza recka więc wiedziałem że będzie potrzebna :) Rzeczywiście jest mało porównań ponieważ nie znam brzmienia zbyt wielu słuchawek, ale jestem na dobrej drodze żeby to nadrobić.

 

Co do działu, to możliwe że jest zły, ale zrobiłem tak jak jest napisane w poradniku pisania recenzji: http://forum.mp3store.pl/topic/27770-jak-napisac-recenzje-odtwarzacza/

[...]

5. Praktyka pisania recenzji

 

Recenzję można na forum umieścić jako:

wątek zawierający w pierwszym poście recenzję - najlepiej w dziale "ogólne" i wysłać PM-a do administracji z linkiem do wątku z recenzją, żeby ten został przeniesiony do działu z recenzjami [...]

Edited by soulreaver
Link to comment
Share on other sites

Miałem natomiast okazję ostatnio posłuchać Brainwavz Alpha i jak na słuchawki za $20 to grają po prostu rewelacyjnie. Nie spodziewałem się że słuchawki za 60zł mogą mieć taki balans tonalny i tak równe brzmienie.

Będę musiał poświęcić tym słuchawkom troszkę więcej czasu.

 

A to nie były proalpha? http://www.yourbrainwavz.com/proalpha.htm

Tutaj za czterdzieści dolców http://mp4nation.net/catalog/index.php?main_page=product_info&cPath=51&products_id=447

Mnie też się wtedy spodobały

Link to comment
Share on other sites

Patryk mówił że zwykłe - specjalnie się jeszcze go później dopytywałem

 

To jakbyś sobie kupował z jakiejś ameryki za 60zł... : P

Ja w minutę zapamiętałem, że miały całkiem OK bas i iście audeową górę, taką wyraźną, klarowną

Link to comment
Share on other sites

  • 5 months later...

Pierwszy dzień byłem zachwycony M1, bardzo przyjemne w obiorze. Jednak po przejściu pierwszego zauroczenia powiem, że nie są doskonałe. Są bardzo, bardzo ocieplone, co akurat dobrze się sprawdza w odtwarzaczu N2, tworzą razem dobrą synergię. Z clip+ też jest jeszcze w porządku, aczkolwiek jest to już typowo ciepłe granie tak jakbym z clip+ przesiadł się na Fuze. Basu jest bardzo dużo i mi też się podoba, nie jest natarczywy - gra misiowato, aczkolwiek ten w nuForce był lepiej kontrolowany i schodził niżej, była go większa ilość, ale właśnie tego niższego basu więc wydawał się mniej nadmuchany. Wysokie są bardzo fajne jak na tą klasę słuchawek (skończyły się czasy ep-630 prócz zestawienia z IFP nie grały tylko buczały :P ), z tym że jak kolega pisze potrafią być zasłonięte przez średnice. Średnica nie jest na pierwszym planie (raczej jest równo ze wskazaniem na robiące sie V ), ale to właśnie ona jest esencją tych słuchawek. Jest tak samo muzykalna jak w KSC75 (tylko tam była wypchnięta a tu jest cofnięta), to ona ociepla te słuchawki i z jednej strony można ją chwalić, że jest muzykalna - i to jak! Wokale są słodkie, gładziutkie, naprawdę bardzo przyjemne, przyjemniej ich sie słucha niż na reszcie słuchawek. W wolnych i lekkich kawałkach gitary urzekają swoim brzmieniem i magią, szczególnie gitara klasyczna czy akustyczna, natomiast w szybszych kawałkach są takie papkowate, to jest właśnie największa wada tych słuchawek, która wyklucza je w metalu/mocniejszym rocku, no chyba że znajdziemy źródło wystarczająco analityczne, nie mam niestety możliwości posłuchać ich na nano czy touch, podejrzewam, że byłoby znacznie lepiej.

 

Podsumowując słuchawki bardzo fajne by się cieszyć muzyką i wokalami, zamiast rozkładać ją na czynniki pierwsze. W wolnych klimatycznych kawałkach potrafią czarować, natomiast wysiadają przy szybkich zagrywkach.

 

Mogę je polecać spokojnie do N2 czy chłodnego ipoda, natomiast do clip+ raczej dla fanów ocieplonego dźwięku, taki relaksujący trans na clip+ w nich to poezja. :)

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...

Witam,

Mam takie pytanie. Poszukuje słuchawek do Sony S639f. Zastanawiam się właśnie nad Brainwavz M1, a Brainwavz proAlpha. Które z nich lepiej wybrać do tego playerka?

Dodam tylko, że lubię jak słychać w utworach bass, który jednak nie wchodzi na średnie i wysokie tony.

Dzięki za pomoc! PZDR!

 

edit: Obecnie używam EP630 i chciałbym coś co będzie od nich zauważalnie lepiej grało.

Edited by sqchy
Link to comment
Share on other sites

Napewno zagrają lepiej pod kazdym względem od epek, zaczynajac od lepszej izolacji.

W epkach bas jest jak karton w m1 jest on głębszy i schodzi niżej

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...

Od siebie mogę dodać że połączenie V39+M1 niszczy moje Grado Sr80 w prezentacji sceny i basu , co ciekawe gra to nie jakoś mocno ciepło, powiedzmy gładko i z bardzo lekkim ciepełkiem bez sybilantów, ale bardzo szczegółowo, nie jest to zestawienie dla bassheadów ,ale dla ludzi kochających dokładny bas z dobrym zejściem .

Edited by Robert73
Link to comment
Share on other sites

Wypada dobrze nie jest jakaś nachalna ,ale przejrzysta daję się wyłapywać tło nagrania, to co dalej jest w miksie , ja osobiście lekko ja podniosłem w Eq o +1 na 1,4 khz (wide) , lekko dałem też na samej górze +3 na 11,7 khz (wide), reszta bez zmian , problem jest tylko że nowe płyty sa tak skopane dźwiękowo że wszystko wyłazi (np. nowa S.Grzeszczak to papka zlana w jeden zbity sound), bas jest raczej twardawy ale ma zejście do 30 hz (sprawdzone), z Sony X jest cieplutko , góra taka pod HD650 , bas jest większy i mocniejszy , potrafi czasem wejść na średnice(przy podbitych nagraniach), scena bardzo ładna jak na 129zł to wręcz super, aha z Iriverem T60, Z5 ,czy E2 to tak nie zagrało z jak z V39 , różnica jest dość mocna, pozdrawiam.

 

Tylko nie odbierajcie że z sony to lipa , co to to nie np.dub, ambient na X wypada pięknie z powodu większej sceny niż V39 oraz bardziej ciepłego basu , po prostu na tych dokach Sony czasem jest zbyt miluśki przydałoby się więcej drapieżności, poza tym oba zestawienia są świetne z niedużym + dla V39 .

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Witam , M1 pograły mi juz 50 godzin i .... z V39 jest już spora różnica w stosunku do Sony, obecnie nie słucham ich na Sony tylko na Vedii :P , jest lepiej w każdym paśmie , basik jest szybki i ładnie uderza bez podbicia na midbasie , średnica neutralna nie ma podbicia 6-8 khz brak sybilantów :D , góra dobra może talerze ciut schowane ale słyszalne zadowalająco , taki Marek Biliński "Ucieczka z tropiku" to rewelacja na V39+M1,bardzo polecam to zestawienie , muszę spróbować jeszcze innych tipsów , czy HED16 nadadzą się wg.was do Brainwavz ?

Link to comment
Share on other sites

stwierdzam ze m1 nie pasuje do iriver t60 (chlodny grajek) :) dzwiek malo dynamiczny, malutko basu, choc fajne wysokie tony. doskonale wykonanie. gdyby beta mialy takie wykonanie jak m1 to bylyby sluchawkami wspanialymi, a tak to sa bardzo dobre :)

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

stwierdzam ze m1 nie pasuje do iriver t60 (chlodny grajek) :) dzwiek malo dynamiczny, malutko basu, choc fajne wysokie tony. doskonale wykonanie. gdyby beta mialy takie wykonanie jak m1 to bylyby sluchawkami wspanialymi, a tak to sa bardzo dobre :)

 

Co do wykonania M1 to jest mały update; prawa słuchawka rozpadła mi się na dwie części jakieś pół roku temu. Odesłałem chińczykom i przysłali nowe :).

Edited by soulreaver
Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

M5 doszły ,opisuje jak graja po 5 godzinach na Sony X , cóż jest to zupełne inne granie niż M1 , tamte są ciepłe z wysuniętymi wokalami i niezłym basem ( niskim) , M5 są bardziej płaskie na średnicy nie faworyzują aż tak wokali , bas tutaj bardzo duzo zależy od tipsów, ja używam single z rozmiaru L (w M1 z kolei rozmiar M ), M1 w uchu leżą kablem do góry ,M5 w dół , bas jest silny szczególnie midbas mocno uderza , dość twardo i z impaktem ( M1 ma ten basik miękki i przyjemny) , czasem w złych realizacjach może nachodzić na średnicę, wyższa średnica jest wyraźna ale nie taka jak w Grado ,daję sporo szczegółów i wybrzmień , sama góra jest wyraźna zdecydowanie gra lepiej niż w M1, jest nawet lepsza niż w moich SR80, separacja bardzo dobra łatwo się da wychwytywać poszczególne instrumenty , bije na głowę M1 które są typowo relaksujące stawiają na złagodzenie i odpoczynek dla ucha przy zachowaniu dobrego dźwięku , scena z racji lepszej separacji na korzyść M5 , są nieco skuteczniejsze od M1 z racji 16 ohm i 103 db ( 32-114 w M1) , ciekawe co poprawi wygrzewanie bo słychać że mają potencjał i są dobrym wyborem do lekko ocieplonych playerków.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
  • 1 year later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy