Jump to content

v-Jays


Majchiochywgroch

Recommended Posts

Wstęp

 

 

Słuchawek marki Jays, model V, otrzymałem do testów od Sonus Mobile, za co chciałbym serdecznie podziękować.

 

Jak to wygląda, jak również się nosi?

V-Jays'y otrzymujemy w eleganckim, choć prostym opakowaniu. Słuchawki widzimy od razu przez "szybkę" na podgląd. Czy opakowanie mi się podoba? Nie wiem, nie o to chodzi przy zakupie słuchawek. W opakowaniu znajdują się, o dziwo, słuchawki, przymocowane zipem do czarnej, gustownej pianki. Poza tym standartowo: przedłużkę do zdecydowanie zbyt krótkiego, bo tylko pół metrowego kabla i zapasową parę gąbek. Czy to dużo? Zdecydowanie nie. W tej cenie poza dźwiękiem oczekuję również czegoś więcej. Jaką dogodnością był by tu choć mały, welurowy futeralik. Trudno, nie ma. Nie jest to przecież wielki minus dla tych słuchawek.

Po odpakowaniu naszym oczom ukazują się ładne, zbudowane z matowego, świetnej jakości, czarnego plastiku. Błyszczące logo firmy na szczęście nie rzuca się w oczy. Pałąk jest sztywny, a od strony głowy pokryty cienką, bardzo miłą w dotyku gąbeczką. Pałąk się składa, co zdecydowanie ułatwia przenoszenie V-ek. Słuchawki dosyć mocno dociskają głowę, jednak nie w takim stopniu, żeby z niej nie spadały. Mi zdarzało się to bardzo często. Musiałem poprawiać ich ułożenie na głowie, ale to może jest spowodowane moim bujnym owłosieniem. Regulacja pałąka odbywa się "na czuja" i to trochę martwi. Motyw z ząbkami, gdzie słyszę kliknięcie i mam ustawione tak, jak chciałem zdecydowanie bardziej mi podchodzi. Do tego trzeba dodać również trudność w połapaniu się między stronami, bo oznaczenie "Left" i "Righ" umieszczone są w złym, mało widocznym miejscu. Słuchawki mimo wszystko nosi się wygodnie i przyjemnie. Nie są duże, ani toporne, więc nosząc je na szyi zapominamy, że w ogóle się tam znajdują. To za sprawą tego, że są lekkie i dyskretne, nie rzucają się w oczy. Pół metrowy kabel jest o połowę za krótki, co przeszkadza, bo musiałem założyć odtwarzacz na szyję za pomocą rzemyka, bo bez stosowania przedłużki nie mam szans włożyć go do kieszeni.

Jak to gra?

 

Od razu po wyjęciu z pudełka i podłączeniu ich do źródła wiedziałem, że to jest to! A kolejne dni obcowania z v-Jays' ami tylko mnie w tym utwierdziły.Po pierwsze bas. Mocny, dynamiczny i nisko schodzący. Dobrze skontrolowany. Taki, jaki być powinien. Jest go dużo, ale nie wylewa się, nie zakrywa innych pasm. Szczegółowość zabija. W praktycznie każdej piosence, której słuchałem przecież setki razy doszukałem się nowych szczegółów, kruczków. Scena jest bardzo duża, instrumenty pięknie rozstawione. Średnie tony stoją na wysokim, chociaż nie bardzo wysokim poziomie. Są trochę z tyłu, jakby oddalone. Wokal przypadł mi do gustu, chociaż z reguły nie zwracam na niego zbyt dużej uwagi. Perkusja. To w tych słuchawkach najbardziej mi się podoba. W połączeniu z potężnym basem brzmi to znakomicie. "Moby Dick" Led Zepp, czy choćby wstęp do "The Prisoner" Maiden'ów powala mnie na kolana. Ale to dlatego, że zawsze byłem fanem mocnej perkusji i to jej najbardziej chciałem, i chcę dalej, słuchać. Słuchając ich nie mogę przestać się uśmiechać, a momentami, nie wiem dlaczego, śmiać. Mój przyjaciel stwierdził to samo. Nie mógł wyjść z podziwu, jak to gra! Stwierdziliśmy obaj, że cena, jaką musimy zapłacić za V-ki nie jest przesadzona. Zdecydowanie opłaca się wyskubać 250 zł. Dla dźwięku, dla banana na twarzy.

Słowo podsumowujące:

 

Świetne słuchawki, które na rynku portable bez wątpienia zrobią wielką karierę. Bo na to zasługują. Pomimo kilku minusów, takich jak rozsuwanie pałąka, krótki kabel, opłaca się je kupić. Dla tego dźwięku... Kilkoro moich kolegów stwierdziło tak samo. Cena? Hmm, myślę, że jest wysoka, ale nie przesadzona i bez wątpienia się opłaca. Jestem pewien, że na święta je sobie sprawie, bo mnie zachwyciły. Was również zachęcam do kupna, jeśli poszukujecie dyskretnych, małych, świetnie brzmiących nauszników.Jeszcze raz chciałbym podziękować Sonus Mobile za użyczenie Jays'ów do testu.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

szkoda, że nie ma zdjęć. trochę za mało akapitów, przez co tekst się zlewa. imo lepiej, że jest krótki, bo po prostu się go czyta i tyle :)

 

a v-Jaysy bym bardzo chętnie sprawdził, myślę, że wyparłyby ksc75. zwłaszcza jestem ciekaw basu, co do lekko schowanej średnicy, to raczej mi nie przeszkadza... kiedyś trzeba będzie posłuchać.

Link to comment
Share on other sites

Słuchawek użyczonych do testu sam używam na co dzień i przyznam, że już się trochę na nimi stęskniłem :-)

Chciałbym zwrócić uwagę, że w ramach trwającej obecnie promocji cena v-JAYS jest niższa i wynosi 199 złotych.

 

Dziękuję za recenzję i pozdrawiam.

 

PS

Dobre zdjęcia zamieścił w swojej recenzji Azahiel:

http://forum.mp3store.pl/topic/64008-v-jays/page__p__643040__fromsearch__1#entry643040

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy