Jump to content
Oferta specjalna MP3Store.pl - Słuchawki dokanałowe i akcesoria KINERA, QUEEN OF AUDIO i CELEST nawet do 25% taniej! ×

Metroseksualizm


Rolandsinger

Recommended Posts

W temacie nie chodzi oczywiście o domniemywaną przez niektórych prowokację, lecz o jasne sformułowanie pytania: czy na przeciągu kilkunastu lat odkąd moja skromna osoba była w wieku pierwszych klas LO się coś diametralnie zmieniło na obszarze obyczajowości, kultury, percepcji takich wymiarów jak męskość-kobiecość?

 

Uczciwie należy przyznać, że w dobie dorastania czymś zupełnie naturalnym, fizjologicznym jest wzmożone zainteresowanie swoim ciałem, higieną, aparycją i wszystkim tym, co od zawsze było domeną kobiet, a nie facetów. Kształtowanie się tożsamości seksualnej jest także procesem złożonym, trwającym czasem kilka lat, które w okresie juwenilnym obfitują w różne sensacje na płaszczyźnie emocjonalnej związane z odkrywaniem świata społecznego, a zwłaszcza płci przeciwnej.

 

To zrozumiałe, że w owym okresie z jednej strony poszukujemy wzorców tożsamości płciowej, a z drugiej chcemy wykreować się na jak najbardziej atrakcyjny obiekt seksualny dla płci przeciwnej. Często jednak kończy się to wielkim fiaskiem z powodu błędnie zdefiniowanych założeń w kwestii tego, czym tak naprawdę jest męskość i co się w nas podoba dziewczynom.

 

Sam doszedłem do tego znacznie później niż w wieku maturalnym, jednak zanim to nastąpiło, nie mogłem się pogodzić z myślą, że laski wolą straszych ode mnie facetów. Długo nie mogłem znaleźć wyjaśnienia tego fenomenu sprowadzając moją egzegezę do płaszczyzny aksjologicznej: "lecą na kasę".

 

Niemniej dziś, z perspektywy dekady, wiem, jak bardzo się myliłem...i kwestie materialne nie mają z tym wiele wspólnego.

 

Tymczasem obecnie eskalacja parcia na styl metro-homo jest dla mnie zdumiewająca, a konsekwencje tego faktu mogą być bardziej tragiczne niż się wszystkim współczesnym magom marksizmu społecznego wydaje.

 

A może jestem w błędzie?

0f8c6297db23247c54fb96f4.jpg

74947626.jpg

b9a0d4efde2decfecf1b3eca.jpg

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 194
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

za wikipedią:

Metroseksualizm, styl metro – zjawisko społeczne, styl życia upowszechniany wśród młodych mężczyzn przez współczesną kulturę masową, w którym szczególną rolę odgrywa skupienie na własnej cielesności, podążanie za modą, korzystanie ze zdobyczy kosmetyki, przywiązywanie wagi do własnej atrakcyjności – cechy dotychczas kojarzone z kobiecością. Z metroseksualizmem kojarzone są również takie cechy osobowości, jak wrażliwość i delikatność, ciepło i zdolność do empatii. Zainteresowania mężczyzny metroseksualnego skupiają się w dużym stopniu wokół sztuki i nauk humanistycznych, a aktywność sportowa ma na celu w większym stopniu zachowanie kondycji aniżeli przyrost masy mięśniowej.

 

Terminem metroseksualista po raz pierwszy posłużył się felietonista Mark Simpson, opisując stereotyp zakochanego w sobie mężczyzny, mieszkańca wielkiego miasta, konsumenta idealnego z punktu widzenia koncernów kosmetycznych czy odzieżowych. Mężczyzna metroseksualny w powszechnym rozumieniu to taki, który używa tylko markowych kosmetyków, często korzysta z usług kosmetyczki, stosuje manicure, żeluje włosy, odwiedza solarium, doskonale zna się na modzie, oraz regularnie usuwa owłosienie ze swojego ciała, ponieważ uważa je za zbędne. Antagonistyczny wobec metroseksualisty jest stereotyp macho.

 

Etymologia słowa metroseksualista może być zinterpretowana na co najmniej trzy sposoby:

 

* przedrostek metro- (tłumaczony jako "pomiędzy") może odnosić się do zatarcia różnic między płcią męską i żeńską w dziedzinie stylu życia i podejścia do własnej cielesności;

* ten sam przedrostek, kojarzony odruchowo z infrastrukturą miejską, może wskazywać, że zjawisko dotyczy mieszkańców wielkich miast;

* brzmienie słowa metroseksualista mogło celowo budzić skojarzenia z orientacją seksualną – przed upowszechnieniem się tego zjawiska dbałość o własną atrakcyjność przypisywano głównie gejom, ale mężczyzna metroseksualny nie jest homoseksualny, wręcz przeciwnie.

 

Za przyczyny upowszechniania się metroseksualizmu uznaje się konsekwentną politykę marketingową wytwórców produktów kosmetycznych i odzieżowych, prowadzącą do zwiększenia zainteresowania męskiej części populacji ich produktami. Często wskazuje się jednak także na zacieranie się ról, jakie we współczesnym społeczeństwie pełnią kobiety i mężczyźni, a co za tym idzie – uaktywnienie się u kobiet cech męskich, a u mężczyzn – cech kobiecych. Nie oznacza to, że mężczyźni metroseksualni porzucają cechy typowo męskie (jak stanowczość, demonstrowanie siły), lecz uzupełniają je cechami związanymi z uczuciowością.

Link to comment
Share on other sites

"sprowadzając moją egzegezę do płaszczyzny aksjologicznej"

 

Nie ma to jak lansik na inteligenta. Bez urazy, ale nie mam pojecia, po co ty niemal w kazdej swojej wypowiedzi, kazdym poscie, kazdym temacie uzywasz slow, ktore nadawalyby sie do pracy magisterskiej? Rozumiem, ze sa sytuacje, w ktorych wrecz nalezy tak mowic i pisac, ale nie non stop, zwlaszcza na forum, dotyczacym odtwarzaczy mp3 i sluchawek. Nalezaloby rozrozniac sytuacje, kiedy powinnismy uzywac jezyka potocznego, a kiedy naukowego. Rozumiem, jestes inteligentny i elokwentny, biegle poslugujesz sie swoim ojczystym jezykiem, ale bez przesady - nie nalezy tego tak epatowac na kazdym kroku.

Link to comment
Share on other sites

"sprowadzając moją egzegezę do płaszczyzny aksjologicznej"

 

Nie ma to jak lansik na inteligenta. Bez urazy, ale nie mam pojecia, po co ty niemal w kazdej swojej wypowiedzi, kazdym poscie, kazdym temacie uzywasz slow, ktore nadawalyby sie do pracy magisterskiej? Rozumiem, ze sa sytuacje, w ktorych wrecz nalezy tak mowic i pisac, ale nie non stop, zwlaszcza na forum, dotyczacym odtwarzaczy mp3 i sluchawek. Nalezaloby rozrozniac sytuacje, kiedy powinnismy uzywac jezyka potocznego, a kiedy naukowego. Rozumiem, jestes inteligentny i elokwentny, biegle poslugujesz sie swoim ojczystym jezykiem, ale bez przesady - nie nalezy tego tak epatowac na kazdym kroku.

 

...sprowadzając wyjaśnienie do płaszczyzny wartości. Tak lepiej?

 

A słowa "wyjaśnienie" użylem co najmniej 2x, stąd posłużenie się synonimem, po to w końcu one są.

 

Link to comment
Share on other sites

Ja chyba też jestem tradycjonalistą. Higiena, czystość, dobrej klasy niewidoczne kosmetyki tak. Ale farbowanie włosów w stylu Balayage, nadmierne eksponowanie wyglądu to nie dla mnie. To tak jakby wzmacniać cechy swojej osobowości za pomocą różnego rodzaju artefaktów, a siła jest wewnątrz (albo jej brak).

 

często korzysta z usług kosmetyczki, stosuje manicure, żeluje włosy, odwiedza solarium, doskonale zna się na modzie, oraz regularnie usuwa owłosienie ze swojego ciała, ponieważ uważa je za zbędne

 

Jakby odnieść się do cytatu - to jak taki facet chce coś zrobić przy samochodzie, w domu itd. - przecież szkoda mu będzie zarysowania rąk.

Moim zdaniem nie można przeginać i w 1. i w 2. stronę. Oczywiście super, że jest równouprawnienie, każdy może startować w dziedzinach, które były zachowane kiedyś tylko dla płci przeciwnej, nie uważam, by kobieta nie mogła być np. dobrym brygadzistą a facet zajął się dzieckiem jeśli kobieta ma dużo lepsze zarobki i któreś z rodziców musi się poświęcić. Ale moim zdaniem lepiej zachować jakąś różnorodność i ten podział (wyglądowy, co nie oznacza braku higieny, świeżości), chyba, że dążymy do homogenizacji i powstania jednej uniwersalnej płci. W tej różnorodności jest piękno. Nie mówię o jakimś stereotypie macho i prymitywizmie, ale takie "rozmemłanie" na dłuższą metę nie przyniesie nic dobrego. Już częstokroć nie można od tyłu poznać czy to facet, czy dziewczyna, bo np. gość ma tak obcisłe spodnie, jest tak chudy jak wieszak.

Link to comment
Share on other sites

Guest KHOT
nie nalezy tego tak epatowac na kazdym kroku.

1. Nie wypada drogi "panie polonisto" (rotfl) używać słów których się nie do końca rozumie w niedopuszczalnej dla nich językowo formie.

 

2. Niestety muszę się zgodzić z Rolandem, chociażby pamiętając praktyki pedagogiczne które jakiś czas temu odbyłem ucząc w kilku klasach liceum i technikum. Praktycznie 98,3% uczniów liceum i około 50% technikum to metro-boye ze starannie codziennie nażelowanymi fryzurami łączonymi często z solarium, bądź w przypadku braku żelu starannie pomalowane emo. Męska część młodzieży staje się pi*****owata, "wydelikacona".

 

3. Nieczęsto zaglądam na audiostereo, ale w komentarzach do jednego z artykułów pojawił się jakiś czas temu wymowny wierszyk:

 

Dawniej młodzian

w skórę odzian

ch**a miał jak jeża

i tym ch*jem, jak maczugą

napierdzielał zwierza.

A dzisiaj studencik

fiutka ma jak pręcik,

wychuchany, wymuskany mały instrumencik. :P

Link to comment
Share on other sites

No dobra KHOT, ale a-s czy audiohobby przyciągają normalnych facetów, tj. konserwatystów. Mp3forum wydaje się być już "delikatnie" na lewo, właśnie w kierunku emo/metro. Ja rozumiem, że to przywilej wieku, też miałem te 18-20 lat, ale na litość Boską, jak taki emo/homo ma obronić kobietę i dzieci (?) dając bandycie po gębie, skoro jest nawet bardziej wypomadowany od niej.

 

Jakie środki zaradcze należy tu podjąć, nie uciekając się do radykalizmu, np. w dowolnym ZK taki emo byłby najlepszą panienką, jaką zapianli tam od lat :) Po wyjściu pewnie nie byłby już emo/homo, ale trzeba przyznać, że to mało humanitarna metoda.

 

 

Link to comment
Share on other sites

A mnie ten temat co najwyżej rozśmieszył, bez obrazy :) Sam nie maluję się, nie obchodzi mnie moda, itp. ale ludzie... co taka dyskusja poza górą ewentualnego flejmu przyniesie. Przynależność do subkultur, czy podążanie za jakimś śmiesznym stylem jest sprawą prywatną danej osoby i ani posty na forum, ani wysyłanie emo do więzień (xDDD) tego nie zmieni.

Link to comment
Share on other sites

@Roland mam wrażenie że przyjąłeś postawę: "dorosłem - zrozumiałem, w końcu rozgryzłem psychikę kobiet".

Link to comment
Share on other sites

Nie wiem czemu służyć ma ten temat, ludzie jacy są tacy są i i tak tego nie zmienicie, zresztą to nie powinno was obchodzić

 

Mi się to przede wszystkim kojarzy z http://pl.wikipedia.org/wiki/Poprawno%C5%9B%C4%87_polityczna

 

Jest chyba taki trend w społeczeństwie, nie można mieć jaskrawych, kontrastowych wypowiedzi, własnego zdania, należy przyjąć postawę konformistyczną/przyjętą przez większość, najlepiej by nasze wypowiedzi nie wywoływały skrajnych reakcji, by wszyscy poczuli się uspokojeni. Mam takie nieodparte wrażenie, że trendy są gładkość/ułożenie, zachowania charakteryzujące się akceptacją wszystkiego, byle tylko nie doprowadzić do jakichś głośniejszych sporów. Proszę nie mylić kontrastowości, zdecydowania z agresją, brakiem tolerancji, ale co innego jest powiedzieć np. rozumiem, że coś istnieje, ale jestem na "nie", nie lubię tego, nie podoba mi się to. Ale coraz częściej w dyskusjach nawet tego typu wypowiedzi nie są mile widziane.

Link to comment
Share on other sites

2. Niestety muszę się zgodzić z Rolandem, chociażby pamiętając praktyki pedagogiczne które jakiś czas temu odbyłem ucząc w kilku klasach liceum i technikum. Praktycznie 98,3% uczniów liceum i około 50% technikum to metro-boye ze starannie codziennie nażelowanymi fryzurami łączonymi często z solarium, bądź w przypadku braku żelu starannie pomalowane emo. Męska część młodzieży staje się pi*****owata, "wydelikacona".

Musiałeś odwiedzać jakieś dziwne szkoły. W moim mieście (co prawda moje miasto to raczej ciemnogród - kamienujemy gejów i podobnych) jakoś nie ma wielu takich wybryków. Na pewno nie więcej niż 5% ogółu. I mają przesrane trochę (chodzi o szkołę). Chyba wiecie o co chodzi. Dodam, że moje liceum jest najlepszym w Tczewie i chyba okręgu. :D

Włosy na żel nie są jakoś specjalnie męskie, ale na pewno nie są wyznacznikiem metroseksualizmu.

Link to comment
Share on other sites

ok, obiecałem, więc wypadałoby obietnicę spełnić

metroseksualizm... jedno to definicja, zupełnie co innego praktyka.

mam prawie 19 lat, więc mój pogląd może być nieco... spaczony, ale nie w tym rzecz.

obserwując swoje otoczenie nie widzę zbyt wielu typowych metroseksualistów, za to wielu zadbanych (ale bez przesady) chłopaków.

to, że dbam o swoją higienę, uprawiam sport, układam włosy, używam perfum w codziennym życiu oznacza, że jestem inny?

to że ktoś wygląda tak, a nie inaczej, nie zawsze świadczy o tym, jaki jest naprawdę.

nie raz widzę w szkole chłopaków w ciasnych spodniach, koszulach z podwiniętymi rękawami itd... a po południu te same osoby w roboczych ciuchach w warsztacie z ojcem. zdecydowanie nie przychylnie byłby postrzegany w dzisiejszym świecie zarośnięty, nieuczesany, niechlujnie ubrany facet, którego jedynym zapachem jest zapach potu...

wiadomo, są skrajności, ale nie uogólniajmy aż tak bardzo, jeszcze nie jest to jakimś zagrożeniem dla ludzkości :D

Link to comment
Share on other sites

Zjawisko o ktorym tu mowimy jest ostatnimi czasy wyjatkowo nasilone, pod Warszawskimi domami centrum cięzko jest spotkac osobe ktora wyglada "normalnie" i niczym wyjatkowym sie nie wyroznia. Kazde booom i kazda moda ma swoje przywileje, ale odnosze wrazenie, ze w porownaniu do np:

-szerokich spodni

-golenia glowy an lyso

czy innych drobnych zmian dostrzegalnych przez ostatnie lata, metroseksualizm to aktor ktory nie ma wcale ochoty zejsc ze sceny.

Wydaje mi sie ze conajmniej od 5lat młodzież zaczela podazac w kierunku miejsca w ktorym ejst obecnie.. pojawila sie moda na biale obuwie, na ubranie dopasowane do sylwetki, przez dlugi czas modny byl "irokez" ale przede wzsystkim anjwieksze zmiany zachodzily w umyslach lduzi.

Nie wiem czy w wyniku narzekan kobiet, panowie postanowili byc bardziej ludzmi renesansu, pseudomyslicie, artysci, wzdychacze do gwiazd, wrażliwcy itp itd. POjawila sie moda na bycie indywidualista, niegdys..rzeczywiscie, kiedy ludzie praktycznie byli jedna wielka szarą masą.. osoba wyrozniajaca sie przykuwała uwage..wzbudzala zainteresowanei. Towarzystwo byc moze podpatrzylo ta zaleznosc i sami chcieli byc w centrum uwagi.. bo w koncu kto w niej byc nie lubi ;).

To wszystko to moje luzne przemyslenia ktora mam w glowie polaczone z wieloma innymi tematami ktorych przepisywanie tutaj zajeloby tygodnie.

Srednia wieku spedalonego chłopca typu metro to najczesniej nie weicej niz 18lat. Zazwyczaj z dobrych domow a przynajmniej takich w ktorych sa pienaidze. Imho to ludzie ktorzy niedoswiadczyli pelni zycia, neidoswiadczyli problemow. Owszem, gadaja sensownie, bywali za granica, ale tak naprawde sa ograniczeni i skrzywdzeni przez beztroski zywot.

Czemu sie na takich kreuja - nie wiem, wiem natomiast, ze kobiety zaczynaja dostrzegac i cenic na nowo "prawdziwych mezczyzn". Natury nie oszukamy. facet od tysiecy lat byl przywodca, zdobywal pozywienie, był twardy, silny i zdecydowany. Po ostatni dni swiata te slowa beda cechowaly prawdziwego faceta, a metrocipki beda nadal robily sobie zdjecia cyfrowka z dziubkiem na twarzy :)

Kiedys spotykalem sie z dziewczyna która byla apogeum kobiecosci pod kazdym wzgledem, ja staralem sie ladnie wygladac, pachniec, gdy przytylem pare kg - mocno marudzilem... Ona mi kiedys powiedziala, ze dobrze jezeli facet ma ctroche ciała, jest duzy, zdecydowany, ma swoje zdanie, a pachneic wcalee nie musi. Ja tego wtedy nie do konca to rozumialem. TEraz wiem, ze na szczescie pewne wartosci w relacji pomiedzy kobieta a mezczyzna nigdy nie ulegna zmianie. ;)

Link to comment
Share on other sites

<!--quoteo(post=543222:date=14.05.2009, 15:56:name=piorut)--><div class='quotetop'>CYTAT(piorut @ 14.05.2009, 15:56) <a href="index.php?act=findpost&pid=543222"><{POST_SNAPBACK}></a></div><div class='quotemain'><!--quotec-->Mi się to przede wszystkim kojarzy z <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Poprawno%C5%9B%C4%87_polityczna" target="_blank">http://pl.wikipedia.org/wiki/Poprawno%C5%9B%C4%87_polityczna</a>

 

Jest chyba taki trend w społeczeństwie, nie można mieć jaskrawych, kontrastowych wypowiedzi, własnego zdania, należy przyjąć postawę konformistyczną/przyjętą przez większość, najlepiej by nasze wypowiedzi nie wywoływały skrajnych reakcji, by wszyscy poczuli się uspokojeni. Mam takie nieodparte wrażenie, że trendy są gładkość/ułożenie, zachowania charakteryzujące się akceptacją wszystkiego, byle tylko nie doprowadzić do jakichś głośniejszych sporów. Proszę nie mylić kontrastowości, zdecydowania z agresją, brakiem tolerancji, ale co innego jest powiedzieć np. rozumiem, że coś istnieje, ale jestem na "nie", nie lubię tego, nie podoba mi się to. Ale coraz częściej w dyskusjach nawet tego typu wypowiedzi nie są mile widziane.<!--QuoteEnd--></div><!--QuoteEEnd-->

 

 

Myślę, że Kolega trafił w sedno problemu.

 

Ten brak przyzwolenia na wyrażanie poglądów, które oddają naturę człowieka od ponad 8 tys. lat nazywa się fachowo marksizmem kulturowym i jest urzeczywistnieniem idei Antonio Gramsci`ego sugerującej, by rewolucję komunistyczną przeprowadzać poprzez dokonanie przewrotu obyczajowego, mantalnego, (kontestacja i odwrócenie naturalnego porządku rzeczy) a wówczas rzeczywista rewolucja społeczna dokona się samoistnie. Obecnie żyjemy w czasach nieprawdopodobnego reżimu komunistycznego, a najsmutniejsze jest to, że niewielu zdaje sobie z tego sprawę, uważając poglądy Marksa za "naturalne i oczywiste".

Link to comment
Share on other sites

Dobrze, że powstał ten temat -dowiedziałem, że to zjawisko jest nazywane metroseksualizmem, bo wcześniej naprawdę bym nie wiedział.

 

Za 10-20 lat, gdy zmieni się sytuacja gospodarczo-polityczna na świecie związana z wyczerpywaniem się naturalnych zasobów naszej Ziemi nastanie era nowej kultury wśród młodzieży. Każda subkultura rodzi się i przemija, każda ma swoje wzloty i upadki. Dzieci kwiaty wybrzmiewały ile? 15-20 lat? Dajmy wyszumieć się i metro.

Link to comment
Share on other sites

TEraz wiem, ze na szczescie pewne wartosci w relacji pomiedzy kobieta a mezczyzna nigdy nie ulegna zmianie.

i dla tego nie przejmuję się tym, co teraz kreują media. prędzej czy później wszyscy z tego wyrastają, przynajmniej Ci Prawdziwi

Link to comment
Share on other sites

zdecydowanie nie przychylnie byłby postrzegany w dzisiejszym świecie zarośnięty, nieuczesany, niechlujnie ubrany facet, którego jedynym zapachem jest zapach potu...

Ja jestem zarośnięty i włosy mam na żelu, bo po prostu lepiej wyglądam. Nie dbam przesadnie o siebie, jak idę do kumpli to ubieram pierwsze lepsze ciuchy i ide. Natomiast do dziewczyn ubieram się elegancko i perfumuje. Dlatego nie uważam, że włosy na żelu czy pefrumy są oznaką metroseksualizmu.

Nie trawie takich ludzi miałem jednego w klasie i bardziej spedalonego faceta w życiu nie widziałem. Ale, że by pisać, że włosy na żelu to cecha charakterystyczna metroseksualizmu to chyba nie na miejscu.

Link to comment
Share on other sites

Nie rozumiem po co mieszacie do dyskusji o metroseksualizmie emo? Jezeli macie na mysli farbowanych anorektyków sluchających tokio hotel, to oni nie są emo. To są po prostu cioty. Posluchajcie sobie Sunny Day Real Estate, Husker Du, Rites Of Spring, czy chocby pierwszych płyt Jimmy Eat World. To jest prawdziwe emo, jako muzyka wywodząca się od hardcore punka, emo=emotional hardcore. Ludzie słuchający tej muzyki nie noszsą spodni rurek, różowych t-shirtów i farbowanych grzywek. Nie chcę rozpoczynac tutaj dyskusji na temat gatunków muzycznych, co od czego sie wywodzi, i jak sie nazywa. Po prostu uwazam ze umieszczając w dyskusji zwroty okreslające pewne style muzyczne (czy moze nawet czasami zyciowe), wypadaloby cos na ich temat wiedziec. To taki mało off-top w kwestii metro :)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy