Popular Post Karmazynowy Posted April 7 Popular Post Report Posted April 7 (edited) Poniżej moje wnioski z 2-tygodniowego porównania sprzętów jak wyżej. Disclaimer dla ludzi siedzących tylko w słuchawkach: opis charakterystyki głośników jest o tyle skomplikowany, że występuje dużo czynników, które na nią wpływają, czasem w znaczym stopniu: akustyka pomieszczenia, ustawienie, odległości (pomiędzy głośnikami, głośnikami a słuchaczem, głośników od ściany), ustawienia korekcji pomieszczenia w samych głośnikach a kończąc na sprzęcie towarzyszącym. Same Adamy grają inaczej z wbudowanego USB niż po analogu z np. Fiio K13 R2R czy Xduoo TA-22. Czasem zmiana ustawienia czy kąta o kilka centymetrów zmienia sporo. Kombinacji są setki i nie ma sensu się nad nimi rozwodzić. Kto się z kolumnami/głośnikami męczył ten wie. To, że u mnie grają tak a nie inaczej nie oznacza, że u Ciebie będzie tak samo. Akustyka to tak naprawdę część systemu dlatego sugeruję jeszcze bardziej ignorować to co piszą w necie (w tym to porównanie), zamówić samemu i posłuchać u siebie. Skupię się zatem na moich odczuciach, tak więc w skrócie: Adamy brzmią jak monitory studyjne, iLoudy brzmią jak głośniki konsumenckie. Od razu rzuca się w uszy wyższy poziom Adamów praktycznie w każdym względzie technicznym. A w detalu: Góra jest bardziej rozdzielcza, łatwiej wyłapać wszystkie szmery, talerze są wyraźniejsze. iLoudy trochę upraszczają temat, są przy tym znacznie ciemniejsze (bezpośrednie przepinanie z jednych na drugie daje ciekawy efekt, Adamy po iLoudach brzmią jasno a iLoudy po Adamach jakby ktoś światło zgasił). Wstęga ma jednak coś w sobie, budzi moje pozytywne wspomnienia z Staxów, czyli pewną swobodę i otwartość ale przy tym brak ostrości. iLoudy też nie są ostre, bo po prostu są przyciemnione. Mimo wysokiej jakości góry w Adamach , jest jej jak na mój gust trochę zbyt dużo. Średnica w Adamach bardziej przesunięta w górę, w iLoudach lepiej zaznaczona jej dolna część. W Adamach wydaje się bardziej neutralna, przestrzenna, lekko zdystansowana i z oddechem ale czasem potrafi odchudzić wokale. iLoudy mają ją bliższą i bardziej nasyconą, w iLoudach podoba mi się bardziej, choć dużo tu zależy od utworu. iLody mimo, że mają lepsze nasycenie i grubszy średni zakres to w wybranych kawałkach też potrafią zabrzmieć twardo, czasem ta bliskość zbyt atakuje ale na szczęśćie częściej daje frajdę. W Adamach wolałbym jednak trochę więcej masy bo ogólnie wolę gęstszą średnicę. Słuchałem również niedawno monitorów KRK i tam średnica wypadała podobnie do iLoudów, też była bardziej nasycona niż ta w Adamach. Bas w kwestiach ilościowych wychodzi podobnie, jakościowo wydaje się, że Adamy schodzą ciut niżej, iLody stawiają bardziej na średni i wyższy zakres co sprawia wreżenie lepszego wypełnienia. Ogólnie jak na tak małe paczki to faktycznie potwierdzę to co piszą w necie: bas w iLoudach jest zaskakująco obszerny i to jest plus. Na minus jednak i to spory - (i raczej nie jest to kwestia tego egzemplarza) w okolicach 50Hz, bass port w iLoudach nie wyrabia - wytłaczane powietrze hałasuje i furkocze. A, że siedzi się blisko to to słychać, nawet na umiarkowanej głośności. Czasem też zabezpieczenie odcina bas gdy natężenie jest zbyt wysokie (co sygnalizuje czerwona dioda). Ten hałas bassportu to rzecz, która moim zdaniem skreśla je w elektronice i muzyce z mocnym, niskim basem. Rozumiem, że to cena, którą płacimy za taki bas z tak małej obudowy. Sam wolałbym jednak aby były powiedzmy w rozmiarze Adamów i nie miały tego problemu. Być może większy rozmiar iLoud PRO to rozwiązuje. Adamy nie mają takich problemów, obudowa jest zamknięta z pasywnymi membranami i prędzej zaczyna hałasować samo biurko od wibracji. Scena to jak dla mnie największa przepaść. iLody potrafią lekko wyjść na boki, ale dźwięk jest raczej umiarkowanej wielkości, skoncentrowany przed słuchaczem. Adamy potrafią rysować scenę bardziej kolumnowo, dźwięk rozchodzi się jeszcze bardziej na bok ale przede wszystkim nabiera też wysokości, głębi i dystansu. Oczywiśćie tutaj ustawienie ma kluczową wagę i pewnie da się trochę pokombinować ale co bym nie wymyślił, Adamy zawsze wypadały w tym względzie lepiej. Zaskakującą scenę tworzą te małe klocki. Czy to oznacza, że Adamy totalnie zjadają iLoudy? No nie do końca niestety, wybór nie jest taki oczywisty. Adamy są dla mnie lepsze technicznie ale czasem ich większa neutralność, bardziej studyjny charakter może zmęczyć, zwłaszcza w średnio zrealizowanych utworach będą bardziej bezlitosne. Czuć moim zdaniem, że to sprzęt zaprojektowany do pracy. iLody prezentują podejśćie "easy listen", odpalamy i cieszymy się muzyką z rzadka denerwując bass-portem i zanim dojechały do mnie Adamy to uważałem, że technicznie wypadają całkiem dobrze jak na swój rozmiar. Tutaj do akcji wkracza EQ i niestety dla Mikrusów, po korekcji EQ (np. w parametrycznym Fiio K13 z NOS) potrafię zmiękczyć i wygładzić Adamy, które po takim zabiegu nadal prezentują wyższy poziom ale są trochę bardziej wyrozumiałe dla większości utworów. Ostatecznie Adamy zostały na moim biurku, choć zapewne nie jest to koniec poszukiwań. Przy okazji nie polecam słuchać Adamów bezpośrednio z ich USB, jak dla mnie są fabrycznie zestrojone za jasno. Pozdrawiam! Edited April 7 by Karmazynowy 9 2 Quote
HappyBlack Posted April 8 Report Posted April 8 Warto było czekać na taki wpis.. Bardzo, bardzo dziękuję za rzetelne podejście do tematu i uwzględnienie tylu różnych kwestii. Kosmos o sobie przypomniał, bo już miałem pytać, jakie są Twoje odczucia. Sam przymierzałem się do Adamów, tylko że ze względu na chęć zachowania porządku kablowego, miały grać po USB - jeśli tą drogą grają niezbyt przyjemnie, to czas zmienić strategię. 1 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.